Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Transcript
00:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Normalnie bym odmówiła i piła szampana razem z Wami.
00:50Ale czego nie robi się dla Chantal i jej wspaniałego narzeczonego Drew?
01:00Pisanie idzie mi lepiej niż przemowy, więc...
01:15Niełatwo jest znaleźć miłość.
01:21Oszukiwania sprawiają, że czujemy się bardzo samotni i odizolowani.
01:36Wydaje nam się, że płyniemy pod prąd.
01:41Ale niektórym szczęściarzom udaje się znaleźć tę jedyną osobę.
01:50Kogoś, z kim chcemy iść przez życie.
01:55Kto będzie przy nas nawet w najtrudniejszych momentach.
02:02Kogoś, kto znosi nasze wariactwa oraz emocje.
02:07I wręcz je celebruje.
02:12Kto nas docenia?
02:17Znalezienie takiej osoby nie jest łatwe.
02:21A bycie w związku to ciężka praca.
02:28Więc jeśli uda wam się znaleźć kogoś takiego,
02:32tak jak Chantal i Drew znaleźli siebie,
02:42to się ich trzymajcie.
02:49Za miłość, której warto się trzymać.
02:52Za miłość, której warto się trzymać.
02:55Za miłość, której warto się trzymać.
03:26Cześć, Percy.
03:28Niezły toast.
03:30Prawie uwierzyłam w swoje słowa.
03:33Oboje wiemy, że to bzdury.
03:36Tak.
03:39Jak praca?
03:40Dużo podróżuję.
03:42A ty?
03:42Nadal piszesz nekrologii?
03:45Tak.
03:45Do tego nadal potrzebują ludzi,
03:48a ja potrzebuję kasy.
03:51Masz kogoś?
03:53Nie.
03:55A ty?
03:56Nie.
03:59Wychodzisz tak wcześnie?
04:01Już jedenasta.
04:02Mam dużo pracy.
04:05Ta, jasne.
04:10Nie.
04:11Tylko nie, Jake.
04:14To brat Drew.
04:16Przyrodni.
04:17Sypia, z kim popadnie.
04:18W tym ze mną.
04:20To nadal dupek.
04:22Nie szukam dobrego chłopaka,
04:24tylko dobrej zabawy.
04:25Można mieć jedno i drugie.
04:27Wiem, że ty je masz.
04:29I bardzo się cieszę.
04:31Kocham was.
04:35Bądź grzeczna.
04:37Raczej nie.
04:45Masz jakieś plany na koniec lata?
04:48Lato jest dla dzieci.
04:50Wyrosłam z tego.
04:52Spory roku?
04:55Sprzejmowania się nią.
05:00Wchodzisz?
05:03Jedyne, za czym tęsknię,
05:05to chodzenie bosu.
05:07Nienawidzę szpilek.
05:11Co powiesz na masaż stóp?
05:14Chętnie.
05:16Połóż się.
05:26Muszę odebrać.
05:39Tak.
05:41Słucham.
05:42Pers? Sam?
05:43Nie, z tej strony Charlie.
05:49Cześć.
05:51Wiem, dawno nie gadaliśmy.
05:54Nawet nie wiem ile.
05:56Dziesięć lat.
05:56Sporo.
05:59Wybacz, że dzwonię tak późno.
06:02Mam złe wieści.
06:04Mama zmarła kilka dni temu.
06:07Boże, tak mi przykro.
06:09Co się stało?
06:13Chłoniak.
06:14Walczyła naprawdę dzielnie.
06:17Jesteśmy zdruzgotani, ale...
06:21Miała już dość chorowania.
06:23Żałuję, że mnie tam nie było.
06:27Wiele rzeczy mogliśmy zrobić inaczej.
06:31Wiem, że byłaby wściekła, gdybym nie dał ci znać.
06:37Pogrzeb odbędzie się za kilka dni.
06:41Przyjedziesz?
06:42Jesteś tam?
06:44Tak, wybacz.
06:48Spróbuję przyjechać.
06:50Uwierz lub nie, ale...
06:54On też chce, żebyś tu była.
07:24Pogrzeb
07:26Percy? Wszystko w porządku? Zadzwonić po Chantal?
07:34To atak paniki. Nie miałaś ich od lat.
07:38Nie zmierzę się z tym.
07:41Z czym?
07:43Z dawnym domem i ludźmi, których skrzywdziłam.
07:46Przez pięć lat miałaś ataki paniki, a kolejne pięć spędziłaś z dupkami takimi jak Jake.
07:53Bo nie zasługuję na więcej.
07:57Zasługujesz.
08:00Po prostu żałuję swoich wyborów i tego jak potoczyły się sprawy z Samem.
08:07Minęło wiele lat. Nie wiem czego się spodziewać.
08:12Możemy ich wystalkować. Próbowałam.
08:15Wszystkie konta mają prywatne. Słabo z ich strony.
08:21Sam był miłością mojego życia. Nie potrafię o nim zapomnieć.
08:27Muszę pożegnać się z Sue i Barry's Bay.
08:30A nie dam rady tego zrobić, dopóki nie pożegnam się z Samem.
08:36Muszę się z nim zobaczyć.
08:39Jak się tam dostaniesz?
08:40Wypożyczę samochód. Po co?
08:42Jedzie nad jezioro.
08:45Nie możesz jechać sama. Dopiero co miałaś atak paniki. Dam radę.
08:50Chantal z tobą pojedzie.
08:52Nie mogę. Muszę być w sądzie.
08:57Możesz połączyć się zdalnie.
08:59W sumie...
09:00Tak.
09:02Poważnie?
09:05Jasne.
09:09A gdzie mafiny?
09:12Cholera. Zapomniałem.
09:15Ale mam kawę.
09:21Wrócę po nie.
09:25Niech.
10:05KONIEC
10:42Wow, super, co?
10:47Poczekaj, aż zobaczysz domek.
11:12Witamy nad jeziorem, Persefonii. Daj.
11:18Może pojedziemy do miasta? Poznasz jakiejś koleżanki.
11:21Nie chcę koleżanek. No dobrze.
11:26Mogę iść nad jezioro? Jasne.
11:29Pójdę po strój.
11:30Poczekaj.
11:36Poczekaj.
11:40Poczekaj.
11:42Poczekaj.
11:44Poczekaj.
11:49Poczekaj.
12:04Poczekaj.
12:16Poczekaj.
12:18Poczekaj.
12:21Poczekaj.
12:24Poczekaj.
12:30Poczekaj.
12:31Przegrałeś.
12:34Oszukiwałeś.
12:36Nieprawda.
12:37Prawda.
12:39Prawda.
12:46Cześć.
12:47Hej.
12:51Sąsiadka?
12:52Tak.
12:54Przywitaj się.
12:56Cześć.
13:05Dwóch chłopców.
13:06Ile mają lat?
13:08Nie wiem.
13:10Młodszy chyba tyle, co ja.
13:14Rozmawiałaś z nimi?
13:15Przywitałam się.
13:17Przywitałam się.
13:17Byli na tratwie, ale do nich nie podpłynęłam, bo mnie nie zaprosili.
13:32Dzień dobry.
13:34Przepraszam, że przeszkadzam, ale czy mieszka tu dziewczyna z pomostu?
13:38Tak, to nasza córka Percy.
13:41Chcieliśmy się przywitać.
13:42No dobrze.
13:44Percy, masz gości?
13:50Pójdę pozmywać.
13:55Cześć.
13:57Jestem Charlie, a to Sam.
14:00Percy.
14:02Sam chciał zapytać, czy się z nim pobawisz.
14:06Wcale nie.
14:09No dobra.
14:11Ja chciałem zapytać, czy chcesz z nami posiedzieć.
14:15Z wami?
14:16Z Samem.
14:17Do mnie przychodzą znajomi.
14:20Mówiłem, że mogę się zamknąć w pokoju, ale mamy wspólną łazienkę, więc słyszę, gdy się z kimś liżę.
14:27Dzięki za szczegóły.
14:28Spoko.
14:29Możesz posiedzieć u mnie, jeśli chcesz.
14:33Rodzice się zgodzą?
14:36Ucieszą się, że w końcu mam znajomych.
14:39Brzmi jak frajerka.
14:41Chcę.
14:42Co?
14:43Z tobą posiedzieć.
14:44Fajnie.
14:46Fajnie.
14:47Fajnie.
14:49Nie czuję się zbyt fajnie.
14:52Uroczo tu.
14:54Ja nie lubię lasu, bo nie ma tu wi-fi.
14:57Myślisz, że robią to, by ludzie nie mogli się zrelaksować?
15:02Myślę, że brak zasięgu jest dla większości ludzi najbardziej relaksujący.
15:08Co ja tu robię?
15:12Wiem, wiem.
15:14Jestem tu, aby uczcić pamięć Sue.
15:17Była niesamowita.
15:21Nauczyła mnie grać w bilard i jak robić dobrą Margaritę.
15:26Zawiozła mnie na pierwszą depilację.
15:30Chciałabym mieć taką mamę.
15:32Ja też.
15:35A potem zniknęłam.
15:37Byłaś dzieckiem.
15:39A sam okropnie cię potraktował.
15:41Zrozumiałaby.
15:44Mam 28 lat.
15:47Jedną z ostatnich posad w branży dziennikarskiej.
15:51Fajne mieszkanie i zainteresowanie przystojnych mężczyzn.
15:55A tutaj znów czuję się jak osiemnastolatka, której życie jest pełne nerwów i rozterek.
16:02Dlatego nie jeżdżę do rodzinnego miasta.
16:06Zbyt dużo wspomnień.
16:08Żałuję, że się wtedy nie znałyśmy.
16:11Byłam taka sama.
16:12Tylko miałam aparat.
16:14Myślisz, że wpadniemy na Charlie'ego lub sama?
16:17Na pewno.
16:19Barys Bay jest malutkie.
16:21Wiem, że wydarzyło się tu wiele złych rzeczy.
16:25Ale przyjechałaś tu, by się z nimi zmierzyć.
16:28Ale nie tak.
16:30Jak?
16:32Chcę, żeby było idealnie.
16:34Muszę wyglądać idealnie.
16:37Za dużo od siebie wymagasz.
16:39Chcę iść do hotelu, przebrać się, pomalować i ułożyć włosy.
16:45Potrzebuję mojej zbroi.
16:48Rozumiem.
16:50Gdy mierzę się z wrogiem w sądzie, muszę mieć marynarkę.
16:54Sam nie jest moim wrogiem.
16:58Ale ja pewnie jestem jego.
17:00Nie wiem, dlaczego Charlie mnie zaprosił.
17:05Wiem, że się boisz.
17:08Tak.
17:11Dorosłość jest przerażająca.
17:14Wiem, że muszę się z nimi spotkać i zmierzyć się z Samem.
17:19A Ty musisz połączyć się z Sondem.
17:24Przejdę się nad jezioro.
17:26Tam wszystko jest łatwiejsze.
17:30Zadzwonię, gdy będziemy mogły się zameldować.
17:37Krzysztof Pooja
17:39It draußen
17:48Treba
17:49To
17:59Prze القj fusion
18:15Zamknij oczy. Skąd wiedziałaś?
18:19Matczyna intuicja.
18:22Zawsze, gdy to robię, czuję się głupio, ale przy dwóch hałaśliwych chłopcach potrzebuję wyciszenia.
18:32Ja chciałabym wyciszyć swoje myśli.
18:36Kochana, nie musisz tego robić.
18:42To dzięki nim jesteś jaka jesteś.
18:47A jesteś wspaniała.
18:54Gotowa?
18:57Nie podglądaj.
19:01D also
19:02D lineup
19:30Szybko
19:31Jakój
19:41KONIEC
20:15Sam to skrót od Samuel?
20:17Nie. Samson?
20:20Samwise?
20:22Władca pierścieni nieźle.
20:24To po prostu Sam.
20:27Mama mówi, że krótkie imiona brzmią mocniej.
20:31A co z tobą?
20:33Rodzice byli fanami Persiego Jacksona?
20:36Nie, to zdrobnienie od Persefonii.
20:39Jak grecka bogini świata podziemnego Persefona.
20:44Brzmi złowieszczo.
20:46Myśleli, że będę tajemnicza, ale chyba nie wyszło.
20:51Moim zdaniem pasuje.
20:55To branseletka przyjaźni?
21:00Tak, ale zrobiłam ją sama dla siebie.
21:03Czadowa.
21:05Fajniej jest, gdy dostajesz ją od kogoś, ale...
21:10Dlatego twój tata mówił, że potrzebujesz znajomych?
21:12Słyszałeś to?
21:14Rodzice nigdy nie są subtelni.
21:16Miałam w tym roku problemy z koleżanką.
21:19Tata mówi, że jestem dla niej zagrożeniem,
21:22ale Delilah nikomu nie zazdrości.
21:24Sam zobacz.
21:28Wygląda na wredną.
21:29Poza tym Delilah to antagonistka z Biblii.
21:33Obcięła komuś włosy czy coś.
21:36Samsonowi.
21:37O, w mordę.
21:39Moja mama mówi, że to wredna suka.
21:41Przynajmniej, gdy myśli, że nie słyszę.
21:43Super mama.
21:45Ma wyrzuty sumienia, bo nigdy jej nie ma.
21:49To jej pierwszy urlop od dłuższego czasu.
21:51Ciągle pracuje.
21:52Moja też.
21:54Co robicie tu poza sezonem?
21:58Mama prowadzi restaurację w porcie.
22:01Tawernę.
22:02Super.
22:03Darmowe żarcie.
22:05Pierogów do oporu.
22:06Nie wiem co to, ale czemu nie?
22:10W zamian zrobisz dla mnie bransoletkę, dobra?
22:14Dobra.
22:16Pokazać ci moje ulubione filmy?
22:21Od czego zaczniemy?
22:23Myślałam o krzyku, bo to dość ironiczny horror.
22:27Ale lepiej ogląda się go po obejrzeniu pierwszej, drugiej i czwartej części Halloween.
22:32Ile ich jest?
22:35Dziesięć.
22:56Yle ich.
22:59Ile ich.
23:11Cześć!
23:13Cześć!
23:15Cześć!
23:35Oberwałaś.
23:44Ostatni zmywa naczynia.
23:54Idealna pogoda na koniec lata.
23:56A jakiś ręcznik?
23:58Nie trzeba.
24:02Nie pływałem już chyba z miesiąc.
24:05Jezioro masz pod nosem.
24:07Nie miałem na to czasu.
24:09Zajmowałem się mamą, bo ty byłeś...
24:11w pracy.
24:13Rezydent medyczny może wziąć pół roku wolnego,
24:16a analityk finansowy nie.
24:18Nie miałem wyboru.
24:20Mogliśmy kogoś zatrudnić.
24:22Zapłaciłbym.
24:23Jestem lekarzem i jej synem,
24:25więc chciałem się nią zająć.
24:28W końcu przyjechałem.
24:30Gdzie są płatki?
24:31W dolnej szufladzie.
24:33Powinny być nad lodówką.
24:34Nie, bo teraz wkładam je tam.
24:37Gdybyś bywał tu częściej,
24:38to decydowałbyś, gdzie wkładamy płatki.
24:41Dokąd idziesz?
24:42Popływać.
24:44Gdybyś popływać.
25:11Gdybyś popływać.
25:24Cholera.
25:26Cholera.
25:41Zapraszamy ponownie.
25:44Przepraszam.
25:46Percy?
25:48Delilah!
25:50Dobrze Cię widzieć.
25:52Ciebie też.
25:53Co Ty tu robisz?
25:54Co ja tu robię? Co Ty tu robisz?
25:57Przyjeżdżamy tu z mężem na wakacje.
26:00Wyszłaś za mąż?
26:02Poznałam wójta na studiach.
26:04Dużo pracuje i przyjeżdża tylko w weekendy.
26:06Super.
26:08Pięć lat temu kupiliśmy willę na skarpie.
26:13To wyjątkowe miejsce.
26:16Wiem.
26:17A Ty przyjechałaś tu z dziećmi?
26:21Nie.
26:22Jestem szczęśliwą singielką.
26:25Mieszkam w Seattle.
26:26Ekstra.
26:27My niedawno przeprowadziliśmy się do Mediny.
26:31Pod miejskie życie.
26:32Odwiedzasz znajomego, który ma dzieci?
26:35Nie. Kupiłam je dla siebie.
26:38Pakowałam się w pośpiechu.
26:43Przyjechałaś na pogrzeb w Sue?
26:46Tak.
26:49Miło z Twojej strony.
26:52Charlie i Sam mieli ciężki rok.
26:58Wiedzą, że przyjechałaś?
27:00Nie.
27:02Teraz już tak.
27:07Przyjechałaś?
27:09Tak.
27:12Bardzo mi przykro.
27:16Wasza mama była wspaniałą kobietą.
27:19Dzięki.
27:21Myślałem, że przyjedziesz w dniu uroczystości pożegnalnej.
27:25Taki był plan, ale...
27:28Zmieniłam zdanie.
27:30Rozumiem.
27:31Charlie cię zaprosił?
27:33Kiedy?
27:34Zadzwoniłem do niej.
27:36Mama by tego chciała.
27:38Chciałam przyjechać.
27:40Była dla mnie bardzo ważna.
27:42Pewnie dziwnie się tu wraca, co?
27:45Ile to już lat?
27:47Dziesięć.
27:49Masz się gdzie zatrzymać?
27:51Jeśli nie, to mogę Ci pomóc.
27:53Mam tu wiele kontaktów.
27:56Nie ma potrzeby, ale dzięki.
27:59Tutaj jesteś.
28:01Dzwonili z hotelu.
28:02Możemy się zameldować.
28:03Chyba, że jesteś zajęta.
28:05Nie.
28:08Chantal, to jest Charlie.
28:11Brat Sama.
28:13Słyszałaś o mnie?
28:15Tak.
28:18Delilah.
28:20Miło Cię poznać.
28:22Przyjaźniłyśmy się w dzieciństwie.
28:24Fajnie.
28:25Nie mówiła Ci o mnie?
28:27To stare czasy.
28:29Byliśmy dziećmi.
28:31Potrzebne mi wi-fi.
28:32Musi pracować.
28:34Jak zawsze.
28:35Może spotkamy się później?
28:38Może.
28:40Podeślę Ci informacje o uroczystości.
28:44Nadal mam Twój numer.
28:45Super. Dzięki.
28:47Pa.
28:50Nie odwracaj się.
28:52Nadal patrzą.
28:53To było strasznie niezręczne.
28:56Zachowywali się jakby ze sobą sypiali.
28:59Nie, ona ma męża.
29:00Jedno nie wyklucza drugiego.
29:04Dlaczego ją zaprosiłeś?
29:05Mama mnie prosiła.
29:08Serio?
29:11Wątpię, że chciałaby znowu ściągnąć na Was te kłopoty.
29:16Sam wie?
29:21To go zniszczy.
29:24Wiem.
29:26Już tego żałuję.
29:31O nie.
29:36Okłamałaś mnie.
29:41Mówiłaś, że śpimy w hotelu, a to jest motel.
29:47Serio?
29:48Tak.
29:49Ale świeżo odnowiony.
29:52Super.
29:55Pewnie mają pluskwy.
29:59Jordy.
30:00Jordy.
30:01Cześć.
30:03Znasz tu wszystkich?
30:05Hej.
30:06Hej.
30:08To ja.
30:10Percy.
30:11Fraser.
30:13Komplowaliśmy się.
30:15Jasne.
30:16A kiedy?
30:18Na studiach?
30:19Nie, tu.
30:20Mieszkałaś tu?
30:21Tylko latem.
30:23Trzymałam się z samym.
30:25Tak.
30:27Kopelat.
30:29Tak.
30:31Jak mogę Wam pomóc?
30:34To recepcja motelu, więc...
30:36Mam nadzieję, że nie szukacie pokoju, bo wszystkie są już zajęte.
30:42Zrobiłam rezerwację. Dwa pokoje na nazwisko Thompson.
30:45Już widzę.
30:48Zarezerwowałaś jeden pokój.
30:50Dwa.
30:51Drugi recepcjonista musiał Ci podać błędne informacje.
30:55Gdybyście mieli stronę, to takie sytuacje nie miałyby miejsca.
31:01Chcecie ten pokój?
31:02Chcemy dwa.
31:04Są w nim dwa łóżka.
31:08Niech będzie.
31:16Pokój 106.
31:22Miło było Cię widzieć.
31:33Miło było Cię widzieć.
31:35Delilah!
31:35Delilah?
31:37Ten cały Jordy na bank Cię pamiętał.
31:41Znam te zagrania.
31:42Szacun.
31:45To najlepszy przyjaciel sama.
31:47Chyba.
31:48Nie wiem, czy nadal mają kontakt.
31:51Ludzie z małych miast są pamiętliwi.
31:53Szkoda, że ja na tym cierpię.
31:54Wolałabym własny pokój.
31:57Wybacz.
31:58Raczej nie chrapię.
32:00Chociaż faceci nie zostają na noc, więc nawet nie wiem.
32:05A ja jestem strasznie zmęczona.
32:08Bo dróg chrapie?
32:09Ja chrapię.
32:11On jest idealny.
32:13Ale ciągle chcę rozmawiać o uczuciach i o ślubie.
32:20Straszne.
32:21Czasem chciałabym posiedzieć sama i pooglądać telewizję.
32:25Chcesz odpocząć?
32:27To normalne.
32:28Że mam pretensje do partnera?
32:31Bo chce ze mną spędzać czas?
32:35Tak dawno nie byłam w związku, że sama nie wiem.
32:38Nie wierzę, że tutaj śpimy.
32:39No właśnie.
32:41Nie ma tu nic lepszego?
32:43Jest domek, w którym spędzałam wakacje.
32:45Ale teraz mieszka tam inna rodzina.
32:49Pewnie znają Delilah.
32:51Widziałaś dom, który kupiła?
32:52Nie zasłużyła na niego.
32:54Co nie?
32:55Gdyby nie ja, to nawet by o nim nie wiedziała.
32:58Musimy się stąd wyrwać.
33:01Chodźmy pobiegać.
33:03Myślałam, że musisz pracować.
33:05To tylko spotkanie z florystką.
33:08Może powinnam tu zostać?
33:10Jeszcze zabierze nam pościel czy coś.
33:13Nie ma mowy.
33:14Idziemy, nie chcę.
33:16A ja nie chcę spać w motelu bez pokojówki.
33:19Jesteśmy kwita.
33:20Niech ci będzie.
33:21Muszę zdecydować, czy przepocić jedyne dobre majtki,
33:24czy założyć te nowe z księżniczką.
33:28Twój dobór ubrań mnie zaskakuje.
33:31Pakowałam się w stresie.
33:32Zwolnij.
33:33To nie spacer, ruchy.
33:35Nigdy nie lubiłam biegać.
33:37Skurcz.
33:39Nie myśl o tym, to odpuści.
33:44Nie czekam się za nie.
33:49Nie.
33:50Coś, nie.
33:53Nie.
33:54Nie.
33:54Nie.
33:54Nie.
34:00Cresc.
34:02Zatakuj.
34:03Nie.
34:07Nie.
34:26KONIEC
34:49KONIEC
35:09KONIEC
35:11KONIEC
35:11KONIEC
35:12KONIEC
35:15KONIEC
35:20KONIEC
35:22Spokojnie.
35:30W porządku?
35:36To trudniejsze niż myślałam.
35:39Powrót tutaj?
35:40Wiem.
35:49Przez lata uciekałam przed tym, co zrobiłam.
35:55Myślałam, że się z tym pogodziłam.
36:00Myślałam, że przyjechałam pożegnać się na zawsze.
36:06Ale teraz wiem, że nie mogę przed tym uciec, ani odpłynąć.
36:17Byłaś świetną pływaczką, bo był przy mnie sam.
36:23A potem wszystko zepsułam.
36:32Nienawidzi mnie?
36:43Hej, jak się trzymasz?
36:47Jakoś.
36:50Możesz na mnie liczyć.
36:52Pomóc ci jakoś?
36:55Możesz mi pomóc rozstawić stoły.
36:58Po pożegnaniu przyjdziemy tutaj.
37:00Jasne.
37:04Wiesz już, kto się na nim pojawi?
37:08Dzwoniliśmy do wujków i ciotek.
37:11Może przyjadą też nasi kuzyni.
37:13Czyli rodzina i starzy znajomi?
37:16Tak.
37:18Życie mamy kręciło się w tym mieście, więc nie będzie zbyt wielu przyjezdnych.
37:22Ktoś może jednak przyjechać.
37:31Myślałem o Persji.
37:33Może dlatego, że przeglądałem stare zdjęcia.
37:36Wiem, że zabrzmi to dziwnie, ale przysięgam, że ją tu widziałem.
37:44Oszalałem, co?
37:45Jest w motelu.
37:49Tutaj?
37:52Jak to?
37:54Będziesz zły.
37:57Zaprosiłeś Persji?
37:59Oddzwonię.
38:00Oszalałeś?
38:01Nie miałeś prawa.
38:03Chryste!
38:05Masz szczęście, że nie chce się bić.
38:07Nie dałbyś mi rady.
38:08Jesteś dziecinny, a ty samolubny.
38:11Kochała ją.
38:13Mama chciała, żeby tu była.
38:15Wal się.
38:15Nie wiesz, czego chciałaby mama.
38:24Przestań.
38:37Nie wierzę, że zaprosiłeś ją bez mojej wiedzy.
38:45Wyjdę z tego, doktorze?
38:48Nie jestem pewien.
38:50To spora drzazga.
38:51Będzie bolało?
38:52Tak.
38:54Sprawisz, że zaboli bardziej niż to konieczne?
38:57Może.
38:59Nie dziwię się.
39:06Nie mówiłem ci, bo nie wiedziałem, czy przyjedzie.
39:09Mam ją.
39:13Ale przyjechała.
39:21Bardzo źle zniosłem jej odejście.
39:24Wiem.
39:28Mama mi mówiła.
39:30To był ciężki rok.
39:35Ale potem się jakoś podniosłem.
39:38Moje życie jest teraz stabilne.
39:42Dobrze mi z tym.
39:43Odwaliłeś kawał dobrej roboty.
39:47Nie wiem, jak zniosę ponowne spotkanie z nią.
39:53Była nie tylko moją dziewczyną,
39:56ale też najlepszą przyjaciółką.
40:05Częścią rodziny.
40:09Pyszne.
40:11Nie wierzę, że zjadłaś aż tyle na raz.
40:14Nie bądź niegrzeczny.
40:17Chcę pobić rekord w jedzeniu pierogów.
40:20W tym tygodniu przygotuję słodkie.
40:22Może z farszym rabarbarowym?
40:24Super.
40:25Muszę lecieć do restauracji.
40:28Zajmiecie się sobą?
40:29Tak.
40:30Dziś oglądamy ostatnią część Halloween.
40:33Mój syn jest dzięki tobie odważniejszy.
40:36Wcześniej i tak się niczego nie bałem.
40:39Zawsze bał się horrorów.
40:41Tylko nie chcę się do tego przyznać.
40:44Percy, pomóż mu zmyć naczynia, dobrze?
40:48Jeśli zaschną, to ich nie domyję.
40:51Sam po seansie odprowadź Percy do domu.
40:54Bawcie się dobrze.
40:59Skończyłaś?
41:01Objadłam się.
41:06Twoja mama jest super.
41:08Nawet nie wygląda jak mama, bo jest bardzo młoda.
41:12Ile ma lat?
41:1335.
41:15Jest młodsza od moich rodziców.
41:17A co z twoim tatą?
41:21Mieszka gdzieś indziej?
41:25Nie, nie żyję.
41:28Nie znam nikogo, kogo tata nie żyje.
41:31No to już znasz.
41:35Czasem sama nie wiem, co mówię.
41:37To było dziwne i niemiłe.
41:39Przykro mi.
41:43Dzięki.
41:44Dzięki.
41:45Wybacz, że o niego spytałam.
41:47Nie szkodzi.
41:49Żałuję, że nikt nie chce o nim rozmawiać.
41:51Dlaczego?
41:52Sam nie wiem.
41:57Mamie jest wtedy smutno, a Charlie to Charlie.
42:03Powoli o nim zapominam.
42:07Nie wiem, jak to jest.
42:09Miał zawał.
42:12Jednego dnia wrzucał mnie z pomostu do wody,
42:15kazał mi sprzątać i uczył mnie grać w pokera,
42:19a następnego dnia już go nie było.
42:24Tęsknię za nim.
42:28Możemy o nim pogadać, kiedy tylko chcesz.
42:31Dzięki.
42:36Skończyłam. Podoba ci się?
42:43Nigdy jej nie zdejmę.
42:46Ja też nie.
43:08Dzięki.
43:17Dzięki.
43:47KONIEC
44:03KONIEC
44:32KONIEC
45:15KONIEC
45:19KONIEC
45:20KONIEC
45:22KONIEC
45:23KONIEC
45:24KONIEC
45:24KONIEC
45:33KONIEC
45:34KONIEC
45:34KONIEC
45:34KONIEC
45:56Wróciłaś.
46:05Tak mi przykro, naprawdę. W porządku.
46:11To ja powinnam cię pocieszać.
46:15Wystarczy, że tutaj jesteś.
46:20Pomogę ci.
46:23Co robisz?
46:24Zmywam.
46:25Nigdy nie byłeś w tym dobry.
46:28Racja.
46:31Będę wycierał.
46:58Będę wycierał.
47:02Wie już?
47:06Kiedy mu powiesz?
47:08Nie wiem, będzie zły.
47:11Albo ucieszy się, że to ja kupuję tawernę.
47:14Daj mi jeszcze chwilę.
47:16Dużo przeszedł.
47:24Dobry z ciebie, brat.
47:30Będę wycierał.
47:44Będę wycierał.
47:46Będę wycierał.
47:50Będę wycierał.
48:17Sam.
48:19Kochanie.
48:20Będę wycierał.
48:22Będę wycierał.
48:24Będę wycierał.
48:25Będę wycierał.
48:25Tutaj jesteś.
48:27Taylor.
48:29Cześć.
48:30Hej.
48:32Jak podróż?
48:46Percy, to moja dziewczyna Taylor.
48:54Cześć.
48:56Miło cię poznać.
48:57Ciebie też.
49:03Ciebie też.
49:18Ciebie też.
49:20Stresowałam się tym spotkaniem.
49:22Myślałam, że tylko muszę je przetrwać.
49:28Minęło tyle lat.
49:31Wiele się zmieniło.
49:32Jak się trzymasz?
49:37Super, że przyjechałaś, ale sporo ci ominęło.
49:43Po co tam pojechała?
49:45Po tym wszystkim, co przez nich przeszła?
49:49Wiedziała, co zrobiłam.
49:51Przestań się obwiniać.
49:53Obecność Percy źle na mnie działa.
49:57Kiedy jestem z nią, to nie myślę.
50:02Patrząc na was, przeniosłem się w czasie.
50:05Rozstaliśmy się dawno temu.
50:07Teraz jestem z Taylor.
50:08Nigdy nie wiem, na czym stoimy.
50:11Raz mnie chcesz, raz nie.
50:13To bardzo bolesne.
50:18Gdyby wiedział, czemu wyjechałaś, nie może się dowiedzieć.
50:24Mówią, że mamy tylko jedną szansę na szczęście.
50:28Dasz radę.
50:31I miłość.
50:33A jeśli to nieprawda?
50:38Sam.
50:40Muszę ci coś powiedzieć.
50:43Tak.
50:44Tak.
50:46Tak.
50:48Tak.
50:49Tak.
50:59Tak.
51:01Tak.
51:02Tak.
51:18Tak.
51:48Tak.
52:15Tak.
52:41Tak.
53:11Tak.
53:41Tak.
54:06Tak.
54:07Tak.
54:10Tak.