- 13 hours ago
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00Lichrowe wzgórze, odcinek 350.
01:30KONIEC
01:32Język serca nie wie, co to oszustwo.
01:41Jego zwierciadłem jest sumienie, a pożywieniem współczucie.
02:00KONIEC
02:04KONIEC
02:06KONIEC
02:08KONIEC
02:10KONIEC
02:12KONIEC
02:14KONIEC
02:16KONIEC
02:18KONIEC
02:22KONIEC
02:24KONIEC
02:26KONIEC
02:28KONIEC
02:30KONIEC
02:32KONIEC
02:34KONIEC
02:36KONIEC
02:38KONIEC
02:42KONIEC
02:44KONIEC
02:46KONIEC
02:48KONIEC
02:50KONIEC
02:52KONIEC
02:54KONIEC
02:56KONIEC
02:58KONIEC
03:00KONIEC
03:02KONIEC
03:04KONIEC
03:06KONIEC
03:08KONIEC
03:10KONIEC
03:12KONIEC
03:14KONIEC
03:16KONIEC
03:18KONIEC
03:20KONIEC
03:22KONIEC
03:24KONIEC
03:26KONIEC
03:28KONIEC
03:30Zapomniałam, że to przez nią do tego doszło i ją zraniłam.
03:36Gozde, nie teraz.
03:40Przepraszam.
03:43Wierzę, że szybko wróci pani do zdrowia.
03:46Będę przy pani cały czas.
04:00Będzie dobrze.
04:17Spokojnie, proszę.
04:30Jesteś dla siebie zbyt surowa.
04:36Nie zadręczaj się.
04:43Obiecaliśmy sobie, że w trudnych chwilach będziemy się wspierać.
04:55Do czego ja doprowadziłam?
04:56Nie mogę patrzeć na stan tej biedaczki.
05:02To nie twoja wina.
05:05Wszyscy jesteśmy przy cioci.
05:09A co powiedziała lekarka?
05:11Że to minie.
05:12Przejściowe.
05:13Powiedziała tak?
05:15Powiedziała.
05:16Spokojnie.
05:21Wszystko będzie dobrze.
05:26Nie wiesz nawet, jak boli mnie każda twoja łza.
05:34Nie mogę patrzeć, jak cierpisz.
05:39Jak małe dziecko wymaga ciągłej opieki.
06:00Tak.
06:01Naprawdę potrzebuję wyjątkowej opieki.
06:04Pamiętaj, zawsze jestem obok.
06:06Gdybyś potrzebowała wsparcia.
06:15Zeynep.
06:16Czego szukasz?
06:18Wykwalifikowanej pielęgniarki.
06:20Nie znalazłam nikogo, ale trafiłam na świetną fizjoterapeutkę.
06:27Powiem Hakanowi, żeby zajął się opiekunką.
06:30Znajdzie kogoś porządnego.
06:31Dzwonię w sprawie pacjentki.
06:42Czy jest pani dostępna?
06:43Może nam pani pomóc?
06:52Świetnie.
06:53W takim razie zapraszamy dziś na farmę firatów.
06:56Dziękuję.
07:00Do zobaczenia.
07:04Słyszysz mnie?
07:09Pani Sonpul?
07:11Zeynep?
07:14Spokojnie.
07:17Arzu jej pomoże.
07:19Pani Sonpul?
07:32Daj mi wody.
07:33Już.
07:34Próż.
07:54Próż.
07:55Próż.
07:55Spójrz na mnie.
08:12Zobacz, co mi zrobiłaś.
08:14Teraz potrzebuję kogoś nawet do szklanki wody.
08:18Ulżyło ci?
08:21Cieszysz się?
08:22Myślisz, że mój ból minął, bo podałaś mi wodę?
08:29Ma rację. Przeze mnie jest w tej sytuacji.
08:32To wszystko moja wina.
08:40Mogę jeszcze coś dla pani zrobić?
08:43Jestem głodna.
08:44Dobrze, przygotuję coś i zaraz przyniosę.
08:52Spójrz na mnie.
09:00Możesz być dumna ze swojego dzieła.
09:08To przeze mnie.
09:10O czym oni rozmawiają?
09:27Auto, które potrąciło panią Songul, było kradzione.
09:32Znaleziono je porzucone w lesie.
09:35Ktoś jej ukradł i spowodował wypadek.
09:37Po potrąceniu z panikową i zostawił samochód.
09:41Policja szuka śladów i odcisków palców.
09:52Bądź w kontakcie z policją.
09:55Trzeba to wyjaśnić do końca.
09:58A co z tym facetem, który podpalił drzewo na wichrowym wzgórzu?
10:01Na razie nic.
10:11Zniknął bez śladu.
10:12Ale go szukamy.
10:13Nie martw się.
10:16Musicie go znaleźć.
10:18Arzu przyszła do mnie i powiedziała, że ciocia wie, kto podpalił drzewo na wichrowym wzgórzu.
10:24I że szykowała się do wyjazdu.
10:26Najlepiej poczekać, aż ciocia poczuje się lepiej.
10:29Wtedy ją spytam.
10:29A przy okazji, są jakieś wieści w sprawie przesyłki, którą wysłaliśmy za granicę?
10:36Jeszcze nie, ale będą.
10:38Co się stało?
10:50Przez przypadek rozlałam wodę.
10:54To czemu idziesz do kuchni?
10:56Zaniosę zupę, pani Songul.
10:59Idź się przebrać, Arzu się tym zajmie.
11:01Dobrze, wysuszę to.
11:03Ale zupę chcę zanieść sama.
11:05Sanda, otóż za nie.
11:34Nie daruję ci tego, Zeynep.
11:38Zapłacisz za wszystko.
11:41Jesteś teraz na mojej łasce.
11:42Mam ją zjeść sama?
12:02Jak?
12:04Ma pani rację.
12:09Boli mnie krzyż.
12:11Popraw poduszkę.
12:17Proszę się przesunąć.
12:19Zraniłam cię, Zeynep?
12:38Bolało bardziej niż mnie?
12:39Taki łożysze mnie przeby.
12:41Boli mnie.
12:41Brzez się zanę.
12:43Boli mnie.
12:44Boli mnie.
12:44Boli mlewa.
12:45Boli mlewa.
12:46Boli mnie.
12:46Boli mnie.
12:48Boli mi w tym.
12:49Boli mnie.
12:49Boli mnie.
12:50Boli mnie.
12:50Boli mnie.
12:51Boli mnie.
12:52Nie wiedzy krzyż.
12:53A bu, nie?
12:54Nie wiedzy krzyż.
12:56Boli mnie.
13:06Boli mnie tam.
13:07Boli mnie.
13:08Za mocno podgrzałaś zupę. Jest za gorąca.
13:18Zrobiłaś to celowo, prawda?
13:38Zebrałem najlepsze CV opiekunek.
13:45Dziękuję, Hakan. Nie ma za co.
13:49Powinnam mieć doświadczenie.
13:54Chyba znaleźliśmy właściwą osobę.
13:58Jest specjalistką i ma duże doświadczenie z takimi pacjentami.
14:08Wygląda dobrze.
14:11A wszyscy, z którymi pracowała, wrócili do zdrowia.
14:15Pokaż.
14:18Zna się na rzeczy.
14:21Uczyła się za granicą.
14:23Nada się?
14:24Skoro tak uważasz,
14:29powinniśmy zadzwonić od razu.
14:32Dobrze.
14:34Powiemy o tym cioci.
14:38Uparł się, żeby rozmawiać.
14:55Ale ja nie jestem gotowa słuchać.
14:59Co teraz?
15:00Czy moje dziecko zostanie bez ojca, zanim się urodzi?
15:19Stawiłam wodę na herbatę.
15:21Zajrzę do kuchni.
15:27Czemu przede mną uciekasz?
15:29Coś się stało?
15:30Nie uciekam.
15:31Nic się nie dzieje.
15:35Dobrze.
15:36Więc porozmawiali.
15:42Witaminy.
15:44Dziś nie wzięłam witamin.
15:45Pójdę po nie.
15:46Nie wiem, czemu uciekasz.
16:06Ale muszę ci coś powiedzieć.
16:09Abery veggies zijn.
16:09On vida zależy.
16:11O escrikisz.
16:14Ale STEVENS
16:16nie.
16:17Pójdę po online.
16:18Boyi musi być on Messenger z 0.
16:20Ani Pan tienen twój hektorki,
16:21alem RAINZ wzięło.
16:24Nowy to otrzymówności.
16:26Gecę, nie.
16:29하겠습니다.
16:29alem reservation.
16:30prezyklipt.
16:31Bied ungef融 Rel wojew limits.
16:32co...
16:32...
16:33are we pomocy.
16:33Aka podcas presence요.
16:34Please jeśli
16:36po问题 Inn dotyca.
16:37Ciekawi mnie jedno, jak się z tego rozliczysz po tamtej stronie?
16:49To był wypadek, pani Songul.
16:52Nie chciałam, żeby tak wyszło.
17:05Dziękuję, Zeynep.
17:06Wystarczy.
17:14Zeynep ugotowała mi zupę, ale chyba przez wypadek mam uszkodzone ręce.
17:21Sama nie dam rady jeść. Okropnie mnie boli.
17:28Nie martw się, zatrudnimy świetną specjalistkę.
17:32Znaleźliśmy profesjonalną opiekunkę, ekspertkę w swoim fachu.
17:36Nie mogę.
17:53Nie chcę robić przykrości z Zeynep.
17:55Powiedziała mi coś bardzo ważnego.
18:06Chcę opiekować się mną sama podczas choroby.
18:13Szczerze?
18:14Wolę, żeby zajęła się mną ona niż obca osoba.
18:17Naprawdę chcesz to robić?
18:31Przecież sama szukałaś pielęgniarki i fizjoterapeuty.
18:34Pani Songul mnie dręczy, ale się nie odezwę.
18:40Jest zrozpaczona, a ja jestem winna.
18:43Nie poskarżyła się na mnie.
18:44Może ciocia źle Cię zrozumiała.
18:56Nie potrzebujemy opiekunki.
18:59Zajmę się panią Songul.
19:01Dopóki nie wyzdrowieje.
19:03Zajmę się mi no bym był.
19:05Zajmę się
19:07z numbersa.
19:18nie
19:19ale
19:20nie
19:22np.
19:22Zrozum mnie Halil.
19:40Jestem tak bezradna, że nie chcę, żeby jakaś obca osoba to widziała.
19:52Ciociu, jestem z tobą.
19:59Gdybyś czegoś potrzebowała, zawsze będę obok.
20:03Wiem, kochana.
20:05Wiem, że zaopiekowałabyś się mną najlepiej.
20:08Ale niedawno straciłaś dziecko, kochanie.
20:12Tobie też jest ciężko.
20:22Najlepiej będzie, jeśli ja się panią zajmę.
20:26Zrobię wszystko, żeby szybko wróciła pani do zdrowia.
20:31Wolałbym, żeby ciocią zajmowała się profesjonalna opiekunka.
20:41Ale jak chcecie.
20:52Pamiętaj, Zeynep, gdybyś mnie potrzebowała, jestem tu.
21:12Muszę odebrać.
21:18Tak, panie Serdar.
21:19Witam. Wróciłem już.
21:22Co z dokumentami?
21:23Możemy otworzyć fabrykę?
21:26Dziś spotkam się z panem Ozerem, dystrybutorem maszyn.
21:30I to będzie ostatni podpis pod umową.
21:32Wtedy wszystkie dokumenty będą gotowe.
21:39Dobrze, bądźmy w kontakcie.
21:42Oczywiście.
21:43Będę pana informować na wierząco.
21:49Fizjoterapeutka niedługo przyjedzie.
21:55Nie opóźniajmy rehabilitacji.
22:06Zeynep jest naprawdę wspaniała.
22:08Trudno się dziwić, że mój brat jest w niej zakochany.
22:11Długo myślałem, jak ci o tym powiedzieć.
22:37Uwierz, dla mnie to jest też trudne.
22:49Nie.
22:50Nie jestem gotowa, żeby usłyszeć, że chcesz rozwodu.
22:53Ale gdy milczę i nie mówię ci prawdy,
23:00to mnie zżera od środka.
23:10Kochanie.
23:10Mamo, pani Tulaj.
23:22Selma zemdlała.
23:29Co się stało?
23:31Synu, co z twoją żoną?
23:33Córeczko.
23:34Rozmawialiśmy i nagle zemdlała.
23:36Nie rozumiem.
23:37Słyszysz mnie?
23:40Córeczko.
23:41Synu, niech powącha cebulę.
23:43Zaraz jej przejdzie.
23:47Żadnej cebuli.
23:48Nie.
23:49Szpital.
23:51Dzwoncie po karetkę.
23:52Dzwonij natychmiast.
23:55Gdzie mój telefon?
23:57Spokojnie.
23:58Proszę.
23:59Dzwonij.
24:00Daj.
24:00Jaka karetka, jaki szpital.
24:05Oni naprawdę dzwonią.
24:07Odskni się, kochanie.
24:09Selma?
24:14Wraca do siebie.
24:16Dzięki Bogu.
24:20Wystraszyłaś nas.
24:21Selma?
24:21Selma?
24:22O, mało nie dostaliśmy zawału.
24:27Chodź, usiądź tutaj.
24:29Nic mi nie jest.
24:29Zakręciło mi się w głowie.
24:31Chodź, powoli.
24:32Już dobrze.
24:33Chodź.
24:34Chodź.
24:34Chodź.
24:34Chodź.
24:34Chodź.
24:35Chodź.
24:41Kochanie.
24:43Wszystko dobrze?
24:45Tak, nie może być.
24:49Jedziemy do szpitala.
24:50Nie trzeba.
24:52Już mi przeszło.
24:53Na moment spadło mi ciśnienie.
25:00Dobrze.
25:01Ale zadzwonimy po lekarza.
25:08Niech cię lekarz obejrzy.
25:14Napij się wody.
25:17Pij.
25:17Dobrze ci zrobi.
25:19Ty dzwoń po lekarza.
25:20Mat, idź ją.
25:21Ksyczę.
25:25No, fair.
25:37Chcę rozwodu.
25:39Jednocześnie się o mnie martwi.
25:41Gdzie dokładnie jesteś?
26:03Rozumiem.
26:04Czekamy.
26:05Beckerz.
26:09Rozmawiałam z fizjoterapeutką.
26:11Niedługo będzie.
26:15Po rozmowie z nią jadę na spotkanie z panem Ozerem.
26:18Umówiliśmy się.
26:21Przygotuję sobie ubranie, które włożę.
26:22Po rozmowie z nią jadę na spotkanie z panem Ozerem.
26:28Kto może poczekać?
26:31Porozmawiajmy.
26:32Porozmawiajmy.
26:32Chcę, żebyś była szczęśliwa.
26:46Jestem.
26:48Jestem.
26:49Gdy jestem z tobą.
26:52Oczywiście.
26:54Ale nie chodzi o nas.
26:58Nie podoba mi się, że chcesz się zajmować ciotką.
27:01Wiem, że się obwiniasz.
27:07Ale nie musisz.
27:09To nie twoja wina.
27:15Nie tylko dlatego.
27:18Uważam, że tak będzie najlepiej.
27:23Możliwe, ale dopiero się pobraliśmy.
27:27Mamy też pracę.
27:29Otwarcie fabryki.
27:30Trochę tego za dużo.
27:37Dam sobie radę.
27:41Nie zaniedbam ani naszego małżeństwa, ani pracy.
27:44Obiecuję.
27:50Bierzesz wszystko naraz.
27:52Nie szkoda ci siebie?
27:55Mówię, że dam radę.
27:57Prawie wszystko dopięłam.
28:02Został tylko podpis pod umową.
28:03Załatwię dzisiaj.
28:10Załatwisz.
28:12Akurat.
28:13Nie podpiszesz żadnej umowy.
28:19Stracisz pracę.
28:20Gieńska dziewuchą.
28:22Wiem, że jak coś postanowisz, doprowadzisz to do końca.
28:28Ale za dużo tego.
28:30Ale za dużo tego.
28:31Ale za dużo tego.
28:33Dlatego przekażę tę sprawę komuś innemu.
28:37I zdajmę z ciebie ten ciężar.
28:38Wreszcie.
28:44Nie ma mowy.
28:46Nie zrezygnuję z pracy.
28:50Nie mogę odpuścić opieki nad twoją ciotką.
28:56Poradzę sobie.
28:58Daj mi tylko trochę czasu.
28:59A dzięki pracy będę mogła spędzać z tobą więcej czasu.
29:03Spójrz na ukochaną i kwiatka.
29:14Jakie są szczęśliwe, gdy są razem.
29:19Mamy być jak one?
29:22Tak.
29:26Dobrze.
29:28Jak moja piękna żona chce, tak będzie.
29:33Czemu jest tego tak mało?
29:50Nie wiem.
30:01Musisz szybko zrobić nowe.
30:03Bo ten zapach to ty.
30:20Cała ty.
30:23Chcę czuć te perfumy przez całe życie.
30:26Zajnep.
30:27Nie przeszkadzam.
30:48Miło was widzieć razem, ale przyszła fizjoterapeutka.
30:51Ciocia Songul jej nie przyjęła i teraz czeka w salonie.
31:01Jak tu pięknie pachnie.
31:03Przepraszam.
31:05Jestem taka niezdarna.
31:23Kupię ci nowe.
31:25Nie kupisz.
31:26To były perfumy, które sama stworzyłam.
31:28To, jak będziesz robić kolejne, pomogę ci.
31:34Dobrze?
31:39Prędzej zrezygnuję z marzeń, niż przyjmę pomoc od ciebie.
31:43Masz spisaną recepturę?
32:00Nie.
32:02Trudno.
32:04Ufam ci.
32:05Skoro raz to zrobiłaś, zrobisz i drugi.
32:14Muszę nad tym posiedzieć.
32:19Pójdę porozmawiać z fizjoterapeutką.
32:24Mam jeszcze kilka spraw.
32:27To ja zajrzę do cioci.
32:28Nie wytrzymam tu unieruchomiona.
32:49Mam świetne wieści.
32:53Sprawy idą dalej, niż myślałam.
32:54Dobrze, że nie przyjęłaś fizjoterapeutki.
33:03Co się stało?
33:04Halil już zaczął szukać kogoś na jej miejsce,
33:07bo uważa, że Zeynep nie da rady wszystkiego uźwignąć.
33:11Oczywiście ona twierdzi inaczej.
33:14Ma dziś spotkanie z jakimś ozerem.
33:18Ma podpisać dokumenty potrzebne do otwarcia fabryki.
33:20Jeśli uda jej się wyjść z domu,
33:32ciociu, twoja kolej.
33:36Musisz ją zatrzymać.
33:38Ta sprawa fabryki jest bardzo ważna.
33:40Jeśli nie załatwi dokumentów, nic z tego nie będzie.
33:46I co nam to daje?
33:49Ona tutaj będzie się tobą opiekować,
33:54a ja będę robić to, co ona powinna robić przy Halilu.
33:58Wypełnię lukę.
34:00Halil się do mnie przyzwyczai i się zbliżymy.
34:02Wtedy będzie widział tylko mnie.
34:05Nie Zeynep.
34:05Jestem gotowa na każde cierpienie,
34:20byleby kobiety z rodu Aslan dostały nauczkę.
34:27Super.
34:28Wymyśliłam kilka sposobów, jak się zbliżyć do Halila.
34:35Idę z nim porozmawiać.
34:36Juhl-Han?
34:48Od kiedy tu jesteś?
34:51Nie zauważyłam cię.
34:53Dopiero przyszłam.
34:55Pani Zumrút przyszła cię odwiedzić.
34:57Niech pani szybko wraca do zdrowia.
35:12Bardzo się zmartwiłam, jak usłyszałam, co się stało.
35:16Jak się pani czuje?
35:17A jak pani myśli?
35:19Proszę spojrzeć.
35:20Leżę jak kłoda.
35:21Skoro tu jesteś, pójdę załatwić parę spraw.
35:27Jasne.
35:36Widzę, że nie chcesz wracać do zdrowia.
35:40Fizjoterapeutka jest na dole, a ty jej nie przyjęłaś.
35:43Uczy Zeynep ćwiczeń, a mogłaby z tobą poćwiczyć sama.
35:46Spójrz na mnie.
35:53Nie chcę, żeby obca osoba oglądała moją bezradność.
35:59To nic.
36:01Moja Zeynep się tym zajmie.
36:05Jak Bóg pozwoli, szybko dojdziesz do zdrowia.
36:16Nie martw się.
36:21Nadal szukamy.
36:23Znajdziemy tego, kto potrącił panią Songwu.
36:28Dobrze.
36:29To ważne.
36:35Chcę ci coś powiedzieć.
36:39Robimy coś za plecami Zeynep.
36:40Nie będzie zła, gdy się dowie?
36:50Nie.
36:53Robię to, żeby była szczęśliwa.
36:57Zrozumiem.
37:01Dobrze.
37:01Chciałam porozmawiać, ale...
37:10Jesteś zajęty.
37:12Przyjdę później.
37:15Już wychodzę.
37:18Wracam do pracy.
37:25Słucham.
37:27Powinnam już wracać do siebie, ale remont na farmie się przeciągnął.
37:30Dlatego przeniosę się do hotelu.
37:36Chciałam, żebyś wiedział.
37:40Nie musisz tego robić.
37:42Możesz tu zostać do końca remontu.
37:46I tak długo tu zabawiłam.
37:49Dłużej nie wypada.
37:50Dziękuję.
37:52Wyprowadzisz się, kiedy skończą.
37:54A do tego czasu zostań, ile chcesz.
37:58Jesteś kochany.
37:59Dziękuję.
38:00A i jeszcze jedno.
38:04Tak?
38:06Odkąd tu jestem, chciałabym zrobić coś dla miasta.
38:12To, co ty i Zeynep zrobiliście, bardzo mnie poruszyło.
38:16Daj mi jakieś zadanie.
38:19Cokolwiek zechcesz.
38:20Zawsze taka byłaś.
38:27Lubiłaś pomagać ludziom.
38:31Chcę tylko być przy tobie.
38:34Muszę chwilę pomyśleć.
38:37Zawiadomię cię.
38:38Oczywiście.
38:39Oczywiście.
38:39Dziękuję.
38:47Leżę tu sama jak palec.
38:51Zaraz oszaleję.
38:51Nareszcie.
39:04Zostawiacie mnie samą przez całe przedpołudnie.
39:09Nie chciała pani widzieć fizjoterapeutki.
39:19Rozmawiałam z nią.
39:21Pokazała mi ćwiczenia.
39:24Będę je z panią regularnie robić.
39:27A jakby coś było nie tak, zadzwonimy do niej.
39:30Zaczynamy.
39:39Co ty robisz?
39:42Weź mokre chusteczki i wytrzyj ręce.
40:00Dobrze.
40:12Najpierw przyciągnę jedno kolano do brzucha.
40:26Teraz drugie.
40:30Jak zaboli, proszę mówić.
40:43Dobrze.
40:45Znów przyciągnę kolano.
40:47Pani musi je przytrzymać rękami.
40:52Tak mnie boli, że nie dam rady utrzymać nogi.
40:55Ty to zrób.
40:56Żeby mięśnie nie osłabył od leżenia, musi pani to zrobić sama.
41:03Proszę się trochę postarać.
41:06Nie mogę, nie rozumiesz?
41:08Zostaw ręce i zajmij się nogami.
41:14Dobrze.
41:16Zrobimy to, gdy będzie pani gotowa.
41:18Nie bądź taka niezdarna, wolniej.
41:34Spokojnie, staram się robić to delikatnie.
41:38Pewnie.
41:40Dla ciebie to nic takiego.
41:42Nie ty tu leżysz sparaliżowana.
41:43Myślisz, że nie wiem, czemu tak koło mnie latasz?
41:47Chcesz uciszyć wyrzuty sumienia?
42:02Wejdź.
42:03Mam parę spraw do załatwienia.
42:07Wrócę za kilka godzin.
42:09W tym czasie Merwe będzie się panią opiekować.
42:12Co ty wygadujesz?
42:14Ona nie może się mną zajmować.
42:16Nie potrafi zadbać nawet o siebie.
42:19Nie siedzę tu dla przyjemności, tylko dla siostry.
42:22Spokojnie.
42:23Nie będę pani usypiać ani operować.
42:25Do tego nie trzeba dyplomu.
42:29Muszę iść, bo się spóźnię.
42:40Nie.
42:41Ona nie może się mną zajmować.
42:43Nie nadaje się do tego.
42:44Nic nie umie.
42:46Nie zostawiaj mnie z nią.
42:52Obiecuję, że nie będę niemiła.
42:55Będzie nam wesoło.
42:57Idź, masz ważne sprawy.
42:59Nie przejmuj się.
43:06Szybko wrócę.
43:07To nie potrwa długo.
43:24Zostaw.
43:26Sama to zrobię.
43:29Opracowanie Telewizja Polska.
43:43Tekst Olga Krysiak.
43:44Czytał Irenał Szmachnicki.
43:46Szybko wrócę.
43:50Opracowanie.
43:52이�
44:16KONIEC