Skip to playerSkip to main content
  • 18 hours ago
Gangster z Pragi Wiktor Szwaja, umawia się z Franią na randkę. Niania przekonuje się o tym jak niebezpieczna to znajomość, kiedy w trakcie kolacji w ekskluzywnej restauracji, o mały włos nie bierze udziału w porachunkach między gangami. Przerażona perspektywą bycia dziewczyną gangstera pragnie z nim zerwać. Boi się jednak jego gwałtownej reakcji. Dodatkowym problemem jest kłótnia w domu – Adam, który znalazł dziennik swojej siostry Małgosi, szantażuje ją. Małgosia wykonuje jego rozkazy w obawie, że brat pokaże jej prywatne zapiski ojcu. Dopiero interwencja Frani kończy konflikt. W tym czasie Karolina zwalnia z pracy Szymona Majewskiego i uniemożliwia produkcję Szymon Majewski Show. Maks szybko musi znaleźć odtwórcę głównej roli. Maks, który nie wie o tym, że Wiktor jest gangsterem, odprawia go z kwitkiem w imieniu Frani, zamiast związku z nią proponując mu udział w nowo produkowanym serialu. Gangster zgadza się, spełniając swoje marzenia o sławie.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Muzyka
00:05Muzyka
00:10Muzyka
00:11Muzyka
00:13Muzyka
00:14Muzyka
00:15Muzyka
00:16Muzyka
00:18Muzyka
00:20Poczekaj mamusiu
00:22Maciuś, kiedy przyjdziesz do nas jeszcze pograć?
00:25Czwartek
00:25Nie fałszu
00:27Halo, mamuś, teraz muszę kończyć, ale zadzwonię do Ciebie
00:30Mówię w czwartek
00:32Papa
00:33Kotku, kotku, kotku, kotku
00:35Daj mi to
00:36Idź już na górę, zaraz przyjdzie po Ciebie twój ojciec
00:39Anio...
00:40Nie można tak gdziekolwiek kłaść instrumentu
00:42Ktoś mógłby przechodzić i przez przypadek go...
00:45Zniszczyć
00:46Powinieneś więcej ćwiczyć
00:48A Ty mi nie rozkazuj
00:50Muzyka
00:50Bo mój tata może Ci załatwić dół z niegaszonym wapnem
00:53I...
00:55Zagoduje
00:56Solar
00:57Zabezpie
01:00To
01:09To
01:10Zabezpie
01:24Z Pragi.
01:25Niemożliwe. Ja też jestem z Pragi.
01:29Nigdy bym nie pomyślał.
01:30No widzisz, jak się przenosisz z praszki w wypasione rewiry,
01:34to musisz rozkminić lokalną gadkę, żeby skumali, co zapodajesz.
01:39No chodź no, no ściskaj staruszka.
01:41Zadychę.
01:44Zdjęcia.
01:49To co, może pomyślimy nad następnym spotkaniem?
01:52Kochanie, chciałabyś się jeszcze...
01:54spotkać z maciuszem.
01:56Ale w raniu, on połamał nogi mojej Barbie...
01:59i wsadził ją do bagażnika samochodu Ken'a.
02:01No w raniu, ja myślałem tylko o nas.
02:03Przy...
02:04wyjadę po ciebie w piątek.
02:05Może lepiej spotkamy się w czwartek,
02:06to w piątek będzie już nam raźniej.
02:08Fajne.
02:09Teraz z ciebie dziewczyna Franiu,
02:10wiesz, każe ci przysłać troszeczkę wołowiny.
02:11Nie?
02:14Pa.
02:17Pa.
02:18Pa.
02:19Pa.
02:24Ale gość!
02:25Słyszałaś?
02:26Ten to ma klasę,
02:27przyśle mi wołowinę.
02:29Słyszałaś?
02:31Słyszałaś?
02:32Słyszałaś?
02:33Słyszałaś?
02:34Słyszałaś?
02:35Pozucił ją zimny drań,
02:37zosaną sukim ślubnych miał.
02:39Nie miała dokąd udać się, jej świat zawadił się w ten skarb.
02:44Dziękuje za oglądanie.
02:49Choć nie była, bo ona ma swój styl.
02:54Choć nie była, bo ona ma swój styl.
02:59Choć nie była, bo ona ma swój styl.
03:01Choć nie była, bo ona ma swój styl.
03:03Choć nie była, bo ona ma swój styl.
03:05Pojechać!
03:07Pojechać!
03:09Pojechać!
03:11Pojechać!
03:13Pojechać!
03:15Pojechać!
03:17Pojechać!
03:18Dziękuje za oglądanie!
03:23Dziękuje za oglądanie!
03:28Może tego szukasz?
03:33Dziękuje za oglądanie!
03:37Ej, czemu to było takie proste?
03:40No bo widzisz...
03:41Kiedy ty wsadziłaś Piotrkowi język do gardła?
03:44Strona szósta!
03:46To ja przeszedłem się do ksero!
03:48Dobra, mów ile chcesz!
03:51Ty się rozejrzyj!
03:52No pieniądze już mam!
03:53Przyda mi się niewolnik!
03:54Nie jestem niczym niewolnikiem!
03:56Nie!
03:57Nie!
03:58Strona dwudziesta!
03:59Co robiłam z Jackiem?
04:00O czym nie...
04:01Nie może widzieć Piotrek?
04:03Zabijcie!
04:03Szy się martwy!
04:04Zobaczysz!
04:04Już!
04:05Martwy!
04:06Czyś ty swariowała!
04:08Ty nie możesz powiedzieć prowadzącemu...
04:10Pro...
04:11Program, że go kimś zastąpisz!
04:12Każdy jest do zastąpienia!
04:13Ale nie Szymon Majewski!
04:15W programie Szymon Majewski!
04:16Szymon Majewski Szymon!
04:16Nie wiesz co on wymyślił?
04:17Zarządzał prywatnego, osobistego wizarzysty!
04:20A ja mu powiedziałam...
04:21Szymek, moment!
04:22Masz pracować z tym, z kim pracuje reszta ekip, ok?
04:25Nie rozumiem!
04:26On jest resztą ekipy!
04:29I do tego żołądek podchodzi mi tutaj...
04:31I do gardła...
04:31No właśnie, jeżeli mogę coś osobiście powiedzieć, to mi się zdaje, że to wszystko przez to, że na śniadanie ciągle jemy...
04:36Otręby bananowe, właśnie ciągle tylko...
04:38Banany, otręby, otręby...
04:39Banany!
04:41Żołądek dostaje śpila!
04:44Ja przepraszam, Panno Maj, czy Panie Przepraszam...
04:46Wszystkim nie ma teraz czegoś do roboty?
04:47Mam, mam!
04:48Właśnie chciałam Pana poprosić o to, żebym mogła w czwartek wyjść wcześniej, bo mam...
04:51randkę, a wie Pan, wtedy mam zawsze obowiązkową rundkę fryzjer, kosmety...
04:56Kosmetyczka, kosmetyczka, fryzjer i tak dalej, mógłby Pan...
04:58Nie, dzięki bardzo!
05:01I teraz zobacz, jak się negocjuje z kimś, kogo przyjmujesz do pracy i ten ktoś czegoś od Ciebie...
05:06Tak, tak, ja się zgadzam, Pani może wy...
05:11Wyjść w czwartek wcześniej, ale pod warunkiem, że w niedzielę zostanie Pani dłużej...
05:16Nie, w niedzielę nie mogę zostać dłużej, ale za to mogę przyjść później...
05:19A właśnie w poniedziałek w to...
05:21Wczorek i środę, będę pracować w normalnych godzinach właśnie dlatego, że w czwartek dał mi Pan wolne...
05:26A, panno, nie powiedziałem wolne...
05:29Ja powiedziałem wyjść wcześniej...
05:31No dobra, dobra, więc w czwartek sobie tylko wyjdę wcześniej, ale niedzielę mam wolną...
05:36Nieee, w niedzielę to Pani może przyjść później...
05:41No trudno wygrał Pan...
05:44No trudno wygrał Pan...
05:46Jak ona to robi?
05:49No to jest taka kobieca umiejętność...
05:51Nie zrozumiesz tego...
05:56Wow, jakie piękne pudełeczko. Dziękuję.
06:01Obawiam się panie Skalski, że ten Wiktor...
06:06Będzie mój.
06:07A kim jest ten Wiktor i dlaczego by pani przysyła tyle mi...
06:11O Boże! Cap! Polędwica!
06:16Wołowe!
06:18O rany i to wszystko bez kości.
06:20Wiktor Szwaja, proszę...
06:21Proszę pana, Wiktor Szwaja to jest mężczyzna, który nagle pojawił się w moim życiu.
06:24Ale nie zastanawia się pani, dlaczego...
06:26Znowu poznany mężczyzna przysyła do pani takie prezenty?
06:30Oczywiście, że się zastanawiam...
06:31Zastanawiam się, dlaczego tak późno...
06:33I gdzie było całe moje życie!
06:35No bo...
06:36Proszę, ale co pani zrobi z tą górą mięsa?
06:38Najpierw w kino...
06:40Potem w kawiarze...
06:41A potem się zobaczy...
06:43A potem się zobaczy...
06:46Znowu...
06:47A nie ma...
06:48A nie ma...
06:49A nie ma...
06:50A nie ma...
06:51Ogląda pani olśniwająco...
06:53Dziękuję...
06:54I wychodzą...
06:55Na razie...
06:56Na randkę z Wiktorem...
06:59W tym stroju pani wychodzi?
07:01A co...
07:01Nie podoba się?
07:02Podoba...
07:03Tylko...
07:04Na dworze jest strasznie...
07:06Dziąb...
07:07Przeciwnie...
07:08Jest najcieplejszy...
07:09Wrzesień od dwudziestu lat...
07:10Ale...
07:11Ale...
07:11Słyszałem, że ma przyjść...
07:12Zimny front atmosferyczny...
07:13Pierwsze słyszę...
07:14Tak...
07:15I ma go przynieść...
07:16Nowy Kamerdyner...
07:16Przynieść...
07:17Nowy Kamerdyner...
07:18Przynieść...
07:19Tak...
07:20Zimno...
07:22Ja po prostu...
07:23Nie chcę, żeby się pani...
07:24Przeziębiła...
07:25Aha...
07:26Niech się pan nie martwi...
07:28Panie Skalski...
07:29Mam palto...
07:31Skalnie...
07:36Jaki jest ten Wiktor?
07:39Uprzejmy.
07:41Bogaty, przystojny i wolny, interesuje się kinem i mogę poznać u niego...
07:46Mnóstwo słynnych osób, no mówię panu, w życiu nie spotkałam takiego faceta.
07:51Czym jeździ?
07:52Jemu zynał.
07:54Jakie wyposażenie?
07:55Full up.
07:56A większy od moi?
07:58Panie Skalski, jeżeli tak panu...
08:01strasznie na tym zależy, to proszę wyprowadzić swoją brykę z garażu i możemy porównać.
08:06Rozmiary.
08:11KONIEC
08:16KONIEC
08:21KONIEC
08:23KONIEC
08:26KONIEC
08:28KONIEC
08:30KONIEC
08:31KONIEC
08:36KONIEC
08:40BOS
08:41KONIEC
08:46BOS
08:49KONIEC
08:50It's hot
08:52water
08:53water
08:55and water
08:59chair
09:02glass
09:05glass
09:07glass
09:14I wziąłem te restauracje pod swoją opiekę.
09:19Jesteś taki opiekuńczy.
09:20No patrz, a poprzedni właściciel strasznie się burzył.
09:23Tak?
09:24Ale dlaczego?
09:25Do dziś tego nie rozumiem.
09:27Ale też muszę ci powiedzieć, że słabo słyszałem.
09:29Bo wiesz, wisiał głową w dół nad bardzo ruchliwą ulicą.
09:32I wziął.
09:34Dobre, dobre.
09:37Słuchaj, czy to nie dziwne, że ci faceci siedzieli też za nami?
09:39Z nami w kinie?
09:40Ale że co, że to taki zbieg okoliczności?
09:43Panowie?
09:44Podobał się film?
09:45Dobry, kolorok.
09:46Tak, tak.
09:46Bardzo.
09:47Świetna rola mówiącego...
09:49Wiktor, Wiktor, powiedzmy sobie coś zauważyć.
09:54Czym się zajmujesz?
09:55No wiesz, oczywiście oprócz tego, że jeździsz w wypasionym...
09:59samochodzie, w wypasionym garniturze i chodzisz do wypasionych knajp obok...
10:04Ten człowiek osiągnął w życiu wszystko.
10:08Nieważne co...
10:09Ciebie ważne kim jestem.
10:11Okej, więc kim jesteś?
10:14Nieważne kim jestem.
10:16Ważne z kim jestem.
10:18Kto to...
10:19Dzień dobry dla ciebie.
10:20Ale wnik to...
10:22Naprawdę nie trzeba było.
10:24O Boże, jest piękny.
10:29Dziękuję.
10:31Sam wybierałeś?
10:32Tak, sam.
10:34Czuć.
10:35Czuć.
10:39Jesteś dla mnie najdroższym stworzeniem na świecie.
10:44Bardzo się przepraszam, ale na sekundę muszę cię opuścić, muszę przepuścić.
10:49Udrować nasek.
10:50Udrować nasek.
10:54Ale, że co?
10:55Że oni też muszą?
10:56Nie no, to już zaczyna być naprawdę trochę dziwne.
10:59Tak, sam.
11:00Tak, sam.
11:01Tak, sam.
11:02Tak, sam.
11:03Tak, sam.
11:04Tak, sam.
11:09Tak, sam.
11:14Tak, sam.
11:19Tak, sam.
11:20Tak, sam.
11:24Tak, sam.
11:25Tak, sam.
11:27Tak, sam.
11:28Tak, sam.
11:29O dzień dobry pani mówi Frania, zastałam może Jolkę w domu?
11:32No fakt, to głupie pytanie.
11:34Jolka, nie uwierzysz, co dostałam od Wiktora.
11:39Tak, sam.
11:40Tak, sam.
11:42Tak, sam.
11:43Tak, sam.
11:44Tak, sam.
11:46Tak, tam nie znałam.
11:47Tak, sam.
11:48Tak, sam.
11:49KONIEC
11:54KONIEC
11:59KONIEC
12:04KONIEC
12:09KONIEC
12:14O Boże, O Boże!
12:14Wiktor, Wiktor, co się stało?
12:17Wieprzowina się przywitał.
12:19Musieli go wypuścić za dobre sprawowanie.
12:21No, no, premier się należy.
12:22Siadaj, kochanie.
12:24Wiktor, Wiktor, Wiktor.
12:29Wiktor.
12:34Wiktor.
12:39Wiktor.
12:44Wiktor.
12:49Wiktor.
12:54Wiktor.
12:58Wiktor.
12:59Wiktor.
13:01Wiktor.
13:02Wiktor.
13:04Wiktor.
13:06Wiktor.
13:07Wiktor.
13:08Wiktor.
13:09Wiktor.
13:10Wiktor.
13:11Wiktor.
13:12Wiktor.
13:13Wiktor.
13:14Wiktor.
13:15Wiktor.
13:16Wiktor.
13:17Wiktor.
13:18Wiktor.
13:19Wiktor.
13:20Wiktor.
13:21Wiktor.
13:22Wiktor.
13:23Wiktor.
13:24Wiktor.
13:25Wiktor.
13:26Wiktor.
13:27Wiktor.
13:28Wiktor.
13:29Wiktor.
13:30Wiktor.
13:31Wiktor.
13:32Wiktor.
13:33Wiktor.
13:34Wiktor.
13:35Wiktor.
13:36Wiktor.
13:37Wiktor.
13:38Wiktor.
13:39Wiktor.
13:40Wiktor.
13:41Wiktor.
13:42Wiktor.
13:43Wiktor.
13:44Wiktor.
13:45Wiktor.
13:46Wiktor.
13:47Wiktor.
13:48Wiktor.
13:49Wiktor.
13:50Wiktor.
13:51Wiktor.
13:52Wiktor.
13:53Wiktor.
13:54Wiktor.
13:55Wiktor.
13:56Wiktor.
13:57Wiktor.
13:58Wiktor.
13:59Wiktor.
14:00No tak samo jak z kobietami, jak podobno mają kryzys, no to...
14:05Co, jedzą dużo słodyczy.
14:07Julka, skup się do jasnej...
14:10Anielki i powiedz mi lepiej co ja mam robić.
14:12Musisz o wszystkim powiedzieć wskazkiemu.
14:15Oszalałaś?
14:16Julka, każdy kto by się o tym dowiedział byłby w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
14:20No właśnie mnie powiedziałaś.
14:22O komuś musiałam.
14:23Ale tak ty na razie...
14:25Uważasz mnie na śmiertelne niebezpieczeństwo?
14:28W końcu jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
14:30Julka.
14:31To jest takie słodkie.
14:33Słuchaj, ty musisz...
14:35Nie muszę się z nim zerwać.
14:36No i oddać, bo to...
14:39Żart...
14:40Czujesz?
14:41Kochanie, z takimi ludźmi nie zrywa się od tak po prostu, bo...
14:45Boże, musiałabym wyjechać z miasta, zostawić rodzinę, zmienić nazwisko, rozumiesz?
14:50Rozumiesz mnie?
14:51No bardzo.
14:52Ooooooo!
14:55Dzięki za oglądanie!
15:00Dzięki za oglądanie!
15:05Dzięki za oglądanie!
15:10Dzięki za oglądanie!
15:15Dzięki za oglądanie!
15:20Dzięki za oglądanie!
15:22Dzięki za oglądanie!
15:24Dzięki za oglądanie!
15:26Dzięki za oglądanie!
15:28Dzięki za oglądanie!
15:30Dzięki za oglądanie!
15:32Dzięki za oglądanie!
15:34Dzięki za oglądanie!
15:36Dzięki za oglądanie!
15:38Dzięki za oglądanie!
15:40Dzięki za oglądanie!
15:42Dzięki za oglądanie!
15:44Dzięki za oglądanie!
15:46Dzięki za oglądanie!
15:48Dzięki za oglądanie!
15:50Dzięki za oglądanie!
15:52Dzięki za oglądanie!
15:54Dzięki za oglądanie!
15:56Dzięki za oglądanie!
15:58Dzięki za oglądanie!
16:00Dzięki za oglądanie!
16:02Dzięki za oglądanie!
16:04Dzięki za oglądanie!
16:06Dzięki za oglądanie!
16:08Dzięki za oglądanie!
16:10Dzięki za oglądanie!
16:12Czasami!
16:14Dzięki za oglądanie!
16:14Wiedziałam, że któregoś dnia przyda się to albo Tobie, albo Zuzi.
16:17Dzięki!
16:18Adam!
16:19Jako wiesz, jako ty!
16:24Dzięki!
16:30Czy coś nie tak?
16:33Wkoliko!
16:34Chciałabym Ci o wszystkim powiedzieć, ale byłbyś wtedy w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
16:39Czy chodzi o to, że związałaś się z gangsterem?
16:42I teraz boisz się go żu-
16:44bo mógłby Cię, mówiąc kolokwialnie sprzątnąć.
16:48Kto Ci powiedział?
16:49Jeden baton mleczny i śpiewała jak z nuty.
16:53Jolka!
16:54Jolka!
16:56Dlaczego?
16:58Widzisz kądziu?
16:59Okazuje się, że nie tylko Wiktor ma wokół siebie niebezpiecznych ludzi.
17:03Idiotko!
17:04Ja nie rozumiem, pozbyłaś się Szymona, a zajęliśmy się...
17:09Szymonem tylko dlatego, że nie było...
17:11Uspokój się!
17:12To my straciliśmy Szymona, to jeszcze nie...
17:14nie powód, żeby się tak zachowywać.
17:15Szef stacji pozwoli nam jeszcze wycofać się z tego projektu.
17:17Ja po prostu roztoczę...
17:19Dlaczego u niego swój czar?
17:20Albo nie, dobra.
17:21Przejdźmy do kolejnego serialu.
17:22Albo nie, dobra.
17:23Przejdźmy do kolejnego serialu.
17:24Nie rozumiesz?
17:25Nie mamy innego serialu.
17:26Bo nie mamy reżysera.
17:27Nie mamy aktora, który by zajął się charyzmatycznie...
17:29z tą rolą złego gliniarza.
17:31Tylko dlatego, że ty nie obsadziłaś.
17:32I właśnie dlatego zajęliśmy się Szymonem!
17:34Bo Szymona nie ma!
17:36Proszę Cię!
17:37Jeżeli zamierzasz być taki agresywny...
17:39To ja Cię błagam!
17:41Zamknij drzwi.
17:43Przepraszam bardzo...
17:44Muszę z Panem porozmawiać.
17:46Czy wiesz, że już produkują estrogen w kapsułkach?
17:49No i co z nią, no?
17:50Niestety nie mogę powiedzieć.
17:52Ktokolwiek wie, narażony jest na śmierć.
17:54Wiertelne niebezpieczeństwo.
17:55A?
17:56To po co tu przyszedłeś?
17:57Żeby powiedzieć jej!
17:59Słuchaj tempo głowy.
18:00Nie mam na Ciebie czasu.
18:01Muszę znaleźć odtwórcę...
18:04Charyzmatycznego twardziela.
18:06Musi być ktoś surowy.
18:07Jakaś taka nowa twarz ma.
18:09Maks?
18:10A może Konrad by się nadał?
18:12A może Konrad by się nadał?
18:15Wiesz jak być twardym?
18:17Spójrz na ten biceps!
18:19Laleczka!
18:20Wiesz jak się bić?
18:21Bądź mi się!
18:22Bądź mi się!
18:23Bądź mi się!
18:24Tylko półśredniej!
18:26Wiesz jaki jesteś naiwny?
18:29Fryer!
18:30Hahaha!
18:31Hahaha!
18:32Hahaha!
18:34No.
18:35To wygląda na to, że teraz ona Ciebie zrobiła na szaro.
18:39A niech się cieszy proszę Pana.
18:41Ona tak rzadko w kontaktach z mężczyznami uzyska...
18:44Dyskuje satysfakcji.
18:45Dobra, mów co z tą panną Maj...
18:47Chodzi o pewnego dżentelmena...
18:49Wysoki...
18:50Przystojny...
18:51Dobrze ubrany...
18:52I co ja takiego znowu zrobiłem?
18:53Haha!
18:54Przepraszam.
18:55Komar.
18:56Co chodzi o Pana Wiktora, okazuje się, że on nie...
18:59To nie jest zniszczeniem marzeń Panny Maj...
19:01Przepraszam, bo chcesz powiedzieć, że ten mi...
19:04Mięcny Baron dał jej kosze, tak?
19:06Nie, nie.
19:07Chcę powiedzieć, że ona chciałaby się z nim roz...
19:09Powstać, ale nie może tego zrobić, bo boi się, że ten mięsny Baron...
19:13A, boi się, że on...
19:14Bądź się załamie, tak?
19:15Czyli chodzi o jej sumienie...
19:16Mmm...
19:17Straszliwy cios w serce...
19:18Dobrze...
19:19To ja to zrobię za nią...
19:23Trudno Franka we chcie...
19:24W garść!
19:25Po prostu powiedz mu to!
19:26Po prostu w twarz!
19:27Idę!
19:28Idę!
19:29Idę!
19:29Wiktor...
19:32Wiktor!
19:33Wiktor!
19:34Cześć skarbie
19:37Dawaj buziaka
19:39Dobra
19:40Podoba ci się?
19:42Aha
19:43Nie, nie mogę, nie mogę
19:44Nie mogę, nie mogę, nie mogę
19:45To skarbie może pojedziemy coś zjeść?
19:46Nie mogę
19:47Ale mało jak ja mówię ludziom skacz to skacz
19:49Dobra
19:50Wiesz, nie mogę z tobą pojechać
19:52Dlatego, że właśnie przed chwilą musiałam
19:54Zająć się dziećmi
19:55A poza tym zjadłam właśnie kanapkę
19:56Z salcesonem
19:57A no maj
19:58O tu pani jest
19:59Co to pani robi?
20:00Wszędzie pani szuka
20:01Wiktor, to jest pan Skalski
20:02Panie Skalski, to jest Wiktor
20:04Powie skacz, niech pan skacze
20:06A to pan jest ten niesławny Wiktor
20:08Panie Wiktor
20:09Ja muszę z panem
20:11Zamienić słówko
20:14Panie Wiktor
20:18Eeeh
20:19No kochanie, zajmij się panem Lutosławskim
20:23Twarda rodzina
20:24Mój Maciek to ma dostać klienta dopiero jak skończy 18 lat
20:28A tam są no tylko
20:29Ale dobrze, ja cię zapomnę
20:30To w środku są skrzypce?
20:34No to...
20:34A co pan myślą?
20:35Że karabin?
20:36Hahaha
20:39To pan myślą, że ja jestem jakimś ojcem chrzestnym
20:43Hahaha
20:44Hahaha
20:45Hahaha
20:46Jak się pani zachowy...
20:47Proszę panno Maj
20:48To jest nie atrakcyjna
20:49Niech pani przestanie
20:50Za chwilę
20:51Się okaże, że ja w ogóle nie jestem potrzebny
20:52Żeby pani z nimi zerwała
20:53Kochanie
20:54A co ty kombinujesz za moimi plecami?
20:57Żeby się ze mną rozstać?
20:58Tak? Z tym panem
20:59Ładnym?
21:00Hahaha
21:01Wiktor
21:02Zrozum
21:03Musimy się rozstać
21:04Ale kochanie
21:04Mi się to bardzo nie podoba
21:06Okej
21:07Odwołuję to wszystko
21:08Gdzie będziemy mieszkać?
21:09A co pani wyprawia?
21:10Niech pani przestanie
21:11Panie Wiktorze
21:12Ona nie chce więcej pana oglądać
21:14I to...
21:14To jest koniec
21:15I co proste?
21:16No proste
21:17A czy tu jest jakaś ukryta kamera?
21:18Hahaha
21:19Słuchajcie
21:20Co się dzieje?
21:21Konrad kazał mi tu przyjść
21:22I stanąć dokładnie przed Maxem
21:24Aha
21:25Reżysera już mamy
21:26Potrzebujemy tylko twórcy głównej roli
21:29To pan jest tym facetem od serialu
21:34Tak?
21:35Tak?
21:36Tak?
21:37Tak?
21:38Tak?
21:39Takie...
21:40Te pana filmiki
21:41To są takie życiowe bardziej
21:43Słuchajmy
21:44Potrzebujemy...
21:44Od twórcy roli wkurzonego policjanta
21:46Może ty byś się nadał?
21:49Tak...
21:51Poważnie?
21:52P afar
21:53Tak
21:54しł
21:54No, kilku wkurzonych policjantów to ja już widziałem.
21:59Tak, tylko panie Wiktorze, jeżeli jest pan zaangażowany...
22:04...związek z panną Majtą, ja nie wiem, czy pan może tak się zaangażować w nasz projekt.
22:08Bez przesady, bez przesady.
22:09Bez przesady, panie Skalski, Wiktor nie zrezygnuje ze mnie dla jakiegoś głupiego projektu.
22:13Cicho!
22:14To kiedy podpisujemy kontrakt?
22:19Pozdrawiam!
22:24Lubisz mięso?
22:29Zdjęcia!
22:34No.
22:39No. No i okazało się, że to nie jest wcale Pani Książę z bajki, Panno Maj, Pani...
22:44Jest młoda. Po co tak się angażować? Po co tak gonić za mężczyznami?
22:49Panno Maj, niech Pani sprawi, żeby to mężczyźni tę Panią gonili.
22:52Tak? Naprawdę?
22:54Tak naprawdę Pani Skalski?
22:55No.
22:56Okej.
22:57Pana najnowszy absztyfikant filmowy jest...
22:59...mafiozą.
23:00Może być?
23:01Może być. Bardzo dobre.
23:04Pana Maj...
23:09Pani Skalski
23:13Pani Skalski
23:14Pani Skalski
23:19Pani Skalski
23:21Pani Skalski
23:23Pani Skalski
23:24Pani Skalski
23:26Pani Skalski
23:27Pani Skalski
23:28Pani Skalski
23:29Pani Skalski
23:31Pani Skalski
23:33Pani Skalski
23:34Pani Skalski
23:36Pani Skalski
23:38Pani Skalski
23:39Pani Skalski
23:41Pani Skalski
23:44KONIEC
23:49KONIEC
23:54KONIEC
23:56Ale żadne sceny rozbierane.
23:59Nie wchodzą w grę.
24:04KONIEC
Comments

Recommended