Skip to playerSkip to main content
  • 5 hours ago
Frania zauważa Małgosię jak pali papierosy ze swoim chłopakiem. Aby nie stracić jej zaufania, nie chce o tym powiedzieć Maksowi. Specjalnie inscenizuje sytuację, że to niby ją Maks przyłapuje na paleniu papierosów w domu. Maksymilian na widok palącej papierosy Frani dostaje ataku szału.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Wszystkie prawa zastrzeżone.
00:05Widziałaś jak Małgosia pali z chłopakiem?
00:07Całe szczęście, że to nie był papieros po... no wiesz.
00:10No ale coś, przecież ona jest za młoda, no wiesz.
00:13No co ty kochani?
00:15No dzisiaj, no wiesz, jest wcześniej niż... no wiesz no.
00:19Ale co ty za miesz...
00:20Co ty możesz teraz zrobić?
00:21No powiesz o tym panu Skalskiemu?
00:23Szalałaś?
00:25Nie mogę wsypać Małgosi.
00:26No tak.
00:26Jeszcze ona wyciągnie coś na mnie.
00:28Wiesz co zrobię?
00:30Zainscenizuje całą sytuację.
00:35Zapalę papierosa, a Skalski mnie na tym przyłapie.
00:39Ale nie wiesz o co chodzi, nie?
00:44No nie.
00:46Jak Małgosia zobaczy, jak jej ojciec się na mnie wydzi...
00:49to odechce jej się palić raz na całe życie.
00:54Mmm, stara.
00:55To budzi wspomnienia.
00:57No tak, ale to chyba nie sensisz zapaleniem.
00:59Kochani, nie za paleniem, tylko za...
01:03Na fierz.
01:03Na fierz.
01:04Na fierz.
01:05Na fierz.
01:07Pan na małe!
01:09O Boże! O Boże, pan Skalski! Co ja zrobiłam? Nieszczęsna! Zapaliłam papierosa!
01:14Przuciliście tak szybko! Nie spodziewałam się was!
01:16Nie chciałabyś być, kochanie, w mojej skórze, prawda?
01:19Nie no, ja własnym oszem nie wierzę...
01:22Czy pani oszalała?
01:24Jak wygląda normalnie? Na to wygląda?
01:25Żeby palić przy dzieciach?
01:27Przepraszam, najmocniej pana przepraszam.
01:29Ja zawsze wiedziałem, że pani jest niezbyt mądra, ale ze wszystkich głupich rzeczy...
01:34Jakie pani do tej pory zrobiła?
01:36Co pan powiedział?
01:38Że co, że...
01:40Głupia?
01:41Ja normalnie bym szukał jakiegoś wytłumaczenia, ale z tego...
01:44Co widzę, to nic z tego!
01:45Panie Skalski, w tym towarzystwie, jeżeli kto...
01:49Jakkolwiek jest głupi, to już na pewno nie ja!
01:51Ale co ja znowu zrobiłam?
01:53Ale co ja znowu zrobiłam?
01:54Pani chyba zapomina, z kim pani rozmawia!
01:57Nie, nie zapominam, rozmawiam z...
01:59To jest facetem, który jeżeli zaraz tego wszystkiego nie odwoła...
02:01To będzie sobie musiał szukać nowej niani!
02:03O...
02:04Bez trzech lat nie robię niczego innego!
02:07Okej...
02:09Mam tego dosyć!
02:10Odchodzę!
02:11Koniec!
02:12Skończyło się panie wielkie Michalo!
02:13I Kończu, też odchodz...
02:14Proszę bardzo!
02:15Kądziu, powiedz mu!
02:16Powiedz mu, Kądziu!
02:17Pobudził się pan tu...
02:19Pan chłopak, panik!
02:20Nie zostawił się niczego!
02:21Ty...
02:22Pobudził się...
02:24Też!
02:25Też!
02:26Pobudził się, ty!
02:27Też!
02:28Potem!
02:30Zobacuj!
02:31Potem!
02:32Potem!
02:33Potem!
02:34Potem!
02:35Potem!
02:36Potem!
02:37Potem!
02:38Potem!
02:40Potem!
02:42Potem!
02:43Potem!
02:44Potem!
02:46Potem!
02:47Potem!
02:48Potem!
02:24Dzięki za oglądanie!
02:29Dzięki za oglądanie!
02:34Dzięki za oglądanie!
02:39Zawalił się w ten z kalskich dom,
02:43Co w nim znalazła koło...
02:44Choć nie było łatwo, nie!
02:46Choć nie było łatwo!
02:48Oooo!
02:49Dzięki za oglądanie!
02:53Dzięki za oglądanie!
02:54Dzięki za oglądanie!
02:56Dzięki za oglądanie!
02:59Dzięki za oglądanie!
03:01Dzięki za oglądanie!
03:04Dzięki za oglądanie!
03:07Dzięki za oglądanie!
03:09Dzięki za oglądanie!
03:11Dzięki za oglądanie!
03:13Dzięki za oglądanie!
03:14Dzięki za oglądanie!
03:16Dzięki za oglądanie!
03:18Dzięki za oglądanie!
03:19Dzięki za oglądanie!
03:24A to!
03:25Skoro ty i Freni się rozeszliście,
03:27To z kim będziemy mieszkać?
03:29Jak to z kim? Ze mną.
03:34Pytaj chwili, kretynie!
03:35Tato!
03:36Ja nie rozumiem, jak ty mogłeś nazwać pranie głupi...
03:39Głupią Kwoką i wywalić z domu!
03:41Ja ją nazwałem głupią Kwoką?
03:43A w ogóle kto ci to powiedział?
03:44Czy to ważne, gdzie usłyszał to ktoś kto trzyma świerszczyki pod poduszką...
03:49Nie nazwałem jej głupią Kwoką, chociaż nieraz udowodniła, że zamiast...
03:54...z głowy ma wydmuszkę.
03:56Przestań mnie śledzić!
03:57Zacznij żyć swoim życiem, szajbus!
03:59Zna pan tą wariatkę?
04:04To moja matka!
04:10Myśli pan, że mnie polubi?
04:12A jak się goli do operacji?!
04:14Czyli gdzie mam go ogolić?
04:15Gdzie mam go...?
04:19No!
04:20No!
04:21No!
04:22No!
04:23No!
04:24No!
04:25No!
04:26No!
04:27No!
04:28No!
04:29No!
04:30No!
04:31No!
04:32No!
04:33No!
04:34No!
04:35No!
04:36No!
04:37No!
04:38No!
04:39No!
04:40No!
04:41No!
04:42No!
04:43No!
04:44No!
04:44No!
04:45No!
04:46No!
04:47No!
04:48No!
04:49No!
04:50No!
04:51No!
04:52No!
04:53No!
04:54No!
04:55No!
04:56No!
04:57No!
04:58No!
04:59No!
05:00No!
05:01No!
05:02No!
05:03No!
05:04No!
05:05No!
05:06No!
05:07No!
05:08No!
05:09No!
05:10No!
05:11No!
05:12No!
05:13Że nazywałeś niankę Frańkę wredną, odpacykowaną, lalą?
05:16Nic podobnego.
05:18A nie, bo to ja?
05:21Na no.
05:23Żarty na bok, wiem, wiem.
05:24Straszne, straszne, że jej tu już nie ma.
05:27Bóź.
05:28Byłybyśmy sobie takie bliskie.
05:30Gdybyś miała spędzić noc z mężczy...
05:33To kogo byś wybrała?
05:36Z maksem.
05:38Gadasz.
05:41To myślę, że mam głupi...
05:43Musieliśmy się teraz starzać przed kominkiem.
05:46Gdyby on nie było tak...
05:47Tak, tak...
05:48Zabójczo-przystojny.
05:50Fakt.
05:51Jest ciachem.
05:53Uciekaj stąd, póki możesz.
05:58Bo skończysz tak jak ja.
06:01Nie!
06:03Powiedzmy sobie prawdę.
06:05On obu nam zrujnował życie.
06:08Fakt.
06:09Na pohybel Maxowi Skarskiemu!
06:11Na pohybel!
06:12Na pohybel Maxowi!
06:13Skarskiemu!
06:14Na pohybel!
06:18Pani Skarski!
06:22Pani Skarski!
06:24Jej kurwa, jak pan pięknie dzisiaj wygląda!
06:25A ta falka, te śwe włoski!
06:27A jaka brudka!
06:28Fantastyczna!
06:28No naprawdę!
06:29Dzisiaj jest po prostu niesamowite!
06:31A wie pan co?
06:31Wójcie!
06:32Oj, to nieważne!
06:33A mój wujek wie się, jakby pan wracał z Ameryki
06:35i zatrzymali go na lotnisku,
06:36bo miał walizkę pełną kalary!
06:38Wyobraża pan sobie kalary!
06:39A potem jeszcze go zatrzymała policja,
06:40jak jechał na Pragę
06:41i spotkał moją mamę.
06:43Pani Karolina!
06:45Woli mi głowa!
06:47Ale ja, wanszau, ale!
06:48Z kolei ciocia zrobiła ma awanturę,
06:49bo ona walała walizkę, tej, no, amerykańskiej cebuli!
06:53I jeszcze dzwoniła do niej moja mama,
06:54która mówiła...
06:55Idź sobie!
06:58Nie pójdę!
07:01Zostanę tu...
07:02na zawsze!
07:03Zostanę tu...
07:04Zostanę tu...
07:05Zostanę tu...
07:07Zostanę tu...
07:08Zostanę tu...
07:13Wszystkie prawa zastrzeżone.
07:18Małgosia, mówisz to taty.
07:22Dlaczego ja?
07:23Jeśli nie zdarzy się.
07:25Licznie.
07:26Dobra.
07:28Wszystkie prawa zastrzeżone.
07:32Wszystkie prawa zastrzeżone.
07:33Nie!
07:34Nie!
07:35Nie, nie posłucham.
07:36Dobra.
07:37Dobra.
07:38Dobra.
07:41Tato.
07:42Nie mam czasu.
07:43Z...
07:43Zajęty jestem.
07:44Zanim przyjdzie jesień.
07:47Już.
07:49Tato.
07:51Bo...
07:53Bo ja chciałam ci powiedzieć, wiesz...
07:58że...
08:00Bo...
08:01Jesteś frajerem.
08:03Pieki.
08:04Tak.
08:05No.
08:06No.
08:07Tak.
08:08Nie słyszałem tego.
08:10Wyjdź.
08:11No dobra.
08:13To prawda.
08:18Zdjęcia.
08:20Zdjęcia.
08:22Zdjęcia.
08:23Zdjęcia.
08:25No.
08:26Zdjęcia.
08:27Zdjęcia.
08:28Zdjęcia.
08:30Zdjęcia.
08:32Zdjęcia.
08:33No o co wam wszystkim chodzi?
08:38Zdjęcia.
08:40Zdjęcia.
08:42Zdjęcia.
08:43Zdjęcia.
08:45Zdjęcia.
08:47Zdjęcia.
08:48Zdjęcia.
08:50Zdjęcia.
08:52Zdjęcia.
08:53Wrocławskie granice.
08:54Uspokój się!
08:55Powinien był ją pan przeprosić.
08:57O nie, nie, nie będę jej...
08:58Przepraszam i posłuchaj mnie uważnie.
08:59Dopóki nie znajdzie się nowa niania,
09:01ty zajmiesz się dziećmi.
09:03Niech to będzie ona, bo inaczej...
09:08Już po mnie.
09:11Panie Skalski.
09:13Nigdzie pod tymi dwunastoma adresami
09:14nie znalazłem jej, ale...
09:16Pani Apolonia...
09:18Poleciła mi, abym natychmiast ją tutaj przywiózł.
09:21Jesteś tutaj ty.
09:23Niedoróbko mężczyzny.
09:25Jak ty śmiałeś moją własną wnuczkę?
09:28Nazwać na Gę.
09:30Gorczyca, gruznica, gaźnica, jakoś tak...
09:32Jak na Gę?
09:33No przecież nie nazwałem jej tak, no...
09:34Nazwałeś.
09:36No?
09:37Nazwałeś.
09:38I on tak...
09:39Miałeś taki skarb w domu,
09:41a teraz nie masz nic.
09:43I dobrze ci tak.
09:45Panie sierżancie, jedziemy.
09:48Tak jest.
09:49To prawda, że twój tata płaci mi za to,
09:52żebym się tobą opiekowała.
09:53Ale...
09:55Nikt nie płaci mi za to,
09:57żebym cię kochała.
09:58A ja cię kocham.
10:00Ja ciebie też kocham.
10:03O, o, o, o...
10:05O, o, o, o, o, o, o...
10:08Dzięki za oglądanie!
10:13A teraz to już nie mam drugiej mamy.
10:18Dzięki za oglądanie!
10:23Dzięki za oglądanie!
10:28Dzięki za oglądanie!
10:33Ty wiesz, która jest godzina, jak ten czas przyleciał.
10:37Jak...
10:38Ktoś się tak obija...
10:40Nigdy nie osiągnie tyle, co Pan.
10:42No ale jak tutaj pracować, jak te drzwi tak nie latają w te i we w te...
10:47Dzięki za oglądanie!
10:52Dzięki za oglądanie!
10:56Dzięki za oglądanie!
10:57Dzięki za oglądanie!
10:59Dzięki za oglądanie!
11:01Dzięki za oglądanie!
11:03Dzięki za oglądanie!
11:05Dzięki za oglądanie!
11:08Dzięki za oglądanie!
11:09aposte consięzyka
11:11Niech pan się przyzna, że pan po prostu...
11:16Tęskni za Frania. Na pewno jest u mamy.
11:20Wystarczy zadzwonić.
11:21Często to nie.
11:26No nie, nie, nie, panie Skalski. Nie rozmawiam...
11:31Mawiałam z Franią, od kiedy ją pan nazwał...
11:33Bezmózgą, owłośnioną amebą.
11:36Maria jest bardzo wrażliwa i powinien się pan uczyć ode mnie, jak z nią pos...
11:41Przestaj mnie szarpać, widzi pan co ona...
11:46Jest matką, ciągnie w dół.
11:48Jest moją matką i ciągnie w górę.
11:50Mhm, a co to?
11:51Szykujemy dziewicę do złożenia ofiary.
11:53Taka ofiara była w 1990...
11:55Mamo, przestań!
11:56Przestań!
11:57Przestań!
11:58Pokaż troszkę więcej tych walorów.
11:59Przestań mamą i jestem jakąś zdes...
12:01Przestań mamą i jestem jakąś zdes...
12:01Zdesperowaną starą panną!
12:04Lepiej?
12:05Lepiej!
12:06Chcę umrzeć!
12:07Prezo!
12:08Puść!
12:09Treniu!
12:10Treniam dr...
12:11Rób coś!
12:12Panie, uspokój się.
12:13Mamo!
12:14Nie jesteś moją córką!
12:16Tak naprawdę?
12:17Ciekawe po kim mam gen obżarstwa!
12:19Jak mogłaś mi to zrobić?!
12:21A ja wolę moją mamę!
12:26Panie, nie bierz mnie pod głos!
12:29To ma włos...
12:31To jest jak...
12:32Atrament!
12:33Zła...
12:34Zła...
12:35Zła...
12:36Zła...
12:36Od Kız...
12:37O, te oczy jak mój niś
12:40I płaka...
12:41maybe...
12:41Ciała rano dziś, mamą.
12:46Mam nadzieję, że wkrótce wróci.
12:51Jak się tułam samotnie po domu, to do głowy przychodzą mi same główstwa.
12:56Mam nadzieję, że wkrótce wróci, nie mam więcej.
13:01Mam nadzieję, że wkrótce wróci.
13:06Mam nadzieję, że wkrótce wróci.
13:11Mam nadzieję, że wkrótce wróci.
13:13Wkrótce wróci.
13:16Wkrótce wróci.
13:20Rozumiem, że w tej sytuacji...
13:21będę musiał cię zabić.
13:26Wkrótce wróci.
13:31Wkrótce wróci.
13:33Wkrótce wróci.
13:36Wkrótce wróci.
13:37To jak teraz?
13:38Pobacz, wróci.
13:41Nie, już ci mówiłam, że nie chcę.
13:43Nie schowaj teby, jak tata przyjdzie.
13:45Wolałabym, że...
13:46żeby nie wylądował w wjeźdzeniu za zabicie własnej kultury.
13:48Ale co ty jesteś taka wypękana po tej całej akcji stąd?
13:51Z twoją nianią i z tym ojcem.
13:53No bo to wszystko jakoś tak wyszło, jakby zrobili to specjalnie...
13:56nie, żeby nie paliło.
13:58Ale w sobie to niemożliwe, bo to jest beznadziejnym aktorem.
14:01Dzięki za oglądanie!
14:06Zobacz, zobacz.
14:08Wkrótce.
14:09Zobacz, zobacz.
14:10Zobacz.
14:11Czy ty myślisz, że...
14:12Frania dała się specjalnie przyłapać na paleniu?
14:15Żeby...
14:16dać Małgosi lekcję znacznie skuteczniejszą niż pańskie krzyki,
14:19które mogą zniszczyć delikatne...
14:21relację ojca i córki?
14:24No tak, to...
14:26Myślę, że za możliwe.
14:30Frania miała zawsze...
14:31swoje sposoby, żeby radzić sobie z dziećmi.
14:33Zabiła Neurelię!
14:35No!
14:36ZIĘ!
14:37ZIĘ!
14:38ZIĘ!
14:39ZIĘ!
14:40ZIĘ!
14:41ZIĘ!
14:41Co zrobić?
14:42Mamy zrobić reanimację?
14:43O!
14:44Właśnie!
14:45Reanimacja!
14:47Proszę pacjenta!
14:48Wnoszę!
14:49Trzeba udrażnić drogi...
14:51oddechowe!
14:52Uwaga...
14:53Aaaa...
14:55Grzegorznie!
14:56To nie było jej gardło!
14:58Nie było? A co?
15:00Nie!
15:01A! A!
15:03No dmuchaj, dmuchaj!
15:05No dmuchaj, dmuchaj!
15:06Dmuchaj, dmuchaj!
15:08Dmuchaj, dmuchaj!
15:10Kochanie...
15:11Kuba, myślę, że powinnam jej zrobić masaż jej malucji cienkiego serca, prawda?
15:15Mhm.
15:16Robię masaż serca!
15:18Zawosiu, ostrożnił!
15:20Daj mi...
15:21Prelator!
15:23O!
15:25O!
15:26O!
15:27O!
15:28Dzięki Bogu!
15:30Żyję!
15:31Wyczuwam puls!
15:33Aurelia dochodzi do siebie!
15:35To świetnie!
15:36Gratuluję, Kuba!
15:37Udało się, Zosiu!
15:38Udało się, świetla robota!
15:41Daj mi, Kondra, zanar objury!
15:43Daj mi, Kondra, zanar objury!
15:45Daj mi, Kondra, zanar objury!
15:46Poddał Pan wątpliwości inteligencję!
15:48Oj, dobra, to było pytanie retoryczne!
15:51Nieważne, ktoś zginął, co robisz?
15:53Zależy kto!
15:55Gdyby na przykład...
15:56Karolina...
15:58Wie Pan, jakim darzy ją uczuciem?
16:01Dobra, Konrad, poddaję się, skoro Pan nama jest taka...
16:06Kondra Brytna, to co byś zrobiła na moim miejscu, gdybym to ja zaginął?
16:11Nasza buntowniczka...
16:15Poszłaby do Tomasza...
16:16Rosekielskiego, który mieszka dwa domy stąd...
16:18Żeby uruchomił wtyki wśród dziennikarzy!
16:21Nie, to jest jakiś absurd!
16:22Nikt o zdrowych zmysłach by tego nie zrobił!
16:24Dobra, nie potrzebuję płaszcza!
16:25Podać Panu płaszcz!
16:27Nie pada!
16:29Postrzątaj!
16:31Nie!
16:32Nie!
16:33Nie!
16:34Nie!
16:35Nie!
16:36Wszystko przemyślałem, sam poprowadzę program...
16:38Teraz ja!
16:39Proszę Cię bardzo!
16:40Proszę!
16:41Ale...
16:42Raz na kwartał...
16:43Ty sobie poprowadzisz!
16:44Całkowicie Ci odmaliło!
16:46Nie!
16:47Nie!
16:48Nie!
16:49Nie!
16:50Nie!
16:51O, cześć Max!
16:52Cześć!
16:53Cześć!
16:54Cześć!
16:55Cześć!
16:56Cześć!
16:57Cześć!
16:58Fanovi, jesteście moją ostatnią głęską ratunką!
17:01Ja wiem, że ma cię wtyki tu i tam.
17:03Nic z tego nie zagramy razem w twoim serialu.
17:05Ale nie, nie, nie, nie.
17:06Nie, nie, nie. Ja nie o tym. Uciekła mi niania.
17:08Nie wiem, gdzie ona jest.
17:09Słyszałem, że nazwałeś ją...
17:11A nie, to Morozowski tak mnie nazwał, kiedy więcej przytyłem niż on słyszał.
17:16Ale świetnie, że ciebie widzę.
17:18Mam znakomity pomysł na wspaniały, nowy...
17:21program Moje Show.
17:23Sam go poprowadzę, teraz ja bez niego.
17:26Dobry wieczór, dobry wieczór, panie prezesie.
17:28Ja przepraszam, że ja tak późno dzwonię, ale wie pan...
17:31Tak, to czasami jest.
17:32Tak, tak, tak. A wie pan, że mój ojciec też był prezesem?
17:35Dokładnie.
17:36Sekcji donic i rabat Komitetu Osiedlowego.
17:39Podobno sam szef...
17:41Szuka niańki dla dziecka.
17:42Ile?
17:44O rany, ale naprawdę tyle nie mogę...
17:46Mogłabym wziąć za to, że tylko sobie po prostu czasami posiedzę z pańskimi dziećmi.
17:50Ja zapłacę tyle samo.
17:51I do tego czteropokojowy apartament na poddaszu?
17:55No to zrobimy...
17:56Generalny remont pani pokoju.
17:58I do tego...
17:59Spacery po Nowym Jorku?
18:01A nie, nie, nie, nie.
18:03Spacery z waszym Nowym Jorkiem, rozumiem.
18:06Pantomaj.
18:09Pantomaj.
18:11Ja bardzo przepraszam za to, co powiedziałem.
18:15Pan Nomad...
18:16Aj, miała pani rację.
18:17Jestem głupi.
18:18Chwilunia, chwilunia.
18:20Słucham.
18:21Błagam panią, żeby pani wróciła do domu.
18:26Przecież dzieci tak panią kochają.
18:30I ja.
18:31Znaczy, zbliżyliśmy się do siebie.
18:35Znaczy, zbliżyliśmy się do siebie.
18:36Znaczy, zbliżyliśmy się do siebie.
18:38Zawodowo oczywiście panowie, oczywiście.
18:41O, oczywiście, oczywiście, oczywiście.
18:43Tak bardzo się za tobą stęsknię...
18:46Pantomaj.
18:47O, pan Nomaj.
18:49Nieźle.
18:50Hmm.
18:51Chcesz się bawić w nianie i szefa?
18:53Dobra, może być.
18:54Ty mi dasz podwyżkę, a ja też.
18:56Ty mi dasz tobie coś, da.
18:57Jakby byśmy taką piękną parą.
19:00Sen na twoje powieki.
19:01Pokój niech pierś spłynie,
19:02abym był nimi w głowie i w głowie.
19:06KONIEC!
19:11O rany, znowu mam ten fajny sen.
19:16O nie, po planowaniu, nie, nie, nic z tych rzeczy.
19:18My wprawdzie mamy pewien stosunek.
19:21To znaczy nie, my utrzymujemy stosunki.
19:26O nie, po planowaniu, nie, nic z tych rzeczy.
19:31O nie, po planowaniu, nie, nic z tych rzeczy.
19:36O nie, po planowaniu, nie, nic z tych rzeczy.
19:41O jakie to słodkie wiedzieć, że wciąż mam w sobie to.
19:46Bardzo mi przykro, ale wie pan, po prostu nie mogę tego przyjąć.
19:50Właśnie sobie zdałam sprawę...
19:51...że mu stary pracodawca jest mi w stanie dać coś ekstra.
19:56A, bez przesady, bez przesady.
19:58Panno Maj?
19:59Ale naprawdę, niech pan tak do mnie nie mówi.
20:01Boję się wstydzę.
20:03Panno Maj.
20:06No to do widzenia, panie prezesie.
20:11O Jezu, Jezu, Jezu, Jezu.
20:14Co ja chciałam, co ja chciałam, co ja chciałam.
20:16Co?
20:17Co, co?
20:18Drucik.
20:18Pannoł się tutaj, ten.
20:21Pannoł się.
20:22Część.
20:24Pannoł się.
20:25Pannoł się.
20:26Panu.
20:26Pannoł się.
20:27Pannoł się.
20:29Przęstość.
20:31Oszczędzę ci tego.
20:33Nie no, powiedz.
20:35Nie, że jesteś do niej.
20:36Do niczego.
20:38Do czego?
20:39Do niczego.
20:40Potrafi nic wymyśleć śmiesznego.
20:41I wysłowić je.
20:43Oglądaliście państwo program...
20:46Teraz ja.
20:48Chyba teraz my.
20:51...
20:53...
Comments

Recommended