Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Telewizja presyjna
00:42Telewizja presyjna
00:47Telewizja presyjna
01:11KONIEC!
01:40KONIEC!
02:07Skoczyńskie...
02:08Zaczekaj!
02:10Podejdź!
02:34Czego tu szukasz?
02:39Jestem nową służącą.
02:47Pudełko z dokumentami dla Maricruz.
02:54Co zrobić?
03:00Muszę pojechać aż do stolicy?
03:05Don Ramiro.
03:21Przysłali mnie z pośredniaka.
03:24Naturalnie.
03:25Usiądź.
03:30Nie bój się, nie gryzę.
03:35Porozmawiajmy.
03:36Dziękuję.
03:38Prostoję.
03:41Tobias, mój majordomus.
03:44Kto?
03:47Majordomus.
03:51Ktoś, kto mi pomaga i zajmuje się domem.
03:54A, bueno, bueno.
03:56Powinien się tobą zająć, ale dzisiaj ma wolne.
03:59Precisamente hoy.
04:00Dlatego ja to zrobię.
04:04A, Dios no está.
04:06Nie ma go?
04:07Nie.
04:11Te oczy kogoś mi przypominali.
04:13I sus ojos me recuerda na Arki.
04:17Kto ty ja masz?
04:19Jak masz na imię?
04:20To era Maricruz.
04:20Maricruz.
04:47Para dziewiątek.
04:50Skończyły mi się papierosy.
04:52Chwileczkę.
04:54Uy.
04:55Mnie też.
04:57A, donde va?
04:58Dokąd panisz?
04:59Po nową paczkę.
05:01Muszę zapalić.
05:02Son dos vicios muy hermanados.
05:04No, no, no.
05:05W żadnym wypadku.
05:06Zaraz poproszę, aby przyniesiono panu papierosy.
05:09Nie ma panu papierosy.
05:09Nie ma panu papierosy.
05:12Nie ma panu papierosy.
05:12Tony?
05:13Por favor.
05:17Słucham.
05:19Zawołaj dziewczynę papierosami.
05:21Nada de momento.
05:22Dziękuję.
05:27Maricruz?
05:28Nie podoba się panu?
05:31Octavio je lubił.
05:32Kto to?
05:33Nikt.
05:35Nieważne.
05:39Ile masz lat?
05:41Uuuu, ja jestem.
05:42Dziewiętnaście.
05:54Taka piękna kobieta uprawia hazard?
05:58Każdy sposób jest dobry, by zerwać z monotonią.
06:07Jest pani za męż, rozwiedziona i bogata.
06:11Nie bardzo.
06:12Jeśli nie ma pani pieniędzy, lepiej zerwać z nałogi.
06:18Dla mnie jest błogosławieństwem.
06:23Gdzie ta dziewczyna?
06:25Chwileczkę.
06:26Tony?
06:27Tony?
06:32Co z Araceni?
06:35Zaraz ją przyprowadzę.
06:37Szybko.
06:42Zobaczymy.
06:44Zobaczymy.
06:48Co tak długo?
06:51Masz obsługiwać gości.
06:54Zobaczymy.
06:55Robiłam to.
06:58Kiedy cię włam, masz nasychmiast przejść.
07:02Po drodze zatrzymali mnie klienci.
07:13Ładna sprzedawczyni.
07:15Tak pan sądzi?
07:16Po drodze zatrzymali mnie klienci.
07:35Masz doświadczenie?
07:37Chyba tak. Całe życie pracowałam.
07:41Podobno pochodzisz z prowincji.
07:44Tak.
07:45Masz tam rodzinę?
07:47Nie. Jedyną krewną przywiozłam ze sobą.
07:51To moja młodsza siostra. Jesteśmy sami.
07:57Nie oddzwaniaj.
07:59Nie wiem, co powiedzieć o Ktadio.
08:01Na razie nic.
08:03Co z pieniędzmi?
08:05Jeśli nie chcesz ich wydać, zachowaj je.
08:08Ucieszy się, gdy mu je oddasz.
08:11Nie wiadomo.
08:13Znasz brata? Na pewno znalazł sobie inną.
08:18Wtedy nie przysyłałby pieniędzy.
08:22Znajdzie kobietę nawet za darmo.
08:26Będzie lepiej.
08:28Posłuchaj mnie.
08:31Kiedyś powiesz mu prawdę.
08:34A teraz?
08:36Nie oddzwaniasz.
08:38Musisz?
08:39W takim razie ja napiszę.
08:45Byle szybko.
08:47Jeszcze tu przyjedzie.
08:50Napiszę o wszystkim, oprócz tego, że Maricruz już nie ma.
09:02Są ludzie bardziej samotni od Ciebie.
09:05Na przykład ja.
09:07Pan?
09:10Jestem nieuleczalnie chory.
09:15Nikt pana nie wyleczy?
09:18Chyba nie.
09:19Może ma pan podagrę jak mój dziadek.
09:22Mam coś gorszego.
09:27Co potrafisz?
09:29Umiem prać i pracować.
09:31Mogę pracować w polu.
09:33Umiem doić krowy, jeździć konno.
09:37Tutaj nie musisz doić krów.
09:43Nie ma pan żony?
09:47Nie.
09:49Jestem kompletnie sam.
09:52Dlaczego ta dziewczyna tak mnie porusza?
10:03Jakie papierosy podać?
10:05Jakie chcesz?
10:06Proszę samemu wybrać.
10:11Jesteś niemiła.
10:13Spokojnie.
10:15Lubię dzikie kobiety.
10:17Chce pan papierosy?
10:20Mam innych klientów.
10:33Reszty nie trzeba.
10:35Dziękuję.
10:40Wracaj do pracy.
10:44Mieszczysz interes.
10:46A wy, Araceli.
10:48Nie masz prawa.
10:49Porozmawiam z Karolą.
10:51W porządku.
10:52Nie pozwolę wam bawić się, Araceli.
10:55Nie pozwolę.
11:05Jak tam?
11:07Zobaczmy, co u mnie.
11:14Chcesz tu pracować?
11:15Tak.
11:17Muszę opłacić pokój u Doni i Sery.
11:20No i utrzymać moją głuchoniemą siostrę.
11:26Na pewno dobrze się spiszesz.
11:30Tak pan sądzi?
11:33Nie jesteś przyzwyczajona do sprzątania takiego domu, ale się nauczysz.
11:40Zobaczmy.
11:41Mam nadzieję.
11:42Dobry spana człowiek.
11:47Miło mi.
11:52Powiedzieli ci, że to stała praca?
11:55Dostaniesz jeden dzień wolnego w tygodniu.
11:58Wiem.
12:05Podobno tutaj znajdę Maricruz.
12:12Był już autobus?
12:14Jeszcze nie.
12:17O nie.
12:22Ola.
12:23Mira.
12:24Litery się zamazały.
12:26Oj.
12:27Bo ja no se mira las letras.
13:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
13:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
13:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
13:47Słucham, gdybym zarobił dużo pieniędzy i mógłbym ci dać tyle, ile dostajesz w kasynie, przestałabyś pracować i odeszła ze mną?
14:01To będzie twój pokój. Jaki wielki i piękny. Nigdy takiego nie miałam. A jakie ubranie? To twój fartuszek. W tym
14:14domu ciągle zmieniają się służące. Nowe nie muszą nic kupować.
14:18DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:20Super. Posprzątaj salą. Jutro Tobias pokaże ci twoje obowiązki.
14:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:33Jutro? Dzisiaj ma wolne. Idź do pracy.
14:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:47Tak. Odeszła bym z panem. Naprawdę?
14:52DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:53Nie lubię sprzedawać papierosów i wysłuchiwać uwag mężczyzn.
15:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:04Robię to, bo nie mam wyjścia. Tak naprawdę kocham taniec.
15:11Chciałabym zostać tancerką.
15:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:18Cały czas myślę, jak zarobić dla nas dużo pieniędzy.
15:22DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:27Nie mogę patrzeć na to, jak się pracuję.
15:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:33Spokojnie. Tak czy owak, cieszę się, że pracuję.
15:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:54Nie wrócisz.
15:56DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:00Nie chcę żadnego domu. Zostanę w chacie.
16:06DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:09Proszę. Dzień dobry.
16:12ZA OBSERWACIE
16:12DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:15Już płacę.
16:18Dobrze tu panu?
16:21Bardzo.
16:23Ma tu wielu gości.
16:25Można odpocząć.
16:31Co robisz?
16:35Kronia Acusta kazała mi to posprzątać.
16:40Spokojnie.
16:42Wszystko zniszczysz.
16:44Źle robię?
16:45Nigdy tym nie sprzątałam.
16:47Używałam jedynie ścierki.
16:53Spróbuję ci wytłumaczyć.
17:02Bierzesz rzeczy po kolei i ostrożnie czyścisz.
17:07Potem odstawiasz na miejsce.
17:11Uważaj.
17:13Nie umiem tego robić.
17:19Proszę mi pokazać.
17:21Boję się, że wszystko rozwinie.
17:23Niech mi pan powie, co i jak.
17:29Jak mam ci pokazać?
17:32Wyświadczy mi pan przysługę, proszę.
17:37Nie mam wyjścia.
17:40Potem wyczyszczę cały dom na glas.
17:44O ile wcześniej niczego tu nie zniszczysz.
17:48Niech mnie panu nie straszy.
17:52Mam nowych gości.
17:55W tym dziewczynę, Marie Cruz.
18:01Zaczynam.
18:02Ostrożnie.
18:02Po pierwsze.
18:04Przecierasz powoli.
18:08Nie jestem w tym dobrze.
18:11Jest pan.
18:13Po co mnie pan zatrudni?
18:16Myślisz, że się nadaje?
18:17Przetrzyj powoli.
18:23Powoli?
18:24Bardzo.
18:26Spróbuj.
18:29Ma na imię Marie Cruz?
18:32Jest ładna i sympatyczna.
18:37Nie widziałam jej.
18:40Pewnie ją pan pozna.
18:43Poszła szukać pracy.
18:45Chyba ją przyjęli.
18:47Na pewno się panu spodoba.
18:52Już ją lubię.
18:54To wspaniała dziewczyna.
18:58Ale chyba przeżyła tragedię.
19:02I mam wrażenie, jak Bóg wypaczy, że jest w ciąży.
19:10A, więc mieszka z mężem?
19:13Nie będzie samotną.
19:16Mieszka z młodszą siostrą.
19:20To tylko moje podejrzenia.
19:22Zwykle nie rozmawiam o innych gościach.
19:30Oboje jesteście młodzi i samotni.
19:34Oczywiście ona nie jest na fańskim poziomie,
19:36panu możecie się zaprzyjaźnić.
19:50Nie sierpię tego podłego życia.
19:55Araceli powinna żyć jak królowa.
20:02Mam talent do zarabiania pieniędzy.
20:08Mogę nawet tracić?
20:15Jestem potworem.
20:18Mam potworowi wolno wszystko.
20:26Dlaczego zatrudniasz takiego paskudnego człowieka?
20:32Mówisz o Teobaldo?
20:34Zawsze pilnuje swoich podopieszeń.
20:37Wczoraj się pokłóciliśmy.
20:39Cały czas jej broni.
20:42Nie możemy mu tego zakazać.
20:46Przecież nie należy do niego.
20:48Nikomu nie robi krzywdy.
20:52Zakochał się w niej.
20:54Najlepiej zrobisz, jak wyrzucisz ich oboje.
20:58A teobaldo i Araceli.
21:00A los dos!
21:14Maricruz, musisz przynieść tu swoje ubranie i całą resztę.
21:22Nie mam prawie nic.
21:26Tylko dwie sukienki i plakki.
21:30Naprawdę?
21:32Ja nigdy nie kłamię.
21:36Dam Ci zadatek na kupno ubrania i nowych butów.
21:41Musisz je wiedzieć.
21:42Nie trzeba.
21:44Nie wydaję pieniędzy na takie rzeczy.
21:49Spokojnie.
21:52Dam Ci je w prezencie.
21:54Nie zgadzam się.
21:56Proszę.
21:58Nie przyjmuję odmówić.
22:07Przez jakiś czas nie chcę słyszeć o kobietach.
22:10Proszę mi jej nie przedstawiać.
22:15Dobrze.
22:17Wie Pan, gdzie mnie znaleźć.
22:20Dziękuję.
22:24To zawsze w ale.
22:30Dlaczego płacisz?
22:33Nie zmucz się.
22:37Jest Pan taki dobry.
22:41Zruszam się, kiedy spotykam osoby o wielkim sercu.
22:53Życie tak bardzo dało Ci w kość?
22:56Żeby Pan wiedział.
22:58Może kiedyś Pan umowę.
23:02Ale nie teraz.
23:08Uśmiechnij się.
23:11Dobra.
23:15Dosyć łez.
23:47Proszę.
23:48Co to?
23:49Adres.
23:51Zamazany.
23:53Proszę mi podać adres.
23:56Nie zawiozę Pani.
23:58Proszę zabrać swoje rzeczy.
24:01Szybko.
24:03Moja karteczka.
24:26Jesteś pracowita.
24:28Dnia Husta pokazała mi co jej jak.
24:31Podoba się Panu?
24:35Dobrze Cię idzie.
24:38Cieszę się.
24:39Nie chcę znów zostać bez pracy.
24:43Nie dopuszczę do tego.
24:48Proszę tylko, żebyś się uczesał.
24:52Zawiozę Cię na zakupy.
24:54Już mówiłam.
24:55Nie potrzebuję ubrania.
24:57Proszę.
24:58Lubię mi.
25:01Żadnych, ale nie mamy całego dnia.
25:04Szybko.
25:15Wsiadaj.
25:16Tutaj?
25:18Tak.
25:19Obok mnie.
25:24Ale jest pewnie.
25:26Przepraszam.
25:35W porządku? Zapnij pas.
26:00Zostaniemy przez trzy dni na Isla Dorada.
26:03Przywieziemy turystów i zaczekamy na nich.
26:08Jeśli się zgodzisz, zaraz przedzwonię do firmy.
26:18Nie daj się prosić.
26:21Trzy dni na wyspie, za darmo.
26:24Co ty na to?
26:30Tam jest kasyno.
26:32Ma to za duża pokusa.
26:35Nikt nie każe ci grać.
26:37Jest też plaża, restauracje.
26:43Wąż w ciele człowieka.
26:46Nie chcę, żebyś zdziadział.
26:52Dobrze.
26:54Zadzwoń do linii.
26:56Polecimy na wyspie.
26:57Ale nie wrócę do dawnego życia.
27:01Jasne?
27:08Ubrania wierzchnie, bielizna, buty.
27:12Wszystko, czego zapragnię.
27:14Oczywiście.
27:16Niedługo wrócę.
27:18Sprzedawczyni coś doradzi.
27:22Proś o wszystko, co ci się spodoba.
27:24Bez wstydu.
27:34Pokażę ci kilka sukienek.
27:36Jak?
27:39Ładna.
27:42Są mniej więcej w twoim rozmiarze.
27:48Ile kosztują?
27:57Ile kosztują?
27:592300 pesos.
28:01Ile?
28:02Zaraz zemdleję.
28:04Proszę je zabrać.
28:08Ten mężczyzna ma pieniądze.
28:12Nie chcę nadużywać jego dobroci.
28:15Jesteś ze wsi, co?
28:17Tak.
28:19Bogacz wie, co robi.
28:23To znaczy?
28:24Zakochał się w tobie.
28:29Korzystaj ile możesz.
28:32Kup wszystko, co ci się podoba.
28:34Śmiało.
28:36Jak ci się nie spodoba,
28:37w godzinie prawdy wyprowadzisz się od niego.
28:45W godzinie prawdy?
28:47Kiedy cię zaciągnie do łóżka.
28:50Skądże?
28:52Nie mów, że daję ci to z dobroci serca.
28:55To prawda.
28:58Jak mógłby mnie kochać?
29:01Nadaje się na mojego ojca.
29:03Dopiero go poznałam.
29:06Dziś?
29:07Szybki jest.
29:10Wybierzmy ci ubranie.
29:13Nie chciałam więcej.
29:15Mogłaś mówić, ile chcesz.
29:18Tyle wystarczy.
29:20Kupiłam coś więcej dla mojej siostry.
29:24Jeśli nie mogłam, zaraz oddam.
29:27W porządku, nie ma problemu.
29:33W wolny dzień przyprowadź do nas siostrę.
29:37Solita nie słyszy ani nie mówi.
29:43Jedźmy do domu.
29:45Dziękuję.
29:49Zrozum, musisz jeść.
29:52Przygotowałam ci pyszne śniadanie i sok.
29:57Wiem, że tęsknisz za siostrą, ale ona musi pracować, aby was utrzymać.
30:05Może zrobi ci niespodziankę i zaraz przyjdzie?
30:10Śmiałam.
30:16Zjedz coś.
30:21Posiedzę z tobą.
30:28Dzień dobry.
30:30Dzień dobry.
30:31Azalie przywięzły.
30:32Trzeba je podlać.
30:37Dzień dobry.
30:46Dzień dobry.
30:50Zaraz przyniosę śniadanie.
30:53Wróciłeś wcześniej niż zwykle.
30:56Nie ma benity.
30:57Zadzwonię do agencji, aby przysłała służąca.
31:03Nie przejmij się.
31:06Dziewczyna już tu jest.
31:11Nie wiem, co z tobą zrobić.
31:14Twoja siostra prosiła, abym się tobą zajęła.
31:19Niespodzianka.
31:21Dobrze, że jesteś.
31:23Solita jest bardzo smutna.
31:26Wczoraj nie zjadła kolacji, a dzisiaj śniadanie.
31:33Dlaczego tak się zachowujesz?
31:35Cierpliwości.
31:37Byłam w pracy.
31:40Przyniosłam ci prezent.
31:45Doni i Serafinii jest przykro.
31:50Bardzo lubię twoją siostrę, ale mnie nie słucham.
31:55Patrz, co mam dla ciebie.
32:02Chcę być tylko z tobą.
32:06Co mam zrobić?
32:09Co mam zrobić?
32:11Nie wiem.
32:18Kupi pani obrus?
32:22Mam obrusy.
32:35Proszę mi pomóc.
32:36Nie jestem stąd.
32:39Dałby mi pan na jedzenie.
32:43Zgubiłam pieniądze.
32:48Znasz te bajeszki?
32:50Mówicie to samo, kiedy nie chcecie pracować.
32:53Pracuję.
32:54Wyszywam obrusy.
32:57Proszę mi pomóc roznieść pizzę, a dam pani kilka centaurów.
33:02Nie znam tej okolicy.
33:05Widzi pani?
33:06Już się pani wykręca.
33:09Nie.
33:10Proszę mi pokazać, dokąd pójść.
33:15Widzi pani ten żółty budynek?
33:17Który?
33:19Ten tam.
33:21Skręci pani w prawo i odda pizzę ochroniarzowi.
33:27Umie pani jeździć na rowerze?
33:31Przypomina osła.
33:33Niech pani wsiada.
33:36Wezmę pani sosek.
33:39Niech go pan pilnuje.
33:51Szybko.
33:54W drugą stronę.
34:08Szybciej.
34:27Nie było się, ale kazałem ją tu przysłać.
34:32Gdzie jest?
34:36Pozwoliłem jej żyjść.
34:38Zaniosła ubrane siostrze.
34:46Co umie?
34:49Któraś zrobiła kilka rzeczy.
34:54Nie ma dużego doświadczenia.
34:57Zwłaszcza do pracy w takiej rezydencji.
35:00Najpiej ją zwolić.
35:02To biedna, niewinna dziewczyna.
35:07Jak tylko ją zobaczyłem, poczułem ogromne współczucie.
35:18Tym kogoś, kto zna się na pracy.
35:22Musisz ją nauczyć.
35:24W tej chwili potrzebuje pomocy.
35:32Kiedy ją poznasz, od razu ją polubisz.
35:42Nie pozwolę na to.
35:44Jak możesz nie jeść?
35:46Pamiętasz, jak żyłyśmy w chacie?
35:49Wygląda równie smacznie, jak jedzenie Marii.
35:58Pomagała nam kiedyś.
36:01Pan przyjął mnie do domu.
36:03Co za przypadek.
36:05Dobrze, że tamtego nie było.
36:07Dla mnie to lepiej.
36:09Pan mnie nawet nauczył, jak sprzątać.
36:17To przyzwoity człowiek?
36:20Tak.
36:22Zabrał mnie na zakup.
36:25Dlatego kupiłam coś solić.
36:28Może wróci jej dobry humor.
36:34Ładne, prawda?
36:35Tak.
36:39Mogę ci coś doradzić?
36:41Powiedz mi, co chcesz.
36:42Tak.
36:43Obiecuję, że posłucham pani.
36:46Dziękuję.
36:48Lepiej uważaj na tego miłego pana.
36:57Dlaczego?
36:59Niektórzy z nich to starzy z Bereźnicy.
37:04Lubią się podkokiwać w młodych dziewczynach.
37:11Don Alejandro nie skrzywdził mnie.
37:13Don Alejandro nie skrzywdził mnie.
37:16Nie wierzę.
37:19Ale uważaj na to, co robił.
37:22Czasem mężczyźni są mili, bo oczekują czegoś od kobiety.
37:29Oby tym razem tak nie było.
37:32Ile ma lat?
37:3619.
37:38To jeszcze dziecko.
37:41Wiem.
37:43Wygląda na nieszczęśliwą.
37:51Takie dziewczyny potrafią zawrócić w głowę.
37:55Nie tak.
37:57No, no, Tobias.
37:58No.
37:59Esta no.
38:00Na pewno?
38:03Znam ludzi.
38:05I ufam swojej intuicy.
38:09Ja me imagino.
38:11Na pewno opowiedziała panu tragiczną historię życia.
38:15Nic nie powiedziała.
38:18Ale czuję, że przez całe życie była ofiarą.
38:23Przyjdź jej coś prostego do pracy.
38:29Uczyłem ją, jak odkurzać.
38:33Pan?
38:35Żadne rzeczy.
38:38Dobrze.
38:39Pan jest szetem.
38:41Przyjadę śniadanie i sekarstwo.
38:44Przemysł.
38:53Ten człowiek ma dobre serce.
39:00Mówi bardzo spokojnie.
39:04Chyba coś go smuci.
39:08Są dobrzy ludzie, którzy pomagają bezinteresownie.
39:11Ale to rzadkość.
39:17Mógłby być moim ojcem.
39:22Mojego nigdy nie spotkałam.
39:25Zgubiłam dokumenty z jego nazwiskiem.
39:28Kiedy tylko go zobaczyłam, pomyślałam.
39:31Jest jak nata.
39:33Pacy są najgorsi.
39:34Udają opuszczonych i dobrych.
39:40Proszę mnie nie straszyć.
39:42Chciałabym, żeby pani go poznała.
39:46Ufam.
39:57Proszę pani.
39:59Jest pani cała?
40:01Dlaczego pani w nas wjechała?
40:05Pomagam roznosicielowi pizze.
40:10Ale panowie już ją dostarczyli.
40:18Mój koszyk.
40:21Proszę mi go oddać.
40:24Wyczyść samochód.
40:26Spokojnie.
40:29Dokąd panią zanieść?
40:30Tam.
40:32Proszę wsiąść.
40:39Pojedziemy po pani koszyk.
40:55Maricruz zostanę w tym domu.
40:58Jest dobra i niewinna.
41:00Nie będzie się łuczyć bez celu.
41:05Jest ładna i słodka.
41:09Mogłaby być moją córką.
41:17A gdybym zamiast niej...
41:22Pomógł Maricruz?
41:23A favor de Maricruz.
41:28Jeśli ten pan jest taki dobry,
41:30może mój rozsio odmieni.
41:32Bóg się nade mną zlituje.
41:35Pomoże mi dalej opiekować się solitą.
41:40Nie pozwoli, by była głodna
41:42ani ubrana jak żebraczka.
41:44Wspaniała z Ciebie dziewczyna.
41:47Ale pamiętaj, że mieszkasz tam
41:49dopiero jeden dzień.
41:54Mam wrażenie, jakbym od zawsze
41:56znała pana domu.
41:59Dobrze poczyni.
42:02Jest wyrozumiały.
42:06Zasługujesz na to, co najlepsze.
42:09Tak samo powiedziałam nowemu gościowi.
42:11Panu Octavio.
42:15To bardzo pracowity człowiek.
42:20Octavio?
42:32Wykorzystam czas, który mi został
42:34na wykształcenie Maricruz.
42:38Zrobię z niej elegancką kobietę.
42:44Pewnie powiedzą, że oszalałem.
42:48Ale dlaczego nie?
42:49Mam nadzieję, że Bóg
42:51weźmie to pod uwagę.
42:55Zrobię to dla córki,
42:57której chyba już nie odnaleźli.
43:04Zmienię Maricruz
43:06w prawdziwą dąbę.
43:08O, wielka dąbę.
43:23Wersja polska.
43:24Agnieszka Ciechowicz.
43:25Czytał Katwerka i Szewski.