- 5 hours ago
Frania dostaje zaproszenie na uroczysty zjazd byłych modelek. Bankiet ma się odbyć w eleganckim hotelu. Wpada zdenerwowana Teresa Maj. Zwierza się Frani, że nie pociąga fizycznie Stefana. Oświadcza córce, że w związku z tym postanowiła zrobić sobie operację plastyczną. Frania, Teresa i dzieciaki udają się do Centrum Handlowego, gdzie ma swój gabinet chirurg plastyczny – dr Jan Kocur. Frania próbuje odwieść Teresę od tego szalonego pomysłu, ta jednak pozostaje nieugięta. Doktor Kocur uświadamia Frani, że za parę lat będzie wyglądała identycznie jak jej matka. Zuzia, która jest w gabinecie wraz z Teresą i Franią wyczytuje w jakiejś ulotce, że jedną z oznak starości jest „rośnięcie stóp”. Frania przymierza buty w sklepie obuwniczym na terenie Centrum Handlowego. Okazuje się, że buty nr. siedem, które zawsze nosi, tym razem są na nią za ciasne. Wracają do domu. Frania jest zdruzgotana. Zuzia, która również dostała obsesji na punkcie starzenia nie ułatwia zapomnieć Frani o „wielkich stopach”. Maks wyśmiewa dylematy Frani, traktując je jako zwykłą kobiecą próżność. Śmieje się do momentu, kiedy Frania zwraca mu uwagę, że łysieje. Zbliżający się zjazd modelek coraz bardziej przeraża Franię – tym bardziej, że była właśnie modelką stóp. Udręczona zapada w sen na sofie w salonie. Śni jej się, że jest z Maksem na bankiecie z okazji zjazdu... pozuje wraz z innymi byłymi modelkami do zdjęcia... I nagle okazuje się, że ma gigantyczne stopy, niczym słoń. Maks budzi majaczącą Franię. Pociesza ją twierdząc, że ma piękne małe stopy i że jest piękną kobietą. Nagle Maks zaczyna namiętnie całować Franię... obraz się rozmazuje... Frania wciąż leży w salonie tym razem obudzona przez Teresę, która oznajmia jej, że zrezygnowała z zabiegu.
Category
📺
TVTranscript
00:00Dla ciebie
00:05Twoja była agencja modelek
00:07Organizuje zjazd
00:09Jak ja kiedyś mogłam wytrzymać jako modelkę?
00:14Ta tona pudru
00:16Lakier na włosach
00:18Ten ta...
00:19Papir
00:20Wciskanie się w te ochydne, okropne, obcisłe ciuszki
00:24Całe szczęście, że już mam to za sobą
00:28To moja mama
00:29Skąd wiesz?
00:30Bo ciasto gotowe
00:33Mówię ci córci...
00:34Tak się zdenerwowałam, że ja nawet nie wiem czym i jak tutaj dojechałam
00:39Słuchaj, masz tutaj ketchup, tutaj masz kiszoną kapustę, a tutaj majonez
00:44Myślę, że wsiadłaś do siódemki i wysiadłaś na pętli przy kebabie
00:48Śmiej się, śmiej się
00:49O ze mną koniec
00:53Już nie pociągam twojego...
00:54Ojca...
00:55Wczoraj chciałam go zaskoczyć i stanęłam w drzwiach do mieszkania...
00:59Zupełnie naga
01:01Nie zrobiłaś tego
01:02Zrobiła
01:03W każdym razie...
01:04Akwizytorów w całym budynku mam już z głowy
01:08Mamo, przestań się...
01:09Przejmować...
01:10To na pewno chwilowe
01:11Chwilowe
01:12Chwilowe
01:13Chwilowe
01:14Nasz ostatni raz był...
01:15Dokładnie dwa tygodnie temu
01:19Dwa tygodnie temu?
01:20Dwa tygodnie temu?
01:23Naprawdę...
01:24Nie spogladaj się z tych zwierzeń, wiesz?
01:26Nie no ja muszę zrobić sobie operację plastyczną...
01:29No zobacz...
01:31Zobacz...
01:32Budyń...
01:33Budyń...
01:34Mamo...
01:35No to jest...
01:36No zobacz...
01:37Budyń...
01:38Mamo...
01:39Mamo...
01:40Mamo...
01:41Mamo...
01:42Mamo...
01:43Mamo...
01:44Mamo...
01:45Mamo...
01:46Mamo...
01:47Mamo...
01:48Mamo...
01:49Mamo...
01:50Mamo...
01:51Mamo...
01:52Mamo...
01:53Mamo...
01:54Mamo...
01:55Mamo...
01:56Mamo...
01:57Mamo...
01:58Mamo...
01:59Mamo...
02:00Mamo...
02:01Mamo...
02:02Mamo...
02:03Mamo...
02:04Mamo...
02:05Mamo...
02:06Mamo...
02:07Mamo...
02:08Mamo...
02:09Mamo...
02:10Mamo...
02:11Mamo...
02:12Mamo...
02:13Mamo...
02:14Mamo...
02:15Mamo...
02:16Mamo...
02:17Mamo...
02:18KONIEC!
02:23KONIEC!
02:28KONIEC!
02:33KONIEC!
02:35KONIEC!
02:38Mamo, nie wiem czy na Twoim miejscu miałabym zaufanie do chirurga, który ma swój gabinet pomiędzy sklepem mięso...
02:43KONIEC!
02:45KONIEC!
02:47KONIEC!
02:48Zdaniem, ja tu jedzę do strefów z garniturami!
02:51A ty tam po co kochanie?
02:53Poprzystojniaka od krawatów
02:56Mmmmmm
02:58Słuchaj, Franiu, to ja idę na kręgielnię bajerować dziewczyny.
03:03Jakby co, zdejdę cię przy butach.
03:05Okej, hej, hej, wróć.
03:08Portfel wystaje ci z kieszeni.
03:10Masz tam pieniądze i karty kredytowe twojego ojca.
03:12No wiem.
03:13Jak jakaś powie, żebym spadał...
03:17To będzie tego...
03:18Gorzko żałować.
03:21A ty, kochanie, ja nie chcę...
03:23Chcesz iść z bratem i siostrą? Idź sobie.
03:25Nie, ja uwielbiam gabinety lekarskie.
03:28Te bandarze!
03:30Te strzybka!
03:32Te straszne zabierze!
03:33Ja biegiem.
03:35Ja wtedy to czuję, że żyję.
03:37Hahaha!
03:38Jaka ona słodka!
03:41Ten dzieciak jest jakiś dziwny.
03:43KONIEC!
03:44KONIEC!
03:48KONIEC!
03:50KONIEC!
03:51KONIEC!
03:52KONIEC!
03:53KONIEC!
03:53KONIEC!
03:54POSPOKÓJ SIĘ!
03:58KONIEC!
03:59KONIEC!
04:00KONIEC!
04:01KONIEC!
04:02KONIEC!
04:03KONIEC!
04:04KONIEC!
04:05KONIEC!
04:06KONIEC!
04:07KONIEC!
04:08KONIEC!
04:09KONIEC!
04:10KONIEC!
04:11KONIEC!
04:12KONIEC!
04:13KONIEC!
04:14KONIEC!
04:15KONIEC!
04:16KONIEC!
04:17KONIEC!
04:18KONIEC!
04:19KONIEC!
04:20KONIEC!
04:21KONIEC!
04:22KONIEC!
04:23KONIEC!
04:24KONIEC!
04:25KONIEC!
04:26KONIEC!
04:27KONIEC!
04:03Witam, drogie panie. Jestem doktor Kocur.
04:08Która z was to pacjentka?
04:10Już mi się podoba ten doktorek.
04:13Ile by mi pani dała lat?
04:15No nie wiem, pięćdziesiąt pięć?
04:17Mam pięć...
04:18Tylko dlatego, że nie mogę pójść sam do siebie.
04:23Panie doktorze, czy mógłby pan zrobić, żebym tak wyglądała?
04:27O, ożalała się.
04:28Klaudia Schiffer, to nie jest złota rybka, mamo.
04:30Miły panie, wszystko jest możliwe.
04:32Panie...
04:33Jest ubezpieczona, prawda?
04:35Ma pani hipotekę na mieszkanie?
04:37O, łag...
04:38Nie daj się wkręcić w coś, czego nie potrzebujesz.
04:41Jesteś piękną kobietą, mamo, wiesz?
04:43Naprawdę, w twoim wieku chciałabym wyglądać dokładnie tak jak ty.
04:46I będzie pani.
04:48Proszę spojrzeć na swoją budowę kości.
04:50Na swoje oczy, usta.
04:52Wuala!
04:53Pani przyszłość!
04:54Nie, o Boże, doktorze, błagam, niech pan coś z tym zrobi!
04:57O...
04:58U...
04:59Uspokoić.
05:00Właśnie po to tu jestem.
05:02By zapobiegać...
05:03Nieuniknionemu.
05:05Czekoladkę?
05:06A...
05:07Dziękuję.
05:08KONIEC
05:10Rozkośnę się nią dziś!
05:13Odessiemy ją jutro.
05:18Pranio, musisz coś przeczytać.
05:21Czy wiesz, co się dzieje, jak człowiek jest...
05:23jest już taki stary, jak ty?
05:25Przestań mieć cierpliwość do dzieci.
05:28Nie, nogi mu rosną.
05:31A, właściwie to wszystko rośnie.
05:33Stopy, nogi, wszystko.
05:34A szczególnie tyłek.
05:35No ten to rośnie, jak chwa.
05:38Idzie w bok, w drugi bok, do tyłu.
05:40Ale przestań, mamo, to akurat jest genetyczne.
05:43No i trzeba z tym żyć.
05:45Nie ma na to lekarstwa.
05:47Nie ma.
05:48To jest dla Stefana jeszcze jedną.
05:53Kani, nie przejmuj się.
05:54Po prostu pójdziesz sama na tą imprezę.
05:56O, te...
05:58Te są świetne, piękne.
06:01A nie, nie.
06:02Za drogie dla mnie.
06:03Kani, mamo ten sam numer.
06:06Ja je wezmę na rachunek, to...
06:08Ty będziesz ode mnie, wiesz, pożyczać.
06:13Nie mów wreszcie, kochanie.
06:15Ale ciebie lubię najbardziej.
06:16Ufff, rano!
06:18Wranioł nogami i rozwoju cały numer.
06:20Allah!
06:22Słyszyłeś, że tak pierwotnie...
06:23Powiedział, starzeje się.
06:26Zamieniam się w dwoją...
06:28Matkę!
06:29Spokojnie, kochanie, usiądź.
06:31Usiądź, skarbie.
06:33Porozmawiajmy o tym.
06:35Proszę takie same, tylko że siódemkę.
06:37Skarbie.
06:38To prawda jest taka, że jak człowiek jest starszy, to może być całkiem fajnie.
06:43Zmiany, dorastanie, to są rzeczy, na które się czeka.
06:48Zmiany, dorastanie, to są zamałe.
06:53Pani powinna nosić ósemeczkę.
06:55A, he, he, he, nie sądź.
06:58Proszę Pana.
06:59Proszę Pana.
07:00Proszę Pana.
07:01Proszę Pana, to są bardzo fajne buty.
07:03Bardzo dobre.
07:04Czuję się w nich jak w kapciach.
07:08Dziękuje.
07:13Kądziu, nawet nie wiesz, jakie masz szczęście.
07:16Masz takie piękne, male...
07:18Tękkie stopy.
07:20Chyba wiesz, co to znaczy?
07:23Przecież to nieważne.
07:24W naszej rodzinie zawsze zwraca na uwagę na ręce.
07:28Kochanie, co ty tam robisz?
07:32Oglądam swoje...
07:33Zdjęcia, jak byłam młoda.
07:34A, super.
07:37Zobacz, jak...
07:38O, ja miałam gładką skórę.
07:40Nic nie zwisało.
07:42Nie, nie, prawda.
07:43Ta pielucha zwisa całkiem nisko.
07:46Czym ty się, kochanie, przejmujesz?
07:48To ja jestem jedną nogą, numer osiem zresztą, w grobie.
07:51Renio...
07:51O.
07:53Czy jesteś dużo starsza ode mnie?
07:55Jak ty będziesz miała 20 lat, to ja będę miała 40...
07:58Jak ty będziesz miała 30 lat, to ja będę miała 40...
08:03A jak ty będziesz miała lat 40, to dowiesz się, dlaczego ja ciągle też mam 40...
08:08Nowa matematyka, najlepiej się naucz tego jak najszybciej.
08:13Pan no maaj, jakaś pani taka niska.
08:18O Boże!
08:19Nie dość, że się starzeje, to jeszcze się kurczę.
08:21O, to straszne.
08:23To chyba genetyczne, wie pan.
08:24Moja ciotka Elka mieściła się pod zlewem bez schylania.
08:27Mmm.
08:28To było straszne.
08:28A nie, nie, panie z kawki, ja mam kapcie.
08:30Kapcie mam, bo nogi mnie bolały, jakiś idiot...
08:33Kota sprzedał mi za małe buty.
08:34A może pani stopa urosła?
08:36Wie pani, że jak się starzejemy, to...
08:37Nie sądzę!
08:38Proszę pana.
08:39W mojej rodzinie wszyscy pięknie się starzeją.
08:42A ty!
08:43Jesteś wyjątkiem potwierdzającym reguły.
08:48Pan no maaj, niech pani tak się nie przejmuje.
08:52Wszyscy...
08:53Wszyscy się zestarzyjemy.
08:54A najważniejsze jest to, co mamy w środku.
08:57Na jakimś świecie...
08:58Pan żyje, panie Skalski.
08:59Z wiekiem pojawia się mądrość.
09:01Z wiekiem u mężczyzn pojawia się...
09:03Mądrość oraz dwudziestoletnia laska u boku.
09:05Pan Skalski nie mówił, że świat gra fe...
09:08Ha, ha, ha, kądziu.
09:10Panie Skalski, mówię serio.
09:12Stopa mi urosła.
09:13Panie Skalski, mówię o numer.
09:13Lekarz mojej mamy mówi, że z wiekiem na starość
09:16wszystkie części ciała...
09:18powiększają się i wystają.
09:20Znowu faceci mają lepiej.
09:21Oj, oj, oj, oj, pan no...
09:23Oj, oj, oj, dlaczego kobiety są takie próżne?
09:26Ma pana rację, panie Skalski.
09:27Dlatego bardzo...
09:28Bardzo się cieszę, że pan się w ogóle nie przejmuje
09:29tą łysinką na czubku głowy.
09:31Co? Jaką łysinką?
09:33Mówi się pan jej przejmuje, naprawdę.
09:34W lato posmarujemy faktorem i będzie super.
09:37Lusterka...
09:38Panie Skalski, ma pan rację.
09:42Nie trzeba się przejmować...
09:43tym, co jest na zewnątrz.
09:43Ważne jest to, co jest w środku.
09:45Nie, nie, pan no maj.
09:46Ja mówiłem o pani, a nie o mnie.
09:48Dlaczego ja osiągnąłem sukces?
09:50No dlaczego?
09:51Dlaczego ludzie chcą ze mną pracować?
09:53Każdy może zrobić badziewny serial.
09:54Każdy może wyciągnąć jakiś grafomański scenariusz.
09:57Ale dlaczego...
09:58Ludzie chcą pracować ze mną.
10:01Dlatego, że jestem seksi.
10:03Dlatego, że mam piękną, bujną, zdrową czubczynę.
10:08Dlatego, że jestem dla nich jak brytyjski arystokrata.
10:13Niech się wasza wysokość uspokoi.
10:16W końcu to nie pan...
10:18Musi iść na ten bal modelek.
10:19Tylko ja, mimo, że mam stopy jak słomica.
10:22Ale niech się ba...
10:23Pani tak nie przejmuje.
10:24Jest pani piękną kobietą.
10:25Kto będzie zwracał uwagę na pani stopy?
10:27Ale ja byłam...
10:28Modelką stóp.
10:30Nie chcę, żeby wszyscy zobaczyli,
10:31jak okrutnie obszedł się ze mną lo...
10:33Te wszystkie kobiety są straszne.
10:35Są okrutne.
10:36Wie pan, one tylko czekają, żeby wbić mi...
10:38Ostrze prosto w serce.
10:39Panna Maj, dlaczego pani tam idzie?
10:43No co pan?
10:43Przecież to są moje najlepsze przyjaciółki.
10:48Panie Skazki.
10:51Jeszcze raz dziękuję, że pan...
10:53tak bardzo chciał ze mną przyjść na ten bal.
10:55I tej wersji się trzymajmy.
10:57Tak jest.
10:58O, to ja.
11:01To naprawdę pani?
11:02Tak.
11:03Ja nie wiedziała, że pani grała w tej reklamie
11:04kobieta w szpirkach, kopie piłkę.
11:06No, może po ośmiu godzinach...
11:08pracę, te szpilki nadal wyglądały jak szpilki,
11:10ale pachniały jak kramp.
11:11Nie, lepiej się pani czuć.
11:13Jest pani zdecydowanie najpiękniejszą kobietą w tej sali.
11:18Są panie Skazki, jakie tam miłe.
11:20Świetny tekst.
11:21Niech pan go powie jeszcze raz,
11:22bo nikt nie słyszy.
11:23Moje panie, czy możecie się ustawić do grupa...
11:28całego zdjęcia.
11:29Proszę, proszę, proszę.
11:30Tutaj, tutaj.
11:30O Boże, zdjęcie.
11:31Ja nie chcę.
11:32Panie, słucham.
11:33Polski, ja nie chcę do zdjęcia.
11:34No to się powiem, dobra, świetnie wyglądasz, nic nie zmieni.
11:38Zrobimy sobie zdjęcie.
11:43Dawajcie, zdjęcie, zdjęcie.
11:44Zdjęcie, zdjęcie.
11:46A teraz proszę...
11:48Wszystkie sukienki w górę.
11:50Pokażcie swoje stopy.
11:53Zdjęcie, zdjęcie, zdjęcie.
11:54Zdjęcie, zdjęcie.
11:58Co?
12:03Co?
12:05Co?
12:07Co?
12:08Co?
12:10Co?
12:12Co?
12:13Co?
12:15Co?
12:18Nie, nie, nie.
12:20Anno Maj, jak się pani obudzi?
12:23O, to pan.
12:25Znowu się pani śniło, że Kaja...
12:28Zakończyła karierę, co?
12:30O rany, co pan mówi? Niech pan nawet nie wypowiada takich słów.
12:33No przecież widzę, że pani cała drżyna.
12:35Niech się pani uspokoi.
12:37Śnił mi się...
12:38Jeden zjazd.
12:39Wszystko szło zgodnie z planem.
12:41Wyglądałam olśniewająco zgodnie z planem.
12:43Miałam o trzy kilo mniej.
12:45Taki bonusik od podświadomości.
12:47Aż to nagle patrzę...
12:48I widzę moje stopy.
12:50Stopy, które są ogromne, przerażająco wielkie.
12:53Stopiszcza.
12:54No Maj, pan No Maj, nie.
12:55Pani stopy są piękne.
12:57Pani stopy są piękne.
12:58Pani jest skalski.
12:59Pani jest piękna.
13:01Co?
13:03Dzieci mają swoje plany na wieczór.
13:06Dzieci mają swoje plany na wieczór.
13:08A pan mi to mówi, bo?
13:11Pani...
13:13Pani ma wole.
13:14Ja mam wole.
13:16Pomyślełem sobie.
13:18Pani ma wole.
13:20Pani ma wole.
13:21Pani ma wole.
13:22Pani ma wole.
13:23Pani ma wole.
13:27Pani ma wole.
13:28KONIEC
13:33KONIEC
13:38KONIEC
13:43KONIEC
13:44KONIEC
13:46KONIEC
13:48KONIEC
13:48KONIEC
13:51KONIEC
13:53KONIEC
13:53Mamo, spełniają się twoje i moje sny.
13:56Ale mam cudowną wiadomość!
13:58Nie robię operacji plastycznej!
14:03Żyje się z godnością i honorem.
14:05Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci?
14:07Nie!
14:08Ubezpieczenie ojca nie pokrywa kosztów operacji plastycznych.
14:11No chyba, że przejechałby mnie komu...
14:13...kombajn w moim własnym mieszkaniu.
14:15Tak, dobrze, bardzo fajnie.
14:17Chętnie by pogadała z tą...
14:18O różnych głupotach, ale musisz iść.
14:20Ja muszę dokończyć coś bardzo ważnego.
14:22Dobra no.
14:23Dziękuje za oglądanie!
14:28Dziękuje za oglądanie!
14:33Konrad!
14:35Znowu zapchał się ten cholerny odwój pod prysznicem przy czyszczeniu...
14:38...odpływu nie należy przypadkiem do twoich obowiązków, co?
14:40Och!
14:41Ja nie traktuję tego jako obowiązek!
14:43To powołanie!
14:45Aha, no to może byś tak powołał jakiegoś hydraulika!
14:49Żeby sprawdził co to tak zatyka!
14:51No właśnie, co też może zatykać...
14:53Nic panu nie przychodzi do głowy?
14:56Konrad, ja nie tracę wło...
14:58Nie ma pan...
15:00...piękne, puszyste włosy...
15:02...które na czu...
15:03...kładają się...
15:04...w rozkoszny loczek!
15:06Proszę cię!
15:07Ja nie mam czasu!
15:08...na słuchanie jakichś na innych komplementów!
15:10Ja chciałem powiedzieć, że...
15:11...ten loczek wygląda tak jak ubrany...
15:13...kada pika!
15:15Naprawdę?
15:17No wiesz...
15:18Wiele osób już mi to mówiło!
15:20Sądzę, że...
15:21...panna Frania...
15:22...wymyślała...
15:23...tę historię o pańskich żebnących włosach...
15:25...ponieważ nie traktuje pan serio jej problemu!
15:27Ale ona nie ma żadnego...
15:28Nie ma żadnego problemu!
15:29Konrad...
15:30...jest młoda, piękna i atrakcyjna!
15:32Jaki jest sposób...
15:33...żeby ją przekonać...
15:34...że jest młoda i atrakcyjna!
15:35Zupełnie nie wiem!
15:36Już pan coś wymyśli!
15:37Pan jest...
15:38...jest mężczyzną...
15:39...ona jest kobietą...
15:41...reszty niech się pan domyśli!
15:43Dzieci nie ma w domu!
15:45Ona leży na kanapie!
15:47Co w takiej sytuacji...
15:48zrobiłby...
15:49...brat Pete?
15:50A!
15:51Aaaa!
15:52Aaaa!
15:53Aaaa!
15:54Aaaa!
15:56Aaaa!
15:58Dziękuję.
16:03Dziękuję.
16:08Andamai.
16:13Niech się pani obudzi.
16:18No, to działa.
16:20Wróciłam?
16:21Odebrała pani mój garni...
16:23A, wróciła mi to na dobre.
16:27Proszę panie Skarbniku.
16:28Ale zasnęłam.
16:30Nie zdarza mi się to zbyt często.
16:32To znaczy zdarza mi się to zbyt często.
16:33Nie zdarza mi się, ale niezbyt często pan mnie na tym nakrywa.
16:35Ja wiem, pani się przejmuje tym zjazdem.
16:37Naprawdę.
16:38Panno Maj, nie ma się czym martwić.
16:40Panie Skarbniku.
16:40Przecież pan nie ma piękne stopy.
16:42Panie Skarbniku.
16:43Pani Skarbniku.
16:44Pani jest piękna.
16:46A?
16:48Dzieci mają swoje plany na wieczór i...
16:53Moment.
16:55Au, to boli.
16:57No, dalej.
16:58No, skoro pani ma wolno i ja mam wolne, to pomyśla...
17:03Ja?
17:07Ja.
17:08Dzień dobry.
17:13Że ja pójdę z panie na ten zjazd.
17:18Heki zjazd.
17:19Heki.
17:20Ma ten mu jest zjazd?
17:21Tak.
17:22Ale...
17:23To nie było tak.
17:24Nie, nie.
17:25To było inaczej.
17:26To było jakoś tak, że pan tu siedział, a potem...
17:28RANIU!
17:28GRUDZ!
17:29O NIE!
17:30Czosni!
17:31Czosni!
17:32Czosni!
17:33Czosni!
17:34Czosni!
17:35Czosni!
17:36Czosni!
17:37Czosni!
17:38Czosni!
17:43Czosni!
17:47Czosni!
17:48KONIEC
17:53KONIEC
17:58KONIEC
18:03KONIEC
18:08KONIEC
18:13KONIEC
18:18KONIEC
18:23KONIEC
18:28KONIEC
18:30KONIEC
18:32KONIEC
18:34KONIEC
18:36KONIEC
18:38KONIEC
18:40KONIEC
18:42KONIEC
18:44KONIEC
18:46KONIEC
18:48KONIEC
18:50KONIEC
18:52KONIEC
18:54KONIEC
18:56Większość z tych dziewczyn myślało, że jestem pani mężem.
19:01Serio?
19:03Jakiś świr musiałbym naopowiadać głównie.
19:07Może pan potrzymać?
19:09Tak.
19:11To było niesamowite.
19:13Patrzyłam na to mojej koleżanki i wydawałam się, że to nie jest.
19:16Były mi się takie stare.
19:18A wydaje mi się, że ja ciągle wyglądam tak samo.
19:21Nie wiem o czym pani mówi.
19:23Ile razy patrzę w roztro, wydaje mi się, że widzę cię.
19:26W ogóle trwać dwudziestoparolatka.
19:28Ooo.
19:29Wiem o czym pan mówi.
19:31Też jak rano patrzę w lustro, to chciałabym zobaczyć twarz dwudziestolatka.
19:35Wiem o tym.
19:37Wiem o tym.
19:38Wiem o tym.
19:39Wiem o tym.
19:40Wiem o tym.
19:41Wiem o tym.
19:42Wiem o tym.
19:43Wiek nie gra żadnej roli.
19:45To jest tylko...
19:45stan naszego umysłu.
19:49Tak.
19:50A to jest ten wojen ma, że pan uważa?
19:52Tak.
19:53To jest ten wojen.
19:54Powiem pewnie na to, co pan uważa?
19:55Tak.
19:56Tak.
19:57Tak.
19:58Tak.
19:59Tak.
19:59Tak za chwilę się AWO.
20:00Tak.
20:01Tak.
20:02Tak.
20:03Tak.
20:04Tak.
20:05Tak.
20:06Tak.
20:07Tak.
20:08Tak.
20:09Tak.
20:10Tak.
20:11Tak.
20:12Tak.
20:13Tak.
20:14Tak.
20:15Tak.
20:16Tak.
20:17Tak.
20:18Tak.
20:19Tak.
19:55No?
19:57Są mią paparazzię.
20:00Najważniejsze, żeby się czuć młodo.
20:05O, o, o.
20:10O, o, o.
20:15O, o, o.
20:20O, o, o, o.
20:22Max!
20:24Karolina?
20:25Karolina, dlaczego ty masz...
20:26Ja wcale nie czekałam, żeby sprawdzić, o której wrócicie do...
20:30Wpadłam na chwilę po...
20:33Przestawieniu.
20:34Tak.
20:35Byłam na...
20:37Halo, szpicbródka.
20:40Przepraszam, muszę iść.
20:42Mam randkę.
20:45Ja?
20:46Niech sobie do to skim.
20:50Kwiatuszku, dlaczego ty jeszcze nie śmiesz?
20:52Co ty robisz na tej porze?
20:55Nie mogłam zasnąć.
20:57Cały czas myślę o starości.
20:59I...
21:00Umiaraniu.
21:01O, kochanie.
21:02Masz przed sobą całe życie.
21:04No tak.
21:05Ale ja myślę o tobie.
21:08To miło.
21:10Skarbie, gwarantuję ci, że nie odejdę stąd, dopóki nie będę miała wielkiego domu, gromadki dzieci...
21:15Oraz męża, który będzie na mnie czekał u fryzjera.
21:17Kwiatuszku, słyszałaś?
21:19Fran...
21:20Aňa zostanie z nami na zawsze.
21:253
21:265
21:290
21:30Dzięki za oglądanie!
21:35KONIEC!
21:40Dzięki za oglądanie!
21:45Dzięki za oglądanie!
21:50Dzięki za oglądanie!
21:55Dzięki za oglądanie!
22:00KONIEC!
22:05Dzięki za oglądanie!
22:10KONIEC!
Comments