Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Małgosia dowiaduje się z czasopisma dla nastolatek, że znany piosenkarz poszukuje dziewczyny na okładkę swojej najnowszej płyty. Zostanie nią ta, którą wybierze podczas konkursu na „Królową Pocałunku”. Frania namawia Małgosię, by wzięła udział w konkursie. Aby dodać jej otuchy, idzie wraz z nią. Małgosia jest tak zachwycona pocałunkiem z muzykiem, że namawia Franię, by też spróbowała. To Frania zostaje wybrana na „Królową Pocałunku”. Frania martwi się tym, że wygrywając konkurs zrobiła przykrość Małgosi. Postanawia zrezygnować. Informuje o tym muzyka i jego managera. W trakcie ich rozmowy wyjaśnia się, że Frania została wybrana ze względu na wiek – przy nastolatkach piosenkarz wyglądał zbyt staro.

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:06O! Ogłaszają konkurs!
00:08Zostawiam królową pocałunku,
00:10a znajdziesz się na okładce najnowszej płyty piaska.
00:13Jak ja go uwielbiam!
00:16Franka, ty pamiętasz Jarocin 1980...
00:20Nie! Nie pamiętam Jolu,
00:22gdyż w tym czasie nie było mnie jeszcze na świecie.
00:25No jako, przecież ty się urodziłaś w 1970...
00:28Jolu, Jolanto!
00:30Mylisz mnie z moją matką!
00:38No to co, zamierzasz startować?
00:40No co ty? Słyszałam, że Natalia Żuławska się wybiera.
00:44Ona jest taka ładna, aż nawet jej własna matka nie może tego ścierpnieć.
00:48Ale kochanie, przestań! Musisz uwierzyć w siebie.
00:50Te wszystkie lale zaraz po maturze sypią się jak stare próchno.
00:53No tak, dokładnie. A pamiętasz te ślićnotkę z naszej szkoły?
00:57Wiesz co, ty wszyscy o niej mówili? Ona daleko zajdzie.
00:59No i co? I co? I narzeczony ją zostawił, wywalili ją z roboty i skończyła jako...
01:05Ej! Ej, Jolka!
01:07Nionia!
01:09Praniu, brałaś kiedyś udział w takim konkursie?
01:13O tak, kochanie, wiele razy.
01:15Zawsze miałam zdolności językowe.
01:21Brałaś udział w olimpiadzie językowej?
01:23No. Można to tak nazwać.
01:25No. Można to tak nazwać.
01:27No.
01:33Porzucił ją zimny drań.
01:35Co salon sukien ślubnych miał.
01:37Nie miała dokąd udać się.
01:39Jej świat zawalił się.
01:41W tym skalskich dom.
01:43To w nim znalazła kąt.
01:45Choć nie było łatwo, nie.
01:47Choć nie było łatwo.
01:49Ona ma swój styl.
01:51Co rozbraja wszystkich.
01:53Ona dobrze wie.
01:55Co rozbraja wszystkich do mnie.
01:57Ona sposób zna.
01:59Jak rozbawisz bliskich.
02:01Ona ma swój wciek.
02:05Po niania, Sania.
02:07Po niania, Sania.
02:09Po niania, Sania.
02:11Po niania, Sania.
02:13Po niania, Sania.
02:15Naprzedł niani czas.
02:17Niania, Frania wita was.
02:19Po co ja tam w ogóle idę? To bez sensu.
02:25Kochanie, zrobisz to z zamkniętymi oczami.
02:27A tak w ogóle, dlaczego ty to robisz z otwartymi oczami?
02:31Franiu, podglądałaś jak się całuje z Jackiem.
02:33Kochanie, zapamiętaj sobie raz na całe życie.
02:35Ja nigdy nie podglądam.
02:37Ewentualnie obserwuję.
02:39I to z rzadka.
02:41Z Jackiem? A co się zdało z Piotrkiem?
02:43Wzle się ostrzyk.
02:45Wróci do łask za trzy tygodnie.
02:47To Jacek!
02:49Jak ja mam mu powiedzieć o konkursie?
02:51Subtelnie, kotku.
02:53Subtelnie.
02:57Cześć Jacek!
02:58Cześć Grycha!
02:59Cześć Prania!
03:00No hej!
03:01O, patrz!
03:03Konkurs!
03:04Zostań królową pocałunku!
03:06Świetny pomysł!
03:08Wow!
03:10Hahaha!
03:11Młodość!
03:12Młodość!
03:14Młodość atakuje zewsząd!
03:16Eheeh!
03:17Eeeh!
03:18Eeeh!
03:19Hhah!
03:20Skarbie myślę że spokojnie możesz mi to powiedzieć.
03:24Choćby i teraz.
03:25Nie teraz, nie teraz!
03:27Wowowowowowow!
03:28Co to pan no ma?
03:30Na Pradze okres godowy się rozpoczął.
03:32Hahaha!
03:33Cześć Małgosia!
03:34Mwah!
03:35Jak się ma moja śliczna córeczka?
03:37O Małgosia!
03:39Kto to jest?
03:46Tato!
03:48Nie, nie, nie. Przepraszam Cię, Piotrek.
03:50Piotrek, tak?
03:52Tato to jest Jacek.
03:53Jacek? A przecież chodziło mi o Jacka, a o kogo innego?
03:56A jak się zdrabnia Piotra? Piotr Patracek.
03:59Przynajmniej u nas w rodzinie.
04:01Kochanie, mogę?
04:02Pokażę Ci, co to znaczy subtelnie.
04:05Panie Skalski, niech Pan tylko spojrzy.
04:06Całośny konkurs piaska.
04:08Zostań królową pocałunku, a znajdziesz się na okładce
04:11najnowszej płyty piaska. Świetne, nie?
04:13Ten. Niezwy sposób na wycałowanie tłumu dziewczyn, co nie?
04:18Jacek, tysiące dziewczyn czekających, żeby Cię pocałować.
04:21Ja bym wybrał najładniejszą.
04:23Zabrałbym ją do domu, miałby na sobie coś seksownego
04:26i wtedy do środka łani...
04:30Budzę się, a Konrad mówi, żebym umył zęby.
04:34Panie Skalski, a propos zęby.
04:36Czy nie uważa Pan, że Małgosia mogłaby pójść na ten konkurs?
04:39Co? Ja się nie zgadzam.
04:42Ale nie jesteś moim właścicielem, nie możesz za mnie decydować.
04:44Halo, ja nim jestem, ja się nie zgadzam.
04:47Ale tam to wszystkie moje koleżanki idą.
04:49Kochanie, odpuść. Głowa rodziny przemówiła...
04:52Sio.
04:53A, rozumiem.
04:54Rozumiem. Będziesz go teraz urabiać.
04:57A, rozumiem.
05:00Teraz zacznie mnie Pani urabiać.
05:02Nie, nie będę Pana urabiać.
05:04Przeciwnie, Panie Skalski.
05:06Tym razem zgadzam się z Panem.
05:07Jak to?
05:08Normalnie.
05:10Małgosia, gdyby pocałowała się z jakimś innym facetem,
05:12to Jacek mógłby się na nią obrazić.
05:13Istnieje nawet niebezpieczeństwo,
05:14że mogliby się pokłócić i rozstać.
05:16A wtedy nigdy moglibyśmy już nie zobaczyć
05:19tego fantastycznego Jacka.
05:24A może jest Pani zbyt surowa dla Małgosi?
05:27Myśli Pan?
05:29To w końcu wszystkie jej koleżanki idą, prawda?
05:32No.
05:36Urobiony w 20 sekund.
05:39Rekord.
05:42Przepraszam, przepraszam, przepraszam.
05:44Wiesz, kolejki zawsze kojarzą mi się z moim rodzinnym domem.
05:47Ojciec zamykał się rano w łazience
05:49i nie wyłaził z niej,
05:51aż nie rozwiązał wszystkich krzyżówek.
05:53Tu wszystko nie ma sensu.
05:54Zobacz, ile tutaj śliczną tek.
05:56Kochanie, one nie dorastają Ci nawet do pięt.
05:59Poza tym już dawno utraciły swoją niewinność.
06:01A Ty nadal ją masz.
06:03Masz ją jeszcze, prawda?
06:05O, patrz, Natalia Żuławska.
06:08Ta snoka.
06:09Cześć!
06:10Skarbię, naprawdę, nie przejmuj się byle czym.
06:16Auć, auć, auć, auć, auć, auć.
06:18Nie wiedziałam, że Barbie i Ken mają córkę.
06:20No dobra.
06:21Miejmy to za sobą.
06:22Ona była teraz pierwsza.
06:25Kochanie, powodzenia.
06:28Trzymaj się.
06:29Hej, Ty.
06:33Postuję, kochanie.
06:34Chodź do mnie.
06:38Słuchaj mnie.
06:39Jestem z wytwórni
06:40Adzia Badzia Blues, rozumiesz?
06:43Namierzyliśmy Cię.
06:44Nie musisz stać w tej kolejce.
06:45A, naprawdę?
06:47Wiesz, co by się stało, gdyby inne osoby dowiedziały się, kim jestem?
06:50Pisz, pisz, pisz.
06:52Pojedziesz na ulicę.
06:54Na manowce.
06:56Trzy.
06:57Przez trzy.
06:58I zapytasz o Janka.
07:01I Marusię.
07:03Dziękuję Pani.
07:03Nie ma sprawy.
07:05Naprawdę czuję się podle.
07:08Hej, hej, hej, ty.
07:09Chodź.
07:10Chodź, kochanie, posłuchaj mnie.
07:11Jestem z wytwórni Adzia Badzia Blues, rozumiesz?
07:13Namierzyliśmy Cię.
07:14Nie musisz stać w tej kolejce.
07:16Wiesz, o co mi chodzi?
07:17Posłuchaj, napisz sobie.
07:19Praniu, było niesamowicie.
07:21On był niesamowity.
07:23Tak...
07:23Musisz tam iść.
07:25O, nie, nie, nie.
07:26Żartujesz chyba.
07:27No, Franiu, tak dla zabawy.
07:29Nie, kochanie, jestem tutaj dla Ciebie, a nie dla zabawy.
07:32Jak Ty sobie wyobrażasz, że poszłabym tam i wpiła się w te namiętne usta piaska?
07:36Nie, to mnie przerasta.
07:38Dasz sobie radę.
07:39No chodź, będzie fajnie zobaczyć.
07:41Nie, posłuchaj mnie.
07:42Dla Ciebie pocałunek ze sławą to nowość.
07:45Wiesz, ile ja razy całowałam się już z gwiazdorami.
07:47Z drogi!
07:54Zrób to, Franiu!
07:56Zrób to!
07:59Jak mogłaś mi to zrobić?
08:01Ale kochanie!
08:02Przecież sama powiedziałaś, idź i zrób to!
08:05Zrób to nie oznaczało wygraj!
08:07Skarbie, uwierz mi, moje usta żyją własnym życiem.
08:10Kompletnie nie mam nad nimi kontroli.
08:11Ha, święte słowa, bla bla bla bla bla, wieczne bla bla, słucham o co chodzi.
08:16Jutro cała szkoła dowie się, że moja niania była lepsza ode mnie w konkursie na królową pocałunku.
08:23Przepraszam, pani wygrała ten konkurs?
08:25A jeżeli to w ogóle można było nazwać konkursem?
08:28Nie, nie, przecież to jakieś nieporozumienie, to bzdura.
08:31Bzdura?
08:33Nie mogła pani wygrać tego konkursu.
08:35Chyba nie bierze pani na serio tej wygranej.
08:37Szukali pięknej, młodej nastolatki.
08:38Nie zaprzeczam, pani jest piękna, ale nie jest pani już nastolatką.
08:41Panie Skalski, w odróżnieniu od pana doskonale pamiętam dzień mojej matury,
08:47ale nie będę tego wytykać palcem.
08:49Przepraszam, pani chce mi powiedzieć, że wybrano panią spośród setki młodych dziewcząt
08:53tylko dlatego, że jest pani biegła w sztuce Arsa Mandii, tak?
08:56Panie Skalski, żadna Amandi nie miała z tym nic wspólnego,
08:59po prostu jestem świetna w całowaniu i tyle.
09:02Nie przesadziła pani z tą parabolą?
09:04Jaką parabolą?
09:06Ja używam obsesji.
09:07To jest szaleństwo, nie mogła pani wygrać tego konkursu.
09:10Nie.
09:11Nie.
09:12Nie mogła.
09:13Nie mogła.
09:15Dobra Skalski, sam tego chciałeś.
09:18Przepraszam, że byłam troszeczkę brutalna, ale musiałam ci dać nauczkę.
09:36Tak, tak, prawda?
09:41Wie pani co?
09:44No?
09:45Przewidziałem różne scenariusze.
09:47Małgosia wygrywa.
09:49Ja jestem w rozpaczy.
09:50Małgosia przegrywa.
09:50Małgosia jest w rozpaczy, ale
09:52pojawił się Joker.
09:54Pani wygrywa i wszyscy są w rozpaczy.
09:56Naprawdę jest pan taki zrozpaczony?
09:57To ciekawe skąd smak kawioru w moich ustach.
10:00I eklerka.
10:03Miał pan rzucić cukier?
10:06O, nie proszę pani.
10:07Ja mam pewną pozycję społeczną.
10:09Ja nie mogę sobie pozwolić, żeby pani całowała się z kimś na okładce.
10:12Pani jest moją nianią.
10:14Pańską nianią?
10:15Po tym wszystkim?
10:17Jestem dla pana tylko nianią?
10:19Tak.
10:20No w sumie racja.
10:23No przecież ja nie mogę pozwolić, żeby kobieta, która wychowuje moje dzieci, robiła coś takiego.
10:27Ale panie Skalski!
10:29Kto powiedział, że ja to zrobię?
10:31Przecież wygrała pani konkurs.
10:32No i co z tego?
10:33Co ma wspólnego jedno z drugim?
10:35Ta męska logika?
10:36No przecież rozumiem, panie Skalski.
10:38Małgosia jest delikatna jak róża.
10:40Mogłaby się nawet załamać, no.
10:42Tego pan chce?
10:43Wie pani czego chce?
10:44Chce się znaleźć przy barze i objąć ręką mocnego portera.
10:48Nocnego portiera?
10:50Boże, czy dzieci już wiedzą o pana alternatywnym sposobie na życie?
10:54Ale jaki to...
10:55Jaki portier?
10:56Porter, takie piwo panno maę.
10:58To trzeba mówić w polsku.
11:00Zaraz, no nie wiem, no przerażam.
11:01Jeżeli pani chce być na tej okładcy, no to o co w ogóle my się kłócimy?
11:04Nie mam zielonego pojęcia.
11:05Na razie po prostu chcę wymazać z pamięci obraz pana całującego się z tym portierem.
11:13Panka, jestem taka podniecona.
11:16Ja za chwilę zobaczę prawdziwego piaska.
11:19Słuchaj, a myślisz, że on jest spokrewniony ze żwinkiem?
11:22Aha.
11:23I z muchomorkiem.
11:25O, jaki słodki.
11:28To nie zrównam, wiecie?
11:29Jasne.
11:30Nie, no nie tak sztucznie.
11:33Jakoś naturalnie za po prostu.
11:35Wyglądacie jak żywi.
11:40Widzę go.
11:42Widzę go.
11:42Ale ciacho.
11:43Witaj, franiu.
11:54Cześć.
11:55Tam jest najlepsza, Andrzej.
11:58Tak, dziękuję.
11:59Oczywiście.
11:59Dzięki, ale wiesz, muszę ci coś powiedzieć.
12:02No.
12:03Muszę ci powiedzieć, że, muszę ci powiedzieć, że, że gdybyś mieszkał na prairie, to byłbyś pieskiem prairieowym.
12:14Nie, przepraszam, nie, nie, nie.
12:15Nie, nie, nie o to mi chodziło.
12:17Muszę ci powiedzieć, wiesz, że bardzo mi miło, że dostałam tą propozycję, tylko niestety nie mogę z tobą zapozować na tej opłatce.
12:24Jak to?
12:24Kotku, polewasz nas.
12:26Nie, no, na to wygląda.
12:28Nie mam wyjścia.
12:29A to znaczy, że nie chcesz ze mną wystąpić w moim najlepszym teledysku?
12:33Nie.
12:34I pojedziesz ze mną w trasę koncertową jako królowa pocałanku?
12:39Nie.
12:40I zrezygnować z darmowych wejściówek na imprezę VIP-owską w Sopocie?
12:44Słyszałaś Jolka? Ja chyba oszalałam. Błagam cię, Jolka, i ratuj mnie.
12:48Przecież Małgosia ma nogi do pasa, odziedziczy fortunę i dawno już na pewno zapomniała o całej sprawie.
12:53No dokładnie, dawaj dziewczyno.
12:55Nie, nie, nie, nie, nie mogę, nie mogę.
12:58Laleczko, tak pięknie wyglądasz z naszym piaskiem.
13:02Te wszystkie małolaty, on przy nich jest taki lekko sfatygowany, zdziebko...
13:07spierniczoły.
13:10Co?
13:10Franiu, mój ex-menadżer próbuje ci wytłumaczyć, no trochę nieudolnie oczywiście,
13:18że właściwie byłabyś dla nas najlepszym ruchem marketingowym,
13:21bo moglibyśmy wtedy trafić do najszerszego grona odbiorców.
13:27Właśnie, mocno starsze laski też kupią tę płytę.
13:31Jakie mocno starsze laski?
13:33Hej, hej, ty se uważaj, ja nie jestem żadną mocno starszą laską.
13:37Jonka, powiedz im.
13:39To czy w zasadzie ona jest starsza ode mnie i...
13:42Jonka, zamknij się, nie, koniec.
13:44Postanowione, nie zgadzam się.
13:46Kiciu, puszczasz z wiatrem swoją szansę.
13:49Chcesz wyjść stąd z niczym?
13:51Chcę wyjść stąd z poczuciem,
13:53że nie zraniłam serduszka pewnej młodej, zdolnej,
13:57bardzo bogatej dziedziczki i to mi wystarczy.
13:59I jeszcze to.
14:08Mogę?
14:09Dawaj ją.
14:12Dzieci, ile razy mam prosić,
14:24żeby lodówka była zamknięta?
14:25Co?
14:32Nie ma co rozpaczać.
14:35Jesteś piękna młodą kobietą.
14:37Ile ty masz lat?
14:38Trzydzieści dwa, trzydzieści trzy?
14:39Bądź z tym tematem, jeżeli nie chcesz,
14:41żeby ta indycza noga odebrała ci życie nieszczęsny.
14:46Franiu, przepraszam cię za tą całą aferę z konkursem.
14:49Po prostu wygrała najlepsza i już.
14:51No przestań, co ty opowiadasz?
14:53Bycie najlepszą nie ma z tym nic wspólnego.
14:55Można nawet powiedzieć, że to plamy wątrobowe doprowadziły mnie do zwycięstwa.
14:59Naprawdę jest prosta.
15:01Przy tobie piasek wyglądał staro, a przy mnie wyglądał młodo.
15:05Naprawdę?
15:06Tak, po prostu jesteś prześliczna.
15:09Kocham cię, Franiu.
15:10Ja też cię kocham.
15:11Najważniejsze, że nie wygrała Natalia Żuławska.
15:14Podobna jakaś babka z wytwórni wysłała ją na manowce.
15:18Żartujesz?
15:19To straszne.
15:20A pamięta ktoś jak wyglądała?
15:22Nie, podobno to było jakieś stare próbno i tyle.
15:27Świetnie.
15:28To straszne, Kądziu.
15:32Nie, nie jest straszne to, że moje pośladki za pięć lat będą potrzebowały biczy wodnych.
15:39Tylko to, że Skarski miał rację, wiesz?
15:41Naprawdę, jak ja w ogóle mogłam, mogłam w ogóle pomyśleć, żeby ścigać się z tymi małolatami?
15:46No faktycznie troszkę.
15:47Już, dziękuję bardzo.
15:49Bez twoich pięciu groszy też będę żyła.
15:52Pożych piętnaście, bo właśnie zamówiłam pizzę.
15:55Znaczy za godzinę jest kolacja.
15:57Wiem.
15:58Zamówiłam na cienkim cieście.
16:02Dzięki.
16:03Do widzenia.
16:08Co się dzieje z nianią Franią?
16:17No mów, bo umrę z ciekawości.
16:20Obiecujesz, ale nigdy nie dotrzymujesz.
16:24Frania wygrała konkurs tylko dlatego, że szukali dojrzałej kobiety.
16:31I co, teraz włączysz piąty bieg i pomkniesz do Skalskiego, żeby mu pojedzieć.
16:35Bo w swoim małym ptasim rozumku wykombinowałaś, że urośniesz w jego oczach.
16:42Konradzie, to jest przecież poniżej mojej godności.
16:47Słucham, w czym mogę Państwu pomóc?
17:04Stara niania Frania.
17:08Słucham.
17:09Ona wcale nie jest królową pocałunku.
17:11Wybrali ją tylko dlatego, że szukali kogoś starego, takiego jak ona.
17:16Ale jaka stara?
17:17To jest jakaś niedorzeczność.
17:19Ile ona może mieć lat 26, 27?
17:23Słodka naiwności.
17:25No tak, ale z drugiej strony skąd mamy wiedzieć, co kryje się pod tymi tonami pudru?
17:28Przecież ona może mieć tyle lat...
17:30Co ty?
17:30No właśnie, może dobiegać do czterdziestu...
17:32Czterysta.
17:33Tyle potrącę ci z premii.
17:36To jest po prostu żałosne.
17:38Żałosne, że ona chce być królową pocałunku.
17:43Przecież całowanie jest sztuką zmysłową.
17:48Głęboko poruszającą.
17:51Wychodzić z mętrza.
17:56To po prostu jest kunszt.
18:00Który musi dziać się spontanicznie.
18:14Czy dla ciebie było to równie straszne jak dla mnie?
18:19Biedna panna Frania.
18:22A ja byłem dla niej taki niedelikatny.
18:25Co ty robisz, Konrad?
18:27Ty zejdź z tego pufa.
18:28Ci bardzo proszę.
18:29Pójdę zapytać, jak ona się czuje.
18:31Wracaj!
18:32Nie, wracaj!
18:40Nie wszystko poszło zgodnie z planem?
18:42Wrobiłeś mnie.
18:44Ta nasza rozmowa w kuchni.
18:46Wyścig.
18:46Przepychanka w drzwiach.
18:49Wszystko przewidziałeś.
18:52Moje zdrowie psychiczne to dla ciebie chora gra.
18:55Tak?
18:57Może jeszcze jedną partyjkę?
19:03Nie!
19:04Panie domanie!
19:07Moment!
19:08Jestem nieubrana!
19:09Ja!
19:13Można.
19:13Chciałem panią zapytać, czy dojdzie pani na kolację, bo bez pani to żadna przyjemność.
19:23Naprawdę, niech pan mi wie, że nie przełknęłabym nawet kęsa.
19:28Czy to znaczy, ja tu czuję pizzę?
19:30Nie, nie.
19:31To taki włoski zapach do powietrza.
19:34Dowiedziałem się o konkursie i bardzo bym chciała, żeby pani się nie martwiła.
19:39Panie Skalski, nic nie jest w stanie poprawić mojego nastroju.
19:43Wie pani co?
19:43Może ja sobie strzępię język, ale uważam, że żadna nastolatka nie może się z panią równać.
19:55No dobra, niech pan mówi dalej.
19:58Wykobitywać jakąś obsesję na punkcie wieku, a przecież im wino starsze, tym jest piękniejsze, szlachetniejsze.
20:05Z nutką słodyczy, aromatu, którego nie sposób zapomnieć.
20:10O, panie Skalski, jest pan naprawdę niezły.
20:16I zanim sobie wystrzępie ten język do końca, chciałbym, żeby pani wiedziała, że jest pani dla mnie mistrzynią po całunku.
20:25Niech pan przestanie, panie Skalski.
20:29No dobra, dalej, dalej.
20:31Dawno nikt mnie tak nie całował.
20:33Prawdę mówiąc, nigdy nikt mnie tak nie całował.
20:36Panie Skalski, naprawdę niech pan przestanie, bo się cała zaczerwienie.
20:40Jak, jak?
20:44Z taką pasją, z takim zapamiętaniem, z takim...
20:48Takim, takim...
20:49Zassaniem.
20:53A, wiem.
20:54Mój były zawsze do mnie mówił, ty małe odkurzaczku.
20:59O!
20:59Panie Skalski, pan jest naprawdę cudowny.
21:03Siedziałam tutaj sama, zajadając mój smutek.
21:07A pan przyszedł.
21:08I po prostu tak normalnie ze mną porozmawiał i zrobiło mi się lepiej.
21:12I pan jest naprawdę cudowny.
21:13Jest pan taki słodki, że mogłabym pana...
21:15Co pani mogłaby?
21:17Pocałować.
21:20I sposób odmówić, gdy...
21:22Dama prosi.
21:23Dziękuję, panie Skalski.
21:34Jakie to słodkie wiedzieć, że wciąż mam w sobie to coś.
21:38KONIEC
21:41Wc мире
21:48...
21:48Dzięki za oglądanie!
22:18Dzięki za oglądanie!
Comments

Recommended