- 1 day ago
Category
📺
TVTranscript
00:00Telewisa Prezydenta
00:47Telewisa Prezydenta
01:00Telewisa Prezydenta
01:30Telewisa Prezydenta
01:30Telewisa Prezydenta
01:30Telewisa Prezydenta
01:51Dzień dobry, Seafina, dzień dobry.
01:54Mój brat nie dzwonił? Niestety, ale obiecuję, że od razu dam paru znać.
02:00Dziękuję. Do widzenia.
02:14Słucham? Co z Maricruz?
02:17Podobno odnalazła siostrę. Tak, proszę pani.
02:21I zaginioną małpkę.
02:22Kiedy wyjeżdżają? Już wyjechały.
02:25Do stolicy.
02:33Miguelu przesyłam pisek pocztowy.
02:36Kup materiały na domek dla Maricruz.
02:40Miguel!
02:48Za te pieniądze nie kupisz tego, o co prosił Octavio.
02:52Możesz je zachować albo wydać.
02:55Ale nie oddasz ich bratu.
02:59Co to znaczy?
03:01Nareszcie pozbyliśmy się tej prostaczy.
03:04Wyjechała z niemową do stolicy.
03:30Orande.
03:32Ile tu ludzi?
03:35Nie odchodź ode mnie, bo się zgubisz.
03:41Mam adres kredniaczki inspektora.
03:44Nie!
03:45Nie odwracam po falsk.
03:50Nie odwracam.
03:53Nie do
04:14KONIEC
04:48Taksówkę?
04:49To pana wóz? Tak.
04:52Podwieźli nas pan? Tak
04:55Wsiadaj.
04:59Tu mam adres.
05:20KONIEC
05:47To tu?
05:49Taki adres widniał na karteczce
05:54Proszę wziąć ile trzeba
05:58Dziękuję
06:00Powodzenia
06:01Nie, przyda się nam
06:03Chodźmy do środka
06:08Wysiadaj
06:23Jest coś dla pana?
06:36Nie ma
06:38Dziękuję
06:43Cichutko
06:50Dzień dobry, witam
06:56Jesteście siostrami, które przysyła mój krewniak?
06:59Tak, proszę pani
07:02Pewnie zmęczyła was podróż i cała ta sytuacja
07:05Nazywam się Serafina
07:07A ty?
07:08Maricruz Olivares
07:09A ty?
07:11Dlaczego nic nie mówisz?
07:14Nazywa się Solita Olivares
07:16W skrócie Solita
07:18Dlaczego się nie odzywa?
07:20Jest chorowita
07:23Nie mówi i nie słyszy
07:26Krewniak o tym nie wspomniał
07:27A to co?
07:29Nasza niesforna małwka
07:32Denerwuje się, bo nie przywykła do miasta
07:37Przypilnuje, żeby była grzeczna
07:39O niej też nie wspominał
07:42Mówił tylko o was
07:45I mogłam jej zostawić
07:48Była taka przerażona
07:51Umarłaby ze smutku
07:54Proszę się zgodzić, niech jej pani nie wyrzuca
07:58Zgodzę, potrzeby może załatwiać z tyłu, na patio
08:01Wy sprzątacie, oczywiście
08:03Pokażę wam pokój
08:05Weź małwkę
08:07Słyszałaś?
08:08Masz być grzeczna
08:09Tędy
08:11Tak, proszę pani
08:15Pokój jest gotowy
08:20To tutaj
08:25Chodźcie za mną
08:30Wasze łóżko
08:31O, rany
08:33Jaki ładny
08:37W podobnym mieszkałam na ranczo
08:40Teraz mam zapłacić?
08:44Jak chcesz
08:47Proszę sobie wziąć
08:50To wszystko, co masz?
08:53Zatrzymaj sobie
08:55Od razu zacznę pracować
08:57Najlepiej od jutra
08:59Co chcesz robić?
09:01Pani krewniak mówił, że mogę być służącą
09:04Znasz się na tym?
09:07Tak
09:09Solita i ja robiłyśmy wszystko w kacie, bo dziadek nie może pracować
09:15Raczej nie mógł
09:16Resztę się nauczę
09:20Będę tyrać, żeby zapłacić za pokój i utrzymać Solite i małwkę
09:24Słowo
09:26Podoba mi się twoja postawa
09:28Nie boisz się pracy?
09:30Nie
09:32Moja znajoma rezygnuje z posady
09:34Pytała, czy nie mam kogoś na jej miejscu
09:40Jutro rano wykąpiesz się
09:42Włożysz czyste ubranie
09:43I pójdziesz pod adres, który ci dam
09:49Może zostaniesz przyjęta
10:05Nie zje pan śniadania?
10:09Wmęczyły mnie posiłki bez smaku
10:12Na obiad tylko gotowany kurcek albo ryba z grina
10:16Wszystko light
10:18Mam dość
10:19Od wielu ludzi głoduje
10:30Może moja córka jest wśród nich
10:37Halo?
10:41Chwileczkę
10:42Pizny telefon do pana
10:48Porozmawiam na tarasie
10:50Sprawdź kto się dobija
11:18Sprawdź kto się dobija
11:29Zaczekajcie
11:32Co za przypadek?
11:33Słyszałam, że jesteś u siostry, ale cię nie widziałam
11:37Miałam sprawy do załatwienia
11:40Na pewno wiesz, co spotkało starego Ramira
11:42Ten pożar to tragedia
11:45Ogromna
11:47Ufam Bogu, że biedak nie cierpiał
11:51Co się stało z Maricruz i niemową?
11:54Co z nimi?
11:57Wyjechały do stolicy
11:59Cieszę się
12:00Z powodu niemowy
12:03Przestanie się bać tego łotra Euzebia
12:07O czym mówisz?
12:10Bardzo mu się podobała
12:11Chciał ją dla siebie
12:13Wiesz jaki to dranie
12:17Niech Bóg ją ochroni
12:18Gdyby tu została, pewnie by ją dopadł
12:27Czego chcesz?
12:28Jałmużnę dajemy przy wejściu dla służby
12:30Myli się pan
12:31Nie jestem żebraczką
12:33Czego chcesz?
12:35Pani z pensjonatu, w którym mieszkam
12:37Powiedziała, że szukacie służącej
12:40Szukasz pracy?
12:42Co w tym złego?
12:43Mam dwie ręce
12:46Taki z pana ważniak?
12:48Niech się pan przekona
12:49Wykazałaś brak szacunku
12:52Dlatego cię nie zatrudni
12:54Żegnam
13:02Kto to był?
13:04Źle ubrana i bezczelna dziewczyna
13:06Czego chciała?
13:07Szukała pracy
13:08Nie przyjąła się jej
13:10Nie
13:11Dlaczego?
13:12Coś musi zająć miejsce Benity
13:15Mamy czas
13:17Tej dziewczyny nigdy nie zatrudnię
13:19Jest za młoda i za bardzo arogancka
13:25Czemu tak mówisz?
13:28Wiesz coś?
13:30Raz ich widziałam
13:32Myła się w rzece
13:34On podszedł i ją pocałował
13:36Chociaż się broniła
13:38To podły facet
13:41Teraz rozumiem dlaczego Solita była wystraszona
13:44Co ja mówię
13:46Była przerażona
13:49Miała rację
13:50Jest starszy, brzydki i wiecznie pijany
13:55Myślisz, że zaszło coś więcej?
14:01Chyba tak
14:02Pani?
14:04Trzynę się na Boga
14:10Nie miałam szczęścia
14:13Szukam pierwszej posady
14:15A ten ważniak mnie zbył
14:18Muszę pracować
14:19Żeby utrzymać Solitę i małpkę
14:21I zapłacić za pokój
14:28Do tego jestem w ciąży
14:31Nie poddam się
14:35Znajdę nowotę
14:37I to szybko
14:39Lo que się
14:46Dzień dobry.
15:13Dzień dobry.
15:41Ten łajdak jeszcze o mnie usłyszy.
15:47Zło już się stało.
15:50Co te mizeroty zrobią bez dziadka?
15:53Kto je obrazni?
16:06Dzień dobry.
16:09Dzień dobry.
16:14Dzień dobry.
16:25Dzień dobry.
16:48Dzień dobry.
17:02Dzień dobry.
17:32Dzień dobry.
17:51Dzień dobry.
18:15Dzień dobry.
18:41Dzień dobry.
19:02Dzień dobry.
19:03Dzień dobry.
19:33Dzień dobry.
19:57Dzień dobry.
20:14Dzień dobry.
20:39Dzień dobry.
21:09Dzień dobry.
21:23Dzień dobry.
21:51Dzień dobry.
21:59Dzień dobry.
22:08Dzień dobry.
22:11Dzień dobry.
22:37Dzień dobry.
22:42Dzień dobry.
22:57Dzień dobry.
23:00Dzień dobry.
23:05Dzień dobry.
23:07Dzień dobry.
23:09Dzień dobry.
23:10Dzień dobry.
23:11Dzień dobry.
23:14Dzień dobry.
23:15Dzień dobry.
23:17Dzień dobry.
23:18Dzień dobry.
23:19Dzień dobry.
23:20Dzień dobry.
23:22Dzień dobry.
23:23Dzień dobry.
23:24Dzień dobry.
23:26Dzień dobry.
23:27Dzień dobry.
23:28Dzień dobry.
23:30Talerze są puste.
23:32Nie trzeba ich myć.
23:39Jesteś trochę podłamana.
23:41To mój pierwszy dzień.
23:44Wkrótce znajdę pracę.
23:46Jutro dam ci adres.
23:48Tam ci pomogą.
23:50Serio?
23:51Zapłacę za czymś.
23:53Mam za skórniaki.
23:55Nie o to chodzi.
23:56Wiem, że chcesz coś robić.
23:58Nie chcę siedzieć bezczynnie.
24:02Co to za miejsce?
24:05Mój znajomy ma
24:06biuro pośrednictwa pracy.
24:09Super.
24:09Codziennie ktoś szuka służącej.
24:13Fajnie.
24:15Jutro się tam zgłosisz
24:16i za dwie godziny
24:18ktoś cię zatrudni.
24:21Dzięki.
24:30Agencja Ramirez.
24:32Agencja Ramirez.
24:33Słucham.
24:36Kogo pani szuka?
24:40Młoda osoba czy starsza?
24:44Ile dzieci?
24:46Czworo?
24:48Ile wynosi pensja?
24:50Tak mało?
24:52Za tyle trudno znaleźć nianię.
24:59Chyba mam kogoś dla pani.
25:01To dziewczyna z prowincji,
25:03ale szef dał jej dobre rekomendacje.
25:06Już pracowała.
25:08Zaraz ją przyślę.
25:10Poproszę adres i nazwisko.
25:41Jesteś za gęstą.
25:42Z agencji?
25:42Tak.
25:46Piszej dzieci.
25:50Mów głośno.
25:51Chyba masz język w budzi.
25:53Tak.
25:54Jestem z agencji.
25:55Wejdź.
25:56Zapłacę za taksówkę.
25:58Zajmij się dziećmi.
25:59Od rana ciągle krzyczą.
26:02No już.
26:16Odczep się.
26:17To mój kask.
26:21Nie bignię.
26:30Dodzwoniłem się do agencji Ramirez.
26:33Moim pracodawcą jest don Alejandro Mendoza.
26:37Czym mogę służyć?
26:39Szukamy służącej.
26:41Nie może mieć więcej niż 25 lat.
26:45Don Alejandro tak sobie życzy.
26:47W tej chwili nie dysponujemy kimś takim.
26:51Sprawa jest pilna?
26:52Nie ma pośpiechu.
26:55Mogę zaczekać.
26:56Proszę mnie zawiadomić.
26:58Do usłyszenia.
27:00Dziękuję.
27:04Posprzątaj ten bałagan.
27:06Spróbuj ogarnąć, co się da.
27:08Nie podnoś na nich ręki.
27:11Nie wolno ich bić.
27:13Nie pozwolę, żeby obca osoba źle traktowała moje dzieci.
27:17Ja też tego nie znoszę.
27:20Chłopcy lubią psocić.
27:22Są rozbrykami.
27:23Nie możesz stracić cierpliwości.
27:26Czas na mnie.
27:28Podaj im obiad i zarządź siestę.
27:30Są grzeczni, gdy śpią.
27:33Pa moje skarby.
27:37Czas na obiad.
27:38Dzieci.
27:42Chodźcie do stołu.
27:44No już.
27:47Prosiaki.
27:58Wygrałem.
28:07Możecie jeść łapami, jeśli macie chętkę.
28:12Skąd jesteś?
28:14Z Tamaulipas.
28:16Dziwnie mówisz.
28:19Jestem z północy, ze wsi.
28:22Mama mówi, że wieśniaczki są głupie.
28:29Wszyscy dostali?
28:32Wcinajcie.
28:33Nie smakuje ci?
28:36Nie chcesz jeść?
28:39Dokąd idziesz?
28:47Głupia prostaczka.
28:49Do tego brudna.
29:00Wracasz do stolicy?
29:01Tak.
29:03Ja lecę do Tijuana.
29:06Usiądziesz na lewym fotelu.
29:08Dzięki Bogu.
29:09Będziesz więcej zarabiać.
29:11Znajdziesz lepsze mieszkanie.
29:15Lubię mój pensjonat.
29:16Jest cichy i niezbyt drogi.
29:19Właścicielka o mnie dba.
29:21Nie mogę szastać pieniędzmi.
29:24Buduję dom dla Mariclos.
29:26Znowu ona.
29:27Twój brat się odezwał?
29:30Nie mam żadnych wiadomości.
29:33Wyślę telegram.
29:36Sonia się tobą interesuje.
29:38Leci na ciebie.
29:41Myślałem, że się zniechęciłam.
29:43Wręcz przeciwnie.
29:45Twoja obojętność ją pociąga.
29:48Powiedz jej, że traci czas.
29:51Nigdy mnie nie skusi.
29:54O rany.
29:55Co za diabły.
29:57Dobrze, że śpią.
30:01Ich matka miała rację.
30:04Nareszcie są cicho.
30:07Jak mogę zdobyć ich przychylność?
30:10Może przestaną tak brykać,
30:12jeśli zachowam spokój.
30:15Nie mogę ciągle zmieniać pracy.
30:17I nie lubię kalać dzieciaków.
30:21A ich chciałabym udusić.
30:24Są nieznośni.
30:29Pańskie lekarstwo.
30:34Jak kasyno?
30:35Karola mówi...
30:36Co to?
30:37Róża.
30:37I że wszystko w porządku.
30:42Bo pan tam pojechał i zaprowadził porządek.
30:48Pańskie oko konia tuczy.
30:53Dzwoniłeś do agencji?
30:54Oczywiście.
30:55Poprosiłem o młodą dziewczynę.
30:57Kiedy ją przyślą?
30:58W tej chwili nie mają odpowiedniej kandydatki.
31:01Dadzą nam znac.
31:05Przekonałeś?
31:05Zgodnie z poleceniem.
31:10Dlaczego zależy panu na młodej dziewczynie?
31:15Już ci mówiłem.
31:17Chcę radości, uśmiechu.
31:20Mam dość pustego życia, które przecieka mi między falcami.
31:30Chcę rozwodu.
31:35Muszę znaleźć adwokata.
31:51Co robicie?
31:54Głupia księżniczka chce umrzeć.
31:56Wyprujemy jej wnętrzności.
32:15Odczepcie się, bo was stłukę.
32:20Jeśli nas uderzysz, mama cię wyrzuci.
32:22Nie wyrzuci.
32:24Sama odejdę.
32:26Wynocha.
32:27Chcemy zostać sami.
32:29Wyjdę, gdy wróci wasza mama.
32:32Chcecie się wyżyć?
32:34Tak.
32:35Wiecie, na czym polega mukar?
32:37To zaczyna.
32:42Jesteście okropni.
32:48Skąd się biorą takie prosiaki?
32:52Co za bachory.
32:54Niech czu.
32:58Niech czu.
33:10Je to naprawdę pokazał.
33:11Niech czu.
33:15Niech czu.
33:17Co za bach.
33:18Niech czu.
33:18Niech czu.
33:20Niech czu.
33:47Przyszłam do ciebie.
33:48Zamiast jedzenia przyniosłam kwiaty.
33:51Zamiast jedzenia przyniosłam kwiaty.
33:57Wracam do mojej wioski.
34:03Zawsze o tym marzyłam, ale nie było mi po drodze.
34:11Nie mam ojca, ani matki, ani nawet psa.
34:20Smutno mi, bo umarłeś.
34:23Byliśmy przyjaciółmi.
34:33Wszyscy tam trafimy.
34:35Już niedługo się zobaczymy.
35:04Zamiast jedzenia przyjaciółmi.
35:08Wczoraj byłam świadkiem awantury.
35:11Santa wrzeszczała, że Eusebio narozrabiał.
35:14Co mi do tego?
35:17Mówiła, że kogoś krzywdził i że Bóg się z nim policzył.
35:23I przeklinała go.
35:25Była bardzo zła.
35:29Pobiegłam za nią, żeby spytać o co chodzi.
35:32Co powiedziała?
35:34Nic.
35:34Poradziła, żebym przyszła do ciebie.
35:37Co Eusebio wymyślił?
35:39Powiedzam.
35:41Powiedzam.
35:43Twój ukochany robił cię w trąbę z niemową ze spalonej chaty.
35:50Jasne?
35:58Co to jest?
36:01Mówiłam, żebyś posprzątała po dzieciach.
36:06Posprzątałam, ale znów zrobili chleb.
36:08Nie słyszę ich.
36:10Siedzą w swoim pokoju.
36:13Zamknęłaś ich.
36:14Sami się zamknęli.
36:15Mucha nie jest dla nich.
36:17Nie dali rady.
36:18Sikali ze strachu.
36:21Co zrobiłaś moim chłopcom?
36:23Oni zaczęli.
36:24Rzucali we mnie jedzenie.
36:27Ubrudzili mi sukienkę.
36:29Strzelali do mnie z łuku.
36:31Więc każdemu dałam po głowie.
36:33Żeby nie podskakiwali.
36:36Niech wiedzą, gdzie raki zimują.
36:38Porozmawiam z synami.
36:39Jeśli ich skrzywdziłaś, zwolnię cię.
36:41Nie musi pani.
36:42Nie chciałam, żeby zostali sami.
36:44Teraz mogę odejść.
36:46Teraz pani się nimi zajmie.
36:48Są okropni.
36:50Zmywam się.
37:01Wiem wszystko.
37:02Niby co.
37:04Łaziłeś za niemową.
37:12To pilna wiadomość.
37:15Musi dotrzeć jak najszybciej.
37:17Oczywiście.
37:31Co tu robisz?
37:33Mówił pan, że mogę wrócić, jeśli praca mi się nie spodoba.
37:37To był koszmar.
37:39Co się stało?
37:40Te bachory są okropne.
37:43Co ci zrobiły?
37:44Niech pan spyta, czego nie zrobiły.
37:47Prawie wyłysiałam.
37:49Dały mi popalić.
37:53Zrezygnowałaś?
37:54Próbowałam być cierpliwa, ale tylko muka zadziałała.
37:59Nie chcę tam wracać.
38:03Uspokój się i usiądź.
38:05Znajdę ci coś lepszego.
38:07Dziwne, że matka nie złożyła skargi.
38:09Siadaj.
38:11Dzięki.
38:14To pewnie ona.
38:16Halo?
38:24Przykro mi.
38:26Naprawimy straty.
38:30O co ci chodzi?
38:32Nie bądź cyniczny.
38:35Dionisja mi powiedziała.
38:37Mówię do ciebie.
38:39Chcę znać prawdę.
38:45Mimowa przykuła moją uwagę, bo jest świeżym mięskiem.
38:50Jeśli ci się nie podoba, koniec z nami.
38:53Gdybyś mnie kochał, powiedziałbyś mi, co zaszło.
39:00Jestem prawdziwym facetem.
39:02Jak każdy facet, lubię ławę zdobycze.
39:08A młódka błagała, żebym ją posiadł.
39:12Łaziła za mną jak pies.
39:15Nie odrzuca się takich propozycji.
39:19Dałem jej szczęścia.
39:22Mówię.
39:24Mówię.
39:25Mówię.
39:35Mówię.
39:44Mówię.
39:45Mówię.
39:46Mówię.
39:47Mówię.
39:48W każdej chwili możemy się rozstać.
39:53Nie chcę, żebyś odszedł.
39:56Bardzo cię kocham.
40:01Jesteś moim mężczyzną.
40:03Zależy mi tylko na tobie.
40:10Wystarczy.
40:12Nie rycz, bo zrobią ci się zmarszczki.
40:33Pan Tobias?
40:35Dziś ma wolne.
40:37Kto mówi?
40:40Dzwonię z agencji Ramírez.
40:42Tu Alejandro Mendoza.
40:44Wiem o co chodzi.
40:45Miło mi.
40:47Pan Tobias prosił o młodą dziewczynę.
40:52Jak najbardziej.
40:53Ma być miła, uśmiechnięta, pełna życia.
40:58Znalazłem osobę, której pan potrzebuje.
41:01Na co pan czeka?
41:03Pan Tobias musi ją zaakceptować.
41:06Zastąpię go.
41:07To panu wystarczy?
41:09Oczywiście.
41:10Dziewczyna odpowiada naszym wymaganiom?
41:12Jest wieśniaczką.
41:14Właśnie przyjechała z prowincji.
41:16Dobrze wygląda.
41:18Już mi się podoba.
41:20Ma nieskażony ubieg.
41:23Proszę ją przysłać.
41:25Porozmawia z nią mój służący albo ja sam.
41:29Zaraz to zrobię.
41:31Pozdrawiamy pana, jesteśmy do usług.
41:36Podejdź.
41:37Znalazłem Ci pracę.
41:38Serio?
41:40Mam prośbę.
41:42Wytrzymaj trzy dni.
41:44Wtedy dostanę premię.
41:45Zgoda?
41:47Dam radę.
41:53Żegnaj, Don Ramiro.
41:56Nie zapomnę o Tobie.
42:00Spoczywaj w pokoju.
42:21Don Ramiro, rozerwiesz mi ubranie.
42:24Don Ramiro, rozerwiesz mi ubranie.
42:37Nie zapomnę o tym, obce.
42:42Nie zapomnę.
42:47Spokиж dedim.
42:52Nie zapomnę.
42:56Co to?
43:18O, rany.
43:20Dom tego ważniaka.
43:22Wrócę do agencji.
43:24Ale dałam słowo.
43:29Dzięki.
44:07Opracowanie wersji polskiej Iwona Mufnal czytał Kacper Kaliszewski.
44:13Dzięki.
44:15Dzięki.
44:15Dzięki.
44:16Dzięki.
44:21Dzięki.