Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Maks zamierza nakręcić nowy serial. Poszukuje odtwórcy głównej roli – rówieśnika Adasia. Karolina z Franią radzą mu zatrudnić Jurka Włodeczko – bohatera popularnego serialu tv „Chłopak na opak”. Jurek wprowadza się do domu Skalskich. Początkowo Frania jest nim zachwycona. Szybko odkrywa jednak, że Włodeczko to typowa gwiazda: ma swoje humory, jest arogancki, stara się zachowywać jak dorosły i myśli, że wszystko można kupić. Frania stara się go przekonać, jak ważne jest prawdziwe, nieskażone sławą i pieniędzmi dzieciństwo. Jurek przyznaje jej rację i rezygnuje z kontraktu ze Skalskim, czym wprowadza we wściekłość Maksa i Karolinę. Teraz Frania ma przekonać Jurka, że gwiazdorstwo jednak nie jest takie złe.

Category

📺
TV
Transcript
00:00To co, mam dzwonić do Gdańska i zamykać kontrakt?
00:02Ale ja naprawdę nie rozumiem, no jakiś gwiazdorek z jakiegoś serialiku w naszym serialu?
00:06Jakiś gwiazdorek? On jest idolem!
00:09Chłopak na opak bije rekordy popularności!
00:11Tak, jakoś nie słyszałem, nie wiem, Konrad, może ty słyszałeś?
00:14Ja nie oglądam seriali, chyba że bohaterem jest wybitnie inteligentny Kamerdyna.
00:18Góra Włodeszko spodoba się najgłupszej, najprostszej i najmniej wymagającej widowni.
00:24Uwielb do zapiekanki, perwera, jak za komunę.
00:30Co?
00:31Pan Dobradiu, czy pani słyszała o niejakim Jurku Włodeczko?
00:35No jasne, żartuje pan?
00:37To przecież jest chłopak na opak!
00:39Genialny, uwielbiam to jego!
00:41Hej, ho, jau!
00:44Weźmy go, a mamy sukces w kieszeni.
00:45Stawiam na to moją reputację.
00:47Przekro mi, ale minimalna stawka wynosi 5 zł.
00:52A poza tym, Jurek Włodeczko powiedział, że chce zagrać w końcu w czymś na poziomie
00:59i myśli, że my mu to zapewnimy.
01:02Dobrze, przemyślę to.
01:04No, znowu zaczyna się przemyśle to, przemyśle tamto.
01:08No niech, że pan już nie będzie taki.
01:09Jak pan cię nie pośpieszy, to ktoś nam go sprzątnie sprzed noca,
01:12tak jak było z tym serialem o tych czarownicach.
01:14Ile razy pani jeszcze będzie mi przypominała?
01:16Za każdym razem, jak widzę, włączę telewizor i patrzę na te odcinki,
01:19jakie są cudowne, że pan tego nie kupił.
01:21No, nieważne zresztą.
01:22Widział pan kiedyś tego chłopaka na opak?
01:24Ta, usiadła na biurku trzy godziny z głowy.
01:28Spokojnie, streszczę cię.
01:29Chodzi o to.
01:30Bardzo bogaty, przystojny biznesmen zatrudnia nianie do wychowywania dzieci.
01:35No ale ona jest taka przecudowna, że między nimi wytwarza się taka jakby seksualna więź.
01:41Dura!
01:42On jest zakochany w swojej wspólniczce.
01:45To ona ma klasy i styl.
01:46Co sobie brezisz?
01:47No to chyba nie ten serial oglądasz.
01:48Zresztą ona za każdym razem, jak tylko otworzy buzię,
01:51to ten kamerdyner wbije jej szpilę.
01:53A, to jest jej kamerdyner.
01:55Dobrze, biorę go.
01:56Widzę, że tylko w ten sposób mogę zakończyć tą absurdalną dyskusję.
02:01Panie Skalski, nie pożałuję pan.
02:04Aha, będzie musiał mu pan wynająć bardzo drogi hotel w Warszawie.
02:08Najlepszy.
02:08Oj, musi pan, bo to gwiazda.
02:10Zdrowane dywany, limuzyny, obsługa, rewelacja, rewelacja.
02:14Tylko wie pan co?
02:16Tak sobie pomyślałam, dla dobra chłopaka powinien ktoś z nim być,
02:19pilnować go, bo te szerokie przestrzenie.
02:22On mógłby się poczuć bardzo samotny i dlatego ja mogłabym się nim zająć.
02:26No na pewno nie.
02:27Tak, przecież ona nie ma żadnych kwalifikacji, a to jest bardzo ważne dziecko.
02:30Tak, w przeciwieństwie do moich dzieci.
02:33Ups.
02:34Znam taki świetny hotel.
02:36Mają tam genialną kosmetyczkę.
02:40Na wypadek, gdyby chłopak chciał skoczyć na wosk.
02:44Więc jak?
02:45Mogłabym?
02:46Dopóki jego rodzice tu nie przyjadą, mały zostaje z nami.
02:50Nie, no jasne.
02:51To nawet lepiej dla tego chłopaka, prawda?
02:56Tyle brakowało, tyle.
02:58Dziękuję.
02:59Dziękuję.
03:00Dziękuję.
03:01Dziękuję.
03:02Dziękuję.
03:03Dziękuję.
03:04Dziękuję.
03:05Dziękuję.
03:06Dziękuję.
03:07Dziękuję.
03:08Dziękuję.
03:09Dziękuję.
03:10Dziękuję.
03:11Dziękuję.
03:12Dziękuję.
03:13Dziękuję.
03:14, dziękuję.
03:15Dziękuję.
03:16Dziękuję.
03:17Dziękuję.
03:18Dziękuję.
03:19Dziękuję.
03:20, dziękuję.
03:21Dziękuję.
03:22Dziękuję.
03:23, dziękuję.
03:24Dziękuję.
03:25Dziękuję.
03:26, dziękuję.
03:27Dziękuję.
03:28hej, dzieciaki szybciej. Małgosiu zaczyna się.
03:56Ja tam wolę wiadomości.
03:59Ochanie, co ty opowiadasz? Musisz oglądać seriale. Z czego ty się życia nauczysz?
04:04Jezu.
04:05Hej, hej, go!
04:10On ma dar, co? Jak kajal.
04:14Mnie to on denerwuje.
04:16Co ty, siorka? To jest telewizja. Przepis na serial.
04:21Starsza siostra jest przegłupawa, a i młodszy brat jest wkurzający, a w końcu wyrasta na idola nastolatek.
04:28A jak nie zamknie zaraz dzioba, to do osiemnastki zostanie w pokoju.
04:33A co z najmłodszą siostrą?
04:35Zrobi sobie operację zmniejszenia biustu i będzie studiować lingwistykę stosowaną.
04:40Możecie to wyłączyć. Co? Zaraz go będziecie mieć na żywo.
04:45Nie, no popatrz. Przecież on w ogóle grać nie umie.
04:47Ciszej, panie z kaski. Teraz wchodzi niania.
04:50Ja się nawet nie próbuję.
04:53Wielbiam ją.
04:55Ja się nawet nie próbuję.
04:59Skąd ona ma takie ciuchy, co? Mnie nie byłoby na nie stać.
05:03No to jest jakiś absurd. No zobaczcie, ten ojciec stoi jak jakiś ogłuszony łoś, a bezwzględna służba rządzi tym domem.
05:09Ciekawe, jak służba może rządzić domem?
05:11Aha, tak przy okazji dzisiaj przychodzi moja mama, bo chce skorzystać z jacuzji.
05:15Powiedz jej, żeby nacisnąła trójka. Wtedy bąble tak sympatycznie głaszczą po plecach.
05:21Słyszałem o tym.
05:24Kądziu, otwieraj. Kochanie, wyłącz. Ostatnią rzeczą, jaką on chciałby zobaczyć, to swoje teksty w telewizji.
05:37Hej, ho, jo!
05:40Super. Nie słyszałem tego od dwóch sekund.
05:44Jak podróż?
05:45Czym oni faszerują to żarcie w samolotach? Cały jestem opuchnięty i wyglądam na babasa.
05:50No ale skąd? Gdzie? Maksymilian Skalski.
05:53Niezła koszula.
05:57A to kto?
05:58Witaj, jestem Prania Maj. Jestem twoją wielbicielką. Uwielbiam cię naprawdę. Jesteś moim idolem.
06:03Oglądałam każdy twój odcinek. Ten ze słoniem był świetny.
06:06Panno Maj? Dosyć tego trajku Tania.
06:08Mówiłem panie Skalski, ale nie mogę uwierzyć, że ten dzieciak u nas będzie mieszkał. To cudowne. Nie wierzę. Niech mnie ktoś uszczypnie.
06:15Au! Ale to tylko takie powiedzonko.
06:21Jurku, przedstawiam ci moje dzieci. To jest Małgosia, Zuzia i Adaś.
06:25Ten odcinek, w którym prawie straciłeś dziwictwo był świetny.
06:29Co? Jakbym tu musiał grać.
06:31Jurek będzie mieszkał w twoim pokoju, więc może posprzątować zabaweczki?
06:35Zabaweczki? Zabaweczki?
06:37Może jeszcze pójść ten film, w którym mam dwa lata i sikam, przebrany za Krakowiak.
06:42Ty, Jurek, znasz Duda albo mandarynę?
06:45Wiesz co? Bardzo blisko.
06:47Ostatnio spotkałem je w nadmorskim kurorcie.
06:50Poszliśmy razem do sauny i...
06:52A, kochanie, myślę, że już powinnaś pójść spać.
06:55Wiesz, pożegnaj się z tatusiem i idź spać.
06:57Mhm.
06:58Czy ja też już powinienem iść spać?
07:01Może ukołysiasz mnie do snu?
07:04A, wiesz, Jureczku, musisz być bardzo dobrym aktorem,
07:08bo wyglądasz w telewizji na bardzo miłego chłopca.
07:11On jest palski.
07:12Jak bym go zatrudnić?
07:14No to chyba zostaliśmy ty i ja.
07:17Może i moglibyśmy zamienić parę słów,
07:19ale najpierw musiałbyś się zamienić twarzą z Maćkiem zakościelnym.
07:23Moja krew.
07:24Jurku, zadzwonię do twoich rodziców i powiem im, że przyjechałeś.
07:27Cały i zdrowy, ale żeby jedziesz cały, tego nie wiem.
07:31Czy zanieś pana bagaż na górę?
07:33Dziękuję, dobry człowieku.
07:37To za fatygę.
07:38Jak się na ciebie woła?
07:40Wystarczy po prostu gwizdnąć.
07:42No dobrze.
07:44Jureczku, to co?
07:46Może pokażę ci dom?
07:48To jest salon, tam po prawej stronie jest gabinet,
07:52a zaraz za gabinetem jest...
07:54Sorry, maleńka. Siła przyzwyczajenia.
07:58Sorry, to też.
08:00Idziesz pierwszy.
08:02Jak ci smakuje mój buddy?
08:04Pyszny. A dlaczego pytasz?
08:06Nie jest tak, jak myślałem.
08:08Te daty przydatności do spożycia są wzięte z sufitu.
08:10Jak ci smakuje mój buddy?
08:12Hmm, pyszny. A dlaczego pytasz?
08:16Nie jest tak, jak myślałem.
08:18Te daty przydatności do spożycia są wzięte z sufitu.
08:22Jak można być w pełni dojrzałym palantem w wieku już dwunastu lat?
08:32Przepraszam, o kim ty mówisz?
08:33O tym napalonym gnomie.
08:35Wkurza mnie ten dzieciak.
08:36Doprowadza mnie do szewskiej pasji.
08:38Myślę, że się może na mnie gapić i podszczypywać,
08:40tylko dlatego, że ma forcę jak lodu.
08:41Okej.
08:42Może uszło by mu to na sucho za jakieś dziesięć, dwanaście lat,
08:45ale nie dziś.
08:46Po co to obchodzi, moja droga?
08:47Twoja rola sprowadza się do tego, żeby był zadowolony.
08:49Przez tego frędzla w tym domu nikt nie jest zadowolony.
08:53Słuchajcie, Jurek jest świetny.
08:56Dzień jego przyjazdu to najlepszy dzień w moim życiu.
08:59Niech dodać.
09:01Nic ująć.
09:02Franiu, to było wspaniałe.
09:04Wszyscy za mną łazili.
09:06No i w końcu znalazłem swoje powołanie.
09:08Podlizywanie się sławnemu kolesiowi.
09:11Kochanie, nie doceniasz się.
09:13Jurek nie jest ci potrzebny do tego, żebyś był popularny.
09:16Twoje ojciec założył ci taką lokatę, jakiej nie powstydziłby się szejk arabski.
09:20Mogę wyskoczyć na obiad z Jurekiem i dziewczynami ze szkoły?
09:23Ooo, zaczyna się.
09:26Randki na mieście, pamiętam, pamiętam.
09:29Chociaż nie.
09:30Chyba nie pamiętam.
09:31Ale nie, bo czekaj, pamiętam.
09:33To było przez mgłę.
09:34Wiesz, kiedyś zaprosił mnie taki kolega, chyba miał na imię Arek,
09:36do takiego baru niedaleko Bazaru Życkiego.
09:39Jesteśmy w takim talerzu grochuwy.
09:41Nie, kochanie, nigdy nie popełnij tego błędu.
09:44Ja wtedy wychodzę z planu, idę do kierownika i mówię tak.
09:48Stary, jak ty mi więcej nie zapłacisz, to ja po prostu odchodzę.
09:52Odchodzę.
09:53Cześć, Ada.
09:54Cześć.
09:55To Ania, a to Alicja.
09:57Witam, miłe panie, Frania Maj.
10:00Piękna sukienka.
10:03Pójdziesz z nim do pokoju.
10:05Możesz o tym zapomnieć, Adaś.
10:08Ale Franiu!
10:09Ale na co ty sobie poobrażasz, że co ty będziesz robił z taką osiemnastką?
10:12No jakoś bym się dopasował do sytuacji.
10:16Wiem, wiem, do swojego pokoju.
10:19A ty Aniu, no cóż Aniu, droga Aniu, możesz wracać na swoje zielone wzgórza,
10:23wyglądasz pięknie.
10:24A ty, Alicjo, droga Alicjo, wyglądasz też przepięknie, przepiękne buty.
10:28Nie wiem, gdzie kupiłaś, nie wiem, gdzie kupiłaś, ale zaraz się dowiem.
10:31Kochanie, wracaj do swojej krainy czarów, bo tutaj niczego nie znajdziesz.
10:35To jest zły adres.
10:36Tutaj panują strogie warunki mieszkaniowe.
10:38Oprócz tego w okolicy biegają wściekłopsy, mogą was pogryźć.
10:41Wyglądacie pięknie.
10:43Co jest?
10:45Ustalmy pryncypia, mój drogi.
10:47Od kiedy mam cię słuchać?
10:49Jeżeli jesteś u siebie w domu, to możesz sobie robić, co ci się żywnie podoba.
10:53Ale jeżeli jesteś pod moim dachem...
10:55Mamo, nie podpowiadaj mi.
10:57Jeżeli się nie odczepisz, zadzwonię do mojego agenta i jesteś załatwiona.
11:02A co ty chłopie myślisz, że ja się boję jakiegoś szczurowatego tajniaka?
11:06Mój menadżer ma 32 lata, metr osiemdziesiąt wzrostu, wille i czerwone Porsche.
11:12Dobra, dzwonimy do niego, dawaj telefon.
11:15Nudzę się!
11:20Chłopaków, ty w ogóle popatrz na siebie.
11:25Ty się zachowujesz jak ostatni bufon.
11:27Dlaczego ty się nie zachowujesz jak dzieciaki w twoim wieku?
11:29Dlaczego nie hasasz po trawie zielonej?
11:31Nie, nie, nie, nie wspinasz się na drzewa.
11:33Ty w ogóle masz kolegów?
11:35Tak, co najmniej trzech.
11:37Menadżera, adwokata i rzecznika prasowego.
11:41Pan wzywał?
11:43Za to, że jesteś.
11:50Za to, że jesteś.
11:52Jurek, czy jest ktoś na tym świecie, kto na tobie jeszcze nie zarobił?
11:56Oczywiście pomijam twoich rodziców.
11:58Tak, właściwie to mam z nimi sprawę w sądzie.
12:01Co ty mówisz?
12:02Naprawdę pozwałeś rodziców do sądu?
12:04Ale jak mogłaś to zrobić?
12:06Zdzierają ze mnie.
12:07Ale nie o to chodzi.
12:08W ogóle jak wpadłeś na ten genialny pomysł?
12:10Bo widzisz, Jurek, ja miałam bardzo ciężkie dzieciństwo.
12:13Moja mama była dla mnie niedobra.
12:15A tata cały czas...
12:17Nie, ale co mi to da?
12:19I tak nie mają grosza przy duszy.
12:21Usowaj te zabawki.
12:23Albo on, albo ja.
12:25Ktoś z tego domu musi odjść.
12:27Zastanówmy się.
12:28Za przyniesienie szklanki mleka dał mi stówę.
12:31Od ciebie na urodziny dostałem...
12:34grzebień.
12:37Panie Skalski.
12:39Muszę z panem pomówić.
12:41Nie, nie, nie.
12:43To ja muszę z panią pomówić.
12:44Okej, dobra.
12:45Jeżeli chodzi o zapchane dżakuzi,
12:46to rzeczywiście moja mama ogoliła sobie nogi.
12:48Panno Maj, panno Maj.
12:49Ja chciałem pani podziękować za to,
12:50że namówiła mnie pani na Jurka Włodeczką.
12:52O nie, to już jest szczyt.
12:53Przecież to był mój pomysł.
12:54Czy ja kiedykolwiek zadowolę kogoś w tym domu?
12:56Konrad?
12:57Z kowronek zamkniętym dziogem nie ma po co żyć?
13:01Mimo wszystko panuj na coło, dobrze?
13:03Jak pan sobie życzy?
13:04Cydryny?
13:05Poproszę.
13:06Panno Maj, czy pani w to uwierzy?
13:08Dzięki Jurkowi inwestorzy stoją pod moimi drzwiami z workami pełnymi pieniędzy.
13:13No przecież pani jest cudowna.
13:15Pani jest cudowna.
13:16Ja...
13:17Ja muszę panią pocałować.
13:21Ooo, fajnie, fajnie.
13:22Kądziu, jak długo Jurczak zostaje u nas w domu?
13:24Mam nadzieję, że z miesiąca.
13:28Pozwólcie mi otworzyć.
13:33A jak się miewa nasza gwiazdeczka, co?
13:39Wiem, urodziłem się w mazurskiej maleńkiej chateńce w zimie.
13:44Nie nauczyłem się jeszcze tekstu.
13:46No...
13:47A to była pierwsza kwestia scenariusza.
13:49Czas płynie, a zdjęcie zaczynamy wkrótce.
13:52Tik-tak, tik-tak.
13:54Właśnie o tym chciałbym z panem porozmawiać.
13:57Tak, tak, tak, tak.
13:58Wrzucam show biznes.
14:00Ha!
14:01Kto ty rzucasz?
14:02Chcę być normalnym chłopcem.
14:04Chcę mieć normalne życie.
14:06Dlatego muszę odejść.
14:07Odejdziesz, będziesz normalnym chłopcem, będziesz miał normalne życie.
14:11Ale jak nakręcisz z nami ostatni odcinek za jakieś trzy lata?
14:14Zleci szast prasta!
14:16Muszę odejść teraz.
14:18Przepraszam.
14:20Nie!
14:25Nie!
14:26No, ale dlaczego?
14:27Na pewno jakiś świr, to jakiś świrna opowiadał mu głupot.
14:31Prawda, kądziu?
14:34A, Franiu...
14:35Chcę ci podziękować.
14:36Ale nie ma za co, kochanie.
14:38Ale naprawdę chcę ci podziękować.
14:39Ale naprawdę nie ma za co, po prostu zrobiłam mu kanapkę.
14:41Nie ma za co dziękować.
14:42Gdyby nie ty...
14:43Ale posłuchaj, idź już.
14:44Gdyby nie ty, to do końca życia byłbym aktorem, który haruje na kolejne wille bogatych producentów.
14:50Czuję coś.
14:54Czuję.
14:55Czuję gaz.
14:56Czuję cię?
14:57To gaz.
14:58Gaz się ulatnia.
15:01Wystarczyło!
15:02Zostawić cię z nim na jedną chwilkę, żeby rzucił show biznes!
15:06Ja mam całą listę polskich aktorek, które trzeba by zostawić z Franiu.
15:10Byrwę ci po prostu serce gołymi rękami!
15:12Nie ma...
15:18Przepraszam.
15:21Ale, pan Skalski, z drugiej strony, czy to nie jest lepiej dla nas wszystkich?
15:25Nie, pan Nomai. Nie jest lepiej. Nie dla wszystkich.
15:29Ale sam pan powiedział, że aktor to jest wrzut na tyłku producenta.
15:34Pan Nomai! Raz na zawsze! Puszka Pandory! Pięta Achillesa!
15:40Aktor! Wrzut na tyłku producenta i proszę coś z tym zrobić!
15:44O, dobrze, dobrze. Postaram się. Zrobię co w mojej mocy.
15:48Mieliśmy mieć pierwszy klaps, a przez panią mamy pierwszy klaps!
15:52Co tu zrobić, panie Skalski?
15:54No właśnie, co tu zrobić? Skąd ja mam wziąć głównego bohatera?
15:56Właśnie, to jest pytanie. Skąd tu wziąć głównego bohatera?
15:59No właśnie.
16:00No może na przykład namówić go z powrotem?
16:03O, na pewno nie!
16:04O, właśnie, że na pewno tak. Weźmie go pani do najlepszej restauracji. Po tej stronie Wisły będzie pani zamawiała najlepsze, najdroższe dania.
16:15O, ale na pewno! Na pewno! Nie wezmę pańskiej limuzyny!
16:20O, właśnie, że na pewno pani wezmę moją limuzynę!
16:23Nie ma pan wersji!
16:25No i dobrze!
16:27No i dobrze!
16:33Chcę wyprosić.
16:34O, dziękuję bardzo!
16:35Dzień dobry wieczór!
16:36Łał! No naprawdę nieźle!
16:38Łały, ale ryda!
16:40A nie! To deser!
16:42Łał!
16:44Państwa stolik jest tak!
16:45Aha!
16:48Jurek, widziałeś na tutaj względnych osób?
16:50Zobacz, kto tam siedzi!
16:52O, cześć, Artur!
16:54Nie! Nie tam! Tam!
16:56Grażyna? Jak się masz?
16:59Nie! Przestań! Za tobą! Tam siedzi Szymon Majewski!
17:03Co?
17:05Szymon Majewski, nieważne! Proszę pana, przepraszam bardzo!
17:08Ten stolik jest jakiś trefny! Może...
17:10Co chwileczkę wracam, ok?
17:16Hej, hej, hej, hej, hej!
17:19Hej!
17:20Jestem Franja Maj!
17:21Szymon Maj! Hebski!
17:23Dobra!
17:25A!
17:26Nie martw się!
17:27Pewnie patrzysz na te cętki!
17:28Nie, nie, nie, nie martw się!
17:29Są sztuczne!
17:30To znaczy, że jeżeli chodzi o nie, to są prawdziwe!
17:31Chodziło mi o sukienkę!
17:32Nie, jestem fanem!
17:33Naprawdę!
17:34Naprawdę?
17:35Nie, nie, ja jestem twoją fanką!
17:36Najbardziej lubię, jak błyszczy ci ten ząb!
17:38A może górna dwójka?
17:39Ona najlepiej!
17:40Tak!
17:41Aaaa!
17:42Aaaa!
17:43Przepraszam bardzo, bo dostałem bardzo duży rachunek do zaopłacania...
17:46Szymon Maj!
17:47O Boże!
17:48Szymon, zaproś mnie kiedyś do programu!
17:50Na pewno!
17:51Nie rozumiem, jak możesz chcieć odejść z tego serialu?
17:57Siedzę w tym, odkąd miałem dwa lata.
18:00Pierwsze zdanie, jakie powiedziałem, to chcę renegocjować kontrakt.
18:03Pierwsze zdanie, jakie ja powiedziałam, to czy mogę oddać tą sukienkę, jeżeli posiadam rachunek?
18:08Miałaś rację, Janie. Chcę być normalnym dzieckiem.
18:11Ale kochanie, przestań, przecież możesz być normalnym dzieckiem, tylko że normalnym dzieckiem z telewizji.
18:18Możesz prowadzić ekscytujące życie, mieć fanów, w ogóle możesz nie chodzić do szkoły, możesz całkowicie olewać szkołę.
18:24A potem możesz zacząć samodzielne życie, możesz wylądować w salonie z suknię ślubnych, a potem cię z niego wyleją i zostaniesz zwykłą, szarą nianią.
18:33A nie, nie, to nie ta historia.
18:35Ale wcześniej mówiłaś, że...
18:37Ale przestań, zapomnij o tym, co mówiłam ci wcześniej.
18:40Czy Einstein słuchał swojej niani, kiedy tam mówiła, zrób coś ze swoimi włosami?
18:44Ale Einstein wymyślił teorię względności, a ja u... wownej wow.
18:51Co może mi zrobić pan Skalski za zerwanie kontraktu?
18:54Nie mam pojęcia, kochanie. Po prostu się o tym nie znam.
18:57Ale wiesz, może zapytaj tych ludzi, których wynająłeś do sprawy przeciwko twoim rodzicom.
19:02Taniu, ja już mam tego dobrze.
19:05Eee, w skarbie. Pogadam z panem Skalskim.
19:08Które mnie?
19:09Pani Skalski
19:12Pani Skalski
19:16Pani Skalski
19:19Pani Skalski
19:21Pani Skalski
19:22Pani Skalski
19:23Pani Skalski
19:24Pani Skalski
19:26Pani Skalski
19:27Pani Skalski
19:28Pani Skalski
19:30Pani Skalski
19:31Pani Skalski
19:32Pani Skalski
19:33Pani Skalski
19:35Pani Skalski
19:36Pani Skalski
19:37Pani Skalski
19:38Pani Skalski
19:40Pani Skalski
19:41Pani Skalski
19:42Pani Skalski
19:43Pani Skalski
19:44Pani Skalski
19:45Pani Skalski
19:47Pani Skalski
19:48Pani Skalski
19:49Pani Skalski
19:50Pani Skalski
19:51Pani Skalski
19:52Pani Skalski
19:53Pani Skalski
19:54Pani Skalski
19:55Pani Skalski
19:56Pani Skalski
19:57Pani Skalski
19:58Pani Skalski
19:59Pani Skalski
20:00Pani Skalski
20:01Pani Skalski
20:02Pani Skalski
20:03Pani Skalski
20:04Pani Skalski
20:05Pani Skalski
20:06Pani Skalski
20:07Pani Skalski
20:08Pani Skalski
20:09Pani Skalski
20:10Pani Skalski
20:11Pani Skalski
20:12Pani Skalski
20:13Pani Skalski
20:14Pani Skalski
20:15Pani Skalski
20:16Stwierdził, że musiałabyś się zamienić twarzami z Angeliną Jolie.
20:21Nie odchodź.
20:25Cześć Zuziu, żałuję, że nie poznaliśmy się lepiej.
20:28Ja ciebie poznałam. Zrobiłam ci swoją analizę osobowości na podstawie twoich bagażów.
20:34Panie, co ty opowiadasz, po prostu bawiłyśmy się w Sherlocka Holmesa.
20:37Żegnaj, żegnaj.
20:38Żegnaj, kochanie, pamiętaj, najważniejsze jest dzieciństwo.
20:42Panie Skalski, dziękuję, że mogłem odstąpić od kontrady.
20:52Bezpiecznej podróży.
21:00Dzięki, kądziuk.
21:02Pa.
21:04Do widzenia.
21:06Panie Skalski, ale niech pan mi powie, niech pan mi powie, czy teraz nie czuje się pan lepiej, lepiej?
21:11Ja?
21:12Tak, lepiej.
21:14Tak, bździenniej i lepiej.
21:19Patrzcie, nawet właśnie go pozbyliśmy na żywo, a ten już jest w telewizji.
21:24Biedny Jurek, już nigdy nie wróci do normalnego dzieciństwa.
21:27Dziś w łopadze największa wpadka w polskim show biznesie ostatnich kilkunastu lat.
21:33Najbardziej znany chłopiec w Polsce, Jurek Włodeczko, dostanie fortunę za udział w kolejnych odcinkach serialu Chłopak na Opak.
21:40Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, przedłużenie umowy było możliwe tylko dzięki temu, że Jurek zrezygnował z innego nowo powstającego serialu.
21:48Naszym zdaniem producent, który pozwolił mu odejść, jest po prostu zwykłym frajerem.
21:52O my...
21:55Ale panie Skalski, no pan sam mówił, że on nie potrafi grać.
21:58To jest Kalski!
21:59O!
22:00O!
22:01O!
22:02O!
22:03O!
22:04O!
22:05O!
22:06O!
22:07O!
22:08O!
22:09O!
22:10O!
22:11O!
22:12O!
22:13O!
22:14O!
22:15O!
22:16O!
22:17O!
22:18O!
22:19O!
22:20O!
22:22O!
22:23O!
22:26...
22:28Szymon, nie musisz ściągać butów. To był żart.
22:51Panie Skalski, to jest Szymon.
22:53Szymon Majewski, show.
22:54Maksymilian Skalski, production.
22:56Karolina Łapińska.
22:59Spółka z o.
23:01Ale nie, nie, panie, że mówi o Szymonie.
23:03On naprawdę jest bardzo mądry i zna dużo fajnych sztuczek.
23:06Na przykład taką, o, zdech pies.
23:10Zdech pies.
23:11On się dobrze czuje chyba, tak że nie będzie łatwo.
23:13Zdech pies.
23:15Może nie krzycz na niego, tylko po prostu poproś.
23:17Hej, hej, hej, futrzak.
23:18Zdech pies.
23:19Kolego, patrz, ja pokażę.
23:22Zdech pies.
23:23To ja was biorę do programu.
23:28Na prawdę.
23:29Zdech pies.
Comments

Recommended