Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Charlie Lets Kate Take Charge

Charlie zostaje menedżerem drużyny baseballowej w szkole średniej.

Category

📺
TV
Transcript
00:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:31A jeśli wszystkich nabrała, należy do gangu i handluje narkotykami?
00:38Powiedziałaś to z dumą.
00:41Martwię się o nią. Jest taka normalna.
00:44Cierpi na nerwicę natręstw.
00:47Byłaby zorganizowanym dillerem.
00:49Żadnych ziaren w trawie.
00:54Proszę nie wstawać.
00:57Co ona zrobiła? Ze szczegółami.
01:00To nasz pierwszy raz.
01:05Dzieci z nerwicą natręstw nie są kłopotliwe.
01:09Wiedzieliście, że ona ma własny termometr do mięsa?
01:14Kucharki proszą, żeby go nie przynosiła, bo przez to blokuje kolejkę.
01:18To Bożonarodzeniowy prezent, ale dobrze.
01:24Proszę wybaczyć, ale zależało mi na rozmowie z Charlie'em.
01:28Potrzebujemy Twojej pomocy.
01:30Trener bejsbolistów wrzucił pracę, żeby występować w reality show.
01:34Którym?
01:35Wyspa Kochanków.
01:39Świetny program.
01:40Jak się do niego dostał?
01:43Pewnie przez internet.
01:47Charlie, byłeś zawodowym bejsbolistą.
01:51Dzieci byłyby zachwycone, gdybyś był ich trenerem podczas trzech ostatnich meczów.
01:55Zainteresowany?
01:57Zawsze, gdy wzywano mnie do gabinetu dyrektora, źle to wróżyło.
02:02Poza jednym razem, gdy okazało się, że nie jestem ojcem.
02:06Oczywiście, z chęcią poprowadzę zespół.
02:10Mogę z nim porozmawiać?
02:12Jesteśmy po rozwodzie i dzielimy się opieką nad dzieckiem.
02:16To zajmie chwilę.
02:17Poczekam na korytarzu.
02:25Charlie, nie wiem, czy to dobry pomysł.
02:28Zatracasz się w rywalizacji i nie potrafisz przegrywać.
02:33Bo mój pierwszy trener był okrutnym skurczybykiem.
02:38Kto to był?
02:40Nie znasz go.
02:41To mój ojciec.
02:46Uważaj na siebie.
02:48Zanim wyjdziemy, muszę zrobić coś, o czym zawsze marzyłam.
02:52Bueller.
02:53Bueller.
02:57Chodźmy.
02:59Jeden gniewny Charlie.
03:04W najbliższych tygodniach będę dość zajęty.
03:07Zaopiekujesz się sam?
03:09Mam 15 lat.
03:10Nie potrzebuję opiekunki.
03:12Byłaś tak grzeczna, że mogliśmy zostawiać cię samą, gdy miałaś 5 lat.
03:17Kilka razy tak zrobiliśmy.
03:20Cały czas układałaś zabawki albo słałaś nam łóżko.
03:22Gdy wracaliśmy, dom był czystszy.
03:27Gratulacje, Charlie.
03:29Słyszałem, że zostałeś trenerem.
03:31To najszczęśliwsza chwila w historii naszej rodziny, od kiedy sam wyśliznęła się na świat.
03:36Och, hyda.
03:38Właśnie otworzyłam truskawkowy jogurt.
03:40Weź mój stary gwizdek, na szczęście.
03:43Dziękuję, ale mam zamiar zwracać się do zawodników po imieniu, zamiast na nich wrzeszczać.
03:52Każdy trener potrzebuje pomocnika.
03:56Nie.
03:57Będę twoim asystentem.
04:00Będę prowadził rozgrzewki.
04:02Będę pakował sprzęt.
04:05Będę mieszał napoje.
04:06Nie.
04:11Zależy mi na tym.
04:13Brakuje mi tej gry.
04:14Kto wie, ile razy jeszcze będziemy wspólnie robić to, co kochamy.
04:18Pamiętasz, jak dobrze się bawiliśmy, gdy byłeś dzieckiem?
04:20Nie.
04:22Pomiatałeś mną.
04:24Czułem się bezwartościowy.
04:26Dałeś mi tort urodzinowy z napisem świetny chwyt.
04:30To słodkie.
04:31W cudzysłowie.
04:32To był sarkazm.
04:35Przyda ci się pomoc.
04:37Może dobrze wam to zrobi.
04:39Nauczycie się czegoś od siebie.
04:42Mogłbyś mnie czegoś nauczyć.
04:44Masz rację.
04:45Pokażę ci, jak trenować dzieci w cywilizowany sposób.
04:50Nigdy za późno na naukę.
04:52Będę twoim asystentem.
04:54Zrezygnuję z gwizdka.
04:55Jak oprzejmę.
04:56Kurs samoobronny odbywa się w szemranej okolicy.
05:00Będę robił, co mi każesz.
05:02Nie możesz prosić o więcej.
05:04Mogę.
05:07Będziesz mnie wspierał, niezależnie od tego, co myślisz.
05:10Spodoba ci się wszystko, co podoba się mnie.
05:13Genialny pomysł.
05:15Postaraj się.
05:16Wynalezienie koła to nic w porównaniu z tym, co właśnie powiedziałeś.
05:24Dostałeś tę robotę.
05:26Od teraz ostatnie słowo należy do mnie.
05:29Jak chcesz.
05:31Nie odzywaj się.
05:32Jasne.
05:33Już.
05:33Dobrze.
05:35Wiesz, czym jest ostatnie słowo?
05:38Mogę odpowiedzieć na pytanie?
05:41Nie.
05:42Nie.
05:46W najbliższych tygodniach zastępować mnie będzie dr Kate Wiles.
05:52Zostawiam was w dobrych rękach.
05:55Pewnie nie będziecie chcieli, żebym do was wracał.
05:57Mogłem ci to powiedzieć, zanim jeszcze usiadła.
06:01Poznajcie się.
06:02Jestem dumny, że zaakceptowaliście tę zmianę, bo...
06:10Pójdziesz sobie, czy nie?
06:13Są w fazie wyparcia.
06:15Boją się.
06:21Mój styl różni się od stylu Charlie'ego.
06:24On wiele wam o sobie mówi.
06:26Ja tego nie robię.
06:28Patrick, zaczynaj.
06:33Czekam na kuriera.
06:35Kto wybiera brąz jako swój kolor?
06:39Co to za barwy?
06:41Przerwę ci.
06:43Twoje tyrady to forma ukarania nas.
06:49Przejdź do chwili, w której poczułeś gniew.
06:53Ok.
06:57Trzy dni później stoję w kolejce do księgarni.
07:01Kiedyś było ich więcej.
07:03Teraz jest jedna.
07:05Znikły tak jak moja cierpliwość.
07:07Przejdźmy dalej.
07:08Noem?
07:09Nic.
07:10Lacey?
07:11Nic.
07:12Ed?
07:14Niezła jesteś.
07:15Nic.
07:15Gdyby to było pogotowie, błagalibyście o pomoc.
07:19A wy wykrwawiacie się na śmierć, opowiadając mi historię o kurierach.
07:26Nolan.
07:27Do kogo dzwonisz, Nolan?
07:28Kto chodzisz?
07:30Nie do Charlie'ego.
07:35Poradzisz sobie, Todd.
07:38Trzeci strajk.
07:40To już drugi raz.
07:43Nakop mu do tyłka.
07:45Tato, okazując mu wsparcie, wyrośnie na porządnego obywatela.
07:53Nie złość się, będzie lepiej.
07:56Podobasz się panience z drugiego rzędu.
08:01To moja siostra.
08:05Ładna z was rodzina.
08:08Nie wpadłbym na to.
08:10Kazałbym mu wyciągnąć głowę z tyłka, a ty go pocałowałeś.
08:15Miałeś mnie wspierać i nie kwestionować moich decyzji.
08:20Zachowałeś się uroczo.
08:21Dotarłeś do pierwszej bazy.
08:23On nie zaszedł tak daleko.
08:26Trzeci strajk.
08:27To była piłka.
08:29Powinieneś wiedzieć, jak wyglądają.
08:32Jak jaja twojej matki.
08:34On mi się podoba.
08:36Chcę wygrać.
08:39Wygrać?
08:40To liga, w której zapisują wyniki?
08:42A więc tym są te wielkie liczby.
08:45Jasne, że chcę wygrać.
08:47Jak każdy.
08:48Ale nie w ten sposób.
08:50Wiem, że jesteś zły, bo przegrywamy.
08:52Choć jesteśmy lepsi.
08:54No właśnie.
08:56Dlaczego obrażasz matki zawodników?
09:00Bo chcę wygrać.
09:01Co za bzdura.
09:03Na ławkę.
09:06Wchodzisz.
09:09To nasz najlepszy zawodnik.
09:12Gdyby ktoś posadził mnie na ławkę, zamiast podsycać mój gniew, może byłbym innym człowiekiem.
09:18Porozmawiaj z nim po meczu.
09:20Niech pomoże nam go wygrać.
09:22Kiedyś lubiłeś wygrywać.
09:24Pamiętam, jak w wieku 12 lat płakałeś po przegranych meczach.
09:28Nie wpuszczałeś mnie do domu, bo przegrałeś mecz.
09:31Teraz rozumiem, że popełniłem błąd.
09:34Na pewno?
09:36Co dalej?
09:37Będziesz szantażował mnie emocjonalnie, czy wpadniesz w szał?
09:41Jak możesz myśleć, że mógłbym zrobić coś takiego?
09:46To właśnie szantaż emocjonalny.
09:48Niech ci będzie.
09:49Może i byłem złym trenerem, bo mój dzieciak okazał się być zerem.
09:55A to napatrzału.
09:59Boję się kolejnej sesji z Kate.
10:03Nie dajmy się zastraszyć.
10:04Ta wiedźma musi mieć jakąś słabość.
10:09Sprowokujmy ją.
10:11Poprowadzę was.
10:14Drugi raz w życiu posłucham rady geja.
10:18A pierwszy raz?
10:20Wolę o tym nie mówić.
10:22W latach siedemdziesiątych zrobiłem sobie trwałą.
10:30Zaczynamy dzień drugi.
10:31Mam nadzieję, że będziecie uczestniczyć w zajęciach.
10:35Lacey, zaczynaj.
10:39Nic, Nolan?
10:41Boję się.
10:42Nic, Patrick?
10:43W imieniu całej grupy chciałem powiedzieć, że niełatwo nam się przed tobą otworzyć.
10:51Znamy cię jeden dzień.
10:53Wiemy tylko, że pochodzisz z bogatej rodziny, boisz się intymności i lubisz bondacz.
11:01Skąd ten pomysł?
11:03Masz dobre ciuchy i nosisz je z lekkością, więc jesteś bogata.
11:07Obcisła bluzka i ilość guzików to strach przed intymnością.
11:14A bondacz?
11:17Strzelałem.
11:18Stawiałem też na gumę.
11:22Sherlock Homo trafił w sedno.
11:26To niedorzeczne.
11:29Wróćmy do was.
11:31Nie.
11:32Łatwiej będzie mi z tobą rozmawiać, wiedząc, że jesteś rozpieszczoną bogaczką, która lubi dostać klapsa.
11:39Wiele nas łączy.
11:43Poddajecie mnie próbie.
11:45Zniosę to.
11:46Dręczono mnie całe życie.
11:48Umiem sobie z tym radzić.
11:49Całe życie?
11:51To takie smutne.
11:56Wcale nie.
11:57Dzięki temu jestem silniejsza.
12:00Tak mówił tata.
12:02Musiał być wspaniały.
12:05Był najlepszy.
12:06Był?
12:07Czyżby umarł?
12:09Trzy lata temu.
12:11Pewnie ci go brakuje.
12:15Pogodziłam się z tym.
12:18Chciałabym znów z nim porozmawiać.
12:21Podajcie chusteczki.
12:27Nie płacz.
12:29Wiem, co czujesz.
12:32Nigdy o tym nie mówiłem, ale czasem próbuję dodzwonić się do mojej matki w niebie.
12:41Dzieci powinny umierać przed rodzicami.
12:48Wayne, znów kogoś oplułeś?
12:53Strażnika.
12:57Tylko ty wyglądasz w tym dobrze.
13:03Słyszałbym cię lepiej, gdybyś zdjął kaptur.
13:07Nie rób tego.
13:09Miałeś napad gniewu.
13:12Musisz się uspokoić.
13:14Dał ci kosza.
13:18Jestem trenerem bejsbolistów.
13:21Wczoraj wysłałem najlepszego zawodnika na ławkę, żeby ochłonął.
13:25Przegraliśmy mecz.
13:26Jego ojciec cię nie zaćgał?
13:29Rodzice nie angażują się już w sprawy dzieci.
13:32Rodzice byli źli, ale to nic.
13:35Uczę dzieci panować nad gniewem.
13:37Czasem konsekwencją jest przegrany mecz.
13:39Albo przywiązanie do krzesła.
13:43Zrozumiałeś to szybciej niż mój ojciec.
13:46Nie docenia tego, że trenuje te dzieci bez zastraszania ich.
13:50Nie przejmujesz się tym, co mówili rodzice, ani tym, że przegrałeś mecz?
13:55Przejąłeś się ojcem.
13:57Myślałem, że zdołam go zmienić.
14:02Ludzie się nie zmieniają.
14:05Nie mów kuratorowi, że to powiedziałem.
14:11Zależało ci na tym, żeby cię zaakceptował.
14:14Niby dlaczego?
14:16Nie wiem.
14:17Mówię bez namysłu.
14:21Po co mi akceptacja ojca?
14:23Jestem dojrzałym facetem po latach terapii.
14:26Chyba masz rację.
14:29Na ziemię.
14:31Mamy bunt.
14:34Mogę już iść?
14:36Nikt stąd nie wyjdzie.
14:38Muszę, mam mecz.
14:39Jeśli wyjdziesz, zostaniesz zastrzelony przez strażników
14:42albo zgwałcony przez więźniów.
14:47Chyba się położę.
14:52Pobudka!
14:53Powinniśmy wygrywać, a przegrywamy sześcioma punktami.
14:57Co z tobą, Rodriguez?
14:58Kepasa!
15:00Patrz na mnie, gdy do ciebie mówię.
15:02Postaraj się na trzeciej bazie.
15:04Myślałem, że twój ojciec poszedł po piwo,
15:06ale może kupuję ci spódniczkę?
15:09Zejdź mi z oczu.
15:10Lagan, muszę z tobą porozmawiać.
15:12Czy jeśli bejsbol nie wypali,
15:15zostaniesz komikiem?
15:19Dlaczego?
15:20Bo wszyscy się z ciebie śmieją.
15:23Uderz mnie.
15:24Może w końcu w coś wcelujesz.
15:27Wracaj na boisko i pokaż klasę.
15:29Ruchy!
15:31Co robisz?
15:33Trenuję drużynę.
15:34Ktoś musiał cię zastąpić.
15:37Leczyłem morderców.
15:39Zaczynam się z nimi identyfikować.
15:42Rodzice tych dzieci wierzą,
15:43że doprowadzę drużynę do finału.
15:46Lagan?
15:48Rozbawiłeś trybuny.
15:49Słyszysz ich śmiech?
15:53Nikt się z ciebie nie śmieje.
15:55Tata zapomniał wziąć leki.
15:58Wykorzystaj moje rady.
16:00Gniew ci przeszkadza.
16:01Gniew to twoja siła.
16:03Pokaż ją.
16:05Mój ojciec to wariat,
16:07dlatego rzuciła go druga żona.
16:10Rzuciła mnie, bo za mało zarabiałem.
16:14Wygraj za nas dwóch.
16:15Przyczyn było więcej.
16:16Świetnie ci idzie.
16:17Pieniądze były najważniejsze.
16:20On nie wie, o czym mówi.
16:23Nie obchodzi mnie twoje zdanie.
16:25Zwalniam cię.
16:27Co?
16:30Zastanów się, co robisz, synu.
16:32Myślałem o tym cały dzień,
16:33leżąc na więziennej podłodze
16:35i martwiąc się o swoje dziewictwo.
16:37Wynoś się stąd.
16:39Popełniasz błąd.
16:42Zamknijcie się.
16:46Nie ja pierwszy zwalniam swojego ojca
16:48podczas meczu.
16:50Lou Gehrig zrobił to w 1938,
16:53a jego ojciec chorował na ALS.
16:57Sami sprawdzicie, co to znaczy.
17:02Poprzednia sesja była dość nietypowa.
17:06Zazwyczaj nie otwieram się przed pacjentami.
17:09Dziękuję, że podzieliliście się ze mną
17:11swoimi historiami.
17:13Poczułam, że nie jestem sama.
17:17Piąkałaś się do dziesiątego roku życia?
17:19Moje zrośnięte brwi to przy tym nic.
17:24A jednak wtedy cierpiałasz.
17:27Dla trzynastolatki taka okropna brew
17:29staje się najważniejsza na świecie.
17:33Cienka, włochata linia
17:35oddzielała mnie od popularnych dzieciaków.
17:40Cieszę się, że nie tylko ja miałem
17:42grzybicę skóry głowy.
17:44Niepotrzebnie zdzieliłem moją
17:46tchórzofredkę z dynki.
17:47I tak niczego się nie nauczyła.
17:51Grzybica i jąkanie powodują gniew
17:53wynikający z bycia naznaczonym.
18:00Mamy się otworzyć, bo byłaś brzydką dziewczynką,
18:03która nie potrafiła dokończyć zdania.
18:07Dlaczego mi to robisz?
18:10Byłam z wami szczera.
18:14Poproszę chusteczki.
18:16Nie płacz już.
18:19Byłem okropny.
18:21Sam miałem problemy w dzieciństwie.
18:27Mów.
18:30Moczyłem łóżko.
18:32A mama wywieszała prześcieradła przez okna,
18:35żeby wszyscy je widzieli.
18:38Potem poszperałem w sieci
18:40i dowiedziałem się, że twój ojciec żyje
18:42i mieszka w Illinois.
18:49Okłamałaś nas, doktor Grzybico.
18:57Nakryłeś mnie.
18:59Wiem, że czasem się wywyższam.
19:03Uznałam, że zmyślając nakłonię was do zwierzeń
19:06i zrobimy znaczące postępy.
19:10Udało nam się.
19:10Jesteś pokręcona.
19:14Nawet nie wiesz jak.
19:22Zapomniałem kurtki.
19:26Potrzebujesz pomocy?
19:28Przecież cię zwolniłem.
19:30Nadal jestem twoim ojcem.
19:36Co się stało?
19:39Samochód nie odpalił?
19:41Akumulator mi padł.
19:44Próbowałeś go obudzić krzykiem?
19:47Nie, przytulanie też nie poskutkowało.
19:57Bolesna porażka?
20:00Tak.
20:01Jestem z nich dumny.
20:04Nikt się nie wkurzał.
20:08To tylko mecz.
20:10Nie chodziło mi o mecz, tylko o twoje życie.
20:15Mogłeś grać w bejsbol.
20:17Wiele drużyn szuka starego zawodnika z rozwalonym kolanem.
20:22Koleki z Los Angeles.
20:24Koleki z Los Angeles.
20:25Koleki z Los Angeles.
20:25Żałośni z Oakland.
20:28Teraz możesz być trenerem.
20:30Te dzieci chciały dla ciebie grać.
20:33To znaczy, że jesteś prawdziwym trenerem.
20:39Może cię zszokuje, ale nie chcę wracać do bejsbolu.
20:45Lubię to, co robię.
20:46Pomagam ludziom.
20:47I to cię uszczęśliwia?
20:49Tak.
20:57Ubezpieczyłeś samochód?
20:58Bo co?
21:00Ktoś poprzebijał ci opony.
21:03Pewnie Logan.
21:05Albo jego rodzice.
21:06To był Logan.
21:09Stałem z jego rodzicami i go podziwiałem.
21:17Ko 뭘 chod museu?
21:26To był algunos.
21:30Gattley jest...
Comments

Recommended