Skip to playerSkip to main content
  • 9 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:49Drugie serce
01:12KONIEC
01:13KONIEC
01:30Dzwoni synuś.
01:41Słucham?
01:42Mamo, gdzie jesteś?
01:44Na mieście.
01:47Nie słyszałam telefonu.
01:48A wy?
01:50W szpitalu.
01:51Asli zasłabła.
01:53Jak to zasłabła?
01:55W jakim szpitalu? Co się stało?
02:00Już jest dobrze. Pan Jahid jest przy niej.
02:05Dzięki Bogu. Mówiła coś?
02:07Słucham? Nie rozumiem.
02:09Czy coś mówiła? Jest przytomna?
02:12Tak.
02:15To dobrze. Mam przyjechać?
02:19Jeśli to nie kłopot.
02:21Dobrze.
02:38Dobrze, Jaszar.
02:40Przyjedziemy na pewno.
02:41Przygotuj gospodarstwo.
02:43Zróbcie w górę nas zakupy na tydzień lub dwa.
02:48Dobrze, dziękuję.
02:52Co się stało, że taki pracoholik jedzie na wakacje?
02:56O czym ty mówisz?
02:58Kazałeś Jaszarowi przygotować gospodarstwo.
03:03Nie masz pojęcia, co się dzieje w domu.
03:07Wszystkich masz za tak beztroskich jak ty, więc sądzisz, że jada na wakacje.
03:14Pomniosić, co się dzieje w domu.
03:17Nie przejmuj się tym, my się tym zajmiemy.
03:19Nie przejmuj się tym, my się dzieje.
03:25Nati, mama się woła.
03:27Już idę.
03:30Ja też.
04:05Sprawa gospodarstwa załatwiona. Jutro rano możemy ją zawieść.
04:09O co chodzi z tym gospodarstwem?
04:12Wczoraj w nocy ciotka uciekła i poszła do domu tej dziewczyny.
04:15Mama chce wysłać ją do gospodarstwa.
04:22Wróciłem wczoraj późno. Nic nie wiedziałem.
04:26Nikt nie zauważył jak wychodziła?
04:29Już to omówiliśmy.
04:31Mamy teraz zostawić wszystko i aktualizować twoją wiedzę?
04:35I tak cię to nie obchodzi.
04:37Obchodzi mnie co najmniej tak jak ciebie.
04:39Staram się trzymać tę dziewczynę z dala od was.
04:42Jestem ciekaw jaki genialny plan wdrożyłeś.
04:46Nie ogarniesz tego.
04:48Śmiało powiedz.
04:50Dość. Nie będę się jeszcze zajmować waszą kłótnią.
04:55Metin, jutro ty zawieziesz Rejhan do gospodarstwa.
04:59Dobrze, mama.
05:01Musi ją zawieść Metin?
05:02Dużo pracuje i jest zmęczony.
05:05Może kierowca ją zawiezie.
05:07Jeśli pojedzie z kierowcą, nie będzie chciała zostać.
05:10Nie poradzą sobie z nią.
05:11Ktoś musi ją przekonać.
05:14Kiedy Rejhan się uprze, nawet Metin nie pomoże.
05:20Zajrzę do Rejhan.
05:35Tak się wystraszyłam, kiedy Murat zadzwonił.
05:39Pędziłam taki kawał drogi.
05:40Nic ci nie jest?
05:43Nie.
05:44Nie martw się.
05:52To dlaczego zasłabłaś?
06:00Coś przede mną ukrywacie?
06:03Nie.
06:04Co mielibyśmy ukrywać?
06:08Co za dzień.
06:10Musiałam załatwić tyle sprawa teraz z tobą.
06:12Co tak ważnego miałaś do zrobienia akurat w dniu naszej przeprowadzki?
06:17Będziemy mówić o mnie?
06:19Niech Asli dojdzie do siebie.
06:21Razem przez to przejdziemy.
06:24Prawda?
06:25Jedność, solidarność.
06:28Sezin daj spokój, chociaż na chwilę.
06:32Kupcie ciastka i herbatę.
06:34Posiedzimy jak dawniej.
06:35Asli trochę się odpręży.
06:38Nie wierzę.
06:39Będziemy się relaksować?
06:42Idźcie coś kupić.
06:44Mamy wyjść.
06:46Oboje jak dzieci?
06:47Murat kupiłby jakieś głupoty.
06:54Zaraz ci przyłożę.
07:05Oboje jak dzieci?
07:06Źle to zrozumiałaś, tak?
07:10Co dokładnie?
07:15Ja też chcę mieć swoje życie.
07:17Mam do tego prawo.
07:18Nie szukajcie mnie, żegnajcie.
07:20Wasza matka.
07:25Wszystko jest zrozumiałe.
07:29To nie tak.
07:30A jak?
07:32Nie miałaś odwagi tego powiedzieć, więc napisałaś list.
07:36Powinnam była wyjawić wszystko Sezin i Muratowi.
07:40Pozwól mi wyjaśnić.
07:42Jeśli potem każesz mi odejść, zrobię to.
07:45Zawsze jesteś ofiarą, prawda?
07:48Nie macie ilekroć cię potrzebujemy.
07:51Wywracasz nam życie dla własnych korzyści.
07:55A potem wracasz z podkulonym ogonem.
07:58I te wszystkie kłamstwa, że jeśli jesteśmy razem, nic nam się nie stanie.
08:08Dobrze, jestem diabłem.
08:14Nie nazwałam cię tak.
08:17Nie słuchasz mnie.
08:19Miałabym napisać taki list?
08:23Myślałam, że będzie wam łatwiej, jeśli będziecie mnie nienawidzić.
08:28Musiałam.
08:37To ten okon.
08:44Dzwoni Aras Alkani.
08:47Cześć, Emre.
08:53Asli przyszła wczoraj porozmawiać?
08:56Tak.
08:57To dobrze.
08:57Jest jakaś nadzieja?
09:03Pewnie.
09:04Mamy za sobą długą historię.
09:06Teraz się od siebie odsunęliśmy, ale od lat bardzo się kochamy.
09:14Halo.
09:16Jestem świetnie.
09:19Przyspiesz to dobrze?
09:21Wpadnę do niej.
09:23Nie dziś.
09:23Nie rozumiem.
09:25Nie dziś Asli jest w szpitalu.
09:28W jakim szpitalu?
09:30Co się stało?
09:31Dopiero teraz mi to mówisz?
09:33Ja do panu.
09:34Nigdzie nie jedziesz.
09:36Jak to nie?
09:37Żartujesz sobie?
09:38Jestem jej chłopakiem.
09:39Potrzebuję mnie.
09:42A gdzie byłeś, kiedy najbardziej cię potrzebowałem?
09:45Wytrzymaj jedną noc.
09:48Nie obchodzi mnie to.
09:51Jeśli pójdziesz, będzie wiedziała, że dowiedziałeś się ode mnie.
09:55I co wtedy?
09:56Co o tobie pomyśli, jeśli dowie się o naszej umowie?
10:00Dam ci znać, gdyby coś się działo.
10:13Najpierw tylko go widywałam.
10:15Zawsze grzecznie się witał.
10:18Raz przechodząc obok jego sklepu, skręciłam kostkę.
10:21Zaprosił mnie do środka, przyniosł lud.
10:23Zaproponował, że zawiezie mnie do szpitala.
10:26Tak się poznaliśmy.
10:30Potem zaczął dzwonić.
10:32Mówiłam, że mam dzieci, że to niemożliwe, ale nie odpuścił.
10:40Zapomniałam już, jak to jest być kochaną.
10:43I tak zostaliśmy parą.
10:46Mam przepraszać za to, że dobrze było czuć się kochaną?
10:51Emre nie sprawiał, że czułaś się dobrze?
10:56Uważasz, że problemem jest to, że z kimś jesteś?
11:01Porzuciłaś nas w meczecie i uciekłaś, zostawiając list.
11:05Na to nie ma usprawiedliwienia.
11:07Kiedy Sezin i Murat wrócą, wszystko im powiem.
11:11Nie słuchasz.
11:12Facet okazał się szaleńcem.
11:16Uparł się, że będę jego.
11:18Groził mi, bałam się.
11:28Nie mówiłaś, że ci groził.
11:31Sądziłam, że bałaś się, bo był nachalny.
11:35Tego bym się bała, to szaleńcem.
11:38Narcyz.
11:40Są tacy ludzie.
11:43Na początku był zakochani.
11:45Wszystko piękne.
11:47A potem stał się innym człowiekiem.
11:51Wciąż mi groził.
11:53Zaczął kontrolować moje życie.
11:57Nie wierzysz mi, prawda?
12:03Mamo, nie płacz.
12:05Wierzę ci.
12:11Czasem zaczął być zazdrosny nawet o was.
12:14Kazał mi porzucić dzieci.
12:17Jak mogłabym to zrobić?
12:20Zranił moją dumę.
12:22Zmusił mnie.
12:24Inaczej i was mógł skompromitować.
12:30Jak to?
12:34Czym ten drań ci groził?
12:37Jak to?
12:39Mówiłaś, że ci groził.
12:40Czym?
12:46Zachowam to dla siebie.
12:48Powiedz, jestem twoją córką.
12:52Proszę, nie chcę o tym mówić.
12:55Co mogło cię tak przestraszyć?
12:59Zdradziłaś jakiś sekret?
13:02Coś na ciebie ma?
13:04Ma twoje nagie zdjęcia albo nagrania?
13:14Poważnie?
13:16Mamo, to jest przestępstwo.
13:20Musimy iść na policję.
13:22Nie?
13:23Żadnej policji.
13:26Nie chcę, żeby ktokolwiek o tym wiedział.
13:28Prędzej rzuca się do morza.
13:30Nie mów głupstw.
13:33Już dobrze.
13:33Uspokój się.
13:34Uspokój się.
13:38Na wieść, że jesteś w szpitalu, trzasnęłam drzwiami i wyszłam.
13:43Powiedziałam, rób co chcesz, moja córka jest najważniejsza.
13:47A jeśli ten człowiek nie da ci spokoju, jeśli cię skrzywdzi, proszę, chodźmy na policję.
13:52Nie, Asli.
13:54Żadnej policji.
13:55Poradzę sobie, dobrze?
13:58Dobrze?
14:00Dobrze?
14:00Dobrze.
14:23Źle ze mną.
14:26Bardzo źle.
14:28Mamo, co ci jest?
14:31Co mi się stało?
14:35To nie tobie, tylko Asli coś się stało.
14:40Leżysz w łóżku swojej córki.
14:44Śniło mi się, że trafiłam do szpitala.
14:48Kiedy się obudziłam, myślałam, że to naprawdę.
14:52Całą noc czuwałam przy Asli.
14:54Przysnęłam nad ranem.
14:56Gdzie dziewczyny?
14:58Sezin poszła do pracy, a Asli do pokoju pana Jahita.
15:02Prosiła, żebyś ty też przyszła, jak się obudzisz.
15:06Może idź?
15:08Wychodzimy?
15:09Oby.
15:10Oby.
15:12Podaj mi telefon z torebki.
15:16Masz.
15:25Dobrze wyglądam?
15:28Jak zawsze, sułtanko Julio.
15:31Mój przystojniak uchodź.
15:36Urodę masz po matce?
15:38Dobrze, że cię mam.
15:45Sam ja.
15:57Nie miałam chwili, żeby się ogarnąć.
16:07Że też musimy się spotykać, gdy wyglądam tak okropnie.
16:10Przystojny doktorze.
16:17Dzień dobry.
16:20Wychodzimy?
16:21Jeszcze nie.
16:26Stało się coś?
16:31Mamo, mówiłaś o czymś wczoraj.
16:34Myślałam o tym całą noc.
16:36Wiem, że nie chcesz, żeby policja się dowiedziała, ale on musi ponieść karę.
16:44To prokurator Tefik.
16:47Jest siostrzeńcem pana Jahita.
16:50Opowiedziałam mu, co się stało.
16:51Brawo.
16:53Prosiłam, żebyś nikomu nie mówiła.
16:54Mogłaś to ogłosić przez megafon.
16:58Proszę się nie krępować.
16:59Bliscy wuja Jahita są moimi bliskimi.
17:02Nikt się o tym nie dowie.
17:04Panie prokuratorze, proszę wybaczyć.
17:06Moja córka trochę się wtrąciła.
17:07To nic, o czym warto mówić.
17:10Dlaczego tak mówisz?
17:12Możesz się uciszyć?
17:15Proszę usiąść.
17:17Tak jest.
17:29Nie ma Asli?
17:33Wczoraj w tym zamieszaniu nawet ci nie podziękowaliśmy.
17:37Wielkie dzięki.
17:39Nie ma sprawy, każdy by tak zrobił.
17:43Nie sądzę.
17:44Asli mówiła, że z nieba jej spadłeś.
17:48Ty przy niej czuwałeś?
17:49Wszyscy tu byliśmy.
17:52Noc minęła spokojnie?
17:53Tak, w porządku.
17:55Świetnie.
17:56Mama i Asli poszły do lekarza.
17:58Zaraz wrócą.
17:59Usiądź, przyniosę ci kawę.
18:01Chcesz?
18:02Chętnie.
18:04Naprawdę nie ma o czym mówić.
18:07Tefik nie jest obcy.
18:10Mamo, opowiedz wszystko tak jak mnie.
18:13Nie bój się.
18:15Czego mam się bać?
18:16Po prostu zajmujemy prokuratora i pana Dżahida naszymi problemami.
18:22Nic podobnego to moja praca.
18:24Ten człowiek pani groził.
18:26Może być niebezpieczny.
18:29Dlaczego miałby być niebezpieczny?
18:32Dlaczego tak mówisz?
18:34Proszę opowiedz.
18:36Najlepiej, żebyśmy go zatrzymali.
18:38Jak ma na imię?
18:39Okan?
18:40Tak.
18:40A nazwisko?
18:44Nie.
18:45Nie trzeba nikogo zatrzymywać.
18:48Nie składam skargi.
18:49Bardzo dziękuję.
18:50Do widzenia.
18:52Do widzenia.
19:02Mamo.
19:04Mamo.
19:05Poczekaj.
19:07Co ci powiedziałam?
19:09Mówiłam, że nikt nie ma się dowiedzieć, a ty sprowadziłaś prokuratora.
19:15Mogłaś od razu wezwać wojsku.
19:17Jeśli nikt się nie dowie, sprawa się nie rozwiąże.
19:20To sprawa dla prokuratora.
19:22Co ci do tego?
19:24Dlaczego wtrącasz się w moje sprawy?
19:28Ten człowiek zrobił ci zdjęcia, szantażował cię, próbował nas rozdzielić.
19:33I udało mu się.
19:36Pomyślałaś, co byłoby z Sezin i Muratem, gdyby się dowiedzieli?
19:41To przestępstwo.
19:43I to poważne.
19:45Jeśli Okan nie poniesie kary, ujdzie mu to na sucho.
19:49Znów to zrobi.
19:50Będzie szantażował cię tymi zdjęciami.
19:55Co to za Okan?
19:57To prawda?
19:58Co ona mówi?
19:59To prawda?
20:02Murad, powiedz coś.
20:05Zostaw mamę.
20:06Co za Okan?
20:07Ten oszust?
20:08Powiedzcie coś.
20:10Nie krzycz, jesteśmy w szpitalu.
20:13Boże, ja oszaleję.
20:14Co to ma być?
20:17Puść, zabiję tego typa.
20:19Niech nikt za mną nie idzie.
20:23Puść mnie.
20:24Już jest trupem.
20:26Chodź tu.
20:27Zajmę się tym.
20:30Nic ci nie jest?
20:31Idź.
20:32Ale nic ci nie jest?
20:34Idź za nim.
20:41Boże.
20:56Nie zabierasz nic więcej?
20:58Nie trzeba, wieczorem wrócimy.
21:01Myślałem, że odpoczniesz tam kilka minut.
21:05Dobrze ci to zrobi.
21:06Jadę tylko po kilka rzeczy melikę, potem muszę wracać.
21:10Dlaczego?
21:11Niepokoję się.
21:14Sytuacja z Asli i to, że mnie zabrałeś, nie było dobre.
21:20Chcę się spotkać z Asli i wszystko jej wyjaśnić.
21:23Reyhan.
21:24Reyhan.
21:28Nieważne, chodźmy.
21:29Mogę jechać z kierowcą i szybciej załatwić swoje sprawy.
21:34Dawno tam nie byłem.
21:36Mam parę spraw.
21:38Dobrze.
21:39Chodź.
21:55Ostrożnie.
22:00Meriem też jedzie?
22:02Zaraz się dowiemy.
22:06Co to jest?
22:08A na co wygląda?
22:09Też jadę.
22:11Ostat tutaj.
22:11Nie jedziesz.
22:13Dlaczego niby?
22:18Zabieramy Reyhan do gospodarstwa, żeby się uspokoiła, a nie żeby zwariowała.
22:22To, że nie płacze publicznie jak Reyhan nie znaczy, że się nie przejmuje.
22:26Ja też potrzebuję wakacji.
22:29Jestem twoją żoną.
22:31Najpierw powinieneś myśleć o tym.
22:33Wciąż tylko twoja rodzina.
22:35Jestem zdana od córki.
22:36Tęsknię.
22:37Myślisz w ogóle o...
22:38Brzydżik?
22:39Nie mów głupstw.
22:40Oczywiście, że tęsknię za córką.
22:42Co to ma do rzeczy?
22:43Więc mnie zrozumia.
22:44Też potrzebuję wyjechać.
22:54Dobrze, ale ostrzegam.
22:55Żadnych docinków ani kłótni.
22:58A o zostaniu tam będę rozmawiał ja.
23:01Dobrze, wzięłam ze sobą książkę.
23:10Metin?
23:17Reyhan, ja też jadę.
23:20Jeśli pozwolisz, chciałabym usiąść obok męża.
23:27Jasne.
23:32Przygotowałam muzykę na drogę.
23:48Puść mnie, dobra.
23:51Słuchaj, uspokoisz się?
23:53Jak mam się uspokoić?
23:55Ten typ nastaje na nasz honor.
23:57Jak lis w kurniku, zaraz zwariuję.
24:00Dobra, spokojnie.
24:02Rozumiem.
24:04Jesteś facetem, masz swoją dumę.
24:07Ja sam puściłbym cię, żebyś mu obił gębę.
24:10Ale gdzie jesteśmy?
24:13Przypomnij sobie, dlaczego tu jesteśmy.
24:16Zaraz zrobisz coś, co bardzo zrani twoją siostrę.
24:20A jeśli coś jej się stanie?
24:22Warto?
24:24Pytam, warto.
24:31Dobra, zrozumiałem.
24:33Puść mnie.
24:38Mówię, że dobra.
24:44Wejdziemy teraz do środka.
24:46Zapytasz siostrę, czy czegoś potrzebuje.
24:48Potem wyjdziemy.
24:49Przejdziemy się, ochłonimy.
24:51Zgoda?
24:56Wejdziemy.
24:57Niech zobaczą, że się uspokoiłeś.
25:05Murat!
25:06Murat!
25:08Murat!
25:09Murat!
25:10Murat!
25:11Murat!
25:12Murat!
25:12Murat!
25:12Murat!
25:13Co robisz? Uspokój się.
25:15Zostaw, odjeżdża.
25:17Pobiegniesz za skuterem?
25:18Puść.
25:24Muzyka
25:38Dobrze, już puść.
25:42Całej rodzinie kłamstwo łatwo przychodzi.
25:45Nie wierzę.
25:46Puść, tylko zadzwonię.
25:49Kłamcy nie patrzą w oczy.
25:51Ty też nie możesz.
26:01Spojrzałam.
26:02Wystarczy?
26:04Puść.
26:16Murat, nie rób nic głupiego.
26:18Rozmawiałyśmy z prokuratorem.
26:19Wymierzą mu karę.
26:20Słowczy, ile konuşłyśmy.
26:22Wymierzą.
26:24Wymierzą.
26:26Wymierzą.
26:28Wymierzą.
26:29Twój brat często ma takie akcje, że robi komuś krzywdę?
26:33Nie.
26:34Bardziej się boję, że ktoś jego pobije, że coś mu się stanie.
26:40To moja wina.
26:42Uwierzyłem, że nic nie zrobi.
26:49Powiem mamie, muszę go znaleźć, zanim coś zrobi.
26:52Dokąd idziesz?
26:53Jeszcze nie wyzdrowiałaś.
26:55Nic mi nie jest.
26:56Nie, ja pójdę.
26:57Zrobię, co trzeba.
26:58Powstrzymam go.
27:00Nie trzeba.
27:01On i tak cię nie posłucha.
27:04Ja pójdę.
27:08Przepraszam za wczoraj.
27:09Byłam zdenerwowana.
27:11Dziękuję, że przywiozłeś mnie do szpitala.
27:30Pójdę już.
27:43Mam do ciebie prośbę.
27:46Znajdź mnie Murata, brata Asli.
27:48Właśnie wyjechał na skuterze.
27:50Wyślę ci numer rejestracyjny.
27:57Dałam znać Sezin.
27:59Oby zdążyła przed nami.
28:00Musimy go znaleźć, zanim znajdzie Okana.
28:03Murat go zabije.
28:06Wiem, ale nie zwiastuj katastrofy.
28:08Wychodzę.
28:31Dzień dobry.
28:36Co się stało z lokalem Okana?
28:39Podmieneś to wiedzieć lepiej niż ja.
28:46Ja też nic nie wiem.
28:51Lokal na rogu jest twój?
28:53Tak.
28:54Przeprowadzamy się i potrzebujemy kilku rzeczy.
28:57Pędzli, środków czyszczących.
28:59Dlaczego się przeprowadzacie?
29:01Skąd ten pośpiech?
29:05Właściciel nagle nas wyrzucił.
29:07Sami nie wiemy dlaczego.
29:09Dobra, idź do sklepu, zaraz przyjdę.
29:16Pewnie wyrzucił ich przez tę matkę, wariatkę.
29:19Nie śmiejcie się, chłopak usłyszy.
29:29Zajmę się nim.
29:36I co, chłopcze?
29:37Znalazłeś wszystko?
29:39Tak, świetnie.
29:47Ja wiem lepiej.
29:48Co wiem lepiej?
29:50Myślicie, że możecie się śmiać z mojej matki i ze mną?
29:54Powiedz coś jeszcze, jeśli masz odwagę.
29:57Ja nic nie mówię, chłopcze.
29:59Chłopcze?
30:00Już ja ci pokażę.
30:03Krzyknij, a rozwale ci łeb.
30:05No już.
30:08Proszę, nie rób tego.
30:10Wybaczę ci pod jednym warunkiem.
30:12Powiesz mi, gdzie jest okam.
30:18Nie wiem.
30:19Czego nie wiesz?
30:21Co?
30:22Nie zmuszaj mnie do rzeczy, których nie chcę robić.
30:26Jesteś starym człowiekiem.
30:28Tak cię obiję, że własna żona cię nie pozna.
30:31Gdzie jest okam?
30:33Dobrze.
30:33Powiem.
30:49Pani Rejhan, witamy.
30:52Cześć, Jashar.
30:54Wyrazy współczucia.
30:55Dziękuję, Gulnas.
30:57Mówiłem przez telefon.
30:59Porozmawiamy.
31:00Dobrze.
31:00Gulnas, zanieś rzeczy pani Rejhan.
31:02Niech odpocznie.
31:06Ucieszyłam się na wieści, że pani przyjeżdża.
31:08Wysprzątałam pokój.
31:10Wstawiłam świeże róże i przygotowałam pani ulubione dania.
31:13Dziękuję, Gulnas.
31:14Napracowałaś się.
31:16Ale planuję wieczorem wrócić.
31:17Mam coś do załatwienia.
31:19Myślałam, że pani zostanie.
31:21Najpierw się rozpakujmy, potem zobaczymy.
31:25Ja też tu jestem.
31:27Weźcie chociaż moje rzeczy.
31:30Witamy, pani Meriem.
31:32Pani Rejhan, zaprowadzę panią do pokoju.
31:36Dziękuję.
31:39Mówiłem panu o stajni.
31:40Część dachu jest uszkodzona.
31:43Niczego nie ruszałem, ale jeśli pan pozwoli, zrobimy mały remont.
31:46Dobrze, porozmawiamy wieczorem.
31:48Dobrze.
31:55Przeklęte miejsce.
31:56Przeklęcie.
32:00Przeklęte miejsce.
32:09Przeklęte miejsce.
32:12Przeklęte miejsce.
32:14Przeklęte miejsce.
32:18Dziękuję.
32:21Na czlanem video tych puszk Здравствуйте
32:23w o Mobrach sa blizie wes Noble Jsolo
32:44Jesteś Murat?
32:49Witaj.
32:51Rozmawialiśmy przez telefon.
32:53Jestem znajomym Haruna.
32:55Masz pieniądze?
33:01Tutaj.
33:05Chyba nie dasz mi broni tutaj.
33:08Cicho.
33:13Dobra, idź.
33:14Przyjdź jutro o tej samej porze.
33:16Będzie gotowa.
33:17Umawialiśmy się na dzisiaj.
33:19Potrzebuję jej.
33:20W takim razie cena jest wyższa.
33:23Nie mam więcej.
33:37Dobra, masz.
33:39Dobra.
33:43Dobra.
33:45Dobra.
33:47Dobra.
34:16Dzięki za oglądanie!
34:27Dzięki za oglądanie!
35:03Dzień dobry!
35:41Dzień dobry!
35:43Dobrze, wracam z bazaru.
35:44My też.
35:49Co się stało, Asli?
35:52Asli nic nie jest, gdzie jesteś? Wracam z bazaru do domu. Zostaw to, Asli ma problem, musisz go rozwiązać.
35:59Żartujesz sobie, przed chwilą mówiłeś, że wszystko w porządku.
36:02To nie tak. Jej brat Murat wpakował się w kłopoty.
36:05Może skończyć w kryminale.
36:07Dlatego musisz jak najszybciej tam jechać.
36:10Wyślę ci lokalizację.
36:12Zabierzesz go i odwiedziesz do domu.
36:14Zaimponuje Asli.
36:15Chwila, o jakim problemie mówimy?
36:19Opowiedz od początku, w co on się wpakował.
36:22Nie wpakował się, bo ty temu zapobiegniesz.
36:26Zaraz wyślę ci lokalizację.
36:29Dokąd mam jechać?
36:31Mam jechać sam?
36:34Zaczynam żałować, że do ciebie zadzwoniłem.
36:38Dobra, wyślij mi lokalizację.
36:41Na pewno sobie poradzisz?
36:43Wyślij, zajmę się tymi.
36:45Dobra, zobaczymy.
37:06Jesteś najbliższym kumplem Murata, a nic nie wiesz.
37:10Brawo.
37:10Chociaż popytaj znajomych.
37:12Daj znać, jeśli coś się znajdziesz.
37:15Nic, tak?
37:16Żadnych wieści?
37:18Nasz serce mi się ściska.
37:19Nigdy wcześniej nie widziałam Murata tak wściekłego.
37:23Kogo mógłby skrzywdzić nasz mamin synek?
37:26Byle sam nie oberwał.
37:28A księżniczka Julia?
37:30Z tym prostakiem?
37:32Jakby nie było innych mężczyzn.
37:34To co innego?
37:37Mama może mylić się w wielu rzeczach, ale nie w tym.
37:43Zrozumiałabyś, gdybyś wiedziała, jak o tym opowiadałam.
37:47Mów dalej, to może uwierzę, że jest aniołem.
37:52Myślicie, że mama niczym się nie przejmuje, ale ma delikatną stronę, która potrzebuje pomocy.
38:05Jeśli spotkasz Murata, natychmiast do mnie zatrudnij.
38:09Znalazłyście go?
38:11Słyszysz mnie, śmieciu?
38:14Masz dać mi znać.
38:16Nie waż się nic robić.
38:20Jeśli mojemu synowi spadnie, choć włos z głowy zniszczę cię.
38:30Siedziałabym teraz w moim pięknym domu, a znów jestem w jakiejś noże.
38:40Sprawię, że pożałujesz albo nie, nazywam się Julián.
38:49Do kogo jeszcze można zadzwonić?
38:53Miał kolegę, z którym grał mecze.
38:55Czettina.
38:57Dobra, dzwoń.
39:00Całe szczęście idiota wrócił.
39:08Emre?
39:11Podobno szukacie Murata.
39:13Nie martwcie się, wiem gdzie jest, pojadę po niego.
39:18Nie mieszaj się, podaj adres, zajmiemy się tym.
39:21Kobiety?
39:22Nie mów głupstw.
39:24Skoro wiesz gdzie jest, mogłeś od razu go przywieźć.
39:27Chciałem uprzedzić z grzeczności.
39:29Cicho bądź.
39:34Jeśli dalej będziemy zwlekać, może być za późno.
39:37Jeśli wiesz gdzie jest, jedźmy tam.
39:39Był strasznie wściekny.
39:41Gdy chodzi o moją mamę, traci rozum.
39:43Nie mów o tym mojej siostrze.
39:46Jedziemy z tobą.
39:55Byrdzik była zazdrosna, że Melike jeździ konną.
39:59Sama była za mała.
40:02Z zazdrości schowała tę zabawkę i zapomniała gdzie.
40:06Znalazła się w stodole przy koniach.
40:09Dopiero wtedy Melike zasnęła.
40:12Zawsze potrzebowała mojej ochrony.
40:19Kiedy szukaliśmy zabawki, bałem się, że cię stracimy.
40:24Dlaczego?
40:27Pamiętasz?
40:29Wpadał straszny deszcz, a ty wyszłaś szukać zabawki.
40:37Nie słuchałaś mnie.
40:40Bałem się, że zachorujesz.
40:44Chociaż w kwestii Melike nikogo nie słuchałaś.
40:48Namazę zatem.
41:14Afiyet olsun.
41:15Smacznego.
41:16Dziękuję.
41:18Gólnaz, powiesz Jaszarowi, że po jedzeniu sprawdzimy stajnie?
41:21Oczywiście.
41:22To nie potrwa długo, prawda?
41:25Myślałam, że wieczorem wrócimy.
41:28Co? Nigdzie nie wracamy.
41:30Ja wrócę.
41:32Jeśli wy zostajecie, Jaszarm nie zawiezie.
41:35Nie przejmujcie się.
41:37Im szybciej przyzwyczaisz się do tego pomysłu, tym lepiej.
41:43Do jakiego pomysłu?
41:44Nie rozumiem.
41:45Mariem, chodź ze mną.
41:50Przecież rozmawiamy.
41:52Jest coś, o czym nie wiem?
41:56Chodź ze mną.
41:58Jedz dalej.
42:01Dobrze porozmawiajmy.
42:11Co ty wyprawiasz?
42:13Robię to, po co tu przyjechałam.
42:16Mówiłem ci, że sprawę zostania tutaj.
42:19Omówię ja.
42:20Zgodziłaś się.
42:22Nie prowokuj mnie.
42:23Nie prowokuj mnie.
42:24Widziałam was.
42:25Siedzieliście w pokoju Melike wspominając przeszłość.
42:28Dobrze wam się rozmawiało.
42:29Co ty wygadujesz?
42:31Daj spokój.
42:32Myślisz, że nie widzę co się dzieje?
42:33Co się niby dzieje?
42:35Skąd ta zazdrość?
42:36Dobrze wiesz skąd.
42:36Zanim Rejhan wyszła za Jusufa, próbowała poderwać ciebie.
42:41Po latach chyba sobie o tym przypomniała.
42:43Te spojrzenia, uśmieszki.
42:45Ty też wyglądałeś na zadowolonego.
42:47Widać po tobie, kiedy z nią rozmawiasz.
42:49Dość tych bzdur.
42:51Ja tylko szukam okazji, żeby porozmawiać, a ty zaraz wszystko zepsujesz.
42:55Tak, zepsuję wasz plan.
42:57Już go zepsułam przyjeżdżając tu.
42:59Mieliście zostać sami.
43:00Co ty wygadujesz?
43:01Co za brak szacunku?
43:03Jak możesz tak myśleć?
43:04To nie dawaj mi powodów.
43:06Wyjeżdżam, spakuję walizka.
43:07A wy zostańcie tu sobie z Rejhan.
43:09Przestań się ośmieszać.
43:11Nie będę wam przeszkadzać.
43:13Pójdę się spakować.
43:16Rób co chcesz.
43:24Metin, co się dzieje?
43:28Pójdę z Jaszarem do stajki.
43:31Jedz dalej.
43:43Wersja Polska TVN.
43:45Tekst Agnieszka Erdoğan.
43:47Czytał Paweł Bukrewicz.
44:22Wersja Polska TVN.
44:41Wersja Polska TVN.

Recommended