Skip to playerSkip to main content
  • 23 hours ago
Frania poznaje przystojnego, zamożnego dentystę, Juliusza. Oboje zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, co wzbudza zazdrość Maksa. Wkrótce Juliusz oświadcza się Frani i idą razem kupić pierścionek zaręczynowy. Juliusz chce kupić najdroższy i największy brylant, jaki jest w sklepie. Pod pozorem sprawdzenia szlifu wychodzi z pierścionkiem i znika. Frania jest załamana kiedy dowiaduje się, że jej narzeczony jest poszukiwanym od wielu lat przez policję złodziejem.

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:04Nie, nie, nie, nie, o.
00:07Adaś, no co ty robisz?
00:09No, poddaj się.
00:11Czy ja się załatwię w dwóch ruchach?
00:14No mówię ci, koniec z tobą.
00:16Leżysz i kwiczysz.
00:21Jak pan będzie kiedyś tonął,
00:22to niech pan nie liczy, że on panu pomoże.
00:25Mamo, już zaraz tu będzie.
00:28Przestań mnie szarpać.
00:29Widzi pan, co ona robi?
00:31Jest matką, ciągnie w dół.
00:32Jest moją matką i ciągnie w górę.
00:34A co to? Szykujemy dziewicę do złożenia ofiary?
00:38Taka ofiara była w 1990-tym...
00:40Mamo, przestań, przestań.
00:42Pokaż troszkę więcej tych walorów.
00:44Przestań, mamo, nie jestem jakąś zdesperowaną, starą panną.
00:48Lepiej?
00:49Lepiej.
00:50A nie mówiłam, że poznasz kogoś na tym pokazie cyrkowym?
00:54Myślała, że pozna faceta swojego życia na hali targowej.
00:59W sali balowej, mamo.
01:00Na urodziny dostajesz aparat słuchowy.
01:03Niech się pani śpieszy, panno Maj.
01:05Z każdą minutą jest pani coraz starsza.
01:07Naprawdę?
01:08Ale przynajmniej nie siwieje panie Skalski.
01:11Nie mówmy hop, nigdy nic nie wiadomo.
01:12Poznałam tego mężczyzna dwa tygodnie temu.
01:14Naprawdę trzeba czasu, żeby stworzyć porządny związek.
01:17A ja nawet nie wiem,
01:19czy do siebie pasujemy.
01:21Witaj.
01:35On jest dentystą.
01:37Ma swój własny gabinet w centrum.
01:40No to wyjaśnia, dlaczego sprawdza jej całe uzębienie.
01:43Zawsze chciałam poznać przystojnego mężczyznę.
01:46Z poczuciem humoru.
01:48Na pewno jest takich pełno na pokazach cyrkowych.
01:52Było też tam kilka dziewczyn, wie pan.
01:54Burza włosów, ostry makijaż,
01:56dekolt do pępka.
01:57Zupełnie nie w moim stylu,
01:58ale jemu się takie podobają.
02:00Juliuszu, zanim zapomnę,
02:01zapraszam cię na obiad w niedzielę.
02:04Zdejmę plastikowe pokrowce z kanaty.
02:07Brzmi wyśmienić.
02:10Śmiej się z jego żartów.
02:13Ała!
02:20Porzucił ją zimny drań,
02:22co salon suki w ślubnych miał.
02:25Nie miała dokąd udać się.
02:27Jej świat zawalił się
02:28w tem skarskich dom.
02:31Co w nim znalazła kąt.
02:33Choć nie było łatwo, nie.
02:35Choć nie było łatwo.
02:36Ona ma swój styl,
02:39co rozpraja wszystkich.
02:41Ona dobrze wie.
02:43To nie było w szalcie w stronie.
02:45Ona sposób zná,
02:47jak go zbawiść z bliskich.
02:50Ona ma swój wdzie.
02:53Złoń na naszania,
02:54niania po zraniu.
02:55Złoń na naszania, niania po zraniu.
02:57Złoń na naszania, niania po zraniu.
02:59Złoń na naszania, niania po zraniu.
03:02Naprzedł niany czas,
03:04niania w rania wytáwa.
03:06Niania po zraniu.
03:08Złoń na naszania, niania po zraniu.
03:09Złoń na naszania, niania po zraniu.
03:10Złoń na naszania, niania po zraniu.
03:11Przepraszam.
03:12Wiesz co, Max?
03:13A oczy mi się kleją.
03:14Chyba już pójdę.
03:19Karolina!
03:20Czy ty wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
03:25Tak.
03:26A dlaczego?
03:27Panna Maj?
03:28Nie.
03:29Dlaczego?
03:30Panna Maj poznała mężczyznę.
03:31Tak, tak, tak.
03:32Zostaje przy tak.
03:33Poznała mężczyznę.
03:34Spędzają razem każdą wolną chwilę.
03:35I to jest...
03:36Nie do zniesienia, prawda?
03:37Nie, nie o to mi chodzi.
03:38A ty musisz stać tak blisko tutaj?
03:39Przepraszam.
03:40No więc poznała mężczyznę.
03:41I to się dzieje tak szybko.
03:42No wiesz mój drogi,
03:43obyczaje niektórych są lekkie jak piórko.
03:44Może rybaty?
03:45Tak, poproszę.
03:46Proszę.
03:47Ała!
03:48O, przepraszam.
03:49Puch, pan jest kalski.
03:50Potrzebował mnie tam.
03:51Tak, miałem telefon.
03:52Proszę bardzo.
03:53Ze szkoły Zuzi.
03:54Otóż Zuzia siedzi na lekcji cała oblepiona w cieście.
03:57To się narobiło, a była takim niejakiem.
03:59A nie o to mi chodzi, panno Maj.
04:01Okazało się, że jakiś kolega rzuca w nią jedzenie.
04:03Panie Skalski,
04:04chłopcy rzucają jedzeniem,
04:05żeby rozładować swoje napięcie seksualne
04:07w odróżnieniu od dziewcząt,
04:08które się obżerają.
04:09To jest fałszywy stereotyp.
04:11Panie Skalski,
04:12będzie mnie pan jeszcze potrzebował.
04:13Idę z Juliuszem do kalski.
04:14Idę z Juliuszem do kalski do kalski.
04:16Panie Skalski,
04:17chłopcy rzucają jedzeniem,
04:18żeby rozładować swoje napięcia seksualne
04:20w odróżnieniu od dziewcząt,
04:21które się obżerają.
04:22To jest fałszywy stereotyp.
04:24Panie Skalski,
04:25będzie mnie pan jeszcze potrzebował.
04:27Idę z Juliuszem do kina.
04:29Dostarczyć ci popkornu?
04:31Tak, poproszę.
04:32Tak myślałam.
04:33A przepraszam,
04:34a na co idziecie do kina?
04:35Na tego.
04:36Zapomniałam tytułu.
04:37Coś związanego z płynem do mycia naczyń.
04:40Ludwik XIV.
04:42Dokładnie.
04:44Jaromina, może chciałabyś zobaczyć
04:45mojego Juliusza?
04:47No oczywiście, nianiu Franiu,
04:48że chętnie poznam mężczyznę,
04:50który odciąga cię od maksymalnego
04:53przepracowania.
04:54No świetnie wybrnęłaś.
04:56Pan Skalski, on jest taki cudowny.
04:59Siedzi tam teraz z Adasiem i gra w szachy.
05:02Daje mu wygrać.
05:03Będzie cudownym ojcem.
05:07Słuchajcie, jeżeli chłopak na nifranie
05:10jest tutaj, to kto chodzi z Katarynką po Pradze?
05:12O Boże, on jest cudowny.
05:21Rozchmurz się.
05:22Może przyprowadził dla ciebie przyjaciela.
05:24Niestety nie.
05:28Mii państwo, Karolina, Juliusz, MGR,
05:34magister, DR, doktor, do psa?
05:38Proszę.
05:39No, no, no, no, jakbym wiedział,
05:44że idziecie na Ludwika XIV,
05:46to bym wam załatwił zaproszenia na premierę.
05:49Znam głównego aktora.
05:51Znam producenta.
05:52O, ja znam reżysera.
05:54Znam właściciela kina.
05:55A ja znam Arnolda Schwarzeneggera,
05:57Toma Cruza i braci Mroczek.
05:58Kochani, błagam,
06:00przestańcie się licytować,
06:01który z was ma większego asa w kieszeni.
06:13Może się pani przyłączy?
06:14Nie, ja tylko chciałam spytać Franie,
06:16jak poszła randka.
06:18Zachowujcie się tak, jakby mnie tu nie było.
06:20Ale może jednak czymś się pani poczęstuje?
06:22Dziękuję, zjadłam rano kilka kiełków.
06:25Taki duży ziemniak,
06:28taka mała dziewczynka.
06:31O, spójrzcie, która godzina.
06:34Muszą się nieźle bawić, co?
06:37Ja pójdę do kuchni,
06:38bo ja nie przełknę tego bezschabowego.
06:41No, tatuś, jeśli chodzi o mnie,
06:44to ja lubię Juliusza.
06:45Jeszcze ani razu nie wygrał ze mną w szachy.
06:47Rany boskie.
06:48Adaś, on to robi specjalnie.
06:50No i widzisz, tatuś,
06:52jak jest łatwo zdobyć moją przyjaźń.
06:54Na twoim miejscu nie przywiązywałbym się
06:55zbytnio do tego faceta.
06:56Wszyscy wiemy,
06:57że związki panny ma i kończą się tragicznie.
07:00Oświadczył mi się!
07:02Oświadczył mi się!
07:04Oświadczył mi się!
07:06Jak zwykle wcelował pan prosto w dziesiątkę, proszę.
07:09Ale klęczał?
07:10Ale klęczał?
07:11Klęczał, kochanie, klęczał.
07:12Boże, nie mogę w to ubiegać.
07:13To niesamowite.
07:14Nie mogę niczego przełknąć.
07:15O, kiełbasa.
07:16O, kapusta, kądziu, nałóż mi szybciutko.
07:17To jest nieprawdopodobne.
07:18Mój Boże, taka mała dziewczynka,
07:19taka wielka kukurydza.
07:20O, kiełbasa.
07:22O, kapusta, kądziu, nałóż mi szybciutko.
07:24To jest nieprawdopodobne.
07:25Mój Boże, taka mała dziewczynka,
07:27taka wielka kukurydza.
07:29Więc mój pani, że on się oświadczył.
07:31A znacie się dwa tygodnie.
07:33Panie Skalski, a co pan uważa,
07:35że nie można się we mnie zakochać tak szybko?
07:37Kacper i ja znaliśmy się trzy minuty,
07:39jak dostałam budyniem w oko.
07:41Widzi pan?
07:42Nie, nie, nie.
07:43Nie o to mi chodzi.
07:44On się pani oświadczył.
07:46Wy znacie się dwa tygodnie.
07:47My nic o tym człowieku nie wiemy.
07:49No może poza tym, że jest dentystą.
07:51Ale czy on jako dentysta ma jakąś specjalizację?
07:54Czy jego gabinet jest dochodowy?
07:56Aj, aj, aj, aj.
07:57Ktoś tutaj jest zazdrosny.
07:58O Boże, no.
08:00Ale Franki, ja ci gratuluję.
08:02Naprawdę super.
08:04A będę mogła z tobą wybrać suknię śrubną?
08:07Kochanie, rzeczywiście Juliusz oświadczył mi się,
08:10ale jeszcze nie powiedziałam.
08:12Taaaak.
08:13To jest pyszne.
08:15Dziecko, wbijasz mi nóż prosto w serce.
08:21Mmm, nieźle kochanie, nieźle.
08:24Zabrzmiało zupełnie jak moja matka.
08:25Au!
08:26Au!
08:27Mamo!
08:28Mamo!
08:29Udzi moją nogę!
08:30Zejdź mi z oczu!
08:31Zdjęła buta?
08:32Zdjęła buta?
08:33Nie!
08:34Zaraz rzuci kukurydzą!
08:35Au!
08:36Zejdź mi z oczu!
08:37Au!
08:38Au!
08:39Mamo!
08:40Odłóż tą kukurydzę i posuń ją powoli w moją stronę!
08:44Ale wyjaśni mi tylko jedno.
08:49Co cię od niego odrzuca?
08:52Czy to, że jest zamożny?
08:54Czy to, że jest taki przystojny?
08:56Bo ja nie wiem!
08:57A mówiłam, że ma domek w Sopocie?
08:59Kochanie, powiem ci tylko to dlatego, że cię kocham.
09:04Jak skończysz 35 lat...
09:06Mamo!
09:07Minie twój termin ważności!
09:09To jest twoja ostatnia szansa!
09:10Przecież nie powiedziałam nie!
09:12Powiedziałam, że się zastanowię!
09:14Okej, zastanowiłam się.
09:16To znaczy tak?
09:17Tak!
09:18Możesz pocałować pannę młodą!
09:20Panno Maj!
09:23Postępuje pani bardzo mądrze, nieśpiesząc się z tym małżeństwem.
09:27Jest pani zbyt rozsądna, by poślubić człowieka, którego zna pani...
09:30A! A! O! O! O!
09:32Czy ten widelec wbił się w pana?
09:35Niechcący...
09:36Co?
09:47Najdroższa chciałbym, żebyś miała najpiękniejszy pierścionek zaręczynowy w tym mieście.
09:51O Boże, nie wiem, czy to wytrzymam.
09:52Masz na myśli ślub?
09:54Nie, kupowanie bez rabatu.
09:56Dzień dobry!
09:57Dzień dobry!
09:58Czym mi mogę służyć?
09:59Aaa!
10:00Kochanie, jestem bardzo prostą dziewczyną o bardzo prostym guście.
10:04O!
10:05Ten rozmiar wydaje mi się odpowiedni.
10:07Mhm!
10:08To jest kryształowa popielniczka, proszę pani!
10:10Aaa!
10:11Tak, o tak!
10:12Aaa!
10:13Naprawdę?
10:14Ale rzeczywiście, kształt był świetny, prawda?
10:16Bardzo dobry!
10:17No to może w takim razie może...
10:19O!
10:20Może ten kryształowy ananasik?
10:23To jest akurat brylant.
10:25Brylant?
10:26A!
10:27No to dawaj mi go, kochaniutka!
10:29Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.
10:30Szukamy raczej czegoś powyżej półkarata.
10:32Powyżej półkarata?
10:33Powyżej półkarata?
10:34Mmm!
10:35Ale się rozpędziłeś, doktorku!
10:36Mmm!
10:37Brrrr!
10:38Szalony!
10:39Ehm!
10:40Ten ma ponad dwa karaty.
10:41Możemy dać 10% rabatu, także to będzie 25 tysięcy!
10:45Daj jej 5 tysięcy!
10:47Tarduj się!
10:48Daj jej 5!
10:49Nie uważasz, że jest trochę zamętny?
10:51Mhm, mhm!
10:52Proszę pana, ten kamień jest wyjątkowy!
10:55Baterie w naszym kiblu bardziej się błyszczą!
10:57Przykro mi, ale w ogóle nie lśni!
10:59Nie lśni!
11:00Nie lśni!
11:01Trzeba obejrzeć go w słońcu!
11:03Oślepi cię ty!
11:04Mhm!
11:05O!
11:06Proszę pana!
11:07Okej!
11:08Zaraz wracam!
11:10Mhm!
11:11A tymczasem w zastaw zostawiam mój diamet!
11:13Mhm!
11:14Pa!
11:18Kiedy jest ten szczęśliwy dzień?
11:20Mhm!
11:21Jeżeli będą oficjalne zaręczyny, to może nawet iść!
11:24Iść!
11:25Hahaha!
11:26A!
11:27Chodziło o ślub, daty...
11:28Nie, nie, nie mamy jeszcze ustalonej daty!
11:30A gdzie jest pani narzeczony?
11:32Mhm!
11:33Pójdę po niego!
11:34Proszę tu zostać!
11:35Ale zaraz!
11:36Ida!
11:37Ale przepraszam, kochaniutka!
11:38Proszę!
11:39No przecież jest na zewnątrz!
11:40No!
11:41Rona!
11:42Ale co ty robisz, kochany?
11:44Co ty robisz?
11:45Przecież wyszedł na zewnątrz rzucić monetę do parkometru!
11:48O Boże!
11:49Myśmy przyjechali taksówką!
11:50O Boże!
11:51Juliusz!
11:52Nie wierzę!
11:53Jak mogłeś mi to zrobić?!
11:55Nie ma go!
11:56Trzymać ją!
11:57Nie proszę wezwać policję!
11:58Au!
11:59O!
12:00Ten będzie dobry!
12:01Ten będzie dobry!
12:02Nie mogę w to uwierzyć!
12:07Tak świetnie dogadywał się z moimi rodzicami!
12:10Chciał nawet, żebyśmy zamieszkali razem po ślubie!
12:13Od razu powinna mi się zapalić czerwona lampka!
12:16Poszukujemy Juliusza Wilczura już od ponad trzech lat!
12:29To doktor Wilczur ukrywa się przez policję?
12:33On nie jest żadnym doktorem, proszę pani!
12:36Naprawdę?
12:37O Boże!
12:38Usunął mojej matce dwie ósemki!
12:41Wiedziałem!
12:42Ja wiedziałem!
12:43Od początku ten człowiek nie budził mojego zaufania!
12:45Ja oszusta wyczyłam na kilometr!
12:47Na na na na na na!
12:50Ale dlaczego właśnie ja?!
12:52Jego ofiarami są zazwyczaj kobiety po trzydziestce!
12:56Samotne!
12:58Nieszczęśliwe!
13:00I zdesperowane!
13:02No właśnie!
13:04Więc dlaczego ja?!
13:10Niech się pani uspokoi!
13:12Niech się pani rozchmurzy!
13:13To nie jest najgłupsza rzecz jaką pani w życiu zrobiła!
13:16Wiem panie Skalski!
13:17Najgłupsze to było wtedy jak wyszorowałam ku meczem ten obraz z pańskiego pokoju!
13:20Myślałam po prostu, że ktoś w rogu coś namazał!
13:22To było podpisko ssaka!
13:24No wiem!
13:25Teraz już tylko ssaka!
13:26Gdzie ona jest?
13:28Gdzie moje dziecko?
13:29No ja przybiegłam jak tylko fryzjer skończył mnie czesać!
13:32Mam nadzieję, że policja znajdzie tego bandytę zanim ja to zrobię!
13:36Frania nie jest zdesperowana!
13:38Może mieć każdego mężczyznę jakiego zechce!
13:41Ale to nie potrwa wiecznie, więc nie folguj sobie!
13:44Mamo! Przestań!
13:45To ty zawsze mnie popychałaś w stronę małżeństwa!
13:47Nikogo nie popychałaś!
13:49Popychałaś! Popychałaś!
13:50Na każdym weselu mówiłaś!
13:51Idź! Złap welan! Złap welan!
13:52No pan no ma!
13:53Jestem pewien, że pani mama chciała dobrze, prawda?
13:56One zawsze tego chcą!
13:58Nawet kiedy zmuszają, żebyś nie został wokalistą, tylko uległym sługom!
14:03I cieszył się każdą chwilą tego zajęcia, proszę pana!
14:07Ale szczerze mówiąc, to przecież pani była bardziej entuzjastyczna wobec tego małżeństwa,
14:12aniżeli pana... Au! Au!
14:14Kurczę, złamałem paznokieć!
14:16Zostawię pani sama!
14:24Nie mogę w to uwierzyć, że straciłam talię dla kogoś takiego jak ty!
14:28Straciłaś talię dla czegoś takiego jak cukier, mamo!
14:31Nieprawda?
14:32Bo ja mam niskie ciśnienie i lekarz zapisał mi pończki!
14:36A piernik z miodem kto ci zapisał? Kubuś Puchatek?
14:40Franiu! Słychać was nawet na górze!
14:42Przepraszam kochanie, to przestanę jej głos! Idź do siebie do pokoju, idź!
14:45Dobrze, ale chyba wiesz, że trudności w relacji z twoją matką wynikają z tego, że nie spełniasz jej oczekiwań!
14:53Chodź no tutaj, chodź! Chodź kochanie! Słyszałaś co ona powiedziała? Słyszałaś to? Ona jest taka dorosła!
15:01Miałam sobie jarzębinę na uszach, myślałam, że jestem księżniczką! Skarbie!
15:05Uważam, że potrzebna jest psychoterapia!
15:09Ona? Ona cię nigdy nie zmieni!
15:11Potrzebujecie jej obydwie!
15:13Hmm...
15:15Kto byłby dobry?
15:17Mój terapeuta jest zbyt behawioralny!
15:19Może doktor Jasiński?
15:23Nie! Jego gozetka jest strasznie niewygodna!
15:26A mam taką jedną terapeutkę! Dojeżdża do pacjentów całodobowo!
15:31Nigdy w życiu, kochanie! Nie będę się wypłakiwać obcej babie, jaka jestem nieszczęśliwa!
15:36Przestań, mamo! Kto to mówi? Osoba, która wypłakiwała się w ręka w ekspedientce, bo zabrakło jej ulubionych czekoladek!
15:48To słucham! Czemu zdecydowały się panie na terapię?
15:51Mój problem polega na tym, że moja matka ma obsesję, że ja muszę wyjść za mąż!
15:57Mój problem polega na tym, że moja córka ma obsesję, że ja mam obsesję!
16:03Mój problem polega na tym, że one mnie tu przywlokły!
16:07A ja nie pamiętam, jak mam stąd wrócić do domu!
16:11Za stówę, za godzinę mogłaby przynieść swoje ciastka, nie obżerać Skalskiego!
16:15Ty też mogłabyś się przestać obżerać, wyglądasz jak panierka na schabowym!
16:18Ja uważam, że w pewnym momencie córka powinna przestać obwiniać za wszystko swoją matkę!
16:23Mhm...
16:24To wszystko twoja wina!
16:25Moja?
16:26To ty mówiłaś, żebym miała dzieci, a one są tylko utrapieniem!
16:29Masz rację, kochana!
16:31Zemsta jest słodka!
16:33O, tak, tak, ja widzę w paniach dużo ukrytej złości!
16:36U kogo?
16:37U kogo?
16:38Nie suż ciągle dzieciakowi głowy!
16:40Niech wyjdzie za mąż wtedy, kiedy będzie sama chciała!
16:43A nie tylko dlatego, że zaszalała z jakimś Ukraińcem, tak jak ja!
16:49Jak ja słyszałam, że to się zdarza ludziom, znaczy kobietom niektórym!
16:55Mamo!
16:56Czy to dlatego ja uwielbiam barsz ukraiński?
16:58Już starczy!
16:59Przestań!
17:00To jest moja terapia, ja za nią zapłaciłam, prawda?
17:02Prawda?
17:03Przepraszam, odpłynęłam!
17:06To nie jest, nie szkodzi, niech się pani nie przejmuje!
17:09To przez nasz głos, prawda?
17:11Mamy bardzo taki kojący głos!
17:12Kojący mam!
17:13Ja mam bardzo kojący!
17:14Ja mam bardzo kojący!
17:15Jeszcze nie masz kojącego głosu!
17:18Cólciu, ja bym chciała dla ciebie jak najlepiej!
17:21Mamo!
17:23Naprawdę, no nie zawsze trzeba wychodzić za mąż!
17:27Oczywiście, żebym kiedyś chciała, ale jeżeli to się nie zdarzy, to nie znaczy, że moje życie jest bez sensu!
17:34Prawda?
17:35Prawda?
17:37Prawda?
17:38Prawda?
17:41Prawda?
17:42Prawda!
17:43Pani pewnie myśli, że ja już nie kontaktuję, co tu się dzieje, ale za moich czasów nie prało się brudów publicznie.
17:52No ale mamy te cholerne lata osiemdziesiąte.
17:56Prawda!
17:57Prawda!
17:58Prawda!
17:59Prawda!
18:00Prawda!
18:01Prawda!
18:02Prawda!
18:04Prawda!
18:05Prawda!
18:06Prawda!
18:07Prawda!
18:08Prawda!
18:09Prawda!
18:10Prawda!
18:11Prawda!
18:12Prawda!
18:13Prawda!
18:14Prawda!
18:15Prawda!
18:16Prawda!
18:17Prawda!
18:18Prawda!
18:19Prawda!
18:20Prawda!
18:21Prawda!
18:22Prawda!
18:23Prawda!
18:24Prawda!
18:25Prawda!
18:26Prawda!
18:27Prawda!
18:28Prawda!
18:29Prawda!
18:30Prawda!
18:31Prawda!
18:32Prawda!
18:33Prawda!
18:34Prawda!
18:35Prawda!
18:36Prawda!
18:37Prawda!
18:38Prawda!
18:39Prawda!
18:40Prawda!
18:41Prawda!
18:42Prawda!
18:43Prawda!
18:44Prawda!
18:45Prawda!
18:46Prawda!
18:47Prawda!
18:48Prawda!
18:49Prawda!
18:50nie wytrwała, leć i życzyć mu, żeby zczezł w tajlandzkim więzieniu w dwunastoosobowej celi.
18:59Jak wczorajsza terapia, pan Noaj?
19:01A, świetnie, świetnie, panie Skalski. Naprawdę, najbardziej skorzystała moja matka.
19:05Wie pan, dowiedziała się, dlaczego tak bardzo lubi barszcz ukraiński.
19:08Tata, mówię ci, już po tobie. Załatwić się w dwóch ruchach. Leżysz i kwiczysz.
19:13Tak. Mat.
19:18Paniu, co się stało z tą szachownicą?
19:21To Zuzia.
19:22Zuzia.
19:23Zuzia.
19:24Mówię panu, panie Skalski, nie powinnam obarczać mamę winą. Tak naprawdę, powinnam od razu się domyślić, że facet jest poza moim zasięgiem.
19:33Nie, to nieprawda. On oszukał panią.
19:36No tak, ale może ja chciałam być oszukiwana. Wie pan, jak się przebywa z kimś takim jak pan, z takim leganckim, światowym mężczyzną, no to po prostu wymagania idą w górę.
19:47No wie pani, no może wpadłem w oko kilku kobietom.
19:52Może Karolina się zachowuje jako pentana.
19:57Wie pan, co jest najśmieszniejsze?
20:00Że ta terapeutka powiedziała mi, że ja po prostu podświadomie unikam prawdziwego, poważnego związku.
20:05Tak? Ale z kim?
20:07Nie mam pojęcia. Przecież gdyby był tutaj w pobliżu jakiś mężczyzna, elegancki, przystojny, to po prostu wyczułabym go na kilometr. To jest ten nowy Hermes?
20:17Tak, tak. To jest bardzo ciekawe, bo terapeutka Zuzi powiedziała dokładnie to samo o mnie.
20:22Naprawdę?
20:23Tak. Że gdyby w oknie była kobieta, która mi się podoba, kobieta, która kocha moje dzieci, która potrafi mnie rozbawić, no to przecież ja bym jej nigdy nie puścił.
20:36Chyba się szczepiliśmy.
20:40Zauważyłem.
21:06Jeszcze raz.
21:10Gro dış
Comments

Recommended