Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Maksa dopada w kryzys wieku średniego. Zaczyna się odmładzać, zmienia strój, styl bycia i kupuje Porsche. Frania próbuje namówić go na terapię, ale ponieważ nic z tego nie wychodzi, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i pokazuje Maksowi, że ma on wiele powodów do radości.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Ała, ała, ała, ała, nie wiedziałam, że ten tenis to taki męczący sport, w lewo, w prawo, w lewo, w prawo, lecz to można ukręcić.
00:10Ja myślałem, że tutaj spotkam jakiś słaby. Gdzie Grzybowska, Domachowska, Fibak?
00:15Oni tutaj przychodzą grać, a nie jeść.
00:19Pytkno, ta grecka rewelacja.
00:23Dzień dobry, jestem Wojtek, Wojtek Fibak, miło mi.
00:27Fibak, kto jest?
00:28O, panie Skalski, no za kogo pan nie ma, kochanie.
00:31Mógłbyś mi wymienić tą kaszanę na tą grecką sałatkę? Bardzo zimno.
00:35Takim kobietom się nie odmawia, z przyjemnością.
00:38To jest najlepszy polski tenisista.
00:40Podobno już nie.
00:42Już nie? Takie jesteś miły? To kaszanka dla ciebie, proszę.
00:47O, kurczę, przepraszam, wie pan, ja w kursu nie wiedziałam, ja myślałam, że pan tutaj tak serwuje.
00:52Wchodzisz.
00:53Serwuje.
00:55Serwuje.
00:55A, może pod poszekalnerkę, gdzie prosi.
01:00Serwuje.
01:01O, wiesz kochanie, ja też kiedyś chciałam nauczyć się grać w tenisach.
01:07I czemu się nie udało?
01:09O, wiesz, skarbie.
01:10To jest bardzo czasochłonna, a ja potrzebowałam dobrej pracy.
01:14I czemu się nie udało?
01:15Ha, ha, ha.
01:18Porzucił ją zimny drań, co salon sukien ślubnych miał.
01:27Nie miała dokąd udać się, nie.
01:29Jej świat zawalił się w dęb skarskich dom.
01:34To w nim znalazła kąt.
01:35Choć nie było łatwo, nie.
01:37Choć nie było łatwo.
01:39Ona ma swój styl, co rozpraja wszystkich.
01:44Ona dobrze wie.
01:46No, wsiącik to nie wie.
01:48Ona sposób zna, jak go zbawi z bliskich.
01:52Ona ma swój wciek.
01:55Nadszedł niani czas, niania, frania, witam was.
02:19Kurat, powiedz mi, ty wyciąłeś te wszystkie recenzje, żeby je oprawić?
02:23Bo one są takie fantastyczne.
02:25Tak.
02:28To miał być hit.
02:29Ja jestem skończony.
02:30Za pozwoleniem jest wiele osób, które są w gorszej sytuacji niż pan.
02:34Nawet w tym pokoju.
02:35Chodzi ci o ciebie?
02:37O to, że jesteś sam?
02:39Że nie masz rodziny?
02:41Że nie masz domu?
02:43Że od 25 lat wykonujesz ciągle tą samą pracę
02:46i nic się nie zanosi na to, żeby to się zmieniło?
02:49Aż do końca twoich dni?
02:53No i co, lepiej teraz panu?
02:55O wiesz, co mnie najbardziej martwi?
03:00Do odnoszenia portfela dostanie pan przepukliny.
03:02Słucham.
03:03Może herbaty?
03:04O, Max, widzę, że też recenzje w kurierze.
03:13Dosłownie nas zniszczyli i pastują się nad tobą.
03:16To za szmatławic.
03:18Wiesz, co ja zrobiłam?
03:19Wyrwałam tą recenzję.
03:21Położyłam na podłodze.
03:23I futrzak napisał odpowiedź.
03:24Ty jesteś niezamowita.
03:29Dziękuję.
03:29Nie chcesz wyjeździć do coi?
03:32A po co drążyć?
03:34Dzień ma werek.
03:35Uuuu, psiunia, psiunia.
03:40Gdybyś miał troszkę mniej włosów na pleckach, to kto wie, kto wie, psiunia.
03:44Karolina, przepraszam, włożyliśmy mnóstwo pieniędzy w ten projekt.
03:48On okazał się kompletną klapą.
03:50Nie martwi ciebie to?
03:52Nie.
03:53Bo za 50 lat telewizja będzie martwa.
03:56A ja nie.
04:00Lodowa wieczność, hibernasia dla każdego dnia.
04:02No co, ty chcesz się zamrozić?
04:04Tak.
04:06Szukuję się do powrotu.
04:07Skoro teraz nikt jej nie chce, kto by czekał na jej powrót?
04:11Ja będę nie chciała wracać.
04:12Byłoby mi ciężko.
04:13Bez znajomych, bez przyjaciół.
04:15Ostatnia randka 100 lat temu.
04:16Ale ty, kochanie, dobrze wiesz, o czym mówią, prawda?
04:18Zastanawiam się, czy nie zamrozić też futrzaka.
04:24Chciał uś, piesku?
04:28Chodź, psiunia.
04:29Chodź, chodź, chodź, chodź.
04:31Chodź, ty mała.
04:33Larwo.
04:34A wiecie co?
04:36Ja też się zamrożę.
04:37Tak, zaraz się zamrożę nawet.
04:40W końcu chodzę po tym świecie od 42 wiosen
04:42i dorobiłem się opinii kiepskiego producenta.
04:44Panie Skalski, niech pan nie przesadza.
04:46Naprawdę, są ludzie, którzy mają gorzej niż pan.
04:50Nawet w tym pokoju.
04:52Niech pan popatrzy na Konrada.
04:55Cześć.
04:56No, jak tam, synu?
04:58Będziesz się mordował z panu Maj na korcie?
05:01Nie.
05:02Ale wiesz co?
05:03Ona jest całkiem niezła.
05:04Nawet mnie nauczyła kilku rzeczy.
05:05Tak?
05:06Jak wygrać i nie wstać z derżaka, nie?
05:10A da się to, co popykamy?
05:12Nic z tego.
05:13Na piątych muszę przeczytać pod Dniemnem.
05:15Na Dniemnem.
05:17Kochanie, powiem ci coś i zapamiętaj, bo nie będę powtarzać.
05:21Powiem ci jedno magiczne słowo.
05:23DVD.
05:25Oczywiście po to, żebyś zrozumiał, co tracisz, nie czytając książki.
05:30A może zagra pan z panną Maj?
05:34O, właśnie, może pan zagra z panną Maj?
05:36Tak, nic mnie tak nie bawiło, jak tenis dla początkujących.
05:39A jak pan ją zniszczy na korcie, wtedy może pan się lepiej poczuje.
05:45Przynieś mi rakietę.
05:50To co pan, no Maj?
05:53Zabawiłem się troszeczkę?
05:54Wow, świetny pomysł, panie skazki.
05:59A potem nawet możemy sobie pójść na tenisa.
06:04Nie, no to jest jakaś paranoja.
06:05Słońce świeci w oczy, kort jest nierówny.
06:07Jak się z takim czymś można wygrać?
06:09Gdzieś to jest do pani, no to jest nie, za ciasne mamuty.
06:12Nie będę rozmawiać, nie będę rozmawiać.
06:13Nie, po pana, w ogóle nie liczyłam tych głupich punktów.
06:196-0, 6-2.
06:21Jak wchodził na kort po pierwszym secie,
06:24wyglądał jak ciele prowadzone na rzeź.
06:26No coś, czy?
06:28Wygrałaś z tatą?
06:30Nie!
06:31Miał taką minę, zupełnie jak ja,
06:33jak dochodzę do dna pudełka po lodach.
06:35Żeby go pocieszyć, otworzę puszkę przeterminowanego gulaszu.
06:40Dodam śmietany.
06:41Będzie zachwycony.
06:44Drodzycie, proszę, możesz wymienić naciąg w tej rakiecie?
06:47Ma pan jeszcze jakieś życzenie?
06:49Tak, nie otwieraj tej puszki,
06:50ponieważ jej od jutra w żywcu będziesz pracował
06:52w domu starców dla emerytowanych rzeźników.
06:56Nie mam poczucia humoru.
06:58Dlatego jego komedia musiała ponieść klapę.
07:00Ale ludzie, kochani, dajcie spokój.
07:03Jak go to ruszyło, no bez przesady.
07:06Ale powiem ci, kończu, w tym jest ukryty jakiś sens.
07:10Tak, na przykład...
07:12Pochodząca z okresu dojrzewania,
07:13głęboka skazana psychice,
07:15objawiająca się zaburzeniami
07:17w ocenie rzeczywistych problemów.
07:23Skoro Zuzia tak pięknie to powiedziała,
07:25to nie będę się powtarzać, rozumiesz?
07:27Ale wiecie, co wam powiem?
07:28Że mi naprawdę żal, taty.
07:29Naprawdę.
07:30Myślę, że powinniśmy posłać go na jakąś terapię
07:33albo coś w tym stylu.
07:34Tylko nie rodziną, dobra?
07:35Bo ja naprawdę nie mam czasu na takiej głupoty.
07:37Idę na randkę.
07:40Nigdy w życiu
07:41tata nie da się namówić na psychologa.
07:43Ale kotku, nie mów tak.
07:45Ja mam swoje sposoby.
07:47Na przykład...
07:48Pod fałszywym pretekstem,
07:50że doktor Bork chce rozmawiać z nim o mnie,
07:53zamówisz sesję dla niego.
07:54No, skoro Zuzia tak to pięknie powiedziała,
08:00to przecież nie będę się powtarzać, rozumiesz?
08:06Dzień dobry, panie Skalski.
08:07Ja na przykład mogłabym być świetną psycholożką.
08:10No tak, tylko wie pan...
08:11Bo ja potrafię słuchać.
08:12Na przykład inni ludzie
08:13nie dopuszczą cię kompletnie do głosu.
08:15Tylko z drugiej strony...
08:15Na przykład ja potrafię słuchać,
08:16a są tacy,
08:17co ciągle tylko chcą gadać.
08:19Gadać, gadać, gadać, gadać.
08:20W ogóle nie liczą się z tym,
08:22że inny też ma coś do powiedzenia.
08:24Zauważył pan?
08:26Jak przyjdzie ten psycholog,
08:28to niech pan się spróbuje
08:29chociaż trochę otworzyć.
08:31Bardzo przepraszam.
08:32Doktor Bork została nagle wezwana do pacjenta.
08:35Przyjmie państwa nasz inny specjalistę.
08:37Ale chwileczkę, proszę panie,
08:38my nie chcemy być obsługiwani
08:40przez jakiegoś konowała.
08:41Niech pan państwa,
08:42Lef Starowicz,
08:43moje nazwisko,
08:44zastępuje panią doktor,
08:46bo on czy to państwu jakoś bardzo przeszkadza?
08:49Jest to z tym problem jakiś?
08:50Witam.
08:51Nie, dobry, no chyba pan żartuje.
08:54Kto ma program w telewizji?
08:58Ona czy pan?
08:59Tak się złożyło w życiu,
09:00ale oczywiście.
09:01Czytałam wszystkie pana książki.
09:02Zniewolona płeć, doskonałe.
09:05Akurat dokter Borkowska,
09:06nie szkodzi.
09:08Ale rozkosze, rozkoszu,
09:10świetne.
09:11Doktórka Borkowska,
09:12mniejsza.
09:15W rzeczywistości jest pan
09:16o wiele wyższy, wie pan?
09:17Miło mi być może,
09:19ale to akurat doktora Eichelbege.
09:21Nie przejmujmy się.
09:22Proszę bardzo, usiądzę.
09:23Mniejsza z tym.
09:26Więc tak,
09:27problem pana Skalskiego
09:29polega na tym...
09:30Nie, zaraz,
09:30jak to pana Skalskiego?
09:33Przecież my tutaj
09:34przyszli...
09:35A, to pani mnie tu zwabiła, tak?
09:40A pretekstem miałabyś rozmowa o Zuzi, tak?
09:43Od razu jej powiedziałam,
09:43że to nie wyjdzie.
09:45Nie, to jest idiotyzm.
09:46Nie, to jest idiotyzm.
09:47Ja nie potrzebuję psychologa.
09:49Panie Skalski.
09:50Panie Skalski.
09:51Panie Skalski.
09:51Zawaraj, moment, moment, moment, moment, moment.
09:54To pan jest tym znanym producentem?
09:57Tak, tylko...
09:58Tak, widziałem pana ostatni film.
10:00Byłem bardzo zaintyrygowany
10:01i muszę powiedzieć,
10:03że czytając recenzentów,
10:05to doszłem do przekonania,
10:06że jednak skrzywdzono pana.
10:08To było mocno niesprawiedliwe.
10:13Zostawmy.
10:14Jednak chwilkę znajdę.
10:16Proszę bardzo,
10:16niech się pan wyróżuje,
10:18spokojnie sobie usiądzę.
10:19Zapraszam panią tutaj też obok.
10:22Niezły jest pan w Tatylackim.
10:24Miło mi, miło mi to słyszeć.
10:26Proszę bardzo.
10:27To w czym problem w takim razie?
10:28Nie, w niczym, proszę pana.
10:30Po prostu krytycy
10:32przypuścili ostrą krytykę
10:33na to, co zrobiłem
10:35i popsułili mi trochę humory
10:36i to wszystko.
10:38Od rana się pan zachowuje
10:39jak stado wściekłych krów
10:41przy ogrodzeniu elektrycznym.
10:43Nie widzi pan tego,
10:44panie Skalski.
10:46Dobra, niech pan popatrzy na to.
10:49Panie Skalski.
10:52Dzisiaj rano
10:53pobrudziłam winem
10:55pana nowy dywan.
10:57Pobrudziła pani winem?
10:58Nowy dywan!
10:59Pobrudziła pani winem!
11:00Miałym czy terwonem?
11:02Ten nowy...
11:02No i co pani sobie wyobraża?
11:04Widzi pan, co ja z nim mam?
11:07Nie, bo pani mnie nie rozumie,
11:09bo nie zdarzyło się
11:10w pani życiu
11:10taka sytuacja,
11:12w której pani wkłada
11:12w coś mnóstwo wysiłku,
11:14a to później okazuje się
11:15kompletną krapą, poradką.
11:17Otóż myli się pan,
11:19panie Skalski.
11:20Dzisiaj rano
11:21próbowałam przerobić
11:23flamastrem
11:24plamkę na wzorek.
11:26Nie udało mi się.
11:26Zadowolony?
11:28Przepraszam, to nic do pana
11:29i przepraszam pana,
11:31ale ja naprawdę
11:31nie rozumiem,
11:32dlaczego wszyscy
11:33robią wokół mnie
11:33aferę wokół tego,
11:35że skończyłem 42 lata
11:36i że pomimo, że mam wszystko,
11:38pieniądze, urodę,
11:39zdrowie, samochody,
11:40dom, to jednak nic
11:41w życiu mi nie wyszło.
11:43Przewracam!
11:44Panie Skalski,
11:45panie Skalski,
11:46panie Skalski!
11:48To typowa reakcja.
11:52Stan wieku średniego.
11:53Taki sobie kryzys.
11:55Przejściowy.
11:56Ale to jest
11:56przejściowa.
11:58Sprawa.
11:59To minie.
11:59Spokojnie.
12:00Teraz będzie pewnie
12:01próbował udowodnić
12:02swoją męskość.
12:03Pewnie teraz pójdzie
12:04gdzieś na miasto
12:05i dziugnie
12:08pierwszą, lepszą
12:08panienkę na boku.
12:12Z drogi!
12:14Z drogi!
12:14To typowa jednak reakcja.
12:23Świetna jest ta książka.
12:25Świetna!
12:26Omawia nasze zachowania
12:27w różnych fazach życia.
12:28Kączu, czy ty wiesz,
12:30że kobiety po trzydziestce...
12:31Kączu, czy ty wiesz,
12:34że kobiety po trzydziestce
12:35często podają fikcyjną
12:38datę urodzenia?
12:39Co?
12:40Dokładnie!
12:41O!
12:41Jest coś dla mnie.
12:42Kobiety po dwudziestce.
12:44Ale powiedz,
12:45jak to było z tobą.
12:46No wiesz,
12:47jak tak kiedyś tam
12:48przechodziłeś te swoje,
12:50wiesz,
12:50kryzysy wieku średniego.
12:52Jak to było,
12:52jak miałeś czterdzieści lat?
12:54Zamordowałem kobietę
12:55po dwudziestce.
12:58Słuchajcie,
12:59nie uwierzycie.
13:01Mam wiadomość
13:01na poczcie głosowej.
13:02Hurra!
13:03Otwórzmy szampana,
13:04doczekałaś się.
13:05Ja się bezpoślam.
13:07Tak nie unosim.
13:08Max podobno chce rzucić pracę.
13:11O!
13:12Książkowy przykład.
13:13Książkowy przykład.
13:14A jeżeli to jest prawda,
13:16proszę,
13:17to co ja wtedy pocznę?
13:18Ale nie martw się.
13:20Jesteś piękna, bogata,
13:21odwiedź wszystkich ludzi,
13:22którzy cię kochają.
13:23A jak wrócisz,
13:24dam ci oblizać tłuczek.
13:27Ale kochani,
13:28czym wy się podniecacie?
13:29Ludzie.
13:30Ludzie.
13:31Przecież to,
13:32co przechodzi Max,
13:33to jest małe Miki
13:34w porównaniu z tym,
13:34co przechodził mój ojciec.
13:35Mój ojciec zabrał kiedyś
13:37na przykład matkę
13:38na plażę nołdystów.
13:40I co?
13:41Do tej pory
13:42po nich nikt tam nie był.
13:47Premiuratu!
13:48Panie Skalski!
13:49Gosia, Gosia!
13:50Wskakuj w jakieś ubranka.
13:52Wskakujemy na miasto,
13:53bo mam ochotę
13:53posłuchać jakiegoś
13:54od tego rock'n'rolla.
13:55Uwagam cię,
13:56zrób coś z tym.
13:57Spokojnie, kochanie,
13:58dam radę.
13:58Panie Skalski,
13:59widziałam wczoraj Małgosię
14:00na mieście.
14:01Paliła papierosy
14:02i piła alkohol
14:03w wielkiej ilości.
14:04Małgosię,
14:04to mi się bardzo nie podoba.
14:05Młoda damo,
14:06masz chlaban.
14:06Przez trzy tygodnie
14:07nie wychodzisz z domu.
14:09Dziękuję!
14:10Nic się, kochanie,
14:11nie przejmuj.
14:12Jak dalej będzie mu odbijać,
14:13powiem mu,
14:13że jesteś w ciąży.
14:15Dobra.
14:16Max,
14:17ja muszę to powiedzieć,
14:18bo...
14:19bo martwię się o ciebie.
14:21Dlaczego mi to robisz?
14:23Przestań.
14:24Życie jest za krótkie,
14:25żeby tak gnieć.
14:25Zajmij się tym,
14:26czym chciałaś się zająć,
14:27nie wiem,
14:28w młodości.
14:29Ale wybrawy krzyżowe
14:31dawno się skończyły.
14:32Karolina,
14:32nie możesz być taką egoistką.
14:35Popatrz na tego człowieka.
14:36To jest właśnie człowiek,
14:37który stracił sens życia.
14:39I jemu trzeba nawet współczuć.
14:41I jemu trzeba...
14:42Zafarbował pan to siwe pasemko?
14:46To jak pan mógł mi to zrobić,
14:47panie Skalski?
14:49Bo tak się czuję wygodniej,
14:50bo tak jest mi młodziej,
14:51bo to sprawia,
14:52że czuję się naturalny.
14:53Nie wiem,
14:54czym się daj.
14:56Ale to pasemko,
14:57panie Skalski,
14:58jest moje.
14:59Pojawiło się w momencie,
15:00kiedy ja przyszłam do tego domu
15:01i tylko ja mogę je zaparbować.
15:03Ciekawe,
15:04jak on się wbił w spodnie Adasia.
15:06Ludzie kochani,
15:07dajcie spokój stare,
15:08to i głupie,
15:09co on sobie zrobił?
15:10Co on sobie włosy zafarbował?
15:11Założył te swoje
15:12jakieś wydziergane fatałaszki?
15:14I co on myśli,
15:15że jego to odmłodzi?
15:17Zresztą dobra,
15:18ja się nie odzywam.
15:19Któregoś dnia nawet mnie
15:19może to spotkać.
15:26Cześć, mamo.
15:28Hej.
15:28O, widzę,
15:29że przeszłaś na dietę.
15:30A co widać już?
15:31No trudno mnie zobaczyć
15:32takiej baryłeczki.
15:34Boże, jaka jesteś miła.
15:36Słuchaj, spróbuj tego.
15:37To całkiem, całkiem.
15:38Zobacz.
15:39Nie?
15:41Dobra, a co to?
15:42To nic, to jest ten proszek.
15:43Proszę ciebie, woda
15:44i cztery kulki lodów.
15:49Cztery kostki lodu, mamo.
15:51Nie kulki, kostki lodu.
15:53Jeżeli to lód i to lód,
15:54to nie ma różniki.
15:55Dobra, nie ma wla.
15:56Słuchaj mnie.
15:58Mam problem.
15:59No.
16:00Skalski przechodzi
16:01kryzys wieku średniego,
16:02a ja nie wiem,
16:02jak mu mam pomóc.
16:03Wyjdź za niego.
16:04No rzeczywiście,
16:05to mu pomoże.
16:06Pomoże, nie pomoże,
16:07ale nam będzie lepiej.
16:08Tylko módl się,
16:09żeby nie było z nim
16:10takiej historii,
16:11jak z ojcem w tym wieku.
16:12Ty pamiętasz ją?
16:13No.
16:14Trudno zapomnieć,
16:15mamo, daj spokój.
16:16Byłam wtedy dzieckiem,
16:16ale ten obraz pamiętam
16:18do dziś.
16:19O.
16:20Po co ją trzymasz?
16:21A wiesz,
16:22nie rysuję te plony.
16:24Słuchaj mnie.
16:24No.
16:25O co chodzi z tym Skalskim?
16:27W końcu ma 40 lat.
16:29Dobra, nikomu się nie podobał jego film
16:30i wygrałam z nim w Ternisana,
16:32ale z drugiej strony...
16:33Co?
16:33To chyba nie powód.
16:35Wygrałaś?
16:35Hmm?
16:37Dziewczyno,
16:38czy ty się nigdy nie nauczysz?
16:39Co?
16:40Pod żadnym pozorem
16:42nie można wygrywać
16:43w nic
16:43z mężczyzną.
16:45Przynajmniej przed ślubem.
16:46Rozumiesz?
16:47No.
16:48Teraz już wiem.
16:49Teraz już wiem,
16:50dlaczego ojciec
16:50zwyciężył z tobą
16:52w jedzeniu pączków
16:54na pierwszej randce.
16:55Wiesz, z konfiturą z róży.
16:59Mamo, przestań.
17:00Nawet mi nie przypominaj tego.
17:02Wiesz, jakie były dobre?
17:03Mamo, czego się nie robi
17:04dla miłości.
17:05Miłości.
17:06Czekaj, to on.
17:10O Boże.
17:11Co?
17:13Kupił sobie Porsche.
17:14Porsche?
17:15Oszalał.
17:15On oszalał.
17:16Po co mu to?
17:17Po co mu to?
17:18Co mu to da?
17:19Córkę Lewandowskich?
17:21Młodą Krzeczkowską?
17:24Wdowę po tramwajarzu?
17:25I jeszcze tą rudą.
17:27Sprzeciwka.
17:28Rzuci męża i pójdzie.
17:30Lecę, panie Skarski!
17:32Lecę!
17:35No.
17:39No cześć.
17:41Dzidka jestem.
17:43Pan pierwszy raz
17:43u nas na dzielnicy.
17:44Wie pani,
17:45to tak się zdarzyło,
17:47że tak.
17:49Dzidka!
17:49Co ty tam robisz?
17:50Gadam!
17:51Szlepy jesteś?
17:52Trochę kultury, patakwianie.
17:54Narzeczony.
17:58Chcesz, to go pogonię.
18:01Padł panu akumulator?
18:05Może pociągnę.
18:07Nie, dzięki kochanie,
18:08poradzimy sobie.
18:09Dobra,
18:10rozejść się.
18:11Sio,
18:11sio,
18:12sio.
18:12Co jest, Dzidka?
18:13Nie widziałaś nigdy
18:14dzionego faceta do wzięcia?
18:17Ała!
18:18Mamo!
18:19Jeszcze im ma adres podał.
18:21Panie Skalski,
18:22o co chodzi?
18:23Co to jest?
18:24Co i komu
18:25chce pan tym udowodnić?
18:26Nie, nic
18:27i nikomu
18:28nic nie chce udowadniać, no.
18:29Bawi się życiem.
18:30Po prostu.
18:32Dobrze,
18:33okej.
18:33Serial nie wyszedł,
18:34jest do bani,
18:35to się zdarza.
18:36To się może zdarzyć
18:36każdemu twórcy.
18:38Możemy porozmawiać?
18:39Nie,
18:39zaraz,
18:39moment.
18:40Nie znam
18:40żadnego innego
18:41producenta,
18:42który miałby tyle
18:43sukcesów,
18:43co tam.
18:44Nie,
18:45nie rozumiemy się.
18:46Ja pochodzę
18:46z bardzo zamożnego domu
18:47i powinienem
18:49osiągnąć
18:49znacznie więcej.
18:52I w odróż
18:52linii od pani
18:52ja nie mogę
18:53poprzestać
18:53na znalezieniu
18:54dobrej partii, no.
18:55Ale mnie chodzi
18:56tylko o to,
18:57żeby znaleźć
18:57dobrą partię.
19:00Ała!
19:02Mamo!
19:03Dobra,
19:04lepiej chodźmy stąd,
19:05bo następnym razem
19:05moja matka
19:06rzuci w nas o duszę.
19:07Chodzi o to,
19:07że ja miałam
19:08lepszy start,
19:09że rodzice
19:10zapewnili mi
19:10bardzo dobrej
19:11kształcenie.
19:12Nie,
19:13ale z drugiej strony
19:14tam jest skarżki.
19:15Przecież pan
19:15nie miał
19:16prawdziwego domu,
19:17no nie?
19:18Rodzice ciągle
19:19zostawiali pana.
19:20Gdzie byli,
19:20jak pan na przykład
19:21stracił
19:22pierwszy zon?
19:24No,
19:24na safarii,
19:25w Ugandzie,
19:26ale przysłali mi dzidę.
19:28O!
19:29Serio,
19:29dobro.
19:30A na przykład
19:30lubił się pan
19:31chować podczas burzy
19:32pod ich hołdrą?
19:34Raz próbowałem,
19:35ale nie zdążyłem
19:36dowiec,
19:37bo burza się skończyła.
19:38A ich ślepialnia
19:39była daleko,
19:40bo to duży dom był.
19:41Widzi pan panie Skalski,
19:43mi się wydaje,
19:43że to ja miałam
19:44lepszy start,
19:45bo ja od początku
19:45byłam otoczona
19:46rodzicami,
19:47którzy strasznie
19:47mnie kochają.
19:48Mam tu krew?
19:49Nie,
19:49to jest nadzienie
19:50i chyba malinowe.
19:52Aha,
19:52malinowe.
19:53No.
19:53Panie Skalski,
19:55niech pan nie przesadza.
19:57Naprawdę,
19:58wiele osób
19:58na pana miejscu
19:59dawno już
19:59osiadłoby na laurach.
20:00Ja na przykład
20:01ciągle bym
20:01chodziła na imprezy.
20:04A pan jest
20:05jak próbuje coś robić
20:05w tym życiu, nie?
20:06A wie państwo,
20:08trochę,
20:08trochę coś w tym jest,
20:10bo założyłem firmę,
20:11bo prowadzę tą firmę,
20:12bo to jest dobra firma.
20:14Dokładnie,
20:14oprócz tego
20:15wychował pan
20:15trójkę wspaniałych dzieci,
20:16prawda?
20:16Tak.
20:17Prawie samodzielnie.
20:19Prawie.
20:20Nie,
20:20ale,
20:21ale dobrze,
20:22panie ma rację.
20:24Zważywszy na fakt,
20:25że rodzice
20:25zrobili ze mnie
20:26emocjonalnego inwalidę.
20:28Tak.
20:28Co, że inwalidę?
20:29Renta kompetancka
20:31się panu należy.
20:37Lepiej?
20:38Tak,
20:38znacznie lepiej,
20:39tak.
20:41Dziękuję.
20:42Panie co,
20:51tak sobie
20:52pomyślałem,
20:53że
20:54skoro mamy
20:55taki szalony dzień,
20:56to może
20:57my,
20:59ja i pani
21:00może zrobilibyśmy
21:03coś równie szalonego.
21:05nie,
21:07no proszę,
21:08no
21:08chci,
21:08chci,
21:08chci,
21:08chci.
21:09Pudźmy na całość,
21:11co?
21:11O mój Boże,
21:12panie,
21:13skazki.
21:35Pudźmy na całość,
22:05panu maj,
22:07panu maj,
22:07uwaga!
22:10To jest potwór!
22:12Pano maj,
22:13uwaga!
22:17To jest rakieta,
22:18a nie silnik.
22:19Pani wie,
22:19jakie są jego rozmiary?
22:20Pani skazki,
22:21to naprawdę,
22:22dla kobiet,
22:22to to nie ma aż takiego znaczenia.
22:25Uwaga,
22:25jak ja dawno tego nie robiłem,
22:27panu maj,
22:27uwaga!
22:32Jak coś będzie nie tak,
22:33niech pani powie.
22:34Nie tak,
22:34nie tak!
22:35Zabawa 4 euro zaczyna.
22:38Panie skazki,
22:39wolniej,
22:39wolniej,
22:41wolniej,
22:42wolniej,
22:43wolniej!
22:45Wolniej!
22:52Wie pan co?
22:55Przypomina mi to randkę
22:56z moim byłem.
22:57"?
Comments

Recommended