- 2 hours ago
Maks Skalski, jak sam twierdzi, zamierza poważnie podejść do związku z Franią i zaprasza ją na pierwszą prawdziwą randkę. Ma to być premiera filmu o znanej artystce i elegancka kolacja w jej towarzystwie. Maks chce przy okazji zaprosić gwiazdę do udziału w swoim nowym programie telewizyjnym. Frania zapewnia, że nie skompromituje Maksa w eleganckim świecie. Karolina zazdrości niani takiego wyróżnienia i zwierza się ze swoich żalów Konradowi, który radzi jej, żeby bardziej zainteresowała się dziećmi Maksa, jeśli chce liczyć na jego względy. Złośliwie wmawia jej, że w domu Skalskich jest czworo, nie troje dzieci. Frania chwali się przed domownikami randką i kolacją z gwiazdą. Opowiada, że spotkała artystkę na wakacjach nad morzem i krzyczała do niej z daleka, kiedy grała w tenisa. Karolina wierzy w istnienie czwartego dziecka Maksa i, za radą Konrada, wykazuje się nadgorliwością w opiece nad młodymi Skalskimi. Wszyscy jadą na premierę filmu o artystce, gdzie okazuje się, że ta zapamiętała jak najgorzej spotkanie z Franią nad morzem i jest na nią wściekła. Żeby uratować sytuację, niania wpada na kolejny „dobry pomysł”, z czego powstaje jeszcze większe zamieszanie. Kompromitacja Maksa przed artystką jest nieunikniona...
Category
📺
TVTranscript
00:00Jak tam sprawy między tobą a panem Skalskim?
00:07Nijak.
00:08Odkąd między nami stosunki ociepliły się,
00:11ani razu nie mieliśmy okazji być ze sobą sam na sam.
00:14Ty słuchaj, jak ktoś to będzie coś prątał,
00:17to powiedz mu tak.
00:18Odejdź, idź do domu.
00:20Chcemy mieć trochę czasu dla siebie.
00:24Odejdź, idź do domu.
00:26Chcemy mieć trochę czasu dla siebie.
00:27Właśnie, właśnie tak.
00:30Dobra.
00:32Panno Maj.
00:39Pani Tereso.
00:45Chciałem z panią córką spędzić chwilę sam na sam.
00:54Na kanapie między potuszkami w salonie
00:56widziałem kilka wiśniowych delicji.
01:00No, w końcu sami.
01:12Wow, nareszcie.
01:15Stęskiłem się.
01:16Ja też.
01:18W której kanapie?
01:19W gabinecie!
01:20No dobra, na czym skończyliśmy?
01:21Jeśli chodzi o nasz związek, to ja zdaję sobie sprawę, że ja się nie śpiszyłem, ale chciałbym to wszystko zmienić i może byśmy w końcu tak wyskoczyli gdzieś razem.
01:35O mój Boże, panie Skalski, zaprasza mnie pan na randkę?
01:39O tak, może w piątek?
01:43O nie, w piątek nie mogę. W piątek robię matce obiad na sobotę.
01:46Naprawdę?
01:46Tak, pewnie. Jeszcze co? Gdzie idziemy?
01:50Właśnie namawiam Marle Rodowicz, żeby wystąpiła w moim nowym programie.
01:54I ona zaprosiła mnie na uroczystą premierę filmu. O niej samej i o jej muzyce.
01:57O mój Boże, panie Skalski, nie dość, że zaprasza mnie pan na randkę, to w dodatku jeszcze ma pan do mnie zaufanie i nie boi się pan, że skompromituje pana w wielkim świecie?
02:20Nie, wcale się nie boi.
02:21Nie, wcale się nie boi.
02:51Ona sposób zna, jak ją zbawisz bliski, ona ma swój wdzie.
02:59Pomno na randek, nianie koch w randek, w sumno na randek, nianie koch w randek, w sumno na randek, nianie koch w randek, w sumno na randek, nianie koch w randek, nianie koch w randek, nianie koch w randek, nianie koch w randek.
03:08Nadszedł niani czas, niania frania wita was.
03:13Żegł us naprawdę nie rozumiem, po prostu nie rozumiem tego, dlaczego Mak zaprosił tam nianie franie.
03:17Powinien do mnie nie zaprosić, to przecież ja jestem wykwintna i elegancka.
03:19to przecież ja wiem, jak zachować się w każdym towarzystwie.
03:22Dlaczego zaprosił ją zamiast mnie?
03:23Dlaczego? Dlaczego?
03:24Bo Cię nie lubię!
03:30Dlaczego?
03:32Droga Karolina,
03:34po tym, jak przeszedłem zawał,
03:35między innymi z Twojego powodu,
03:37nie mogę jednocześnie mówić i pracować.
03:42Co ja takiego robię źle?
03:44Znasz go 25 lat,
03:46to znaczy prawie połowę swojego życia.
03:48I nie znasz nawet imion jego dzieci.
03:52A, świetnie.
03:53Czyli na początek nauczyć się imion jego dzieci.
03:57Fajnie, że sobie tak pomagamy, nie?
03:59Grunt to mieć przyjaciół.
04:02A propos,
04:03na górze w kabinie prysznicowej
04:04u Adasia zalągł się paskudny grzyb.
04:08Mogła wyjść?
04:09Jasne, kolego.
04:10Kondrat, przyjacielu.
04:20Nie jest mi, czy Karolina
04:21urodziła się na mnie
04:23za to, że zaprosiłem Franie na radkę?
04:26Ale skąd?
04:27A on może na przykład pomyślała sobie,
04:29że jej nie lubię?
04:30A dlaczego bym ja tak pomyślał?
04:32Nie wiem, dlaczego.
04:33Może na przykład dlatego,
04:34że jakiś stary, strętny kamerdyner
04:36powiedział jej to prosto w dwaaarż!
04:47To jest zanujące.
04:50Ja wiem, że to są zwykłe miętusy.
04:53Ja mam tylko dosyć.
04:54Wszyscy w tym domu się zachowują jak dzieci.
04:56Wygląda na to, że tylko ja i panna Majk
04:58zachowujemy się jak dorośli ludzie.
05:00Nasza pierwsza randka,
05:02nasza pierwsza randka,
05:04nasza pierwsza randka!
05:06Braka, to jest takie romantyczne!
05:08Przestań, Jolka, przestań.
05:10Zachowujemy się jak szesnastolatki.
05:12Ale zobacz, czy on nie jest cudowny.
05:17Ale zobacz, jakiego nazwisko.
05:19Pasuje do mojego nazwiska.
05:20Wice, wice, wice, wice, wice, wice, wice!
05:23Au, au, au, au, au!
05:26O Boże, coś czuję,
05:27że jutro to poczuję.
05:29No patrz, Jolka.
05:30Życie jest jednak piękne.
05:31Najpierw złapał mnie za piersi, nie?
05:33A, i to w dzień, kiedy byłam cała spuchnięta.
05:36Ale miałam farta.
05:37No a potem pozwolił zrobić remont kuchni.
05:40No.
05:41A potem zaprosił cię na randkę.
05:43No.
05:44Czuję, Jolka,
05:45że stanęłam mocno na nogach.
05:47Teraz muszę tylko się pośpieszyć,
05:48żeby na tych nogach
05:49nie wyrósł mi wielki tyłek.
05:51Ja robię ćwiczenia idometryczne,
05:55żeby mieć twarde pośladki.
05:56Pobaczcie, nawet robię je w tej chwili.
05:58O.
05:59O.
06:00Jolka, nie na moim łóżku.
06:01Przestań.
06:03Ale się Skalski zdziwi.
06:05Jak mu powiem,
06:06że znam Marylę Rodowicz?
06:08Co ty gadasz?
06:10Jolka, kiedyś pamiętasz,
06:12jak cała rodzina pojechała do Międzyzdrojów,
06:14a ja nie pozwoliłam zostawić się samej w domu?
06:16Wtedy jak powiedziałaś, Zuzi,
06:18że gdyby jej się coś stało,
06:19to tylko ty masz jej grupę krwi.
06:21Tak, tak, tak, tak.
06:22No.
06:23To wtedy okazało się,
06:25że w tym samym hotelu mieszka
06:26Maryla Rodowicz.
06:29Coś.
06:30Kiedyś zobaczyłam,
06:31jak gra na korcie w tenisa
06:32i wiesz, co zrobiłam?
06:33Podbiegłam do niej i krzyknęłam
06:35Hej! Juhuu!
06:37Jezu, Franka, ty zawsze wiesz,
06:39co masz powiedzieć.
06:40O.
06:41Wiesz, Jolka, jak jest.
06:42Jak człowiek się obraca w towarzystwie,
06:43to po prostu się wyrabia.
06:46Nie, nie, nie, nie, nie.
06:48Hej, hej, hej, hej!
06:49Dzieci, dobrze.
06:50Czyszto, hej.
06:51Chciałabym wam coś powiedzieć.
06:54Idziemy na film dokumentalny
06:55z Marylą Rodowicz,
06:57a potem na cudowną,
06:59prywatną kolację z nią!
07:01Proważnie!
07:02Tak, tak, Marylą!
07:04Nie, ty nie.
07:05Ja i twój ojciec.
07:08To nasza pierwsza randka.
07:09Boże, ty to niecudowne.
07:11Ty nie idziesz.
07:12Ty nie idziesz.
07:14Ty też nie idziesz.
07:14Osoba, która idzie na prywatną kolację
07:17z Marylą Rodowicz,
07:18wystąp.
07:29Witaj, Konradzie.
07:31Czy wszyscy są już gotowi?
07:34Maksymilian,
07:35Małgosia,
07:36Adam,
07:37Zuzia?
07:38Brawo!
07:38I co?
07:43No jak to na Boga?
07:45Twój ulubieniec,
07:46najmłodszy Sebastianek.
07:50Jest ich czworo?
07:57No jasne, no jasne,
07:59zresztą.
08:00Widziałam go.
08:01No wiele razy.
08:03Brat, możesz mi już oddać zdjęcia
08:08mojego kolegi z klasy?
08:11Dzięki.
08:12O, Terezo.
08:25Wyglądasz
08:26zdumiewająco.
08:27Dziękuję ci.
08:29Z kolekcji
08:29The Best of
08:31The Lata 80.
08:34Mamo, dlaczego ty założyłaś
08:36spodnie na taką uroczystą okazję?
08:38A to,
08:38to nie jest suknia?
08:39A ja myślałam,
08:41że mam takie seksowne,
08:42wysokie rozcięcie, no.
08:45Hej, cześć.
08:47To będzie cudowny wieczór
08:50i tak się cieszę,
08:51że będziecie tam ze mną,
08:53ale zaraz po projekcji
08:54zjeżdżać w podskokach,
08:56bo wtedy zaczyna się moja randka.
08:57Ty skarbiała pamiętasz,
08:58jak wracałeś ze studniówki
08:59w kompletnie wygniecionej sukience,
09:02a z torobki wystawał ci stanik?
09:04No i?
09:05No mam nadzieję,
09:06że historia się powtórzy.
09:08Mamo.
09:09Wygląda pani prześlicznie.
09:13Dziękuję.
09:16Ale to jest wieczór Frani.
09:19Niech pan jej powie coś miłego.
09:22No dobrze, wydaje mi się,
09:23że powinniśmy już iść.
09:24Tak, tak, chodźmy, chodźmy.
09:27Małgosia.
09:29Adaś.
09:31Zuzia.
09:32I mały Sebastianek.
09:35Anno Maj?
09:36Tak, tak, tak, tak.
09:37Ja tylko poprawię makijaż.
09:44Wiem, że dawno nie rozmawialiśmy.
09:47Właściwie to od czasu,
09:48kiedy okazało się,
09:48że Małoszyński jednak ma żonę,
09:50ale naprawdę kocham tego faceta,
09:53więc błagam spraw,
09:54żeby dzisiaj wieczorem
09:55wszystko poszło jak trzeba.
09:56Słuchaj, a mógłbyś dać mi znak,
10:00że wysłuchałeś mojej prośby?
10:03No i bo muszę jechać.
10:04Niestety w samochodzie jest tak ciasno,
10:05że będzie musiała pani siedzieć mi na kolanach.
10:07Nieźle.
10:13Dzięki.
10:19Tato!
10:22Mogę sobie kupić popcorn?
10:25Ja z tobą pójdę.
10:26Susiu.
10:28Okej, ja pójdę.
10:29Nie, nie, nie.
10:30Panno Maj, Panno Maj.
10:31Ja pójdę.
10:32Niech pani pamięta,
10:34że dzisiaj nie jest pani moją nianią,
10:37ale moją damą.
10:40Wiem, a pan jest moim kawalerem
10:43i dzisiaj to pan dba o mnie.
10:47Czyli spełnia moje marzenia.
10:49A tak, tak.
10:50Czego pani sobie życzy?
10:51Duże frytki.
10:52Dobrze.
10:53Susie, susie.
11:00I to?
11:02Guzik go obchodzi.
11:03To, że znam imiona jego dzieci.
11:05Jego obchodzi tylko nie na franę.
11:07Nie.
11:09Masz u niego szansę.
11:12Skoro poprosił cię o opiekę nad małym Sebastiankiem.
11:18Nad kim?
11:21Małym Sebastiankiem.
11:25A kiedy mnie prosił?
11:26Zatrzymaliśmy samochód,
11:29żeby wypuścić gaz
11:31babci Apolonii.
11:35Gdzie ten mały jest teraz?
11:37Myślałem, że jest z tobą.
11:41Sebastian!
11:43Z Sebastian!
11:44Z Sebastian!
11:47Z Sebastian!
11:47Z Sebastian!
11:50Zobacz!
11:51To jest nasz hotel w Międzyzdrojach.
11:52Tak, tak.
11:53Tak poznajesz, kochani.
11:54To było wtedy, jak Maryla grała w tenisa,
11:56a ja do niej krzyknęłam
11:57Juhuu!
11:57Pani Maryla,
11:58to jest skandalu towarzyszącemu temu meczowi.
12:00Czy może pani powiedzieć,
12:01co tak naprawdę się tam wydarzyło?
12:04Boże, co się wydarzyło?
12:06Grałam w tenisa
12:07i nagle jakaś, jakaś kretynka
12:10stała za kortami
12:12i nagle zaczęła krzyczeć
12:13Juhuu!
12:14Juhuu!
12:14Juhuu!
12:15I przegrałam seta przez nią.
12:17No po prostu ja,
12:18ja nigdy w życiu tego głosu
12:20nie zapomnę tego juhu
12:22i tej kretyńskiej twarzy.
12:23Przepraszam bardzo.
12:24Nie mogę o tym rozmawiać spokojnie.
12:26Proszę wyłączyć kamerę.
12:26O mój Boże!
12:39Jak Maryla się dowie,
12:40że to ja
12:41to nie podpiszę kontraktu
12:42z waszym ojcem.
12:44Wasz ojciec upokorzony
12:45na oczach wszystkich
12:46i to wszystko przeze mnie.
12:48O mój Boże!
12:49O mój Boże!
12:51To ty jedź do domu,
12:52a ja wrócę tam na tą salę
12:54i cię wytłumaczę.
12:55Oszalałaś, kochanie?
12:56Nie mogę tak zepsuć
12:57naszej pierwszej rany.
12:58To dlatego,
12:58że nie umiesz zachować się
13:00w towarzystwie gwiazd.
13:01Mamo!
13:02Naucz się wreszcie
13:03etykiety wyższych sfer.
13:05Mamo!
13:08Bujakiewicz!
13:09Kasia Bujakiewicz!
13:12Widziałam panią
13:12w tym serialu
13:13takim o lekarzach.
13:15Świetna pani jest.
13:16Naprawdę,
13:16naprawdę świetna.
13:18Po tym wzroku poznałam.
13:19Taki wymowny ma pani.
13:21Nie, nie, nie, nie, nie,
13:22nie, niech pani nie wstaje.
13:23Naprawdę nie trzeba.
13:24Przebać.
13:25Muszę się przebrać.
13:26Muszę się przebrać.
13:28Apolonia?
13:29Apolonia?
13:30Co?
13:31Apolonia, co tak długo tam robisz?
13:33Wyłaź!
13:34No nie mogę się zdecydować,
13:35czy mam głosować na Małęsę,
13:37czy na Kwasniewskiego.
13:39Trzymaj mama.
13:42Oddawaj perukę, kobieto!
13:44Co ty robisz?
13:45Przepraszam panią.
13:57Nie wiedzą, jak się zachować
13:58w towarzystwie gwiazd.
14:00Przepraszam.
14:01Naprawdę, ja uważam,
14:13że film był rewelacyjny.
14:14Świetny, no pierwsza klasa.
14:16Udało się panu ten początkowy deszcz,
14:17kojarzył mi się z takim niepokojem
14:18kurosawy,
14:20a równocześnie była to
14:21taka feria,
14:22tęcza emocjonalna,
14:23Almodowara,
14:23taka podbita trochę
14:24tą ciszą bergmanowską,
14:25naprawdę zachowując cały dystans,
14:27oczywiście,
14:27do biografii artystki
14:29i tej całej sfery życia prywatnego.
14:30Gratuluję, gratuluję.
14:31Co za facet?
14:33Ten jest producent,
14:35ma nowy projekt,
14:36ma dla mnie propozycje.
14:37A to bardzo mi miło pan z miło.
14:39Dziękuję, dziękuję.
14:41No co tam, Max?
14:43No chyba nie przyszedłeś sam dzisiaj.
14:44Nie, gdzie?
14:46Ja nawet pomyślałem sobie,
14:47żeby to nasze spotkanie
14:48potraktować jako taki rodzaj
14:50pierwszej randki.
14:53Wiesz, nie wiem,
14:54co tam sobie kombinujesz,
14:56ale jeżeli chodzi o mnie,
14:57to ja mam męża, sorry.
14:58Tak, nie, nie, to wiemy.
14:59Nie, nie, nie, nie,
15:00nie o to mi chodzi.
15:02Prawdę mówiąc,
15:02pomyślałem o mojej przyjaciółce,
15:03to znaczy pierwsza randka
15:04z moją przyjaciółką,
15:05która tutaj jest w todlecie teraz.
15:07Zaraz będzie,
15:08zabójczo wygląda,
15:09zobaczysz sama.
15:11Hej, witam.
15:13Tak, to jest właśnie...
15:13Aaaa!
15:16Hej.
15:16Co to jest?
15:18Mój Boże,
15:19Maryla Rodowicz uwielbiam panią.
15:20Jestem pani wielką fanką,
15:22Frania Maj.
15:23A film genialny,
15:24kochane, genialny.
15:25To idzie na Oscara,
15:25bezwzględnie.
15:26Frania, Frania,
15:28czy my się nie znamy?
15:29Myśmy się gdzieś widziały, tak?
15:30Oj, nie, nie, nie, nie.
15:31Oj, jakie okulory genialne.
15:32Mogę, mogę?
15:33Przepraszam, przepraszam,
15:34na sekundkę,
15:34możemy przeprosić?
15:35Na sekundkę.
15:36Ale nie, czekaj, kochanie,
15:37chciałam coś powiedzieć Marylu.
15:39Muszę ci się do czegoś przyznać.
15:40Za każdym razem,
15:41jak jadę tramwajem
15:42i złapie mnie kanar
15:43i pyta nazwisko
15:44Rodowicz w imię Maryla.
15:46No co, no gdzie?
15:48Co za jasne?
15:49Marylu!
15:50Co za jasne?
15:52Co za jasne?
15:53Ale wiem,
15:54że ona tak wygląda znajomo, wiesz?
15:56Moja babcianiatek
15:57i sam żakiecik.
16:00To pani,
16:02to pani jest tą kobietą,
16:03która krzyknęła.
16:04Juhuuu.
16:05Tak, to pani jest tą kretynką,
16:06o której tutaj wszyscy
16:07teraz mówiąc.
16:07Ciszej, panie Skarski,
16:09spokojnie,
16:09przecież się nie zorientowała,
16:10prawda?
16:11No i co takiego?
16:12Najwyżej pomyśli,
16:13że ma pan erotyczną jazdę
16:15na punkcie własnej babci.
16:16Władam, panie,
16:17no co pani, no.
16:19Idziemy.
16:19Marylu, pan Skarski mi powiedział,
16:23że musisz koniecznie wziąć udział
16:25w jego najnowszym programie,
16:27słowno-muzyczno-tanecznym
16:29na lodzie.
16:30Prawda?
16:31Tak, tak, znaczy,
16:33to nie tak.
16:35Chodzi o program telewizyjny
16:36Słuchaj Gwiazd
16:37i właśnie chciałem ci zap...
16:40Czy pani je kwiaty?
16:42Aha, więc to jest wasza
16:44pierwsza randka, prawda?
16:45Tak, tak, tak,
16:46ale tak naprawdę
16:47jesteśmy już razem
16:48trzy lata.
16:50Trzy lata,
16:51ale dopiero teraz
16:51zdecydowaliśmy się,
16:53żeby razem...
16:53To, to jest ręka kelnera.
16:55Ręka kelnera.
16:57A.
16:58A, a, a, a.
16:59Tak, to wszystko przez tą gumkę.
17:00Za mocno ścisnęłam sobie gumkę
17:02przy spodniach
17:03i krew nie dochodzi mi
17:04do tyłka.
17:06Ale to jest akurat
17:07mój tyłek, sorry.
17:13Świetnie nam idzie.
17:14panie Słanski
17:15świetnie nam idzie.
17:26Uuu.
17:29Tu jesteś?
17:31A czemu się tak nagle zmywasz?
17:33Mój drogi,
17:35robię dokładnie to,
17:36o co prosił mnie Max.
17:37Tak?
17:37Widzę, że tylko ja
17:38dbam o jego dzieci.
17:40Wszyscy poszli
17:41z Małgosią na lody.
17:44Hmmmm.
17:49Jesteś męczony.
17:51No kochanie,
17:51nic dziwnego,
17:52Sebastianku.
17:53Cały czas dzisiaj biegałeś.
17:54W kinie bez przerwy
17:55uciekał mi na film dla dzieci,
17:57ale mnie nie jest tak łatwo
17:58uciec, co?
18:00Lubunkana,
18:01chóra kobieta.
18:03Porwałaś się z dziecko.
18:04Co?
18:05Nie było żadnego
18:06Sebastianka.
18:07Ja go wymyśliłem,
18:08wariatko.
18:09Przecież zamknął nas,
18:10zamknął nas do więzienia.
18:11No dlaczego tak powiedziałeś?
18:12Przecież powiedziałeś,
18:13że chcesz mi pomóc.
18:14Pomóc tobie?
18:15Ty o ziem była stąd,
18:17kot...
18:17Boże.
18:19Boże,
18:19wszystko przeze mnie.
18:20Trzeba zadzwonić do tego kina.
18:22Gdzie?
18:23Telefon!
18:24Gdzie jest telefon?
18:24Ktoś wziął telefon?
18:25Ok.
18:34Możesz iść.
18:36Dwie dychy dla ciebie
18:37i dwie dychy dla twojej mamy.
18:39Ja miałam dostać 50.
18:42I dostałbyś 50,
18:43gdybyś nie zapomniał powiedzieć,
18:45że musisz natychmiast
18:45dostać insulinę.
18:51Uuuu.
18:53To był bardzo udany wieczór.
19:02O tak, tak, Marylu, mam taką prośbę.
19:06Czy mogłybyś mi złożyć autograf na swojej płycie?
19:09Oczywiście!
19:13A może masz jakąś przy sobie?
19:15No nie, przepraszam, nie należy do artystów, którzy noszą płyty przy sobie.
19:19O, jasne, jasne, przepraszam.
19:20Ale przez przypadek mam jedno.
19:22A może jeszcze jedną?
19:27Tak, dla cioci.
19:30Albo dla okulisty.
19:33Świetnie, bardzo dziękuję.
19:36Marylu, to był cudowny wieczór.
19:39Ja również dziękuję i powodzenia.
19:43Dzięki. A co do programu, to bardzo chętnie.
19:46Zdzwonimy się poniedzieli, prawda?
19:47No wspaniale, wspaniale.
19:49Dziękuję i gratuluję.
19:52O mój Boże, panie Skalski, udało się.
19:56No, poszło świetnie.
19:58Mówiłam, że ze mnie pan nic nie zrobi,
20:01a ze mną pan nie zginie, to co?
20:03Mam szansę na drugą randkę?
20:05No oczywiście, no pewnie.
20:06O kurczę, Maryla, zapomniała mi się podpisać.
20:09Nie, Marylu, Marylu, Marylu, juhu, juhu.
20:15Pi.
20:22No.
20:24No.
20:24No.
20:25No.
20:28No.
20:28No.
20:30Dzięki za oglądanie!
21:00Dzięki za oglądanie!
21:30Dzięki za oglądanie!
Comments