Skip to playerSkip to main content
  • 21 minutes ago
Małgosia wraca ze szkoły wyraźnie zauroczona swoim nauczycielem – Kasandrem Tarockim. Maks zwraca na to uwagę i zleca Frani zbadanie tego problemu. Frania razem z babcią Apolonią udają się do szkoły. Tarocki jest pod wielkim wrażeniem Frani, która także nie jest wobec niego obojętna. Frania tradycyjnie zaniża swój wiek. Tarocki zaprasza ją na kolację. Frania wraca do domu i prosi Małgosię, aby ta pozwoliła jej na tę randkę. Po żałosnych błaganiach Frani, Małgosia w końcu się zgadza. Niania udaje się do apartamentu Tarockiego. Randka układa się znakomicie. Kasander jest bardzo romantyczny i życzliwy. Frania zostaje na noc. W międzyczasie Maksymilian Skalski nie może zasnąć, bo jest zazdrosny o ukochaną. Frania jest bardzo zadowolona ze swojego nowego związku. Niespodziewanie jednak Kasander zrywa z nią, bo jego psychlog sugeruje mu związać się z kimś starszym niż 28-latką. Frania jest załamana. Następnego dnia Kasander niespodziewanie pojawia się w domu Skalskiego. Frania ma nadzieję, że przyszedł ją przeprosić. Jak się jednak okazuje przystojny nauczyciel ma inne plany.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Pamiętaj, nie bądź ślepa.
00:04Twój ukochany to wysoki szatyn o siwych włosach.
00:09Franiu, teraz przeczytaj mi mój horoskop.
00:12Dobra, nie ma sprawy, Skorpion.
00:14Jutro rano obudzisz się.
00:17Super.
00:18Super.
00:19Przecież jeszcze nic nie przeczytałam.
00:20Usłyszałam jutro i obudzisz się.
00:23Dla mnie super.
00:26Franiu, wiesz,
00:27mój nauczyciel filozofii właśnie otworzył mi oczy.
00:32Nagle zdam sobie sprawę,
00:34że chyba tak naprawdę nigdy ich nie używałam, wiesz?
00:37A może ich w ogóle nie mam?
00:39A może wcale nie istnieje?
00:42Tak, tak, kochanie.
00:42Dzięki twojemu ojcu też się tak czuję.
00:44A wiesz, co jeszcze Paweł powiedział?
00:46Przepraszam, ty mówisz do swojego profesora po imieniu?
00:49No, ale tylko jak mnie zaprasza na kawę.
00:51Ty się umawiasz na kawę ze swoim profesorem?
00:54Ktoś tu się rozgadał.
00:57A pan tatuś już się zdenerwował.
00:58I po co, pani Jabłko-Kłapko?
01:03Pokojnie!
01:04Nic dziwnego, że ja się zdenerwowałem.
01:06Dojrzały facet i młoda, piękna dziewczyna,
01:08która kręci się wokół niego każdego dnia.
01:09Przecież pani doskonale wie, do czego to może doprowadzić.
01:12Według mojego doświadczenia?
01:14Do niczego.
01:15Pani pójdzie w tej chwili do szkoły Małgosi
01:17i porozmawia sobie z tym profesorkiem,
01:18któremu wiadomo, co w głowie.
01:20Dobra, spokojnie, panie Skalski.
01:23No niech się pan wyluzuje, ona ma 18 lat.
01:24No jak to będzie wyglądało?
01:26Dla mnie może mieć 35.
01:27I to też nie jest dużo.
01:30I idę z tobą.
01:32Muszę łyknąć nieco wiedzy.
01:35Póki co Czesław jest zadowolony
01:36z naszych stosunków,
01:38ale prędzej czy później,
01:39że chce mu się gadać.
01:40Porzucił ją zimny drań,
01:50co salon słuchim ślubnych miał,
01:52nie miała dokąd udać się.
01:55Jej świat zawadził się
01:56w dęb Skalskich dom,
01:59co w nim znalazła kąt.
02:01Choć nie było łatwo, nie?
02:03Chodź nie było łatwo.
02:04Ona ma swój styl,
02:07co rozbraja wszystkich.
02:09Ona dobrze wie,
02:11co ruszą ci w domy.
02:13Ona sposób zna,
02:15jak ją zbawisz bliskich.
02:18Ona ma swój wdzie.
02:19Dzień dobry, pan profesor Tarocki.
02:47Tarocki.
02:47Paweł.
02:50A nie wstyd panu?
02:51Taki dorosły mężczyzna
02:53wykorzystuje niewinną dziewczynę?
02:56Daje pan czasem korepetycje?
02:58Jest naturalnie.
02:59A papciu, dziękuję bardzo.
03:01Skocz na miasto, zabaw się.
03:02Tu jest stówka, ja płacę.
03:06Dobrze, tak czy siak.
03:07Panie profesorze,
03:08pan Skalski jest zaniepokojony
03:10pańskim nadmiernym zainteresowaniem
03:12jego córką Małgosią.
03:13Ja interesuję się wszystkimi
03:15moimi studentkami.
03:16One to po prostu czasami mylnie.
03:17Interpretuję.
03:20Zapraszam.
03:21Proszę.
03:22Niech pani zobaczy te liśniki.
03:26Kochany Tarotku,
03:28kocham cię Sandra.
03:29Trzeciś koszmar.
03:32Jedziemy dalej.
03:33Jesteś seksji.
03:34Kiedy się nie golisz, Filip.
03:41To ten z trzeciej ławki
03:42w obcisłym podkoszulku
03:44różowe kwiatki.
03:45Okej.
03:46Fantastycznie tańczy.
03:48Dzień dobry, panie profesorze.
03:50Dzień dobry.
03:50Co mamy zadane na jutro?
03:52Co mamy zadane na jutro?
03:54No sama pani widzi.
03:57Nie, nie.
03:57To jakieś szaleństwo.
03:58Już wszystko rozumiem.
04:00W takim razie rozumiem,
04:01że nie interesujesz się Małgosią.
04:03Ależ skąd?
04:04Świetnie.
04:05Przynajmniej sobie to wyjaśniliśmy.
04:06Dzięki.
04:07Mój Boże.
04:07Pracowałam.
04:08Pracowałam dwie minuty.
04:09Chyba pierwszy raz w życiu.
04:11Dzięki i do widzenia.
04:12Halo.
04:14Niech pani poczeka.
04:17Mój horoskop sugeruje,
04:19że powinienem dzisiaj spotkać
04:20cudowną brunetkę
04:23o czekolakowych oczek
04:25z praskim akcentem.
04:29Co żartujesz?
04:30Nie.
04:31Kiedy się urodziłaś?
04:3323 grudnia.
04:34Mama bała się,
04:35że nie zdążę na kolację
04:37wigilijną,
04:37więc specjalnie wywołała poród.
04:39Którego roku?
04:421980.
04:44Fantastycznie.
04:45Bo już mi to się wypasujemy.
04:46Wow.
04:47Może umówimy się razem
04:48na kolację, co?
04:49Na kolację?
04:50Chętnie,
04:51ale niestety nie mogę.
04:51Właśnie mam spotkanie
04:52z moim psychoanalitykiem
04:53dokładnie w tej sprawie.
04:56A sobota?
04:56Co powiesz o sobotę?
04:58A, sobota.
05:00Nie, sobota odpada.
05:03W sobotę zaczynają się wyprzedaże.
05:05Ja po prostu
05:07kocham ciuchy.
05:12Żartujesz?
05:13Nie.
05:14O mój Boże!
05:16Gdzie byłeś?
05:17O!
05:22O!
05:23O!
05:24O!
05:24Pa, pa, pe!
05:25Pa, pa, pe!
05:26Niedobry jest!
05:27Nie!
05:27Co ty robisz?
05:36Ciii!
05:36Oglądasz wenezuelską
05:38telenovelę w oryginale?
05:39Ciii!
05:40Stało się coś bardzo ważnego!
05:42Rozumiesz, co mówią?
05:43Nie, nie słowa.
05:46Płopka!
05:47Za każdym razem,
05:48kiedy myślisz,
05:49że osiągnąłeś już dno,
05:50ty pogrążasz się coraz bardziej.
05:52Nie każdemu było dane
05:53nauczyć się hiszpańskiego.
05:54biegając za kelnerami
05:57po uliczkach
05:58pampelów.
06:00Tak!
06:01Tak!
06:03Tak!
06:03Tak!
06:11Przepraszam,
06:12muszę
06:12iść umyć podłogę
06:14w pokoju Adasia.
06:15Masz na myśli ten pogód
06:16z poprzutą telewizją, nie?
06:18A,
06:18nie,
06:19mam na myśli
06:20podłogę
06:20w salonie.
06:21Zobacz.
06:22No,
06:24panno Maj,
06:25jak poszła rozmowa
06:26z nauczycielem Małgosi?
06:29Lepiej niż myślałam.
06:32Nie, no zaraz,
06:33zaraz,
06:33zaraz,
06:34zaraz,
06:34niech pani
06:34opowiada,
06:36no, co,
06:37jak.
06:38Nic,
06:38nie jest nią zainteresowane,
06:39za to jest zainteresowane
06:40mną.
06:41Co takiego?
06:43Spokojnie,
06:44pan Jaskalski,
06:45zaprosił mnie na kolację,
06:46ale jeszcze nie powiedziałam tak.
06:48Smusznie.
06:49Ale,
06:49ale też nie powiedziałam,
06:50nie.
06:51To jak ja mam to rozumieć,
06:52że pani nie odmówiła,
06:53tak?
06:53A powinnam?
06:55No, przepraszam,
06:56czy ja mam jakieś inne zobowiązania?
06:58Panno Maj.
06:59Panie Skalski.
07:01Co mam powiedzieć facetowi?
07:03Nie, nie mogę się z tobą spotkać
07:04na kolacji,
07:04dlatego, że co,
07:05że jestem zajęta?
07:06Przez kogo?
07:07Przez samą siebie?
07:08Ale o co chodzi?
07:09Okej,
07:10niech pan mi poda
07:10jeden sensowny powód,
07:12dla którego miałabym mu odmówić.
07:14Przecież to mi się wydaje oczywiste,
07:15ale koniecznie pani chce
07:17to usłyszeć z moich ustach.
07:18Proszę bardzo,
07:19to już mówię.
07:19koniecznie, tak?
07:20Dobrze.
07:23Dobrze,
07:23mi się wydaje,
07:24nie, już, już mówię,
07:25już, już.
07:26Mi się wydaje,
07:26że
07:27bynajmniej,
07:29znaczy według mnie,
07:31już,
07:33według,
07:35według mnie
07:37to może zranić Małgosię.
07:39Co Małgosię
07:40obchodzi
07:41moja randka
07:42starocki?
07:46Co?
07:47Dlaczego mi to zrobiłaś?
07:49Nienawidzę cię!
07:52Boże,
07:53co za dom.
07:54Nie daj,
07:54że Adaś
07:55porysował
07:55pańskiego dżipa.
08:01Przecież my nie mamy
08:02żadnego dżipa.
08:03panie,
08:04panie,
08:04panie,
08:05no waj!
08:08Och, panie.
08:11Otwiera się,
08:12wiem, że tam jesteście.
08:13Odejdź,
08:14Kolombo!
08:16Skarbie,
08:17skąd mogłam wiedzieć?
08:20Kotku,
08:21nic po tobie nie było widać,
08:22że zakochałaś się
08:23w twoim nauczycielu.
08:24A co miałam robić?
08:26Może chodzić
08:26w obcisłych sweterkach
08:28się do niego kleić,
08:29co?
08:29Przecież to jest
08:30takie żałosne.
08:31Młodzi,
08:32żadnego szacunku
08:33do tradycji.
08:34Kotku,
08:34błagam cię.
08:36Jeżeli nie chcesz,
08:37żebym się z nim umawiała,
08:38to po prostu
08:38mi to powiesz.
08:40Dobrze.
08:41Tak,
08:41nie chcę.
08:43Nie ma sprawy.
08:44Nie chcesz?
08:45Nie idę na żadną randkę.
08:46Wiesz dlaczego?
08:46Bo cię kocham.
08:47Zależy mi na tobie,
08:49a nie na nim.
08:49Kocham się.
08:50Też cię kocham.
08:54Głupalce.
08:57O Boże,
08:58błagam cię.
08:59Zgłuj się.
09:01O,
09:02kochanie,
09:03niedługo będę
09:04jedną wielką zmarszczką.
09:06Możesz mieć
09:07tryliony takich
09:08starockich,
09:09a ja...
09:10Ojejno,
09:16kurczę,
09:16frania.
09:18W sumie,
09:18to masz rację.
09:20Tobie jest o wiele
09:21trudniej znaleźć
09:22jakiegoś faceta.
09:24No bo ja
09:25to jestem młoda,
09:27ale ty...
09:29to jesteś już
09:30po prostu stara.
09:33No dobra,
09:35jak chcesz,
09:35to go sobie weź.
09:37Dzięki, pani.
09:39Dzięki.
09:40Panno Maja,
09:41to wciąż jestem.
09:42No i dobrze,
09:42jakie to uczucie?
09:43Okej.
09:55Będę się świetnie bawić
09:56i zapomnę o Maksie Skalskim.
09:58Spoguj, Maks.
10:05Spoguj.
10:06Siad.
10:07Siad.
10:09Maks?
10:10Ma na imię Maks?
10:11Maks.
10:14Przepraszam.
10:15Zajmie mu trochę czasu,
10:16zanim się do ciebie zbliżę.
10:17A, tak, tak.
10:18Ja znam ten typ.
10:20Tymczasem rozgość cię, proszę.
10:22Hej, Maks.
10:25Maks, do mnie.
10:25A ja zobaczę co i jak z kolacją.
10:34Okej.
10:35Fajne mieszkanie.
10:43Nie.
10:44Nic z tego nie będzie.
10:46Po prostu go przeproszę
10:47i wyjdę.
10:52Franiu, zrobiłem przepyszne spagę.
10:54A nie, nie, nie, nie.
10:55To by było niegrzeczne.
11:05No i co powiesz, Maks?
11:11Jesteś siwy?
11:15Nie wierzę.
11:19Nie no, to to już jest jakaś jazda.
11:21Białe czy czerwone?
11:25Różowe.
11:27Skąd to wiedziałem?
11:30Zanim tu przyszłaś,
11:33postawiłem ci tarotę.
11:36A, ciekawie.
11:38Twoje gwiazdy są teraz
11:40bardzo dogodnie ułożone.
11:41Wow.
11:43Tak, ale mam wrażenie,
11:44że mój lewy półksiężyc
11:46jest troszeczkę niżej
11:47niż mój prawy półksiężyc.
11:48To dziedziczne.
11:48Powiem to po mamie.
11:49Uroczo szczebiaczesz.
11:56Owo.
11:57Ja dawaj mi tyle winem,
11:58mogę tak północy.
12:01Cudownie.
12:03Słuchaj, może,
12:04może mogłabym ci jakoś pomóc.
12:06Skąd? Nie.
12:08Połóż się.
12:09Po prostu połóż się
12:16i nic nie rób.
12:19Okej.
12:19Co się gapisz, Max?
12:32Co się gapisz, Max?
12:42Może być tak z las z kanapy, Max, co?
12:46Max, wyłaź stąd.
12:49Powiedziałam, Max,
12:50złaź z kanapy.
12:52Kochanie,
12:53trójka na jednej kanapie
12:54to jedno za dużo.
12:58Max,
12:58zejdź z kanapy.
13:06Max,
13:07ożenisz się ze mną?
13:12Zawsze działa.
13:13Kochanie.
13:25Dobrze, dobra.
13:29Dajesz.
13:40Konrad.
13:43Konrad, śpisz?
13:45Nie, o tej godzinie zawsze planuję zamach na pańskie życie.
13:51Widziałeś może gdzieś ten popcorn do mikrofali?
13:55Widzi pan na paterze, na blacie taką torebkę z napisem popcorn do mikrofali?
14:03Widzę.
14:04Nie wykluczam, że to to.
14:07Dzięki.
14:09Aleś się rozgadał, teraz tu już na pewno nie zasniesz.
14:13Dobra, już nie.
14:15Znaczy, nie.
14:17Znaczy, nie.
14:19Znaczy, nie.
14:21Znaczy, nie.
14:23Znaczy.
14:25Znaczy.
14:27Znaczy, nie.
14:29Znaczy, nie.
14:31Konrad!
14:33Konrad!
14:35Czego?!
14:37Nie musiałeś się fatygować.
14:39Ja bym sobie sam dał radę.
14:41Sam dał radę.
14:49Co się stało?
14:51Nic, myślę tego pan nie ma.
14:53Kiedy ja nie mogę spać,
14:55Pan mnie w środku mnie tak zżera,
14:59że po prostu bebechy mi się odwiedza.
15:01Dobra, dobra, jestem zazdrosny.
15:03No!
15:05Wkurza mnie, że ona chodzi z innym facetem,
15:07spędza ten wieczór, chodzą po Nowym Świecie,
15:09ma się do niej uśmiechała.
15:11Ona do niego i to...
15:13Nie potrafię Ci tego wyrazić słowaniu,
15:15bo nie jestem w Tobie zakochany.
15:19Nie każdy wygląda dobrze od drugiej w noc.
15:21Zobaczmy.
15:23Zobaczmy.
15:25Zobaczmy.
15:27Zobaczmy.
15:29Zobaczmy.
15:31Zobaczmy.
15:33Zobaczmy.
15:35Zobaczmy.
15:37Zobaczmy.
15:39Po co?
15:40Maszita?
15:41Paff?
15:42Bo...
15:43Tego, bo...
15:44Noo...
15:46Noo...
15:49Paff?
15:50Baff?
15:52Co to, w ogóle dwójkę
15:53nie macie niczelecznego do roboty,
15:54niż oglądanie tej idiotycznej szmiry, co?
15:56Ależ przesada...
15:58No, jest problem.
15:59Diotary...
16:00idiotary komplett...
16:02No, no, noo...
16:03Widzę że ktoś wczoraj wrócił...
16:04Nie za wcześnie, noo...
16:05To był cudowny wieczór, panie Skalski.
16:08Paweł przygotował cudowne spaghetti,
16:10a potem obejrzeliśmy film na wideo.
16:12Wesele.
16:14Tytuł wskazuje na wszystko.
16:16Zamierza Pani się z nim spotykać?
16:18No pewnie!
16:20Otworzę!
16:22Okej!
16:26Cześć.
16:28Ja do Frani.
16:30To Ty jesteś Tarocki.
16:32Tak.
16:34Tato, tato.
16:36Znaczy się i tak wybierze Ciebie.
16:38Panie Skalski,
16:40chciałabym Panu kogoś przedstawić.
16:42To jest Paweł. Pawle, to jest Pan Skalski.
16:44Paweł mówi do mnie Francesca,
16:46a ja do Pawła mówię Pablo.
16:48A znamy się tylko dwa dni.
16:50I kto by pomyślał, nie?
16:52Dzień dobry.
16:54Dzień dobry.
16:56Maksymilian Skalski. Słyszałem, że jest Pan profesorem filozofii.
17:00Dzisiaj dowiedziałem się, że zajmuje się Pan astrologią.
17:02Przeróżne różdżki, wróżbici,
17:04ni pies, ni wydra.
17:06Zamiast mózgu widzę tu kalafior z brokułem,
17:08kiełki jakieś na skroniach patisony,
17:10korniszon i bakłażan.
17:12Kto by pomyślał?
17:14Czeko!
17:16Wykasuję.
17:20No, mały miał rację.
17:22Faktycznie niezłe z Ciebie ciacho.
17:24Jesteś profesorem, prawda?
17:26A umawiasz się z Franią Maj?
17:28Zabrakło szympansa do badań.
17:30Ha ha!
17:32Dobre, dobre.
17:34Ale jeszcze bardziej śmieszy mnie Twój ogon.
17:36Z papieru toaletowego.
17:38Zapomniałaś o czymś.
17:40No dobra, dobra, dobra.
17:42No i, no i, no i, no i.
17:44No i, no i.
17:45I co byś chciał dzisiaj robić?
17:46Chcę z Tobą zerwać, Franiu.
17:50Mój astrolog powiedział mi,
17:52że powinienem raczej związać się z kobietą starszą od Ciebie.
17:55Starszą ode mnie? O Boże!
17:57Kto może być starszy ode mnie, człowieku?
17:59Cieś sama powiedziałeś, że jesteś z 1980 roku.
18:03Tak powiedziałam?
18:04Tak.
18:05Tak, tak powiedziałam.
18:06Sam się z tym źle czuję.
18:09Mój astrolog powiedział, że widzi mnie raczej z kobietą 35-letnią.
18:13Czas założyć rodzinę.
18:15Dzieci, domek w górach.
18:17A gdybym Ci powiedziała, że tak naprawdę,
18:19tak z ręką na sercu, to ja mam 32 lata.
18:27Nigdy bym Ci w to nie uwierzył.
18:31No jasne.
18:32Kogo ja chcę oszukiwać?
18:39Kądzio?
18:45Kądzio!
18:46Pamiętasz, jak tydzień temu prosiłam Cię, żebyś schował to ciasto, szarlotkę, którą upiekłeś, bo ma przyjść moja mama?
18:54Ktoś!
18:55Ktoś!
18:56Ktoś!
18:57Ktoś!
18:58Ktoś!
18:59Ktoś!
19:00Ktoś!
19:02Ktoś!
19:03Ktoś!
19:04Ktoś!
19:06Ktoś!
19:07Ktoś!
19:08Ktoś!
19:09Ktoś!
19:10Ktoś!
19:11Ktoś!
19:12Ktoś!
19:13Ktoś!
19:14Ktoś!
19:15Ktoś!
19:16Ktoś!
19:17Ktoś!
19:18Ktoś!
19:19Ktoś!
19:20Ktoś!
19:21Ktoś!
19:22Ktoś!
19:23Ktoś!
19:24Ktoś!
19:25Ktoś!
19:26Ktoś!
19:27Ktoś!
19:28Ktoś!
19:29Ktoś!
19:30Ktoś!
19:31Ktoś!
19:32Ktoś!
19:33Ktoś!
19:34Ktoś!
19:35Ktoś!
19:36Ktoś!
19:37Ktoś!
19:38Ktoś!
19:39Ktoś!
19:40I wiesz, że to jest kłamstwo.
19:43I bardzo dobrze,
19:44bo Skalski akceptuje mnie taką,
19:46jaką nie jestem.
19:50Jestem stuknięta,
19:51że umawiam się z tymi czubkami.
19:53Dlaczego mnie to mówisz?
19:55Idź na górę,
19:56powiedz to Skalskiem.
19:58Z tego szalałeś?
19:59Mam o czwartej rano
20:00budzić normalnego człowieka,
20:01a przecież to by było...
20:03chamstwo.
20:10Franiu, ten facet,
20:16który cię rzuciał znowu tu przyszedł.
20:18Cicho, kochanie,
20:20ale maczelność facet
20:21po tym wszystkim, co mi zrobił.
20:23Nie chcę go tutaj więcej widzieć,
20:25jak moja szminka.
20:26Okej.
20:27Ocwieraj.
20:36Cześć, Franiu.
20:38To dla ciebie.
20:40Ło, łow, łow.
20:43Kogo tu przywiało?
20:45Ha, ha.
20:46Czyżby twój astrolog
20:48powiedział ci,
20:49że przyjdziesz tutaj na kolanach
20:50błagając mnie o wybaczenie?
20:52Bo jeżeli nie, kochanie,
20:53to jest ci winien
20:54piętnaście pięćdziesiąt.
20:57W zasadzie pomyślałem,
20:58że je lubisz.
21:00Filip,
21:00trzecia ławka,
21:02różowy podkoszulek.
21:03Zostawij mi to na biurku.
21:06Aha.
21:08A.
21:08Mój astrolog też miał rację.
21:12Spotkałem starszą kobietę
21:14i wyobraź sobie,
21:16od razu między nami
21:17za iskrzyło.
21:17No to i co z tego?
21:19Wielkie rzeczy, Boże.
21:21I tak bym się nigdy w życiu
21:22z tobą nie umówiła,
21:23nawet gdybyś mi tutaj
21:24wygwizdał marsyliankę.
21:26marsyliankę.
21:35Czekaj na mnie z kolacją.
21:38Jedźmy do mnie.
21:38tak, tak, tak, tak, tak, tak,
21:59panie Skański, tak.
22:01Czy ja tutaj słyszałem głos,
22:02profesorka?
22:03O, był tutaj,
22:04ale ja odesłałam go z kwitkiem.
22:06Przepraszał mnie,
22:06błagał na kolanach,
22:07ale powiedziałam mu,
22:08pan Skański jest bardzo
22:09o mnie zazdrosny.
22:10Bałam się, żebym nie
22:11doszło do rękoczynów.
22:12Konrad powiedział mi o wszystkim.
22:18Jestem taka beznadziejna,
22:20panie Skański.
22:22Tak naprawdę jestem
22:23taka samotna.
22:25Samotna zieroza,
22:26taka na rogu.
22:28Niech pani przestanie.
22:31Może razem pójdziemy
22:32sobie gdzieś na drinka, co?
22:34Tylko musi pani wziąć dowód osobisty,
22:35bo panie będą sprawdzać.
22:37Panie Skański.
22:40Chodźmy, chodźmy.
22:42Panu Raju.
22:43Mhm.
22:46Ja.
22:48Ja.
22:51Kocham cię.
22:53Ja ciebie też, Konrad.
22:54Ja ciebie też, Konrad.
22:58Ja.
23:28Siad! Dobry pies! Łapa! Łapa! Dobry psisko! Głos! Głos!
23:52A teraz chodź. Chodź, chodź, chodź.
23:56Chodź! Boże, żeby to w życiu było tak proste.
Comments

Recommended