- 1 day ago
Do Maksa przyjeżdża dobrze wam znany szalony Aleks Skalski. Frania nie jest zachwycona jego wizytą, gdyż przypomina jej o błędzie, który o mały włos popełniłaby rok temu. Obawia się, że Maks odkryje tajemnicę.
Jej przeczucia sprawdziły się. Maks poznał historię krótkiej, aczkolwiek burzliwej miłości Aleksa i Frani podczas wieczoru kawalerskiego...
Jej przeczucia sprawdziły się. Maks poznał historię krótkiej, aczkolwiek burzliwej miłości Aleksa i Frani podczas wieczoru kawalerskiego...
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:05DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:11DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:13DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:15DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:19DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:21DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:45Kochani, jesteś bardziej pociągająca niż kiedy Cię ostatnio widziałem.
03:50Aleks, to co było między nami, dawno się skończyło. Moje serce należy do Maxa, więc skończ z tym.
03:57Kochanie, ale Franiu, byłaś miłością mojego życia.
04:02Ooo, biedny Aleks. Biedaku, musiałam złamać Ci serce, ale nie przejmuj się, jakoś się pozbierasz.
04:11Teraz takie jest życie, wiesz, kiedy kobieta odchodzi, jest ciężko, ale potem mężczyźni...
04:16Bonjour tout le monde, comment ça va?
04:19Eee, Franiu, poznaj Jacqueline, miłość mego życia.
04:23Szybko się pozbieram.
04:26Tu es super content que tu te remarries.
04:29O, przepraszam, na pewno jest tak się cieszę, że znowu wychodzisz za mną.
04:33A, nie, nie, to mój pierwszy ślub.
04:36Naprawdę? Ale ile ty masz lat?
04:4082, ale używam lepszych kremów, kochanie. Posłuchaj mnie, Aleks.
04:45Dóć boską, Max o niczym nie wie i nie może się dowiedzieć, więc błagam Cię, nic mu nie mów człowieku.
04:51Okej, okej, Jacqueline... Aleks!
04:53A, Max, Max, kochanie, zobacz kto przyjechał, właśnie się całowaliśmy, witaliśmy, wstaliśmy.
04:58No, gratulacje, brawo!
05:01No, Max, poznaj Jacqueline, miłość mego życia.
05:05Dzień dobry. Dzień dobry.
05:07Dzień dobry.
05:08Bonjour.
05:09Max, to jest Jacqueline. Jacqueline jest zakochana w Aleksie, a Aleks bardzo kocha Jacqueline.
05:13Ja czuję, że ja już powinnam iść do domu, bo za chwilę powiem coś na temat tego...
05:18A, dobrze, kochanie, musisz iść do domu, żegnaj, Jola odchodzi, żegnamy Jolę, Jota spadaj, jak będzie...
05:24Cześć, Jola, cześć, papa!
05:26A, to ty jesteś, Franja. Aha. A, no to już teraz sobie przypominam, to ty z nią właśnie prawie...
05:35A, przepraszam, która godzina jest bardzo późno. Jacqueline musi iść na górę, bo bardzo jest zmęczona podróżą.
05:40Chodź, zaprowadź Jacqueline. Dziękujemy, Jacqueline.
05:42Dzień dobry, Jacqueline.
05:44No, przepraszam Ciele, mamy jeszcze dwie aktorki do przesłuchania. Aleks, naprawdę nie wiedziałam, że przyjeżdżasz.
05:51A Karolinę nie było, bo Karolina była w sanatorium. A, tak, słyszałem, że wylądowałaś w domu bez klamek. Aleks.
05:58Hmm, Max, spokojnie, możemy o tym mówić głośno. Mój terapeuta mówi, że już samo przyznanie się do choroby z początkiem skutecznej terapii.
06:05Tylko, że ja nigdy nie byłam i jestem chora. Wracajmy do pracy.
06:09Tak, racja słusznie. Ja dokończę casting, a porozmawiamy sobie później.
06:12Tak, tak, Max, idź, idź, pracuj, ja zajmę się gośćmi.
06:17Aleks, posłuchaj, Max nie wie o tym, że prawie uciekłam, żeby ciebie poślubić.
06:24Zaufanie to podstawa związku małżeńskiego, który zamierzam zawrzeć z Maksem.
06:28Ty nie będziesz się z nim żenił, więc tobie wszystko jedno, więc błagam cię, kłam mu prosto w oczy, kłam.
06:33Ale, kochanie, spokojnie, spokojnie. Jak miałem opowiadać Maxowi o wszystkich panienkach, którym się kochałem, to siedziałbym tutaj cały rok.
06:39Dzięki. W moim życiu też byłeś bardzo ważnym etapem.
06:46Jest kolejny prezent!
06:58Och, biedny Konrad, właśnie się dowiedziałam, że Max poprosił Aleksa jako swojego świadka na ślubie, ale nie przejmuj się.
07:08Może Frania poprosi cię na świadkową?
07:10Wcale mnie nie dziwi, że poprosił brata jako świadka na swoim ślubie. Natomiast myślałem, że poprosi ciebie chłopie.
07:18Prezent.
07:19Oooo, jak elegancko zapakowany.
07:22To od jego rodziny.
07:24Wyciskarka do soku.
07:26Od naszej.
07:28Mi też podarowali wyciskarkę na ślub. Nazywała się Kazimiera. Jak chwyciła dwa jabłka, jak ścisnęła, to sok tylko tak kapał i kapał do szklanki. Kapał i kapał i kapał.
07:43Paniu, już nowa jest zespół, który będzie grał na twoim weselu?
07:47Ciotka Jynka chce, żeby zespół rockowy jej syna zagrał u ciebie. Podobno bardzo dobry. Ja nie wiem, jak zespół muzyczny może nazywać się Psy.
07:56Chyba wilki.
07:58Wilczory.
07:59Ale daj spokój. No, każdy facet chce mieć wieczór kawalerski. To tradycja, prawda?
08:03Tak, to to jest tradycja, no.
08:05Cicho. Już ja zapkaj uszy.
08:07Aha.
08:09Mnie każesz zatykać uszy?
08:11Przecież to jej trzeba tłumaczyć, o co chodzi w życiu.
08:14Prawda?
08:15Franiu, sama powiedz, nie przeszkadza ci, że Max będzie miał wieczór kawalerski, prawda?
08:20Pytasz mnie, kochany, czy nie przeszkadza mi, że jakaś blondyna w cekinach
08:25będzie mu się wieszać na szyi i oplatać jak jakiś wąż boła?
08:29I właśnie to uważam, że jest upokarzające, dlatego na samą myśl aż mnie odrzucał.
08:35Kochany, uważam, że spokojnie możesz iść na ten wieczór kawalerski.
08:40Jest, będzie impreza.
08:42Jest, jesteś za młody.
08:46Ty pozwalasz mu iść na wieczór kawalerski?
08:48Ty wiesz, jakie to jest upokarzające dla kobiet?
08:50Kochanie.
08:52A ja to czuję się niezręcznie, jak Czesław patrzy się na inne kobiety.
08:58Czemu? Przecież on niedowidzi.
09:00Tak, ale on patrzy rękami.
09:02Kochanie, jesteś strasznie naiwna.
09:04Dlaczego?
09:05Bo ja znam mężczyznę, który odwołał ślub i ożenił się z dziewczyną, która na wieczorze kawalerskim wyskoczyła z tortu.
09:13Kto?
09:14Twój tatuś.
09:16Patrz, mama, jaka to jest ironia losu.
09:21Najpierw ty byłaś w torcie, a teraz tort jest w tobie.
09:30Przepraszam.
09:32Mamo, naprawdę, mam zaufanie do maksa.
09:37On by nawet nie dotknął piersi od kurczaka.
09:39Ale wyobraź sobie, nadmuchują basen, a dziewczyny wpuszczają tam galaretkę.
09:43Owocową.
09:45Galaretki nigdy za wiele.
09:48Ja też chcę iść, uwielbiam galaretkę.
09:50Dobra, dobra, dobra.
09:51Mamo, sama widzisz, Max robi to tylko dla Aleksa.
09:54Kochanie, oczywiście.
09:56Ja też chodzę do cukierni, żeby oglądać sztukaterię na suficie.
10:06No więc...
10:08No więc ja chciałem pójść do samochód, bo on miał naprawdę fantastyczne balony.
10:12Opony.
10:13Powiedziałeś balony, braciszku, balony.
10:15Powiedziałem opony.
10:16Ale przyznaj, że się dobrze bawisz.
10:17Nie ma się czego wstydzić.
10:19Tak, no tak, no przystaję, że jest w tym trochę fantastyczna figura uroku.
10:24Ale z drugiej strony to jest tak troszeczkę odarte z godności.
10:29Wspaniała, wspaniała, wspaniała zabawa, panie Śmina.
10:41Braciszku, twoje zdrowie.
10:45Za twój ostatni tydzień wolności.
10:48No, dobrze, że twój, a nie moi.
10:52Oj nie, ale już proszę, już tak nie wiem, bo Frania naprawdę jest fantastyczną dziewczyną.
10:56No oczywiście, oczywiście.
10:57Słuchajcie, proszę Państwa, proszę Państwa za przyszłą panią Skalską.
11:02Proszę Państwa za moją żonę, proszę Państwa.
11:10Zdrówko.
11:12Zdrówko.
11:14A, mały włos nie została twoją bratową.
11:18Jakby przyjęła moją propozycję?
11:21Rok temu.
11:22No i dobrze, no i dobrze i fantastycznie.
11:24Tak.
11:25Coś ty, coś ty ma wiedział?
11:27No, masz szczęście.
11:30Jakbyś nie spóźniła na pociąg.
11:33Tak jak się umawialiśmy.
11:35Dzisiaj byłaby moją żoną.
11:38Przepraszam, ty chcesz mi powiedzieć, że ty się oświadczyłeś Franii?
11:43Uuuu!
11:45Uuuu!
11:46Uuuu!
11:47Uuuu!
11:48Uuuu!
11:49Uuuu!
11:50Uuuu!
11:51Uuuu!
11:52Uuuu!
11:53Uuuu!
11:54Uuuu!
11:55Uuuu!
11:56Uuuu!
11:58Uuuu!
11:59Uuuu!
12:00Czy ty chciałaś wyjść za mojego brata?
12:03Na razie.
12:05Uuuu!
12:06Uuuu!
12:07Uuuu!
12:08Uuuu!
12:09Nie!
12:10Uuuu!
12:11Max, kochanie, poczekaj.
12:19Czemu nie chcesz mnie słuchać?
12:20Między mną a Aleksem do niczego nie doszło.
12:23Trudno mi sobie wyobrazić, jak mogło do niczego nie dojść między kobietą a mężczyzną,
12:27jeśli spędzają ze sobą mnóstwo czasu,
12:28jeśli panuje między nimi niesamowite, erotyczne napięcie.
12:32Naprawdę? A mi nie jest trudno, wiesz?
12:33W głowie mi się nie mieści. Jak mogłaś?
12:35Ty i Aleks, podczas kiedy ja i ty byliśmy...
12:40Ale kim? Kochanie, kim?
12:41No, sama wiesz, sama wiesz.
12:42Kim byliśmy? No bo właśnie nigdy nie powiedziałeś mi, kim byliśmy.
12:45Więcej ci powiem. Nawet ty nigdy nie powiedziałeś, kim nie byliśmy.
12:49Ale doskonale wiedziałaś, co ja do ciebie czuję.
12:52Tak, ale wtedy jak powiedziałeś, że mnie kochasz, a potem to wszystko odwołałeś.
12:56Dlaczego ty mi to wypominasz?
12:58A co? Masz poczucie winny i jest ci przykro?
13:00Tak.
13:01No, właśnie dlatego ja ci to wypominam.
13:04Przesadzasz, przesadzasz. No, skąd miałam wiedzieć, że kochasz się we franii?
13:07Nie zwracałeś na nią uwagi.
13:08I mówisz, że absolutnie nic między wami nie ma.
13:11Max, co to według ciebie oznacza? A jak długo o tym nie znasz?
13:14Ale kochanie, przepraszam cię, musisz przyznać.
13:17Max, musisz przyznać, że ty jesteś osobą słabo komunikującą się z światem zewnętrznym.
13:22Kochanie, wstąpisz po kruchym rodzie.
13:23Ale jestem bardzo lekutka, lekuteńka.
13:25Nie, wiesz co, ja widzę, że nie mogę się z tobą dogadać.
13:27Aleks, wyjeżdżam, wyjeżdżam, Max i zabieram ze sobą swoją kobietę.
13:30Aleks, nie mogę z tobą jechać, rozumiesz?
13:33Nie kocham cię.
13:35Koniec, odpuść sobie.
13:36A, a, ty mówisz o tej drzaktym.
13:38Dobra, jedźcie, masz moje błogosławieństwo.
13:40A, Max, błagam, Max.
13:43Max, poczekaj, porozmawiajmy poważnie.
13:46Ja tobie nie mam nic do powiedzenia.
13:49Ty mi wbiłaś nóż prosto w pierś, ty rozdarłaś moje serce na połowę.
13:54To było lepsze niż słowacki, kochanie.
13:56Nie, nie, proszę cię.
13:57W głowie mi się to nie mieści, jak mogłaś mógł dopuścić do takiej sytuacji z Aleksem.
14:02A potem nie miałaś odwagi mi o tym w ogóle powiedzieć.
14:06Dziękuję, panie władzo, za podwiezienie.
14:10Było urocze.
14:25Nie kocha.
14:28Nie kocha.
14:29Nie kocha.
14:31Nie kocha.
14:32Raniu!
14:33Mamo!
14:34Czy ty masz czerwone oczy?
14:36Płakałaś?
14:37Stało się coś strasznego.
14:39Ja wiedziałam, kucharz nie zrobi podwójnych kołdunów do barszczu.
14:43Czemu ty od razu zakładasz najgorszą wersję?
14:46Mamo, nigdy ci tego nie mówiłam, ale rok temu prawie uciekłam od Maksa, żeby poślubić jego brata Aleksa.
14:52To ty mogłaś być od roku już mężatką.
14:55Nie powiedziałam o tym Maksowi, dowiedział się dopiero teraz.
14:59I teraz nasz ślub stanął pod znakiem zapytania.
15:01O mój Boże.
15:03Słyszałaś, co się stało?
15:04Ja zaraz zembleję.
15:06To twoja wina.
15:07Mieszkała 29 lat pod twoim dachem.
15:09A pod twoim przez kolejne następne lata.
15:11Ale to nie miało mi przetwa.
15:13To nie jest wasza wina.
15:14To wszystko moja wina.
15:16To ja prawie uciekłam od Maksa.
15:18To wszystko przeze mnie.
15:19To ja spaprałam sobie życie.
15:21To przeze mnie nie będzie...
15:22Kurczę.
15:23Tak.
15:24O, właśnie dlatego ja przegrałam sprawę o nieprawidłowe parkowanie.
15:27Dzień dobry.
15:30Dzień dobry.
15:33Synu, zostawiamy was samych, żebyście mogli sobie wszystko wyjaśnić.
15:40Maks.
15:43A.
15:46Chodźmy stąd.
15:57Poślij do innego pokoju.
15:59Powinniśmy mieć plan B.
16:01Z moim własnym bratem?
16:03Tak.
16:04Kochanie, ty mnie nie chciałeś.
16:05A on był do ciebie trochę podobny.
16:07A wtedy cierpiałam na tą skalską manię.
16:10Miałam jazdę na temat skalskich.
16:12I wiesz...
16:13Lepszy falsyfikat niż nic.
16:14Franio, przykro mi, ale ja się czuję oszukany.
16:24Maks, ale powiedz mi, kochanie, powiedz, czego ty się spodziewałeś?
16:28Najpierw powiedziałeś, że mnie kochasz.
16:30Potem to odwołałeś.
16:31A teraz masz pretensje, że ja na ciebie nie czekałam?
16:35Kochanie, jesteś niesprawiedliwy.
16:37No nie można mieć wszystkiego na raz.
16:38Maks, przykro mi o tym mówić, ale wydaje mi się,
16:45że ty specjalnie całą tą sprawę tak teraz wyolbrzymiasz po to tylko,
16:48żeby móc się znowu wycofać.
16:51Przykro mi, że tak czujesz, ale ja...
16:54Ja nie jestem gotowy, żeby ci wybaczyć.
17:02Rozumiem.
17:05Ułatwię ci, Maks.
17:06Oddaję pierścionek za ręczną.
17:09Nie rób mi tego, błagam cię.
17:26Córciu, nie rób mi tego.
17:28Naprawdę, bo wiesz co, ja już kupiłam buty na wesele
17:30i wyrzuciłam paragon.
17:32O, niech zezunaria.
17:33Ja ci przyrzekam, że jeżeli ty się wyprowadzisz,
17:37to ja się rzucam się do Wisły.
17:40Mamo, zalanie miasta niczego nie zmieni.
17:43Dzień dobry wszystkim.
17:45O, Nianiu Franie, jeśli chodzi o prezent ślubny,
17:47to ja przychodziłam obok skrytu zoologicznego.
17:49Ja szukałaś kajańca dla siebie?
17:51Nie, ale widziałam świetną budę.
17:52Trenerozmiar.
17:54A co ci te walizki? Wybierasz się gdzieś?
17:56Pewnie będziesz zachwycona.
17:57Pokłóciłam się z Maksem,
17:58oddałam mu pierścionek i żadnego ślubu nie będzie.
18:01Co?
18:02Nie, bo on uważa, że ona nie dochowała mu wierność.
18:05Przecież czekałaś na niego cztery lata jak jakaś kretynka.
18:09Wiele, nie myślałam, że to docenię.
18:11O, bony, bony, bony.
18:13Od kiedy on się w ogóle taki święty zrobił?
18:15Słuchaj, ja go nieraz przełapałam na tym,
18:17jak mi się przyglądał.
18:18Zamknij się.
18:19Uwierz mi, Franie.
18:20Maks też nie prowadził życia mnicha.
18:23Słucham.
18:26Czekaj, ona ma rację.
18:30Mamo, pomóż wnieść mi walizki na górę.
18:33Dziękuję.
18:40Czy zdajesz sobie sprawę,
18:42że prawdopodobnie w tym momencie pomogłaś im się pogodzić?
18:46Tak, wiem.
18:48Te cholerne psychotropy zamieniają mnie we wrażliwą osobę.
18:51A mówili, że nie ma skutków ubocznych.
19:01Magda.
19:03Chciałam ci powiedzieć, że cię rozumiem.
19:05Gdyby ktoś ze mną tak postąpił,
19:06byłoby mi strasznie przykro.
19:08Franiu, bardzo się cieszę, że to powiedziałaś.
19:12Nie musiałaś mi oddawać pierścionka.
19:14Ja się kiedyś z tym pogodzę.
19:15Ja tylko chciałbym, żebyś wiedziała,
19:18jeśli dwoje ludzi chce być razem,
19:21to muszą być ze sobą szczerzy.
19:24Nie może być tak.
19:26Nie można dopuszczać do takich sytuacji.
19:28Tylko szczerość daje tą podstawę,
19:31wobec której można wierzyć w to,
19:34że połączymy nasze metafizyczne auzy,
19:37że to wszystko będzie stworzyło jedną wielką symbiozę.
19:39Cześć, Maks.
19:41Asia.
19:44Joanno.
19:45Pani Joanno.
19:46No cześć.
19:48Dawno cię nie widziałam.
19:50No właśnie, to już nie, że doszło 6-7 lat.
19:52No, rok.
19:54Rok.
19:56Tak.
19:56No i jak tam moja rola?
20:00Dostała się.
20:01A!
20:01A!
20:02No jak, żeby inaczej?
20:05Zadzwonię do ciebie, Asiu.
20:06Nie, nie zadzwonię.
20:07Nie zadzwonię do kcielbym dzwonił.
20:10Gdzie do agentki zadzwonię do agentki.
20:13No.
20:14No skoro tak, no to co?
20:16Odprowadzę Joannę.
20:18No to pa, Maks.
20:20Pa, pa.
20:20Pa, pa.
20:25Dzięki.
20:26Nie, no co?
20:27Nie ma za co.
20:29Nie chcę, żebyś przechodziła przez to, co ja.
20:31Jestem nieszczęśliwa i zakochana.
20:33O mój Boże, jesteś zakochana, a bez wzajemności?
20:36No tak.
20:37W kim?
20:38W Macie.
20:40Taksówka czeka na panią.
20:45Po co?
20:48Widzisz, kochanie, bo ja tak sobie pomyślałem, że skoro już sobie wszystko wyjaśniliśmy, to może pójdziemy do kina, na kolację, a może...
21:03A może do czegoś się przyznamy?
21:07Rozumiem, rozumiem.
21:09No widzisz, no ja też nie byłem święty.
21:12Ja tylko tak zareagowałem, bo uświadomiłem sobie, że mało brakowało, abym cię stracił.
21:19Co ja bym zrobił, jakbyś wsiadł do tego pociągu?
21:21O, Maks.
21:23Jestem tutaj, wiesz dlaczego?
21:25Bo wiem, że moje serce należy do ciebie, a twoje serce należy do mnie, bo cię kocham.
21:29Bo wiem, że bez siebie jesteśmy nadzy, kochanie.
21:33Tak jak ten palec.
21:34Nie też cię kocham.
21:39Maks.
21:43Jest z powrotem na palcu!
21:46Dzięki ci, panie!
21:47Dzięki!
21:49KONIEC
22:19Psa my tutaj mamy.
22:39Kolejna suszarka do grzybów, a już myślałam, że nie uda mi się zapełnić strychu.
22:44Jestem strasznie potekscytowana. Przywieźli prezent ode mnie.
22:48Ale babciu, niepotrzebnie, kosztowałaś się na jakiś prezent.
22:52Ode mnie dostaniecie pralkę.
22:58No, no właśnie, Wojka.
23:02Ej, bystra woda, bystra wodniczka,
23:06pitało dziewczyn o Janicka.
23:10Ile się ciepdy, wilcku zielonej.
23:14A wirówkę ma?
23:15Wirówkę ma.
23:18A mi, bystra woda, bystra woda.
23:21A mi, bystra woda, bystra woda.
Comments