- 4 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:02KONIEC
01:03KONIEC
01:05KONIEC
01:22KONIEC
01:24MOMENT
01:25Wejdź
01:27Cześć
01:29Kupiłeś kuskus?
01:31Mamy większy problem.
01:33Prosiłam, bo chciałam zrobić pilaw.
01:39Mehmet wyłączył mi myślenie.
01:42Co się stało?
01:43To, czego się obawiałem.
01:45Słyszał o podnajmie.
01:48Nakłamałem, że tylko mamy gościa, ale on jest za mądry, żeby w to uwierzyć.
01:57Widziałem, że chcę powiedzieć, jeśli to się potwierdzi, wyrzucę was na ulicy.
02:01Znam go, na pewno nie odpuści.
02:06Musimy pozbyć się tej kobiety, bo sami skończymy pod mostem.
02:10Wyrzucić ją w tej sytuacji?
02:15Rozumiem, że jest w ciąży, ale tak czy siak musimy ją odprawić.
02:22Zwierzyła mi się.
02:24Kanalia zwana mężem chce odebrać jej dziecko.
02:29Nie mów.
02:31I sprzedać jakiejś bogatej rodzinie.
02:33Dlatego wciąż szuka.
02:36A to skubaniec.
02:39Gdy ona przekroczy próg, mężulek zaraz ją dorwie.
02:45To bardzo przykra sytuacja, ale co robić?
02:50Skrzywdzimy dziecko?
02:55Niech jeszcze zostanie.
02:57I tak siedzi w pokoju.
02:59Mehmet na pewno jej nie zobaczy.
03:05Ja i Emir będziemy pilnować.
03:07Jeśli Kanalia przyjdzie, to pożałuję.
03:10Dobrze.
03:12Tak zrobimy.
03:33Po co tu przyjechaliśmy?
03:36Tu stanie nasz dom.
03:39Jest już projekt.
03:44Tu jest wejście.
03:46Po prawej kuchnia, gdzie moja piękna żona będzie gotowała.
03:52Do tego duży taras.
03:53Latem posiłki na dworze.
03:58To będzie cichy i spokojny dom.
04:03Sypialnie na górze, gabinet od frontu, może jeszcze coś.
04:08Przed domem duży ogród z pięknym placem zabaw dla dzieci.
04:15Dla dzieci?
04:17Tak.
04:19Dla trójki, czwórki, a może piątki.
04:37Tak.
04:38Tak.
04:40Tak.
04:41Tak.
04:42Tak.
04:56To nasz nowy dom?
05:00Na razie.
05:03Będziesz miała cudowne życie.
05:08Nie chcę dużo.
05:11Wystarczy dach nad głową i jedzenie, Ty i spokój.
05:17Mój raj będzie tam, gdzie Ty.
05:41Dzięki Tobie czuję się silny, jakbym mógł pokonać wszelkie problemy.
05:49Co porabia moja piękna żona?
05:51Szykuję sałatkę owocową.
05:54Co tu robisz?
05:56Zostawiłeś Engina?
05:59Przyszedłem, bo się stęskniłem.
06:02Poza tym jestem szefem.
06:04Engin może popracować.
06:06Takie słowa nie pasują do Ciebie.
06:11Żartowałem.
06:12On jest w łazience.
06:14Oblał się kawą.
06:17Naprawdę?
06:18Tak.
06:44Emirze, podejdź.
06:46Co się stało?
06:48Zgłodniałem, pójdę zjeść.
06:50Zastąpisz mnie.
06:52Jeśli coś się zdarzy, to mnie zawołaj.
06:56Spokojnie, będę pilnował.
06:58Dzielny chłopak.
06:59Miej oczy otwarte i bądź czujny.
07:02Hadi, hadi, nöbet sende.
07:10Jest tam ktoś?
07:19Bójku, chodź szybko.
07:21Co jest?
07:23Koło piwnicy widziałem jakiś cień.
07:30Wejdź do środka i czekaj.
07:32Hadi koçum.
07:33magnetic OF
07:34bądź wzrost
07:37Babila, savings
07:48mnie
08:01flaws
08:03w
08:03pıl直
08:14Mamy go.
08:16Ja zobaczyłem kogoś przy piwnicy, a wujek walnął go łopatą.
08:21Mój mąż to typ z podciemnej gwiazdy.
08:23Nie chcę, by skrzywdził pana Jamila.
08:26Tylko nie to.
08:36Pacnąłem raz i już poń.
08:39Jestem mordercą.
08:43Jamil, co się dzieje?
08:46Co się stało?
08:48Chyba go zabiłem.
08:50Co robić?
08:52Czekaj.
08:53Rzeczywiście przesadziłeś.
08:55Walnąłem go tylko raz.
08:59Może sprawdzić.
09:00Na trupa nie spojrzę.
09:01Sama zobacz.
09:03Umarłby od uderzenia łopatą?
09:06Mocno go grzmotnąłem.
09:08Ja zobaczę.
09:11To nie Tajjar.
09:13A kto?
09:15Właśnie.
09:21To pan Mehmet, właściciel domu.
09:24Do tego ona tu jest, nielegalna najemczyni.
09:28Idź do środka.
09:30Dobrze.
09:32Panie Mehmecie.
09:32Emirze, leć po wodę.
09:35Pomogę panu.
09:36Taki kawał chłopa zemdlał?
09:38Co się stało?
09:40Nie wiem.
09:41Co pan robił w schowku na węgiel?
09:43Myślałem, że to złodziej, więc walnąłem łopatą.
09:46Jak pan się czuje?
09:50Był tu jeszcze ktoś.
09:53Wasza najemczyni?
09:55Jaka najemczyni?
09:57Przywiedziało się panu od tego uderzenia.
09:59Jesteśmy tu tylko my.
10:01To nasz Emir.
10:03Niech pan się napije.
10:04Iść.
10:05To...
10:05Iść, iść.
10:05Iść, iść.
10:06Iść, iść, iść.
10:18Iść, iść, iść.
10:21Duman var orada.
10:22Wizedem.
10:23Duman var.
10:36Zobaczcie.
10:41Hansel!
10:53Pan Czar?
10:58Reiza?
11:18Już biegnę. Uratuję cię.
11:25Pozdrawiam.
11:45Reza?
11:50Wynę się?
11:56Pozdrawiam.
11:58Pozdrawiam.
12:11Pozdrawiam.
12:26Odgad.
12:28O, ahhh.
13:11DZIĘKI ZA OBSERWACIE
13:12Nic nikomu się nie stało, ale chcę porozmawiać.
13:19Sprawa jest na tyle poważna, że nie mogłam zwlekać.
13:23Musi pan przyjść do rezydencji i zabrać córkę i wnuczkę.
13:29Jeśli nie, Sinem wpędzi nas w kłopoty.
13:32Mój syn albo umrze, albo pójdzie do więzienia.
13:36Co takiego?
13:40Musi pan zabrać swoją córkę.
13:43Zanim pan Dzihan się dowie, to jedyne wyjście.
13:57Albo mój syn zostanie skrzywdzony, a wasza córka upokorzona.
14:02Zanim się podobałaś, to jedyne wyjśmieci i z muezymi.
14:02O, na położone.
14:05Zanim się zajął, to jepie.
14:23Zanim się uchował.
14:28Zanim się zajął, to jepiej.
14:33Nic się nie stanie.
14:34Muszę wyciągnąć hanczer.
14:41Nie zostawiaj mnie.
14:43Zostań przy mnie.
14:45Muszę biec.
15:15Nie podchodź.
15:18Puść. Moja żona.
15:21Nie możesz.
15:25Stój.
15:27Mówię ci.
15:31Nie zbliżaj się.
15:35Nic nie możesz zrobić.
15:45Bejza w porządku?
15:47Tak.
15:50Jak to się stało?
15:52Nic nie zrobiłam.
15:54To był wypadek.
15:56Gdyby Dżihan się nie zjawił,
15:58już bym nie żyła.
16:02Puszczaj. Poczekaj.
16:05Tam jest moja żona.
16:08Hanczer.
16:15Próbowałam.
16:17Lecz nie zdołałam jej uratować.
16:28Szefie, tu jest ktoś ranny.
16:34Puśmie.
16:35Cihan.
16:36Cihan.
16:39Cihan.
16:42Hanczer.
16:56Hanczer.
16:59Hanczer.
17:21Otwórz oczy.
17:28Otwórz.
17:52Hanczer.
17:56Hanczer.
17:58Odsknij się.
18:21Przyniosłam owoce.
18:22Dzięki, ale na nic nie mam ochoty.
18:26Nie martw się.
18:28Pozbyliśmy się właściciela, a gdy twój mąż w końcu się znudzi, ty też sobie pójdziesz.
18:41Słucham.
18:44Badanie dzisiaj?
18:47Dziękuję bardzo.
18:56Dlaczego się zasmuciłaś?
18:59Znowu coś.
19:01Dziś mam umówiony test.
19:03Jeśli pójdę, on mnie tam capnie.
19:08Co robić?
19:15Tylko spokojnie.
19:17Coś wymyślimy.
19:20Pewnie kręci się w pobliżu.
19:23Zobaczy mnie, gdy tylko wyjdę z domu.
19:26Trzeba więc jakoś cię przebrać.
19:31Jak to?
19:35Jak to?
19:47Dzięki Bogu żyjesz
19:55Coś Cię boli?
19:57Spójrz na mnie
19:58Powiedz coś
20:00Już dobrze, jestem przy Tobie
20:03To wszystko minie
20:07Obiecuję
20:08Cię, Cię, Cię
20:36Cię, Cię
20:39Słucham
20:40Idź i sprawdź, co z Bejzą i Twoim synem
20:50Posłuchaj mnie
20:52Idź
21:02Nic mi nie jest
21:07Zadbaj o syna
21:08Niem
21:09Niem
21:09Niem
21:35Niem
21:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
22:09Przy tej drugiej nie podejdę.
22:13Poczekam, aż będziesz sama.
22:48Widzisz? Jesteśmy skończeni.
22:52Weźmiemy panią na nosze.
22:54Nic mi nie jest.
22:57To może być tylko takie wrażenie.
22:59Należy skontrolować stan dziecka.
23:01Może pani wstać?
23:05Mnie i dziecku naprawdę nic nie dolega.
23:10Tato, ratuj.
23:12Dziękuję, sam ją zawiozę.
23:22Co teraz zrobimy?
23:25Jestem skończona.
23:28Ktoś może cię uratować, ale to nie ja.
23:42Bejzo, gdzie jesteś?
23:46Wyszła wcześnie rano.
23:47Ma wyłączony telefon.
23:52Codziennie coś się dzieje.
23:59Bejza miała wypadek.
24:03Była z nią Han Cher.
24:05Jedziemy do szpitala.
24:07Lepiej przyjedź.
24:10Jaki wypadek?
24:11Co z Bejzą i moim wnukiem?
24:13Co ty gadasz?
24:18Bejzie nic nie jest.
24:19A dziecko?
24:21Coś się stało mojemu wnukowi?
24:25Szpital w Bejkos.
24:26Przyjedź szybko.
24:37Nic nie powiedział, więc coś się stało.
24:40Wielki Boże.
24:41Co takiego?
24:43Bejza miała wypadek.
24:45Była z tą okropną dziewuchą.
24:48Co?
24:49Jeśli mój wnuk ucierpiał, zatłukę ją własnymi rękami.
24:58Uspokój się.
24:59Który szpital?
25:00Pojedziemy.
25:02Niech Fadime przyniesie torebkę.
25:04Nie ma jej.
25:05Gdzie jest?
25:06Nigdy ich nie ma, gdy są potrzebni.
25:09Ja przyniosę.
25:11Szybko.
25:23Nie ma jej.
25:53Idź do żony, nie zostawiaj jej samej.
25:56Bejza jest w niezłym stanie.
25:58Zajrzę do niej.
26:14Mogę chwilę porozmawiać?
26:16Dobrze, ale naprawdę chwilę.
26:28Zdejmij ten brzuch, by lekarz nie zobaczył.
26:31Co za różnica?
26:33I tak powie, że nie ma żadnego dziecka.
26:37Oczywiście.
26:39Trzeba było wcześniej o tym pomyśleć.
26:42Nie mam nic do stracenia.
26:45Uya Semin Jihan kazał mi pobrać krew.
26:47Niedługo będą wyniki.
26:49Wszyscy poznają prawdę, więc nie miałam innego wyjścia.
26:52Musiałam zaryzykować.
26:58To znaczy, że o wszystkim innym też pomyślałaś.
27:03Nie.
27:05Myślałam tylko o Jihanie.
27:07Więc pomyśl teraz.
27:13Doktor już idzie.
27:15Proszę wyjść.
27:34Wybierasz się dokądś?
27:35Jedziemy do szpitala.
27:37Panie Bejza i Hanczer miały wypadek.
27:41Jaki wypadek?
27:42Co z nimi?
27:44Tam się dowiemy.
27:46Skąd wracasz?
27:49Pani Mukadder cię szukała.
27:52Musiałam załatwić sprawę w banku.
27:55Dowiem się, o co jej chodziło.
28:13Doktorze, czy moja żona bardzo ucierpiała?
28:17Na szczęście ma tylko odrobne obrażenia, lecz niech zostanie na trochę.
28:26Dziękuję.
28:27Dziękuję.
28:40Do zobaczenia.
29:00Dzihanie, nasz syn.
29:04Nic mu nie będzie, obiecuję.
29:06Nie zostawiaj mnie. Muszę biec.
29:16Nie zostawiaj mnie.
29:42Nie zostawiaj mnie chce.
29:58Chanda.
29:59Chanda.
30:01Kochaw.
30:14KONIEC
30:33Myślałam, że pojedziemy do ciebie.
30:35Co?
30:38Jak to się stało?
30:40To nie był wypadek.
30:42Bejza celowo zjechała z drogi.
30:54To moja wina.
30:56Wierzyłem jej, choć tyle razy mnie uprzedzałaś.
30:59Nie sądziłem, że jest zdolna do takich bzdur.
31:04To nie bzdura.
31:06Pierwszy raz zrobiła coś z sensem.
31:11Wskazała na to, czego do tej pory nie akceptowaliśmy.
31:21To było straszne przeżycie.
31:25By dobrze potem porozmawiali.
31:49Jak ona się czuje, wszystko gra?
31:52Nic nie gra.
31:54Nie mogła otworzyć drzwi.
31:56Byłaby zmarła.
31:58Przeze mnie.
32:00Nic nie mówię, ale wiem, co myśli.
32:04Z pewnością się mylisz.
32:07Gdyby była przytomna,
32:09kazałaby ci najpierw ratować dziecko.
32:15To był mój wybór.
32:20Najgorsze jest to, że gdyby znów to się stało,
32:23pomógłbym Bejzie i Hanczer to wie.
32:25Hanczer bunun farkında.
32:51KONIEC
33:06Siostro, jak Bejza i mój wnuk?
33:09Chodź ze mną.
33:12Powiedz, co się stało.
33:16Straszne tu zamieszanie.
33:18Wy tu zostańcie.
33:33Powiedz prawdę, dziecko nie przeżyło?
33:36Słyszysz?
33:37Co z dzieckiem?
33:45Która sala?
33:47Idzie doktor.
33:49Jego spytaj.
33:54Słucham.
33:57Chciałam spytać o swoją synową.
34:00Ma tylko drobne obrażenia, lecz zostanie na obserwacji.
34:05A co z dzieckiem? Przeżyło?
34:09Słucham?
34:11Pacjentka nie była w ciąży.
34:12Słucham.
34:22Słucham.
34:38Słucham.
34:39Dzięki.
34:41Nie ma za co.
34:48Dlaczego tak się dzieje?
34:50Nikomu źle nie życzę, a ciągle coś mnie spotyka.
34:55Najpierw hanczer, teraz właściciel.
34:58Moje życie wywróciło się do góry nogami.
35:05Może tak miało być, bo tak jest lepiej.
35:13Niech wszystko się rozleci, bo wtedy można zbudować coś znacznie lepszego.
35:29Pan Bóg potrafi wszystko odpowiednio poukładać.
35:37Zaufaj Mu
35:39i cierpliwie czekaj, aż burza minie.
35:44Tobie łatwo mówić.
35:47Tak.
35:48Łatwo mówić, a trudniej zrobić.
35:55Spośród miliardów ludzi na ziemi wszystkie nieszczęścia spadają na mnie.
36:01Nie wiem, czy ty masz jakieś problemy, ale mnie od rana boli głowa.
36:12Jak długo można myśleć tylko o sobie i się nie znudzić?
36:19Niesamowite, prawda?
36:25Wuju, ładnie mówisz, lecz ja tego nie pojmuję.
36:31Znasz szpital w Uszkodarze?
36:33Tak, tam się urodził syn Nejatiego.
36:39Kto wie, ile każdego roku urodzi się tam dzieci, które zostają oczkiem w głowie rodziców.
36:46To prawda.
36:49A co jest po drugiej stronie drogi?
36:54Wiem.
36:56Cmentarz.
36:59Tam, każdego dnia, żywi we łzach, żegnają swoich bliskich.
37:08Tymczasem oba te miejsca,
37:12znany szpital i znany cmentarz,
37:15oddziela tylko wąska droga,
37:18czyli jakieś dziesięć kroków.
37:24Im więcej ludzi zapamięta naukę płynącą z narodzin i śmierci,
37:30tym łatwiej będzie nam ufać Bogu,
37:34a co za tym idzie, o wiele łatwiej żyć.
37:42Wielkie dzięki, wuju.
37:49Muzyka
38:18Dzięki za oglądanie!
38:36Dzięki za oglądanie!
38:51Zniszczyłeś mnie.
38:58Myślałaś, że nadal dałoby się to ukrywać?
39:04Zniszczyłeś mnie.
39:10Żałuję, że ci pomagałam.
39:17Odpłaciłaś się pustymi obietnicami.
39:22Cieszyłam się na wnuka i przepisałam na ciebie dom.
39:27Jak mam się teraz czuć?
39:41Rozbudziłam w sobie wielkie nadzieje, a zostałam oszukana.
39:48Zrobiłaś ze mnie idiotkę.
39:49Potem jeszcze oddałam ci swój dom.
39:58Ten dom uznaj za rozliczenie przeszłości.
40:09Zwrot zaciągniętego długu.
40:12Nie zapominaj, że porzuciłaś moją córkę, składałaś obietnice bez pokrycia.
40:18Ale nie warto płakać nad rozlanym mlekiem.
40:22Lepiej patrzeć w przyszłość.
40:38Lepiej od razu mnie zabij i pogrzeb.
40:41Tak się stanie, jeśli się wygadasz.
40:47Chyba, że pomożesz nam dociągnąć to kłamstwo do końca.
41:17Zrobiłaś się, a udało się zrobić badania.
41:20Nikt nas nie widział.
41:24Strasznie się bałam, lecz to już za nami.
41:27Wielkie dzięki.
41:30Drobiazg, oby wyniki były dobre.
41:34Daria!
41:35Dostałam od matki liście winogron.
41:38Dam ci trochę.
41:40Dzięki, zaraz przyjdę.
41:42Pospiesz się.
41:44Niedługo wrócę.
41:46Byle szybko.
41:49Dzięki…
42:13KONIEC
42:28Myślałaś, że ci się uda?
42:38Opracowanie Telewizja Polska. Tekst Władysław Wojciechowski. Czytał Paweł Straszewski.
42:58KONIEC