- 14 hours ago
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30Wytrwaj w prawdzie. Sprawiedliwość zawsze znajdzie swoją drogę.
01:48Myślisz, że twoja ciotka specjalnie mnie poparzyła, dlatego ukrywam to przed tobą.
01:53Ale tak nie było. To zwykły wypadek.
02:00Wiem, że masz wyrzut sumienia.
02:08Tamtego dnia w lesie zauważyłem wyrwane włosy. Teraz to.
02:16Daj rękę.
02:23Poparzyłam się gorącą zupą pani Songul.
02:25Było jej trudno jeść i przypadkiem ją rozlała.
02:31A włosy...
02:33Zaplątały mi się w guzik, kiedy próbowałam pomóc.
02:40To przypadek.
02:45Więc dlaczego ukryłaś przede mną poparzenie?
02:48Nie chciałam cię martwić.
02:49Nie rób jej wymówek.
02:57Wiesz, co zraniłoby mnie najbardziej na świecie?
03:01Twoje cierpienie.
03:02Gdybyś była smutna z jakiegokolwiek powodu
03:10i gdyby pękło twoje piękne serce,
03:14zrozum jedno.
03:16Jeśli coś cię zrani,
03:18muszę o tym wiedzieć.
03:22Dobrze.
03:23Wiele przeszliśmy, odkąd nasze drogi się skrzyżowały.
03:33Bywało gorzko, ale i słodko.
03:39Wiesz, co zawsze widziałem?
03:42Te prostolinijno Zeynep.
03:45Pełną dobroci.
03:47Myślącą o bliskich.
03:49Jakby twoje serce biło tylko dla nich.
03:51Nauczyłaś mnie jeszcze jednego.
03:57Moim obowiązkiem jest cię chronić.
04:01Jesteś moim księżycowym blaskiem.
04:05Będę podnosił cię, kiedy upadniesz
04:07i strzegł przed złem.
04:09Twoje serce zawsze było dobre, piękne i silne.
04:19Jedynie odsunęłam czarną zasłonę,
04:21którą się okrywałeś.
04:24Wtedy pokazałeś swoje prawdziwe oblicze.
04:27Musisz pamiętać o jednym,
04:37moja miłości.
04:40Najgorsze, co możesz zrobić,
04:42to ukrywać przede mną krzywdę,
04:44która cię spotka.
04:44Tak jak zło potrafi oślepić człowieka,
04:58tak czasem oślepia go dobro.
05:02Inny nigdy nie zapomniałby tego,
05:05co go spotkało.
05:05Ty dawno zapomniałaś,
05:16co zrobiła moja ciotka.
05:20A robiła wszystko, by nas rozdzielić.
05:24Nie zapominaj o tym.
05:29To już przeszłość.
05:35Dla ciebie.
05:41Ale ona wykorzystuje chorobę,
05:44by cię dręczyć.
05:48Widzę to.
05:55I ty też powinnaś przejrzeć na oczy.
05:59Nie nalegałem na profesjonalną opiekunkę,
06:02ale chyba nadszedł czas.
06:05Jestem szczęśliwa,
06:33wiedząc, że mnie kochasz i chronisz.
06:34Dziękuję.
06:40Ale złożyłam obietnicę.
06:45Pani Songul jest trudna
06:46i bywa zgryźliwa.
06:48Może ta opieka stopi
06:50lud między nami.
06:52Staniemy się spokojniejszą rodziną.
06:56Nigdy tak nie pomyślałeś?
06:57Wyobraź sobie kobietę przykutą do łóżka po wypadku.
07:05To normalne, że bywa nerwowa.
07:09Obiecałam i chcę dotrzymać słowa,
07:12ale potrzebuję twojego wsparcia.
07:13Proszę, pozwól mi się nią opiekować.
07:24Jeśli zrobi coś złego albo poczuję, że mści się na mnie,
07:28natychmiast ci o tym powiem.
07:30Wcale mi się to nie podoba.
07:38Ale skoro nalegasz,
07:40chwilowo się zgodzę.
07:44Zaniesiemy razem skarbonkę babci?
07:49Zobaczmy jej radość.
07:50Zgoda.
07:53Została w pracowni.
07:55Zaraz ją przyniosę.
07:57Dziękuję.
08:18Hakan.
08:20Znajdź najlepszego specjalistę,
08:21który zajmie się moją ciotką.
08:25To pilne.
08:35Jedyny sposób, by przekonać Zeynep,
08:38to szybka poprawa zdrowia ciotki Songul.
08:40Nie ma nic.
08:50Witajcie.
08:51Witajcie.
08:52Zgadnij, dlaczego przyszliśmy.
09:08Nie wiem.
09:09Nie wierzę własnym oczom.
09:19Znaleźliście moją skarbonkę.
09:21Udało wam się.
09:26Szukałyśmy wszędzie i nic.
09:28Zapomnieliśmy włożyć pieniądze.
09:36Naprawdę?
09:37Niech Bóg obdarzy was życiem wolnym od nieszczęść i chroni przed złem.
09:57To życzenia dla wszystkich.
10:03Halil, rozdaj potrzebującym jałmużnę za zdrowie twojej ciotki.
10:09Dobrze?
10:09Dziękuję, babciu Zumrót.
10:20Tak zrobię.
10:22Idź z Bogiem.
10:38Pięknie.
10:39Wszyscy żyją swoim życiem.
10:45Przyniosłam pani leki.
10:48Spóźniłaś się.
10:51To właściwa pora.
10:53Sprawdziłam.
10:57Mam nadzieję, że nie wykorzystujesz współczucia z Zeynep.
11:00I jej nie dręczysz.
11:03Nie zrozum mnie źle.
11:06Nie jestem na ciebie zła.
11:07Po prostu nie chcę opuszczać pory leków.
11:12Zależy mi, żeby wyzdrowieć.
11:14Proszę.
11:16Proszę.
11:23Dziękuję.
11:26Mogę jeszcze coś dla pani zrobić?
11:28To, że nie mogę na ciebie krzyczeć, nie znaczy, że nie mogę cię dręczyć.
11:35Zmień ręczniki w łazience w pokoju.
11:39Też jest bałagan.
11:40Posprzątaj.
11:43Podaj mi mój telefon.
11:45Dwa dni temu Arzu zabrała pranie, ale nie wiem, czy jest już czyste.
11:50Sprawdź.
11:53I otwórz okno.
11:54Dusz no mi.
11:56Dobrze.
11:57Nie.
11:58Mogę się przeziębić.
11:59Nie otwieraj.
12:00W takim razie spełnię pozostałe prośby.
12:12Zapomniała o telefonie.
12:14Nie, Songul.
12:15Nie krzycz.
12:16Nie denerwuj Halila.
12:17Bez telefonu nie wytrzymam.
12:25A jeśli sama po niego pójdę?
12:45O!
12:47Dzięki Bogu.
12:52Wyzdrowiała Pani.
12:54To cud.
12:56Cicho, kobieto, nie rób zamieszania.
12:59Wszyscy bardzo się ucieszą, że Pani chodzi.
13:09Znaleźliśmy znakomitą lekarkę dla Pani Songul.
13:12To światowej sławy specjalistka.
13:14Prowadziła seminaria w kraju i za granicą.
13:16Znaleźliśmy seminaria w kraju i za granicą.
13:19Znaleźliśmy doktor.
13:20Znaleźliśmy doktor.
13:21Dobrze.
13:22Jest tylko jeden problem.
13:27Bywa bardzo zajęta.
13:29Jeśli się zgodzisz, umówię wizytę w jej klinice w Stambule na najbliższy termin.
13:33Szkoda czasu.
13:37Jedź.
13:37Przekonaj ją i sprowadź do Yesilpinaru.
13:47Dobrze.
13:48Spróbuję.
13:49Dasz radę.
13:52Na razie.
13:53Nie pozwolę, żeby Zeynep dalej cierpiała.
14:07Jakie chodzenie Pani Zumrych?
14:24Ma Pani zwidy?
14:26Nie.
14:27Stała Pani, a potem położyła się z powrotem.
14:31Pani śni na jawie.
14:34Przez cały czas leżałam w łóżku.
14:35Proszę zapamiętać.
14:39Naprawdę?
14:40Niestety.
14:47Zapomniałam podać telefonu.
14:54Leżał tam.
14:55Jak Pani go wzięła?
14:57Chciałam powiedzieć, że sama po niego poszłam, ale na szczęście Pani Zumrych mi go podała.
15:03To prawda.
15:05Babciu, chodźmy do Twojego pokoju.
15:20Biedna kobieta nie pamięta, co było minutę temu.
15:24Powinnaś zabrać ją do lekarza.
15:27Może leki są za słabe?
15:28Czy ona udaje?
15:35Wykorzystuję chorobę, żeby Cię dręczyć.
15:38Widzę to.
15:42I Ty też powinnaś przejrzeć na oczy.
15:45Czy Halil ma rację?
15:49Wrócę do swoich obowiązków.
15:51Upiekło Ci się, Songul.
16:06Gülhan, w porządku?
16:18Nie mogę dodzwonić się do Tekina.
16:20Nie odbiera i nie ma go na farmie.
16:22Nie rozumiem.
16:25Widziałam go dzisiaj rano.
16:27Naprawiał lampę w salonie.
16:28Z Tekinem jest bardzo źle.
16:34Czuję pustkę.
16:37Zajmuję się drobiazgami w domu, ale w środku jest w rozsypce.
16:45Po tym, co się stało, kiedy Halil odsunął go od pracy,
16:48zupełnie się załamał.
16:50Jest przygnębiony i prawie się nie odzywa.
16:52Tekin, gdzie Ty jesteś?
17:02Nie mogłem się do Ciebie dodzwonić.
17:03Nie mogłem się do Ciebie dodzwonić.
17:22Poruszyła Pani nogami.
17:37Nie bądź śmieszna.
17:39Czy to znaczy, że Pani zdrowieje?
17:41Pociągnęłam koc, bo się sparzyłam.
17:44Telefon był tam, jak go Pani wzięła.
17:47Chciałabym powiedzieć, że sama poszłam,
17:49ale Pani z umródmi go podała.
17:52Tak jak zło potrafi oślepić człowieka,
18:12tak czasem oślepia go dobro.
18:15Chyba nie posunęłaby się tak daleko.
18:35Wszyscy się mylą.
18:36Nie może być aż tak zła.
18:37Kochanie?
18:50Dobrze, że jesteś.
18:52Nie radzę sobie z bandażem.
18:58Naprawdę?
18:59Moja zręczna żona nie potrafi założyć bandaża.
19:10Nie muszę.
19:12W każdej chwili mogę poprosić męża,
19:14żeby się mną zajął.
19:19Tym spojrzeniem sprawiasz,
19:21że zrobię wszystko, co powiesz.
19:22Weź, że dowiesz.
19:23No nie.
19:25Top 40
19:43A przy okazji, znalazłem najlepszą lekarkę w kraju dla mojej ciotki.
20:03Dobrze zrobiłeś.
20:04Trzeba walczyć o jej zdrowie.
20:09I może wreszcie poznamy odpowiedzi na pewne pytania.
20:13Moja piękna żona jest bardzo zmęczona.
20:38Teraz położę cię do łóżka.
20:43Odpoczniesz.
20:43Chodź.
20:55Zabolało?
20:58Nic mi nie jest.
21:01Ostrożnie.
21:02To mam i...
21:03Już dobrze.
21:04Kieczmy.
21:30Na pewno.
21:32Kiecz.
21:33Tak.
21:33Kieczmy.
21:34Kieczmy.
21:35Kieczmy.
21:36Kieczmy.
21:37Kieczmy.
21:38Kieczmy.
21:39Kieczmy.
21:40Kieczmy.
21:41Kieczmy.
21:42Kieczmy.
21:43Kieczmy.
21:44Kieczmy.
21:45KONIEC
22:15Zostawmy tak na chwilę. Będzie szybciej się goryć.
22:18Nie próbuj sama zmieniać opatrunku w ciągu dnia.
22:22Jestem twoim mężem.
22:29Jeśli zaboli albo się zmęczysz, od razu powiedz.
22:33Dobrze, nie martw się.
22:36Pamiętam, co powiedziałeś.
22:37Niedługo wyjdę. Sprawdzę przygotowania do otwarcia fabryki.
22:51Gotowe.
23:07Pan Amry Kryms.
23:10Pozwolisz?
23:11Rzekeram.
23:13Dobrze.
23:13Pamiętam, co się dzieje.
23:43Jest szczęśliwa, kiedy może pomóc ukochanemu się ubrać.
23:48Jej serce drży z emocji.
23:55Serce mężczyzny również.
24:01Przestoj nak z ciebie.
24:04Marynarka leży jak ulał.
24:08Ty pasujesz do mnie najbardziej.
24:10I sprawiasz, że dobrze wyglądam.
24:13Masz takie piękne oczy.
24:17Wiesz...
24:22Wiesz, co?
24:41Chciałam o czymś porozmawiać.
24:44Gülhan jest ostatnio bardzo smutna, bo jej mąż nie pracuje.
24:57Może Tekin powinien dostać jakieś zajęcie?
25:02Nie rozmawiajmy o tym.
25:05Podjąłem już decyzję. To niemożliwe.
25:08Postąpił okropnie. Wciąż mu nie wybaczyłem.
25:14Wiem, ale oboje przeżyli stratę dziecka.
25:18Bardzo cierpieli.
25:20Potrzebują pocieszenia.
25:23Przynajmniej o tym pomyśl.
25:30Dobrze.
25:39Hakan.
25:39Hakan.
25:41Tak?
25:42Nazwisko Firat otworzyło kolejne drzwi.
25:46Udało się przekonać lekarkę.
25:48Za godzinę będziemy na farmie.
25:50Świetnie, czekamy.
25:51Dziękuję.
25:52Pamiętasz lekarkę, o której mówiłem?
25:58Hakan ją przywiedzie.
26:01Dzięki Bogu wszystko się wyjaśni.
26:04Jeśli pani Songul coś kryje, prawda wyjdzie na jaw.
26:08Świetna wiadomość.
26:11Arzu miała zanieść pani Songul śniadanie.
26:14Pójdę przygotować ją na wizytę lekarki.
26:16Czałow.
26:40지łow.
26:40Dobrze.
26:41Jeśli wyślesz mi notatki z raportów, jeszcze raz je przejrzę.
26:44Tak, poprawię je.
26:49Do zobaczenia.
26:55Popracuję na górze.
27:00Strasznie mi się nudzi. Może gdzieś wyjdziemy?
27:04Dobry pomysł.
27:07Dziecko ciągle siedzi w brzuchu mamy. Trochę się porusza.
27:10Kochanie, mam teraz dużo pracy.
27:18Wyjdziemy, kiedy skończę. Dobrze?
27:20Śliwki. Twojej żonie zachciało się śliwek, tylko nic nie mówiła.
27:26Śliwki?
27:29Przecież ich nie lubisz.
27:35Masz szukać śliwek w taki chłód?
27:37Co to za pomysł?
27:40Jeśli jej przyniesie, nie zjem ani jednej.
27:44To nie zachcianka, tak tylko rozmawiałyśmy.
27:53Mam teraz pilną sprawę, ale zanim zacznę, zadzwonię do warzywiniaka i zapytam.
27:59Dobrze?
27:59Salimliğimi biliyorsun.
28:01Koniec.
28:01Nie z nami.
28:02KONIEC
28:30Nic nie da się zrobić. Jeśli nie możemy wysłać Erena z domu, nie dopuścimy, żeby otworzył drzwi.
28:39Kiedy ta szalona szukran przyjdzie, jakoś ją odprawimy. Dobrze.
28:42Krem znieczulający, który nałożyli na twarz przy botoksie, strasznie mi przeszkadza.
29:01Nic nie czuję.
29:03Pójdę do pokoju, odpocząć.
29:06Odpocznij tutaj i porozmawiajmy chwilę.
29:09Nudzę się sama.
29:09Dopiero wzięłam prysznic. Po co mi ręczniki?
29:21Ma pani ważnego gościa. Będzie tu za godzinę.
29:25Kto?
29:27Halil znalazł dobrą lekarkę. Jest już w drodze.
29:31Skąd ten pomysł?
29:33Nie rozumiem pani złości. Halil dba o pani dobro.
29:39Zeynep, ona boi się złudnej nadziei i rozczarowania. Rozumiem ją.
29:47Właśnie.
29:49Nic na to nie poradzimy.
29:51Czegoś pani potrzebuje?
29:56Niczego.
30:01Zrobisz mi herbatę ziołową?
30:03Nie muszę już brać prysznica. Mam świeże ubrania.
30:07Dobrze.
30:08Jeśli lekarka mnie zbada, prawda wyjdzie na jaw.
30:23Jeśli zorientują się, że wyzdrowiałaś,
30:26Zeynep pojedzie z Halilem do Francji.
30:30Nie mogę na to pozwolić.
30:31Zapomnij o więzach krwi.
30:39Przestaniesz być moją ciotką.
30:42Nie pozwolę ci nawet
30:43Zostać wiesz lipinaru.
30:49Musisz coś zrobić.
30:53Będzie tu za godzinę.
30:55To ja mogę.
30:57Wszystko się wyda.
31:01To ona.
31:19Zaraz ją odeślemy.
31:21Nie martw się.
31:27Eren, nie otwierajmy drzwi.
31:29Masz rację.
31:30Lepiej nie.
31:31Dlaczego?
31:33Nie wiemy, kto to jest.
31:36Nie chcę gości.
31:39A jeśli to w sprawie długów?
31:42Najlepiej w ogóle nie otwierajmy.
31:48Dajcie spokój.
31:50Bez przesady.
31:52Nie poruszaj stopami.
32:04Nie poruszaj stopami.
32:09Proszę.
32:10Pani Merali jest najlepszą specjalistką w swojej dziedzinie.
32:17Przyjechała specjalnie ze Stambułu.
32:23Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
32:27Najpierw zerknę do dokumentacji.
32:29Proszę.
32:30Jeśli kłamiesz, to już koniec.
32:34Obym się myliła.
32:36Mam nadzieję.
32:37Oby wszystko dobrze się skończyło.
32:47I Zeynep uwolniła się z tej sytuacji.
32:50Zacznijmy badanie fizykalne.
33:01Lekko opłucham kolana i sprawdzę odruchy.
33:03Nie będzie bolało.
33:10Proszę się nie bać.
33:19Spokojnie.
33:33Czuję coś, Pani.
33:56Niestety.
34:03Czuję coś, Pani.
34:33Niestety utrata czucia w nogach
34:49nadal się utrzymuje.
34:58Świetnie, Goste.
34:59Twój plan zadziałał.
35:01Wreszcie załapałaś.
35:03Co ja sobie wyobrażałam?
35:09Bez powodu ją osądziłam.
35:14Nie ma żadnej nadziei.
35:17Już zawsze będę przekuta do łóżka?
35:19Musimy coś zrobić, ciociu Songul.
35:29Trzeba coś wymyślić.
35:32Wiem.
35:33No tak, mów, bo umrę ze stresu.
35:48Krem, który nakładali mi na twarz przy botoksie jest znieczulający.
35:52Powoduje utratę czucia.
35:55Pójdę po niego i nasmaruję Ci stopy.
35:56Lekarka niczego nie wyczuje.
36:00Doktor, to nie ma żadnego.
36:02Nie ma żadnego.
36:04Zadziała?
36:05Jesteś pewna?
36:06Nie wiem, ale mamy inne wyjście?
36:08Nie ma żadnego wyjścia.
36:09Czemu myślisz o najgorszym?
36:20Przecież nic nie jest pewne.
36:23Nie trać nadziei.
36:24Wstydź się, Zeynep.
36:31Jak mogłaś zwątpić?
36:37Czy moja ciotka ma szansę wrócić do zdrowia?
36:43Sytuacja nie jest beznadziejna, ale trudno powiedzieć, kiedy nastąpi poprawa.
36:49Musimy czekać.
36:54Chciałam też zaproponować wsparcie, bo opieka nad takimi pacjentami jest bardzo trudna, ale widzę, że pani Songul niczego nie brakuje.
37:09Niech tak zostanie.
37:21Ciotką opiekuje się żona.
37:23Ma dla niej dużo współczucia i troski.
37:32Psychika pacjenta jest bardzo ważna.
37:35Im lepsze morale, tym szybszy powrót do zdrowia.
37:41To na razie tyle.
37:43Potrzebne będą dokładniejsze badania.
37:45Krótce wybieramy się na kolejną kontrolę.
37:51Jeśli trzeba, wyślemy ją do Stambułu.
37:56Oczywiście.
37:58Życzę zdrowia.
38:03Odprowadzę panią.
38:04Świetnie.
38:22Teraz nie pozwól jej nawet odetchnąć.
38:26To, co powiedziała lekarka, bardzo nam się przyda.
38:28W ten sposób będę bliżej Halila.
38:32KONIEC.
38:33KONIEC.
38:34KONIEC.
38:35KONIEC.
38:35KONIEC.
38:36KONIEC.
38:36KONIEC.
38:37KONIEC.
38:37KONIEC.
38:38KONIEC.
38:38KONIEC.
38:39KONIEC.
38:39KONIEC.
38:40KONIEC.
38:40KONIEC.
38:41KONIEC.
38:41KONIEC.
38:42KONIEC.
38:42KONIEC.
38:43KONIEC.
38:43KONIEC.
38:44KONIEC.
38:44KONIEC.
38:45KONIEC.
38:45Ciociu, to ty?
39:15Nie mówiłaś, że przyjeżdżasz. Tak się cieszę.
39:33Kumru, nie sądziłam, że ucieszę się na twój widok.
39:43Witamy.
39:45Nie wygląda pani najlepiej. Coś się stało?
39:49W tym problem. Nic się nie stało.
39:54Starałam się, ale wróciłam z niczym.
39:58Umut mnie nie chce.
40:00Szczerze mówiąc, wcale mnie to nie dziwi.
40:10Umut to dziwny człowiek.
40:13To prawda. Ciociu, nie martw się.
40:17Może porozmawiamy chwilę?
40:18Dziękuję. Nie mam na nic siły.
40:23Pójdę do pokoju.
40:25Pomówimy później.
40:26Dobrze.
40:33Dobrze.
40:33Co jest?
40:49Dlaczego tak patrzysz?
40:51Właśnie. W czym problem?
40:52Wiem, dlaczego nie chciałyście, żebym otworzył drzwi.
40:59Czekam na górze.
41:08Porozmawiamy.
41:15Nie.
41:15Domyślił się?
41:22Może zablokowałyśmy jej numer w telefonie Erena, więc skąd?
41:28To coś innego.
41:30Oby.
41:32Idź do niego i zajmij go rozmową.
41:34Ja będę czuwała przy drzwiach.
41:36Dobrze.
41:40Śmiało.
41:41Idź.
41:52Opracowanie Telewizja Polska.
41:54Tekst Karolina Władyka.
41:56Czytał Irena Urzmachnicki.
42:06Opracowanie Telewizja Polska.
42:36Opracowanie Telewizja Polska.
42:38Opracowanie Telewizja Polska.
42:39Opracowanie Telewizja Polska.
42:41DodamACH Order.
42:42Sol Flowers来 nie specifically.
42:48amo пес Noon.
42:54Opracowanie Telewizja Polska.
42:58Był instance Telewizja Polska.