- 3 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:03KONIEC
00:39KONIEC
01:01KONIEC
01:44DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:03Ale co jest?
02:07Ani śladu po gozdę.
02:11Za to na jej kontach bankowych dzieje się coś dziwnego.
02:16Co takiego?
02:19Ostatnio często przelewa pieniądze komuś o nazwisku Shahin Ersos.
02:25To spore kwoty.
02:30Shahin Ersos.
02:39Spójrz.
02:44Podejrzany typ.
02:49Może dla niej pracuje.
02:59Myślisz to samo co ja?
03:03Skoro to gozdę wysyłała Zeynę w wiadomości i manipulowała nią, to ten facet wykonywał za nią brudną robotę.
03:18Ci, których uważałem za przyjaciół, okazują się wrogami.
03:24A to co wiem, ciągle jest nieprawdą.
03:31Na pewno współpracowali z moją ciotką.
03:35Jak mogłem tego nie zauważyć?
03:45Szachin to nasz klucz.
03:48Widać, że gozdę wszystko załatwia jego rękami.
03:52Jeśli do niego dotrzemy, dotrzemy też do niej.
03:56Pomyślałem tak i kazałem jednemu z twoich ludzi go śledzić.
04:01Dobrze.
04:08Właśnie dzwoni.
04:15Dobrze, śledź go dalej.
04:18Pojechał do Kara Orman.
04:20Coś tu śmierdzi.
04:22Jadę za tym Szachinem.
04:24Ty zastań tutaj i miej wszystko na oku.
04:27Jak Zeynep wróci, powiedz, że jestem w fabryce.
04:50Chodź.
04:53Jesteś tu dla Halila, Zeynep.
04:55Dowiesz się, kto jest jego wrogiem.
05:04Jestem tu.
05:20Przyszłam.
05:24Widzę, że się boisz.
05:27I wiesz co?
05:33Cieszę się.
05:35Jesteś taka delikatna i krucha.
05:39Nie mam czasu.
05:41Gdzie naszyjnik?
05:42Kto go ukradł?
05:43Mów.
05:46Spokojnie.
05:48Przyszłaś tu dla Halila, prawda?
05:52Którego tak bardzo kochasz i na którego nie zasługujesz.
06:01Dość.
06:02Mów co wiesz.
06:07Dobrze.
06:15Kto ukradł naszyjnik i posłał twojego teścia, którego nigdy nie widziałaś do więzienia?
06:27Jak myślisz?
06:31Nie mam czasu na gry.
06:33Albo mówisz, albo odejdę.
06:39Dobierz się.
06:42Ale kiedy usłyszysz, kto to, nie będziesz zaskoczona.
06:51Nie poznasz prawdy do końca i nie będziesz szczęśliwa z Halilem.
06:59O czym ty mówisz?
07:04O czym ty mówisz?
07:44Nie mogę wyciągnąć Kumru z pokoju.
07:48W końcu się rozchoruję.
07:50Teraz nie potrafię myśleć o cioci.
07:52Martwię się o Erena.
07:54Czy powiedział Halilowi to, co chciał?
07:57Nie mogę się do niego dodzwonić.
08:01Też się martwię.
08:03Aż mnie serce boli.
08:08Nie wytrzymam. Zadzwonię do niego.
08:19Najwyżej nie odbierze.
08:30I co, synu?
08:32Wygarnąłeś Halilowi?
08:43Popełniłem ogromny błąd.
08:46Bardzo pięknie.
08:51Halil mnie nie zwalnia.
08:53Wręcz przeciwnie.
08:57Powierza mi nadzór nad wszystkimi interesami.
09:00Naprawdę?
09:01Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę.
09:06Muszę zatańczyć z radością.
09:16Słuchajcie.
09:18W tej sytuacji nie ma się z czego cieszyć.
09:23Przecież mówiłeś, że to nieporozumienie.
09:26Tak, ale gdy szedłem do Halila, zadzwoniłem do pani Shukranu.
09:33I powiedziałem, że przyjmuję jej ofertę.
09:37Kiedy potem rozmawiałem z Halilem, tak się ucieszyłem, że o wszystkim zapomniałem.
09:49O tym też.
09:53Nie powiedziałem mu.
09:55Nie wiem, co teraz zrobić.
10:18Umarła?
10:19Pozbyłyśmy się jej?
10:23Jeszcze nie.
10:28Teraz twoja kolej.
10:33Jak to?
10:36Doprowadziłaś mnie do ruiny.
10:38Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
10:42Zapłacisz za to, co zrobiłaś.
10:45Nie.
10:46Co?
10:51Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
10:59Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:00Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:02Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:03Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:04Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:05Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:06Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:07Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:08Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:09Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:10Przez swoje ambicje wylądowałam na Bruku.
11:39Dzięki za oglądanie.
11:42Dzięki za oglądanie.
12:35Dzięki za oglądanie.
12:42A co do ciebie, Zeynep, śmierć byłaby dla ciebie wybawieniem, dlatego zapłacisz za wszystko, gnijąc w więzieniu.
13:39Dzięki za oglądanie.
13:57Dzięki za oglądanie.
14:09Dzięki za oglądanie.
14:10Zeynep.
14:17Zeynep.
14:19Zeynep.
14:21Zeynep.
14:32Zeynep.
14:45Zeynep.
14:50Zeynep.
15:06Zeynep.
15:11Zeynep.
15:18Zeynep.
15:26Zeynep.
15:27Zeynep.
15:27Zeynep.
15:37Zeynep.
15:41Zeynep.
15:59Zeynep.
16:01Zeynep.
16:13Zeynep.
16:17Zeynep.
16:25Zeynep.
16:37Zeynep.
16:38Zeynep.
16:54Zeynep.
16:55Zeynep.
16:57Zeynep.
17:13Zeynep.
17:16Zeynep.
17:18Zeynep.
17:20Zeynep.
17:21Zeynep.
17:24Zeynep.
17:26Zeynep.
17:36Zeynep.
17:44Zeynep.
17:45Zeynep.
17:48Zeynep.
17:50Zeynep.
17:51Zeynep.
18:04Zeynep.
18:09Zeynep.
18:11Zeynep.
18:16Potem nic nie pamiętam.
18:20Chyba zemdlałam.
18:22Gdy otworzyłam oczy, był przy mnie Halil.
18:27Mój mąż.
18:29Była tam też Gozder.
18:32To ona mnie tam wezwała.
18:35Była ranna.
18:36Powiedziała, że to pani Songul.
18:44A potem umarła.
18:51A Songul widziała ją pani?
19:08Gozder coś zrobiła mojej żonie.
19:11Biegłem do nich.
19:13Po drodze zauważyłem ciało mężczyzny o imieniu Szachin.
19:22Wykonywał za Gozder brudną robotę.
19:24Szukałem go, żeby przez niego dotrzeć do Gozder.
19:40Gozder mnie tam zwabiła.
19:43Mówiła, że zna tajemnicę dotyczącą ojca Halila.
19:47Chodziło o naszyjnik.
19:49Poszłam tam, ale niczego mi nie powiedziała.
19:57Pokłóciłyśmy się.
19:59A potem...
20:02Potem już nic nie pamiętam.
20:04Coś się stało i straciłam przytomność.
20:07Zemdlała pani?
20:07Chyba tak.
20:10Teraz trochę kręci mi się w głowie.
20:35Panie Halila, proszę powiedzieć prawdę.
20:39Odciski palców na nożu należą do pańskiej żony.
20:42Zeynep Firat.
20:44Panie komisarzu, to nieporozumienie.
20:47Kiedy tam dotarłem, moja żona była nieprzytomna.
20:51Sam pan widział.
20:52To niemożliwe, żeby to zrobiła.
20:55Mamy dowody.
20:57Proszę mówić prawdę.
20:58Chronienie żony może pana tylko pogrążyć.
21:03Ona jest niewinna.
21:06Ona jest niewinna.
21:06Wszystko zaplanowała moja ciotka.
21:09Zabiła też Gozdę, która przed śmiercią wszystko mi powiedziała.
21:12To Songul wrobiła mojego ojca.
21:17Ciotka jest potworem.
21:20Ciotka jest potworem.
21:22Ona za tym wszystkim stoi.
21:28Ma pan jakieś dowody?
21:30Świadek, który nie żyje, to słaby argument.
21:35Panie komisarzu, to ja pana wezwałem.
21:38Pokazałem Hakanowi do pana zadzwonić.
21:41Gdyby moja żona była winna, zrobiłbym coś takiego?
21:44Ma pan rację.
21:46Przyjechaliśmy na miejsce po telefonie pana Hakana.
21:48Powiedział, że pan jest w drodze.
22:01Na razie nie stawiamy panu żadnych zarzutów.
22:03Ale proszę nie opuszczać miasta do zakończenia śledztwa.
22:07Możemy jeszcze wezwać pana na przesłuchanie.
22:12Jaki nóż!
22:13Ja nie mam z nim nic wspólnego.
22:15Nigdy go wcześniej nie widziałam.
22:18Nie zabiłam Gozdę.
22:20Proszę, uwierzcie mi.
22:32Mówiłem, że ona jest niewinna.
22:36Halil, proszę, zrób coś.
22:38Zajnep.
22:39Proszę się nie zbliżać.
22:41To moja żona.
22:44Jutro odbędzie się rozprawa pańskiej żony.
22:48Jeśli nie pojawią się nowe dowody, wyrok zapadnie jutro.
22:51Proszę nie utrudniać.
22:56Przysięgam.
22:57Nic nie zrobiłam.
22:58Wiem, kochanie.
23:01Wyciągnę cię stąd.
23:02Postawię na nogi wszystkich prawników.
23:05Dowiodę twojej niewinności.
23:07Uwierz mi.
23:14Idziemy.
23:14Idziemy.
23:22Halil, proszę, zrób coś.
23:29Nie bój się, Zajnep.
23:30Jestem przy tobie.
23:33Wyciągnę cię stąd.
23:52Chcesz zobaczyć moją żonę teraz.
24:11Przypomnij sobie, Zajnep.
24:19Co robią twoje odciski na nożu?
24:23Jak to możliwe?
24:25Boże, pomóż mi.
24:39Halil.
24:41Halil.
24:44Jestem z tobą, ukochany.
24:53Halil, przysięgam, nic nie zrobiłam.
24:55Nawet jej nie dotknęłam.
24:58Wiem, wierzę ci.
25:00Wyciągnę cię stąd.
25:01Nie bój się.
25:11A jeśli nie zdołasz mnie oczyścić z tych oskarżeń?
25:26Uda mi się.
25:30Zawsze dotrzymuję słowa.
25:33Oczyszczę cię z tych kłamstw.
25:37Przez oszczerstwa tej kobiety straciłem ojca.
25:41Ale ciebie nie stracę.
25:48Musisz sobie coś przypomnieć.
25:55Spróbuj.
25:55Spróbuj.
25:58Próbuj.
26:01Próbuj.
26:05Próbuj.
26:08Próbuję, ale nic nie pamiętam.
26:10Pamiętam tylko to, co mówiła Gozda.
26:13Tylko my słyszeliśmy, że oskarżyła moją ciotkę.
26:17Nie mamy dowodów.
26:19Spokojnie.
26:21Popatrz na mnie.
26:22I spróbuj sobie przypomnieć.
26:24Dlaczego Gozda kazała ci tam przyjść?
26:27Po co tam poszłaś?
26:30Po tym, jak Gozda uciekła z domu, wysłała mi wiadomość.
26:35Napisała, że wie, kto ukradł naszyjnik i kto zrujnował życie twojej rodzinie.
26:41Co dalej?
26:44Na początku jej nie wierzyłam, ale potem wysłała mi zdjęcie naszyjnika.
26:49Posłałam je mamie.
26:51To był ten naszyjnik.
26:54Wiedziałam też, jak bardzo jest dla ciebie ważny.
26:56Dlatego tam poszłam.
27:02I co?
27:04Chwila.
27:07Telefon.
27:08Telefon?
27:16Gozda może mi nie dać naszyjnika,
27:19ale mogę ją zmusić, żeby zaczęła mówić i nagrać ją,
27:23żeby mieć dowód.
27:45Mamy dowód.
27:48Kiedy tam przyszłam pierwsza, ukryłam telefon na drzewie.
27:52Włączyłam nagrywanie.
27:53Telefon nagrał wszystko, co się wydarzyło.
27:58Mój telefon tam jest.
28:01Spisałaś się.
28:02Moja sprytna żona.
28:04Dobrze.
28:07Gdzie go ukryłaś?
28:14Pamiętasz, gdzie mnie znalazłeś nieprzytomną?
28:17Kurc za tym miejscem.
28:19Nie odeszłam daleko.
28:20Schowałam go między gałęziami.
28:22Pod tym drzewem jest duży kamień.
28:33Panie Halil, musi pan wyjść.
28:37Pojadę po ten telefon i wyciągnę cię stąd, Zeynep.
28:40Czekaj na mnie.
28:44Wierzę ci.
28:51Wrócę.
29:23Boże, jesteś wspaniały.
29:38Świetny plan, pani Songul.
29:42Wszystko poszło jak po maśle.
29:44Policjanci pojawili się w ostatniej chwili.
29:46Gdybyśmy spóźnili się o minutę, złapaliby nas.
29:50Ale wiesz co?
29:52Nawet gdyby nie przyjechali, sama bym po nich zadzwoniła.
29:57Zgadnij, co znajdą na miejscu.
29:59Nóż, którym zabito gozda.
30:02A czyje odciski są na nożu?
30:06Zeynep.
30:08Co za piękny dzień.
30:12I odzyskałam naszyjnik.
30:15I pozbyłam się tej wariatki gozdra.
30:23A Zeynep.
30:25Posłałam za kratki na długie lata.
30:32W rezydencji nie dawałaś mi spokoju, więc teraz ja nie dam spokoju tobie.
30:39Zapłacisz za wszystko, co mi zrobiłaś.
30:46Ten człowiek, którego znalazłeś jest pewny, wywiezie nas bez problemu?
30:52Spokojnie.
30:53To fachowiec.
30:55Dlatego tyle kosztuje.
30:58Zobaczymy.
31:20Tylko ten pierścionek wystarczy, żebyśmy żyli spokojnie do śmierci.
31:26Proszę, sprzedaj wszystko i zamień na gotówkę.
31:35Zajmę się tym.
31:36Zajmę się tym.
32:06Dobrze.
32:09Myślisz, że Eren przekonał Szukran?
32:12Skoro wciąż rozmawiają, to chyba nie chce z niego zrezygnować.
32:15Nie chcę z niego zrezygnować.
32:34Nie chcę.
32:38Nie chcę z niego zrezygnować.
32:45Nie chcę z niego zrezygnować.
32:47Coś z tego, że nie chce ci się jeść.
32:49W lodówce jest zupa, zaraz ją podgrzeję.
32:56Proszę, nic nie rób. Nie chcę.
33:06Zachowuję się jak nastolatka.
33:23Dzięki Bogu. Załatwione.
33:27Pani Szukran zrozumiała. Zostajemy tu.
33:30Nigdzie nie jedziemy? Nasze dziecko będzie dorastać tutaj?
33:35I bardzo dobrze. Tu jest nasz dom. Dzięki Bogu.
33:51Dzięki Bogu.
34:25Boczyna.
34:40Krimiś.
34:44Açın.
34:48Włącz się, proszę.
35:35Wszystko zaplanowała w najdrobniejszych szczegółach i zastawiła pułapkę na Zeynep.
35:40Halil, twoja ciotka jest po prostu zła.
35:45Przepraszam, wyrwało mi się. Zostawmy to na chwilę.
35:48Zeynep nagrała wszystko na telefonie, ale telefon jest zepsuty.
35:52Nagrania w nim są. Musimy je jakoś odzyskać.
35:58W porządku, zajmę się tym.
36:02Zabiorę go do tego znajomego od elektroniki. Ostatnio świetnie sobie poradził.
36:07Sam telefon nie wystarczy.
36:10Nie wiem, gdzie ta kobieta się ukrywa, ale musimy ją znaleźć i zdemaskować.
36:16Zabójstwo Goldy i Szachina to nie była robota jednej osoby.
36:23Zajmę się wszystkim. Spokojnie.
36:26Wyciągniemy Zeynep.
36:32Halil, co z Zeynep?
36:34Co się stało?
36:36Nie strasz mnie. Hakan, powiedz co się dzieje.
36:42Hakan, idź i rób swoje.
36:44Nie strasz mnie.
36:45Pani Tulaj, spokojnie. Proszę.
36:48Coś stało się z Zeynep.
36:50Coś złego.
36:52Nic jej nie jest.
36:53Dzięki Bogu.
36:57Gozdę zastawiła na nią pułapkę i zwabiła ją do lasu.
37:01Co?
37:03Wrobiła jej coś?
37:05Nie.
37:06Tylko ją ogłuszyła.
37:07Gozdę została zabita.
37:11Co?
37:12Tak?
37:13Jak?
37:14Nożem.
37:15Na ostrzu są odciski palców Zeynep.
37:18Nie wierzę.
37:19Wygląda na to, że zabójcy chcieli wrobić Zeynep.
37:22I zrzucić na nią winę.
37:26Teraz jest w areszcie.
37:28Wyciągniemy ją.
37:29Moja córka nie zrobiłaby tego.
37:32Kto próbuje oczernić moją córkę?
37:35Ona.
37:36Songul.
37:39Co to za nieszczęście?
37:42Proszę się uspokoić.
37:46Zeynep wszystko nagrała na telefon.
37:49Ale jest uszkodzony.
37:52Odzyskamy nagrania i wyciągniemy Zeynep.
37:55Ale telefon się wyciągnął.
37:56Ja nie pracuję.
37:57A teraz to za nieszczęście.
38:01Zobaczmy.
38:02Zobaczmy.
38:03Zobaczmy.
38:04Zobaczmy.
38:05Zobaczmy.
38:06Zobaczmy.
38:07Zobaczmy.
38:08Zobaczmy.
38:10Zobaczmy.
38:13Zobaczmy.
38:14Proszę się mnie trzymać.
38:18Po drodze wszystko wytłumaczę.
38:20Jedźmy.
38:39Wujku, jak się masz?
38:41Dawno się nie widzieliśmy.
38:46Dobrze, ale mam złe wieści.
38:50Co się stało?
38:54Przez twojego ojczyma Okesza nie mamy spokoju.
38:57Nie zapłacił za naprawę auta.
39:05Ty jakieś nieporozumienie.
39:06Okesz od dawna jest w Azerbejdżanie.
39:10Nigdzie nie wyjechał.
39:12Siedzi w kawiarni, odkąd twoja matka wyjechała.
39:29Tak?
39:30Serio?
39:33Dobrze, zajmę się tym.
39:36Na razie.
39:50Okesz nie wyjechał do Azerbejdżanu.
39:52Jest w Antep.
39:55Nie.
39:56Co?
39:59Czemu znowu dzwonisz?
40:02Martiłam się.
40:03Nie mogliśmy dziś porozmawiać.
40:05Dojechałeś już?
40:07Tak, jestem w Azerbejdżanie.
40:15Pozdrów naszych krewnych.
40:21Mamo, pokłóciłem się przez to z Selmą.
40:25Zraniłem żonę, a ty nic nie powiedziałeś.
40:29Okłamałaś mnie.
40:33Porozmawiamy sobie.
40:35Mamo?
40:43Mamo!
40:49Co się dzieje? Czemu tak krzyczysz?
40:57Wiesz, kto do mnie dzwonił z Antep?
41:01Nasz sąsiad, wujek Nuri, powiedział, że Okesz nigdzie nie wyjechał.
41:06A ty mówiłaś, że zostałaś sama.
41:17Chwileczkę, to nie było tak.
41:21Chciałam być z Wami.
41:24Dość.
41:25Pokłóciłem się z Selmą przez twoje kłamstwa.
41:30Zraniłem ją, a ty nawet słowem się nie odezwałaś.
41:33Tak krzywdzisz własną rodzinę?
41:53Mamo, nie smuć się.
41:55Dopiero się dowiedział, dlatego tak reaguję.
41:59Z czasem ochłonie.
42:00Jeśli chcesz, spróbuję z nim porozmawiać i go uspokoić.
42:17Opracowanie Telewizja Polska
42:19Tekst Olga Krysiak
42:21Czytał Irena Urzmachnicki
42:24KONIEC.
42:253
42:25Vers 9
42:34KONIEC
42:55KONIEC