Skip to playerSkip to main content
  • 11 hours ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Telewisa Presonita
00:57Telewisa Presonita
01:28Telewisa Presonita
01:30Telewisa Presonita
01:31Telewisa Presonita
01:31Telewisa Presonita
01:33Telewisa Presonita
01:40Przyjęcie?
01:42Żeby rozweselić Maricruz.
01:44Ona nie umie się zachowywać.
01:46Nauczy się.
01:48Nie może siedzieć zamknięta w domu.
01:51Musi mieć kontakt z ludźmi.
01:54Mój brat się zgadza?
01:56Oczywiście.
01:56Ile będzie kosztować?
02:00Niewiele.
02:01Mamy napoje.
02:02Podamy proste dania.
02:05Maricruz nie ma stroju.
02:07Pożyczę jej coś swojego.
02:10Naprawdę?
02:12Tak.
02:14Dziękuję.
02:15Trzeba zacząć nowe życie.
02:18Zapuścić korzenie.
02:23O ile Maricruz da mi syna.
02:27Ten dom zapełni się dziećmi.
02:29Jej i moimi.
02:33Zgoda.
02:35Do pilnu, aby odpowiednio się zachowywała.
02:37Do niedzieli czegoś się nauczy.
02:44Dziękuję.
02:50Nauczy się być jeszcze gorszą.
03:01Znowu organizują przyjęcie?
03:07Tak.
03:09Dlatego wysłali mnie po zakupy.
03:17Może coś ci przynieść?
03:19Nie trzeba.
03:22Jak chcesz.
03:29Zajmij się moją wnuczką.
03:31Będziesz blisko niej.
03:34Niech nie szaleje i nie sprawia kłopotów mężowi.
03:46Jest super grzeczna.
03:48Don Octavio bardzo ją kocha.
03:52Co chwilę ją łapie i całuje.
03:58Jak w telewizji.
04:03Ja też bym tak chciała.
04:08Tylko nie mam z kim.
04:12Jak to?
04:22Mężczyźni nie potrafią docenić takiej dobrej kobiety.
04:34Żartujesz.
04:38Wcale nie.
04:42Myślisz, że nie jestem wdzięczny za to, co dla nas robisz?
04:49Nikt nam nie pomagał tak jak ty.
05:00Bożeż ty, mój.
05:02Chodźmy, bo sklep mi zamknął.
05:19Co robisz?
05:22Nakładam wałki od Lucie, żeby mieć ładne włosy.
05:30Wystarczy, że je rozczeszesz.
05:33Tak będę mieć ich więcej.
05:38Jak chcesz.
05:41To na niedzielę.
05:43Lucie mówiła ci o przyjęciu?
05:46Tak.
05:47Po raz pierwszy razem zatańczymy.
05:53Nie pozwolę ci tańczyć z żadną inną.
06:02Będę tylko z moją piękną żoną.
06:06Naprawdę jestem piękna?
06:11Najpiękniejsza ze wszystkich.
06:15Najukochańsza.
06:18Najukochańsza, czy jedyna, którą kochasz?
06:22Jedyna.
06:45Kupiłam kapelusz.
06:50Wezmę kilka pomidorów.
06:58Solito, widzisz te kosze?
07:00Są śliczne.
07:04Mój jest popękany.
07:07Ten mi się podoba.
07:09Ile?
07:10Sto pesos.
07:11Sto?
07:14Za drogo.
07:19Cześć dziadku.
07:21Maricruz.
07:24Gdzie Solita?
07:26Poszła z Marią na rynek.
07:32Często tu przychodzisz.
07:34Muszę ci coś powiedzieć.
07:36W niedzielę jest przyjęcie.
07:39Będę gościem honorowym.
07:44Donia Lucia pożyczy mi piękną suknię i buty.
07:49Zatańczę z mężem.
07:53Jak księżniczka.
07:56Teraz jestem kimś ważnym.
08:01To twoje przeznaczenie.
08:05Żona Don Miguela nazywa mnie szwagierką.
08:10Pomyliłem się co do nich.
08:12To dobrzy ludzie.
08:17Muszę się tylko nauczyć wielu rzeczy.
08:20Ciągle o nich zapominam.
08:25Dlaczego?
08:29Źle cię wychowałem.
08:36Twoja mama mnie rozczarowała.
08:41Chodziła do szkoły.
08:43Umiała pisać i czytać.
08:47Dobrze się wysławiała i ubierała.
08:52Ale została zhańbiona.
08:59Dlaczego?
09:01Opowiedz mi o mamie.
09:27Witaj, Solito.
09:30To dla ciebie.
09:34Jedz, bo się rozpuszczą.
09:43Są pyszne.
09:45Spróbuj.
10:20Tego już za wiele.
10:22Muszę powiedzieć o Feli.
10:34Zakochali się i szybko pobrali.
10:37Nie chciała stąd wyjeżdżać.
10:42Ale szalała za nim.
10:46Zauroczył ją.
10:53Była zakochana.
10:55Tak jak ja w Octavio.
10:59Zabrał ją z to.
11:04Długo jej nie widziałem.
11:07Pisała do mnie.
11:10Wiedziałam, że cierpi.
11:17Pewnego dnia wróciła z tobą w ramionach.
11:21Za nią przyjechał twój ojciec.
11:26Mówił, że była zazdrosna.
11:33I ciągle zdawało jej się, że ją zdradzał.
11:42Oskarżała go, że ma inne kobiety.
11:49Twój ojciec błagał ją, żeby wróciła.
11:54Nie chciała.
11:58On wyjechał, a ona została tu aż do śmierci.
12:05Na co umarła?
12:09Na zapalenie płuc.
12:13Była słaba przez to cierpienie.
12:19Gasła jak świeczka.
12:29Przed śmiercią kazała mi przysiąc,
12:31że niczego nie przyjmę od twojego ojca.
12:36Że nic mu o tobie nie powiem.
12:43On ciągle tu pisał,
12:44ale ja nie odpowiadałem.
12:49Więc tata nie wie,
12:50że mama nie żyje?
12:53Nie.
12:58Wiesz, co masz zrobić.
13:01Ta prostaczka ma wyglądać jak śmieć.
13:06Spokojnie.
13:07Nie zawiodę pani.
13:12Odpowiednio ją ozdób.
13:15Mam też przestarzałe buty.
13:18Na pewno się z nich ucieszy.
13:21Nie wątpię.
13:25Oby ją uwierały.
13:28Tym większą będę miała zabawę.
13:31W Sache, co pod Tableau dyma?
13:39Dajemy.
13:46KONIEC
14:16Do widzenia.
14:21Dzisiaj też wychodzisz?
14:25Niedługo wrócę.
14:26Jest niedziela.
14:29Muszę się zająć uprawą.
14:32Chcemy mieć dobre zbiory.
14:35Dzięki nim i sprzedaży bydła pozbędziemy się hipoteki.
14:39Czego?
14:41Hipoteki. To rodzaj pożyczki.
14:44Muszę ciężko pracować, żeby postawić ci dom.
14:49Dla nas?
14:50I naszych dzieci.
14:53Znajdzie się kącik dla dziadka i Solity?
14:57Pewnie.
15:01Jesteś taki dobry.
15:09Wracaj szybko.
15:11Tak zrobię.
15:14A ty bądź grzeczna i słuchaj Lucy.
15:18Wszystkiego cię nauczy.
15:23Zrobię, co mi powiem.
15:33Pa, kochanie.
15:34Pa, kochanie.
15:35Rozpiewa.
15:36To...
15:52To...
15:54I to...
15:56I to...
15:59I to...
15:59To...
16:01To...
16:02To...
16:26Dzień dobry.
16:33Rękami lepiej mi się obiera.
16:36Lubię Wam pomagać.
16:40Lepiej szykuj się na przyjęcie.
16:44To już dziś.
16:46Tak, proszę Pani.
16:49Mam dużo do zrobienia.
16:52Miałaś mi nie mówić Pani.
16:55Jestem Maricruz.
16:57Nie, kochana.
16:59Jesteś już Panią domu.
17:03Tak będzie lewiej dla Ciebie.
17:06Przekonasz się.
17:14Jak chcecie.
17:17Co szykujecie na przyjęcie?
17:21Owoce opuncji, ryż po meksykańsku, krawy faszerowane.
17:28Ile pyszności.
17:30Aż mi ślinka cieknie.
17:33Zostaw trochę dla dziadka i solity.
17:38Dla dziadka.
17:45Zrobię im tortillę.
17:55Proszę.
17:59Suknia gotowa.
18:00Tak szybko?
18:02Jest okropna.
18:04Wyobrażam sobie.
18:07To są buty.
18:12Będzie pośmiewiskiem.
18:18Maricruz?
18:19Co?
18:24To moja suknia?
18:29Nie podoba ci się?
18:40Podoba.
18:42Jest śliczna.
18:44Na pewno?
18:45Tak.
18:46Ma duże kokardy.
18:48I bardzo się błyszczy.
18:53Oktavio przekona się, że masz dobry gust.
18:56Powiedz, że sama ją wybrałaś.
18:59Dziękuję.
19:00Nie ma za co.
19:05A to buty do niej.
19:11Na obcasie?
19:13Takie zakłada się na przyjęcia.
19:17Pasują do niej.
19:21A jeśli się przewrócę?
19:25Mnie się to nigdy nie zdarzyło.
19:28Pani częściej chodzi na obcasach.
19:34Musisz być elegancka.
19:37Wystarczy, że poćwiczysz.
19:43Zrób to dla Oktavio.
19:46Zgoda.
19:49I pamiętaj, co mówiłam o dziewczynach.
19:53Trochę ich będzie.
19:54Jeśli któraś przekroczy granicę, usta pią do pionu.
20:02Wiesz, co kiedyś zrobiłam?
20:04Uderzyłam jedną, która chciała mi ukraść męża.
20:08Naprawdę?
20:10Nie możesz być ode mnie gorsza.
20:14Nie pozwól odebrać sobie męża.
20:16Pięknie maliklosu.
20:17No, to oczywiście nie.
20:19Pewnie.
20:21Dziękuję za radę.
20:23Nasz panią ucałuje.
20:49Buty okropnie mnie cisną.
20:52Ale muszę wytrzymać.
20:55Dla Oktavio.
21:01Myślałem, że wrócę wcześniej.
21:13Dlaczego tak się ubrałaś?
21:14A co?
21:15Nie pokażesz się tak na przyjęciu?
21:18Wyglądam bardzo ładnie.
21:20Widziałaś się w lustrze?
21:23Jakbyś szła na bal przebierańców.
21:26Zmień strój albo nigdzie nie pójdziesz.
21:31Chcesz tańczyć z inną?
21:34Jeśli ja nie pójdę, to ty też nie.
21:37Nie ma mowy.
21:41Puść mnie.
21:42Nie.
21:45Przesuń się.
21:46I nie wychodź.
22:10Uśmiechasz się od ucha do ucha.
22:15Chyba też się zakochałaś jak Maricruz.
22:25Jeśli to prawda, pewnego dnia odejdziesz, a ja dostanę sam jak palec.
22:35Ważne, żebyście były szczęśliwe.
22:39Bardzo was kocham.
22:48Obyś znalazła dobrego człowieka, jak Maricruz.
22:55Nie chcę, żebyście cierpiały jak wasza matka.
23:14Ubrała się jak na bal przebierańców.
23:17Pokazywałam jej różne suknie.
23:20To twoja suknia?
23:24Wcześniej nie miała tylu kokardek.
23:28Maricruz poprosiła o przeróbki.
23:30Nie dała się od tego odnieść.
23:38Buty też sama wybrała.
23:40Może dlatego, że jej nie ubierają.
23:46A makijaż i fryzura?
23:49W ogóle jej nie widziałam.
23:52Miałeś ją czegoś nauczyć.
23:56Myślisz, że wystarczą dwa dni?
23:59Tak nie może się pokazać.
24:04Kierpliwości.
24:05Należy jej współczuć.
24:09Ośmieszy się.
24:11Ciebie nie obchodzi zdanie innych.
24:13A ona w ogóle się nie zorientuje.
24:16Nie jest ci wstyd?
24:18Nie, to wasza sprawa.
24:23Ożeniłeś się, wiedząc jaka jest.
24:30Maricruz cieszy się na przyjęcie.
24:31Musisz ją puścić.
24:37Nie wiemy, na ile jesteś szczera.
24:40Ale jeśli zrobiłaś to specjalnie,
24:43Maricruz przyjdzie
24:44i będziemy się świetnie walić.
24:53Maricruz przyjdzie.
25:16Nie płacz.
25:20Przebiorę się i nie zejdziemy.
25:41Co z Octavio?
25:44Nie przejmuj się nimi.
25:45Miał do Ciebie pretensje.
25:47Tak.
25:49Jakim prawem?
25:51Z powodu żony.
25:54Nie zajmuj się tymi.
25:57Sprawdź, czy są goście.
25:59Przykuje się dobra zabawa.
26:08Nie sprzeciwiaj mi się.
26:11Zrób o co proszę.
26:25Podoba ci się ta sukienka?
26:27Tak.
26:28Nigdy takiej nie miałaś?
26:30Nie.
26:32Tak chcesz wystąpić?
26:34Tak.
26:37Inne dziewczęta będą wyglądać inaczej.
26:44Lucia mówiła, że jest ładna.
26:47Dała ci ją?
26:48Tak.
26:51Ty przyczepiłaś te ozdoby, czy ona?
26:55Ofelia.
26:56Na prośbę Luci.
26:59Podobają ci się?
27:01Bardzo.
27:06Ubiorę się i schodzimy.
27:17Ty też odejdziesz?
27:21Porzucisz naszą chatkę?
27:28Taki los kobiet.
27:31Zakochać się, wyjść za mąż
27:32i mieszkać tam, gdzie mąż każe.
27:41Jestem już bardzo stary.
27:46Umrę.
27:47Ale do tego czasu zostanę sam.
27:56Przed śmiercią chcę was zobaczyć u boku mężczyzn,
27:59którzy będą was chronić.
28:08Dlatego tak ważne jest wybranie odpowiedniego kandydata.
28:18Kogoś o dobrym sercu.
28:34Podobno widziano cię z tą niemową.
28:37Łapię ją tam, gdzie mi się napatoczy.
28:41Mam gdzieś plotkary.
28:47Widzę, że ci się spieszy.
28:51Znam się na kobietach.
28:55Za chwilę wpadnie w moje ręce.
29:00Ja bym uważał.
29:02Jest nieletnia.
29:04To żaden problem.
29:08Kto jej będzie bronił?
29:11Starzec czy głupia siostra?
29:12Nikt ich nie słucha.
29:18Ta głupia to teraz żona jednego z właścicieli rancha.
29:27Długo tam nie wytrzyma.
29:31Dobrze ich znam.
29:36To małżeństwo szybko się skończy.
29:45Pięknie wyszło.
29:49Gdzie Octavio?
29:51W pokoju.
29:53Dlaczego?
29:54Kłótnia noworzeńców.
29:57Nie będzie ich na przyjęciu?
30:00Mam nadzieję, że będą.
30:05Inaczej mój plan nie wypali.
30:09Co ty knujesz?
30:11Wkrótce się przekonasz.
30:14To będzie niezapomniany spektakl.
30:23Aleś ty przystojny.
30:26Przy tobie jestem szarą myszką.
30:31Nie mogłabyś odczepić kokard?
30:35Nie.
30:37Są bardzo ładne.
30:39Nie prosz mnie o to.
30:44Zgoda.
30:48Zapomniałem.
30:50Zamknij oczy.
30:59Otwórz.
31:02Co to?
31:07Obrązka.
31:12Kiedyś kupię ci znacznie lepszą.
31:24Żółta jak złoto.
31:26Jest ze złota.
31:28Naprawdę?
31:35Teraz jesteś mój, a ja twoja.
31:40Jestem twoją żoną, a ty moim mężem.
31:49Na dobre i na złe.
32:06Chodźmy.
32:07Na dole czeka zgrania.
32:11Co?
32:14Nieważne.
32:24Zbigniew.
32:27I zgodnie.
32:34Zbigniew.
32:34Zbigniew.
32:36Zbigniew.
32:37Nieważne.
32:39Zbigniew.
32:42Zbigniew.
32:56KONIEC
33:16Pozdrawiaj z kinieniem głowy, jak ja.
33:22Uważaj.
33:25To przez te buty.
33:30Nareszcie przyszli.
33:34Chodź, przedstawię Ci przyjaciółki.
33:38Zostawmy panów samych.
33:47Zostawmy panów samych.
33:48Spokojnie.
33:54To panie Gonzales.
33:58Moja szwagierka Maricruz.
34:05To nasi sąsiedzi.
34:09Państwo Freirias.
34:17Nalej mi mescala.
34:24Ja też poproszę.
34:32Pijesz?
34:34Zawsze musi być pierwszy raz.
34:37Nie ma nic lepszego.
34:40Do towarzystwa.
34:43Nie śmiejesz się z wygłupów mojej żony?
34:47Współczuję jej.
34:53Nie wiedziałyście, że mój szwagier się ożenił?
34:56To była jego decyzja.
34:58To była jego decyzja.
34:59Prawda, że pana młoda jest dość oryginalna?
35:04Nie znałam go od tej strony.
35:08Wszystkich nas zaskoczył.
35:10Musi się wiele nauczyć.
35:11Będę się starać, aby dopasowała się do rodziny.
35:20Pani Lucia pożyczyła mi tę piękną suknię.
35:24I pasujące buty.
35:30Ta dziewczyna jest bardzo niezwykła.
35:37Widać.
35:41Wybaczcie na chwilę.
35:43Skończę ją przedstawiać.
35:54Maricruz kocha mnie z całego serca.
35:56To czyste uczucie, bez podtekstów.
36:02Nikt tego nie podważa.
36:04Nie kupiłem jej.
36:06Ani ona mnie nie kupiła.
36:08Powinieneś się bawić, a nie wyżalać.
36:15Wybacz.
36:17Chcesz się upić?
36:19Tak będzie najlepiej.
36:24Co robicie?
36:26Rozmawiamy.
36:28Pora na tańce.
36:30Idziesz?
36:32Nie mam ochoty.
36:34Maricruz ma.
36:37Tego już za dużo.
36:39Nie chcesz? Nie tańczę z nią.
36:41Ale jest sporo kobiet.
36:42Poproś którąś.
36:46Choćby Simone.
36:48Nie umiem tańczyć.
36:51Wybierz którąś z zaproszonych.
36:54Brakuje nam mężczyzn.
37:00Dobrze wyglądasz. Małżeństwo ci służy.
37:03Tak jak pobyt na ranczu.
37:06Odmłodniałeś.
37:10Gdzie Maricruz?
37:12Przy stole.
37:14Je jak wygłodniałe dziecko.
37:20Boję się ciebie.
37:23To dopiero początek.
37:32Oby Maricruz dobrze się bawiła.
37:38Żebyś ją widział.
37:40Rano była przeszczęśliwa.
37:46Denerwowała się tańcem z Don Octavio.
37:50Pokazałam jej parę kroków.
37:56Ty ją uczyłaś?
38:00Myślisz, że nie umiem tańczyć?
38:02Pokaż.
38:04To moje kroki.
38:17Wyglądasz, jakbyś deptała świerszcze.
38:21Wyglądasz, jakbyś deptała świerszcze.
38:24Tak się nie tańczy?
38:31Moja wnuczka i Octavio wybiorą raczej coś wolnego.
38:38W ten sposób.
38:40Zobacz.
38:41Zobacz.
39:02Podoba ci się?
39:04Maricruz na pewno dobrze się bawi.
39:06Tak.
39:15Słuchaj.
39:25Cześć Angelo. Nie tańczysz?
39:27Może później. Chodź.
39:29Cześć Angelo. Nie tańczysz?
39:30Może później. Chodź.
39:33Cześć Angelo. Nie tańczysz?
39:35Może później. Chodź.
39:37Cześć Angelo.
39:41A teraz patrz.
39:44Co zrobisz?
39:47Gdzie ten śmieć?
40:14Szwagierko, szukałam cię.
40:17Dłużej nie wytrzymam.
40:18Buty są ładne, ale mnie cisną.
40:23Zapomnij o nich.
40:26Jest coś ważniejszego.
40:31Spójrz.
40:33Octavio tańczy z dziewczyną.
40:36To jedna z tych, co się w nim kocham.
40:40Wykorzystuję chwilę, aby z nim flirtować.
40:42Pozwolisz na to?
40:52Bezwstydnica. Puść go.
40:54On nie jest twój.
40:57Szmata.
40:59Przestań.
41:03To mój mąż.
41:05Puszczaj.
41:07Dosyć.
41:11Co za skandal.
41:14To jej wina. Niech znajdzie sobie swojego męża.
41:18To jej wina.
41:20To wina kogoś innego.
41:23Idziemy.
41:24Puść mnie.
41:32Nie chcę tam iść.
41:34Wystarczy.
41:35Nie chcę tam.
41:38Nie chcę tam.
41:39Nie chcę tam.
41:41Dam jej za swoje.
41:43Nie.
41:43To jest kłopka.
41:45Ladacznica.
41:46Nauczę ją szacunku dla mojego męża.
41:49Nie.
41:50Puszczaj.
41:53Nie.
41:54Nie.
41:54Nie.
41:54Nie.
41:55Nie.
41:55Nie.
41:55Nie.
41:55Nie.
41:55Nie.
41:56Nie.
41:58Nie.
42:09Nie.
42:11Nie.
42:12Nie.
42:13Supracja.
42:14�acy.
42:19Nie.
42:21Nie.
42:22Gdzie Angela? Rodzice ją zabrali.
42:27Biedaczka, kto by pomyślał?
42:31Jesteś zdenerwowana. Raczej mi wstyd.
42:36Zajmij się gośćmi.
42:39Simono, chodź ze mną.
42:47Wybaczcie.
42:52To dopiero początek.
42:55Wkrótce Octavio się z nią rozwiedzie.
43:03Nie przypuszczałem, że możesz kogoś uderzyć.
43:06To była zdzira.
43:08Zamilcz.
43:09Po co się ze mną ożeniłeś?
43:12Też się zastanawiam.
43:17Przyłożę jej, jak ją spotkam.
43:19Nie.
43:22Jesteś tylko mój.
43:26Nie będziesz z nią flirtował.
43:29Nikt mnie nie zmusi do bycia z tobą.
43:34Zabiję ją i ciebie.
43:36A potem siebie.
43:40Tak zachowują się główcy.
43:44Nie wiem, co to znaczy,
43:46ale z nią nie zostaniesz.
43:50Z tobą też nie.
43:54Co?
43:56Skończę z tą absurdalną sytuacją.
44:01Rozwiodę się z tobą.
44:21Opracowanie wersji polskiej Agnieszka Figlewicz.
44:24Czytał Kasker Kaliszewski.