- 2 days ago
W domu Skalskich pojawia się znana osobistość owinięta w bandaże. Gość ma w spokoju dość do zdrowia po operacji twarzy, którą przeszła po nieszczęśliwym wypadku. Maks nie zdradza tożsamości gościa reszcie domowników w obawie, że Frania wszystkim ją ujawni. Niania w końcu dowiaduje się, że gościem jest Edyta Górniak. Tajemnicę poznaje nie tylko Frania, ale... wszystkie media.
Category
📺
TVTranscript
00:00Kro nie uważa, że ten film jest straszny.
00:05Jakiś facet zamienięty w papyr kaletona.
00:08To jest dobry dla mnie czapu.
00:22Uwielbiam w ten sposób straszyć mamę.
00:24Całe szczęście u nas na kanapie są foliowe pokrotki.
00:26Kochani, czy ty nie uważasz, że ten film jest dla ciebie zbyt straszny?
00:31To nic w porównaniu z telewizją edukacyjną.
00:35Działaś program o tym, jak się robi parówki.
00:39Wasza pizza.
00:41Uwielbiam tą pizzę. Jest zawsze podwójny ser i gratisowy napój.
00:51Dobrze, kochani. Bierzcie po kawałku.
00:55No to ja wezmę tylko jeden.
00:57Tak, ja też tylko jeden. Pizza jest okropnie tucząca.
01:00Brania to są dwa kawałki, nie kochani?
01:03Nie, jak złożysz w ten sposób, to nie. Mój mózg nie wie, że to są dwa.
01:06Ale kto by się wystraszył takimi mi?
01:09Ja już dawno wylosuję z filmów o duchach i wampirach.
01:12I dlatego nie pozwoliłeś zgasić mi światła w swojej sypialni, jak obejrzeliśmy poczciwego Dracule.
01:17Miałem kilka numerów Playboya do przyjścia.
01:19W klasycznych horrorach nigdy nie widzimy scen przemocy.
01:24Alfred Hitchcock mówi, że najstraszniejsze są zamknięte drzwi.
01:27Radzie, zaprowadź naszego gościa do pokoju gościnnego.
01:39Panie Skalski?
01:53Dobranoc, Panno Maj.
01:56Dobranoc, Panno Maj, Panie Skalski. Może chciałby mi Pan coś jeszcze powiedzieć?
02:00Miłych snów. Do zobaczenia do jutra.
02:03Co Pani chce usłyszeć?
02:05No nie wiem. Może co u Pana w pracy słychać?
02:08O pogodzie coś? O mumii w kapeluszów i w prochowcu?
02:12A, a tak, tak, tak.
02:15Jest u nas gość, który dochodzi do siebie po wizycie u chirurga. I tyle.
02:19A, operacja.
02:22Tutaj wyciąć, przyciąć, podciągnąć, ciach, ciach, ciach.
02:25No co, Pani?
02:26Wracałem ze studia wieczorem.
02:29W drogę zajechał elegancki jeep.
02:31Drobna stłuszka, nieważne, nieistotne.
02:33Przednia szyba rozprysnęła się i okalczyła twarz naszego gościa.
02:38W szpitalu chirurg założył mnóstwo szwów.
02:42Ktoś zadzwonił do prasy.
02:44Pod domem gościa ustawiło się paparazzi i...
02:47I po prostu Pan chce, żeby ten gość, tak jakby u nas, powrócił do zdrowia.
02:52Ten gość.
02:53Tak.
02:54Bardzo Pan jest mądry, Panie Skalski.
02:55Dziękuję.
02:56Naprawdę, nie wolno drażnić prasy.
02:59Proponuję, żeby cała sprawa została między nami.
03:02Łącznie Pan i ja o tym wiemy.
03:04Słucham.
03:08Za Chiny ludowe.
03:11Ale co mają do tego Chiny ludowe?
03:13Panie Skalski, naprawdę, nie wierzę. Powierza mi Pan swoje dzieci. Powierza mi Pan bardzo ważną pocztę do natychmiastowego wysłania.
03:24Nie może mi Pan powiedzieć jakiegoś głupiego sekretu?
03:27Trafiła Pani w samo sedno.
03:29I Pan nie powie mi, kim ona jest.
03:31Proszę Pani, jej nazwisko to nie jest Pani sprawa.
03:34A, jej!
03:35Czyli już wiemy, że to jest ona i że nie jest ruda.
03:38Skąd to Pani wierzy, że ona nie jest ruda?
03:39A, czyli nie jest ruda.
03:41Panie Skalski, błagam.
03:42Przecież ja wyprzedzam Pana od wielu gości.
03:44Niech Pan mi powie, kim ona jest.
03:46Tak będzie lepiej.
03:47Pano Majton nie tylko utwierdza w jednym przekonaniu.
03:50Ani słowa więcej.
03:55Halo?
03:57Panie Skalski.
03:58Tak.
03:59Dzwonią z pogotowia.
04:00Pan doktor pyta, jak się ma Pani ee, ee, ee, ee.
04:03Brytnej, odbiórę w gabinetki.
04:06Brytnej?
04:08Boże, Brytnej Spiv?
04:10Niech Pani pozdrowi mamę.
04:14No, cześć, mamo.
04:44Dzień dobry, Karolino.
05:14Maksa nie ma.
05:16Jeśli masz mi coś do powiedzenia o dzieciach, nic mnie to nie obchodzi.
05:19Jeśli o sobie, również mnie to nic nie obchodzi.
05:22Nie, nie, przyszłam tylko na takie babskie ploteczki.
05:26Ze mną?
05:26O, w końcu obie jesteśmy kobietami.
05:29Niezależnie od tego, co mówi Konrad.
05:33Słuchaj, Karolino.
05:35Czy przypadkiem nie wiesz, kogo Maks ukrywa w gościnnej sypialni?
05:39Widzę, że się to strasznie gnębi, że ja i Maks mamy swoje sekrety, o których ty nie masz pojęcia.
05:47Tobie też nie powiedział.
05:49Nie.
05:50Przebiegły potwór.
05:52To wszystko dlatego, że jesteśmy kobietami.
05:54Wiesz, to jest okropne.
05:56Mężczyźni uważają, że nie można nam ufać.
05:57To niesprawiedliwe.
05:59No.
06:00Przeszukałaś sejf?
06:02Od tego zaczęłam.
06:03Moja matka zawsze tym działała, a jak chciała sprawdzić, gdzie trzymam bawnicka pli.
06:24Czarna skrzynka Maksa, jego laptop.
06:26Nie rozumiem, jak może go zostawiać na tak widaćnym miejscu.
06:33Karolko?
06:35Czarna jestem.
06:37Karoliko?
06:38Przyznań, zawsze to robię, jak inaczej znałabym wszystkie jego sekrety.
06:41Proszę.
06:42Jakie to było hasło.
06:45Wpadka.
06:46Wpadka.
06:47Wpadka.
06:52Maks.
06:53Maks.
06:54Ha!
06:55Wiesz, dobrze, że jesteś.
06:56Bo ja cię właśnie szukałam, bo nie mogę znaleźć tej umowy z kompanią
06:59online blood insurance, a już wiem, gdzie jest.
07:04Karolina?
07:05Mhm?
07:08Trzymaj się z dala od gościnnej sypialni.
07:12Naprawdę?
07:14Myślałam, że Karolina ma coś lepszego do roboty,
07:16niż całymi dniami przeszukiwanie pańskich rzeczy.
07:19Ha!
07:23A pani, dlaczego pani się tu zjawiła panno Moaj?
07:25Z dziećmi wszystko w porządku?
07:27Jasne.
07:27Są jak aniołki.
07:31A z domem wszystko w porządku?
07:34Tak.
07:35Jak w szwajcarskim zegarku.
07:36Mhm.
07:38A pali się?
07:40Nie, dlaczego?
07:41Ja cię proszę wyjść z tego gabinetu.
07:43Ha!
07:44Pan jest skalski, naprawdę.
07:46Rozczarował mnie pan.
07:47Co pan sobie wyobraża, że ja razem z Karoliną
07:50mogłabym przeszukiwać pańskie rzeczy?
07:53To głupie.
07:55A wie pan, co jest w tym najbardziej przykre?
07:56Co najbardziej boli?
07:58Że pan taki mądry, inteligentny człowiek
08:00nie wie, komu w tym domu można zaufać.
08:03No ale to nie może być ta aktorka z jego najnowszego serialu,
08:18bo właśnie zgarnęła ją policja.
08:20Zresztą ta, co prowadzi talk show też nie może być,
08:23bo właśnie przechodzi załamanie nerwowe.
08:26Załamanie nerwowe, prokurator, rozwód, kądziu.
08:29To ma być życie jak z bajki?
08:33Cześć!
08:35Cześć, kochanie.
08:36A co ty tam masz?
08:37Nie, tylko nie kolejne zwierzątko.
08:39Dlaczego? Lubię się opiekować zwierzętami.
08:42Mieliśmy już złote rybki, myszki, chomika, żółwia.
08:46Nasz ogródek zamienia się w powązki dla zwierząt.
08:48Ale jak róże w tym roku pięknie wyrosły.
08:51O, Adaś ma tym razem papugę.
08:55Kochana, tak bardzo ci się spieszy na tamten świat?
08:58Ej, ej, ej.
08:59Skąd to masz?
09:01Tata mojego kolegi, kazał mu się jej natychmiast pozbyć.
09:04Ona gada ludzkim głosem, tylko zdradza tajemnice rodzinne.
09:08No i dlatego zasłużyła na śmierć?
09:10No tak, bo jedyne, co umie powiedzieć to
09:12Stary Zieliński ma kochankę.
09:15Stary Zieliński ma kochankę.
09:18Ja cię kręcę, kądzius, słuchaj.
09:21Jakaś aktorka wytatuowała sobie imię narzeczonego na obu pośladkach
09:25i urządziła z tej okazji przyjęcie.
09:27O, ciekawe, co podała gościem do jedzenia.
09:30Nie wiem, ale jak Jolka świętowała wycięcie wyrostka,
09:33to podawali flaczki.
09:36A co ty jej przygotowałeś?
09:38No co ty, ty chcesz to dać gwieździe?
09:39Trzeba jej zrobić przepiękną kanapkę.
09:41To jest kanapka.
09:43Ona może jeść tylko przez słomkę.
09:45Pamiętasz milczenie owiec?
09:48Kochany, daj, ja jej to zaniosę.
09:51Wiesz, ja jestem przyzwyczajona do takich dźwięków.
09:53Naprawdę, mój tato, jak mama podaje rosół,
09:56to zawsze bierze szyjkę i tak wysysa.
09:58Proszę, Ty.
09:58No, spryciula, nie.
10:01Ale już co, powiem Ci coś.
10:02To, że Max nie chciał mi powiedzieć,
10:04kim jest ta kobieta, to ja to mogę znieść.
10:07Ale że Tobie nie powiedział,
10:10to to jest po prostu policzek.
10:11Na Twoim miejscu zaraz bym pobiegła do gabinetu
10:14i zażądałabym wyjaśnień,
10:16kim jest ta kobieta.
10:18Możliwie jak najgłosniej.
10:19Ale mnie naprawdę nie interesuje, kto to jest.
10:23Powiedział Ci.
10:24Ach, a tak chciałem to ukryć.
10:26Ale dlaczego z kaski Tobie powiedział,
10:28a mi nie?
10:30Może dlatego,
10:31że Konrada nie przyłapałem,
10:32jak szedł gęsiego z moją szafką na dokumenty.
10:34Ej, wiedziałam, że zaraz Pan coś wymyśli
10:36i będzie miał jakieś głupie domysły.
10:39Naprawdę.
10:40Po prostu
10:40spódniczka mi się zaelektryzowała.
10:44Myszcze Konrad,
10:44kompletnie nie rozumiem kobiet.
10:46Wtykają nos w nie swoje sprawy.
10:47Sprawy, które ich kompletnie nie dotyczą
10:49tylko po to, żeby powiedzieć o tym innym kobietom,
10:51których też te sprawy kompletnie nie dotyczą.
10:53Mówi Pan jak typowy chłop.
10:55Pan uważa, że mężczyźni nie plotkują?
10:58Nie, Pan Domaj.
10:59Mężczyzn nie interesują czyjeś prywatne sprawy.
11:01No, oczywiście.
11:03Ja zatkałem uszy, jak
11:04Ogrodnik Zielińskich mówił,
11:05że stary Seba ma kochankę.
11:07O tym to ja słyszałem już kilka miesięcy temu
11:09na siłowni.
11:10A Seba Zieliński powiedział mi jeszcze,
11:11że kupił dla niej kawalerkę
11:12w apartamentowcu tym podskoczni.
11:14No, ale nie powiedział Panu,
11:15że w tej kawalerce
11:17wszystko jest wybite skórą.
11:18Naprawdę?
11:19Złociutkie, która z Was zapisana jest na algi,
11:22a która na depilację?
11:32Cześć, kochanie.
11:33Wydaje się, że mnie wołałaś, prawda?
11:38Śpisz sobie, tak?
11:39Dobrze.
11:41Śpij sobie, śpij.
11:43Poprawię Ci poduszkę, chcesz?
11:44Śpij.
11:49Śpij.
11:50A-a-a-a-a-a.
11:55Kim Ty jesteś?
11:58Kochana.
12:00Zadłużę.
12:02A-a-a-a-a.
12:05A-a-a-a-a.
12:07Trochę za małe.
12:11Wiesz co, naprawdę strasznie mi przykro, że spotkało cię to, co cię spotkało.
12:18Zajrzyłaś się z wielkim tirem i potem te szwy, ten lekarz, to okropne.
12:22Ci paparazzi są wstrętni.
12:24A do tego ci ludzie, kompletnie nie chcą ci dać spokoju, prawda?
12:28Są strasznie wścibscy.
12:32Uszalałaś.
12:33Przestraszyłaś mnie.
12:34Gdzieś już, jak to jest?
12:36Kochanie, co ja ci powiedziałam na temat podglądania?
12:39Że ktoś musi stać na czatach.
12:41Tak.
12:42Szoruj na korytarz.
12:43Ok.
12:51A pokaź mamu mi oczka.
12:53Ooo.
12:55Co ty masz za oczko?
12:58Piwne.
13:01Piwne.
13:03A, czekaj, czekaj.
13:05A co to są za ustka?
13:07Pokaż, pokaż, pokaż.
13:10Co to są za...
13:11Ooo.
13:14Ooo.
13:15To nie jest słomka.
13:17Ale cieszę się, kochanie, że swoją szczęką jest wszystko w porządku.
13:21Ej!
13:22Pani, Paniu?
13:24Ej!
13:25Ej!
13:26Tak, tak.
13:27Temperatura powoli spada.
13:28Ale myślę, że musisz pić dużo płynów.
13:29Na razie.
13:31Co pani...
13:32Co pani do diabła wyrabia, co?
13:34Pani Skalski!
13:35Ej...
13:36Paniu...
13:37Ej...
13:38Co kochanie?
13:39Co chciałaś powiedzieć?
13:40Że tatuś nadchodzi?
13:41Ty tak!
13:42Dobrze, dziękuję.
13:45Proszę, słucham, co ma pani na swoje wytłumaczenie?
13:46A dlaczego ja?
13:47Dlaczego pan uważa, że to wszystko, że ja i że ja coś przeskrobałam?
13:50Tak, nie, nie, ja coś przeskrobałam, tak?
13:52Naprawdę?
13:53Trudno.
13:54Bardzo mi przykro, ale wybaczam panu, zacznijmy życie od nowa.
13:56Pani ma szansę zaraz je skończyć.
13:58Pani Skalski, to wszystko przez pana. Gdyby pan mi powiedział, kim ona jest, nie byłoby tej sprawy. Kim jest ta kobieta?
14:07Edyta.
14:08Frania, to jest takie trudne. Nie może mi pan tego powiedzieć prosto w oczy?
14:13Edyta.
14:14Dobra, Frania.
14:16Naprawdę, nie ma pan do mnie zaufania? Nie może pan mi powiedzieć jak przyjacielowi, kim ona jest?
14:20Edyta!
14:22Cieszałam!
14:24A co ona się tak drzuje? Z jej głową jest wszystko w porządku?
14:26Ona jest nieco humorzasta, ale świetnie zajmuje się dziećmi.
14:28Tak, ale nie na tyle, żeby pan miał do mnie zaufanie.
14:31Naprawdę, jestem rozczarowana. Niech pan po prostu mi powie.
14:37Edyta.
14:38Najpopularniejsza polska piosenkarka.
14:42Edyta. Najpopularniejsza.
14:47Edyta! Edyta Geeper!
14:51Kochanie, nie poznałam cię!
14:53Pudło.
14:54Gościa wypycha sobie stanik.
14:59No powtórz.
15:01Przestań maltretować tego ptaka.
15:04To okrutne, naprawdę.
15:06Mam nadzieję, że moja papuga ma się lepiej niż maltretowany przez ciebie kurczak.
15:09Na czym skończyliśmy, pamiętasz?
15:10Karolina to malwersantka! Karolina to malwersantka!
15:24Ten palec.
15:28Ten palec był ssany przez samą Edytę Górniak.
15:34Panno Majt, ja bardzo proszę. Edycie zależy, żeby ta sprawa nie nabrała rozgłosu.
15:38Wie pan, kto padłby trupem, gdyby się dowiedział, że Edyta jest tutaj?
15:43Pani, panno Franiu, jeśli ta sprawa wyjdzie na jaw.
15:45Moja babcia, Apolonia, świetnie udaje Edytę.
15:49Naprawdę, gdyby pan wiedział, jak ona śpiewa, jestem kobietą.
15:52To niesprawiedliwe, że Górniak jest wielką gwiazdą, a Apolonia biedną emerytką.
15:56To jest sprawa układów.
15:57Apolonia śpiewa Edytę?
15:59Oczywiście, a co pan myślał?
16:01Że jak się jest kilka lat po maturze, to już się nie jest wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie?
16:07Dobrze, dobrze, dobrze. Panno Franiu, ja jednak stanowczo proszę, niech pani mi obieca, że nie pieśni nikomu ani słowa.
16:13Oszalał pan panie z kaski?
16:15Niech się pan wyluzuje, a komu miałabym to powiedzieć?
16:17Cześć paniu!
16:18Kochanie, przykro mi, nic ci nie mogę powiedzieć.
16:19Ale o czym?
16:20O tym, która z wielkich gwiazd, po wypadku samochodowym, z rozoraną twarzą przebywa właśnie u nas w Górnej.
16:28Okej, ty mi wcale nic nie musisz mówić.
16:33Bo ja sama mam ci coś do powiedzenia.
16:35Zamieniam się w dotyk, zamieniam się w tchuch, tchuch, tchuch.
16:39Na pewno ty się dobrze czujesz?
16:41Dobrze, dobrze, po prostu wiesz, ostatnio mam te ciężkie dni kobiece, wiesz jak to jest.
16:45W końcu jestem kobietą.
16:47W końcu jestem kobietą.
16:49W końcu jestem kobietą.
16:51O tym, o tym, o tym, o tym, która z wielkich gwiazd, po wypadku samochodowym, z rozoraną twarzą przebywa właśnie u nas w Górnej.
16:55Okej, ty mi wcale nic nie musisz mówić.
16:57Bo ja sama mam ci coś do powiedzenia.
16:59Zamieniam się w dotyk.
17:01W końcu jestem kobietą.
17:03Ogniem burzą, coś tam, coś tam na dnie.
17:07O mój Boże, to jest Edyta Górniak?
17:11Nie wierzę, kto ci powiedział?
17:21Dziennikarze otoczyli cały dom.
17:23Tam kochanie, zaraz cały dom.
17:25Po prostu są z trzech stron i okupują górny balkon.
17:28Wiesz, nie rozumiem, dlaczego tata nam nie powiedział o Edycie, ale skąd oni wszyscy o tym wiedzą?
17:32Na pewno jakaś idiotka wypaplała wszystko swojej przyjaciółce, która teraz przypłaci tę zdradę życiem.
17:38Szanowni Państwo, zadajemy się przy domem Pana Skalskiego.
17:40Nie wiem, co teraz się dzieje.
17:42Wiem, że jest tutaj słonna nasza gwiazda.
17:44I czekam, nie wiem, co się z nią dzieje.
17:46Czy ona miała operację postyczną?
17:48Zostawiłeś Karolinę na gangu?
17:50Naprawdę?
17:54Tak.
17:55Zostawiłeś Karolinę na ganku.
18:10Naprawdę?
18:11Tak.
18:11Pano Franiu.
18:25Słucham, to o mnie chodzi?
18:27Co pani ma na swoją obronę?
18:29Ale dlaczego ja? Przecież jest mnóstwo źródeł, z jakich prasa mogła się o tym wszystkim dowiedzieć. Dlaczego od razu ja?
18:37Jakich?
18:38A...
18:42Zobaczcie, w końcu się odezwała.
18:44Adaś, nie teraz, bo nie mam ani czasu, ani cierpliwości.
18:47Ale dlaczego panie Skalski? Nie wolno ignorować dzieci, ciągle tylko interesy, interesy, kochanie, chodź. No i jak tam, złoczutka? Powiedz coś.
18:54Nie bój się, no co nam powiesz?
18:57O mój Boże, Franka, to i Ty ta górna.
19:03I Jolka, mu nie wierzę.
19:06Kto Ci to powiedział?
19:08Jolka, jak mogłaś wszystko wypaplać?
19:13No ale Franka, ja powiedziałam tylko jednej osobie.
19:18Komu?
19:20Mojemu spowiernikowi, księdzu Antoniemu.
19:24A wtedy on siedział w konfesjonale?
19:27Nie.
19:28Nie!
19:29Nie! Jolka, ile razy mam Ci mówić, że jak nie są w konfesjonale, to nie obowiązuje ich tajemnica spowiedzi.
19:36Ja się czuję, jakbym była wezwana do dyrektora szkoły.
19:40Dobra, Jolka, słuchaj, zrobimy tak, ja coś wymyślę, a Ty to potwierdzisz, okej? Tak jak robiłyśmy to w szkole zawsze, tak?
19:47To ja nie miałam się zgoczać?
19:49Nie, ja.
19:50Dobra.
19:51Boże, zostanę na drugi rok w tej samej klasie.
19:58Siadać.
20:03Moje panny, jestem z Was bardzo, ale to bardzo niezadowolone.
20:06Mówiłam, zostanę na drugi rok w tej samej klasie.
20:10Przepraszam, czy Paniu to śmieszy Panno Maj?
20:12Nie, proszę Pana.
20:14Nie, nie, no zaraz, Wasze zachowanie jest wysoce, ale to powtarzam, wysoce, naganne.
20:19Nie, nie, na nic się tu zdadzą łzy, Panno Jolu.
20:22Nie, nie, nie, nie.
20:24No i jaka los bez wie mojego ojca, matkę, ciatka.
20:28Panie dragoze, niech Pan nie wzywa ojca.
20:31To ja, to jest moja wina, jak zwykle zresztą.
20:34Dzięki Ci, Paniu.
20:36Ja pójdę się spowiadać, dobrze?
20:37Ionka tylko bez nazwy.
20:40Ja naprawdę nie wiem, co ma z Panią zrobić, Panno Maj.
20:47Przez Pani długi język, Edyta jest więźniem w tym domu.
20:50Wiem, Panie Skalski, ale naprawdę nie chciałam.
20:52Panie Skalski, gdybym wymyśliła coś, co uratowałoby nas z tej sytuacji,
20:57to wybaczyłby mi Pan?
20:58No tak.
21:01A mógłby Pan coś wymyślić?
21:03Drogie Panie i Panowie, Szanowni Państwo, dziennikarze.
21:13Edyta zgodziła się zapozować przez chwilę do zdjęć.
21:16W nadziei, podkreślam to, w nadziei, że szybko Państwo opuszczą nasz dom
21:19i pozwolą jej spokojnie odpoczywać. Zapraszam.
21:25Panie Skalski, wszystko będzie dobrze, zanim Apolonia skończy.
21:27Edyta będzie w połowie drogi na Mazury.
21:33Obrzych feelings soli, gdybymывает miles zająć swój kodnovih
21:41Obrzych dealing to elektry junge.
21:45Obrzych dyspним pas the same.
21:48Także, jak possess wysoko Wijami Nie use
21:53Nie, Mekarze oмуず надо musiał,
21:56Obrzychsto tego ugrobki,
21:57obrzych i koch 사람들이 otrzymać.
21:59No i co widzi pan panie Skalski?
22:25Dziennikarze byli zachwyceni Apolonią.
22:28Błagali o bisy.
22:29A czy pan wie, że ona sobie sama wymyśla te wszystkie stroje?
22:32Na przykład kabaretki zrobiła ze starego hamaka.
22:35To było oszałamiające. Szczególnie ten moment, kiedy pęknie i gorset.
22:39To był jak wybuch wulkanu.
22:41Edyta przynajmniej miała wystarczająco dużo czasu, żeby wydostać się z domu.
22:45Mam tylko nadzieję, że Apolonia znalazła w tym stroju taksówkę.
22:49No, wszystko dobre, co się dobrze, kończy.
22:53A teraz, pan Nomai, mogła pani poznać ciężkie konsekwencje babskich ploteczek.
22:57Tak, wiem panie Skalski.
22:59Pan Dzieliński, do pana.
23:01Sebastian? Co cię tu sprowadza?
23:04No, z witam cię serdecznie.
23:06Mój syn chce z powrotem swoją papugę.
23:10Aha, mam nadzieję, że dziennikarze nie naprzegrzali ci się ostatnio za bardzo.
23:14Nie za bardzo, nie. A skąd wiesz o dziennikarza?
23:18To ja im zdradziłem ten twój mały sekrecik.
23:22Pan wiedział, że Edyta jest u nas?
23:25O, wiedziałem oczywiście. Maksim powiedział o tym na siłownię, pamiętasz?
23:29Sebastian, dałeś słowo.
23:31Tak? Tak jak ty mi dałeś słowo, że nie zdradzisz nikomu tajemnicy o pewnym małym apartamenciku.
23:37Jesteśmy kwita. Maksio, papuga. Idziemy do domciu.
23:43Stary Zieliński makohankę! Stary Zieliński makohankę! Stary Zieliński makohankę! Stary Zieliński makohankę!
23:56Panie Skalski.
23:57Dobra, no z panem Maj.
23:59Ooo, nie.
24:13Prakeda.
24:15I請 aid niemandem.
24:37Paweł, kom consolidany!
24:42Dzień dobry.
25:12Dzień dobry.
25:42Dzień dobry.
Comments