- 2 hours ago
Maks prosi Nianię o urządzenie kuchni. Teresa uważa, że Skalski musi kochać jej córkę, skoro powierzył jej „serce swojego domu”, ale Niania nie jest tego taka pewna, dlatego prosi o pomoc kuzynkę, Stefkę.
Category
📺
TVTranscript
00:00Panie Skalski, zawsze marzyłam, że kiedyś będziemy razem, ale mówię panu, jeżeli to się nie stanie teraz, tutaj się nie wydarzy, to się po prostu nie wydarzy.
00:10Niech pani, niech pani nie jedzie.
00:12Nie, odchodzę, koniec.
00:15Konrad miał atak serca.
00:19Panie doktorze, to jest mój przyjaciel, on jest za mną całe moje życie. Proszę, proszę mi obiecać, że zrobię wam wszystko, co chwa na mocy, żeby mi pomóc.
00:26Wyjdzie z tego. Musi tylko zmienić dietę, bo ma bardzo słe krążenie.
00:30Życie jest tak jak krucha.
00:31No, nie można marnować ani chwili.
00:34Tak, bo nigdy nie wiadomo, czy to przypadkiem nie jest na przykład taka jakby ostatnia chwila.
00:42Konrad, jeżeli ja o tym z kimś nie porozmawiam, to ja dostanę zawrotu w głowy.
01:01A mańskie zdrowie jest dla nas priorytetem.
01:04Super.
01:05Słuchaj, ja wtedy w szpitalu, ja i pan na maj, ja straciłem panowanie nad sobą, rzuciłem je na łóżko, ja ją prawie pożarłem.
01:17Mój ci był taki, taki delikatny, jak owieczka.
01:24Jakbym się czymś upił, jakbym dostał zawrotu w głowy.
01:29Usiadł na strzykawce ze środkiem uspokajającym.
01:32Nawet tego nie zauważył.
01:34To jest spojrzenie na mnie tak podziałało, tak podziałało, że ja zapomniałem, jak ja się nazywam.
01:40To Rębak spojrzał mi prosto w oczy.
01:45Mam nadzieję, że nie miałam śpiochów.
01:47To dobra, Franka, ale co było potem?
01:49Potem.
01:50Co? Potem.
01:52Potem przeszliśmy do drugiego etapu.
01:56No wiesz, o czymś takim to ja mogę tylko pomarzyć.
01:59O czymś takim?
02:01Mogę jedynie pomarzyć.
02:03No wadę, ja nie wiem, do czego by doszło, gdyby Karolina wtedy nie weszła.
02:06No, powiedz mi, jak się powstrzymać, kiedy chce się z tobą kochać tak piękna kobieta, co?
02:13Niech się pan ogudzi.
02:15Przynajmniej ja tak zawsze robię.
02:16Tylko wie, ona sobie pewnie teraz za dużo coś wyobraża, ja nie wiem, co mam zrobić.
02:21Niech pan powie, że ją kocha i niech się pan oświadczy.
02:27Albo niech pan wymyśli, jaki zastępczy temat.
02:31Coś na przykład zmiana wystroju wnętrz, żeby zyskać na czesie.
02:34Ale to jest świetny pomysł.
02:36To jest bardzo kudrat.
02:38Dzięki, tak zrobię.
02:39Niech pan wymyśli, jak to jest świetny pomysł.
02:41Niech pan wymyśli, jak to jest świetny pomysł.
02:43Niech pan wymyśli, jak to jest świetny pomysł.
02:45Niech pan wymyśli, jak to jest świetny pomysł.
02:47Niech pan wymyśli, jak to jest świetny pomysł.
02:48Niech pan wymyśli, jak to jest świetny pomysł.
02:52Niech pan wymyśli.
02:54DZIENNIKARZ
03:24DZIENNIKARZ
03:54Ja tak sobie o nas myślałem, myślałem o naszym związku, o tym jak to wszystko między nami napęczniało.
04:04Wow, związku i napęczniało w jednym zdaniu. Mam zamawiać kamerę na wesele?
04:07I rozmawiałem o nas z Konradem i on zasugerował, żeby znaleźć jakiś temat zastępczy, żeby to wszystko spowolnić.
04:16Zwolnił go pan?
04:20Ja nie, ja powiedziałem mu, że to nie ma żadnego sensu. Niech ten związek kwitnie.
04:25Panna Maj to piękna, urocza, olśniewająca, fantastyczna, ciepła, bystra kobieta.
04:36Ta kuchna jest obskurna.
04:42Co?
04:43Jakbyśmy jej dawno nie odnawiali. No, zajmie się tym pani?
04:46Ja?
04:46Świetnie! A więc zmieniamy wystrój kuchni. Niech się pani w ogóle nie śpieszy. W ogóle. To może podtrwać tygodniami, miesiącami, ba! Nawet półtora roku. Niech pani spojrzy na ten okat.
05:00O Boże, naprawdę? Panie Skalski.
05:04Rozumiem. Czyli przechlapane.
05:17Niespodzianka!
05:18Jabłecznik z kruszonką.
05:21A jaka to niespodzianka? Udało ci się go donieść w jednym kawałku?
05:25Ale ci się język wyostrzył. Franiu, prawie Skalska.
05:31Nie, mamo, przestań. Nic z tego nie będzie. Skalski nie chcę tego dalej ciągnąć. Powiem ci nawet, że wymyślił mi dodatkowe zajęcie, żeby mieć święty spokój.
05:43Znaczy trzeba go będzie wziąć siłą.
05:45Co mam? Rzucić się na kolana, klęczeć i błagać go jak jakaś desperatka? Chociaż z drugiej strony, powiem ci, mogłabym spróbować.
05:53Nie, jeżeli on myśli, że jakimś durnym przemeblowaniem uda mu się zmienić bieg całej sprawy...
05:59Ale co, to on ci pozwoli urządzić swój dom?
06:03Jezu, znaczy będzie polegał na twoim guście. Będziesz mogła wybrać meble, kolory.
06:12No, Franiu, a powiedz mi, a konkretnie o jaki pokój chodzi?
06:15O ten z lodówką.
06:17Znaczy sypialnia.
06:19Kuchnia.
06:19A, no to widzisz serce domu.
06:23Modlitwy wysłuchane.
06:26I w ten sposób pan Skalski pokazał, że chce przenieść wasz związek na kolejny etap.
06:34Wiesz co, ja już bym wolała, żeby to był ten ostatni etap.
06:38Ty masz na myśli ślub, co?
06:40Niech i tak będzie, mamo.
06:42Boże, ja jestem, ja jestem taka podniecona.
06:45Naprawdę, Jezus.
06:49Co zrobisz?
06:50No bo to, to nie będzie pasowało do nowego wystroju, prawda?
06:54Bardzo jestem podniecona.
06:56Ty wiesz, że ty będziesz miała obrączkę na palcu,
06:59zanim ja zdążę zapytać.
07:02Czy wasza firma przewozi lodówki?
07:03To kiedy lekarz pozwoli Ci znów pracować?
07:12Może za miesiąc.
07:15Albo za sześć miesięcy.
07:18A może dopiero za rok.
07:20Pragnę przypomnieć, że do szkoły z internatem nie poszłam tylko i wyłącznie dlatego,
07:25że mamy kamerdynera.
07:29Pan Nobaj, pani nie powinna tego dźwigać sama.
07:31Konrad.
07:33Małgosiu.
07:33A dasz?
07:35Żuja.
07:36Praniun.
07:37Spoko, spoko, kochani.
07:39Siedźcie.
07:42Dziewięćdziesiąt, dziewięćdziesiąt.
07:45Co zrobisz?
07:47Czy matce nie wolno odwiedzić już własnej córki?
07:50Ty po co to targałaś?
07:52Przecież uczyłam, że masz męczyć palec, a nie całą rękę.
07:56Zadzwoń po kuzynkę Stefy.
07:58Ona w końcu jest dekoratorką.
07:59Odnowiła całe łazienki królewskie.
08:01Nie łazienki, tylko łazienkę, a poza tym nie królewskie, tylko na królewskiej u Starej Kłopockiej.
08:08Mamo, muszę udowodnić Skalskiemu, że potrafię być idealną żoną.
08:14Tak, i zaharować się na śmierć.
08:16Żona Skalskiego sama urządziła cały ten dom.
08:18No właśnie.
08:20Co się z nią stało?
08:21Najpierw ustalmy, co powiedziałaś Stefie, żebym nie wyszła na kompletną idiotkę.
08:39To jest mój dom, Skalski jest moim mężem, a kądź o osobistym kamerdynerem?
08:43Nie, powiedziałam, że jesteś tutaj nianią.
08:45Naćpałaś się, kobieto?
09:00Chyba mi uszminkowałaś bolerko od Bersacze?
09:03O, kochanie, całe szczęście dzisiaj go nie założyłaś.
09:07Opowiadaj, co u twojej siostry.
09:09Ta zdzina powinna zgnieć w więzieniu.
09:12Od roku wisi mi trzy stów za wykupienie jej auta z policyjnego parkingu.
09:16Pudernica, jedna twór.
09:18Ale czekaj, dlaczego po prostu jej tego nie powiesz, no?
09:21Bo jestem zbyt miła.
09:24To ja ci teraz powiem, kogo ja widziałam tydzień temu na Puławskiej.
09:27Naszą kuzyneczkę Judytę.
09:29Wiesz, z kim się obściskiwała?
09:31Z mężem tego Wiśniewskiego.
09:34Dopiero teraz mi to mówisz?
09:37Nie lubię plotek, wiesz?
09:39A co u twojego ojca?
09:41Nadal w sanatorium.
09:42Mamo, przestań.
09:44No co?
09:45A ja nie jestem miła i lubię poplotkować.
09:50Chorany, Stepa, strasznie mi przykro, że rozstaliście się z Tadziem.
09:54Ale właściwie dlaczego cię zostawił?
09:57A dlaczego myślisz, że to on zerwał?
09:59Dobra, w takim razie dlaczego to ty go zostawiłaś?
10:03Przecież nie mogła być z kimś, kto mnie rzucił.
10:05Mam tu próbkę tapety do twojej nowej kuczyny.
10:12O kurcze, ostrygi?
10:15No, nawet nie wiesz, jak trudno je włożyć do kserokopiarki.
10:20Powiedziałaś, że chcesz podgrzać atmosferę między tobą a Skalski.
10:24Ale kochanie, od tego można dostać oczo pląsu.
10:26To afrodyzjak.
10:29Robią z tego kiecki?
10:31Wzruszyłam się.
10:35Tata peta przypomina mi Tadzia.
10:39Tar.
10:41Drewniany zegar nad wejściem.
10:44Z porożami jelenia.
10:46Afrodyzjak jak malowanie.
10:47Ale czekaj, czekaj, kochanie.
10:49Od kiedy to rogi są pobudzające?
10:52O rogaczach nie słyszałaś?
10:54Będzie się dla ciebie starał, żebyś mu rogów nie przyprawiła.
11:00Jak ja tęsknię za Tadziem.
11:05Szafka!
11:07Jezus Maria, co to jest?
11:08Co ty masz w manie przemeblowawczą, czy co?
11:10Franiu, byłam pewna, że Tadzio jest tym jedynym.
11:14Jak tylko się poznaliśmy, od razu chciałam iść na operację plastyczną nosa,
11:17odesłać sobie tłuszcz z brzucha i powiększyć piersi.
11:19O Jezu, to dobrze, że sobie nie zrobiłaś, kochanie.
11:22To znaczy, że tak naturalnie sobie zrobiłaś.
11:27Powiem ci, świetnie wyglądasz, kochanie.
11:30Wyglądasz świetnie, dobrze, że nic nie robiłaś.
11:32Nieprawdaś?
11:33Ale oczywiście, tak.
11:34Nieprawdaś.
11:35Tak, tak.
11:36Wiesz, Franiu, ja myślę, że Tadeusz mnie kocha.
11:40I powiem ci, kochanie, więcej.
11:41Wróci do ciebie tak jak Skalski, wróci do mnie.
11:44I powiem ci, Bóg mi świadkiem,
11:48że nigdy do niczego go nie zmuszałam.
11:49Daj mu trochę więcej czasu.
11:53Ale jakiego czasu?
11:54Przecież cztery lata się znaliśmy,
11:56zanim przeszliśmy do drugiego etapu.
12:00Dopiero po tym je rzucił.
12:03Znaczy, nie tak od razu po.
12:05Najpierw kazał mi przemeblować fokoi.
12:08O Boże.
12:11Skalski kazał mi przemeblować całą kuchnię
12:13właśnie po tym, jak przeszliśmy do drugiego etapu.
12:16Dlaczego?
12:17Dlaczego on jest taki?
12:18Dlaczego on mnie tak traktuje?
12:21Aniu!
12:23Przecież to nie chodzi o ciebie.
12:25Przecież ci przeklęci mężczyźni
12:27po prostu tacy są.
12:29No dobra, ale właśnie
12:30dlaczego podobają im się jakieś takie?
12:32Dlaczego nie podobają im się pewne siebie?
12:34Dynamiczne kobiety?
12:35Podobają.
12:38Tylko te dwudziestoletnie.
12:39A co mają zrobić takie dwudziestodziewięcioletnie,
12:42jak my?
12:43Boże, skoro nami jest tak trudno,
12:44żeby znaleźć sobie męża,
12:45to co dopiero mogą powiedzieć starsze babki.
12:48Możecie mi pogratulować.
12:51Wychodzę za mąż.
12:59O matko.
13:01Chyba z piętnaście karatów.
13:03Co najmniej piętnaście stefa.
13:04I to jest ten mniejszy.
13:07Ten też od niego dostałam.
13:10Jak to jest?
13:11Wziąć sobie za męża dziewięćdziesięciolatka.
13:15Zapomniał, że wcześniej ten mi kupił.
13:17O mój Boże.
13:21O matko, babciu, naprawdę ten twój Czesław ma niezły gust.
13:25Jaki Czesław?
13:28No twój narzeczony.
13:30To ja jestem zaręczona?
13:32Nie usłyszę przepowiedzieć dziewczynom.
13:34Jaczka!
13:35Jeźdźka!
13:36Ja jestem...
13:37zaręczona!
13:39Zaręczona!
13:45Nie wierzę.
13:46Nie wierzę, Stefa.
13:47Powiedz mi.
13:48Powiedz mi, o co w tym chodzi.
13:50Moja osiemdziesięcioletnia babcia wychodzi za mąż.
13:53Co ona ma, czego my nie mamy, kochanie?
13:55Sztuczną szczękę?
13:59O mój Boże.
14:01O mój Boże z Gański mnie zostawia.
14:04Zobacz.
14:05Zobacz, to jest jego ukochany imbryk do kawy.
14:14O, Ben.
14:16Nie mogę w to uwierzyć.
14:21To chyba jest więcej warte.
14:23O, tak, kochanie.
14:24Wiesz, to może być więcej warto.
14:25Tak, to jest drogie.
14:27Mhm.
14:28Ale!
14:32Mężczyźni!
14:33Kto ich potrzebuje?
14:35Nikt, kochanie, nikt.
14:36Wynocha, sio, do domu.
14:38Czekaj, czekaj.
14:43Tadziu?
14:45O, Tadziu!
14:52To dobry, trzymaj.
14:54Ile zrobiłem?
15:04Ile zrobiłem?
15:05Jeden.
15:08Może zrobię przerwę na lunch?
15:10Tadziu.
15:11Tadziu, kazałeś mi go trzymać za spocone łydy, kiedy robi brzuszki.
15:26On ma na sobie superluźne szorty.
15:28Rozumiesz?
15:29Adam, Konrad jest po zawale.
15:32Musimy mu pomagać.
15:33Tadziu!
15:34Tadziu!
15:35Tadziu!
15:35Tadziu, zorientuję się, że tu jestem.
15:39Panie Skalski, wystygła mi herbata, mógłby pan?
15:41Franka, ale co ty mówisz?
15:49No przecież pan Skalski cię nie rzuci.
15:51Przecież twoje życie nie jest lustrzanym odbiciem życia Stefy.
15:57A czy ona wciąż ma tą przygłupią przyjaciółkę?
16:00Jesus.
16:00Rzuci mnie jak nic.
16:04Franka, ale ta kuchnia, słuchaj, ona ci wyszła super.
16:07Naprawdę super, tylko te ostrygi coś tak słabo działają, wiesz?
16:15Rany boskie.
16:22No!
16:27Widzę, że ćwiczenia ci służą.
16:29Wpadnę do ciebie o ósmej, tylko załóż coś...
16:33Satyny?
16:40Pani Olu, ta bluzeczka jest super.
16:53Cieszę się, że jednak komuś przydała się moja nowa kociena.
16:57Piękna jest.
16:59Cześć, kuzynko!
17:07Zgadnij, kto właśnie byczy się na kanarach.
17:11O, Tadziu, oa, dobrze.
17:16O, bole, Jolka.
17:18Stefa jest znowu z Tadziem, czyli ja będę zeskalskim.
17:21Wiesz, Franiu, będziesz musiała znaleźć sobie nową dekoratorkę wnętrz.
17:27Tadeusz chce, żebym rzuciła pracę.
17:30I nie będę pracować.
17:34Tadzio powiedział, że od moich projektów robiło mu się niedobrze.
17:40Nazwał mnie swoją destruktorką wnętrz.
17:45Właśnie dlatego ze mną zerwał.
17:47Wyobrażasz sobie?
17:48Boże, Jolka.
17:49O, Boże, Jolka.
17:50Co?
17:51Co?
17:51Co?
17:52Co mi tu wątrzy?
17:54Co to jest w ogóle?
17:55Wynocha mi stąd, sio.
17:56Nie możemy.
17:57Ale co nie możemy?
17:58W ogóle kim pan jest?
18:00Pani Skalska.
18:01O, mój Boże.
18:03Jasnowidz.
18:04Daj Boże, Jolka.
18:06Daj Boże.
18:13O, w końcu kuchnia.
18:16Mój ulubiony pokój w tym domu.
18:17Witamy w rodzinie Majów.
18:20Może powinniśmy zacząć jeść kolację?
18:24Albo deserki.
18:31Więc jak?
18:38Podoba się?
18:40Oczywiście, że mi się podoba.
18:43Powinienem panią przerobić w jadalni.
18:48Znaczy poprosić panią o przerobienie jadalni.
18:51Niech pan uważa panie Skalski,
18:53bo to bardzo niebezpieczny krok.
18:56Muszę mieć coś do kawy.
19:05Uż przeszkadzajcie sobie.
19:15Na czym skończyliśmy?
19:16Wracając do tego, co wydarzyło się w szpitalu.
19:23O, nie, nie.
19:23Panie Skalski, naprawdę.
19:25Niech pan się tym nie przejmuje.
19:26Ja rozumiem, dlaczego pan wymyślił całe to przemeblowanie.
19:29Ale spokojnie.
19:31Naprawdę.
19:33Może pan o wszystkim zapomnieć?
19:38To, co już tutaj nie przyda, tak?
19:51O, nie, nie, nie, nie, nie.
20:21Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.
20:51Nie, nie, nie, nie, nie.
Comments