Skip to playerSkip to main content
  • 4 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 121
01:38KONIEC
02:08Zdjęcia i montaż
02:23Naśladuję Ciebie.
02:26Świetnie, ale nie męcz się.
02:28Ja bym to zrobił.
02:33Skończyłam.
02:36Resztę zostaw mnie.
02:41Zdjęcia i montaż
03:01Chciałabym zawiesić drewnianą tabliczkę z imieniem.
03:07Wybrałaś już?
03:09Tak, ale nie mogłam Ci powiedzieć.
03:14Chciałabym, żeby nosił imię Jihan.
03:18Tak jak ja?
03:21Może też mieć drugie.
03:23Lecz chciałabym, by na pierwsze miał Jihan.
03:28Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko temu.
03:34Ja też myślałem o imieniu.
03:38Aslan Gurur.
03:40Gurur.
03:41Ładnie.
03:45Jihan Gurur Develiolu.
03:50Muszę spytać mamę.
03:52Myślę, że wybrała już imię dla wnuka.
03:56Ma tysiące krewnych, na pewno da mu imię jednego z nich.
04:08Bardzo podoba mi się ta tapeta.
04:12Śliczna.
04:16Coś się stało?
04:17Nie, wszystko w porządku.
04:32Kolory też są przyjemne.
04:34Słońce, chmury.
04:54W mojej obecności
04:56bawią się w idealną rodzinę.
05:02W mojej obecności bawią się w idealną rodzinę.
05:05Do włej.
05:20Muzyka
05:31KONIEC
06:01KONIEC
06:33KONIEC
06:51KONIEC
06:52KONIEC
06:55KONIEC
06:59KONIEC
07:03KONIEC
07:04W porządku. Nie trzeba powtarzać.
07:07Będzie dobrze.
07:10Im szybciej, tym lepiej.
07:12Do zobaczenia.
07:16Dzięki Bogu w końcu zrzucę z siebie to brzemię.
07:19Z kim gadałeś?
07:23Z chętnym na sklep.
07:25Ostatecznie pozbędę się wszelkich zobowiązań.
07:30Gratuluję. Na pewno ci ulżyło.
07:33Żebyś wiedział. W końcu kamień spadnie mi z serca.
07:39Czyli upór równa się szczęście.
07:42Coś nam zostało?
07:45Nie.
07:46Nie. Zgodziłem się na tyle, by wystarczyło na spłatę.
07:52Czyli oddajesz sklep za bezcen.
07:55Co zamierzasz robić?
07:57Nie zależy mi na forsie ani na sklepie.
08:00Byle nigdy więcej ich nie oglądać.
08:04Oddasz pieniądze panu młodemu i pozbędziesz się ciężaru?
08:07A z czego będziemy żyć?
08:09Myślałeś o tym?
08:10Tak.
08:12Ja będę malował, ty pójdziesz sprzątać.
08:15Bez Jihana też sobie radziliśmy.
08:18Nie chcę złamanego grosza, ani od niego, ani od Hanczer.
08:22Nie ma mowy, nawet gdybyśmy mieli głodować.
08:33Wciąż kłopoty.
08:35Z jednej strony Hanczer, z drugiej Dżemil.
08:38Oboje będą mi dokuczać.
08:41Boże, dlaczego moje kłopoty nigdy się nie kończą?
09:02Dzień dobry.
09:05Witaj, kochana.
09:08Nie uprzedziłam, ale znajdzie się dla mnie miejsce?
09:13Naturalnie.
09:14Usiądź obok mnie.
09:16Fadi ma jeszcze jedno nakrycie.
09:31Gülsym męczy się noszeniem jedzenia na górę.
09:36Cieszę się, że będę mogła zjeść z wami.
09:41Mój wnuk musi jeść, by dobrze rosnąć.
09:43Proszę.
09:49Tyle nie dam rady.
09:52Może bułka z masłem i z miodem?
09:57Wspaniale.
10:02Należy się i tobie, i memu wnukowi.
10:05Ciociu Bejzo, kiedy dziecko się urodzi?
10:17Ciociu Bejzo.
10:25Jesteś moją ciocią?
10:30Do mnie możesz się zwracać, jak tylko chcesz.
10:38Do mnie również.
10:44Już zjadła?
10:46Siódl do szkoły.
10:47Matko, kiedy będzie musiała, to pójdzie.
10:50Omlet trzeba zjeść do końca, prawda?
11:00Ja jestem bardzo głodna.
11:03Naturalnie, bo jesz za dwoje.
11:06Mój wnuk szybko rośnie.
11:09I mogę się doczekać, kiedy go wezmę na ręce.
11:17Właśnie.
11:19Wybraliśmy już imię.
11:20Bebeğimizin isminy bulduk.
11:22Biliyor musun?
11:23Słyszałyście?
11:24Słyszałyście?
11:53Czyli moje dziecko urodzi się z wadą?
11:57Jest taka możliwość.
12:00Albo podejmie pani to wielkie ryzyko,
12:02albo zdecyduje się na aborcję.
12:05Prawo dopuszcza takie rozwiązanie.
12:12On nie może się dowiedzieć.
12:16Wygada się i Nusret mnie skrzywdzi.
12:25Gdy okaże się, że dzieciak jest felerny,
12:28wykończ Jądżę.
12:30Z dzieckiem w brzuchu?
12:34Potrzebuję zdrowego dzieciaka.
12:36Jądża gotowa mnie wrobić.
12:39Za dużo wie.
12:40Jest jak tykająca bomba.
12:50Czujesz się lepiej?
12:51Pytam, bo bardzo się martwiłaś.
12:56Wszystko przez ciąży.
12:59Przykro mi, że postanowiłam oddać dziecko.
13:06Macierzyństwo nie jest łatwe.
13:08Nie mówmy o tym.
13:09Nakręcę się jeszcze bardziej.
13:16Wychodzisz?
13:18Pójdę na targ i może coś zjem.
13:22Spacer dobrze mi zrobi.
13:23Powiedz, co chcesz, to przyniosę.
13:26Muszę się przejść.
13:29Ciągłe siedzenie jest bardzo męczące.
13:34Pójdziemy razem.
13:36Wracając, zrobimy zakupy.
13:39Co to? Więzienie?
13:42Od wczoraj dziwnie się zachowujesz.
13:45Łazisz za mną, nawet gdy idę do kuchni.
13:48Spacer po coś do jedzenia, to coś wielkiego?
13:53W porządku.
13:56Wróć szybko, by nie było zgrzytów.
14:07Wybraliście imię dla mojego wnuka? Kiedy?
14:11Tak jakoś wyszło.
14:13Dżihann miał przekazać.
14:16Jest dobrze wychowany.
14:19Wie, jak się zachować.
14:20Myślałam o imieniu wuja z Isperty.
14:27Mówiłam, że cioteczka wybierze imię jednego z krewnych?
14:35Pięknie się śmiejesz.
14:36Nie chcę się narzucać.
14:39Sami wybierzecie.
14:44Jakie to imię?
14:51Dżihann
14:53Dżihannowi podoba się gurur.
14:55Ja chciałam dać dziecku imię ojca.
14:58Więc będzie Dżihann gurur.
15:09Bardzo ładnie.
15:15Rzeczywiście.
15:17Będą pasowały do mojego wnuka.
15:22Sinem.
15:24Podobają ci się te imiona?
15:28Güzel.
15:30Bardzo.
15:47Gratuluję.
15:48Świetny wybór.
15:52Dzięki.
16:12Pani szechnas jest hojna.
16:14Będzie ci dobrze.
16:16Sprzątaj sześć pokoi.
16:17Chyba przesadziłaś.
16:22Nie narzekaj.
16:23Tylko znajdź coś dorywczego.
16:28Czy ja szukam tego dla przyjemności?
16:31Dżemil sprzedał sklep.
16:33Na dodatek właściciel znacząco podniósł czynsz.
16:36Dlatego nie mam wyjścia i muszę pracować.
16:44Nie zrozum mnie źle.
16:47Lecz pan młody jest bogaty.
16:48On albo hancher nie pomagają wam?
16:51Dżemil dla hancher sprzedał sklep.
16:56Dżemil pomógł nam na nowo go otworzyć.
16:58Potem Dżemil uparł się i sprzedał, by nie mieć długu wdzięczności.
17:02Nic nam nie zostało.
17:04Będziemy jeść suchy chleb.
17:05Ale o żebraniu nie ma mowy.
17:10Z sprzątaniem chcesz zarabiać na godne życie?
17:13Nie mam zielonego pojęcia.
17:14Może Bóg się zlituje.
17:18Coś sobie przypomniałam.
17:21Z tyłu macie wolny pokój?
17:25Urządziłam w nim składzik.
17:28Możesz wynająć.
17:32Sami wynajmujemy.
17:33Właśnie.
17:35Czynsze bardzo wzrosły i ludzie szukają takich okazji.
17:42Mówisz poważnie?
17:44Pewnie.
17:45To łatwe pieniądze.
17:49Chodź ze mną na chwilę.
17:50Dobrze, popytajmy.
17:53Chodź ze mną na chwilę.
18:20Pewnie dziwnie się czułaś, gdy Bejza wspomniała o imieniu dla dziecka.
18:26Musisz to jakoś wytrzymać.
18:30To mi nie przeszkadza.
18:33Nawet gratulowałam.
18:41Wielkie dzięki za zrozumienie.
19:04Muszę uciec, zanim Nusret się zorientuje.
19:07Nie pozwoli mi żyć, gdy okaże się, że dziecko ma wady.
19:13Ale gdzie szukać schronienia?
19:16Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc.
19:19O reszcie pomyślę później.
19:20artık gerisini sonra düşünürüm.
19:26Chodź z gospel.
19:47Cihan!
19:56Pa, tato.
20:00Co ty wyprawiasz?
20:07Chcieliśmy cię pożegnać.
20:09To źle?
20:14Jesteś podekscytowana,
20:16ale nic nie kombinuj.
20:22Nie chodziło mi o to,
20:24byście ty i Hanczar czuli się niezręcznie.
20:28Nie musisz mówić publicznie
20:30o tym, co dotyczy tylko nas dwojga.
20:35Chodzi o imię dla dziecka?
20:37Tak mi się wymsknęło.
20:40Nie denerwuj się.
20:42Hanczar to nie przeszkadzało.
20:46Nie nadużywajmy swej cierpliwości.
20:51O takich sprawach rozmawiaj ze mną.
20:56Jak sobie życzysz?
21:04Dbaj o siebie.
21:27Zdjęcia i zna.
21:28Zdjęcia i zna.
21:30Zdjęcia i zna.
21:35Zdjęcia i zna.
22:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
22:08Dobra, nie długo wrócę. Będzie czas, zanim Dżemil wróci ze sklepu, więc przyjdę.
22:28Przepraszam. Mam w domu trzy pokoje. Pan pośredniczy w wynajmie?
22:35To korzystne wyjście zarówno dla właściciela, jak i dla najemcy.
22:39Ile za jeden pokój? Umeblowany? Pewnie z łóżkiem i szafą.
22:45Zależy od dzielnicy. Tutaj od 3 do 5 tysięcy lir.
22:51Całkiem nieźle. Chętnie wynajmy. Proszę pamiętać.
22:57Pomocnika akurat nie ma. Później przyjdzie zrobić zdjęcia.
23:01Nie będę zajmować czasu. Jesteśmy w kontakcie.
23:09Słyszałaś?
23:31Chciałabym o coś spytać.
23:34O co?
23:38Dziś ślub córki krewniaczki.
23:42Mogłabym prosić o wolne?
23:46Dobrze, zgoda.
23:49Dzięki.
23:50Poza tym...
23:51Co jeszcze?
23:53Mów śmiało.
23:58Nie mam żadnego ładnego stroju.
24:03Może pani mi coś pożyczy.
24:12W garderobie po prawej stronie wisi czarno-szara szyfonowa sukienka.
24:18Przynieś.
24:38Wresiu.
24:39Powinna wystarczyć.
24:49Śliczna.
24:50Dziękuję bardzo.
24:52Zatrzymaj.
24:53I tak nie nosiłam.
24:56Cudownie.
24:57Wielkie dzięki.
25:06Co za papla.
25:103 do 5 tysięcy to sporo.
25:13Jeśli przekonam Jamila, to wynajmiemy sypialnię.
25:16A w salonie się pomieścimy.
25:20Jednak nie mam pewności, czy Jamil się zgodzi.
25:24Co jeśli odmówi?
25:26Na pewno się zgodzi.
25:29Przepraszam panią, tak?
25:31Niechcący usłyszałam, że chce pani wynająć pokój.
25:38Zgadza się.
25:41Byłabym chętna.
25:43Jeśli zapłaci pani tyle, ile chcemy.
25:48Drogadamy się.
25:49Mogłabym przyjść i obejrzeć?
25:51Jasne, zapiszę adres.
25:54Proszę.
26:04Gotowe.
26:05W dowolnej chwili.
26:08Świetnie.
26:09Do widzenia.
26:11Do zobaczenia.
26:14Miałaś szczęście.
26:15Od razu ktoś się znalazł.
26:17I bardzo dobrze.
26:37Chcesz zajrzeć?
26:43Jesteś ciekawa, gdzie Jihan był przez ostatnie dwie noce?
26:50Nie.
26:52Powiedział mi.
26:57Serio?
26:58Czy szpiegowałaś przez uchylone drzwi?
27:18Jak wyglądam?
27:21Ślicznie.
27:23Jakbyś szła na ślub.
27:25Bo idę.
27:27Pani Bejza się zgodziła.
27:30Jej oczy szeroko otwarte.
27:32Może znajdziesz męża?
27:35Kto wie.
27:37Być może znajdę.
27:42Ale dość gadania.
27:50Powodzenia.
28:01Zauważyłam przechodząc.
28:03Zauważyłam przechodząc.
28:04Mogę wejść?
28:06Oczywiście.
28:06Oczywiście.
28:09Zauważyłam przechodząc.
28:37Dzihan dobrze się spisał.
28:40To wspaniałe.
28:42Też tak uważam.
28:44Bardzo się starał.
28:46Jest perfekcjonistą.
28:49Mówiłam, by poszedł spać i dokończył później,
28:53ale nie posłuchał.
28:55Wyszedł prawie o świcie.
29:00Spokojnie, o wszystkim wiem.
29:04Więc również o tym, że zostanę tu co najmniej
29:08trzy miesiące po porodzie.
29:16Dzihan tego chce.
29:18Ma taki plan.
29:20Lecz pewnie już o tym wiesz.
29:25Nie wszystko musi mi mówić.
29:27To jego dom.
29:48Nie mogłam odejść.
29:50Nie mogłam.
29:52Jeszcze pożałujesz, że tu zostałaś.
30:01Jestem okropnie podekscytowana.
30:04Co powie, gdy zamiast Merve zobaczy mnie?
30:11O, by pani Bejza mnie nie wzywała.
30:15Nie mogę przyjść.
30:24Mam ważną sprawę.
30:25Przepraszam.
30:28Musiał akurat teraz tyle przygotowań na nic.
30:32tiempo wGodinom życiu i...只是
30:47czasami przejechać. Jestem
30:53ekran呂 na nic. Nie mogę
30:53czegoś nieania. Mes這樣的
30:53razie, jest mołupanie?
31:00Nie yapılcasła. Nie
31:01zawiera, nieoriaарт starsze. Nie
31:01się nawet na efektu,
31:02nie diversity. Nie pracy, ja sprawi?
31:14Zdjęcia i montaż
32:02Zdjęcia i montaż
32:02Nie mamy nic do jedzenia, herbaty, niczego
32:08Jeśli nie wynajmę pokoju, zostanie suchy chleb
32:13Tylko suchy chleb
32:15Albo i to nie
32:19Dżemil, nie mam pojęcia co powiedzieć
32:31Cześć
32:38Znów masz jakiś problem?
32:40Brat w domu?
32:41W sklepie
32:43Zabije mnie, gdy się dowie, że cię wpuściłam
32:47Bardzo za nim tęsknię
32:49On również, lecz jest uparty jak osioł
32:53Nie stójmy tak
32:55Siadaj i zeznawaj, co się dzieje
33:03Bratowo już nie wytrzymuję
33:06Co tym razem?
33:08Znów mnie okłamuje
33:10Czeka aż zasnę i chodzi do pokoju Bejzy
33:12Razem szykują miejsce dla dziecka
33:14Nie mam mu tego za złe, lecz Bejza próbuje go uwieść
33:18Prawi słodkie słówka
33:19A Dżihan jakby nie zdawał sobie z tego sprawy
33:26Tak się dzieje, gdy zostawia się męża samemu sobie
33:31Pewnej nocy przyłapiesz ich razem w łóżku
33:35Dżihan nigdy by tego nie zrobił
33:39Facetom nie wolno ufać
33:41On ją zna
33:43To matka jego syna
33:47Dziewczyno, wiem, stało się
33:49Ale musisz to przetrwać
33:52W końcu Dżihan jest twoim mężem
33:55Nie będziesz słuchać Bejzy
33:57I jak należy, zajmiesz się małżonkiem
34:00A jeśli zamierzasz stamtąd odejść, to nie licz na pomoc
34:06Braciszek sprzedał sklep
34:10On z pędzem w garści, a ja z mopem będziemy po domach prosić o kromkę chleba
34:17Skoro chcesz wpędzić się w kłopoty, to proszę bardzo
34:21Nie chodzi o pieniądze
34:23Mogę mieszkać w jednym pokoju, byle z Dżihanem
34:27Skoro tak, to już ci mówiłam
34:29Pozbędziesz się Bejzy, jeśli sama zajdziesz w ciąży
34:34Decyduję
34:49Czyżby Pani na kogoś czekała?
34:53Nie
34:54Wyszłam na spacer i wstąpiłam tutaj
34:59Niesamowite
35:01Tak daleko od domu, swej bezpiecznej przestrzeni?
35:07Panu nie wolno tak do mnie mówić
35:09A Pani śledzić mnie
35:13Zląkuł się Pan, że przyjdzie ktoś znajomy
35:16I nie uda się zbałamucić tej dziewczyny?
35:20Zbałamucić?
35:21Do wczoraj był Pan innym człowiekiem
35:24A dziś chce Pan poznać kobietę, której Pan nigdy nie widział?
35:32W tych słowach wyczuwam zazdrość
35:41Większą niż oczekiwałem
35:45Nic podobnego
35:46Pomyślałam o tej dziewczynie
35:49Nie chciałam, by źle ją Pan potraktował
35:56Tyle, że jej tu nie ma
35:59Odwołałem randkę
36:02Inna ma już swoje miejsce w mym sercu
36:07I właśnie przyszła tu do mnie
36:18Sinem
36:19Nie masz dość uciekania?
36:29Otwarcie powiedziałem, co czuję
36:31Możesz się otworzyć
36:49Tak trudno to zrozumieć?
36:51Tylko w ten sposób utrzymasz męża
36:56Nie, nie mogę tego zrobić
37:00Dlaczego?
37:02Przecież to Twój małżonek
37:05Musicie spędzić razem noc
37:07Ale poza domem
37:09Nie z Bejzą za ścianą
37:13Zaproponuj wypad do letniego domu
37:15A tam wszystko się ułoży
37:18Przekonasz się
37:23Zaprosić go, choć po nocy chodzi do pokoju Bejzy?
37:28Pogrążanie się w smutku niczego nie zmieni
37:30Zacznij działać
37:32Jak najszybciej powinnaś mu przypomnieć, że jesteście małżeństwem
37:40Przykro mi, ale takich sposobów nie zamierzam się chwytać
37:46Posłuchaj
37:47Nie uratujesz swego małżeństwa siedząc z założonymi rękami
37:52Czekaj
37:54Bratowo
37:56Moment
37:57Wybiorę jego numer
37:59Masz
38:07Dzwonię, bo coś mi przyszło do głowy
38:10Pojedźmy dziś do letniego domu
38:13Dawno nie byliśmy sami
38:16Dobrze byłoby spokojnie porozmawiać
38:20Jasne, niech mylich cię zawiezie
38:23Przyjadę prosto z pracy
38:26Sama mogę pojechać
38:27Zrób jak mówię
38:31Dobrze
38:33Na razie
38:40Nie odmówił
38:41Melich ma mnie zawieść, więc wszyscy się dowiedzą
38:45Mam dość takiego układu
38:51Ogłoś wszem wobec
38:54Niech Bejza zrozumie, że nie opuścisz Jihana
38:56Niech wszyscy się dowiedzą
38:59I zaczną pękać z zazdrości
39:13Nie poszłaś na ślub?
39:16Odwołali
39:18Dlaczego?
39:20Ciotka się rozchorowała
39:21Wszyscy są w szpitalu
39:23Dlatego wróciłam
39:26Oby wyzdrowiała
39:28A czemu ty nie poszłaś do szpitala?
39:31Ubrałam się jak na ślub
39:33Nie wypadało pokazywać, że się cieszę
39:41Mamo, gdzie jest Hanczer?
39:43Wyszła
39:46Dlaczego o nią pytasz?
39:49Pan Jihan prosił, bym odwiózł ją do letniego domu
39:53Mają tam zostać na noc
39:59Takie sprawy
40:02Pewnie dlatego, że mają mało czasu dla siebie
40:10Bardzo dobrze
40:11Pobędą razem z dala od domowych złych spojrzeń
40:17Będę na dole
40:18Kiedy wróci, przekażcie, że czekam
40:23Dobrze
40:25Teraz pójdę się przebrać
40:29Czyli naprawdę był zajęty?
40:32Źle go osądziłam
40:34Tamci spędzą razem noc
40:37Bejza się wścieknie
40:57Witamy
40:58Witamy
41:00Mój brat czeka
41:02Pan Jihan kazał cię zawieść
41:06Dobrze, tylko się przygotuję
41:08Tak
41:25Więc to tak
41:28Postanowiłaś się odegrać
41:29Ale o czymś nie wiesz
41:32Bejza
41:35Nigdy nie blefuje
42:05Nie wiesz
42:10Nie przeszkadzam?
42:13Skądże wejdź.
42:20Ślicznie wyglądasz.
42:22Wybierasz się dokądś?
42:24Jedziemy do letniego domu.
42:27Dżihant to wymyślił?
42:29Nie, ja.
42:31Pobędziemy troszkę tylko we dwoje.
42:34Spokojnie porozmawiamy.
42:37Dobry pomysł.
42:40Chciałam ci go podsunąć.
42:42Musicie mieć przestrzeń dla siebie.
42:44Inaczej tego nie wytrzymasz.
42:49Właśnie.
42:52A teraz wybacz.
42:53Muszę przygotować mnóstwo rzeczy.
42:58Oczywiście.
43:03Życzę wspaniałej nocy.
43:05Z dala od wszystkich i wszystkiego.
43:08Chodźmy.
43:13Przejrzyj moje notatki.
43:16Jeśli zaakceptujesz, od razu wyślę kontrakt.
43:21Na pewno dobrze to przygotowałeś.
43:24W porządku.
43:31Dostarczono kwiaty.
43:33Zostaw tutaj.
43:43Kwiaty i w ogóle?
43:46To znaczy, że między wami jest dużo lepiej.
43:52Zaproponowała wspólny wyjazd do letniego domu.
43:58Świetnie.
43:59Widać, że dba o wasz związek.
44:04Oczekiwałem tego.
44:07Ostatnio byliśmy zmęczeni.
44:09Zestresowani.
44:12Rozmowa pomogłaby tylko na chwilę.
44:17Właśnie.
44:19Bo w razie jakiegoś problemu wrócilibyście do punktu wyjścia.
44:26Pragniesz, by zawsze w pełni ci ufała.
44:31Zależało ci na tym, lecz decyzję pozostawiłeś jej.
44:36Chciałeś się przekonać, czy spełni oczekiwania.
44:40Prawda?
44:42Przecież dobrze cię znam.
44:47Fakt.
44:48Brawo.
44:50Dzięki.
44:51Ale się cieszę.
44:53Ważne, że otrzymałeś odpowiedź, na którą liczyłeś.
44:57Han Czer nigdy mnie nie zawiodła.
45:09Opracowanie Telewizja Polska
45:11Tekst Władysław Wojciechowski
45:13Czytał Paweł Straszewski
45:42Czytał Paweł Straszewski
45:45Czytał Kapit regionalnie by Egyptian
45:45Prawda?
45:45Dzięki.
45:45Dziękuję.