Skip to playerSkip to main content
  • 4 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Telewizja presenta
00:58Telewizja presenta
01:28Telewizja presenta
01:58Telewizja presenta
02:28Telewizja presenta
02:46Telewizja presenta
02:49Telewizja presenta
02:51Telewizja presenta
02:52Telewizja presenta
02:57Telewizja presenta
03:00Telewizja presenta
03:01Telewizja presenta
03:02Telewizja presenta
03:06Telewizja presenta
03:08Telewizja presenta
03:19Szczerze jesteśmy w stanie się zniszczyć.
03:20Czekaj się, że musisz zniszczyć.
03:21I to tu nie jest.
03:31To rób.
03:32Ktoś jest?
03:34Jak się wzią?
03:34Słuchaj się.
03:36Do zobaczenia.
03:37Do zobaczenia.
03:38Zobacz, to na przykład.
03:39W tej chwili wioski.
03:40Wyjmij go zębami.
03:45Przecież wierzysz, że Octavio do ciebie wróci.
04:21Jesteś bardzo dzielna.
04:24Udowodniłaś, że go kochasz, choć on nie kocha ciebie.
04:30Proszę tak nie mówić.
04:33Podrzucasz oczywistą prawdę.
04:35Octavio cię nie chce.
04:38Ożenił się z tobą, żeby dokuczyć bratu.
04:45Uciekł od ciebie.
04:48Nie powie ci tego wprost,
04:51ale jesteście w separacji.
04:55Rozwiedzie się z tobą.
04:59Nie wierzę.
05:01Trudno.
05:02Jeśli to prawda, po co mi ten naszyjnik?
05:08Może się mylę i kiedyś wróci z powodu dziecka.
05:14Na wszelki wypadek zatrzymaj naszyjnik.
05:28Żegnam.
05:30Zapamiętasz mnie.
05:48GALOBUJĘ
05:50GALOBUJĘ
06:00GALOBUJĘ
06:04Wróciłem, moja dzikusko.
06:11Zaczekaj.
06:12Nie okłamałem cię.
06:14Los nas rozdzielił.
06:26Nie umiem o niej zapomnieć.
06:31Nawiedza mnie w snach.
06:35Czuję, jak jej oczy świdrują moją duszę.
06:52Wyjęłam go zębami, bo należał do mamy Octavia.
06:57Pani Lucia nie musiała mnie do tego zmuszać.
07:00Jest zła.
07:03Dlatego Maria powiedziała, żebym nie przychodziła na ranczo.
07:07Najpierw mówi, że mnie żałuje.
07:09A potem, że mój mąż mnie nie kocha i nigdy nie wróci.
07:16Nie wierzę jej.
07:19Robi tak, bo ma mnie po dziurki w nosie.
07:23Octavia też.
07:26On naprawdę się ze mną rozwiedzi?
07:31Odszedł, bo nie chce mnie znać?
07:34Nie wierzę.
07:37To podłe kłamstwo.
07:39To podłe kłamstwo.
07:59Już czas.
08:05O co chodzi?
08:07Uważaj na schodach.
08:09Co się stało?
08:11Zniknął na szyjnik pereł, który mi dałeś.
08:15Ktoś go ukradł.
08:21Co powiedział Don Ramiro?
08:25Jest taki smutny.
08:27Gdy mogę, zanuszę mu jedzenie.
08:30Marie Cruz już tu nie przyjdzie.
08:34Cieszę się, że ją przekonałaś.
08:36A ja cieszę się, że pani Lucía da jej spokój.
08:40Niech Marie Cruz siedzi w chacie.
08:45Szukałam wszędzie.
08:47Został skradziony.
08:49Wołała mnie pani.
08:50Znajdź na szyjnik pereł, który dostałam od Miguela na rocznicę.
08:55Wiesz, który?
08:56Tak.
08:58Pospiesz się.
09:01Gdzieś go położyłaś.
09:02Uspokój się.
09:04Nieprawda.
09:05I na pewno go nie zgubiłam.
09:08Nie bubi się takich klejnotów.
09:11Co się dzieje?
09:13Widziałaś na szyjnik pereł, który dał mi Miguel?
09:16Nie.
09:17Nie zgubiłam go.
09:19Został skradziony.
09:22Na pewno się znajdzie.
09:24Nie martw się.
09:25Pomyśl o dziecku.
09:27W domu bywają tylko zaufani ludzie.
09:30Na szyjnik musi się znaleźć.
09:34Uspokój się.
09:35Pomóżcie mi.
09:38Nie biegaj po schodach.
09:44Szukajcie mojego naszyjnika.
09:53Znalazłasz?
09:55Zajrzałam do wszystkich skrytek.
09:58Tu go nie ma.
09:59Ktoś go ukradł?
10:02Nie ja.
10:04Wiem.
10:05Mam pełne zaufanie do służby.
10:09Złodziej przyszedł z zewnątrz.
10:13Jest obcy.
10:15Kto tu był?
10:19Tylko ta Maricruz.
10:32Miguel wyszedł.
10:35Możemy spokojnie pogadać.
10:36Taki masz plan?
10:39Skradziono mój naszyjnik.
10:42Gdzie go ukryłaś?
10:45Nigdzie.
10:47Magota, szmata i złodziejka.
10:49Maricruz.
10:57Powiedz służbie, że czekam na nich za kwadrans.
11:01Chodzi o naszyjnik?
11:02Tak.
11:03Poproś też moją żonę i panienkę, Esther.
11:07Oczywiście.
11:18Nie podejrzewałam cię o maquiawelizm.
11:25Nie należy wchodzić mi w drogę.
11:30Proszę.
11:33Pan Miguel czeka na panie w salonie za kwadrans.
11:37Chcę pomówić ze służbą o naszyjniku.
11:43Przyjdziemy.
11:50Musisz mnie wspierać.
11:53Nikt nie może podważyć mojej wersji.
11:56Najważniejsze jest, że nikt wierdzi o mojej wersji.
12:08Jesteśmy.
12:12Wezwałem was, bo nie możemy znaleźć naszyjnika mojej żony.
12:17To pułapka.
12:19Nie mam wyboru.
12:22Muszę zawiadomić policję.
12:25W tym domu nigdy nic nie zginęło.
12:29Jesteście zaufanymi pracownikami, ale ktoś zawiodł.
12:36Nikt obcy tu nie bywa.
12:41Chwileczkę.
12:42Odwiedzał nas ktoś obcy.
12:46Maricruz Olivares.
12:47Maricruz Olivares.
13:12Wejść.
13:15Dzień dobry.
13:16Proszę usiąść.
13:18Dziękuję.
13:20Co pana sprowadza?
13:22Chcę złożyć doniesienie.
13:24Na ranczu popełniono kradzież.
13:27Kolejny koń?
13:28Teraz chodzi o cenny naszyjnik mojej żony.
13:31W domu go nie ma.
13:33Prawdopodobnie został skradziony.
13:35Kogo pan podejrzewa?
13:37Dzień dobry.
13:38Kolejny kończy.
13:47Kolejny kończy.
14:06Kolejny kończy.
14:07Nie porzuciłem jej.
14:10Dotrzymam słowa.
14:12Zbuduję dla niej dom.
14:15Zarabiam.
14:17Oddam jej większość pieniędzy.
14:18Dla siebie zatrzymam niewiele.
14:23Miguel przekazał jej ziemię.
14:26Ma co jeść.
14:28Marie Cruz.
14:31Dlaczego tak mnie pokochałaś?
14:35Pobrecita, stałem się sensem twojego życia.
14:47Boże, nie sądziłem, że tak wryję mi się w pamięć.
14:54Pojadę na ranczo, przesłucham ludzi i przeprowadzę rewizję.
14:59Obawiam się, że złodziej zdążył wynieść na szyjnik.
15:03Kogoś pan podejrzewa?
15:07Nikogo i wszystkich, ale rewizja w domu byłaby niezraczna.
15:14Jeśli chce pan znaleźć złodzieja i uniknąć przyszłych kradzieży,
15:18trzeba przyłapać winnego.
15:22Ma pan rację.
15:25Niedługo przyjadę.
15:28Proszę nikomu nic nie mówić.
15:31Liczy się efekt zaskoczenia.
15:37Uspokójcie się.
15:39Słyszysz?
15:41Wymyślą, że Marie Cruz go zwędziła.
15:46Wiemy, że tak nie było.
15:48To pułapka.
15:50Eusebio powiedział, że Marie Cruz kradła warzywa.
15:53Czułam, że zwalą winę na tę biedaczkę.
15:58Kradła je z głodu.
16:00Właśnie.
16:01Po co jej na szyjnik?
16:03Też tak mówię.
16:05Matko Święta.
16:07Od kilku dni nie przychodzi.
16:11Przeze mnie.
16:13Zakazałam jej, bo czułam, że chcą zrobić jej krzywdę.
16:22Uspokój się.
16:34Dokąd idziesz?
16:36Po sprawunki.
16:38Nie wolno opuszczać rancza.
16:40Pan zakazał.
16:43Nie słyszałaś, że zginęła wartościowa rzecz?
16:46Wracaj do kuchni.
16:48Matko Święta, jak ostrzegę Marie Cruz.
16:51Do roboty, stara wiedźmo.
16:56Już pędzę.
16:58Co za człowiek.
17:09Nareszcie jesteś.
17:11Byłem u inspektora Suareza.
17:12I co?
17:13Zaraz przyjedzie.
17:15Przesłucha wszystkich.
17:17Jest pewien, że znajdzie złodzieja albo złodziejkę.
17:26Dziś nie polecimy razem.
17:30Mam kurs na Isla Dorada.
17:32Dawno tam nie byłem.
17:34Lubię kasyna.
17:37Znowu pędę drugi.
17:40Przesiądziesz się na lewy fotel.
17:42Jesteś dobry.
17:43Co myślisz o Sonii i Jackie?
17:47Są miłe.
17:48Co podać?
17:51Pierś kurczaka.
17:53Pieczeń.
17:55Jedną chwilę.
18:00Co z tobą?
18:03Chłodno je potraktowałeś.
18:06Wciąż myślisz o dzikuszce?
18:08Nie wspominaj o niej.
18:10Wryła mi się w pamięć.
18:13Nie chcę nikogo innego.
18:15Miałeś wiele przygód.
18:16To były wyzwolone kobiety.
18:18Nie cierpiały po zerwaniu, bo nie składaliśmy sobie obietnic.
18:23Maricruz jest inna.
18:26Zaciągnęła mnie do ołtarza.
18:28Kocham je.
18:29I zbliżyła mnie do Boga.
18:32Mój Oktawio wrócił.
18:34Ucieszę się, bo to naszyjnik jego mamy.
18:38Te koraliki są takie piękne.
18:45Muszę go schować, żeby się nie zgubił.
18:51Kiedyś oddam go mężowi.
19:04Kiedyś oddam go mężowi.
19:24Możecie się rozejść.
19:31Służba przesłuchana, pokoje przeszukane.
19:34Ani śladu naszyjnika.
19:38Jak w filmie kryminalnym.
19:40Obym miał szczęśliwy koniec.
19:44Eusebio powiedział mi, że bywała tu Maricruz Olivares.
19:49Owszem, to nie może być ona.
19:53Niedawno dała jej pani ubrania i błyskotki.
19:59Owszem, dlatego to nie ona.
20:02Jest podejrzana.
20:05Proszę jej nie dręczyć, ufam.
20:11Jest pani zbyt naiwna.
20:14Od dwóch, trzech dni nie przychodzi.
20:19Nie możemy jej podejrzewać tylko dlatego, że jest biedna.
20:26Na pewno nie wzięła naszyjnika.
20:29Nie zna wartości klejnotów.
20:32Przykro mi, ale ja prowadzę sprawę.
20:36Przesłuchuję i przeszukuję osoby, które uznam za podejrzane.
20:42Pojadę do niej.
20:46Martwię się o dziadka.
20:50Poszedł gdzieś i nie wraca.
20:53Może zasnął pod drzewem.
20:57Kręć mocniej.
20:58I do góry.
21:03Co to?
21:10Dzień dobry.
21:13Cześć.
21:16Coś z dziadkiem?
21:17Chyba nie.
21:19Co tu robicie?
21:21Zrewidujemy twoją chatę.
21:23Szukamy czegoś, co zginęło.
21:28Mam wizję.
21:29Policja znajduje naszyjnik,
21:31a ona szeroko otwiera oczy.
21:37Chciałabym tam być i świętować moją zemstę.
21:42Mogłaś z nimi pojechać.
21:45To byłoby niewskazane.
21:49Nie da się oskarżyć.
21:50Będzie się bronić.
21:52Kto jej uwierzy?
21:53Znajdą naszyjnik.
21:55A ona opowie bajkę, jak do niej trafił.
21:59Dobrze się przygotowałaś.
22:02Oczywiście.
22:04Coś zginęło?
22:06Myślicie, że jest tutaj?
22:08Tylko tracicie czas.
22:09Nie jestem złodziejką.
22:12Ucisz się.
22:13W takim razie nie musisz się bać.
22:16Mówię, że niczego nie ukradłam.
22:18Niech pan sam sprawdzi.
22:20Wszystko jest moje, dziadka i solity.
22:23Wejdźcie do środka.
22:24Pan też.
22:26No już.
22:29Zapraszam.
22:30Przeszukam chatę.
22:31Będzie pan świadkiem.
22:33Niech pan wejdzie.
22:43Nic nie znajdziecie.
22:45Nie jestem złodziejką.
22:48Czego szukacie?
22:50Co niby ukradłam?
22:52Dlaczego pan to robi?
22:55Niech pan nie rozrzuca rzeczy.
22:58Niczego nie ukradłam.
23:01Co się dzieje?
23:03Po co tyle policji?
23:05Pan Miguel?
23:09Inspektor, tylko czego pan szuka?
23:12Proszę nie przeszkadzać w czynnościach służbowych.
23:15Sprawa jest poważna.
23:18Ale o co chodzi?
23:28Intryga odwróci się przeciwko nam.
23:31Chce się tylko bawić i mieć szczęśliwe, spokojne życie.
23:35Nie martw się.
23:37Jesteśmy blisko celu.
23:41Niech pan nie niszczy rzeczy, które dała mi pani Lucia.
23:45Kiedyś ukradłam zieleninę i kartofle, bo byłam głodna.
23:51Co się tu dzieje?
23:53Nie wiem.
23:55Proszę ty mnie rzucać.
23:58Pani inspektor robi bałagan.
24:02Nie wiem, czego szukam.
24:05Nie martw się.
24:06Niczego nie ukradłam.
24:09Ale...
24:10To są moje dokumenty.
24:13Spokój.
24:15Ja tu rządzę i muszę znaleźć dowód.
24:19O czym pan mówi?
24:24To ten, panie Narvaez?
24:26Tak, to naszej niepluzji.
24:34Dobry Boże, ocalią.
24:37Serce mi mówi, że chcą skrzywdzić biedną dziewczynę.
24:43Święty Boże, nie pomoże.
24:47Nie wracają.
24:49Kto?
24:50Don Miguel i inspektor.
24:53Dokąd pojechali?
24:54Do chaty Maricruz.
24:57Są jak sępy.
24:59Szukają naszej lita pani.
25:02Ona go nie ma.
25:05Zmówmy modlitwę, żeby go nie znaleźli.
25:08Nie znajdą, bo go nie ma.
25:12Zastawili pułapkę.
25:14A jak w nią wpadnie?
25:19To na pewno naszyjnik żony.
25:21Czemu się pan dziwi?
25:23Sama mi go dała.
25:24Lucia?
25:25Spotkałyśmy się niedaleko mojej chaty.
25:29Pani żona dała jej naszyjniki, bransoletki i mnóstwo ubrań.
25:35Nie zdążyłam ci go pokazać, dziadku.
25:37Dała mi go później.
25:39Te bajki opowiesz z sędziemu.
25:42Nie wierzy mi pan?
25:43Nie, pan też nie?
25:44Niech pan spyta swoją żonę.
25:47Jak go ukradłaś?
25:48Nie ukradłam.
25:49Pani tu przyjechała i mi go dała.
25:51Niech pan ją spyta.
25:54Wszystko ci dała, czy tylko część?
25:58Podarowała jej biżuterię, ale nie naszyjnik.
26:02Co się tu dzieje, wnuszu?
26:04Nic nie rozumiem.
26:07O co chodzi?
26:10Pańska wnuczka wzięła cudzą własność bez pozwolenia.
26:14Muszę ją aresztować.
26:28Znajdź sobie nową dziewczynę, która pozwoli ci zapomnieć o Maricruz.
26:33Zrób to, bo twoje życie zmieni się w piekło.
26:37Pojedziesz ze mną.
26:38Dokąd?
26:39Przysięgam na moją mamę, że nie ukradłam naszyjnika.
26:42Wszystko powiesz przed sądem.
26:45Solita to widziała.
26:47Niech pan ją spyta.
26:48Idziemy.
26:50Przysięgam.
26:51Marnujesz mój czas.
26:53Solita, dziadku.
26:55Zabierzcie ją.
27:00Dzikuska chodziła na wolności, ale już nie będzie.
27:07Nie jestem złodziejką.
27:09Niczego nie ukradłam.
27:11Przysięgam na wszystkie świętości.
27:14Dokąd mnie zabieracie?
27:25Puśćcie ją.
27:29Moja wnuczka nie chradnie.
27:31Dziadku.
27:34Nie zabierajcie jej.
27:37Nie jest złodziejką.
27:40Nie jest złodziejką.
27:58Nie ukradłam naszyjnika.
28:02Zaraz się przekonamy.
28:05Niech pan spyta panią Lucię.
28:08To woli.
28:11Nie marudź.
28:12Złaź.
28:16Idziemy.
28:21Proszę mnie nie zamykać.
28:23Nie nuć.
28:24Już są.
28:26Szykuj się.
28:27Jestem gotowa.
28:29Czuję się jak złodziejka.
28:31Musisz być silna.
28:33Powierz, że tobie też ukradła cenną biżuterię.
28:37Choć tyle jej dałam.
28:40Nie przesadzasz trochę?
28:42Przeżyłam dość upokorzeń, gdy Octavio ją tu sprowadził.
28:49Idziemy.
28:50Nie.
28:51Nie opieraj się.
28:55Stój.
29:17Wiele ładnych rzeczy.
29:21Pasowałyby do Maricruz, gdyby była lina.
29:25Jesteś lina, Maricruz.
29:27Jesteś bardzo lina.
29:29Dlaczego?
29:32Dlaczego wciąż o niej myślę?
29:36Maricruz mnie potrzebuje.
29:39Niech pan ją puści i zdejmie jej kajdarki.
29:42Nie mogę tego znieść.
29:44Nic z tego na pewno by uciekła.
29:47Proszę powiedzieć inspektorowi, że dała mi pani na szyjnik.
29:51Musiałam go wyciągnąć z zębami z kałuży.
29:56To pani na szyjnik?
30:04Podarowała jej pani ubrania i biżuterię.
30:07Zgadza się?
30:08Tu jest znacznie więcej rzeczy.
30:12Część należy do Esther.
30:14Może też je podarowała.
30:19Dawała jej pani swoją biżuterię?
30:35Matko Święta!
30:37Stało się najgorsze.
30:39Nie przerażaj mnie.
30:40Niby co się stało?
30:43Przyjechał Don Miguel z inspektorem.
30:46A Maricruz zakuli ją w kajdanki.
30:51Jezusie Przenajświętszy!
30:57Pani Lucia wszystko mi podarowała.
31:00Nie dałabym Ci tak drogich rzeczy.
31:03Są piękne i wartościowe.
31:05Lucia dała Ci tańsze.
31:07Tak sądziłem.
31:10Dlaczego to zrobiłaś?
31:13Proszę ją puścić.
31:15Nie musi być skuta.
31:19Gwarantuje Pani, że nie ucieknie?
31:22Niech Pani powie prawdę inspektorowi.
31:27Proszę.
31:29Mówiła Pani, że naszyjnik należał do mamy Octavia.
31:33Nie chciała go Pani.
31:35Musiałam go wyjąć zębami z kałuży.
31:40Powiedziała Pani, że to wyraz miłości.
31:44I mogę zachować naszyjnik.
31:49Proszę.
31:51Ona zwariowała.
31:53Tylko gra wariatkę.
31:55Udaję, że straciła rozum.
31:59Tylko szaleńcy mówią takie rzeczy.
32:03Mówię prawdę.
32:05Całą prawdę.
32:07Wszystko jasne.
32:09Ukradłaś naszyjnik Pani Lucinic i wartościowe ozdoby jej kuzynki Estę.
32:14Nareszcie skończą się Twoje występki.
32:19Powie Pani prawdę?
32:22Dała mi Pani ten naszyjnik.
32:27Nie powie prawdy.
32:31Przysięgam.
32:33Nie ukradłam tego naszyjnika.
32:39Możesz ją błagać, ale i tak zaprzeczy.
32:43Nie powie, co zaszło.
32:47Wpadłaś w pułapkę.
32:50Zastawiła ją Doña Lucia Narvaez.
33:03Guadalupe, córko moja.
33:06Nie mogłem obronić Maricruz.
33:09Nie mam już sił.
33:15Do niczego się nie nadaję.
33:35Co Pani mówi?
33:38Prawdę.
33:40Powiem wszystko, Panie władzo.
33:41Moi Państwo nie lubią tej dziewczyny, bo Pan Oktawio ją poślubił.
33:48Doña Lucia i jej kuzynka Estę jej nie cierpią.
33:52Dlatego zastawiły pułapkę.
33:54Maricruz mówi prawdę.
33:56Naszyjnik i resztę wizytorii znalazłem w jej chacie.
34:00Kradła jedzenie z głodu, ale nie to.
34:04Niczego nie ukradłam.
34:07Mówię jak na spowiedzi.
34:11Wiem.
34:13Trudno będzie to udowodnić, bo dobrze się przygotowały.
34:18Dość tych bzdur.
34:21Proszę zrozumieć, Sanzek.
34:24Zawsze opiekowała się Maricruz.
34:27Kocha ją.
34:28Ślepo wierzy, że nie ukradła mojego naszyjnika i biżuterii mojej kuzynki.
34:34Ale Pan ma dowody.
34:39Sam Pan je znalazł.
34:44Kto je tam zostawił?
34:48Dosyć.
34:51A ty pamiętaj, ile lat u nas spędziłaś.
34:56Mamy do was szacunek z racji wieku.
35:00Wyjdźcie.
35:02Jeśli będę miał pytania, zwrócę się do was.
35:07Idźcie już.
35:08Nie odchodź.
35:12Żegnaj.
35:14Zrobiłabym wszystko, żeby ci pomóc, ale niewiele mogę.
35:20Ich podstęp się udał.
35:23I mają władzę.
35:31Żegnaj.
35:36Nie złożę doniesienia przeciwko Maricruz.
35:40Popełniła przestępstwo i musi ponieść karę.
35:44.
36:07Ugo.
36:37Zdjęcia i montaż
36:38Donia Lucia to diablica.
36:42Jeśli chcę zachować robotę, zawsze muszę stać po jej stronie.
36:55Co teraz zrobimy?
36:58Po pierwsze znajdziemy kucharkę, bo zwolnię Santę.
37:02I oczywiście Marię.
37:04To konieczne?
37:06Nie słyszałeś, co mówiły o Ester i o mnie?
37:10Na szczęście inspektor im nie uwierzył.
37:13Ja trafiłabym do więzienia, a nie Maricruz.
37:18Nie sądzę, że...
37:20Chcę z wami porozmawiać.
37:23Wyrzucić nas?
37:24Nie musi pani.
37:26Bo to przyszłyśmy.
37:28Jeszcze dziś opuścimy rancho.
37:35Wasz brak szacunku był niedopuszczalny.
37:38Bóg istnieje na tym świecie.
37:42Któregoś dnia zapłaci pani za zło wyrządzone biednej Maricruz.
37:47Panienka też.
37:50Dość tego.
37:52Naprawdę sądzisz, że nie ukradła na szyjnika?
37:56Znam tę dziewczynę od maleńkości.
37:59Nie byłaby do tego zdolna.
38:05Jest dobra.
38:07Nie zasługuję na takie traktowanie.
38:09Co za bezczelność.
38:12Mówią tak, bo nie przywołałeś ich do porządku, gdy mnie oczerniły.
38:19Bóg pani nie wybarczy.
38:22Zapłać im za ostatni miesiąc.
38:26Niech się wynoszą.
38:29Zapłać im.
38:30Moim zdaniem, daj im tyle, ile trzeba.
38:35Niech sobie pójdą.
38:37Proszę cię.
38:45Niech pan przeliczy w obecności żony.
38:48Później powie, że za dużo dostałyśmy.
38:52Opuśćcie mój dom.
38:57Biedny don Miguel.
39:05Pana też Bóg ukaże.
39:07I to bardzo.
39:24Sprawdzisz, co ze sobą zabiorą?
39:26Nie.
39:26Nieważne.
39:29Teraz obchodzi mnie tylko Mariusz.
39:32Co masz?
39:33Mariusz.
39:58Przynosisz wstyd dziadkowi.
40:00Don Ramiro jest człowiekiem honoru, a ty...
40:03Nieprawda.
40:06Na szyjnik pani Lucili był w twojej chacie.
40:10Mówiłam, że mi go dała, ale pan mi nie wierzy.
40:16Masz fantazję.
40:17Opowiadasz bajki.
40:20Wyjmowałaś go zębami z kałuży.
40:23To prawda.
40:25Kiedyś zrozumie pan, że nie kłamie i nie jestem złodziejką.
40:30Wątpię.
40:31Zamknąć ją.
40:33Nie chcę.
40:35Do środka.
40:43Nigel, przesyłam ci pieniądze, które zarobisz.
40:49Kup materiały na dom dla Maricruz.
40:53Kup materiały na dom dla Maricruz.
41:18Nie ukradłam tego naszyjnika.
41:26Nie ukradłam.
41:54Opracowanie wersji polskiej Iwona Ufnal czytał Kacper Kaliszewski.
42:07Nie ukradłam.