Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Mama Frani, Teresa, postanawia wraz z koleżankami zainwestować ich wspólną wygraną loteryjną w nowy film Skalskiego. Maksowi bardzo zależy na tym projekcie, ale wygrana Teresy nie wystarczy. Próbuje zainteresować nim bogatego przedsiębiorcę, Lucjana Furmana. Niestety, okazuje się, że Karolina spiesząc do domu Skalskich znokautowała przyszłego inwestora, walcząc z nim o taksówkę. Aby go nie stracić, Frania postanawia udawać Karolinę. Furman okazuje się być wielkim kobieciarzem i bardziej interesuje go niania niż film Skalskiego.

Category

📺
TV
Transcript
00:01Co to?
00:02Przyjaciółki mamy Frani, te loteriocholiczki.
00:05Frania oprowadza je po domu.
00:07Krysie, starsze Pani atakują!
00:09Zapraszam do salonu!
00:11Na tym fortepianie siedział i pił drinki człowiek,
00:15który wygrał casting na Chopina.
00:19Pani Krysiu, ale co się Pani tak przepycha?
00:21Boże, w tej monopauzie stała się strasznie agresywna.
00:23Czekaj! Czekaj!
00:25U mnie na Prady nikt nie wierzy, że można mieć klamki!
00:30Teraz mam dowór!
00:32Zapraszam do kuchni, pokażę Pani, jak sprzątam za lodówką.
00:36Karaj!
00:37A oto słynna łazienka z Kalski.
00:43Ten sedes obcował z niejedną gwiazdą.
00:46W tym mieszkaniu artyści się przewijają w te i we w te.
00:51Można by z dumy pędz.
00:53A moja Frania?
00:54Nic, nadal taka skromna.
00:57Ale przez tę mamę oni są tacy sami jak my.
01:07Mamo się to widzi?
01:08W górze to jest ten gwiazda z tego programu o tancerzach.
01:11Max, kim są te panie?
01:13To jest niania, to jest jej mama.
01:15A to, to, to, grupa turystek z Pragi.
01:18Ale zatańcie coś.
01:20Uj, co?
01:21Panno Maj, bardzo Panią proszę, dobrze?
01:23Dobra, ale bo chodź już pokaż klatę.
01:25Pokaż klatę!
01:26Pokaż klatę!
01:27Pokaż klatę!
01:28Pokaż klatę!
01:29Pokaż klatę!
01:30Pokaż klatę!
01:31Drogie panie, drogie panie, musicie wiedzieć, że pan Olivier rozważa możliwość zagrania w najnowszej produkcji pana Skalskiego.
01:39Panno Maj, pan Olivier jest człowiekiem bardzo zajętym.
01:45Odwiozę cię do hotelu.
01:47Wsiap!
01:48Wsiap!
01:49Wsiap!
01:50Wiesz co, ja całe życie marzyłem o tym, żeby, żeby zrobić ten film, a z tobą w roli tancerza, no to to będzie hit.
01:55Otóż, Max, mam tylko nadzieję, że mam jeszcze w sobie to coś.
01:59Masz, masz to coś.
02:09Dzień dobry!
02:11Dzień dobry!
02:13Dzień dobry!
02:15Dzień dobry!
02:19Głosy wielbicielek to mówią.
02:21Wow, dziękuję.
02:23Poczekaj na mnie w taksówce.
02:25Oli!
02:26Kochamy cię!
02:27Uwielbiamy cię!
02:28Chwała!
02:29Tak jak już powiedziałam, artyści to zwykli prości ludzie.
02:34O rany!
02:35To jego kubeczek.
02:36Zamawiam.
02:37Zamawiam, byłam pierwsza.
02:38Nie mogę uwierzyć we własne szczęście.
02:40Wygląda na to, że ten film będzie zrobiony.
02:42Tylko jeden z czego, znaleźć pieniądze.
02:44Brania, chodź tu.
02:45Ale co chcesz?
02:46Postanowiłyśmy zainwestować w film pana Skalskiego.
02:49Wygrałyśmy wzrobkę!
02:51Tak!
02:52Wygrałyście wisienkę?
02:53Tak!
02:54Główną nagrodę?
02:56Tak!
02:57I chcecie zainwestować w film Skalskiego?
02:59Tak!
03:00Tak!
03:01Okej.
03:02Panie Skalski?
03:04Tak?
03:05Moja mama chciałaby panu oddać swoją wisienkę.
03:08Przepraszam.
03:09Przepraszam, co?
03:10Panie Skalski, to jest pani Krysia.
03:13A to główna nagroda.
03:15Wisienka!
03:16Ach, wisienka!
03:17Bardzo miło z pani strony, ale...
03:19Możecie za tę kasę nasmażyć konfitur.
03:21Panna Karolina chciała powiedzieć tylko, że kwota, o której my tu mówimy jest...
03:27132 tysiące.
03:29Jest absolutnie rewelacyjna!
03:32Ustaliłyśmy, że panią zainwestuje z zyskiem, prawda?
03:36Tak!
03:37I bardzo dobrze, gratuluję inwestorkom!
03:40Wow!
03:48Porzucił ją zimny drań
03:50Co salon sukien ślubnych miał
03:52Nie miała dokąd udać się
03:54Jej świat zawalił się
03:56W tym Skalskich dom
03:58Co w nim znalazła kąt
04:00Choć nie było łatwo, nie
04:02Choć nie było łatwo
04:04Ona ma swój styl
04:06Co rozbraja wszystkich
04:08Ona dobrze wie
04:10Co to już rządzi za mnie
04:12Ona sposób zna
04:14Jak ją zbawić bliskich
04:16Ona ma swój wciek
04:18Po niania zrania
04:20Po niania zrania
04:22Po niania zrania
04:24Po niania zrania
04:26Po niania zrania
04:28Po niania zrania
04:30Nadszedł u niani czas
04:32Niania zrania wita was
04:34Ale wściekle leje
04:38A co to jest?
04:42Kądziu to ma być
04:44Ta wielka uczta dla wasznego inwestora?
04:46Opaluj się, moja matka zainwestowała
04:48Pieniądze w ten film
04:50Facet powinien stąd wyjść obżarty jak wieprz
04:52I szczęśliwy jak bobas
04:54Oryginalny kawior z bieługi
04:56Tysiąc złotych za kilogram
04:58Tysiąc złotych za jakieś rybie jajeczka
05:00Ty się zdopnij w głowę
05:02Przecież chłop nawet nie poczuje, że to miał w jelitach
05:04Furman będzie
05:06Lada chwila
05:08Konrad, tylko tyle do jedzenia?
05:10To samo powiedziałam
05:12Konrad postaraj się, musimy go nakłonić, żeby on wszedł w ten projekt
05:14I Bogu dzięki, że Karolina znalazła kogoś, kto
05:16Podziela moją wizję
05:18A kto to właściwie jest?
05:20Śmieciarz, ale bardzo bogaty i bardzo szanowany
05:22Ale się telepie jak noc poślubną
05:24Nie żebym coś o tym wiedziała
05:26Odwozi aktora do hotelu
05:28Przecież to jest blisko
05:30To mi zwrotem sześć razy by zdążyła
05:32Ona tak, ale on niekoniecznie
05:34Mam nadzieję, że nie zrezygnował
05:36Jeżeli zrezygnował, tracimy Oliwiera i bujamy się następne pięć, sześć, nie wiem, może dwadzieścia lat
05:40Jak to dwadzieścia lat?
05:42A co z wisienką mojej mamy?
05:44Panno Franiu, wszyscy znamy gorzką prawdę
05:46Inwestycja w kulturę to jest ryzyko
05:48No dobra, ale moja matka już nawet zaplanowała zyski z tego filmu
05:50Zrobi sobie operację klastyczną
05:52Przedwcześnie
05:54To samo jej powiedziałam
05:56Przedwcześnie zaplanowała zyski, film może okazać się klapą
05:58Klapą? Ostatnio coś słyszałam o mega-hicie
06:00A co ja mam mówić inwestorom?
06:02Sypcie pieniądze, ale równie dobrze możecie wyrzucić je do śmierci
06:06A i dlatego pan nie inwestuje własnych pieniędzy
06:08Co? Jakich własnych?
06:10Czy pani zwariowała? Panno Franiu
06:12Jaki lekarz operowałby sam siebie?
06:14Bez przesady, mój kuzyn jest urologiem, jakoś mu to nie przeszkadza sikać do pisuaru
06:27Jest już?
06:29Dawać go tu!
06:30Jestem taka nabuzowana, jakiś kretny chciał mnie wypchnąć z saksówki
06:33Zasunęłam go parasolką w łysy łeb
06:35A potem doprawiłam kolanem tam gdzie boli
06:39Boże, jak to możliwe, że ona wciąż jest samotna?
06:42Boże, moje włosy!
06:44Karolino, zrób coś z tym
06:46Furman to podrywać
06:48Zasunie jakoś ładnie wyglądać, dobrze?
06:50Może przywiążemy ją do piorunochronu?
06:52Spokojnie, śmieciarze mają zaniżone standardy estetyczne
06:56Mam no maj
06:57Mam nadzieję, że Furman będzie w dobrym nastroju
07:01Już nienawidzę show biznesu!
07:05Żeby do was dojechać, namańczyłem się jak moja matka w trakcie porodu
07:08Lucian Furman do uszy
07:10Maksymil Jaskarski, a co się stało?
07:13Jak to co się stało?
07:14Jak brałem terywę, jakaś idiotka blond
07:16O trupie jej twarzy
07:17Zdzieliła mnie zieloną parasolką
07:19A potem doprawiła kopniakiem w klejnoty
07:21Ale gdzie jest pan Macarol?
07:27Wysyłała mi takie fakty, że sprzęt rozgrzał się do czerwoności
07:32A yyy...
07:33Zapraszam
07:34No, Maksiu
07:37Powiedz bez krępacji, prościutko
07:39Zabawię się przy tym filmie, czy nie?
07:41Co?
07:42Słuchaj, ja zarobiłem force na śmieciach
07:44Ale człowiek musi jakoś kulturalnie się rozerwać, prawda?
07:47Zobaczyć jakąś ładną nóżkę
07:48Oczywiście
07:49W śmieciach to małe szanse, bo jak się zobaczy nóżkę
07:53To trzeba wzywać Wydział Zabójstw, nie?
07:59Słuchaj
08:00Będzie nóżka, będzie kaska
08:03Maks, czy on tu już jest?
08:07Kto to był?
08:08Kto?
08:09Co?
08:10A, to
08:11Ja dokładnie tego precyzyjnie nie jestem w stanie określić tak
08:14A może wyrozumiemy o budżecie?
08:16Będzie nóżka, będzie kaska
08:18O rany
08:20Ale mi się dziurka zrobiła w pończoszce
08:24Widzę, że pończoszka cała
08:28Ale trzeba dokładnie sprawdzić centometry po centometrze
08:32A no
08:34Karolina Łapieńska
08:35Witam
08:36Kurban
08:38Lucja
08:40Przez telefon miała pan i inny głos, jakby bardziej blond
08:44A nie, bo ja sobie bardzo często farbuję włosy
08:46A dlaczego?
08:48Dla niego znaki, bo ja mam bardzo liczną rodzinę
08:50Hahahaha
08:52Co tam się dzieje?
08:54Trzymamy tam ból teriera
08:56Jest bardzo napalony na gości
08:58Tak, tak, ale próbujemy go wysterylizować
09:02Maks, nie, ja się nie zgadzam, żeby ona mnie udawała
09:05Przez brak jej klasy, brak jej rasy
09:07Ale przynajmniej się nie ślini na widok każdego reproduktora
09:11Masz zajarto tolerować
09:13Tak, tak, powiłaś naszego inwestora, a to jest Karolina Żle
09:17To jest bardzo źle
09:19Ciot!
09:22Czy myślisz, że nauczy ją przynosić gazetę w zębach?
09:25Dobra, mamy pięć minut, żeby nauczyć ją wszystkiego, co Karolina wie o filmie
09:29Aaa, to jeszcze zdążymy ugotować jajko
09:31Brzzt, premierę planujemy w Krakowie
09:33A, to łatwo
09:34Moja ciotka z Małkini kiedyś się przeprowadziła do Krakowa
09:37Ale nie, potem ona się przeniosła
09:39Chyba do Bełchatowa
09:41Nie, tfu, do Siemianowic
09:43Nie, dobrze mówię?
09:44Panno Maj
09:45Panno Łapińska
09:46Panno Łapińska
09:47Co?
09:48Wie pan co, w ogóle niech pan mi mówi po imieniu
09:51W końcu jesteśmy wspólnikami od dziesięciu lat
09:53Eee, racja, racja
09:54Pewien poziom intymności byłby wskazany
09:56No, ja zawsze tak uważałam
09:57Krakowie żyjcie tam przyjść do zenerów
10:00Lysie
10:01Maks
10:02Maks
10:03Tam strasznie leje
10:05Skaszki
10:07Skaszki
10:08No
10:09Powiedziałem dziesięć
10:10No
10:11Cześć
10:12Kogo by tam ukrywacie?
10:13Wypuściliśmy zwierzę na taras
10:15A no
10:16Dobra
10:17Tak, tak, tak, porozmawiamy o filmie, siadaj
10:19Siadaj
10:20Siadaj
10:21Siadaj
10:23Po pierwsze mam nadzieję, że ona nigdy nie chodzi w spodniach, bo w przeciwnym wypadku się wycofuje
10:28Po drugie, gdzie planujemy premierę?
10:30O ja wiem, ja wiem
10:31Eee, w tym
10:32Tam gdzie mieszka moja ciotka
10:33Nie w Bełchatowie
10:35To gdzie?
10:36gdzie echrony robią krakrakrakrakrakrakrakrakrakra!
10:40– A cmentarzu? – W Krakowie, w Krakowie pan no Maj.
10:43Ah, łapiska panno Łapiska, ja przy niej czuję się jak w Maju, nie dziwię się!
10:49– No, skacz tak, porozmawiamy o filmie, wracamy!
10:52Słuchaj, pierwszy akt to jest śmieć!
10:57– Nie zgadzam się, pan wybaczy, pierwszy akt to jest wzruszający, wciągający, jest bardzo dobrze z…
11:02– Powiedziałem śmieć, na śmieciach się znam, zrobiłem napójkę karierę.
11:05Na początek filmu musimy mieć muzykę, która rozsadzi ludziom bębenki w uszach, rozumie panu?
11:10No jasne, bo jak przyjdzie ten widz w poniedzielnym obiadku, jak przybombarduje.
11:17No i musimy dać czas ludziom, żeby porozmijali cukierki z papierków, prawda?
11:21No jasne, a potem żeby cieplnęli na podłogę.
11:23A jak? Im więcej śmieci, tym więcej kasy.
11:27A może pomówimy o pieniążkach?
11:30O pieniążkach? Dobrze, przy kolacji zarezerwowałem salę w restauracji Nouveau Rouge.
11:36Uwielbiam ten lokal.
11:38Ja też! Codziennie wywożę od nich 10 kontenerów śmieci.
11:45Karolina! Karolina!
11:48Co?
11:49Ty omówicie to przy kolacji, pan Furman przyjedzie po ciebie.
11:52O, to jest dobry pomysł, gdzie pani mieszka, panno Karolinko.
11:57Gdzie ja mieszkam?
11:59Aaa, tu i tam, wolny ptak.
12:02No, ptak ptakiem, ale gdzieś on te gniazdko uwił.
12:07No właśnie, tylko gdzie?
12:09No i tak, panu, wizytówka jest w twojej torebce.
12:13A no właśnie, w torebce wizytówka.
12:15Powiedziałem, w twojej torebce to jest moja torebka.
12:19Lubię mieszać style.
12:21Tak, toniki mamy.
12:23Krem przeciwzmarszczkowy.
12:27Botoks.
12:29To co to jest?
12:31O Boże!
12:32Ha ha!
12:33Ooo!
12:34Jest rachunek od mojego psychiatry.
12:38Uuu!
12:39Muszę być bardzo popaprana!
12:41Ha ha ha!
12:42Na łąkach 3, mieszkania 28.
12:46Konrad!
12:47Na łąkach 3, mieszkania 28.
12:48Nie zapomniałeś o czymś?
12:49Rzeczywiście!
12:50Pomally za tym pytała ребskim ski.
12:57Ha ha!
12:58Nie zapomniałeś o czymś?
12:59Na łąkach 3, mieszkania 28.
13:01Konrad!
13:02Na łąkach 3, mieszkania 28.
13:03No Konrad!
13:04Na łąkach 3, mieszkania 28.
13:05Nie zapomniałeś o czymś?
13:06Rzeczywiście!
13:07Ha ha!
13:10ZAIciwie się!
13:14behandlungальное kwestie.
13:17ZAIyto ruchimmung zeiner contrady sua.
13:20Wow! Wyglądasz jak top modelka.
13:23A, a, niedobrze. Miałam wyglądać jak Karolina.
13:26Kończu, wyobrażasz sobie Karolina w takim stroju?
13:28Wolałbym nie, jeśli mam dalej funkcjonować jako mężczyzna.
13:33Przykra mi się, strzeczka, ale moja dziesiątka bije twoje gaz.
13:36Naprawdę?
13:36Słuchaj, kochanie, brydzisz. Od kiedy dziesiątka bije asy, jak można tak bezczelnie kłamać?
13:40No nie wiem, panno Karolino, nieprawdaż?
13:44Kochanie, ja to co innego. Ja nie kłamie, ja się podszywam.
13:47W bardzo szlachetnym, szczytnym, charytatywnym celu.
13:50Dobra, idę. Konrad, jestem Karoliną, możesz sobie na mnie poużywać.
13:53Dawaj, dowolj mi.
13:54Nie, tobie nie mógłbym.
13:56Ale przestań, przecież ja to nie ja, tylko Karolina. No dawaj, kończu, dowolj mi.
14:01Konradzie, idę do pracy.
14:04Na swój ulubiony ruch? Nie, Franiu, proszę cię, nie kuź mnie do złego.
14:07Konradzie, idę na miasto wyłudzić kasę od bardzo bogatych facetów.
14:11Nie zapomnij drobnych na wydawanie reszty. Ale jestem ulgarny. No, powiedz coś jeszcze.
14:15Nie, może już iść naprawdę.
14:16Nie, no jeszcze coś ostatni raz, bo się rozgrzałem.
14:19No dobra, coś prostego.
14:22Konradzie, jestem zwierzęco spragniona. Daj mi coś do picia.
14:27Zwierzęco, zwierzęco, zwierzęco, picie, picie pragnień, woda, pies, zwierzę, pies.
14:34Słuchaj, mam, mam, mam, mam!
14:36Zostawię otwartą klapę od CEDES-u!
14:43Moje uszanowanie, panie władzo.
14:44No, nareszcie.
14:59A, ale miłe mieszkanko, takie przytulne. Którędy do randygena?
15:04Ha, ha, ha.
15:05Sfariowałaś, no przecież ja nie noszę się jak kurtyzana.
15:08A ja tam chciałam Ci dodać trochę seksapilu.
15:10Zapewniam Cię, że mam go w nadmiarze.
15:12Dobra, kilka szczegółów z mojego życia, najważniejszych.
15:17Gdzie chodziłam do szkoły, kiedy pierwszy raz ujawniłam swoje preferencje.
15:22O rady, nie wiedziałam.
15:25Do przeblutów ścisłych.
15:27Dobra, słuchaj, a kto to są Ci ludzie w ramkach?
15:29A, moja siostra, mój brat.
15:32O, a ten tutaj? Karolina, niezłe ciacho.
15:37Przestojniak, co? Do schrupania.
15:40No, lepiej powiedz, kto to jest.
15:42Nikt, nikt, po prostu nikt, znaczy ktoś, znaczy bez znaczenia.
15:46Ale powiedz, chcę wiedzieć.
15:49Kupiłam z ramką.
15:49Słuchaj, kochanie, nie przejmuj się, wiesz, mnóstwo kobiet tak robi.
15:54Dobra, słuchaj, a gdyby pytał o coś do picia?
15:57No tu jest.
16:00Wódka, gin, whisky.
16:03A nie masz czegoś lżejszego?
16:04Śliwowica?
16:07Kto tam?
16:09Hipopotam. No inwestor.
16:10Ej, zasuwaj do szafy.
16:19O, Lucjan, nie mogłam się doczekać.
16:24Dawaj kasę, będzie ci lżej.
16:26To jest swoje gniazdko.
16:29Zupełnie do ciebie nie pasuje.
16:31A, wiesz jak to jest.
16:32Projektant trochę zaszalał.
16:33Miał zrobić gniazdko, zrobił klatkę.
16:36Karolina.
16:37O, jakie piękne.
16:43Mmm, jak pięknie pachną.
16:44Mam nadzieję, że przyniosłeś te pół miliona.
16:46Karolina.
16:48Myślałem cały dzień i nie dam tyle kasy.
16:52Jak nie dasz?
16:53Chcę włożyć.
16:55W ten film to raz więcej.
16:59Do zupa.
17:00A, nie, a, wiem.
17:01Ach, to moja sąsiadka, wiesz?
17:02Oni robią to bez końca.
17:04Ułożę drzwik do wazona.
17:09Do wazona.
17:09A, kwiaty.
17:10Tak, woda i tak dalej.
17:12Ale gdzie ja mam wazona?
17:14Co?
17:14Może w kuchni.
17:15W kuchni?
17:16A, tak, w kuchni.
17:17Gdzie ja mam kuchnię?
17:19Czekaj, kuchnia, kuchnia, kuchnia, kuchnia, kuchnia.
17:23Kuchnia.
17:23A, to jest to.
17:25O, sypialnia.
17:27A, no właśnie, sypialnia.
17:28Tak.
17:28Dlaczego tu jest sypialnia?
17:30A, wiem, wiem.
17:31Dlatego tu jest sypialnia, bo rano dzisiaj była moja sprzątaczka.
17:33Wiesz, ona tutaj wszystko przestawia.
17:34Ona potrafi naprawdę wszystko przestawić.
17:36A gdybym była moją sprzątaczką, to gdzie ja bym przestawiła kuchnię, co?
17:42O, o, o, o.
17:44To mój sąsiad.
17:46Ma Alzheimera.
17:48Proszę pana, pan mieszka pod czternastką.
17:51Może przejdźmy do kuchni.
17:53Przyskuj.
17:58Maks, co ty robisz?
18:06Ja przeczytałem, to wszystko nie załatwiam spraw w ten sposób.
18:08To jest zbyt dwuznaczne moralnie.
18:10Skorowałeś?
18:11Ten facet chce włożyć kupę kasy na nasz film, a ona mu nawet nie dała.
18:14Coś, czego mu nie dała?
18:16Zakąsek.
18:17Zależało mi jakaś imię, ale są jakieś granice, prawda?
18:20Maks, on daje milion.
18:26Ale wiesz co, chyba nie jedz tego kabanosa, bo ja nie wiem, ile on tam leżał.
18:30Karolinka, znam się na śmieciach.
18:32To maleństwo ma jeszcze dwie do trzech godzin, zanim zacznie truć.
18:35Chcesz i kończy ci dziaba.
18:37Nie, zielony to nie jest mój ulubiony kolor.
18:40Karolina.
18:40No.
18:41Porozmawiajmy o nas.
18:42Dobra.
18:43Kiedy patrzę w twoje piękne, niebieskie oczy.
18:49Ale to nie są moje oczy.
18:52Ja wiem.
18:54Jestem łysawy, brzydkawy.
18:58Po co mi się, jak się podniecam?
19:01Ale ja jestem kogut.
19:03Mam wysoki poziom testosteronu.
19:05O ironio losu.
19:08Karoltia.
19:09Wiesz co, olej myskańskiego, zróbmy ten film razem, co?
19:14Olej meskarskiego?
19:15No.
19:16Takich facecików, jak on, to u nas w branży pstryka się, jak osmarkaną chusteczkę do nosa.
19:22Co mówiłeś przez telefon, że to ty jesteś mózgiem, a on jest dupkiem w wylinionym sweterku, co?
19:28Ja tak mówiłam?
19:29No.
19:30Jak mogłam.
19:34Max, ja mu tylko powiedziałam, że ty wyglądasz fantastycznie w tym swoim wymuskanym moherku.
19:38No przecież te telefony komórkowe beznadziejne są.
19:41Ale wiesz co, Lucjan?
19:43Skalski to jest jednak wizjoner, wiesz?
19:45Ja też.
19:47Słuchaj, każdy ma upadki i wzloty, ale jak zabrakło pieniędzy na pięciu pancernych, to właśnie Skalski powiedział, dobra, niech będzie czterech!
19:55I pies.
19:55A co on takiego ma, czego ja nie mam?
19:59Na przykład nie ma kiełbasy w zębach.
20:02Już nie mam.
20:05Wiesz co ci powiem, Lucjan?
20:06No.
20:08Po prostu Skalski wierzy w sztukę, wiesz?
20:10Będzie robił ten film dwadzieścia lat, będzie o niego walczył.
20:13Natomiast ja, Karolina Łapińska, nie wierzę w nic i chwycę się każdego łaha.
20:20Nie wierzę, że to powiedziała.
20:22Ja też nie.
20:24Mam tu gdzieś pistolet.
20:25Powiem, że się włamała.
20:26Jeżeli wolisz tego dupka, tego wyliniałego facecika, dobra, spada.
20:36Ktoś z Skalski, cześć.
20:38A o co tu chodzi? Weszła ona, wyszedł. On co to jest? Wkręca się mnie, czy ja?
20:41A co ty tu robisz?
20:43A śmiecie wyrzucam.
20:49Luczek!
20:51Luczek!
20:51To ja jestem Karolina.
20:53Pamiętasz moje faksy?
20:56A cześć, czołem, cześć.
21:01Aha. No cześć, czołem.
21:04A co ty tutaj robisz, co?
21:07To znaczy chciałam powiedzieć, co pan tutaj robi.
21:11Nieładnie szpieguje mnie pan.
21:14Ale to nie naprawdę wzruszające.
21:17Mam nadzieję, że nie robi pan tego u nas w domu.
21:23Zaraz przyjdzie moja matka i będę musiała jej powiedzieć,
21:26że nie będzie kokosów z wisienki.
21:28Po prostu powiedz jej prawdę.
21:30Właściwie to masz rację, kądziu.
21:31W końcu ja już jestem dorosła, prawda?
21:33Nie muszę się bać moich rodziców.
21:34A co ona w ogóle mi może zrobić?
21:37Poza tym ja biegam o wiele szybciej niż ona.
21:39Hej!
21:40Cześć, mamo.
21:42Muszę ci coś powiedzieć.
21:44Ale się boję.
21:45Kochanie, nie mów, że się boisz mamy,
21:47bo cię zaraz strzelemy.
21:48Ale bój się, bój się.
21:49A ty co, kochanienki?
21:51Kiedy ostatni raz dzwoniłeś do swojej biednej staryj matki,
21:54która krąży wokół sukiennic
21:55z przesolonym pretzlem w zębach,
21:57czekając na twój powrót, co?
21:59Mamo, chciałam ci coś powiedzieć,
22:01ale nie będziesz na mnie krzyczeć.
22:02Dlaczego miałabym krzyczeć?
22:03Dobry wieczór, mię panie.
22:05O, panie Skazki, jak dobrze pana widzieć.
22:07Panie Skazki, właśnie chciałam powiedzieć mojej mamie
22:10o pewnej inwestycji, o Wisięce.
22:12Ale to są dobre wiadomości.
22:14Znalazł się inwestor.
22:15O Boże, kocham cię!
22:17Naprawdę nie kocham pana, panie Skazki.
22:19Ja jestem idiotą.
22:21Patrzycie na niego.
22:22A, serio?
22:24Ostatnio słyszałam, że nie chce pan inwestować
22:26własnych pieniędzy,
22:27że znacznie lepiej wydaje się czyjeś.
22:29Jako człowiek czynu, który wierzy w sztukę,
22:31postanowiłem wszystko przemyśleć od nowa.
22:33Pani Tereso, chciałem coś pani powiedzieć
22:36na temat pani córki
22:36i będzie pani z niej dumna.
22:38Frania otrzymała propozycję
22:40od jednego z najbogatszych ludzi w tym kraju.
22:42Ale nie musi pan jej wszystkiego mówić.
22:44I odmówiła, ponieważ ten człowiek był nielojalny
22:47w stosunku do mnie.
22:50O tym bałaś mi się powiedzieć, córeczko.
22:53Że odrzuciłaś jakąś tam propozycję
22:55i posłałaś tego milionera na drzewo.
22:59Źle oceniasz swoją matkę.
23:02Przepraszam, czy to jest na gaz?
23:03A.
23:08Ja chcę tu zostać.
23:15Zostawcie mnie w tym piecie.
23:16Mamo, wyjęła.
23:18Zostawcie mnie w tym piecie.
23:19Zostawcie mnie w tym piecie.
23:20KONIEC
23:50KONIEC
Comments

Recommended