- 1 day ago
Frania nakrywa Małgosię z Michałem w łóżku. Chwilę po niej pojawia się Maks i widzi ten sam obrazek. Jest wściekły i oskarża żonę, że to skutki jej nadmiernie liberalnej postawy wychowawczej. Sytuacja Frani pogarsza się jeszcze bardziej następnego dnia, gdy Małgosia informuje ją, że chyba jest w ciąży. Po wielu perypetiach robią Małgosi test ciążowy, który nie daje jednoznacznego wyniku. Sytuacja zaczyna nabierać coraz bardziej niebezpiecznych rozmiarów. Obie Skalskie decydują się na wizytę u ginekologa. Jaki będzie jej wynik? Pozytywny. Rodzina Skalskich powiększy się. Pozostaje jednak pytanie – za sprawą której z pań?
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Speców od remontu, zresztą chodźcie, same zobaczycie.
00:37O mój Boże!
00:41A co to ma być?
00:44Przecież miałaś być cały dzień na zakupach.
00:46Ale wróciłam wcześniej, mam w tym wprawę.
00:49Miałaś cały dzień nie ruszać się z łóżka.
00:51O, no tak.
00:52Musicie tu tak stać?
00:54Nie, nie, nie, nie, skąd?
00:56Kochanie, jak mogłaś mi to zrobić?
00:58Co ci strzeliło do głowy?
01:00Franiu, ale zrozum, przecież jestem już dorosła.
01:02Nie, nie, mam już 19 lat, pamiętasz?
01:05Twój ojciec zaraz tutaj wraca, jak chcesz dożyć do dwudziestki,
01:09to radzę ci, wyskakuj z łóżka.
01:11Babcia jestem.
01:12Oczywiście teraz wszystko będzie na mnie.
01:14Dlaczego?
01:15Dlatego, dlatego, że to ja powiedziałam twojemu ojcu,
01:17że jesteś już dorosła, bo to ja powiedziałam twojemu ojcu,
01:19że jesteś mądra i dojrzała.
01:22Franiu, Franiu, posłuchaj mnie.
01:24Jezus!
01:27Spokojnie, kochanie.
01:29Tak, babciu, masz rację.
01:30To właśnie dlatego mężowie w naszej rodzinie tak wcześnie umierają.
01:34No?
01:34Kochanie, spokojnie.
01:35Wyskakuj z łóżka.
01:38Pozrócił ją zimny drań, co salon sukien ślubnych miał,
01:47nie miała dokąd udać się, jej świat zawalił się w ten skarskich dom.
01:53To w nim znalazła kąt, choć nie było łatwo, nie, choć nie było łatwo.
01:59Ona ma swój styl, co rozbraja wszystkich.
02:03Ona dobrze wie, kto musiał dziś do mnie.
02:07Ona sposób zna, jak go zbawisz bliskich.
02:12Ona ma swój wciek.
02:15Dzwonią na frania, niania po frania.
02:24Nadszedł niani czas, niania frania wita was.
02:29Dobra, ja chcę się dowiedzieć, co wy tutaj robiliście.
02:38Kochanie, myślę, że to oczywiste.
02:40Tak, ja wiem, wiem, co oni robili.
02:42Ja chcę się dowiedzieć, czemu.
02:44Kochanie, myślę, że po prostu...
02:45Ja to wiem, wiem, czemu oni to robili.
02:47Aj, aj, aj, aj, aj.
02:50To jak dużo przegapiłem, zmiany w testamencie już zrobione, tato.
02:54Wiesz co, spadaj stąd.
02:55Święta racja, wszyscy za drzwi.
02:56Ale tato!
02:57Bez dyskusji.
02:58No nie, ja będę w kuchni.
03:01Niemżliwe.
03:02Kochanie, nie szalej, błagam się.
03:05Posłuchaj, porozmawiajmy o tym spokojnie.
03:07Usiądźmy przy stole.
03:08Napijmy się herbaty.
03:10Zjedzmy kawałek ciasta.
03:11Może heksa.
03:12Nie, nie teraz.
03:13Nie teraz, franiu.
03:13Ja wiem, co pan sobie teraz myśli.
03:18Ja tylko chciałem powiedzieć...
03:19Wynocha z mojego domu.
03:21Tak myślałem.
03:24Czy ty się możesz jakoś wytłumaczyć?
03:26Z łaski swojej?
03:27No, no, bo Frenia powiedziała, że możemy się tu czuć tak swobodnie,
03:30jak u Michała, więc...
03:32Kochanie, może od razu wepchnij mnie pod tramwaj.
03:35Panno Maj, do mojego kabinetu, bez dyskusji.
03:39Dzięki, świetnie.
03:40Dzięki tobie znowu zostałam panną Maj.
03:43Dzień dobry, ja w sprawie ogłoszenia.
03:54Chodzi o samochód.
03:56Chciałem się czegoś dowiedzieć.
03:58Jaka pojemność?
03:59A rocznik, który to jest?
04:0394.
04:07O!
04:08Niezła sztuka.
04:09Ja też jestem niezła sztuka?
04:15Tak pani sądzi po głosie?
04:19Ja?
04:20No cóż, nic szczególnego.
04:22Bardzo wysoki brunet.
04:24Hiszpańska brunetka.
04:27A pani?
04:28A ty?
04:29Ja?
04:30Ja jestem małą blondyneczką.
04:34Wiesz, no, lubię spacery przy świetle księżyca,
04:39poezjasnyka, polne kwiaty i pejcze.
04:46Tak, jestem sama.
04:50No żartujesz? Nie.
04:52Nie, no to?
04:54No dobra.
04:56Szła dzieweczka do laseczka, do...
05:03A!
05:06No nie, no nie.
05:08No dobra, spróbuję.
05:09Szła dzieweczka do laseczka, do zielonego...
05:21Ha, ha, ha!
05:30Żałosny gnowie!
05:32Max, nic nie powiem, bo sama jestem w szoku,
05:35ale z drugiej strony oni są dorośli, a ona go kocha.
05:38Jeżeli kocha, to może zaczekać.
05:39Naprawdę, my czekaliśmy cztery lata.
05:41Oj, kochanie, ale po co znowu poruszać ten niemiły temat?
05:45No, Pawe, nie rozumiem tego, jak mogłaś nakłaniać ich
05:47do wyczynania takich rzeczy i to pod naszym dachem.
05:49Max, ja ich nie nakłaniałam,
05:51a zdenerwowałeś się tylko dlatego, bo ich nakryłeś, no.
05:53Ach, dlatego w widoku mogli mi zaoszczędzić.
05:55Kotku, ale z drugiej strony.
05:58No przecież się domyślałeś, że oni razem, no wiesz.
06:00No, ale, franiu, błagam cię, proszę.
06:02No, myśleć, a wiedzieć, to są dwie różne rzeczy.
06:05Można źle myśleć.
06:06Jak byłasz boją nianią, ludzie myśleli, że jesteśmy parą.
06:08I co? I źle myśleli.
06:09Oj, oj, oj, znowu ten niemiły temat.
06:11Niemiły, nie, nie, nie.
06:12Powiem ci, co zrobisz.
06:14Porozmawiasz z nią i wybijesz jej to wszystko z głowy.
06:17Tak, tak, kochanie, nie ma sprawy.
06:18A ty w tym samym czasie wygrasz konkurs Miss Bikini w Dębkach, okej?
06:22Franiu, porozmawiaj z nią chociaż.
06:23Maks, okej, porozmawiam z nią, ale nie jestem w stanie ci zagwarantować, że ona zrezygnuje z tego, co ostatnio odkryłam na nowo i co jest takie niesamowite.
06:37A nic mi to nie obchodzi, to...
06:40Dziękuję.
06:42Nic mi to nie obchodzi.
06:43Nie gniewaj się.
06:54Przepraszam.
06:55Co mam zrobić, żebyś sprzedała mi swój samochód?
07:00Trochę niezręcznie mi cię o to prosić, ale czy nie pomógłbyś dobrej znajomej w treningach?
07:07A?
07:08Przyjęto twoje zgłoszenie do męskiej drużyny dziesięciobojowej.
07:12Gratulac.
07:13Co mam zrobić?
07:16Wiesz, przytrzymywać nogi przy robieniu brzuszków, podtrzymywać przy skłonach, ocierać zroszony potem dekolt.
07:29Dobrze.
07:30Robię to tylko dla ciebie.
07:33Byś bawił się przy tym tak dobrze jak ja.
07:36No, przecież, no.
07:37Konrad, na początek pomóż mi się w to wbić.
07:45Chodź, siądziesz na moje łydki, ja będę robiła brzuszki.
07:47Kochanie, czekam tutaj na ciebie.
07:57Gdzieś ty była.
07:59Byłam u Michała.
08:00Wie, tata prosił mnie, żebym porozmawiała z tobą o tej całej historii, a ja chciałam ci tylko powiedzieć, że teraz jestem twoją matką i naprawdę możesz mi zawsze wszystko powiedzieć.
08:14Bo wiesz, ten nie był nasz...
08:16Ale kotku, po co się zwierzać?
08:17Niepotrzebnie tyle mówić, kochanie.
08:19Musimy porozmawiać z twoim ojcem, ale najpierw mała metamorfoza.
08:23Siadamy.
08:24Chodźmy, kochanie.
08:24Kochanie, posłuchaj mnie.
08:26Zgodę z ciebie maciupeńką, Gosię, gonię, gosieczkę, za którą twój tata po prostu szaleje, przepada i bardzo za nią tęskni.
08:33Pójdziesz do niego, do gabinetu i powiesz mu, że ostatni serial, który zrobił, to najcudowniejszy serial świata, że po prostu uśmiałaś się na nim jak młoda norka.
08:43A potem, kochanie, przeprosisz go serdecznie i po prostu znikniesz.
08:50Krochanie, ale ja muszę ci powiedzieć coś ważnego.
08:52Kochanie, jak ty uważasz, czy ty się zmieścisz w ten maleńki płaszczyk Zuzi?
08:58Jestem w ciąży.
09:00A nie, nie, to definitywnie nie zmieścisz się w ten maleńki płaszczyk Zuzi.
09:06Krochaniu, krochania!
09:10O!
09:11Macie nowy dywanik.
09:13Fajdę.
09:17Krochania, opuć się.
09:19Krochaniu, słyszysz mnie?
09:20Kochanie, kochanie, kochanie, następnym razem, jak będziesz mi mówiła, że jesteś w ciąży, to błagam cię, wybierz sobie jakieś bardziej miękkie miejsce.
09:28Ale co ja mam teraz zrobić?
09:30Jesteś pewna?
09:32Spóźniam mi się.
09:33Ile dni?
09:34Koło tygodnia.
09:35Rozumiem, koło tygodnia to znaczy ile?
09:37Trzy, cztery, pięć dni.
09:39Jedenaście.
09:39O, mój Boże, jedenaście dni w skarbie.
09:43Nie zabezpieczaliście się?
09:45Oczywiście, że tak.
09:46No to widocznie słabo.
09:47Kochanie, mówiłam ci, mówiłam ci, takich rzeczy nie kupuje się na wyprzedaży.
09:52No, ale co ja mam teraz zrobić?
09:53Najgorsze jest to, że teraz ojciec będzie mówił, że on ostrzegał, że on przecież mówił, że miał rację.
09:57Ale po co, że tata?
09:58Już, cicho.
09:59Jaki tata?
10:00Cicho.
10:00Po co od razu, że tata?
10:02Tato!
10:04Tatusiu.
10:06Przepraszam, już nigdy więcej tego nie zrobię.
10:08Nie no, nie mogę w to uwierzyć.
10:09Kochanie, świetna robota.
10:11Dzięki.
10:15Cześć, mamo.
10:17Co? Dlaczego powiedział mama?
10:19Co? Dlaczego powiedział mamo?
10:20Co?
10:20A, do mnie powiedział mamo.
10:22Hej, witaj synu.
10:26Dobrze, skarbie, teraz najważniejsza rzecz.
10:28Musimy iść do miasta i kupić test ciążowy.
10:31Po prostu.
10:32Kupimy go w aptece.
10:33A kto jest w ciąży?
10:34Posłuchaj mi, Apolonia.
10:39Musisz mi przysiąc, że zapomniesz o wszystkim, co teraz usłyszałaś.
10:44A ty się nic nie martw.
10:46Mnie to jednym muchem wpada, a drugim...
10:51Okej, kochanie, myślę, że jesteśmy bezpieczne.
10:53Na górę.
10:55Musisz mi się?
11:14Musisz mi się?
11:15Dzięki za oglądanie!
11:45Dzięki za oglądanie!
12:15No dobra, kochanie, poczytajmy.
12:21Jeśli nie jesteś w ciąży, paseczek zrobi się różowy.
12:24Jeśli jesteś w ciąży, paseczek zrobi się niebieski.
12:27A my siwe.
12:29Kochanie, dlaczego nigdy mnie nie słuchasz?
12:31No powiedziałeś, że jestem dorosła i mogę robić cokolwiek zechcę.
12:35Powiedziałam cokolwiek, a nie kogokolwiek.
12:38A ja denerwuję się.
12:40Kotku, pamiętaj, cokolwiek będzie.
12:44Jestem z tobą.
12:45O Boże, na szczęście.
12:46Nie chcę cię denerwować bardziej, ale musisz wiedzieć, że jeżeli rzeczywiście jesteś w ciąży, to niestety nie będzie łatwo.
12:53Koniec, koniec.
12:54Zero męża, zero domu, zero kasy.
12:56Tobie zresztą też się dostanie.
12:58E, robię sobie make-up.
13:05To potrwa z tydzień.
13:09Żądam zwrotu moich pieniędzy.
13:11Twój samochód okazał się przerdzewiałym wrakiem.
13:14Poza tym tak śmierdzie, jakby coś zdechło w bagażniku.
13:19A nie no, przecież futrzak jest u weterynarza.
13:23Daj spokój, nic z tego widziały gał, co brały.
13:25To były oszczędności mojego życia.
13:31Naprawdę, Konciu?
13:33Kurczę, nie wiedziałam.
13:40Jakiś taki fioletowy.
13:42Spokojnie, kochanie, mamy jeszcze minutkę.
13:46Odświeżam się.
13:48Kochanie, uważam, że powinniśmy zakończyć to, co tak fajnie zaczęliśmy jeszcze przed chwilą.
13:53Otwórz mi to, odświeżymy się razem.
13:55Nie teraz.
13:56Skarbie.
13:58Co się tam dzieje?
14:00Nic, nic.
14:02A to, co to było?
14:04A, dryń?
14:07Kochanie, otwórz.
14:08Max, nie teraz, zajęte.
14:11Ale, ale wolne.
14:13Przepraszam.
14:18Co moja córka robi z tym ciężonym w dłoni?
14:20O, Max, jest milion powodów.
14:22Czekaj, niech pomyśle.
14:23Niech pomyśle.
14:23Czy ty mogłabyś, czy ty mogłabyś, czy ty mogłabyś, czy ty mogłabyś chociaż, chociaż razem?
14:27Max, po co to, po co to, kochanie?
14:29Po co ta żyła?
14:30Tu chodzi o życie i zdrowie mojej małej córeczki.
14:33Ja się nie zgadzam na takie domorosłe, załatwianie poważnych spraw.
14:36Co to jest?
14:37Zestaw minimetyk z apteki na rogu?
14:39W tej chwili do ginekologa.
14:46Kochanie,
14:47tatyś prosił, żebyśmy poszły do ginekologa.
14:52Skarbie, następnym razem zamknij drzwi na klucz.
15:01Witam w klinice ginekologicznej Różana Dolina.
15:05O mój Boże, kochanie, tutaj jest prześlicznie.
15:09Zupełnie inaczej niż u mojego starego doktora Gołębia,
15:12który przyjmował w kontenerze za zajezdnią tramwajową.
15:16A czym mogę panie zadowolić?
15:18Ja dziękuję.
15:19Ale skarbie, zobacz tylko, to są takie ciasteczka w kształcie gonady.
15:24Mam takie dni w moim cyklu, że piekę jak smok.
15:31Proszę się przebrać.
15:33O mój Boże, skarbie, to jest jak dzieło sztuki.
15:39W przerwie między zabiegami maluję róża na jedwabiu.
15:43Cuda.
15:44Paniu?
15:44Tak, kochanie.
15:45Proszę Cię, tylko mnie tu nie zostawię samej.
15:47Ale skarbie, spokojnie, nic się nie bój, kochanie.
15:51Jestem cały czas z Tobą.
15:52Idź się przebierz.
15:53Biedaczka.
15:58Troszeczkę się denerwuję.
16:00Pani doktor, a kiedy będą nasze wyniki badań?
16:05Za niecałe 20 minut.
16:07A, to dość szybko.
16:08Dla zabicia czasu proponuję malowania róż na jedwabiu.
16:11Pani doktor, trzyma pani narzędzia w podgrzewaczu do jedzenia?
16:15Zawsze ciepłe.
16:23Cudownie.
16:24Tak się cieszę, że Małgosia ma tutaj taką wspaniałą opiekę.
16:27Bo jeżeli chodzi o mnie, to muszę powiedzieć, że jestem tak zdenerwowana,
16:30że aż cała drżę z nerwów.
16:32A czym mogę Franie zadowolić dla uspokojenia?
16:36A, szczerze mówiąc, lubię ją wytrawne.
16:39Cudo.
16:51Cudo.
16:53Wyniki będą za falem minut.
16:55Świetnie.
16:56A skoro mamy trochę czasu, zadam pani kilka pytań.
17:00Czy bywa pani ostatnio zmęczona?
17:02O, pani doktor.
17:04Kto nie byłby zmęczony po ostatnich wydarzeniach, jestem...
17:07Aha, to do Małgosi.
17:08Przepraszam, kochanie, mów, kochanie.
17:10Nie bardzo.
17:11Nie.
17:12A czy miewa pani uczucia mdłości, zawroty głowy?
17:18O, kochanie, jeżeli tak, to na pewno zaraziła się ode mnie.
17:21Od czasu naszego powrotu z Maksem z podróży poślubnej,
17:24naprawdę tak z wieczora, to mam takie zemdłości, tak mnie...
17:28Pozwoli Franie, że zadam teraz parę pytań pacjentce?
17:31Przepraszam, mów, kochanie, mów.
17:32A czy miewa pani takie dziwne zachcianki żywieniowe?
17:42Nie, nic z tych rzeczy.
17:44Nie.
17:44Pani doktor.
17:45Nie.
17:46Tak?
17:46Ale są dzwoniki pani Skalskiej.
17:48A, dziękuję, Iremka.
17:54Tak jak przypuszczałam.
17:56Nie musi się pani na razie martwić o figurę.
17:58Ale naprawdę nie jest.
18:00Kochanie, nie jesteś w ciąży, tak się cieszę, Skarbie.
18:05O, upiekło ci się.
18:06Kochanie, ale zapamiętaj sobie tą całą historię.
18:09Kotku, wiem, że jesteś dorosła,
18:11ale są rzeczy, w które nie musisz się jeszcze pakować.
18:13Wiem, Franiu, kocham cię, wiesz.
18:16O, Skarbie, ja też cię kocham.
18:18Jak pięknie, jak pięknie.
18:22No to ja się pójdę przebrać i zatłonię do Michała.
18:25Dobrze, Skarbie, idź.
18:26Oj, pani doktor, naprawdę kamień spadł mi z serca.
18:30Teraz mogę to pani powiedzieć.
18:31Bardzo dziękuję.
18:33Powodzenia i wszystkiego dobrego.
18:35Chwileczkę, a teraz chciałabym zadać Frani parę pytań.
18:39Frani?
18:39Tak.
18:40Ale po co właściwie?
18:41Proszę bardzo.
18:43Ale dlaczego? Ale o co chodzi?
18:44No bo mówiła pani, że odczuwa ostatnio zmęczenie, mdliwości.
18:50O, tak, tak, tak. Szczególnie z wieczora mam takie mdliwości i...
18:54Aha.
18:54Pani doktor, czy pani myśli, że ja...
18:59Że ja jestem w ciąży?
19:06O, mój Boże.
19:12Przepraszam.
19:15Czy może wie pani, do kogo należy to czerwonauteczko?
19:20O co chodzi?
19:21O, bo widzi pani, kolekcjonuję stare samochody i dobrze bym zapłacił.
19:28No, a jeśli ja bym powiedziała, że sprzedałam je przyjacielowi, który nie może bez niego żyć?
19:33A gdybym ja powiedział, że zapłacę dwa razy więcej?
19:37To jest moja wizytówka.
19:38Sorry, przyjacielu.
19:47Konrad.
19:50Wiesz, ja długo myślałam o tej naszej transakcji i mam wyrzuty sumienia, że zostałeś bez wszystkich oszczędności.
19:57Pomyślałam, że oddam ci jednak pieniądze za mojego grata.
20:00Czemu jesteś taka miła?
20:02Po prostu zachowuję się przyzwoicie.
20:04Czy to takie dziwne?
20:05Tak.
20:06Na pewno w zanadrzu trzymasz jakiegoś haka.
20:08Mam nadzieję, że się nim poranisz.
20:10O, branie, to nie.
20:11Nie, nie, czekaj.
20:13Przepraszam.
20:13Ja oczywiście chcę odzyskać swoje pieniądze,
20:15tylko nie jestem przyzwyczajony do takich gestów z twojej strony.
20:19Nie, się nie przyzwyczajaj.
20:21Proszę.
20:23Oto twoje pieniądze możesz przeliczyć.
20:26Dziękuję.
20:28Proszę.
20:33Dziękuję.
20:37Dziękuję.
20:41Dziękuję.
20:49Max, Max, Max, kochanie.
20:53W sensie, ty moje.
20:55Max, Max, mam dla ciebie, mam dla nas cudowną wiadomość.
21:00Kochanie, wiem.
21:01Małgosia do mnie dzwoniła.
21:02Nie, nie, nie.
21:03Ale to Bogu dzięki, tak.
21:05Ona jest na to zdecydowanie za młoda, ja jestem zdecydowanie za stary.
21:08Małgosia musi skończyć studia.
21:11A kto by się zajmował tym dzieckiem?
21:13No wiadomo.
21:15A dopiero to się pobraliśmy i ja nie chcę się tobą z nikim dzielić.
21:18Ostatnia rzecz, jakiej teraz potrzebujemy, to budzić się regularnie każdej nocy
21:22na karmienie, przewijanie.
21:26Kochanie, co ty chciałeś powiedzieć?
21:32Jest wyprzedaż butów w Galerii Brzeskiej.
21:36Chodźmy do mnie.
21:48Chodźmy do mnie.
22:18Traktują mnie to jak dziecko.
22:36Nikt mi nic nie mówi.
22:37Mnie mówią, ale ja od razu wszystko zapominam.
22:40To na jedno wychodzi.
22:43Biedna jesteś.
22:45A, to ma swoje dobre strony.
22:47Czasem człowiek usłyszy takie rzeczy,
22:50że jak 15 minut później zapomni,
22:52no to robi mu się weselej.
22:57Faktycznie.
22:58Dzięki.
23:00Za co?
23:01Pocieszyłaś mnie.
23:02No bo cię kocham, jakbyś była moją prawnuczką.
23:07Ale ja jestem twoją prawnuczką.
23:11Naprawdę?
23:13Od razu mi weselej.
Comments