- 23 hours ago
Z powodu remontu domu Karoliny, jej Futrzak trafia na kilka dni do Skalskich. Pies sprawia mnóstwo zamieszania: wszystko gryzie, zjada i załatwia swoje potrzeby w różnych miejscach. Tymczasem Karolina informuje wszystkich, że Maks będzie robił serial „Rąbnięta Owca” z kukiełką owcy w roli głównej. Jednak niesforny Futrzak porywa kukiełkę i zjada ją. Na jej miejsce powstaje nowa, uszyta przez Franię. Zrozpaczona aktorka, która użyczała jej głosu, nie chce zaakceptować nowej owcy, ponieważ zżyła się z poprzednią. Na szczęście prawdziwa kukiełka zostaje odnaleziona przez Konrada w koszu na brudne ubrania. Owca po przejściach nie ma ochoty na dalszą współpracę. Jednak Frania znajduje na nią sposób: roztacza wizję konkurencyjnego filmu z Miss Piggy w roli głównej. Wtedy Rąbnięta Owca godzi się na współpracę i wszystko kończy się dobrze, wręcz wspaniale.
Category
📺
TVTranscript
00:00Dzień dobry, panie Skalski. Przepraszam, że przeszkadzam, ale chciałabym tylko przypomnieć, że w środę razem z mamą idę do kliniki zdrowych stóp.
00:09Świetnie, jeżeli pani o tym wspomina. Zobaczmy. Poniedziałek obiad z ministrem, wtorek z jastru do centów, w środę wizyta Frani z mamą w centrum zdrowych stóp.
00:20Ale panie Skalski, nie ma się z czego śmiać, naprawdę. Moja mama bardzo cierpi. Jej wielki palec się zbiesił i sterczy. Nawet nie może zakładać biedaczka normalnych skarpetek. Musimy jej zakładać takie ogromne rękawiczki z wielkim palcem.
00:34Robię remont podłóg. Potrzebny mi hotel dla zwierząt.
00:37Zaszalej, weź pokój w normalnym hotelu.
00:40Ale to nie dla mnie. Dla psa.
00:42No co ty, Karolino? Chcesz zamknąć futrzaka w klatce? To nieludzkie. Zabrać go z miłego, pełnego miłości domku.
00:51Tak czy siak. To jest bardzo zły pomysł. Kiedyś mój wujek miał suczkę owczarka niemieckiego i oddał go do hotelu dla zwierząt. Chce pan wiedzieć, co było potem?
00:59Nie, nie, nie.
01:01Ale i tak powiem. No więc zamknęli tą suczkę w klatce razem z pudlami dziesięciu samców. Chce pan wiedzieć, co było dalej?
01:08Litość boską to jest mały pies. On się mieści w lodówce samochodowej.
01:13Nieważne, skąd wiem. Halo. Ha.
01:19Ale Karolino, przecież futrzak mógłby zamieszkać u nas na kilka dni.
01:24Ranius, to jest wyjątkowo wspaniały pomysł. Naprawdę.
01:27Ale nie na sprawy. Przecież futrzak mnie kocha. Ja go też kocham. Jaki problem?
01:34Max, ty też tak uważasz?
01:36Słucham. To jest żadnego problemu.
01:38Super. To ja jadę do futrzaka. Słuchajcie, on jest naprawdę bardzo grzeczny.
01:41On umie robić różne sztuczki. Umie się czołgać, turlać i ładnie prosić.
01:46Ciekawe od kogo się nauczył.
01:47Porzucił ją zimny drań, co szaną suknię ślubnych miał. Nie miała dokąd udać się.
02:00Jej świat zawalił się w dęb skarskich dom.
02:04To w nim znalazła kąt. Choć nie było łatwo, nie. Choć nie było łatwo.
02:11Ona ma swój styl, co rozbraja wszystkich. Ona dobrze wie, co to wsiąci w stanie.
02:19Ona sposób zna, jak go zbawić bliskich. Ona ma swój wciek.
02:25Nadszedł niani czas. Niania, frania, witam was.
02:42Frania!
02:43Słucham, kochanie.
02:44Pamiętasz o tym przystaniaku, o którym ci opowiadałam?
02:47Kochanie, to tak jakbyś mnie zapytała, czy pamiętam, kiedy ostatnio miałam debet na końcu.
02:51Mateusz, druga B, zniewalejący uśmiech.
02:53A, kojarzę, kojarzę.
03:03A nie musisz mieć przede mną tajemnicy.
03:09Panie Skalski, to są takie kobiece sprawy.
03:13A to ja nie przeszkadzam.
03:15Jak rzucisz hasło kobiece sprawy, to faceci znikają z prędkością światła.
03:22No więc?
03:23O, a to już chce mnie chyba zaprosić na randkę. Wsiął ode mnie numer telefonu.
03:27Żartujesz!
03:28No, tylko teraz muszę siedzieć przez cały czas w domu. Przecież może zadzwonić.
03:31Kochanie, błagam cię, nie napalaj się. Musisz udawać niedostępną.
03:37A może on dzwoni?
03:38Biedni! Biedni!
03:41Max!
03:42Max, mam cudowną wiadomość!
03:43Uważaj, bo dzisiaj jest w złym humorze.
03:48Gdybyś miał troszeczkę więcej włosów na plecach, wyglądałbyś jak mój były.
03:51No chuj do mamusi.
03:55Max, odbyłam masę spotkań i krótko mówiąc...
04:00Krótko mówiąc? Panno Franiu, to jest możliwe.
04:03Rozmawiałam z tysiącem agentów. W końcu udało mi się załatwić tą słynną pacynkę.
04:08No słucham?
04:09No przecież wspominałeś o nowej, świeżej, oryginalnej postaci.
04:12Pominał pan?
04:13To znaczy tak, znaczy nie, chciałem może widzieć serial, ale pacynka, proszę.
04:17O słuchaj, to jest ta słynna owca.
04:19Zakłada się ją na rękę.
04:21Jest fantastyczna.
04:23Ona będzie naszą tajną bronią w walce o widownię.
04:25Ja robiłem seriale z najlepszymi, z Lindą, z Pazurą, a teraz mam pracować ze skarpetą.
04:30Z owcą.
04:32Z owcą? A jak się nazywa ta owca?
04:34Rąbnięta owca.
04:35No nie pamięta pan? Rąbnięta owca.
04:38No, dzieciaki chcecie oglądać rąbniętą owcę?
04:41Ona będzie gwiazdą.
04:42No właśnie, chcą.
04:43Widzisz?
04:46Przyjeżdża do nas jutro.
04:47Juchu!
04:51Owcu są bardzo fajne.
04:53Pamiętacie ten dowcip?
04:54Leży sobie kudłata owca i opala się na łące.
04:56Przebiega po niej stado ostrzeżonych owiec, a ona mówi
05:00Ech, ci skini.
05:08Mamo, nie mogę rozmawiać.
05:09Mam za chwilę wizytę owcy.
05:11Powiedziałam owcy, nie obcych.
05:15PAN NOMAJ!
05:17Mamo, muszę kończyć.
05:18Pan Skalski wstał lewą nogą.
05:20Na razie, pa.
05:23Kategoria pies.
05:24Pytanie za 20 punktów.
05:26Panna Wszechwiedząca zgłasza się sama do odpowiedzi na ochotnika.
05:30Rozumiem.
05:31Pan mówi o tym bucie, tak?
05:33Futrzak zostawił jakiś mały prezencik?
05:36Tak, tak.
05:37I to miałabyś niespodzianka, bo znalazłem go pod biurkiem.
05:39Ale o co tyle hałasu, panie Skalski?
05:42Skoro bez problemu oczyściłam pańską rakietę tenisową,
05:45to z tym też nie będę miała żadnych problemów.
05:48PAN NOMAJ, bardzo proszę o kontrolowanie procesów trawiennych tego psa.
05:51O chydne.
05:53Ale z drugiej strony bierze pan tą ochydę, nawozi ogródek,
05:58a potem ma pan wielkie jak bania pomidory,
06:00które pan tak lubi, panie Skalski.
06:04Kądziu!
06:07Weź to, błagam cię.
06:09Muszę otworzyć drzwi.
06:11Pan Skalski pędzi teraz w skarpetkach po mieszkaniu,
06:14a ja nie sprzątnąłem jeszcze...
06:16Konrad!
06:17Korytarza.
06:19Korytarza.
06:19Korytarza.
06:20Korytarza.
06:21Korytarza.
06:22Korytarza.
06:23Korytarza.
06:24Korytarza.
06:25Korytarza.
06:27A ja to ty jesteś tą słynną owcą.
06:30Uwielbiam cię jak byłam mała, oglądałam każdą dobronastkę z twoim udziałem.
06:34To niemożliwe, mam dopiero sześć lat.
06:37Ok.
06:38Ale chyba pamiętam.
06:40To było...
06:40Powiedziałam sześć lat.
06:43Moja mama też liczy wiek w języku owiec.
06:48Jesteś źle, mogłabym cię pocałować w pyszczek?
06:51Utonął, szminki na ustach.
06:53Zapomnij.
06:58Dzień dobry, Maksymilian Skarski.
07:01Bardzo mi miło.
07:03Niech pan się przywita z nią.
07:05To jest prawdziwa gwiazda.
07:13Jestem owczarowana.
07:22Niezły tyłeczek.
07:25Chciałabym go sobie pogilgać.
07:30W której jesteś w klasie?
07:32W klasie?
07:33Pierwszej, baranina bez kości.
07:39Hej!
07:39Hej!
07:41Jest tam kto?
07:43Nie ma?
07:46Pusto.
07:49A dla mnie?
07:51Zaraz ci coś przyniosę owieczko.
07:55Podać płyn do płukania wełny z cytryną czy miodem?
07:59Udław się kurzem, pingwinie!
08:04Panie Skarski, niedobrze.
08:05Kądzio obraził owcę.
08:06Musi pan coś zrobić.
08:07Niech pan ją pogłaszcze po pyszczku albo no nie wiem, co.
08:09Proszę pani, przecież ja nie będę głaskał gadającej skarpety.
08:13No co pani?
08:14Ale to jest gwiazda, wielka gwiazda.
08:16Niech pan tylko spojrzy.
08:17Gwiazdy uwielbiają być podłechtane.
08:21Ja jakoś nigdy nikogo nie podłechtałem.
08:23I właśnie dlatego teraz pan robi serial ze skarpetą.
08:27No.
08:27Nie przestawaj.
08:54Dzień dobry wszystkim najmocniej.
09:05Przepraszam za spóźnienie.
09:14Oszalałaś futro z nowozelandzkich owiec?
09:16No i co z tego?
09:17Jak to co?
09:17Może ona tam ma swoich bliskich?
09:20No zbieraj się.
09:23To są dwa słowa, których nie słyszę zbyt często.
09:28Konradzie, pstrykasz się z owcą.
09:30My nie mam, że nie po raz pierwszy.
09:32Brawo, wybrałaś.
09:35Każdy kundel ma swój dzień.
09:36Panie Skalski, bardzo panu dziękujemy za gościnę.
09:42Naprawdę pański dom jest bardzo przytulny.
09:46Cała przyjemność po naszej stronie.
09:47Hotele są takie zimne, bezosobowe.
09:50Mów za siebie.
09:52W hotelu mogłabym przynajmniej zamówić
09:54B...
09:56masażystę.
10:02Zrób sobie manikir.
10:05Przepraszam panią.
10:06Ja tak przemyślałem całą sprawę
10:09i mam nawet kilka pomysłów,
10:11jeśli chodzi o naszą współpracę.
10:12Ja też mam kilka pomysłów.
10:16Mój pokój.
10:18Ty.
10:20I ja.
10:24Mniam, mniam.
10:26Panie Skalski, jak pan będzie do niej szedł,
10:28to lepiej niech pan założy gumową rękawiczkę.
10:30No, co?
10:31Nie można było się załatwić na dworze.
10:37Franka ja nie miała nasz takiego ciśnienia.
10:40Nie ty.
10:42Kądziu, futrzak znowu się nie chciał załatwić.
10:44Wynieź na dwór nasz najdroższy perski dywan,
10:46to się na pewno załatwi.
10:48Co jest z tym psem, no?
10:50Obżarł się jak smok,
10:51zjadł klapki,
10:52zjadł pracę domową Adasia,
10:54zjadł dyplon dla najlepszego producenta roku,
10:56do którego pan Skalski był tak przywiązany.
11:00Prania, nie mogę w to uwierzyć.
11:02To się nareszcie stało.
11:05Oszalałaś?
11:06Ja byłam od ciebie o rok starsza, kiedy...
11:09A co się stało?
11:10Mateusz mnie w końcu zaprosił.
11:12Jedziemy na pokaz filmowy na świeżym powietrzu.
11:15Będziemy oglądać film i siedzieć w samochodzie.
11:17W jakim samochodzie?
11:19Czerwonym.
11:20W ile siedzeń?
11:22Dwa, bo to wóz sportowy.
11:23O, mały, ciasny i siedzenia się nie rozkładają.
11:26Okej, kochanie, możemy ją puścić.
11:28Biegni, baw się do okra.
11:29Dzięki, pak.
11:32Franka, a gdzie jest ta aktorka?
11:34Nie wiem, chyba gdzieś poszła na zakupy czy coś.
11:37Frania, proszę cię, poznaj mnie z tą owcą.
11:41Obiecuję, że ja nie palię nic głupiego.
11:43Za późno, Jolka.
11:45Franka.
11:47Okej, ale nikomu nie mógł.
11:50Urocze, bo...
11:58Może nie do końca normalne, ale urocze.
12:01Cicho, Franka, nie budź mnie.
12:03Foto oszalałaś, Jolka.
12:05Jej się nie da obudzić nawet młotem pneumatycznym.
12:08Frania, patrz.
12:10Co?
12:11Ojej, jakie śliczne ciuszki.
12:14A nie za dużo na nią?
12:17No co ty, Jolka, no przecież to nie są jej ciuszki.
12:20No przystań, no co ty myślisz, że one chodzą w tych samych ubraniach?
12:25Jolka, uspokój się, przecież ta aktorka jest od niej o wiele większa.
12:29Co?
12:31Aaaaaa!
12:42Piczak, piczak, chodź, chodź, chodź, daj obieczkę.
12:44Chodź, piczak.
12:47Każda mamu nie ma jej, chodź.
12:49Jolka, no, żadnych gwałtobnych róków.
12:56Jolka, za nim!
12:57Oddaj, oddaj, oddaj!
13:01Kiczak, zżarł obniętą owcę.
13:04Chodź, piczak, piczak.
13:05Piczak, oddaj go.
13:06Oddaj go, oddaj go.
13:07Oddaj go, oddaj go, proszę zwrócić owcę.
13:09Piesunia, co ty zrobiłeś?
13:16Kochanie, zeżarłeś rąbniwa owskę.
13:22Rzygaj, futrzak.
13:23Rzygaj, no.
13:24Rzygaj, piesek.
13:26Rzygaj, futrzak, bo ci normalnie wsadzę łapę do gardła.
13:29Będę trzestaj, bo to nie jest śmieszne.
13:31Nie, nie.
13:32Nie jest śmieszne, jest tragicznie.
13:34Rzygaj, proszę bardzo.
13:35Rzygaj.
13:37Kącił już to w najgorsze.
13:39Że teraz będzie wszystko przeze mnie.
13:41Bo to ja sprowadziłam do domu futrzaka.
13:42Ja go zaprowadziłam na górę.
13:44Preze mnie futrzak zeżarł tą durną owcę.
13:46I Skalski powie, że to jest wszystko moja wina.
13:49Nie, nie, nie powie, że to nie jest twoja wina.
13:53Rzygaj, futrzak.
13:54Kącił, jak ty myślisz, czy przez to, że ten pies zeżarł tą durną owcę,
13:58seriasz się nie odbędzie?
14:01Dawaj ją.
14:03Czo?
14:04Pytam się, czy przez to, że ten pies zeżarł tą durną owcę,
14:07to seriasz się nie odbędzie?
14:12Masz!
14:13Masz!
14:15Masz!
14:16Zdjęcia i montaż
14:46Zdjęcia i montaż
15:16Zdjęcia i montaż
15:46Zdjęcia i montaż
16:16Zdjęcia i montaż
16:18Zdjęcia i montaż
16:22Zdjęcia i montaż
16:28Zdjęcia i montaż
16:30Zdjęcia i montaż
16:32Zdjęcia i montaż
16:34Zdjęcia i montaż
16:36Zdjęcia i montaż
16:38Zdjęcia i montaż
16:40Zdjęcia i montaż
16:42Zdjęcia i montaż
16:44Zdjęcia i montaż
16:46Zdjęcia i montaż
16:48Zdjęcia i montaż
16:50Z pokrowca na kibel
16:52No ale wyglądał naturalnie
16:54Oczywiście kochanie
16:55I pasował nam do ręczników
16:57Oczywiście proszę pani
16:59Wezmę je do prania
17:00Proszę bardzo
17:04Dziękuję bardzo Konradzie
17:06Nie widziałeś mnie?
17:10Widziałem
17:10O co ci chodzi?
17:12Tak sobie właśnie tutaj siedzimy
17:14Gadamy z pani owcą
17:15Prosiła żebym jej poprawiła makijaż
17:17To odwraca uwagę
17:18Od przesadzistych
17:19Tak przepraszam bardzo
17:20Panno Franiu
17:21To nie jest moja owca
17:22Gdzie jest moja owca?
17:23Nie to jest pani
17:24Nie
17:25Nie?
17:26Nie
17:27To jest pani owca
17:28To jest taka jakby
17:29Ulepszona wersja
17:30Owca
17:31Franiowca
17:32Gdzie jest moja owca?
17:33Bardzo chciałabym wiedzieć
17:34Tak? Słucham?
17:35Proszę pani winni
17:36Jesteśmy pani wyjaśnili
17:38Brawo naprawdę
17:39Świetnie
17:40Jak pan na to wpadł?
17:41Ale niech pani się
17:42Na niego nie gniewa
17:43Proszę panu
17:44Z panem będzie rozmawiał mój prawnik
17:45Dobrze?
17:46Ale dlaczego teraz?
17:47Nie chwileczkę
17:48Ja chcę
17:49Że chcę tutaj
17:50Żeby tutaj leżała
17:51Moja owca
17:52Dzieci
17:53Wiecie gdzie jest owca?
17:54Gdzie jest moja owca?
17:55Tak już
17:56Zaraz się wszystko wyjaśnia
17:57Tak
17:58Prawda
17:59To nie jest jego wina
18:00Prawda jest taka, że
18:01Że to jej pies
18:02Brawo
18:03Pożar robniętą owcą
18:04No
18:06Słucham
18:09To znaczy
18:10Proszę spojrzeć na to z innej strony
18:11Tak
18:12Ta owca
18:13Panią blokowana
18:14Dopiero teraz ma pani szansę
18:15Naprawdę
18:16Na prawdziwą karierę
18:17I
18:18A w ogóle tak słyszałam
18:19Między nami
18:20Że ma romans z inną ręką
18:21Niech pani przestanie
18:22Gdzie jest moja owca?
18:23Spokojnie
18:24Ja wiem
18:25Ja wiem, że to jest dla pani
18:26Niepowetowana strata
18:27Ale włada
18:28Niech pani oszczędzi
18:29Pannę Karolinę
18:30Chociaż wiem, że da pani
18:32Wszelkie powody
18:33Żeby jej nie oszczędzić
18:34Nie oszczędzić jej
18:35Nie, nie, nie, zaraz
18:36Stop, stop, stop
18:37Kochani
18:38Kochani
18:39Wydaje mi się, że owcy
18:40Należy się od nas
18:41Minuta milczenia
18:42Tak, bo to jest takie jakby
18:43Milczenie owiec
18:44Panna Franja
18:45Co?
18:46Co?
18:47Kochani
18:48To jest owca
18:49Futrzak wcale jej nie jest
18:50Ja tylko wrzucił do korza na pranie
18:52No ja też tak robię z Zuzią
18:54To znaczy
18:55Zapomniałem zrobić lekcję
18:57Chodź Zuzia
18:58Moja malutka
18:59No nic ci nie zrobili
19:00Co?
19:01Co się inci
19:03Nic nie stało
19:04Jak tam?
19:07Oj, dobrze, że nic ci się nie stało
19:10Mów za siebie
19:13O małe nie udusiłam się
19:14Jakieś głupie bikini w cętki
19:20Bardzo przepraszam
19:25Proszę nam wybaczyć całe to zajście
19:27Huch, daruj sobie
19:29Nie, wytopuję się z interesów
19:31Owieczko, no może nie podejmij decyzji zbyt pochopnie, co?
19:38Nie zapominaj, kto ma 52% udziału?
19:47Zmywamy się.
19:49Skoro nie chcesz z nami pracować, to trudno.
19:51Będziemy musieli załatwić do tego serialu świnkę pigi.
19:56Świnkę pigi?
19:57Tę gadającą szynkę?
20:00Ale kochany, ja znam wielu amatorów wieprzowinki.
20:04No właśnie, może jednak byłaś troszeczkę ząstra, co?
20:07Ja przepraszam, może przejdźmy do mojego gabinetu i pogadamy sobie tak na spokojnie?
20:15Pogadać zawsze można.
20:17No.
20:21Jak mój oddech?
20:24W porząsiu?
20:26W porząsiu.
20:30Przepraszam, że jest prywatna rozmowa.
20:34Uw!
20:42OOO!
20:43OOO!
20:47OOO!
20:49OOO!
20:50OOO!
20:51OOO!
20:52OOO!
20:52KONIEC
21:22Wiesz, ja dopiero teraz zrozumiałam jaka byłam głupia.
21:48Całe życie wiązałam się z jakimiś baranami.
21:52Zgasisz światło, kochanie?
21:59O, PEN!
22:00Zgasz światło, kochanie?
22:06Zgasz światło, kochanie?
22:09Zgasz światło, kochanie?
22:14Zgasz światło, kochanie?
22:18Zgasz światło, kochanie?
22:24Zgasz światło, kochanie?
Comments