Skip to playerSkip to main content
  • 4 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Telewizja Fryskiego
00:58Telewizja Fryskiego
01:28Telewizja Fryskiego
01:57Telewizja Fryskiego
02:20Nie wyjedziesz.
02:42Matko Święta, co się stało?
02:45Strzelili do mnie jak do Jose Antonio.
02:48Tym razem ze śrutówki.
02:52Zawiadam mojego brata.
02:53Powiedz mu, że cierpię.
03:03Don Miguelu?
03:06Idę.
03:14Idę.
03:16Co to za hałasy?
03:20Chodzi o pana brata.
03:22Co mu jest?
03:24Oberwał, jak Jose Antonio.
03:35Kto cię postrzelił?
03:37Chodźmy do pokoju.
03:42Proszę wytrzymać.
03:47Mario, nikt nie może o tym wiedzieć.
03:51Jak pan każe.
03:53Jak pan każe?
03:54Jak pan każe?
04:08Teraz nie wyjedzie.
04:11Jest ranny.
04:23Lepiej panu?
04:26Tak, dziękuję.
04:29Wyleczyłabym pana ziołany, ale drugi pan nie chciał.
04:34Możesz odejść.
04:36Mario?
04:38Wyrzuć wszystko.
04:50Na ranczu bratuje morderca.
04:53Przypadł.
04:55Niezmyśl.
04:58Kto chce mnie zabić?
05:00Ten, kto chciał zabić Jose Antonio.
05:03Nie zawiadamiaj policji.
05:06Muszę.
05:08Nie.
05:09Jeśli zacznę o dochodzeniu, opóźni się mój wyjazd.
05:16Słyszałeś.
05:17Nikt nie może o tym wiedzieć.
05:20Co powiesz ludziom?
05:21Coś wymyślę.
05:23Lekarz musi wyjąć śrugi.
05:26Wystarczy, że Maria przenyła i zdezynfekowała ranę.
05:32Wyjedziesz tak?
05:33Owszem.
05:34Stolicy się mną zajmą.
05:36Nie możesz.
05:49Co ja zrobiła?
05:51Oktavio.
05:52Jak mnie atrywi?
05:56Dlaczego nie sprawdziłam, jak się czuję?
06:00Może Jose Antonio będzie coś wiedział.
06:05Maricruz.
06:08Dziadku.
06:12Mówili ci coś?
06:14O czym?
06:21Kto to zrobił?
06:25Proszę.
06:28Co ci się stało?
06:30Miguel ci nie powiedział?
06:32Padłem w ostre krzaki.
06:34Co za pech.
06:37Nie przejmuj się.
06:38Wyjadę stąd, jak tylko przepiszę ziemię na Maricruz.
06:44A jeśli potrwa to dłużej, poproszę Miguela, by się tym zajął.
06:51Nie martw się.
06:52Wyjadę tak, jak muszę.
07:00Jose Antonio.
07:02Jose Antonio.
07:04Co tak biegniesz?
07:10Wiesz coś?
07:13O czym?
07:15Czy nie stało się nic złego?
07:18Nie.
07:20Inaczej bym wiedział.
07:21Wszystko w porządku?
07:24Tak.
07:26Mam złe przeczucie.
07:29Ty znów swoje.
07:32Przejdź się i spytaj.
07:35Nie daje mi to spokoju.
07:39Że co?
07:42Że coś złego stało się, Octavio.
07:46Jesteś ciekawa, co u niego.
07:48Dobra, sama pójdę.
07:50Nie zbliżaj się tam.
07:56Wiem, że go postrzelili.
07:59Muszę wiedzieć, jak się czuję.
08:01Co ci szkodzi zapytać?
08:05Dobrze, pójdę.
08:09Zaczekaj tu.
08:10Jak pójdziesz, wracam.
08:12Obiecuję, że będę tu stać.
08:16Szybciej.
08:23Szybciej.
08:28Co tam?
08:29Jakieś wieści?
08:30O czym?
08:32Marie Cruz myśli, że ktoś strzelił do pana Octavio.
08:40Ta dziewczyna zawsze coś sobie wyobraża.
08:43Pan Octavio jest w domu.
08:46Gdzie?
08:47W pokoju.
08:50Przywitam się z nim.
09:04Proszę.
09:10Wejdź.
09:14Zamknij i podejdź.
09:18O co chodzi?
09:20Przychodzę od...
09:21Marie Cruz?
09:24Czego chcę?
09:26Gdyby nie ja, sama by tu przyszła.
09:31Pyta, jak się pan czuje.
09:34Dobrze.
09:35Nie widzisz?
09:36Widzę.
09:40Nic mi nie jest.
09:41I tak powiedz Marie Cruz.
09:45Ale ona wie, że pan...
09:53Mówiła, że ktoś do pana strzelił.
09:59Ciebie to nie dziwi?
10:02Jakoś nie wierzę, by Octavio wpadł w krzaki.
10:08Więc?
10:09Był spięty, kiedy ze mną rozmawiał.
10:16Powiedziała, że mnie postrzelono?
10:18Prosiła, żebym sprawdził, jak się pan czuje.
10:21To nieprawda.
10:25Nic mi się nie stało.
10:29Jasne?
10:31Tak.
10:32Nic się panu nie stało.
10:35Wpadłem w ostre krzaki i zraniłem się w nogę.
10:40Ale nikt do mnie nie strzelał.
10:44Dobrze?
10:45Nikt.
10:48Idź do Marie Cruz i powiedz jej, że nic mi nie jest.
10:51Niech się nie zbliża do domu.
10:54Jeśli zechcę, odwiedzę ją.
11:10Przez ciebie wyrzucą mnie z rancha.
11:13Widziałeś go?
11:14Tak.
11:16Co mu jest?
11:17Nic.
11:19Nie ma nawet zadrapania.
11:22Nie ma żadnego.
11:24Nie kłamiesz?
11:26Nie jest ranny?
11:30Przecież mówię.
11:32Powiedział, że jeśli zechce, sam cię odwiedzi.
11:36Nieprawda.
11:39To po co każesz mi zanosić wiadomości?
11:42Oktawio musi być ranny.
11:45Zgiął się w pól.
11:47Nie ma nawet zadrapania.
11:50Kłamiesz.
11:52Wiem, bo sama do niego strzeliłam.
12:02Dokąd idziesz?
12:03Do Oktawio.
12:09Jest bardzo tajemniczy.
12:12Co on przede mną ukrywa?
12:20Strzeliłaś?
12:21Żeby nie wyjechał.
12:23Jesteś zabójczynią.
12:25Celowałam w nogę.
12:26Nie ma w nogę.
12:28Do mnie też strzeliłaś?
12:30Coś ty.
12:32Poza tym do ciebie strzelili z prawdziwej strzelby.
12:40Dlatego miał zabandażowaną nogę.
12:45Leży w łóżku?
12:50Więc jest ranny i nie może chodzić.
12:54Zostanie.
12:56Zaopiekuje się nim.
13:12Co ci jest?
13:14Bardzo mnie bolisz.
13:16Wezwę lekarza.
13:18Nie.
13:20Wda się gangrenem.
13:22Nie szkodzi.
13:24Nie będziesz mógł pracować.
13:27Przynieś mi proszę.
13:29Aleś ty uparty.
13:30Nie wzywaj lekarza.
13:39Czy to sprawka Maricruz?
13:43Skąd wzięła strzelbę?
13:48Jak wyglądał?
13:50Nic mu nie jest.
13:52Leży w łóżku z obandażowaną nogą.
13:58Domyśla się, że to moja sprawka i nie chcę w to mieszać policję.
14:03Nie mów, że ci powiedziałem.
14:06Spokojnie.
14:09Odejdź stąd.
14:10Doniosą na ciebie.
14:15Oprócz ciebie nikt nie wie, że to ja strzeliłam.
14:18Nawet dziadek czy Solita.
14:20Jeśli się dowiedzą, poślą się za kratki.
14:23Oktawio tego nie zrobi.
14:24Ale jego rodzina tak.
14:28Niech mnie wsadzają.
14:30Byleby nie wyjechał.
14:32Dlaczego tak bardzo go kochasz?
14:36Dlaczego?
14:38Sama nie wiem.
14:40Może dlatego, że był dla mnie dobry.
14:44Nie potrafię go wyrwać ze swojego serca.
14:58Nikomu ani słowa.
15:01Inaczej spadnie na ciebie ciężar śledztwa.
15:04Nie możesz chodzić.
15:06Wyjeżdżam.
15:07Zapomnij o wszystkim.
15:12W okolicy czai się zabójca.
15:15Nie.
15:16Wczoraj Jose, dziś, ty, jutro Lucia.
15:19Nie dopuszczę do trzeciego razu.
15:23Nie będzie go.
15:25Bardzo się martwię.
15:30Ból mi ja.
15:33Spróbuję się przespać.
15:37Zostanę przez chwilę.
15:39Przejmuj się tak.
15:42Stolicy pójdę do lekarza.
15:43Da mi antybiotyki i wyzdrowienie.
16:04Jak się czuje, Octavio?
16:09Zostanę przez chwilę.
16:25Zostanę przez chwilę.
16:26Zostanę przez chwilę.
16:27Zostanę.
16:28Napisz.
16:33Napisz.
16:39Będę ci wysyłał pieniądze na budowę domu Maricruz.
16:44Ucieszy się.
16:46Nie znasz Maricruz.
16:49Co jeszcze?
16:53Rozwiodę się z nią.
16:57Dlaczego zasłabłam?
17:00Pewnie przez ten żołądek.
17:14Zaraz jest wymiotuję.
17:19To najlepsza decyzja.
17:24Maricruz zostanie sama.
17:28Zaopiekuj się nią.
17:30Zostań jej opiekunem.
17:32Spróbuję.
17:32Nie robię kłopotu?
17:34Nie, wybuduję jej dom.
17:37Zrobiłbym to nawet, gdybyś nie wysłał pieniędzy.
17:45Jak tylko będziesz w stanie oddać mi moją część spadku, przekaż ją Maricruz.
17:59Co się stało?
18:03Zakręciło mi się w głowie i zemdlałam.
18:07Solita musiała mnie przyprowadzić.
18:09Później przyniosła mi kawy, ale mi nie smakowała.
18:14Kawa?
18:17Dawna nie piłem tak smacznej jak ta.
18:22Mnie od niej odrzuca.
18:25Chyba się czymś zatrułam.
18:28Mdli mnie.
18:29Mdlicie?
18:33O co chodzi?
18:36Ponies.
18:40Jeśli czegoś będzie potrzebować, daj mi znać.
18:45Nie martw się.
18:47Wyjdzie za wieśniaka, urodzi mu dzieci i zapomni o tobie.
18:53Przy okazji będzie mieć dom i ziemię.
18:59To wszystko mało, aby wynagrodzić jej krzywdę.
19:09Moja wnuczka spodziewa się dziecka.
19:20Ramirito?
19:22Coś ty taki zasępiony.
19:33Usiądź.
19:37Dziękuję.
19:40Raiso,
19:43poświęcaj więcej czasu dla kasyna.
19:46Na pewno sporo zarobisz.
19:52Czuję, że to nie jest moje powołanie.
19:59Pragnę spokojnego życia.
20:03Chcę być panią domu.
20:06Do tego czasu możesz się dorobić.
20:13Wątpię.
20:18Wiesz, kim jest hazardzista.
20:21To ktoś, kto nie może przestać grać.
20:23A do tego jest przesądnik.
20:29Jeśli dobrze mu przy tobie pójdzie, podwdzięczę ci się.
20:35Jeśli przegra, stracę czas.
20:38Jeśli nie wygra, będziesz wiedziała, kiedy się wycofać.
20:48Proszę, pomóż mi uratować kasyno.
20:53Siostra cię potrzebuje.
20:57Wiem.
21:02Idę.
21:03Przecież źle się czułaś.
21:06Muszę poszukać jedzenia.
21:08Spójrz, ile przyniosła Maria.
21:13Tortille są świeżo zrobione.
21:16Nie jestem głodna.
21:18Zjedzcie sami.
21:20Do zobaczenia.
21:33Dokąd się wybierasz?
21:37Stój.
21:47Nie możesz tu wejść.
21:50Puść mnie.
21:53To ona.
22:00Rozumiem, że jej nie przyjmiesz.
22:02Mylisz się.
22:20Bardzo cię boli?
22:21Nie.
22:25Ostrożnie.
22:31Przepraszam.
22:32To ja.
22:34Więcej tego nie zrobię.
22:37To ja strzeliłam.
22:39Już po wszystkim.
22:43Zrobiłam to, żebyś nie wyjechał.
22:47Mogłaś mnie zabić.
22:49Nie.
22:49Celowałam w nogę.
22:55Skąd wzięłaś strzelbę?
22:58Należy do dziadka.
23:00Odstrasza nią szkodniki.
23:05Spokojnie.
23:06Usiądź.
23:10Usiądź.
23:15Przez coś takiego mogłabyś pójść do więzienia.
23:21Domyśliłem się, że to twoja sprawka i nic nie mówiłem.
23:26Nie poszedłem do lekarza, żeby cię nie wydać.
23:37Jeśli wyjedziesz, mogę pójść za kratkę.
23:41To kiepskie wyjście.
23:44I tak bylibyśmy osobno.
23:46Wybacz mi.
23:53Już to zrobiłem.
23:57Tylko nikomu o tym nie mów.
24:03Zgoda.
24:05Ale nie wyjedziesz, prawda?
24:24Pani Lucio, nie chcę przeszkadzać, ale ta prostaczka jest na ranczu.
24:31W pokoju pana Octavio.
24:39Muszę ją przekonać.
24:41I okłamać.
24:42Inaczej popełni kolejne głupstwo.
24:44Nie wyjadę.
24:50Okulałem.
24:52Zajmę się tobą.
24:56Nie możesz tu przychodzić.
24:59Nie chcą cię tu.
25:01Ani mnie.
25:05Więc chodźmy do chaty.
25:09Tam nie da się żyć.
25:15Chcę ci zbudować dom.
25:17Zamieszkasz w nim ze mną?
25:19Nie wiem, ale to będzie nowy dom na twojej ziemi.
25:27Będziesz tam panią.
25:29Na co mi to bez ciebie?
25:33Żebyś nie żyła tak jak teraz.
25:38Mam wrażenie, jakbyś mi płacił.
25:43Za co?
25:45Ożeniłem się z tobą.
25:46Jesteś moją żoną.
25:48Masz godnie mieszkać.
25:52Przysięgasz?
25:54Oczywiście.
26:00Więc się zgadzam.
26:04I pozwolisz mi wyjechać i zarobić na twój dom?
26:16Dziękuję ci za wyrozumiałość i pomoc.
26:28Chciałbym znów tu wrócić.
26:31Ja też.
26:32Nie zasługuję choć na całusa?
26:42Dobrej podróży.
26:44Dziękuję.
27:11Kiedy dom będzie gotowy,
27:13zamieszkam w nim z tobą.
27:16Nie kłamiesz?
27:20Nie.
27:22Uwierz.
27:30Wierzę.
27:31Nie umiesz kłamać.
27:35Ale jeśli to zrobisz,
27:38przysięgam, że...
27:39Kochanie.
27:41Nie utrudniaj.
27:43nie sprawnie.
27:48Martwisz się o mnie?
27:50Bardzo.
27:51Zrobię co chcesz.
27:56Będziesz grzeczna?
28:00Obiecujesz?
28:06Więc idź już.
28:32Dokąd idziesz?
28:33Wierzę, że ten śmieci jest u Octavia.
28:36Wiem.
28:37Jesteś spokojny?
28:39Przyszła go odwiedzić.
28:41Nie chcę jej tu.
28:44Zaraz ją wyrzucę.
28:47Nie zaogniaj sytuacji.
28:54Mogę cię pocałować?
29:04Wiem.
29:33Wiem.
30:18Alejandro wyleciał.
30:20Dziękuję, że będziesz z nami współpracować.
30:23Dobrze wybrałaś osobę do przekonania mnie.
30:33Kiedy zaczynam?
30:35Od zaraz.
30:36Ze śliczną podopieczną Teobaldo.
30:39Bez przesady.
30:41Dobrze jej się przyjrzyj.
30:43Odkryj ukryte w niej piękno.
30:45Teobaldo chce jej pomóc.
30:49Poszukaj kolejnych pięknych kobiet do pracy w kasynie.
30:54Araceli będzie naszą pierwszą przydętą.
31:19Wyszła.
31:22Uciekła.
31:24Biegła jak przestraszony królik.
31:26Nie śmiej się.
31:29Nie chcę jej tu widzieć.
31:32Octavio bardzo mnie kocha.
31:36Posłucham go.
31:39Tyle razy mnie całował i przytulał.
31:50Tak bardzo Cię kocham, Octavio.
31:52Ay, como te quiero, Octavio.
31:57Ay, como te quiero, Octavio.
32:00Te quiero.
32:05Panianko, Raiso.
32:08W czym mogę pomóc?
32:10Chcę zatrudnić Twoją podopieczną do pracy w kasynie.
32:17Może pracować tutaj?
32:20Nie.
32:21Zawołaj ją.
32:24Słucham.
32:25Słucham.
32:31Słucham.
32:42Słucham.
33:06Eusebio przygotował samochód.
33:11Zawiadomię Lucie i Ester, żeby się z Tobą pożegnały.
33:14Z nikim nie będę się żegnał.
33:20Zgoda.
33:23Widzę, że jesteś strzępkiem nerwów.
33:29Boli mnie ciało i dusza.
33:35Przykro mi.
33:39Nie kłam.
33:41Wiem, że nic nie czujesz.
33:45Dotrzymaj tylko danego słowa.
33:49Zgoda.
33:56Pomóż mi.
34:08Wszystko się ułoży.
34:12Tak myślisz?
34:15Żebyś widział pana Octavio, kiedy mówi o Twojej wnuczce?
34:21Robi takie maślane oczy.
34:25Bardzo ją kocha.
34:27Miłości nie można udawać.
34:30Obyś miała rację.
34:33Moja wnuczka też bardzo go kocha.
34:38Chcę, by była szczęśliwa.
34:41Już jest.
34:45Jak tylko przyjdę na ranczo, powiem panu, że Malikruz kręci się w głowie i nie chce pić.
34:52Ależ późno.
34:54Do zobaczenia.
35:07Mogę pojechać z Tobą?
35:09Nie, dziękuję.
35:11Dość dla mnie zrobiłeś.
35:13Musisz się zająć dokumentami Malikruz.
35:16Nie zapomnij o obietnicy.
35:20Jesteś mi to winien.
35:24Czy to my jesteśmy winni Twoich błędów?
35:30Nie rozmawiajmy o mnie.
35:55Uśmiechnij się.
35:59Jesteś ładna, ale trzeba podkreślić Twoje walory.
36:07Obróć się.
36:11W tej sukience nic nie widać, ale chyba masz dobre ciało.
36:17Dodamy Ci seksa, Pilu.
36:19Karola ma rację.
36:22Nadasz się do kasyna.
36:24Jeśli mogę pomóc.
36:26Pracowałaś wcześniej?
36:27W kasynie nie, ale w barze na Londrze.
36:31Co tam robiłaś?
36:32Tańczyłam.
36:34Tym lepiej.
36:35Będziesz podpalać papierosy.
36:38Zaczniesz od sprzedaży papierosów.
36:41Ważne, żebyś rozpraszała graczy.
36:44Czy to nie za wcześnie?
36:48Podobno wiele razy prosiłeś dla niej o pracę.
36:51Tak.
36:52Albo ją weźmie, albo nie.
36:57Będę pracować tam, gdzie mi panie każą.
37:00Świetnie.
37:03Czekam na naszą współpracę.
37:07Czekam na naszą współpracę.
37:09Czekam na naszą współpracę.
37:09Czekam na naszą współpracę.
37:16Żebyś wiedziała, co się dzieje z Twoją siostrą.
37:23Chyba jednak na to za wcześnie.
37:29Jak to spokojnie.
37:31Wyjdźcie i podziwiajcie zachód słońca.
37:35Aleś Ty wesoła.
37:38Brzuch już Cię nie boli?
37:41Nie.
37:43Już o niczym nie pamiętam.
37:47Bardzo się cieszę.
37:50Odwiedziłam Oktawio.
37:52Powiedział, że nie wyjedzie, póki mu się nie zagoi noga.
37:59Potem pojedzie do stolicy, aby zarobić pieniądze na dom dla nas.
38:04Wróć, kiedy go zbudują.
38:11Wkrótce opuścimy tę chatę i zamieszkamy tak, jak lubi Oktawio.
38:15Odwiedź nam.
38:27Odwiedź.
38:29Odwiedź.
38:34Odwiedź.
38:35Odwiedź.
38:37Odwiedź.
38:54Wyjeżdża pan na zawsze?
38:56Tak.
38:58Zajmij się Maricruz.
39:21Nareszcie.
39:22Wiedziałam, że w końcu wyjedzie.
39:27Uspokoję się dopiero jak minie kilka dni.
39:31Ale z ciebie nie do wiarek.
39:33Z Octavio nic nie wiadomo.
39:37Dowiedziałaś się czegoś o jego ranie?
39:39Może ma związek z atakiem na Jose Antonio?
39:46Uwolniliśmy się od mojego brata.
39:49Widziałyśmy.
39:51Co mówił?
39:53Jest wściekły.
39:55Jakbyśmy, to my byli winni.
40:00Najważniejsze, że wyjechał przed piątkiem.
40:04Teraz zajmij się tą prostaczką.
40:10Spokojnie.
40:11Dostanie porządną nauczkę.
40:14Od tej pory wszystko się zmieni.
40:19Maricruz nie wie, co ją czeka.
40:22Kiedy zamieszkamy w nowym domu, nie będziemy tego potrzebować.
40:29Octavio kupi nam nowe rzeczy.
40:33Zabierzemy tylko to, co ważne.
40:34Maricruz!
40:36Maricruz!
40:38Co się stało?
40:41Octavio ucieszył się z mojej wizyty.
40:43Chodzi o coś ważnego.
40:48Ma do mnie jakąś sprawę?
40:51Wyjechał.
40:52Na zawsze.
41:13Zacznie pracę w kasynie.
41:15Jest szczęśliwa.
41:19Jakiś gracz na pewno dotknął jej ciała, aby poczuć młodość i niewinność.
41:28Nie będzie mogła nic powiedzieć.
41:32Będzie musiała się uśmiechać za napiwę, który poniża bardziej niż policze.
41:41Nie stać mnie, by temu zapobiec.
41:45Jestem tylko potwora.
41:48Jestem tylko monstro.
42:04Nie zdarza ze mnie.
42:07Mariu, uro!
42:19Jesteś cała?
42:25Daj rejkę.
42:27Wszystko chcesz robić sama.
42:29Wstawaj.
42:33Trochę mnie boli.
42:36Dokąd tak się spieszysz?
42:39Do pana Octavio.
42:42Muszę z nim porozmawiać.
42:46Pan już wyjechał.
42:48I raczej tu nie wróci.
42:56Nie może wyjechać.
42:57Nie może wyjechać.
42:59Dlaczego?
43:01Maricruz będzie cierpieć bardziej niż ja teraz.
43:07Na pewno pojechał do lekarza.
43:09Opuścił ranczo.
43:11Nie może chodzić.
43:14Teusebio wiozł go z dwiema walizkami.
43:17To kłamstwo.
43:20Nie wiesz, że jest ranny?
43:24Po co się łudzisz?
43:27Dosyć.
43:28Chcesz, żebym umarła z ból?
43:32Nic nie poradzę.
43:35Przysięgasz na swoją matkę?
43:37Przysięgam, że nie kłamie.
43:40Pan Octavio powiedział mi, że wyjeżdża na zawsze.
43:48Wyjechał.
44:02Opracowanie wersji polskiej Agnieszka Figlewicz.
44:05Czytał Kasper Kaliszewski.
44:19Opracowanie wersji polskiej Agnieszka Figlewicz.