- 23 hours ago
Zuzia ma nowego kolegę, Maciusia, który przychodzi w odwiedziny do Skalskich ze swoją nianią: przystojnym Tomkiem. Na jego widok Frania jednak nie wpada w typową dla siebie euforię, bo twierdzi, że Tomek jest gejem. Przekonuje o tym całą rodzinę Skalskich. Frania zaprzyjaźnia się z Tomkiem i czuje się dobrze w jego towarzystwie do tego stopnia, że zaprasza go do swojego pokoju, gdzie w samej bieliźnie prezentuje mu swoje najnowsze zakupy. Tomek jednak okazuje się hetero i wyznaje swoje uczucia w stosunku do Frani. Ta, początkowo przerażona swoją pomyłką, zaczyna umawiać się z Tomkiem. Maks robi się bardzo zazdrosny, choć stara się to ukryć.
Category
📺
TVTranscript
00:00Aha, aha, no jak kochanie, cieszysz się, że dzisiaj przyjeżdża do nas Maciuś?
00:11Jego interesują tylko moje zabawki.
00:14Skarbie, przyzwyczaj się do tego. Będziesz musiała ich strzec do końca życia.
00:21Pośpieszcie się, to jest pierwszy mecz mojej drużyny w tym sezonie.
00:24Panie Skalski, wygląda pan przeuroczo, dawno pana nie widziałam w dżinsach.
00:28Ale sekundę, wydaje mi się, że coś się rozprzyło. Może się pan odwrócić?
00:31Gdzie? Tu?
00:33Mhm, nie, nie, wszystko w porządku.
00:36Tato, pośpieszmy się. Musimy się rozgrzać przed meczem.
00:40Adaś, a skąd u ciebie taka nadgorliwość?
00:42No, gramy przeciwko drużynie aktorów. Na pojsku jest więcej gwiazd niż na festiwalu filmowym.
00:48No, a ich bramkarz jest taki przystojny, mówię ci.
00:50No daj sobie spokój. Ich interesują tylko śliczne, długonogie dziewczynki.
00:58Sprawdzałam tylko, czy mam wystarczająco długie nogi.
01:03I co, widzi pan? Adaś interesuje się sportem. Przyjmuje ją napiski.
01:08On gra w piłkę tylko dlatego, żeby zobaczyć, jak Małgosia próbuje biegać.
01:13Nie ma się z czego cieszyć, panie Skalski. Jak ona biega, to przynajmniej nie trzęsie jej się piwny brzuszek.
01:20Okej, okej. Pa, kochanie.
01:22Pa, kochanie.
01:23A, nie, mówił pan do Zuzi.
01:26Cześć.
01:29Przyszedł Maciuś ze swoją nianią.
01:32Kochanie, biegnij tam. Zrób na nim wrażenie. Tylko pamiętaj, najpierw sprawdź, czy wszystko w porządku, tak jak cię uczyłam.
01:43W porządku.
01:43Nie zamierzasz się ubrać, zanim wejdzie tu niania Maciusia?
01:51A co? To jakaś wyfiokowana lala, która od samego rana kręci sobie na palcu loka, bo nie ma co zrobić z czasem?
01:58O, fabryka małp.
02:00Muszę to zobaczyć jeszcze raz.
02:04Cześć. Tomek jestem. Niania Maciusia.
02:08Hej, trania Maj.
02:09Mogę skorzystać z telefonu?
02:11Jasne, jasne.
02:12Aha, słuchaj, mógłbyś skorzystać ze służbowej linii, bo aktualnie rozmawiam z moją mamą?
02:16Okej.
02:17Dzięki.
02:19Mhm, mhm.
02:20Aha.
02:21Chądziu, oszalałeś?
02:25Sprawdzam, czy nie oślepłaś.
02:26Do naszego domu wszedł przystojny mężczyzna, a ty nic, żadnego...
02:30Chądziu, na pierwszy rzut oka widać, że ten facet nie interesuje się kobietami.
02:36Skąd wiesz, zamieniłaś z nim dwa słowa?
02:38Po pierwsze, od razu wpadł mi w oko, a to oznacza, że jest dla mnie niedostępny,
02:41a po drugie widziałeś jego ramiona, na pewno je depiluje.
02:45Czy ty nie oszalałeś, przypadku?
02:47Zakład.
02:51Tomek?
02:52Tak?
02:53Jak inaczej możemy powiedzieć na kolor kremowy?
02:57Ej, klik!
02:58Okej.
02:59I co?
03:00Ej, klik!
03:02Ej, klik!
03:09Porzucił ją zimny drań, co salon sukier ślubnych miał,
03:13nie miała dokąd udać się, jej świat zawaził się,
03:17Jestem z kalskich dom,
03:20co w nim znalazła kąt,
03:22choć nie było łatwo, nie,
03:24choć nie było łatwo.
03:26Ona ma swój styl,
03:28co rozpraja wszystkich,
03:30ona to przebie,
03:32co urządzi w sobie.
03:34Ona sposób zna,
03:36jak rozbawisz bliskich,
03:38ona ma swój wdzie.
03:40Nadszedł niani czas,
03:53niania frania wita was.
03:56Iuuu!
03:59Boże!
04:00Nigdy mi się nie udaje położyć,
04:01spać Maciusia po obiedzie,
04:02a ty masz talent do dzieci.
04:04E tam, mówię ci,
04:05po prostu mak usypia.
04:07Naprawdę.
04:08Jak myślisz,
04:08dlaczego podaje się na wigilię makowiec?
04:11Kto by tam wytrzymał?
04:11Cały wieczór z własną rodziną.
04:14Co ja bym dał za takie ciało?
04:16A tak, ja też.
04:17Założę się,
04:18że pół dnia spędzał kosmetyczki.
04:20Słuchaj,
04:20a czy to nie on zrobił sobie
04:21ostatnio operację powiększenia bicepsów?
04:24Żartujesz?
04:24Boże,
04:25ci aktorzy są nienormalni.
04:27Ja jestem aktorem.
04:29Żartujesz?
04:30Słuchaj,
04:31czy mogę jeszcze raz
04:31skorzystać z telefonu?
04:32Mój agent
04:33prosił mnie,
04:34żebym do niego zadzwonił.
04:35Jasne, jasne.
04:36Może dostaniesz jakąś nową rolę?
04:37Nie,
04:38to po prostu sadysta.
04:39A ja lubię cierpieć,
04:40więc obydwaj
04:40czerpiemy z tego przyjemność.
04:45Ła!
04:49O, hej!
04:50Już wróciliście?
04:51Jak poszedł mecz?
04:52Wcale rzekomo,
04:53prawda, Karolina?
04:54I, Max,
04:55nie mieli do mnie pretensji,
04:56po prostu nie mogłam cię zrozumieć.
04:57Przepraszam,
04:58a co to może oznaczać?
05:00Karolina,
05:01biegnij,
05:02biegnij!
05:05Karolina,
05:05biegnij.
05:06Powinien pan krzyknąć,
05:07komunalność!
05:09Pan Radz,
05:09nie byłeś taki dowcipny.
05:10Przypominam ci,
05:11że to ja zarządzam
05:11twoim funduszem emerytalnym.
05:13Herbata dla pani
05:14jest w kuchni.
05:15Nie szkodzi,
05:15że przegraliśmy mecz,
05:16przynajmniej mieliśmy trochę ruchu.
05:18No,
05:18nazywasz ruchem
05:19posiedzenie na ławce
05:20i wgabianie się wbramkarza.
05:22Przesad,
05:23dwa razy wyszłam
05:24poprawić makijaż.
05:25Panie Skalski,
05:25panie Skalski,
05:26przepraszam bardzo,
05:27ale wydaje mi się,
05:28że poplamił się pan trawą.
05:29Gdzie?
05:30Tu?
05:31Tak?
05:31Nie, nie,
05:32wydawało mi się
05:32wszystko w porządku.
05:33O, pan Skalski.
05:35Tomek Kamiński.
05:36Ja byłem statystą
05:36na planie pana musicalu
05:38Bitwa pod Grunwaldem.
05:39Aha.
05:40A nie rozpoznałem pana.
05:41Bez tej przyłbicy to tak.
05:43Cześć, Tomek.
05:43Cześć.
05:44Pamiętasz mnie?
05:45Nie.
05:47Jestem producentką,
05:48która cię zatrudniła.
05:50Oczywiście.
05:51Masz dłuższe włosy.
05:52Bardzo pięknie wyglądasz.
05:54Daj spokój.
05:55I co tam u ciebie pracujesz?
05:56Tak,
05:57jestem nianią.
06:00O Boże.
06:01To straszne.
06:03Albo mi się wydaje,
06:05albo wszystko zrozumiałam.
06:07Czyli pan jest nianią?
06:08Tak.
06:09To bardzo ciekawe,
06:10ale bardzo piękne.
06:12Osobiście uważam,
06:13że dzieci są naszym
06:14największym błogosławieństwem.
06:16Tato!
06:17Tata teraz rozmawia z gościem,
06:19proszę mu nie przeszkadzać.
06:24I?
06:24Pracu mi się z panem
06:35fajnie rozmawiało.
06:36Ja niestety muszę...
06:37Tomek, Tomek.
06:42Chodź, chodź.
06:43Jak chcesz, to możemy pooglądać
06:45razem rodzinę Walerijaków.
06:46Ostatni odcinek.
06:47Chcesz?
06:47Jasne.
06:48Mam nadzieję,
06:49że nikt nie będzie miał pretensji,
06:50że coś nagrałam na tą kasetę.
06:51Adaś uczy się chodzić.
06:53Adaś uczy się chodzić.
06:54Jakaś durna komedia romantyczna.
06:56Adaś.
06:57Adaś uczy się chodzić.
06:59O, długo spaliście.
07:17Możemy obejrzeć bajkę?
07:19O, niestety, kochanie,
07:20spóźniłaś się.
07:21Przespaliście z Maciusiem
07:22całą bajeczkę.
07:24Ale jak chcecie,
07:24możecie z nami pooglądać
07:25rodzinę Walerijaków.
07:27Bardzo długo nie widziałem tego serialu.
07:28Może mi powiesz,
07:30co tam się wydarzyło?
07:31No więc słuchaj,
07:32oni cały czas są na tym przyjęciu
07:34u Marjoni.
07:35I jej kuzynka
07:36przespała się z tym przystojniakiem.
07:39Post scriptum.
07:40Spóźnia jej się.
07:42Co oznacza, że jest w ciąży.
07:50Słyszałeś, co Frania mówiła?
07:52Co?
07:53Spałam z tobą w pokoju
07:55i spóźniłam się na bajkę.
07:57No i co z tego?
07:57Post scriptum.
08:00Jestem w ciąży.
08:02O nie.
08:03Będę musiał rzucić szkołę
08:05i znaleźć jakąś pracę.
08:12Frania jeszcze nie wróciła?
08:14Nie.
08:15Poszli do kina z Tomkiem.
08:16A potem na zabieg upiększający.
08:18Chyba się nie zgubili.
08:19Wątpię.
08:20Tomek zna wszystkie salony piękności w Warszawie.
08:25Nie.
08:27Już nie.
08:28Proszę się ciłej.
08:29Nie mogę Cię tyle śmiać,
08:30bo mi się robią zmężki pod oczami.
08:33Słyszał pan, jak on podrabia śląską gwarę?
08:34Pan Hilary od niedzieli po chołupie szukobryli.
08:38Nie, nie uwiem, ale powiesz.
08:40Franiu, przecież pan Skalski wie, że ja mam talent aktorski.
08:43Mogę to oczywiście zagrać, jeśli pan chce.
08:46Ale chyba raczej nie.
08:48A ja chyba raczej idź ze mojego pokoju.
08:49Okej.
08:50Zaraz wrócę.
08:51Aha.
08:52Jest świetny, wie pan.
08:54Uwielbiam go.
08:55Wie pan, byliśmy na zakupach.
08:57Musimy przebrać rzeczy,
08:58bo niektóre źle wyglądają,
08:59ale nie chciało mi się mierzyć na miejscu.
09:01W Jarzeniówce wyglądam zawsze jak w trup.
09:03Dzień.
09:04Mam nadzieję, że pan nie ma nic przeciwko temu.
09:07Pamiętam, co pan uważa na temat mężczyzn w moim pokoju.
09:10Nie no.
09:11Obydwoje wiemy, że z Tomkiem to jest zupełnie inna sprawa.
09:13Tomek jest jak pani przyjaciółka Jola,
09:17tylko że jest zarostem.
09:18Nie widział pani Olki przed depilacją.
09:22Z Tomkiem jest wszystko takie naturalne,
09:24takie fajne, normalne.
09:26Nie muszę udawać, że interesuje mnie piłka nożna.
09:28Zawsze płacimy po połowie.
09:30Chociaż nie.
09:31Z tego mogłabym zrezygnować.
09:33Najważniejsze jest to, że jak się najem szpinaku,
09:35to po prostu nie denerwuję się tym,
09:36że część zostaje mi między zębami.
09:38Dzięki.
09:38Tyś sobie pasujecie do siebie idealnie.
09:40Obydwoje godzinami uwielbiać i rozmawiać,
09:42zajmować się swoim wyglądem.
09:44Tak.
09:45To prawda.
09:46Zawsze rozmawiamy wyłącznie,
09:47na temat rzeczy ważnych.
09:49Mówię panu,
09:50gdyby nie jego orientacja seksualna,
09:53to od razu przedstawiłabym go mojej mamie.
09:56Byłby za to pani wdzięczny.
09:59Panie Skalski.
10:01No, ale niech pan przyzna.
10:06Ja nie mam twarta w życiu.
10:08Bylibyśmy taką piękną parą.
10:11Pragniemy oboje tych samych rzeczy.
10:14Chociaż nie.
10:16Poza jedną.
10:18Chociaż nie, dobrze.
10:20Tego też pragniemy oboje.
10:21Wiesz co?
10:27To chyba zwrócę.
10:28A nie miałaś jej wczoraj na sobie?
10:30Miałam, ale się nie spociłam.
10:34Tomasz, wiesz, masz przepiękne usta.
10:36Dzięki.
10:37Po mamie?
10:37Mhm.
10:40Kurczę, znowu muszę się ogolić.
10:43Wy, kobiety, to macie proste życie.
10:45Aha.
10:45Mów mi to, jak sobie leję gorący wosk na uda.
10:48No i jak?
10:52Super, pięknie wyglądasz.
10:54Właśnie mi.
10:56A, jaki łatwy dostęp.
10:58O Boże, myślałam, że takich rzeczy nie czaisz.
11:01Ta sukienka jest doskonała.
11:03Pokazuje wszystkie moje czułe miejsca.
11:05Tu, tu, tu, tu, tu.
11:08No nie, nie wszystkie.
11:10A, pamiętasz taką zagadkę dla dzieci,
11:13gdzie trzeba było połączyć punkty,
11:16żeby wyszedł obrazek.
11:19A, weźmy wam łaskotki.
11:21Pamiętam,
11:22że bardzo lubiłem
11:24takie zagadki.
11:30Tomek?
11:31Mhm.
11:33Co to jest za lotka do rzęs?
11:35Nie mam
11:36zielonego
11:38pojęćka.
11:41O Boże, Tomek!
11:43Ty nie jesteś gejem?
11:44No nie.
11:47A, nie wierzę.
11:49On jest hetero.
11:50O, na pewno.
11:51Tej sukienki to już sobie na pewno nie kupię.
11:54Przestań.
11:55Jak to jest możliwe?
11:56Boże, a kiedy się dowiedziałeś,
11:58że wolisz dziewczyny, co?
12:00Twoja mama o tym wie?
12:01Boże, a co ona robiła?
12:02Zakładała ci jakieś
12:03męskie ciuszki, czy jak?
12:06Praniu, możesz wyjść z ukrycia.
12:09Bardzo śmieszne, naprawdę.
12:10Kto tutaj jest w ukryciu?
12:11O nie, widziałeś mój celu bić.
12:14A, widziałeś, jak sobie kupowałam korektor pod oczy.
12:18Widziałeś mnie bez makijażu!
12:20Praniu,
12:22jeśli lubiłaś mnie, gdy myślałaś,
12:23że interesują mnie inni faceci,
12:25to teraz tym bardziej będę ci się podobał.
12:27Kochani,
12:28przecież czujesz
12:31to samo, co ja.
12:33Ale, ale...
12:33Mhm.
12:35Mhm.
12:36Mhm.
12:36Dobranoc.
12:39Panią Franiu!
12:41Przepraszam,
12:42panie Skalski,
12:43proszę mi wybaczyć.
12:44Nie, nie, nie.
12:44Tu nie jest absolutnie pana wina.
12:46Nie, proszę w tej chwili
12:46zostawić tego chłopca.
12:48Chalał pan?
12:49Przecież musi pan być w szoku.
12:51Ma pan jej szminkę
12:52na ustach.
12:53No przecież tak,
12:53tak nie można.
12:54A może on ma chłopaka?
12:55A może mają wspólne plany?
12:57Pomyślała pani o tym, co?
12:58Myślę, że powinieneś pójść do domu,
12:59zanim pan Skalski
13:00potknie się o swoje własne
13:01błędne wyobrażenia.
13:04Co, co, co, co to jest?
13:06Jutro zadzwonię.
13:13Co, o co chodzi?
13:15Nie uwierzy pan,
13:16panie Skalski.
13:17Tomek jest tak samo
13:19stuprocentowym facetem jak pan.
13:21Całkiem nieźle całuję.
13:22A, dobra.
13:23Jak już pan jest,
13:23proszę mi powiedzieć,
13:24czy ta sukienka jest dobra,
13:25czy mam ją zwrócić.
13:27Wie panie, nie wiem,
13:27może najpierw pani ją założy.
13:29No, no już zakładałam.
13:30Wydaje mi się,
13:30że mi nie spłaszcza.
13:31No dobrze, ale...
13:33No wie pani...
13:34A, pani...
13:35Panie Skalski,
13:36nic mi pan nie powiedzia.
13:38Nic nie widziałem,
13:39nic przysięgam,
13:40nic nie widziałem.
13:40Naprawdę,
13:41nad panem też się zaczęłam zastanawiać.
13:42Co?
13:44Ała...
13:44Ałć, proszę mi pomóc.
13:46Już, zaraz, zaraz, zaraz.
13:47Ałć, niech mi ją złoży.
13:50Spokojnie, zaraz.
13:51Boże, nie.
13:51Ja nienawidzę,
13:52ja mam kaustrofobię.
13:53Możemy ją ściągnąć natychmiast.
13:55Może mi ją zerrzeć.
13:56Na stojące,
13:57nie dam rady.
13:57Musimy to...
13:58Musimy...
13:58Ałuszku, spokojnie,
14:00zaraz.
14:02Zaraz, o, już schodzisz?
14:04Nie, bez historii,
14:04bez historii,
14:05naprawdę, naprawdę,
14:06trzeba spokoju.
14:07O, widzi pani?
14:08I już jedna wyszła.
14:09O, spokojnie, spokojnie,
14:11spokojnie.
14:12Jeśli pozwoli mi pan powiedzieć
14:13o tym Karolinie,
14:14cały przyszły rok
14:15będę pracował dla pana
14:16za darmo.
14:17Skalski?
14:21Tak.
14:22Proszę opuścić mój pokój.
14:23Tak, tak.
14:27Oczywiście.
14:29Teraz.
14:30Tak, tak, tak.
14:31Dobranos, panomaj.
14:33Ja naprawdę, ja, ja nie...
14:35Dobranos, panie Skalski.
14:40Przyniosłem ci ogórki kiszone
14:42i lody waniliowe.
14:44Modli mnie
14:45i całe jestem napuchnięta.
14:47Nienawidzę cię.
14:50To tym to zrobiłeś.
14:51Wiem, tylko żebym wiedział, jak.
14:54Cały czas się martwię,
14:56czy dobrze robimy,
14:57sprowadzając dziecko
14:58na ten świat.
15:00Zabawa w domek.
15:01Nieźle się wczuli.
15:05Max.
15:06No.
15:08No.
15:09No tak, tak jak myślałem.
15:11Tak.
15:11Tomek ma koronkę
15:12na górnej lewej trójce.
15:14Co?
15:15No to mnie się nie wydaje.
15:16Sama zobacz,
15:17ten ząb jest jaśniejszy
15:18od całej reszty.
15:19Max, ja nie wiem,
15:20co się dzisiaj z tobą dzieje.
15:21Jeśli nadal nie będziesz
15:22zwracał na mnie uwagi,
15:23to ja po prostu stąd wyjdę.
15:25Taksi!
15:31Konradzie,
15:32jeśli wybierasz się do banku
15:33po swoją premię,
15:35to nie masz się,
15:35po co fatygować.
15:36panie Skalski,
15:38panie Skalski,
15:39mam dla pana
15:40dwie wiadomości.
15:41Po pierwsze,
15:42przez pańskiego syna
15:43nie może pan skorzystać
15:44z toalety.
15:45Tak, a po drugie?
15:47To dotyczy
15:48i pierwszego,
15:48i drugiego dania.
15:50Aha.
15:51Dziękuję,
15:52dziękuję panu,
15:53a i właśnie oglądam
15:53portfolio Tomka.
15:55Naprawdę?
15:56To świetnie.
15:57Chce pan mu dać rolę?
15:58On ma niesamowity dorobek,
16:01naprawdę.
16:02Mężczyzna w tłumie,
16:03mężczyzna na stadionie,
16:05mężczyzna na dworcu,
16:07mężczyzna na apelu.
16:08Ale tutaj grał również
16:10w kwawadii.
16:11A to ten na trybunach
16:13to był on?
16:14Ale śmieszne,
16:15naprawdę.
16:17Wyostrzył się panu dowcip,
16:18wie pan?
16:20Nie, zresztą nie.
16:21Pana synek,
16:22pana załatwi.
16:23Młody chciał coś panu powiedzieć.
16:25Tato, wiem,
16:26że chciałobyś,
16:27żebym kochał grać
16:28w piłkę tak jak ty.
16:29No ale prędzej
16:30zostanę klaunem,
16:31niż zagram znowu
16:31w twojej drużynie.
16:33Dlaczego musimy grać
16:34przeciwko tym staluszkom?
16:35Ależ, synu,
16:37to są wybitne postacie.
16:39Oni byli świetni
16:40w latach siedemdziesiątych.
16:42No ale jak jestem przy piłce,
16:44muszę im ustępować miejsca.
16:46Ale jak dobrze grali.
16:50Dobra, zaraz przyjdę.
16:52Muszę lecieć,
16:53dlatego że się umówiłam
16:54z Tomkiem.
16:54Chcę się przebrać.
16:56Pokazujesz się z Tomkiem
16:57jako swoim narzeczonym?
16:59Żałosne.
17:00I to mówi kobieta,
17:01która na wakacje do Sopotu
17:03pojechała z manekinem.
17:05Nie wiesz jeszcze na najlepszego.
17:06Tomek woli kobiety.
17:07Nie, to jest niemożliwe.
17:11My pracowaliśmy ze sobą
17:12przez kilka miesięcy
17:13i ja nie zauważyłam
17:14między nami żadnej chemii.
17:20Konrad, jestem najszczęśliwsza
17:22na świecie,
17:22że niania Frania
17:23poderwała sobie
17:23w końcu faceta.
17:26Co ma znaczyć
17:27ten dziwny uśmieszek?
17:28Nie, przypomniałem sobie
17:29pewien epizod
17:30w pokoju Frani
17:31wczoraj wieczorna.
17:32Ona i Tomek?
17:34Nie, ona i inny mężczyzna.
17:36Uuu, no no.
17:38Już mi się podoba.
17:40No powiedz.
17:41Nie mogę.
17:41Obiecałem nie pisnąć słówka.
17:47Proszę.
17:47Nie, chcę umrzeć.
18:05No już, już.
18:07Bidulko, nie płacz.
18:09Tylko proszę,
18:10nie rób niczego
18:11zbyt pochopnie.
18:14Dobra, nas Karolino?
18:15Ty...
18:17z samcem!
18:23Konrad.
18:24Tak, proszę pana.
18:25Czy ty wspominałeś
18:26Karolinie
18:27o wczorajszym incydencie
18:28u Frani?
18:29Obiecałem milczeć
18:30jak grób.
18:31I dobrze.
18:33Tak się zastanawiam,
18:35czy ja przypadkiem
18:36nie byłem zbyt szorstki
18:37dla Frani.
18:38Zdaje się,
18:38że jej się to podobało.
18:39Ale ja nie mówię
18:40o wczorajszym wieczorze.
18:41Generalnie nie wiem,
18:42dlaczego irytuje mnie
18:43ta jej znajomość z Tomkiem.
18:44Może uważa pan,
18:45że to nie jest mężczyzna
18:46dla niej?
18:47Że z kimś innym
18:48byłaby szczęśliwsza.
18:50Ale co, co,
18:50to jest jakiś absurd,
18:52Konrad.
18:52Oni pasują do siebie
18:53idealnie.
18:55Oj, to jest ostatnie jabłko.
18:56A czu miałeś
18:57na nie ochotę?
18:58Teraz okazuje się,
18:59że tak.
19:01Chociaż nie zdawałem
19:02sobie z tego sprawy,
19:03dopóki ktoś
19:03nie sprzątnął mi go
19:04sprzed nosa.
19:06Teraz jest za późno.
19:08Leżało na wyciągnięcie ręki.
19:10Gdybym sięgnął po nie,
19:11zanim ktoś inny
19:13to zrobił,
19:14nie czułbym teraz
19:14tego ssącego głodu.
19:16Konrad,
19:17człowieku,
19:18weź sobie gruszkę.
19:23Cześć, Konziu.
19:24Cześć, wychodzisz z Tomkiem?
19:28Nie wyglądasz na zadowoloną?
19:30Sama nie wiem, wiesz.
19:32W sumie powinnam mieć
19:33chwila na punkcie tego faceta.
19:35To pierwszy mężczyzna,
19:36który dokładnie mnie poznał
19:37i nadal mnie chce.
19:40Po tym, że właśnie
19:40o to chodzi, wiesz?
19:42Że za dobrze się znamy,
19:43że między nami
19:44nie ma żadnej tajemnicy.
19:45To tak jak w związku
19:46moich rodziców.
19:47Mama znana wylot ojca.
19:49Jedyna dla niej zagadka
19:50to jest ta,
19:51gdzie ojciec odłoży
19:51pilota od telewizora.
19:56Konziu.
19:57Coś ze mną jest nie tak.
19:59No i to jest
19:59ostatnia gruszka.
20:02No co,
20:02miałeś na nią ochotę?
20:04Teraz okazuje się,
20:05że tak.
20:08Chociaż nie zdawałem
20:09sobie z tego sprawy.
20:12Dopóki ktoś
20:13nie sprzątnął mi
20:14jej sprzed nosa.
20:15Kto pierwszy,
20:16ten lepszy.
20:20Przyj, przyj, przyj.
20:21Oddychaj.
20:22Nie, jak ty oddychaj?
20:23Zobacz, tak.
20:25I przyj też mocniej,
20:26to wtedy dziecko
20:27szybciej wyjdzie.
20:30Konziu,
20:31co ty wyprawiasz?
20:32Miałeś je położyć
20:33godzinę temu spać.
20:34Dałem mi makowca.
20:36Przepraszam,
20:37dobranoc.
20:38A, dobranoc.
20:39A teraz jest dobrze?
20:41Nie, trochę bardziej.
20:43Co tu się dzieje?
20:46Czekamy na rozwiązanie.
20:48Nie możemy mieć
20:49teraz dziecka.
20:51Nie wiem,
20:52jak dojechać
20:52do szpitala.
20:53Mhm.
20:54Rozumiem, kochanie.
20:55Usiądź.
20:56Hop, hop, hop, hop, hop, hop, hop, hop, hop.
21:00Hop, hop, hop, hop.
21:01Popatrz na mnie, kochanie.
21:03Nie jesteś w ciąży.
21:05Nie będziesz miała dziecka.
21:06No jak to nie?
21:08Sama mówiłaś,
21:10że jak się z kimś śpi,
21:12a później się spóźnia,
21:15no,
21:15no a ja się spóźniam na bajkę.
21:17To usłyszała.
21:18Jak mówiłam pięć razy
21:19nie wciskaj groszka do noska,
21:20to nie.
21:21Skarbie,
21:22zapewniam cię,
21:23że nie jesteś w ciąży.
21:25Nie będziesz miała dziecka.
21:26Naprawdę?
21:27Tak.
21:28Dzięki Bogu.
21:30Ha, ha, ha.
21:31Chodźcie.
21:32Dobra, bąble.
21:32Na górę,
21:33myć rączki,
21:34myć ząbki
21:35i spać.
21:37Ej, ej, ej.
21:38Ty śpisz w sypialni Adasia,
21:40okej?
21:45Pannu Marii,
21:46jest już pani w domu.
21:47No tak.
21:49Ja chciałem panią przeprosić
21:50za to, że
21:51być może
21:52byłem zbyt
21:53złośliwy
21:54dla Tomasza.
21:55Gdybym pana nie znała,
21:56to pomyślałabym,
21:57że może jest pan zazdrosny.
21:59Skąd?
21:59To nie o to chodzi.
22:01Martwiłem się tylko o dzieci.
22:02Pomyślałem sobie,
22:03one się przyzwyczają do Tomka,
22:04wy ze sobą zerwiecie,
22:05one będą cierpiały.
22:07Już pan zakłada,
22:08że ze sobą zerwiemy.
22:08To miłe.
22:10A jak pan idzie?
22:11No właśnie, zerwaliśmy.
22:12A, bardzo mi przykro.
22:14Rozstaliście się w przyjaźni?
22:15O tak, tak.
22:16Do końca życia będę mu pożyczała
22:17mój zestaw do feelingu.
22:19Niech pani się nie martwi.
22:22Będą następnie.
22:24Dobra noc, panie Skalski.
22:26Panie Skalski?
22:27Tak?
22:28Może ja za dużo oczekuję od życia, co?
22:31Po prostu chciałabym spotkać faceta,
22:32który idzie dokładnie
22:33w tym samym kierunku, co ja.
22:35Doskonale panią, rozumiem panu.
22:38Przepraszam,
22:38chyba nie usiadła na czymś
22:39i mogę...
22:41A nie, wszystko dobrze.
22:42A nie, wszystko dobrze.
22:42wewnątrz za wowinię,
22:48a tak dalej.
22:50KONIEC
23:20KONIEC
23:30KONIEC
23:34Aha.
23:36Co ty powiesz?
23:54Słucham cię, mamo.
24:06Słucham cię, mamo.
Comments