Skip to playerSkip to main content
  • 3 months ago
W akcie samospalenia ginie mężczyzna. Relacja z jego śmierci trafia do sieci. Komisarz Tomasz Kaszubski (Tomasz Oświeciński) i dzielnicowy Jan Walicki (Jasper Sołtysiewicz) sprawdzają stronę i jej administratora. Nieoczekiwanie od ran nożem ginie człowiek, a kolejny zostaje śmiertelnie postrzelony.

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30ZA OBSERWACIE
01:00ZA OBSERWACIE
01:02ZA OBSERWACIE
01:04ZA OBSERWACIE
01:05ZA OBSERWACIE
01:07ZA OBSERWACIE
01:09ZA OBSERWACIE
01:11ZA OBSERWACIE
01:13ZA OBSERWACIE
01:15ZA OBSERWACIE
01:17ZA OBSERWACIE
01:19ZA OBSERWACIE
01:21A nie...
01:22Uwy Sasuka jest policyjną wtyką
01:24Spokojnie, dogadamy się
01:26Przykro mi, ale...
01:27Pora żegnać się z życiem
01:28Coś takiego znalazłem
01:30To twoje?
01:31Zamknij się, bo zadym dasz obok jej
01:37Na co zasługuję?
01:40Powodzenia
01:41Powodzenia.
02:11Tak, Aldona?
02:22Masz problem?
02:25Ja nie, ale komisarz na pewno.
02:27Spalone zwłoki na Braniborskiej.
02:29A co, nie ma nikogo innego w firmie?
02:33Są, ale komisarz jest jedyny i niezastąpiony.
02:41Dobra.
03:05Otwieraj! Chcę zobaczyć się z córką!
03:08Otwieraj, Wiolka! Chcę zobaczyć córkę! Przecież sąd mi pozwolił!
03:14Natalia!
03:15Słyszysz mnie? Natalia!
03:18Raz wydrzesz ryja, a wzywam policję.
03:21Chcę zobaczyć się z córką. Przecież ma urodziny.
03:24No i co z tego? Chora jest.
03:26Lekarz nie pozwolił jej wstawać z łóżka.
03:28Nie mogę wejść? Żartujesz sobie?
03:31Przyjdziesz innym razem.
03:32Cześć, tato!
03:33Cześć, kochanie! Wszystkiego najlepszego!
03:36Natalia, wracaj do pokoju! Już!
03:38Dlaczego? Tada przyszedł.
03:40Co powiedziałam?
03:43Co ty wyprawiasz? Przeszkadzam ci?
03:46Słuchaj, Natalia jest osłabiona.
03:48Złapie jakiegoś wirusa, trafi do szpitala.
03:50Chcesz tego?
03:50Jakiego znowu wirusa?
03:52Twojego wirusa! Łazisz, Bóg wie gdzie, chlejesz, palisz,
03:55a kolegów masz z rynsztoka.
03:56Przecież, przecież ja się zmieniłem. Nie widzisz tego?
03:58Wiola! Hubert przyszedł do natki z prezentem.
04:01Dzień dobry, Teresa.
04:03Cześć, więciuniu.
04:05O, przecież to dzisiaj taki ważny dzień dla mnie.
04:07No dajże spokój.
04:08Niechże dziecko zje z tatą kawałek tortu.
04:11Powiedziałam nie.
04:13Wynoś się.
04:13Cześć.
04:37Cześć.
04:38Co tu mamy?
04:38Węgiel.
04:41Raczej mężczyzna.
04:43Ciężko będzie wiek określić.
04:45Znaków szczególnych raczej już nie ma.
04:47A uzębienie?
04:49Coś tam jeszcze zostało, ale może być ciężko z identyfikacją.
04:53Krzysiu, my przecież lubimy ciężkie sprawy.
04:56Tak.
04:57Pogadaj z Walickim.
05:00Zgarnął jakiegoś Emila,
05:02który podobno kiedyś chciał spalić jakiegoś bezdomnego,
05:05czy coś w tym celu.
05:06Facet mieszka nawet tutaj niedaleko.
05:08Emila?
05:10A tak, tak, kojarzę.
05:12Osobiście go zapuszkowałem.
05:15Słuchaj, sprawdź mi tą próbkę, co?
05:21Podanie mam napisać.
05:22Natka!
05:32Natalia!
05:35Zejdź proszę do taty!
05:37Dziś są swoje urodziny!
05:39Kocham cię!
05:40Wynoś się, Hubert!
05:42Natalia!
05:43Słyszysz mnie?
05:44To ja twój tata!
05:46Nie opuszczę cię!
05:48Nigdy!
05:48Maciek, chodź w nim zrobić porządek, no!
05:53Natalia!
05:54Idź!
05:54Wpierdalaj!
05:55Głuchy jesteś?
05:56Odwal się, to nie twoja sprawa!
06:00Jeszcze raz cię tu zobaczę, to ci łeb rozwalę!
06:03Wdepniecie za to wszyscy!
06:08Dzwonię na policję!
06:10To dzwoń!
06:11A przy okazji, psy się dowiedzą, że molestujesz córkę z Głoczeczą!
06:14Coś ty powiedziała?
06:16Prawo jest po mojej stronie!
06:18Po mojej!
06:18Długo jeszcze?
06:30Siedzę tu jak kołek!
06:32Rozwalić mnie chcecie, przyklepać jakieś gówno, ale ja się nie dam!
06:35A twoja robota?
06:53Nie mam z tym nic wspólnego!
06:58A może jednak?
07:00Nie!
07:01Ja mu nic nie zrobiłem, nie znałem tego gościa!
07:04Zresztą mama Libio, byłem w klubie, w karaoke!
07:08Nie dam się wrobić!
07:11Spokojnie!
07:12Ja na razie grzecznie pytam!
07:13Ja wiem, że wy podejrzewacie mnie, bo ja kiedyś wtedy podpaliłem...
07:21Zresztą, dobra, ja już swoje odsiedziałem, tak?
07:27Zaraz, zaraz.
07:30To są moje buty.
07:35Jak to twoje buty?
07:38Dałem je kiedyś Jarkowi Bączkowi.
07:43Od roku mieszka w przybudówce z menelami.
07:46Żona wywaliła go z mieszkania.
07:50Mów dalej.
07:53Rozwiedli się.
07:55Ona została w mieszkaniu z dziećmi.
07:57Wywaliła go na pysk.
07:59On zaczął pić, potem się dużo awanturował.
08:00Ona wzywała policję i takie tam.
08:02Zresztą szczegóły macie w tym systemie.
08:07Jarosław Bączek, a ona?
08:12Krystyna...
08:13O, wiem.
08:16Wawrzyniec.
08:18Wróciła do panińskiego nazwiska.
08:22Tak mówi ten, cieć.
08:23No widzisz, Emil.
08:28Jak chcesz, to potrafisz pomóc.
08:31To wszystko?
08:32Mogę już iść?
08:32Wypuści cię mnie?
08:35Niestety.
08:37Sierżant Balicki znalazł u ciebie amfę.
08:42Zostajesz na dołku.
08:42Dla mnie się to nie podoba.
08:56Co, żeś powiedział?
09:02Mówię, że dla mnie to się nie podoba.
09:07A z kąm ty chłopie jesteś?
09:08Z Podlasia.
09:12Dzień dobry ci wiosną.
09:15A wie pan władza, jakie tam łąki?
09:18A jakie niebo niebieściutkie?
09:20Chłopie, ty mnie nie tłumacz.
09:26Powiedz, jak na gorczak popadł.
09:31Życie.
09:32Los.
09:33Przeznaczenie.
09:33A wie pan władza?
09:38I nie tylko o niebie śnie.
09:40I nie o łąkach.
09:41Ja jeszcze śnię o tej.
09:43O kiszce ziemniaczanej.
09:45O kartaczach.
09:48Ale dobra, co ja tutaj będę nawijał?
09:52Przepraszam, panie generale.
09:55To skoro tak tęskni,
09:57to czemu bruki szlifuje?
09:59Niech wraca.
10:01Niech tam szczęście dozna.
10:03Kartacza nie mam, ale...
10:10Ale mogę...
10:13Sałatką się podzielić mogę.
10:16Dobra, zdrowa.
10:20A pan władza nie tęskni?
10:22Za czymś...
10:24Bardziej zjadliwym?
10:27Nie.
10:29Te nasze...
10:30Cuda podlaskie.
10:33One są ciężkostrawne i niezdrowe.
10:40Ale smaczne.
10:42Była, że ona oskarżyła pana o molestowanie córki.
11:03Ona...
11:04Ona się znęca na mębą.
11:06Zawsze znajdzie sposób, aby mi dowalić.
11:07Z akt wynika, że zalegał pan z alimentami.
11:14Ja...
11:14Ja nigdy święty nie byłem.
11:16Piłem na potęgę.
11:18Straciłem rodzinę.
11:19Ale...
11:20Natalia jest dla mnie najważniejsza.
11:23Nigdy bym jej nie skrzywdził.
11:26Ona była żona twierdzi co innego.
11:28A my takie sprawy traktujemy śmiertelnie i poważnie.
11:31A...
11:31Na jakiej podstawie tak twierdzi, co?
11:34Natalia się czuje przy mnie bezpieczna.
11:37To kłamstwa.
11:41Postępowanie i tak zostanie wszczęte.
11:45A do tego czasu będę miał zakaz widywania się z córką.
11:51I o to jej chodziło.
11:53Suka.
11:54Jeśli sprawa się wyjaśni, to sąd może panu przywrócić możliwość widywania się z córką.
12:03Kiedy?
12:05Niech pan mi powie, ile takie postępowanie trwa.
12:09Może trwać.
12:14Rok może trochę dłużej.
12:15Kurwa, Wiolka!
12:18Dopięła swego.
12:19Prawo zawsze staje po stronie matki, a takich jak ja traktuję, jak śmieci.
12:25Pana kartoteka nie stawia pana w korzystnym świetle.
12:28Ja wiem, wiem, ale...
12:31Niech mi pan uwierzy.
12:33Pana poświęciłeś.
12:43Wzwykaj.
12:43Drow top естеczkę ideano.
12:46Czemu pan mi się przyląda?
13:12Bo mogę.
13:16Tęsknisz za łysą?
13:26Jeśli zrobisz coś głupiego, skończysz jak ona albo gorzej.
13:31Nie, nie, nie. Nie będę nic robić.
13:33Ja nie wiedziałam, że ona dla nich pracuje.
13:36Dla policji.
13:37Dla psiarni.
13:38Dla psiarni.
13:39Uważaj, mała.
13:46Dla psiarni.
13:48Dla psiarni.
13:52Dla psiarni.
13:56Dla psiarni.
13:57O nie.
13:58Nie podrą się.
13:59Nie, nie, nie.
14:02O nie, nie poddam się.
14:12Nie, nie, nie.
14:28Hubert mówi.
14:29Tak, pisałem do ciebie na czacie.
14:33Chodzi o moją córkę.
14:35Miałeś rację, ta kurwa oskarżyła mnie o pedofilię.
14:38I to w dniu urodzin mojego dziecka.
14:41Czaisz?
14:43Jestem zdecydowany.
14:47Zróbmy to.
14:49Zróbmy.
14:51Jutro.
14:51Pogoda podobna jest zawsze, tak twierdzą optymiści.
14:59Pesymistów w tej kwestii nie pytamy i słuchamy.
15:02A czego słuchamy?
15:03Dobrej muzyki i tylko dobrych wiadomości.
15:05O, nalej też dla mnie, proszę.
15:19A może sam się obsłusz?
15:22Upadnięty jestem.
15:23Byłem w przybudówce tego bezdomnego Jarosława Bączka.
15:32I co, nasz swęglony to on?
15:36Ty mi powiedz, mistrzu.
15:36No, ale to troszeczkę mało.
15:42Nie zapominaj, że on jest cały spalony.
15:44No, mam jeszcze kartę dentystyczną.
15:48Ex-żona namierzyła lekarza, chociaż tyle udało mi się z niej wycisnąć.
15:52No, to to już coś.
15:54Dobra, wyślę to do analizy.
15:58Słuchaj, a sprawdziłeś tą próbkę krwi, którą ci dałem?
16:04Była zbyt zanieczyszczona.
16:05Nie udało się tam nic znaleźć.
16:08Polipa.
16:09A z jakiej to w ogóle sprawy było?
16:13Teraz już żadnej.
16:29Cześć, tato.
16:30Cześć, Natalia.
16:32Co ty tutaj robisz?
16:33Wczoraj mama nie dała nam pogadać.
16:34Może pójdziemy na pizzę?
16:37Mam lekcję.
16:39Sorry.
16:40Wczoraj nie mam urodziny.
16:41No przecież byłem wczoraj u ciebie.
16:43Nawet prezent ci przyniosłem.
16:45No, ja już jestem trochę za duża na misie.
16:49To może chociaż pogadamy.
16:53Jak mama się dowie.
16:58To może chociaż cię zawiozę do szkoły, co?
17:02Dobra, fajnie.
17:03I...
17:04Ej, typie!
17:06Co?
17:07Zostaw ją zboczeńcu.
17:09Odwal się.
17:09To nie twoja córka jest.
17:16Masz!
17:17Natalia!
17:18Odjeżdżam!
17:20Dostaw go, Lucky!
17:22Mamy!
17:23Dostaw go!
17:24I co, wiadomo komu podpadł ten nasz zwęglony denat?
17:42Systemowi.
17:44Jarosław Bonczek, ofiara systemu.
17:46Systemu, który faworyzuje matki, a odrzuca prawa ojców.
17:49Traktuje mężczyzn, którzy kochają swoje dzieci, jak społeczny margines.
17:52A my też chcemy mieć prawo wychowywać i kochać własne dzieci.
17:55Kobiety nam tego zabraniają.
17:59Co to ma być? Jakiś manifest?
18:01Post ze zdjęciami opublikował anonim.
18:04Ale patrz.
18:04Na te zdjęcia.
18:07Wyglądają, jakby autor tam był i widział, jakby denat ginie.
18:11No to odpowiedź za współudział.
18:17Ale o co to chodzi?
18:20Ten Bonczek zginął, bo był rozwiedziony i chciał kontaktu z dziećmi?
18:24To raczej samo spalenie.
18:26Protest w akcji rozpaczy.
18:30A co ludzie piszą?
18:32Pokrzywdzony 28.
18:34Moja żona to suka, ale sąd przyznał jej wszystkie prawa.
18:38I dalej.
18:39Samotny 37.
18:40Nienawidzę bab to egoistyczne larwy.
18:45Odrzuceni ojcowie wylewają swoje żale.
18:48Co to ma być?
18:49To jest strona.
18:50Ojciec też człowiek ma...
18:5117 tysięcy subskrybentów.
18:55Adminem jest jakiś...
18:57Lucky.
18:57Namierz mi tego gościa i autora postu też.
19:03Tu jeszcze jakaś kobieta pisze.
19:06Gość zginął, bo go do tego namówiłeś.
19:08Byłeś tam przecież.
19:09Filmowałeś, przyglądałeś się jak facet umiera.
19:11Palcem nie kiwnąłeś, żeby go ratować.
19:14No i dalej.
19:15Jesteś perszywą gnidą.
19:17Najpierw namawiałeś go do porwań, a teraz namawiasz do samobójstw.
19:20O co ci chodzi o fejm?
19:21Daj się u namierz.
19:24Kobieta dużo wie.
19:26I pokaż te zdjęcia.
19:35Adela Masmowska.
19:36To jest dziennikarka śledcza, która zajmuje się prawami rodzicielskimi.
19:39Alimenciarzami też.
19:41Tomasz, gdzie jesteś?
19:42Tutaj.
19:46Zabójstwo i porwanie.
19:48Zgłosiła pani Dolnińska.
19:51Stary, co ty robisz?
20:10Nie tak się umawialiśmy.
20:11Po co ci był ten nóż?
20:13Spokój się.
20:15Co się stało, to się nie odstanie.
20:17Chciałeś ci widzieć z córką, to się ciesz.
20:19Ale co teraz?
20:21Normalnie.
20:21Czeczekamy.
20:22Chwilę.
20:24Albo dwie chwile.
20:25Wyjedziemy za granicę później.
20:26Nic się nie stanie.
20:27Nikt nas nie znajdzie.
20:29Zabiłeś człowieka.
20:30Nie doczera to do ciebie.
20:32Lekko go drasnąłem.
20:34Zatem zrobiłem to dla ciebie.
20:38Ja pierdolę.
20:40Zróbcie sobie jakąś herbatę, jedzenie.
20:44Jest zapas na kilka dni.
20:46I co, to wszystko?
20:47Tak, to wszystko.
20:48Tato, miałeś mnie zawieść do szkoły.
20:51Wracajmy.
20:52Natalka, zawiozę ciebie do szkoły, ale weźmy na chwilę, skorzystajmy złodzienki i będziemy wracać, dobrze?
20:59Nie podoba mi się to.
21:19Mówiłam.
21:19Mówiłam, że Hubert jest niebezpieczny.
21:23Nieobliczalny.
21:26Porwał mi dziecko.
21:27Wy mu na to pozwoliliście.
21:29Ale pani jest pewna, że to Doliński zrobił?
21:31Oczywiście, to jest psychopata.
21:33Pedofil.
21:34Alkoholik.
21:37Widziała pani zdarzenie?
21:39Z okna.
21:41Hubert zaczepił Natalię.
21:42A ja posłałam Maćka, żeby zrobił z nim porządek.
21:45Maciek zbiegł na dół i co się wydarzyło?
21:51No, Hubert wrzucił Natalię do samochodu, a Maćka zadźgał.
21:55Nie, nie, nie, nie, nie.
21:56To nie zupełnie tak było.
21:58Hubert i Natka szli do samochodu, ale z nożem rzucił się ten drugi.
22:02I on wołał, Lucky, zostaw.
22:06Jaki drugi?
22:07No, ten kierowca samochodu.
22:10Lucky?
22:10Tak, i jak szli, to tamten wziął nóż i no i rzucił się na Maćka.
22:16Przecież to tamten go zabił.
22:17No co ty bredzisz?
22:18To był Hubert.
22:20Hubert zabrał Natalię, bo ty go do tego zmusiłaś.
22:24Oskarżyłaś go o molestowanie.
22:25Przecież dobrze pamiętam, więc dostał zakaz zbliżania się do dziecka.
22:29Dobrze, zasłużył sobie na to.
22:30Nie mów tak, Wiolka.
22:31Nie mów tak.
22:32Na jego miejscu każdy by się załamał.
22:36To te oskarżenie o pedofilię to...
22:39Powiedziałam, co powiedziałam.
22:40Za składanie fałszywych zeznań
22:47i za wprowadzenie w błąd organów ścigania
22:50grozi odpowiedzialność karna.
22:52Drań, porwał mi dziecko.
22:54Zabił mojego partnera, a pan mnie straszy, tak?
22:57Mamu, dziękuję ci, mamusiu.
22:58Naprawdę, bardzo ci dziękuję.
23:01Poproszę jeszcze panią tu na chwilkę.
23:03Trochę się pogniótł.
23:10Mówiłam już, że jestem za duża na pluszaki.
23:14Nie widziałam, jak dorastasz.
23:19Wiem.
23:21Mama zabroniła mi się z tobą spotykać.
23:24Jak byłeś w więzieniu,
23:25było jej wstyd, że mam takiego ojca.
23:28Ja nie zawsze byłem dobrym człowiekiem.
23:32Ale ty...
23:33Ty jesteś dla mnie najważniejsza.
23:36Tylko tak mówisz.
23:40Zmieniłem się.
23:43Ale mam.
23:45A tak jak wczoraj.
23:46Ona mi nie wierzy.
23:47Wracajmy.
23:52Chcę do domu.
23:53Do babci.
23:55Babcia Tereska.
23:57Wiesz, ona jest w porządku.
23:58To jest dobra kobieta.
24:01A ty i mama wiecznie się kłócicie.
24:04Krzyczycie na siebie.
24:06Szarpiecie się.
24:08A babcia...
24:09Ona ma czas, żeby pogadać.
24:12I mnie rozumie.
24:15Chryste.
24:17Co myśmy zrobili?
24:20Czy to jest absurd?
24:27Wracamy.
24:32Poważne rozmowy?
24:34Samochód zamaskowany.
24:36A teraz czas na głuść programu.
24:37Czyli jajeczniczkę wujka Lucjana.
24:40Co powie ci na to?
24:42Lucky.
24:43Musimy pogadać, wiesz?
24:45O!
24:47Chcę iść na policję.
24:48Powiedzieć prawdę.
24:49Wyjaśnić im całą sytuację.
24:51A?
24:51I co im powiesz?
24:52Że porywałeś córkę i zabiliśmy tamtego gościa?
24:55Przecież mówiłeś, że go lekko drasnąłeś.
24:57Że to...
24:58Nic poważnego.
24:59Tak mi się wydawało, ale różnie może być.
25:01Kurwa stary, miałeś pomóc, a zobacz co narobiłeś.
25:04Spakowałeś mnie w gówno.
25:06Zrozum.
25:07Nie możemy sobie na to pozwolić.
25:09Musimy dbać o to, żeby one nie mówiły i nie robiły sobie co im ciężarzy nie podoba.
25:13Musimy nimi rządzić, rozumiesz?
25:16Musimy.
25:17Ja wracam.
25:19Dawaj kluczyki.
25:19A może chcesz, żebym ci rozniebał łeb, co?
25:24Jak nie będziesz mnie słuchał.
25:25Rozumiesz to?
25:26Jesteś nienormalny.
25:34Tata!
25:35Uczekaj!
25:37Tata!
25:38Natalia, uciekaj!
25:40Psychiatra powinien się nim zająć.
25:51Mój były mąż jest niebezpieczny.
25:55Po rozwodzie i śmierci naszego syna, Lucjan popadł w obsesję.
26:01Twierdził, że gdyby był wtedy w domu, Michał wciąż by żył.
26:06A co dokładnie się wydarzyło?
26:10Ja wciąż nie mogę.
26:20Przepraszam.
26:22Rozumiem.
26:25To dlatego pani mąż założył stronę dla ojców, tak?
26:29Takich stron w sieci jest mnóstwo.
26:31Ale Lucjan podkręca nienawiść do kobiet.
26:34O wszystko ją winia.
26:35Nawołuje do zemsty.
26:36Do porwań.
26:38O!
26:39Od tego zaczął.
26:41Ale to mu nie wystarcza.
26:43Teraz chcę, by lała się krew.
26:45Ludzie cierpieli.
26:47Obłęd.
26:49Dlaczego?
26:50Przez panią?
26:52Może.
26:54Może.
26:55Ale następny związek też mu się rozpadł.
26:57Potem kolejny.
26:59Więc stałyśmy się sukami, a on tym pokrzywdzonym.
27:02No dobrze, ale wiedziała pani, co wypisuje.
27:11Że staje się coraz bardziej agresywny.
27:15Dlaczego pani z tym nic nie zrobiła?
27:16Wie pan, kiedyś go kochałam.
27:23Mieliśmy cudowne dziecko.
27:26Pisałam te komentarze, by ludzie czytali i zobaczyli, że jest też druga strona medalu.
27:31A gdzie go znajdziemy?
27:35W domu go nie ma.
27:36Telefon wyłączony.
27:37Lucjan zawsze lubił prepersów.
27:43W domu ma broń, noże myśliwskie i takie tam.
27:47No i zna lasy wokół Gorczaka, jak mało kto.
27:51A ma tam jakąś swoją ulubioną miejscówkę?
28:00Nie wiem, czy ma.
28:03Ale sprawdzę w social mediach.
28:06Lucjan to chwali pięta.
28:07Lubi zaimponować.
28:17A tak, a gdzie jesteś?
28:19A nie wiem.
28:21Nie robię mojego czasu.
28:22Natka, wracaj!
28:27Potrzebujemy pomocy na Natka!
28:30Natka, nata czeka na ciebie, wracaj!
28:31Znaczy się!
28:34Mogę, niech mi pan położe.
28:38Gdzie jesteś?
28:39Nic ci nie zrobię, Natka, Natalia!
28:42Znaczy się, przysięgam, nic ci nie zrobię!
28:48Sierżancie Antkowiak.
28:49Jeden pies tropiący na wczoraj.
28:54Znowu?
28:56No to może...
28:57To może zróbcie jakąś zrzutkę i kupcie jakąś porządną karmę dla tych psów i nie będą więcej chorować.
29:05Cholera jasna!
29:08Co?
29:09Kłopocik?
29:10Tak, kłopocik.
29:12Kaszubskiemu jest potrzebny pies do przeszukania lasu.
29:16No a te nasze znowu się pochorowały.
29:17No i trzeba będzie szukać innych.
29:21Lasy to są na Podlasiu.
29:22Ziemek, ziemek, ty w kółko, ty podlasie i podlasie, podlasie, podlasie.
29:27A, właśnie.
29:28Sierżant Broda zostawił coś dla ciebie.
29:31Od babci Stefanii.
29:32Dobrze mógłby, tak?
29:34Tak.
29:36Bigosik.
29:38Proszę.
29:38Dla mojego ziemka.
29:40Od babci Stefanii.
29:47Bigosik.
29:52Zabierz to sobie do domu, Aldonka.
29:56Ty się też pochorowałeś jak te psy tropiące?
30:01Broda mówił, że ten Bigosik to jest na bajka.
30:07Tak?
30:08Tak powiedział?
30:09Tak.
30:10Że jest na bajka.
30:14No tak.
30:16Mam teraz dietę i jem tylko lekkie i zdrowe rzeczy.
30:23Nie no, nie, niech ja własnym uszom nie wierzę.
30:30Ziemek, wróć.
30:32No co, ty ktoś cię podmienił, co?
30:36No przecież zawsze mówiłeś, że trzeba cieszyć się życiem.
30:39Właśnie dlatego mam tę dietę, żeby żyć jak najdłużej.
30:50Nazywam się Dolińska.
31:01Chcę rozmawiać.
31:02Wnuczka się odnalazła.
31:04Uciekła tym psycholom.
31:05Grzybiasz odstawił ją do domu.
31:08No to niepotrzebne psy tropiące.
31:15Kochanie, jesteśmy przy tobie.
31:18Nadka, mów prawdę.
31:20Nie ma co się rozczulać teraz nad sobą.
31:22Dobrze.
31:28Wiemy, że ten dom był gdzieś blisko lasu.
31:33A coś więcej pamiętasz?
31:36Nie bardzo.
31:37A jaki był dach?
31:38To czarny, brązowy, zielony.
31:43Skarbie, no przypomnij sobie.
31:46Dom był stary i zniszczony.
31:55A zanim dotarliście na miejsce, to widziałaś może cokolwiek po drogach?
32:03Nie, ale tata coś powiedział.
32:07No, no, no, no co powiedział Skarbie, co?
32:10Że niedaleko jest kręgielnia i tam pójdziemy się bawić, bo i następne urodzienie.
32:20Jesteś pewna, że powiedział kręgielnia?
32:24Czyli jak chcesz, to pamiętasz.
32:27Wiola, odpuść.
32:33Natalka, a co tam dokładnie się wydarzyło?
32:37Tata i ten drugi pan się pogłócili.
32:45Tata chciał iść na policję, ale...
32:51No, no, no, jesteśmy, jestem przy tobie w Skarbie.
32:55No.
32:56Ale ten drugi wyciągnął pistolet.
33:01Ja uciekłam, a ktoś strzelił.
33:07Znalazłem kręgielnię, blisko lasu.
33:17Natalka, bardzo ci dziękujemy.
33:21Jesteś bardzo dzienną dziewczynką.
33:24Znajdziecie tatę, prawda?
33:26A na co on komu?
33:29Przestań, dziewczyno, przestań.
33:31To ty ściągnęłaś na nas to całe nieszczęście.
33:33Dalej idziemy na piechotę.
33:48Cholera wie, co ten prepper z wymyślił.
33:51To jeszcze jakieś 400 metrów.
33:54Z tamtą stronę.
33:54Dobra, to polowanie, czas zacząć.
33:59Albo my,
34:02albo on.
34:03I to go.
34:32A co ty?
34:41A co ty?
34:41O, moja.
34:56Jeżdżę.
34:59Dostał bebechę.
35:02No ale jest to ciepłe.
35:05Córka słyszała strzały.
35:08Nie wiem, kto oberwał.
35:11Dobra. Wzywam pomoc.
35:18Koma.
35:24Mama Patrunki.
35:26Zaraz ci pomogę.
35:28Hej, bracie.
35:32Jak tam?
35:33Hej.
35:38O, nie.
35:41Bracie drogi.
35:43Coś ty narobił.
35:47Opisuję ci, że tego tak nie zostawię.
35:50Pomszczę ciebie, Jarka, wszystkich chłopaków.
35:53Nie zostawię tego tak.
35:55Sprawiedliwości stanie się zadość.
35:58Opisuję ci.
36:00Opisuję ci.
36:02Opisuję ci.
36:03Policja.
36:05Policja.
36:06Policja.
36:07Na kolana, na kolana.
36:09Na kolana.
36:10Ręce na głowę.
36:11Ręce na głowę.
36:13Już tutaj go.
36:15O.
36:19To nie.
36:20Ja nie strzelałem.
36:21Ja tylko chciałem pomóc.
36:22To ktoś inny strzelał.
36:23To...
36:24Ja...
36:25Ja chciałem tu pomóc.
36:26Zamknij mordę.
36:27Przecież jest.
36:28To mój przyjaciel.
36:29Ja nie strzelałem.
36:30Jesteś zatrzymany.
36:31Góra.
36:32Wydziemy.
36:33Wziąłem.
36:46Aaaa.
36:49Co ci jest?
36:50Kurwa.
36:51Boli.
36:53Dobra.
36:54Znam takie numery.
36:55Naprawdę.
36:56Aaaa.
36:58To przez te grzyby.
37:02Aaaa.
37:03Aaaa.
37:04Aaaa.
37:05Aaaa.
37:06Aaaa.
37:11Aaaa.
37:12Aaaa.
37:13Co ci jest?
37:14Nic.
37:15W sumie.
37:16Idziemy.
37:17Idziemy.
37:18Idziemy.
37:19Idziemy.
37:20Coś tu dociekać?
37:21Ach.
37:22Aaaa.
37:23Dobra.
37:24Ziemowić.
37:25Zóż to!
37:26Przecież by go zabił!
37:27Zóż to!
37:28Dobra.
37:29Mówię.
37:30Spokojnie.
37:31Spokojnie.
37:32Znusz Three.
37:33Wojciech rusz?
37:34Jak taś.
37:35Vyrippedź?
37:36Znusz Powny.
37:37Mówiś miałem.
37:38Ani käarsa!
37:40Spokojnie.
37:41Są.
37:42Znusz trzymać ajuda ona!
37:44To your...
37:45Niech
37:50KONIEC
38:20Narysowane.
38:50Spokój się, Aldona.
39:05Jak to się w ogóle stało?
39:10Przecież...
39:10Przecież go przeszukali. Skąd on miał te ostre narzędzie?
39:16Ktoś rażąco nie dopilnował procedur!
39:20Po co mnie tu doprowadziliście?
39:24Policjanci nic mi nie chcieli powiedzieć.
39:27Pakowali do radiowozu i tyle.
39:29Zatrzymaliśmy pani i męża pod zrzutem popełnienia podwójnego morderstwa
39:32i uprowadzania nieletniej.
39:35Pani mąż wziął zakładnika, to funkcjonariusz.
39:38I chce mu podrżnąć gardło.
39:42Chcę się z panią widzieć
39:43i zrobić z tego transmisję na żywo.
39:50Proszę.
39:56Dobra, mam gotowy.
40:00To puszczaj, puszczaj.
40:03Już.
40:05Dobra, chciałem normalnego życia.
40:08Żeby wszystko było tak po prostu normalnie, ale się nie udało.
40:12To nie moja wina.
40:15Wszystko się zjebało.
40:17Nie mam nic.
40:17Nie mam nawet własnego życia.
40:19Lekarze powiedzieli mi, że mam stwardnienie rozsiane.
40:22Rozumiesz?
40:23To jest wyrok.
40:24Ale przecież to można leczyć.
40:27Zabnijcie!
40:28Teraz ja mówię.
40:30W imieniu swoim i wszystkich innych ojców,
40:32którym odebrano prawo do tego, żeby widzieli swoje dzieci, jak rosną.
40:37To jest ważniejsze nawet niż życie.
40:39Stałem się przestępcą przez system, który odebrał mi prawo, ale tobie za to dał prawo do tego, żebyś zabrała mi dziecko, odcięła mnie od niego.
40:53Bez ojca, bez mojej miłości pogubił się i zaczął coś mać.
40:57Ale nie ma go już wśród nas.
41:00Co?
41:01To ty go odrzuciłeś, bo wolał chłopaków.
41:03Wysypałeś od pedałów.
41:05Wstydziłeś się takiego syna.
41:07A on w końcu się zabił.
41:10Przez ciebie.
41:11Ty kłowaty!
41:12Chceśmy tylko naprawiać to przez ciebie i takie sztuki jak ty.
41:20Ojcowie, tacy jak ja, nie mają prawa widywać się ze swoimi dziećmi.
41:24Zabraliście nam prawo.
41:26Burzycie, podburzacie, buntujecie.
41:29Tylko to mam w głowie.
41:31Ale ja na to nie pozwolę.
41:32I właśnie dlatego walczę.
41:34I właśnie dlatego w tej walce.
41:36Każdy sposób jest w budy.
41:39Człowieku, zabiłeś dwóch ludzi.
41:41O to ci chodzi?
41:43Czas się leczyć.
41:45Rozumiesz?
41:46Lecz się!
41:47Nienawidzę cię!
41:49Ty kur...
41:51Wyłącz to!
41:57Do tyłu ręce.
42:08Walizki.
42:10Też spadaj do domu.
42:10Jeszcze tylko ogarnę te dokumenty i też będę leciał.
42:14Proszę, pij meliska.
42:16No, socjopatyczny ojciec już nikogo nie wyśle na tamten świat.
42:20Mhm.
42:23A to jeszcze nie jest wcale pewne, czy odpowiedzieć za śmierć Bączka i Dolickiego.
42:28To wszystko zależy, co zezna biegły psychiatra.
42:30Według mnie to on powinien iść do Pudła, bo tam też leczą tymi elektrostrzącami.
42:40To chyba już nie w dzisiejszych czasach.
42:42Mylisko.
42:42Dobra, no kurwa.
42:44Karaś ma zarzuty, a co z tą całą Wiolettą Dolińską?
42:48Oskarżyła byłego męża o molestowanie córki.
42:52Rozpoczęła to całe piekło.
42:53Nią też zajmie się prokurator.
42:56Szkoda tej dziewczynki.
42:57Ojciec nie żyje, matka z zarzutami.
43:01No.
43:01I najlepiej to wygląda.
43:03Na szczęście ma jeszcze tą babcię.
43:05W miarę normalną.
43:07Dobra.
43:08Na razie mam dosyć.
43:10Na razie.
43:11Trzymaj się.
43:15Kochani.
43:17A propos babci.
43:18Mhm.
43:19Wiesz co?
43:21Dotarło do mnie przed chwilą, że człowiek nie zna dnia ani godziny.
43:26Mhm.
43:28Bo najlepszym nauczycielem życia, Ziemek, jest życie.
43:35No właśnie.
43:37Słuchaj.
43:40Stąd się nasuwa pytanie.
43:42A propos babci.
43:43Twojej teraz, Stefani?
43:45Tym razem, Stefani.
43:46Czy ten pigos jeszcze jest?
43:50Czy tylko zjadłaś?
43:53Nie mam.
43:55Bo wiesz co?
43:57Ja już mam dosyć tego zdrowego żarcia.
44:08Co tam?
44:10Nie.
44:11Wypadł.
44:12Ja już na dzisiaj skończyłem.
44:13Nie.
44:14Znacie sobie innego frejera.
44:15Nie.
44:16Znacie sobie innego frejera.
44:29Może dziewczyny.
44:31Zbierdoliła to.
44:34Wszystko.
44:36Wszystko totalnie zbierdoliła.
44:38Przepraszam.
44:39No.
44:40No.
44:40Nie.
44:44Nie.
44:45Nie.
44:52Nie.
44:53Nie.
44:55Nie.
44:56Nie.
44:57nie.
44:57Dziękuję.

Recommended