Skip to playerSkip to main content
  • 3 days ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Piszesz mi w liście, że kiedy pada, kiedy nasturt się na deszczu mokną
00:11Siadasz przez stole, wyjmujesz farby i kolorowe odmierasz okno
00:17Strawy i drzewa są takie szare, barwy popiołu przyblały nieba
00:22W ciszy tak smutno szedzę zegarek, po czasie co mi go nie potrzeba
00:28Więc chodź pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko
00:37Niech na niebie staje tęcza malowana twoją kredką
00:42Więc chodź pomaluj mi życie, niech świat mój się zarumieni
00:48Niech mi zaśni w pełnym słońcu kolorami całej ziemi
00:53Więc chodź pomaluj mój świat, chodź pomaluj mi życie
00:59Więc chodź pomaluj mój świat, chodź pomaluj mi życie
01:04Dzisiaj barometru jest korzystny, więc nie musicie ani łykać rozweselających tabletek
01:11Ani kupować proszku do prania, który tak skutecznie uszczęśliwia wasze sąsiadki
01:15I jak wyglądam?
01:22Chociaż jedno pociszające miał knięcie, wiesz?
01:29A swoją drogą ciekawe, czy ten seks rzeczywiście tak wpływa na cerę
01:32Słyszałaś o sprawie tego ekologa, dreszczo?
01:43Dreszcz to mnie przechodzi, jak o nim myślę
01:45Wiktor, mówiłem ci, że będzie uprzedzona?
01:48Przeciwnie, jestem zauroczona
01:50Trosko o środowisko naturalne pomylił z troską
01:52O zaspokojenie swoich wybujałych potrzeb seksualnych
01:55Wabił młode kobiety do podrzędnych hotelików
01:58To brzmi obiecująco
01:59Wiktor, sprawa jest jasna
02:01Wiktor?
02:04Magda, ten dziennik naruszył dobra osobiste uczciwego człowieka
02:09To oczywiste
02:10Pan dreszcz jako uczciwy człowiek występuje na tych zdjęciach na golasa z dwiema gołymi paniami
02:15Właściwie cała trójka nie ma nic do ukrycia
02:17Te feministyczne bzdury ją dyskwalifikują
02:20Pamiętaj, że zadaniem adwokata nie jest ferowanie wyroków, ale...
02:26Ale...
02:27Obrona jego interesów niezależnie od opinii własnej
02:30O, cieszę się, że pamiętasz moje wykłady
02:32Wybacz, ale w tym przypadku chodzi raczej nie o obronę interesów, a o interes
02:36Chciałbym, żebyś reprezentowała dreszcza przeciwko temu dziennikowi
02:46Dam ci Łukasza do pomocy
02:50Ale mam bronić jakiegoś zboczeńca?
02:54A co uważasz, że należałoby go spalić na stosie przy wtórze feministycznego sabbatu?
02:59Feministyczny sabbat? No tak, przecież ja w każdy piątek spotykam się ze swoimi przyjaciółkami w ciemnym lesie
03:04Może chciałbyś wpaść?
03:05Bo zdaje się, że marzysz o tym dniami i nocami
03:08Ale proszę, nie zaczynajcie od nowa, dobrze?
03:11Wiktor
03:11Powiedziałeś, dajmy jej szansę
03:13Zajmuj się tylko rozwodami
03:14Powiedziałem, w porządku
03:15W porządku
03:16Ale widzisz, że ona wcale tego nie chce
03:19Daj mi te sprawy, będziesz miał wygraną
03:21A kto powiedział, że nie chce?
03:23No dobrze, może nie powiedziałaś tego wprost, ale dajesz nam to do zrozumienia
03:26Wiktor
03:28Biorę tę sprawę
03:31Uważaj no
03:41Powiedziałam, że podam go do sądu
03:43Wiesz, to się świetnie składa
03:45Bo masz przed sobą dwóch wybitnych prawników
03:48Przy czym ja
03:49Nie będę cię wieszał na pionowej ścianie
03:51Nie będę z tobą jeździł motorem pod prąd
03:53I przede wszystkim nie będę cię wrzucał z samolotu podczas przekraczania bariery dźwięku
03:57Ale za to ja będę i nie masz wyjścia
03:59A to macie problem, chłopcy, bo ja nie szukam prawnika
04:01No jak?
04:04Przecież powiedziałaś, że podasz go do sądu
04:06A co miałam powiedzieć?
04:08Kierowniku wszystko okej?
04:09Może mi pan nie płacić przez najbliższe dwa miesiące?
04:11Bo mnie to cholernie kręci?
04:13Może powinniśmy pogadać z nim po naszemu, co?
04:16No ale ja wam to opowiadam jako ciekawostkę z życia
04:18Licencjonowanej ekonomistki pracującej w sklepie
04:22To nie jest prośba o interwencję
04:24Wy macie się zająć kancelarią
04:25A już widziałem siebie, jak wchodzę do jego gabinetu
04:28Rzucam na stół wizytówkę
04:29Piotr Korzecki, adwokat
04:31A facet wchodzi pod stój drżącą ręką
04:34Daje mi klucze do sejfu
04:35No, wszystko się zgadza
04:38Tylko on nie ma gabinetu
04:39Tylko małą kanciapę na za plec
04:41No co?
04:47No to mamy problem
04:48Ja tam nie idę
04:50Nie mogę rzucać swoje wizytówki w jakiejś tam kanciapie
04:53A ty?
04:55Ja nie schodzę poniżej gabinetu
04:57No to jak nie chcecie mi pomóc, to...
05:02To co?
05:03No to mój chłopak wraca z Bytomia
05:05Trzeba się trochę przywitać, zanim znowu wyjedzie
05:08Zawsze wraca z innego miasta
05:10Bo zawsze do innego jedzie
05:12No dobra
05:13To pa chłopaki
05:15Cześć
05:17Pa
05:18Ty a czym się zajmuje ten i facet?
05:21No słyszałeś
05:22Jeździ, wraca
05:24Taka praca
05:26Kaś?
05:45Kaśka, zrób mi kawę
05:46Skończyła się
05:47Kasiu, co się stało?
05:53Naprawdę nie ma już kawy
05:54A jest papier do drukarki? Bo ja potrzebuję troszkę
05:57Zaraz ci przyniosę
05:58Magda, to nic nie było
06:02Nie pomyślałam nic innego
06:05Ale jakby co pamiętaj, że tu jestem
06:08Co jej powiedziałaś?
06:24Niech pan mnie nie dotyka nigdy więcej
06:26Kasiu, przecież to były tylko żarty
06:29No to co jej powiedziałaś?
06:35Rzecz kawa się skończyła
06:36Powiedz mi tak szczerze
06:54Nie żałujesz trochę?
06:58Czego?
07:00No wiesz no, rozwodu
07:02Teraz to przeprowadzka
07:04Cały ten bałagan
07:05A co według ciebie miałem zrobić, co?
07:10No wiesz
07:11Ludzie czasami ze sobą rozmawiają, nie?
07:16Wybaczają sobie
07:16Może
07:17A potem jest jeszcze gorzej, nie?
07:22No tak, ale
07:23Wiesz, jak ja bym na swoim miejscu
07:25Nie chciałbyś być na moim miejscu
07:27A jakby mi się coś takiego przytrafiło po prostu
07:29To co?
07:30To chciałbym wiedzieć
07:31Co?
07:33No chociażby
07:34Dlaczego?
07:37Ale ja wiem dlaczego
07:38No dlaczego?
07:44Znudziła mi się
07:45Co?
07:50Żartowałem
07:51To ja się jeznudziłem
07:57Dobry wieczór Pani Natalio
08:21Dobry wieczór Panie Piotrze
08:22Mam nadzieję, że Pan lubi
08:24Czy ja bym się na Panią pogniewać?
08:27Ojej, przepraszam
08:28Ja nie chciałam przeszkadzać
08:29Ale wie Pan
08:30Jak przeprowadzka to przecież
08:32A ja zrobiłam
08:34Bo mieli przyjechać do mnie wnukowie
08:35Ale nie dojechali
08:36Więc pomyślałam, że może
08:37Nie chodzi o pierogi
08:38A o co?
08:41Jak Pani może chodzić sama o tej porze?
08:43Ale przecież to tylko przez ulicę
08:45No czy Pani wie czym to grozi?
08:47Nie wiem
08:47A czym?
08:51Kolacją ze mną
08:52I z moim przyjacielem
08:54Zanim odprowadzę Panią do domu
08:55Zgoda?
08:55Oczywiście
08:56Z przyjemnością
08:57A ja tu mam jeszcze mową niespodziankę
08:59To jest nalewka
09:00Nalewka mojego
09:02Świętej pamięci Tadeusza
09:03Pani Natalio
09:05Zapraszam
09:06Ta sprawa jest beznadziejna
09:12Po prostu koszmar
09:13Ale nie miałam wyjścia
09:14No musiałam ją wziąć
09:16A może po prostu chodzi o to
09:18Że Bartek się z Tobie podkochuje
09:20Jasne
09:22On się podkochuje wyłącznie w samym sobie
09:24Na dodatek z wzajemnością
09:25Ja nie mam szans
09:26Chciałem Ci powiedzieć
09:27Że jeżeli wzięłaś tę sprawę
09:28Tylko i wyłącznie po to
09:29Żeby dopieprzyć Bartkowi
09:31To bardzo głupi pomysł
09:32Bardzo głupi
09:33Ale jeżeli po to
09:34Żeby ją wygrać
09:35To pamiętaj
09:36Trzymam kciuki
09:37To chciałam usłyszeć
09:39Aha
09:39A w ogóle to
09:40Wiesz co
09:40Powinna się umówić
09:42Z kimś
09:42Kto jest miły
09:43I otwarty na współpracę
09:44No co ty zwariowałeś
09:46Z dreszczem
09:47Wiesz on w ogóle nie jest w moim typie
09:48A poza tym
09:49Nie bardzo mam ochotę na to
09:50Żeby zwiedzać jakieś
09:52Podrzędne moteliki
09:53No i nie mam towarzyszki
09:54A pan ekolog lubi tercety
09:56Nie chodziło mi o dreszcza
09:58No nie
10:02Mam się umówić z Bartkiem
10:05Czy ja naprawdę jestem aż tak okrutny?
10:08No to z kim?
10:09Poddaję się
10:10Z przystojnym prawnikiem
10:13O nie ma mowy
10:14Byliśmy razem na kolacji
10:16Rozmawialiśmy o studiach
10:17Z tego nic nie będzie
10:18Czy ja ci karzę
10:20Od razu go gwałcić?
10:23Po prostu ten
10:24Piotr
10:25Mógłby ci pomóc
10:26Skoro jest to taka koszmarna sprawa
10:28Czyli uważasz
10:31Że nie dam sobie rady sama, tak?
10:35Proszę
10:36Włącz radio
10:38Właściwie to chodziło mi o telewizor
10:46No to jest za dużo guzików
10:51Proszę
11:04To jest 40% rynu
11:06Może jednak coś innego
11:07To zapraszam pana
11:08Zdjęcie brak kawa
11:16Trochę jaśniejsze
11:18Hej
11:19Piotr
11:20Przypiesz
11:21Piotr
11:22Co ty wyprawiasz?
11:26Dokończę to co zaczęłaś
11:27Proszę pani
11:29Proszę chwilę?
11:31Jasne
11:31Tak to pakujemy, tak?
11:37Tak zapraszam
11:37Można?
11:46Proszę
11:46Adwokat?
11:55Reprezentuję panią Mariolę
11:56To pana pracownica
11:57No o co chodzi?
12:00Chcę panu pomóc
12:01Rozwiązać pewien problem finansowy
12:02Ja nie mam problemu
12:07Ale może pan mieć
12:08Podobno pani Mariola
12:10Nie otrzymuje uposażenia
12:11Od dwóch miesięcy
12:12A pan co?
12:15Obrońca uciśniony?
12:17W pewnym sensie tak
12:18To wynocha
12:20Razem z Mariolą
12:23Pan nie rozumie
12:24To ja jestem mocniejszą stroną
12:25W tym sporze
12:26Krzysiu!
12:27Niech pan posłucha
12:29Jestem pewien, że moglibyśmy to załatwić w zupełnie inny
12:32Ten pan mówi, że jest mocniejszy
12:35Przestawić mu faziatę?
12:39A przestaw mu wszystko, co chcesz
12:41Mógłby pan chwilę zaczekać?
12:45Co?
12:46Chciałbym coś sprawdzić
12:47Przestawić mu faziatę?
12:55A przestaw mu wszystko, co chcesz
12:57Widzi pan?
13:01Cholerny gra
13:02No muszę wymienić komórkę
13:03Sama się włączę
13:04Przykro mi, ale
13:07Przypadkiem nasza rozmowa została nagrana na sekretarce prokuratora Barwińskiego
13:10To więc
13:11Chyba mamy problem
13:14Trzymaj
13:17Już miałam złożyć na policję
13:20Jak to możliwe, że Krzysiu nie zrobił z ciebie miazgi?
13:22Rozczarowana?
13:23Chowaj to i spadamy
13:23Najpierw mi powiedz jak to zrobiłeś
13:25Bo nie uwierzę, że siłą argumentacji
13:27No słuchaj
13:27Jak mu się odblokuje ta jedna jedyna komórka
13:30To wyskoczy ze sklepu
13:31Miazga
13:31Bingo
13:32Mam tak samo jak ty
13:36Miasto moje, a w nim
13:42Najpiękniejszy mój świat
13:48Najpiękniejsze dni
13:54Zostawiłem tam kolorowe zry
13:59Jeżeli pani też uważa, że ja
14:06Że ja zrobiłem wszystkie te rzeczy
14:10Proszę mi wybaczyć, ale
14:12Moja żona jest na skraju wyczerpania nerwowego
14:16Te wszystkie telefony
14:19Czy pani wie, że pod naszym domem koczują dziennikarze?
14:23To nie są dziennikarze proszę pana, to paparazzi
14:26Mnie tam wszystko jedno
14:28Co ja mam za życie?
14:33Rozumiem pański stan
14:34Ale muszę zadać panu to pytanie
14:36Co się właściwie wydarzyło i skąd w gazecie wzięły się te zdjęcia?
14:43Któregoś dnia
14:44Do mojego biura
14:45Przyszła pewna
14:47Pani
14:53Szczególnie interesowała się akcją ratowania rozlewisk
14:56Biebrzy i pilicy
14:57Może pani coś słyszała na ten temat?
15:01Szczerze mówiąc niewiele
15:02Chodzi o to, że melioracja
15:05Zakłóciłaby cykl lęgu pustułek
15:09Pustułek?
15:15Nie, no daj spokój stary
15:16Co daj spokój? Jakby ci sprawdził ostatnie połączenia?
15:18Uuuu, miałbym problem z mówieniem nie mówiąc o jedzeniu
15:20Dobra, gdzie te naleśniki?
15:22Dwa krok i stąd
15:23A co, nie wytrzymasz?
15:25No ja dam radę
15:26I ojciec się uczył takiego prawa?
15:31Czy to jest kłamstwo i manipulacja?
15:33Ja w ogóle nie wiem, czy ja chcę z tobą teraz współpracować
15:34A co, ojciec się uczył?
15:36No pośrednio
15:36Był prokuratorem
15:38Uwielbiałem jego rozprawę
15:41Kiedyś nawet poszedłem na wagary do sądu
15:43To była taka głośna sprawa
15:45Facet zabił żonę, czy coś takiego
15:47Na początku do wszystkiego się przyznał
15:49Ale zaraz potem odwołał wszystkie zeznania
15:50No wiadomo było, że zabił
15:51Ale z braku wystarczających dowodów
15:53Mógł się łatwo wywinąć
15:54Musiałem zobaczyć, jak stary go przy skrzyni
15:57Usiadłem sobie z tyłu
15:59Tak, żeby mnie nie zobaczył
16:00No znałem wszystkich gwoźnych
16:01Więc bez problemu mnie wpuścili
16:03Ale
16:03Niestety mnie zobaczył
16:05No i co?
16:06No to było tuż przed feriami zimowymi
16:09Miałem opłacony wyjazd w góry
16:10Nie pojechałeś?
16:12No pojechałem, ale bez nart
16:13Bez nart?
16:16No dostałem od niego na gwiazdkę narty
16:18No ale ja schował przede mną
16:19Więc pojechałem bez nart
16:20A co robią teraz twoi rodzice?
16:23Parę lat temu wyprowadzili się w góry
16:24Zaraz przed moim
16:25Wiesz
16:27Mieszkanie to był właśnie prezent ślubny
16:30Co powiedzieli nam?
16:33Rozwód
16:33A co mieli powiedzieć?
16:41Pycha
16:41Smakuje ci?
16:47Coś tu się nie zgadza
16:49Daj jeszcze raz to, co masz o nim
16:51Ryszard Dreszcz
16:53Rocznik czterdziesty dziewiąty
16:56W latach osiemdziesiątych pracował w rządowych agencjach ochrony środowiska
17:01Od piętnastu lat
17:02Szefuje fundacji ekologicznej
17:04Żona ty
17:08Hobby wędkarstwo jeziorowe
17:10Słowem przykładny nudziarz, co?
17:13Prezes sądu koleżeńskiego w związku wędkarskim
17:16I nagle ta orgietka w ustronnym hotelu
17:19Ciekawe, skąd się wziął tam ten paparazzi?
17:23A co w tym dziwnego?
17:25No wiesz, gdyby to był, nie wiem, dziennikarz, polityk, sławny aktor, piłkarz chociaż
17:32Ale człowiek, który zajmuje się ochroną przyrody
17:36I pasjonuje pustółkami
17:38No bez ryby i rak ryba
17:41Łukaszek
17:42Trzeba wejść do internetu
17:45I znaleźć wszystko, co ci się może kojarzyć z tą sprawą
17:47Nie wiem, nazwiska, imiona, nazwy miejscowości
17:51Może ten adres hotelu
17:52Wszystko, co ci wpadnie do głowy, dobra?
17:56Agda
17:56Chciałem ci powiedzieć
17:59Fajnie, że mogę z tobą pracować
18:04Bo
18:04Bo?
18:06Bo jak czegoś zapomnisz
18:09To się nie będziesz na mnie wyżywała
18:11Tak jak Bartek
18:16Skąd wiesz, że nie jestem gorsza od Bartka?
18:24To i tak będzie lepiej
18:29Cześć, mamo
18:31A już po wszystkim
18:35Mieszkanie zostawiłem jej
18:38Nie, mamo
18:42MAMO!
18:43Daj spokój, po co?
18:47Nie mów mu, że dzwoniłem
18:48Wszystko w porządku
18:51Daję radę
18:54Całuję, pa
18:56Daję radę
19:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
19:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
20:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
20:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:18DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:22Odstaw filiżonkę, tego to nie musiałeś pisać, no może jednak, dobrze, naciśnij przycisk.
21:40Kawa zaczyna lecieć do twojej filiżonki, siostro.
21:43Jak wygram tę sprawę, to ktoś się będzie miał z pyszna.
21:54Tu jest top już.
21:59Halo.
22:00Wiesz co, nie lubię cię.
22:14Karolina mnie chyba nienawidzi.
22:18Coś, to dlaczego?
22:20Każe mi to pić trzy razy dziennie.
22:25No dobrze, co z tym dreszczem?
22:27Raczej trudno będzie udowodnić, że nie brał udziału w tej orgii.
22:32Błagam cię, tylko nie używaj tego słowa na sali sądowej.
22:35Jakiego?
22:37Orgia.
22:39No dobrze, będzie to słowo do użytku wewnętrznego.
22:42No to co zamierzasz?
22:45Mogłabym zrobić z niego idiotę, który nie wie do czego służą dwie gołe babeczki.
22:49No ale chyba nawet on na to nie pójdzie.
22:51A zatem?
22:53Naruszenie wizerunku, łamanie prawa prasowego. Nic więcej z tego nie wycisnę.
22:58Panie mecenasie, jest ten pełnomocnik.
23:01No to dawaj go tutaj.
23:03Proszę.
23:10Pełnomocnik kogo?
23:11Domagamy się dementii, przeprosin i zadośćuczynienia.
23:23Nie musisz być taka oficjalna.
23:25Wybacz, ale trochę niezręcznie się czuję.
23:29Obiecuję, że jak wygram, to nie będę się z ciebie śmiał.
23:32Mhm.
23:34A jak ja wygram?
23:36Mam nadzieję, że zniesiesz to z godnością.
23:38Posłuchaj, ja wiem, że to jest duży dziennik i że będziecie starali się zasłonić prawem o wolności słowa, ale...
23:45Wszystko ma swoje granice.
23:48Ja zamierzam...
23:49Co takiego?
23:51Chyba nie sądzisz, że stracę ci swoją strategię.
23:54W końcu zjedliśmy razem kolację.
23:57To była łapówka?
23:59Chyba się tego spodziewałaś.
24:01Szczerze mówiąc nie, ale...
24:02Zapamiętam na przyszłość.
24:06Udasz się zaprosić ponownie?
24:09Przynajmniej nie przed końcem tej sprawy.
24:12Możemy wrócić do meritum?
24:18Ile tego było?
24:20100 tysięcy. Myślę, że to i tak drobnostka dla takiego brukowca.
24:24Wiesz co?
24:26Porozmawiamy o wolności słowa, kiedy obejrzysz te zdjęcia.
24:31Zgoda?
24:54Trzy razy nie. Takie są nasze zasady.
24:57Naprawdę proponuję zastanowić się nad tą ugodą.
24:58Dreszczy na pewno chce, żeby prasa się od niego odczepiła,
25:01więc chętnie na to pójdzie.
25:02No i kwotę odszkodowania spokojnie zbijemy do 50 tysięcy.
25:06Posłuchaj.
25:07To Wojtek im ciebie polecił.
25:08Powiedział, że wygrasz dla mnie tę sprawę.
25:10Więc zrób to do cholery i przestań mi tu pieprzuć o ugodzie.
25:16Co to jest?
25:18Co to jest?
25:19To ma być tytuł?
25:20No daj coś krótszego, coś mocniejszego.
25:24Dreszcze mocno.
25:26Przes przeciwko wolności słowa.
25:27No.
25:31Zauważyłeś, że większość ludzi tylko straszy sądem, a potem im się odechciewa?
25:34To jest duży kłopot.
25:37Tak samo jest z tym dreszczem.
25:39Znam się na ludziach.
25:42Wracając do naszej sprawy.
25:43Powiedziałem trzy razy nie.
25:45Chciałem tylko wiedzieć, jaki mam zakres manewru.
25:47Zakres?
25:49Wsajd sobie swój zakres.
25:50Ty możesz wygrać.
25:52To może w takim układzie jest coś, czego nie wiem, a co mogłoby mi się przydać.
25:55Jeśli czegoś nie wiesz, to kup naszą gazetkę.
25:58Wolałbym nie.
25:59Boi się, że ta rektura może wypaczyć mój obraz świata.
26:01A jaki masz ten obraz?
26:04Mimo wszystko nadal pozytywny.
26:07Pięknie powiedziane.
26:08Tędy.
26:14Cześć.
26:15Cześć.
26:16Mówiłem całą nas w internecie, ale upłaciło się.
26:18To jest bomba.
26:19Puść mnie na chwilę, puść mnie.
26:20Ale co, ja dzwoniłam do ciebie rano.
26:22Przepraszam, musiałem odesłać.
26:27Patrz.
26:34Łukaszo, proszę cię.
26:35Czekaj.
26:36Jak zobaczyłem te zdjęcia dreszcza, patrz.
26:45Widzisz?
26:46To jest ta sama laska?
26:55To jest ta sama laska.
26:57Łukaszek, dobra robota.
27:02Magda, pogadaj z Waligurą.
27:05Ja bym chciał z tobą na stałe, no.
27:07Łukasz?
27:08Ja wiem.
27:09Pomarzyć, piękna rzecz.
27:11Ale jak w internecie?
27:14Tam podobno najlepiej kogoś znaleźć.
27:16Spróbujemy?
27:17Daj spokój, przynajmniej wiadomo na kogo się trafi.
27:20A tutaj też pozory mylą.
27:22No niestety, taka jest prawda.
27:23To znaczy?
27:24Wiesz co, chyba się pomyliłam co do tego Piotra.
27:27Gdyby on kochał tę swoją żonę, to coś by się z nim działo. Sebastian, gdybyś ty się z kimś rozstawał, gdybyś, nie wiem, brał rozwód, no. Potrafiłbyś sobie z tego wszystkiego żartować?
27:37A on żartuje?
27:39No.
27:40A ty masz z tym problem?
27:41Ja?
27:42Nie, ja nie, ale Agata jest zakochana po uszy.
27:45Mmm, to mów mów, opowiadaj.
27:47Nie ma o czym.
27:49Właściwie z nim nie rozmawiała, nie dała mi jej numeru telefonu.
27:52Nie dałaś jej numeru telefonu, bo?
27:54Sama nie wiem.
27:55To jakoś tak wyszło.
27:56Jakoś tak wyszło?
27:58Bo bardzo ci się podoba i chciałabyś go częściej widywać.
28:01Proszę cię, nie chodzi o niego.
28:03Martwię się o nią.
28:05Za każdym razem, kiedy ona się zakochuje, kończy się to jakąś katastrofą.
28:08Ale co, myślisz, że on...
28:10Nie wiem.
28:11Nie znał go.
28:12Wiesz co, ona jest dorosła, no.
28:15Nie musisz oddychać za nią.
28:16Chyba, że bardzo chcesz, to możesz z nim porozmawiać.
28:19A ty wiesz, że będę miał okazję?
28:21On jest pełnomocnikiem tego brukowca, wiesz?
28:23Będziemy walczyć wstępnie.
28:25Będziecie walczyć.
28:27To chyba najlepszy wstęp do małego, niezabowiązującego seksu.
28:34A dlaczego małego?
28:36No w sumie tak.
28:37To prawda, to prawda, nie?
28:43Co ty jeszcze chcesz wiedzieć?
28:45Kiedy mogę się spotkać z tymi reporterami?
28:47W Gdańsku materiał robię.
28:49Ja ci wszystko powiem.
28:50To może zacznijmy od tego, jak się dowiedzieli, że facet tak się zabawia, co?
28:54Cześć!
28:55O, masz tę autoryzację?
28:57Tak, tylko wyrzuciła ten fragment do molestowaniu.
29:00To do dupy to jest.
29:01To było jedyne, co się nadawało do druku.
29:03Ale ja jej obiecałam, że to pójdzie.
29:04Pójdzie, pójdzie, do kosza.
29:06Słuchaj, to nie ma żadnego znaczenia.
29:07Oni skarżą redakcję, a nie tych dziennikarzy.
29:09To lepiej, żebym znał wszystkie szczegóły, oni mają świetną adwokatkę.
29:12No to trzeba ją przelecieć.
29:13Przestanie być taka świetna.
29:15A jeśli chodzi o to, to...
29:17To co?
29:18Należysz do tych mocnych w gębie, co?
29:21A ty do tych dowcipnych, tak.
29:32Proszę, pole golfowe ze sztucznym jeziorkiem.
29:36Ekskluzywny hotel.
29:38Tak.
29:39A roślinki.
29:41Niech szlak trafi.
29:42Genialne.
29:43Tak.
29:44A ty co masz?
29:45A ja mam koleżankę dziś.
29:49Pracuję w dziale miejskim.
29:51Nie możemy się na nią powołać, bo wyleci.
29:54Co ci powiedziała?
29:55Wiesz jak nazywa się facet, który robił zdjęcia dreszczowi?
29:58Marek Rojek.
30:00Ten sam.
30:01Marek Rojek.
30:02Ten sam.
30:03Marek Rojek.
30:04Marek Rojek.
30:05Marek Rojek.
30:06Marek Rojek.
30:07Łukasz.
30:09Mnie też zaprosisz do tańca.
30:12Cześć.
30:13Cześć.
30:14Mam prośbę.
30:15Zapisz sobie gdzieś w widocznym miejscu, że jeszcze nie jesteś gwiazdą światowej balestry, ok?
30:26Wziąłeś wszystko?
30:34Tak.
30:35Jesteś pewien?
30:36Nie.
30:37Zostawiłem wszystko na biurę.
30:39Chcę mieć pewne, że w sądzie nam niczego nie zabraknie.
30:42Chodzi ci o Magdę?
30:45Pracując za nią niczego nie osiągniesz.
30:48Ty pracuję za nią, tylko z nią.
30:56Dobrze, powiem ci coś.
30:58Jeżeli chcesz być dobry w tym zawodzie, musisz umieć odłączyć emocje od pracy.
31:02Inaczej za parę lat będziesz wrakiem i będziesz żebrał na korytarzu sądowym, żeby ktoś ci przyznał jakąś sprawę.
31:07Jestem pewny, że wtedy zlitujesz się nade mną i coś mi podrzucisz.
31:12Przecież masz dobre serce, nie?
31:15Miłe, że tak myślisz. Jedziemy.
31:17No mamo, najważniejsze, że to nie jest rozwód, wiesz.
31:31To kiedy zaczynasz?
31:33Jutro i trochę się denerwuję.
31:35A, się zawsze denerwujesz, a potem wygrywasz.
31:39No, dobrze jesteś przygotowana?
31:42Mam nadzieję, pomagał mi taki jeden kolega z kancelarii.
31:45O, Bartek?
31:48Mamo.
31:49No tak się ty to pytasz.
31:51Pytasz, a potem pół olsztyna będzie mówiło, że już się zaręczyłam.
31:55No ja wiem, że to dla ciebie oczywiście nie ma żadnego znaczenia.
31:59Jesteś taka nowoczesna.
32:02Ale wiesz jak ja się czuję?
32:04Była u mnie wczoraj Baśka, no wiesz, pamiętasz?
32:07No opowiadałam o wnukach, o żonie, swojego syna.
32:12O teściach.
32:14Ale co, zanudzała cię, tak?
32:16Hmm.
32:17Wiesz, że to było bardzo miłe.
32:21Mamo.
32:22Jaki jest problem?
32:24Ja nie miałam o czym opowiadać.
32:27Wysoki Sądzie, ofiarą tej prowokacji padł człowiek, którego jedynym przewinieniem jest fakt, że leży mu na sercu los pustułek.
32:43Czego?
32:45Pustułka.
32:46Taki ptak.
32:47Bardzo rzadki, prawda?
32:49Tak, bardzo.
32:50Pod ochroną.
32:51Zamieszkuje rozlewiska Biebrzej Pilicy.
32:53To bardzo ciekawe wysoki sądzie, ale jaki to ma związek ze sprawą?
32:57No właśnie.
32:58Proszę o chwilę cierpliwości.
33:00Oto co napisał dziennik dziś.
33:04Ryszard Dreszcz obietnicami pracy i kariery zwabiał do ustronnego hoteliku młode kobiety, by je tam napastować seksualnie.
33:16A oto jak wygląda prawda.
33:18W malowniczych okolicach Biebrzy i Pilicy firma deweloperska Polhot zamierza wybudować luksusowy hotel oraz pole golfowe.
33:28I w tym celu osuszyć rozlewiska.
33:31Wysoki Sądzie, opowieści pani mecenas są bardzo fascynujące, ale co mają wspólnego pola golfowe i gniazda tych pustułeczek?
33:40Przepraszam, przepraszam bardzo, ale pustułka i pustułeczka to są zupełnie odmienne gatunki.
33:52Mnie także podobnie jak mojemu klientowi los zwierząt nie jest obojętny, ale...
33:57Proszę kontynuować.
33:59Pewnego dnia do biura pana Dreszcza przychodzi młoda kobieta Iwona Nowak, lat 21.
34:12Namawia go na wyjazd do hotelu pod Bobrem, gdzie jakoby mają na niego oczekiwać inni młodzi ekolodzy.
34:20Na miejscu okazuje się, że czeka tylko jedna osoba, koleżanka pani Iwony Joanna.
34:25W stosownym momencie panie obnażają się, a do akcji wkracza fotograf.
34:31Wysoki Sądzie, pragnę zwrócić uwagę, że poza kilkoma drugorzędnymi szczegółami wersja powoda pokrywa się z obiektywną relacją dziennika dziś.
34:40Proszę nie przerywać.
34:43Dziękuję, Wysoki Sądzie.
34:46Otóż właścicielem hotelu pod Bobrem jest firma Polhot.
34:52Oto odpis z Księgi Wieczystej.
34:55Jak również właścicielem pornograficznego serwisu internetowego Hot Girls, którego chyba nie muszę dodawać, gwiazdą jest pani Iwona.
35:06Natomiast autorem zdjęć zamieszczonych na stronie jest pan Marek Rojek,
35:11zupełnie przypadkiem stały współpracownik dziennika dziś.
35:20Dziękuję.
35:21Dziękuję.
35:34Panie mecenasie!
35:35Długo jeszcze będziesz jej nad pozwalał?
35:38Co takiego?
35:39Miałeś wygrać tę sprawę.
35:40I przelecieć ta adwokatka od dreszcza.
35:42No to zrób to.
35:43Co ty, ja się kurwa płacę?
35:44Proszę, co jest to?
35:45Po pierwsze, to nie jest kobieta, którą się przelatuję, a po drugie, to ja powinienem zapytać, co jest do cholery, że nie powiedziałeś mi o tym Hot Girls i o niejakim Rojku.
35:54Ale nie zapytam.
35:56Bo to nie twój interes.
35:58Nie zapytam, bo nie chcę się babrać w takim gównie.
36:01Dobra.
36:02No to powołaj się na wolność prasy.
36:04Wolność prasy?
36:05Manipulacja, przekręty, rozbijanie rodzin, no przecież to jest wolność prasy, prawda?
36:10Słuchaj.
36:11Idę umyć ręce.
36:13Tylko się nie ochlap.
36:18Jesteś niesprawiedliwa.
36:20No ale co jej szkodzi, powiedz.
36:22No, no co jej szkodzi?
36:23Ja ją rozumiem.
36:24Agata, ja też ci nie dam numeru do Piotra.
36:27A.
36:28No to świetnie.
36:29Kuba, nie jedz piasku!
36:32Bardzo sprytnie, ale może nie zmieniaj tematu.
36:34Cześć dziewczyki.
36:35Cześć.
36:36Agata, temat jest wyczerpany.
36:42Uuuu.
36:43Jestem potworem?
36:44Telefon do Piotra.
36:48No.
36:49No powiedz, co ci szkodzi?
36:51Naprawdę, próbowałam cię zrozumieć, ale nie potrafię.
36:56Może zastanów się trochę nad sobą, co?
37:00Ale jak widzę przystojnego, wolnego faceta, to chcę go poznać.
37:02No dziewczyny, no co ze mną jest nie tak?
37:04Kochanie, wszystko z tobą jest tak, tylko masz obsesję.
37:08I przejdzie ci, jak spotkasz następną ofiarę.
37:10Wiesz co, zrobił z ciebie prawdziwy pies ogrodnika?
37:13Agata, to było okrutne.
37:14Może trochę.
37:15Zastanów się przez chwilę, co on sobie o nas pomyśli, jak się dowie, że dostałaś numer ode mnie.
37:22Że jesteśmy napalone i niewyżyte.
37:25No.
37:26No tak.
37:27I jeśli chodzi o mnie, to będziemy miały absolutną rację.
37:31Magda, nigdy się nie dowie.
37:33Pobujasz mnie?
37:34Pobujam cię, kochani.
37:35Tylko muszę załatwić jeden interes z tą ciotką, dobra?
37:38Dobra.
37:40Przysięgnij.
37:42Przysięgam.
37:43Słowo honoru.
37:45Słowo honoru.
37:54Dzięki, Grzesiu.
37:55Dla mnie na dzisiaj dosyć.
38:00Co tak patrzysz?
38:03Wpinaj się.
38:04Wiedziałam, że taki jesteś.
38:06Jaki?
38:07Nieczuły, podstępny i zamęczasz kobiety.
38:09Ciągle tylko Mariola chodź na ściankę, Mariola musimy się pakować, Mariola przeprowadzka.
38:13No jak ci to przeszkadza, to możemy...
38:15Nie, tylko ułożenie po ścianie zawsze wydawało mi się dziwaczne.
38:18No ale lepsze to niż patrzenie w ścianę.
38:24Ale jak się będziesz spotykał z zajętymi dziewczynami, to ty nigdy nikogo nie znajdziesz.
38:32No co, zgadzasz się czy nie? Bo trudno wyczuć.
38:34No jak sama powiedziałaś, lepsze to niż patrzenie w ścianę.
38:40Co ty ty cholerę wyprawiasz?
38:42Dlaczego wy macie wyłączone komórki?
38:44Ha?
38:45O co ci chodzi?
38:46Nie, nie, nie. Właściwie o nic. Żaden problem.
38:47Za pół godziny mamy umówione spotkanie z prezesem Izby Adwokackiej, ale nie przejmuj się.
38:51Nie, ja się nie przejmuję. Pół godziny to kupa czasu. Mariola, hop, do góry.
38:54Nawet nie próbuj, nie mamy czasu.
39:04Za waszą kancelarię.
39:06Oby trwała jak najdłużej.
39:08Tak jest.
39:09Dobra. Ja załatwiłem wpis do rejestru. Ty szukasz lokalu. Nie ma sprawy. Pomożesz?
39:19No, jak pozbędę się mojego chłopaka.
39:22A skąd teraz wraca?
39:24Ze Szczecina.
39:26A czemu się zajmuję?
39:27Nadzoruję przedstawicieli regionalnych. Jego firma handluje lekami.
39:30Wojtek już myślał, że to jakieś cierne sprawki.
39:32No wiesz, strzeżonego Pan Bóg strzeże.
39:35Słuchaj, a może byśmy tak kiedyś razem się spotkali?
39:39O nie, to będzie trudne.
39:41Dlaczego?
39:43No bo on o was nic nie wie. Poza tym by nie zrozumiał.
39:47Dla niego jak kobieta spotyka się z facetem, to zawsze chodzi o seks.
39:51Nie, ja się z nią zgadzam. To tak samo jak z tobą. Dlatego został na uczelni.
39:55Wiesz, te wszystkie studentki.
39:57Ale ja lubię z wami gadać.
40:00A ścianka?
40:01No to efekt uboczny.
40:11Po pierwsze, opublikować stosowne sprostowanie.
40:15Publicznie przeprosić poszkodowanego.
40:18Oraz wpłacić za dość uczynienie na wskazany przez niego cel społeczny w wysokości...
40:23100 tysięcy złotych.
40:31Zamykam rozprawę.
40:33Przepraszam, Wysoki Sądzie.
40:35Coś jeszcze?
40:36Czy moglibyśmy sami wskazać cel, na jaki wpłacimy za dość uczynienie?
40:40No cóż, jeśli powód nie wyrazi sprzeciwu.
40:50Fundacja Femina.
40:57Skąd ci przyszła do głowy akurat ta fundacja?
40:59Masz coś przeciwko?
41:01Dzień dobry. To był przypadek?
41:03Zgadnij.
41:05Nie lubię niespodzianek i tajemnic.
41:08Karolina wspomniała kiedyś, że jesteś bardzo zapracowana.
41:12Rozmawiałeś o mnie.
41:14Nawet plotkowaliśmy.
41:16Gratuluję wygranego procesu.
41:18Dobra robota.
41:20Nie jesteś zły?
41:22Nasze ciśni nie lubią przegrywać.
41:23No wcale nie uważam, że przegrałem.
41:25No jak to? Słyszałeś sentencję.
41:27Sentencja.
41:29Tak, obiło mi się coś o uszy.
41:31Nie udawaj, że ci to nic nie obchodzi.
41:33Chodzi ci o to, czy lubię wygrywać?
41:35Lubię.
41:37Jeśli chodzi o tę sprawę, to...
41:39To co?
41:40To tylko praca.
41:43Może zdarzyć się tak, że będę stawna przeciwko Wiktora.
41:46Nie sądzę, żeby to miał wpłynąć na naszą znajomość.
41:48O Boże.
41:49Co się stało?
41:50Zrobiło się bardzo późno.
41:51Dzień dobry.
41:53To ja dzwoniłam do pana wczoraj wieczorem.
41:55Dzień dobry, miło mi.
41:56Przepraszam na chwilę.
41:58Agata.
41:59Tak?
42:00Co tu robisz?
42:02To panie się znają?
42:06Szukałam pomocy prawnej i znalazłam.
42:08Wyobrażam sobie, jak bardzo jesteście zaskoczeni tym przypadkowym sukcesem.
42:21Bartek?
42:22Daj spokój.
42:23Jestem zachwycona, że mierzy nas swoją Jarką.
42:25Słuchajcie, myślę, że to jest dobra okazja, żebyście wreszcie zakopali ten wojenny topór. Prawda Łukasz?
42:34Jestem za w przyjaznej atmosferze.
42:36Traci się ducha walki. Nie ma niczego gorszego niż adwokat, który spocznie na laurach.
42:42Teraz nareszcie rozumiem. To nie był twój podły charakter, tylko życzliwa zachęta do pracy.
42:48Bartek, a ty nie potrafisz po prostu cieszyć się tym, że nasza kancelaria ma darmową reklamę w całej prasie?
42:53Wiktor, przepraszam, podróż, że ci przypomnę, że już parokrotnie zapewniłem naszej kancelari darmową reklamę w prasie.
43:00Tak, a sprawa dreszcza? Pikuś.
43:03Przepraszam was, kochani, ale obowiązki mnie wzywają.
43:13Za wasz sukces.
43:16Za nasz przypadkowy sukces.
43:23He, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he, he
43:53Wiem, wiem, aż chcę się żyć i wierzyć, że to, co przyjdzie razem z tobą, wężyć na te sens.
44:05Hej, hej, hej, cały czas z tobą być, cały czas ich czepić, a każdy krok zaprowadzi nas, szybciej, wolniej, lecz po sobie, dajmy tylko temu czas, wiem.
44:28Wiele chwil tracimy wciąż, nie chcę być już twoim wrogiem, nie odrzucaj moich rąk, czas załagodzi każdy żal, po pewno już to znam i on sam.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended