- 2 days ago
Frania zastaje Małgosię siedzącą w domu, chociaż powinna być w szkole. Małgosia symuluje "przypadłości kobiece", żeby się wymigać od zajęć WF-u. Frania opowiada o swej strasznej nauczycielce i radzi Małgosi by stawiła czoła swym lękom. To samo radzi Maksowi, który boi się telewizyjnej gwiazdy zatrudnionej przy swej nowej produkcji. Gwiazdor dał kiedyś Maksowi – jako swemu asystentowi – nieźle w kość. Frania sama jest jednak mocno przerażona, gdy okazuje się, że jej dawna sroga nauczycielka WF-u uczy teraz córkę Skalskiego!
Category
📺
TVTranscript
00:00Ale Franka, ja nie rozumiem, dlaczego ten sprzedawca był dla nas taki niemiły.
00:06A daj spokój, kochana. Człowiek spokojnie czwartą godzinę przemierza dwudziestą szóstą parę budów, a ten idiota zaczyna się franować.
00:14Cześć, kochanie. Co ty nie w szkole? Jesteś chora?
00:17Ja wolę się nie zarazić, co ja wzięłam parę dni wolnego.
00:21Arbie, tak mi przykro. Ja buszuję po sklepach, a tobą nawet nie ma się kto zająć.
00:26Ja mogę się zająć panną Małgorzatą.
00:28Nie jestem chora. Mam tylko te dni.
00:32O, jest cała twoja.
00:35No i co z nią? Zarażę się?
00:36Jolka, a co świeci nocą na niebie?
00:39Czy neon?
00:40Sklep znajdzie wszędzie, ale nie rozwiązuj z nią krzyżówek.
00:43Kochanie, ale czy to już nie jest czasem czwarty raz w tym miesiącu?
00:48No i?
00:48To coś. Nie zdarza się co tydzień w przeciwnym razie wszyscy faceci wylądowaliby w zakonach, nie?
00:54Tak, ale w moim życiu towarzyskim niewiele by to zmieniło.
00:57Co ty kręcisz, moja klasia?
00:58Co? W szkole wszystko jest okej, z twoim chłopakiem też się nieźle układa.
01:04Aaaa, chce się wymiksować z WF-u.
01:08Mamy teraz gimnastykę.
01:09O, skarbie, ja wiem co ty czujesz. Te wszystkie liny, drążki, kozły, to jest okropne. Do tej pory mam obrzydzenie.
01:15I rozumiesz co czuję? Mogę zostać w domu?
01:18Wykluczone.
01:20Kochanie, uspokój się. Raz na jakiś czas trzeba po prostu zacisnąć zęby, włożyć na siebie trampki i pokonać własne lęki.
01:27No, tak, albo jak Franka podrobić usprawiedliwienie.
01:30Julka, chodź na tutaj.
01:33Odwróć się.
01:34Tak myślałam, przez twoją głowę widać na wylot.
01:39Tak?
01:40Julka, przestań, przecież ona nie ma naszej nauczycielki od WF-u.
01:45Skarbie, mówię ci, ja to miałam nauczycielkę.
01:47Kiedyś pojechaliśmy z całą klasą w góry na wycieczkę i moja WF-icka wzięła udział w konkursie drwali.
01:53Wygrała, ale ją zdyskwalifikowali.
01:56Za nieużywanie siekiery.
01:57Porzucił ją zimny drań, co saną sukien ślubnych miał.
02:10Nie miała dokąd udać się, jej świat zawalił się w ten skarski w dom.
02:16Kto w nim znalazła kąt, choć nie było łatwo, nie?
02:20Choć nie było łatwo, ona ma swój styl, co rozbraja wszystkich.
02:26Ona dobrze wie, ona muszą cić na mnie.
02:31Ona sposób zna, jak rozwawić bliskich.
02:35Ona ma swój wciek.
02:38Połno niaczania, niania, to zrania.
02:47Nadszedł niani czas, niania, frania, wita was.
02:53Kochanie, nie ma mowy, nie napiszę ci tego zwolnienia.
02:57Ale proszę cię, ona mnie nienawidzi.
02:59Zrobię wszystko, żeby mnie tylko ośmieszyć.
03:01To się nie namęczy.
03:02Odgryź sobie łeb, Adaś.
03:05Proszę cię, tylko na ten semestr.
03:07W następnym już będzie siatkówka.
03:08Ale kochanie, nie mogę.
03:10Jestem nianią, składałam przysięgę.
03:12Ale to łajsa, a trefl, ona nawet nie pozwala nam się malować.
03:15Żartujesz?
03:18Nie.
03:19Nie, no z tym naprawdę coś trzeba zrobić.
03:21Ja wiem, skarbie, jak to jest być fajtłapą bez makijażu.
03:25Wiedziałam, że mnie zrozumiałeś.
03:26Dobrze, dobrze.
03:28Wiem, zastosujemy mój ulubiony wybieg.
03:31Haluksy.
03:32A co to?
03:33Okrutny wynik noszenia ciasnych butów na wysokim obcasie.
03:36Nie wierzysz?
03:36Zapytaj mojego fryzjera.
03:38Powie ci, jakie to bolesne.
03:39Ona na mnie da rady.
03:41Ona będzie chciała sprawdzić.
03:42Musi być coś niewidoczne gołym okiem.
03:44Może coś z twoim biustem?
03:46Zamknij się, ty pryszczo hobbita.
03:49A co myślcie o ciężkiej depresji?
03:52Wywołanej poczuciem nieadekwatności i strachem przed śmiercią?
03:56Powie, kiedy ty wymyślasz takie rzeczy?
03:59Jak skaczę na skakance.
04:01Ja, Franiu, chciałbym mieć wolny przyszły piątek.
04:03Napiszesz mi usprawiedliwienie do pana Skalskiego?
04:06Ale chciałbym jakiś efektowny defekt, żeby można mieć na przykład opaskę na oku.
04:10Rozumiem, że w ten dyskretny sposób.
04:12Chcesz mi powiedzieć, koło radzie, że mnie potapiasz?
04:15Ależ skąd?
04:16Jestem miłośnikiem twoich wybryków.
04:18Należę po prostu do tych osób, które przyhamowują na autostradzie, patrząc na wrak.
04:24Zanim ruszę dalej w swoją radosną podróż.
04:27Siostra, tata pewnie się wścieknie, jak się dowie o tym usprawiedliwieniu.
04:33A Skot niby ma się dowiedzieć?
04:34Bo ja mu powiem.
04:38Chyba, że zrobimy mały deal.
04:40Ty, larwo!
04:41Jedno małe słówko, tacie, a przytrzasnęć się ten twój przedługi jezusz suwakiem!
04:46Nic nie widziałem!
04:47Nic nie słyszałem!
04:48Konrad, błagam cię, ja tu staram się pracować, tak?
05:04A ja natomiast w odróżnieniu od pana oddaję się mojemu ulubionemu hobbie.
05:09Panie Skarski chciał mnie pan widzieć?
05:10Aha, tak, tak, tak.
05:11Miałem dziwny telefon ze szkoły w sprawie Małgosi.
05:14Aha, jakiś korek, chyba coś się stało.
05:18Czy pani coś wiadomo na temat szmerów w jej sercu?
05:21Szmery w sercu, w sercu szmery, szmery, nie słyszałam.
05:24Aha, w takim razie Małgosia, symuluje, żeby nie pójść na lejce w głów.
05:27O, jakaś większa katastrofa.
05:29Pani na pewno nic na ten temat nie wie.
05:31Bez nożyc do cięcia blachy się nie obejdzie.
05:34O, Karolina, Karolina!
05:36Ha, Karolina, jak dobrze cię widzieć!
05:38Powinniśmy więcej czasu spędzać razem, wiesz?
05:40A tej co?
05:40Po stracie piątej klepki posywała się reszta.
05:44Max, rozwiązałam nasz problem z obsadą.
05:47Główną rolę zagra Tadeusz Kolasiński.
05:50A Tadeusz Kolasiński, uwielbiam go!
05:53Nie, nie sądzę, nie.
05:54Naprawdę? Dlaczego miałabym kłamać?
05:57Max, Kolasiński to jest żywa legenda.
05:59Zebrał dziesiątki nagród.
06:00Ludzie całują odlew jego dłoni w międzyzdrojach.
06:02Kupują sobie takie krasnale ogrodowe z jego podobizną.
06:06Zaczynałem karierę jako jego chłopiec na posyłki.
06:08Traktował mnie jak zero.
06:09Nie, no nie może być aż tak zły.
06:11Kiedyś zapomniałem wcisnąć cytrynę do jego herbaty.
06:14postanowił, że muszę przejść próbę ognia.
06:20Wiesz, no każde doświadczenie ma jakieś pozytywne strony.
06:24No jakie pozytywne strony?
06:25Miałem 20 lat, jak mnie szalenie spodpalił.
06:28Ale już pan nie ma 20 lat.
06:29Jest pan super szychą producentem.
06:32Aha, ale pozostałem łatwopalny.
06:34Jestem na takim etapie kariery,
06:35że to ja wybieram, z kim pracuję, prawda?
06:37Maks, samo nazwisko Kolasiński sprzedę nasz serial przed pierwszym klapsem.
06:44Biorę go.
06:45Tak, tak.
06:46Ha!
06:47Panie Skalski, to była świetna decyzja,
06:49przede wszystkim wymagająca dużej odwagi.
06:51Wie pan, ja to samo mówię, Małgosi.
06:53Po prostu musisz przezwyciężyć te demone.
06:54Musisz po prostu pokonać strach.
06:56Zaraz, zaraz, jak to, Małgosi?
06:58To pani coś wiera ta na tego WF-u?
06:59Już się uspokoiło i to jakiś idiota wjechał w latarnię.
07:03Co?
07:04Ja się tym zajmę, Małgosią też się zajmę.
07:07Kądziu, a ty przestań krakać, wiesz?
07:09Bo po prostu coś wykraczysz.
07:10Wreszcie ktoś wrąbie się w tą latarnię.
07:11Ja jestem racjonalistą.
07:14Nie wierzę w zabobony.
07:20Wyjątek potwierdzający regułę.
07:26Boże, obręcze!
07:32Stare, dobre obręcze!
07:34O rany!
07:35Jest i kozioł!
07:37To uwielbiałam bajbordniej!
07:39Co na nim robiłaś?
07:41Co?
07:42Nic.
07:43Teraz umrę ze strachu.
07:44Co jej powiesz?
07:45Kochanie, powiemy jej prawdę.
07:46Powiemy jej, że twoje serce jest bez zarzutu.
07:49No tylko nie to przecież, że ona mi nie da zaliczenia.
07:52Cztery minuty chyba każdy może wytrzymać na lekcji WF-u, prawda?
07:55No ale o czym ty mówisz?
07:56Przecież lekcja trwa 45 minut.
07:59Po pierwsze, nie przebieraj się tak szybko.
08:01Nie jesteś strażakiem, prawda?
08:03To ci zajmuje jakieś 12 minut.
08:05Potem możesz się zadeklarować, że idziesz po sprzęt.
08:07To ci zajmuje 13 minut.
08:12Boże, kiedyś naprawdę byłam w tym niezła.
08:14A czym stanęłyśmy?
08:1520 minut.
08:16Tak jest, 20 minut.
08:18Kochanie, potem zaczynasz szukać swoich szkieł kontaktowych.
08:22Zaraz, ale ja nie mam szkieł.
08:23I o to chodzi.
08:24Wiesz, kochanie, ile zajmuje znalezienie szkieł kontaktowych,
08:27które nie istnieją?
08:28Przepraszam, można?
08:3116 długich minut.
08:33A potem zostają ci cztery minutki, prawda?
08:37A cztery minuty skarbie, to chyba każdy może wytrzymać.
08:40Nawet gdyby WF-u uczyła go.
08:43Moja stara nauczycielka, ta prógwa ci musza.
08:45Proszę, proszę, proszę.
08:48Kogo moje piękne oczy widzą?
08:52Panna Franciszka Maj.
08:55Boże, pani ci muszek, w ogóle się pani nie posypała.
08:58Stopą peczek codziennie będziesz robić, będziesz tak jak ja wyglądać w moim wieku.
09:02Zaraz, zaraz, czy twoja stara pani od WF-u teraz mnie uczy?
09:05Tylko nie stara, Skalska?
09:07Wsiad jest malutki.
09:08O Boże, ani kroku dalej.
09:09Moje szkła kontaktowe, to panie...
09:11Ale dlaczego pani zmieniła nazwisko?
09:14Wyszłam za mąż.
09:16Za mężczyznę?
09:17Nie.
09:19Za super mężczyznę.
09:208% tłuszczu, ani grama więcej.
09:24Boże, to niesprawiedliwe.
09:25Pani wyszła za mąż, a ja nie?
09:28Ty jesteś mięczak.
09:30Ty zawsze byłaś mięczak.
09:31Ty w szkole byłaś mięczak.
09:32Ty teraz jesteś mięczak.
09:33I ty jeszcze do tego założyłaś sobie...
09:35...hodowlę mięczaków.
09:37Co to cię tu macie?
09:38Zaraz, zaraz, zaraz, zaraz, zaraz.
09:40A, szmery serduszku.
09:43Boże, chyba się popłaczę.
09:46Ej, ej, ej, ej.
09:47Zważaj na słowa, panno.
09:49Ej, ej, ej, ej, maj.
09:52Pani.
09:53Przepraszam, czy ta rozmowa będzie miała wpływ na moją ocenę?
09:57Nie, dziecinko, nie matrz się.
09:58Ty i tak nie zdasz.
10:00Za tydzień postawię ci piękną, dorodną pałę.
10:03Kochanie, nie denerwuj się.
10:05Zdasz ten test.
10:06Od tej pory to ja jestem twoim trenerem.
10:09Posłuchajcie, królewny, dam wam taki wycisk,
10:13że będziecie mnie błagać, żebym was dobiła.
10:17A ja uwielbiam te roboty.
10:19Pana, wszyscy chcę opuszczyć salem.
10:25Natychmiast.
10:26W tym budynku jest bomba.
10:28Grożą nam, że rozpoczną zdjęcia z tym ładunkiem.
10:31Aaaa!
10:33I co?
10:34Żadnej eksplozji.
10:35To gorzej niż bomba, to nie wypał.
10:40Mam, mam, mam, mam mi nie wyleżeć.
10:42A, a, a, a, a, a, a, a, a, a, a, a, a, a, a.
10:46A pan?
10:48To kto?
10:50Skalski, Maksymilian Skalski.
10:52A, ja cię znam.
10:53Tak, tak, mieliśmy okazję razem pracować.
10:55Ja byłem twoim pana asystentem.
10:58Przejdź mi kermat.
10:59A, nie, nie, pomyłka.
11:00Teraz jestem producentem.
11:03Z cytryną.
11:05Maks, mógłbyś to dla niego zrobić.
11:07Okej, ja pójdę.
11:09Blondy, stop!
11:11Blondy!
11:13A Blondy?
11:14Co robi tutaj Blondy?
11:17Współpracownica Maksymiliana Skalskiego,
11:18Karolina Lakińska.
11:20Lakińska.
11:21Miałem takich setki, wiesz,
11:23ale najbliższy czwartek mam wolny.
11:25Jestem w garderobie.
11:27Panie Skalski!
11:29Panie Skalski!
11:30Łał!
11:31Słuchaj, jednak czwartek mam zajęty, Blondy, wiesz?
11:34Pan Tadeusz Kolosiński, uwielbiam pana!
11:37No, to mamy wiele wspólnego.
11:40Ty jesteś moją partnerką na planie.
11:42A, nie, nie, ja żałuję.
11:43Frania Maj, niania.
11:44A, słuchaj, ty wiesz, że ja czasami mam takie wrażenie,
11:48że drzemie we mnie taki malutki chłopiec.
11:51Chciałabyś go odkryć?
11:53A, herbatka, ale w czym problem?
12:00To świetny facet.
12:02Tak, dziękuję za opinię profesjonalistki.
12:04Tak, bardziej jestem ciekawe spotkania z panią tą,
12:06kier, pik, puk, pak, ten, tref, tref.
12:10Bardzo dobrze.
12:11Udało mi się ją namówić na dodatkowy egzamin dla Małgosi,
12:14dlatego potrzebna mi będzie pańska karta kredytowa.
12:16Tak jest, ale zaraz, zaraz, no jak karta,
12:19przecież łapówkę daje się w gotówce, w kopercie.
12:22Przekupstwo, że też o tym nie pomyślałam.
12:24Skalski!
12:26Co?
12:27Skalski, ja dokładnie przeanalizowałem drugi akt.
12:31Ja, Tadeusz Kolasiński, nie mogę grać w faceta,
12:34który zamiast ze mną całe życie żyje w celibacie.
12:39No przecież jesteś świętym Wojciakiem.
12:40Święty Wojciech żyje w czystości, prawda?
12:42No, super.
12:43Tylko ciekawe, która babka będzie chciała to oglądać?
12:45Żadna.
12:46O, dzięki, dzięki.
12:48Nie gram w habicie, jasne?
12:50Nie, nie, nie, nie.
12:50Wejemyś co.
12:52Max, Max, z drugiej strony,
12:53skąd wiem, że święty Wojciech zawsze był księdzem?
12:55Nie byliśmy przy nim w każdym momencie jego życia.
12:58Jakby ktoś mnie szuka, to ja poszedłem się powiesić.
13:02Panie Skalski, panie Tadeuszu.
13:05No chodź, dziecko, chodź.
13:07Stop! Stop! Co to jest? Co to jest?
13:14To jest wiflak, Kowalska? To jest wiflak?
13:15To są gwiazdy?
13:18Emeryci lepsze układy robią od was.
13:29Koniec zajęć na dzisiaj.
13:32Proszę, proszę, proszę.
13:34Co my tu mamy?
13:37No, no, no.
13:39Prawie jezioro łabędzie.
13:43Prawie w komplecie.
13:47Ćwiczcie, łabątki, ćwiczcie.
13:50A ja idę do domeczku maj.
13:52Na kolacyjkę przy świecach z mężulkiem.
13:56Ba-pa-ra-pa-pa-pa-pa-pa.
13:58Wiesz, o czym mówię?
14:00O nie, przepraszam.
14:01Ty nie wiesz.
14:02Ty ćwiczysz.
14:04Ćwicz, ćwicz.
14:05Ćwicz, ćwicz, ćwicz.
14:13Okej, kochanie.
14:15Nie martw się, jeszcze jej pokażemy.
14:18Gotowa?
14:19Tak.
14:21Gotowa?
14:21Tak jest.
14:23Skalska, co ty tam ma mroczysz pod nosem, bo cię nie słyszę?
14:28Skalska melduje, gotowyż to zajęć.
14:30Dobrze, zróbmy to.
14:32Okej, okej, okej.
14:38Musimy potrenować.
14:43Myślę, że czas na herbatę.
14:50Już lepiej?
14:51Kończu, czy ja wyglądam na już lepiej?
14:53Czuję się, jakbym zaraz miała wykitować.
14:55Nogi w misce z wody, elektryczna poduszka na plecach.
14:58To nie jest najszczęśliwszy zestaw, jeśli się ma tego rodzaju przeczucia.
15:05Nienawidzę aktorów.
15:07Potrafię zepsuć najlepszy serial.
15:09Coś podać?
15:10Ginny z tonikiem, rum z kolą, szkocka z lodem, czysta.
15:14I wino.
15:14To co?
15:21Widzę, że niewiele straciłem.
15:29Kolesiński wpędzi mnie do grobu.
15:33On chce zagrać świętego Wojciecha, który zrzuca sutannę i mówi
15:36Jeśli mam wybór, męczeństwo lub kobiety, to gdzie tu jest zły uro?
15:41Taka prawda.
15:41No wie pan, też nie przypuszczałam, że demony przeszłości nas dopadną.
15:47Ja nie rozumiem, dlaczego ja w ogóle zatrudniłem tego piromana, tego socjopatę.
15:51Tak, to było naprawdę głupie.
15:53Bo u mnie to przynajmniej czysty przypadek z tą całą trefl.
15:55Co mi tu pani opowiada o trefl?
15:58Poza tym to nie jest liceum.
15:59Teraz jesteś super szychonianią.
16:01To ciekawe, dlaczego pan nie zwolni tego kolasińskiego.
16:05Może go pan skompromitować, będzie spalone w całej branży.
16:07No proszę nie używać słowa kolasiński i ogień w jednym zdaniu.
16:11No co się pan martwi? Najwyżej się pan trochę nadbęgli.
16:17Konrad, skądś z tym ogniem? Co to...
16:19Boże, nie można po prostu powiedzieć dzień dobry?
16:32Dzień dobry, ławątki.
16:35Nie mogłam się was doczekać, zwłaszcza ciebie, Maj.
16:37No pewnie.
16:39Co z panią jest? Naprawdę lubi pani patrzeć, jak dziewice cierpią?
16:43Jak dziewice? Tak bardzo.
16:45A zwłaszcza lubię te 20 sekund tuż przed omgleniem.
16:49Skalska.
16:50Egzamin składa się z pięciu części.
16:53Za każdą możesz dostać 20 punktów.
16:56Jak zrobisz, zaczynasz od sznura.
16:58A już.
16:59Sznura? Dlaczego od sznura?
17:00Coś nie tak?
17:01Kochanie, idź tam i pokaż na co cię stać.
17:04Głowa do góry, nie zapomnij oddychać i nie połam paznokci.
17:08Masz na to 45 sekund.
17:10Liczę czas.
17:12Tak.
17:12Dlaczego odsłora?
17:15Zdjęcia.
17:25Dlaczego odsłora?
17:27Dlaczego odsłora?
17:28Dlaczego odsłora?
17:29Nie, nie, nie, to jest dno, dno, dno, skanska dno, po prostu dno pompki natychmiast.
17:51Stapa niżej, głowa do góry, raz, raz, raz, raz, raz, raz, no, gratuluję, gratuluję, wysokie loty skalska, naprawdę wysokie.
18:03Ale chyba lepiej, prawda, skoczyć z wysokiego konia i nawet spaść z wysokiego, niż spaść z niskiego konia i wskoczyć najpierw na niskiego, Boże, chyba muszę to zapisać.
18:12Ty była z polskiego chyba równie dobra, jak u mnie z WF-u.
18:15O co pani chodzi? Dziewczyna ciężko pracowała i zasługuje na sprawiedliwą ocenę.
18:20Owszem, dlatego dostaję ode mnie sprawiedliwą zasłużoną pałę.
18:26O, i raz, raz.
18:29Wie pani co, że też takie coś jak pani uczy w szkole, naprawdę wstyd, powinna pani straszyć w domu wariatów, wie pani?
18:39A, a, a, co, za nie mówiła?
18:43O Boże! O Boże!
18:48Zakrztusiła się Pani!
18:50No ale to dlaczego Pani nie pokazała mi?
18:52Przecież jest taki specjalny znak, prawda?
18:54O Boże!
18:56A teraz, to wiem o co chodzi!
18:58O Matko! O Matko!
19:02O!
19:03Pani profesor, wszystko w porządku?
19:05Pierwsze!
19:06Uratowałaś mi życie Pani!
19:08Urat...
19:09O Boże, co ja mówię?
19:10Uratowałaś mi życie to straszne!
19:12Wiem!
19:14O!
19:15Na Pani okazję natychmiast się odwdzięczyć!
19:17Wiemy o czym my mówimy!
19:22I jak mi poszło?
19:23Kochanie, była świetna!
19:25Dostajesz piątkę!
19:26Nie!
19:29Szóstkę!
19:31Jezu, naprawdę?!
19:32Czemu mam, że mi nieźle poszło?
19:33Po prostu wiedziała!
19:35Po prostu ją zatkało!
19:42Po czterdzieste ósme!
19:44Żadnych zdjęć przed południem, a właściwie do południa!
19:49Po czterdzieste dziewiąte!
19:51Żadnych zdjęć do późnego popołudnia i po pięćdziesiąte!
19:54Chcę!
19:55Aha!
19:58Chcę tortu!
19:59O!
20:00Dobrze, zanim wyjdziesz, ja też mam do ciebie kilka małych próśb!
20:04Ty!
20:05To już!
20:06Ja!
20:08Od tej pory ja tu wydaję polecenia, a ty zachowujesz się profesjonalnie!
20:13Albo...
20:15Albo jesteś spalony!
20:18Blefuję!
20:27Sprawdź mnie!
20:34Dobrze, wiesz, że nikt tak nie zagra tej roli!
20:36Bo święty Wojciech to ja!
20:38A ja...
20:40to święty Wojciech!
20:41Nazywam się Adalbert!
20:42Z powołania zakonni!
20:43Bolesławie Chrobry!
20:44Otrzymasz koronę!
20:45A, panie Skalski! Dobrze, że pan jest!
20:47Dzwonił Linda!
20:48Pytał, czy dostanie habit, czy ma odpowiedź!
20:49Z powołania zakonni!
20:50Bolesławie Chrobry!
20:51Otrzymasz koronę!
20:52A, panie Skalski!
20:53Dobrze, że pan jest!
20:54Dzwonił Linda!
20:55Pytał, czy dostanie habit, czy ma odpowiedź!
20:57Bolesławie Chrobry!
20:58Otrzymasz koronę!
20:59A, panie Skalski!
21:00Dobrze, że pan jest!
21:01Dzwonił Linda!
21:02Pytał, czy dostanie habit, czy ma przenieść swój!
21:05Proszę, pani żartuje!
21:06Idziemy na wszystkie warunki, które proponuje Linda!
21:09A, cudowny facet!
21:11Tak!
21:12Panie Skalski, można?
21:13Tak!
21:14Panie Skalski!
21:15Na moment!
21:16Tylko, pani producencie!
21:17Bo...
21:18A, tak!
21:19Po prostu pomyślałem sobie, że przecież
21:21niektóre z tych moich próśb to moglibyśmy negocjować!
21:25Linda bierze dwa razy mniej!
21:28Okej!
21:29Wszystkie!
21:30Tylko to se zatrzyma!
21:32Aha!
21:33To cześć!
21:34Do jutra!
21:35Do jutra!
21:36Będę punktualną!
21:38Na planie!
21:39Cześć!
21:40Jesteście super zespołem!
21:42Cześć!
21:43Cześć!
21:44To morą!
21:45Cześć!
21:46Panowie, dziękuję bardzo!
21:48Pieniądze są u panny Karoliny!
21:50Zapraszam!
21:51Zapraszamy się bardzo wiarygodni!
21:53Dziękujemy!
21:55Dziękuję!
21:56Dziękuję panu!
21:57Panno Maj!
21:58Linda?
21:59No co?
22:00Mógłby kiedyś u pana zagrać!
22:01Tym bardziej, że słyszałam, że rzucił palenie!
22:03Panno Franiu!
22:04No dobra!
22:05A jeżeli już jesteśmy przy serialach o historii Polski
22:07to pomyślałam, wie pan, mogłabym zagrać Marysienkę Sobieską!
22:10Jeżeli już jesteśmy przy serialach o historii Polski, to pomyślałam, wie pan,
22:13mogłabym zagrać Marysienkę Sobieską.
22:16Ja znam na pamięć wszystkie jej kwestie.
22:17Prego, si, cin cin, cin, guaciento.
22:19Tak, ma pani na myśli chyba królą Bony.
22:22E?
22:23Mhm.
22:24Naprawdę?
22:25No tak.
22:26Żartowałam.
22:40No i jest czwarta B.
23:09Banda nieudaczników.
23:11No a ty maj, maj, patrz, patrz, patrz jakie tutaj miałaś włosy, matko.
23:14No co, robiłam się na Ostrowską z Lombardu.
23:17A co to jest, Jarosiński, tak? Daniel, co jego ręka robi tu u ciebie za dekoltem?
23:22No jak co, no przecież on był moim chłopakiem.
23:24No co ty?
23:25Naprawdę?
23:26Ten twardogłowy troglodypa?
23:30Nie, no nie był taki zły czasami, nawet się zastanawiam, czy...
23:34Czy co?
23:35E?
23:36No co ty przestań, zapomnij.
23:38No przestań, to kretyk jest.
23:40Znaczy kogoś, no taka w końcu nie jesteś tego, no...
23:43Kada.
23:44Kada.
23:45Kada.
23:46No kogoś takiego jak ty.
23:48Wiesz, bardzo niedobrze jest mieszać gatunki.
23:51Znaczy kogoś waffle z Forever.
23:53O go eveֵłem.
23:58Nore ikke Qué.
24:03Naprawdę?
24:04Nie ma.
24:05Znaczyk훈i.
Comments