- 10 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:00Telewisa prezydenta
00:30Telewisa prezydenta
01:00Telewisa prezydenta
01:30Telewisa prezydenta
01:32Telewisa prezydenta
01:36Tu można zostawiać jedzenie
01:37Dobrze
01:40Przychodź codziennie
01:46Dziękuję
01:48Eusebio
01:50Przynieś jej dzisiejszą rację
01:52Jak pan rozkaże?
01:56Jak pan rozkaże?
01:58Uwaga
02:04Uwaga
02:14Uwaga
02:16Uwaga
02:18Co tu robisz?
02:36To ci się nie spodoba
02:38O co chodzi?
02:40Daj mi mleko i jedzenie
02:42Dla tej dzikuski Maricruz
02:44Dla tej złodziejki?
02:46Nic jej nie dam
02:48Niech zaczeka sobie na salto
02:50Niech zaczeka sobie na salto
02:52To rozkaz pana Octavio
02:55Nie rozumiesz?
02:56Wpadła mu w oko
03:00Coś ty
03:02To dla niej za wysokie progi
03:06Za tą brudaską ugania się wielu facetów
03:08Sama słyszałam
03:10Ale nie ja
03:12Na pewno?
03:14Tak
03:16Oby
03:18Bo nie pozwolę ci patrzeć na jedno
03:20No
03:22Na pewno?
03:24Tak
03:26Oby
03:28Bo nie pozwolę ci patrzeć na jedno
03:30Nigdy się nie kąpiesz?
03:54Codziennie w rzece
03:56Codziennie
03:58W rzece
04:00Ale w domu
04:02Tam też
04:04Dzisiaj myłam się nawet mydłem
04:06Po kąpieli przebieraj się w czyste ubranie
04:12Nie masz butów?
04:14Mam, ale mnie cisną
04:16Bo nie przywykłaś
04:18Są za małe
04:20Ktoś je dał dziadkowi
04:22Solita się nie mieściła, więc ja je dostałam
04:24Jak zaniesiesz mleko?
04:30Nie mam w czym
04:32Nie dam ci pojemnika
04:34Musisz
04:36Doni, Lucili to się nie spodoba
04:40Nie weźmie mleka w rękę
04:42Pani będzie zła
04:44Biorę to na siebie
04:46Niech poszuka pracy
04:48Jest już dużo
04:50Gdzie ma pracować?
04:54Na roli
04:56Przy chadce mam tylko małe poletko
05:00Daj jej mleko
05:02Będzie się pan tłumaczył
05:04Nie zbiedniejemy jeśli podaruję jej bańkę na mleko
05:10Biegni do domu
05:12Dużo tu wilków
05:14Niech Bóg Panu wynagrodzi
05:16Będziemy mieli pełne brzuchy
05:18Nawet ty, Octavio
05:20Oktavio
05:22Oktavio
05:24Tak ma na imię
05:26Niech Bóg Panu wynagrodzi
05:28Będziemy mieli pełne brzuchy
05:30Nawet ty, Octavio
05:34Oktavio?
05:36Tak ma na imię
05:38Jak mogłaś nazwać zwierzę imieniem Pani?
05:44Źle zrobiłam?
05:46Przeciwnie
05:48Dla mnie to zaszczyt
05:52Kochasz go?
05:54Bardzo
05:56To znaczy, że mnie lubisz?
05:58Oczywiście
06:00Oprócz dziadka i solity
06:02tylko Pan mnie dobrze potraktował
06:06Jestem Panu ogromnie wdzięczny
06:24Szoruj mnie mocno
06:26Nie aż tak
06:28Niech zejdzie ze mnie cały brud
06:34Tak się cieszę
06:38Żebyś mogła mnie usłyszeć
06:40Oktavio mówił, żebym się wykąpała w chacie
06:48Ale tu jest lepiej
06:50Popływam i...
06:52Współcze z 7 minutem
06:54Chyba tak
06:58Tego brakowało
07:12Ten śmieć będzie tu codziennie przychodził po jedzenie i mleko
07:16O kim mówisz?
07:18O wnuczce starego Ramiro Olivaresa
07:22Maricruz nie jest śmieciem
07:26To uboga dziewczyna
07:28Jak ty czy ja
07:30Nie porównuj mnie z nią
07:32Faktycznie
07:34Maricruz jest dobra
07:36Zgadzam się
07:38Zawsze jej bronisz
07:40Bo długo znam
07:42Jeśli była aniołkiem
07:46Wkrótce się to zmieni
07:48Przekonała Pana Oktavio, żeby codziennie dawać jej mleko i jedzenie
07:52Na pewno go zauroczyła
07:58Na pewno go zauroczyła
08:00Wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny
08:06Ale mamy różne charaktery
08:08Pytałam cię o zdanie
08:10Przynajmniej
08:12Nie jestem jadowitą żmiją
08:14Tak jak ty
08:18Otóż
08:20Nie kłóć się z Marią
08:22Jesteś zła na Malicruz?
08:24Bo Eusebio wodzi za nią oczami
08:26Lże co?
08:28Eusebio nią gardzi
08:30Tak twierdzi
08:32Dosyć
08:34Lepiej przygotuj jedzenie
08:36Dla prostaczki niemowy i starca
08:38Z przyjemnością
08:40Z przyjemnością
08:42Mogę ci pomóc?
08:44Jest taka młoda
08:46A taka zła
08:48Wątroba jej spuchnie
08:50Dla nie ta
08:52To jest wątroba buksera
08:54Z żółkną jej oczy
08:56Z żółkną jej oczy
08:58Zobaczysz
09:00Zobaczysz
09:02Hej, hej, hej, hej
09:04Hej, hej, hej
09:06Hej, hej, hej
09:08Hej, hej, hej
09:10Hej, hej, hej
09:12Jest taka młoda
09:14Jest taka młoda
09:16A taka zła
09:18Wątroba jej spuchnie
09:20Dla nie ta
09:22To jest wątroba buksera
09:24Z żółkną jej oczy
09:26Zobaczysz
09:28Po co tak się stroisz?
09:36Idę do Narvaesów po jedzenie
09:42Nie chcę być brudna
09:46Więc to prawda
09:48Tak
09:50Wczoraj przynieśli nawet kosz
09:54Na pewno na polecenie pana Octavio
09:56Na polecenie pana Octavio
09:58Pójdę już
10:00Jestem boso
10:02Solio
10:04Przynieś mi buty
10:06Te, które mnie uwierają
10:08Trudno
10:12Muszę je włożyć
10:20Załatwiłeś coś?
10:22Niewiele
10:24Pożyczą nam na zbiory
10:25Brat o ciebie pytał
10:27Pewnie chodzi mu o to, co zwykle
10:29Powiedziałam, że pojechałeś do Bokatomy, żeby sprzedać jego część posiadłości
10:37Wymyśl coś
10:39Mało mu nie przyłożyłem
10:53Komu? Andresowi Ramirezowi
10:55Zaproponował milion pesos
10:57Twoja część jest warta 20 razy więcej
11:01Będzie inny kupiec
11:03Będzie inny kupiec
11:05Dobrze
11:07Dobrze
11:09Dam ogłoszenie w gazecie
11:11Ogłoszenie?
11:13Ogłoszenie?
11:15Ogólnokrajowe
11:17Może ktoś się skusi
11:19Może ktoś się skusi?
11:21Dobrze
11:23Dobrze
11:25Ale raczej nikt się nie zjawi
11:27Chcesz mnie zniechęcić?
11:29Znasz się na rozrywce, samolotach i komisach
11:35Ja znam się na ziemi i kupcach
11:37Dam ogłoszenie
11:39Dobrze
11:45Dobrze
11:46Zniechęcę każdego
11:47Nie sprzedamy ranczu
11:49Nie sprzedamy ranczu
12:01Jeszcze niczego nie wystawili
12:03Przyszliśmy za wcześnie
12:05Ale tak chciałam go zobaczyć
12:09Wymyłam się, wyprałam sukienkę
12:11Uczesałam się i nawet włożyłam buty
12:15Tylko już je zdjęłam
12:17Gdzie on jest?
12:19Gdybym była małpką, pobiegłabym do ich domu i rozejrzała się za nim
12:29Ucieszył się, że cię po nim nazwałam
12:33Cieszył się, że cię po nim nazwałam
12:35Poszukajmy go
12:37Poszukajmy go
12:39Tak?
13:01Jajda!
13:02Jest tam
13:03Porozmawiam z nim
13:11Ale te buty cisną
13:13Stopy mi spuchną
13:23Panie Octavio
13:25Panie Octavio
13:29Co ci powiedział?
13:31Chcę swoją część
13:33Nic poza tym?
13:35Zamierza dać ogłoszenie do gazety ogólnoklenowej
13:37Panie Octavio
13:41Panie Octavio
13:43Co ci powiedział?
13:45Chce swoją część
13:47Chce swoją część
13:49Nic poza tym?
13:51Zamierza dać ogłoszenie do gazety ogólnoklenowej
13:55Pozwolisz mu?
13:57Tak
13:58Spokojnie
13:59Nie dojdzie do sprzedaży
14:01Moja w tym głowa
14:03I moja
14:05Ale on też może odebrać telefon
14:09Wtedy nic nie poradzimy
14:11Jeśli znajdzie kupca
14:15Będziesz musiał sprzedać
14:21Nigdy co
14:23Co zrobisz?
14:25Co zrobisz?
14:27To co trzeba
14:35Tak usłyszał mnie
14:37Wiedział, że to ja
14:41Co się stało?
14:43Wczoraj był taki miły
14:45Coś nie ma
14:47Coś nie ma
14:49Coś nie ma
14:51Wczoraj
14:53Wracajmy do domu
14:55Nie chcę tu płakać
14:57Nie chcę tu płakać
15:01Wczoraj
15:03Wczoraj
15:05Wczoraj
15:07Wczoraj
15:09Wczoraj
15:11Wczoraj
15:13Wczoraj
15:14Gdzie byłaś?
15:18Tu i tam
15:20Nic mi się nie chce
15:24Co ci jest?
15:26Nic
15:28A ta mina?
15:30Jestem zła i smutna
15:32Dlaczego?
15:34Bez powodu
15:36Niedawno byłaś wesoła
15:38Wykąpałaś się
15:40Przebrałaś
15:42Przebrałaś
15:44Uczesałaś
15:46I na co to wszystko?
15:52Jesteś jak matka
15:54Najpierw zadowolona
15:56A potem smutna
15:58A potem smutna
16:00Chciałabym się zmienić w ptaka i odlecieć
16:08Po co się urodziłam?
16:10Bo Bóg cię tu zesłał
16:12Oktavio Narvaez
16:16Naprawdę jest dobry?
16:18Si
16:20Ledwo go znam
16:22Za chwilę pójdę mu podziękować za to co nam przysłał
16:26Przynajmniej nie chodzimy głodni
16:30Co to?
16:44On!
16:46Przyjechał
16:48Przyjmij go
16:50Miałeś mu podziękować
16:52Najpierw ty z nim porozmawiaj
16:54Nie myślałam, że się Pan zjawi
17:06Wołałaś mnie?
17:08Tak
17:10Przepraszam
17:12Za co?
17:14Byłem w złym humorze
17:18A potem pomyślałem, że jeśli coś ci się stanie
17:24Po co przyszłaś?
17:30Mów
17:32Chciałam Panu pokazać, że się wykąpałam, uczesałam i przebrałam
17:38Miałam nawet buty, ale strasznie mnie uwierały
17:42Faktycznie
17:46Pięknie wyglądasz
17:52Chodziło tylko o to?
17:54Dziadek chce Panu podziękować
17:56Dziadku
17:58Przyjdź i przyprowadź solię
18:00Dziadku
18:10Dlaczego tak patrzysz?
18:12Nigdy nie widziałam kogoś takiego
18:14Jakiego?
18:20Nie wiem
18:22Taty i mamy Panu nie przedstawię
18:26Mama umarła, a tata gdzieś zniknął
18:28Tata gdzieś zniknął
18:30Tata gdzieś zniknął
18:32Tata
18:38Tata
18:42Tata
18:48Tata
18:50Tata
18:52Tata
18:54KONIEC
19:24KONIEC
19:28Chciałem podziękować za jedzenie i mleko.
19:37Maricruz to moja przyjaciółka.
19:40Słyszałeś?
19:42Jesteśmy przyjaciółmi.
19:44Nie mieliśmy dotąd przyjaciela.
19:49Zgadza się.
19:52Teraz go macie.
19:54KONIEC
19:56Wspaniale.
19:58Maricruz nie ma innej rodziny?
20:02Mam tatę, prawda?
20:06Tak.
20:09Rozumiem.
20:12Nie.
20:15Moja córka wyszła za mąż.
20:22Stało się, co się stało.
20:23A potem ona...
20:29Słyszałem, że umarła.
20:32A co z ojcem?
20:33Wspomnienia.
20:35Wspomnienia.
20:39Przy mnie nie musi się pan wstydzić.
20:49Wiem, Tobiasi.
20:50Wspomnienia.
20:52Przy mnie nie musi się pan wstydzić.
20:58Wiem, Tobiasi.
21:00Wiem, Tobiasi.
21:02Wiem, Tobiasi.
21:03Wiem.
21:04O, Tobiasi.
21:05Wieluczesi.
21:13Była piękna, ale biedna.
21:18Zwykła wieśniaczka.
21:20Przez to i z innych powodów nie udało się wam.
21:32Mam wyrzuty sumienia.
21:38Co się z nią stało?
21:41Co z naszą córką?
21:45Nie wiemy, gdzie jest tata Marie Cruz.
21:50Moja córka nie chciała.
21:59Kazała mi przysiąc.
22:01Spokojnie, rozumiem.
22:05Pojadę już.
22:08Do zobaczenia.
22:10Przyjdź po jedzenie.
22:12Pamiętam.
22:14Proszę nie wstawać.
22:20Do widzenia.
22:21Do widzenia.
22:22Do widzenia.
22:23KONIEC
22:53Kilka dni później.
23:07Proszę.
23:09Słucham.
23:12Telefon.
23:14Z ogłoszenia.
23:16Na pewno.
23:18Odbiorę tutaj.
23:20Nic nie mów, Octavio.
23:23KONIEC
23:27Tak?
23:31Tu posiadłość Narbaresów.
23:38Bardzo mi przykro.
23:40Już ją sprzedaliśmy.
23:46Tak, bardzo szybko.
23:48Ludzie bili się o nią.
23:53Mówi żona właściciela.
23:57Nie ma sprawy.
23:59Do widzenia.
24:01Ogłoszenie się ukażało.
24:07Pospieszyłeś się.
24:11O to mi chodziło.
24:14Dobrze zrobiłeś.
24:15Dobrze zrobiłeś.
24:16Choć wątpię, by ktoś się odezwał.
24:20Dotąd nikt nie dzwoni.
24:23Nie przesadzaj.
24:26Jeszcze za wcześnie.
24:27Jadłeś śniadanie?
24:39Z Miguelem.
24:42Zjem coś i pójdę na basę.
24:44Też się tam wybieram.
24:45Do zobaczenia.
24:50Dzwonił ktoś w sprawie ogłoszenia?
24:53Ukazało się?
24:54Rano.
24:54Nie, nikt.
24:57Mam nadzieję, że ktoś zadzwoni.
25:00Oby.
25:01Chcemy szybko zakończyć tę sprawę.
25:04Tak będzie najlepiej.
25:16Widziałaś Oktawio?
25:18Tak.
25:19Pytał o ogłoszenie.
25:20Dzwonił ktoś?
25:22Dwie osoby.
25:22Powiedziałaś mu?
25:24Skąd?
25:26Ofelia ma przekazywać telefony mnie lub tobie.
25:34Przez dwa, trzy dni będzie niebezpiecznie.
25:37Zajmę się tym.
25:38Udawaj zmęczonego i pogodzonego ze sprzedażą.
25:43Razem go oszukamy.
25:44Przez trzy dni?
25:49Tak.
25:51Wybacz, ale twój brat to krety.
25:54Mam drewno na ognisko.
26:16Zaniosę je do domu, a potem pójdę po naczynia do Maricruz.
26:29Ładnie wyglądasz.
26:32Bo codziennie jem.
26:34Kazałem zrobić ci kanapkę.
26:35Naprawdę?
26:39Tak.
26:42Jesteś bardzo miły.
26:45Coraz bardziej mi się podobasz.
26:47Przestań.
26:49Mogę cię traktować lepiej niż Oktawio.
26:52Jeśli...
26:53Jeśli zgodzisz się na spotkanie.
26:56Będę ci szeptał miłe słówka.
26:59Nie ma mowy.
27:00Zabierz kanapkę.
27:01Nie udawaj niedostępnej.
27:04Zostaw mnie.
27:05Powiem panu Oktawio.
27:08Pan Oktawio niedługo stąd wyjedzie.
27:10I nikt cię nie obroni.
27:12Nie będą ci dawać jedzenia.
27:16Nieprawda.
27:17Za to ja mogę dawać ci dużo rzeczy.
27:24Co z tobą?
27:26Nigdy się tak nie zachowywałeś.
27:27Nie widziałem, co znajdowało się pod tym brudem.
27:32Nie chcę nic od ciebie.
27:37Jest tak dobra jak ty.
27:40Nie chcę nic od ciebie.
27:43Zostaw mnie w spokoju.
27:47Naprawdę się zmieniła.
27:49Jest lepsza od niemowy.
27:52Dziś, ny?
27:54Ja.
27:55Nikt nie manuscript.
27:56Zostaw mnie się tym registrano.
28:02Ja, nie zapomnij.
28:04Nie liczy.
28:04Nie liczy.
28:05Nie liczy.
28:05Nie liczy.
28:11Nie liczy.
28:15Mniej liczy.
28:17Nie liczy.
28:17Nie liczy.
28:18Nie liczy.
28:18Nie liczy.
28:19Nie liczy.
28:19Nie liczy.
28:20Nie liczy.
28:21Nie liczy.
28:21Nie liczy.
28:22Zakochała się w Octavio
28:27Skąd wiesz?
28:29Od kilku dni przychodzi z nim porozmawiać
28:31Widzisz co się dzieje?
28:37Dajcie spokój
28:39Nikt nie był dla niej miły
28:41Polubiła mnie
28:42Logicznie
28:44Lepiej uważaj
28:48Za kogo mnie uważacie?
28:52Takie panienki umieją zwieść mężczyznę
28:54A potem wyciągają pieniądze
28:57Jest ładna
29:01Wystarczy ją tylko umyć i przebrać
29:05Jesteś zazdrosny?
29:11Darujcie sobie żarty z niewinnej dziewczyny
29:14Jakiś ty naiwny
29:18Dokąd idziesz?
29:24Spytam czego chcę
29:26Dzień dobry
29:39Co tu robisz?
29:43Przyszłam po jedzeniu
29:44A może do Octavio?
29:46Podoba ci się?
29:53Tak
29:54Przyznała się bez bicia
29:58O co chodzi?
30:01Zasłuchaj
30:01Żartują
30:02Wracaj do domu
30:04I nie prowokuj mężczyzn
30:06Słucham?
30:13Lucio
30:14Milcz
30:15Pasuje ci to uwielbienie
30:17Ale nie wyglądasz na bezinteresownego obrońcę
30:23Niesfornych dziewczyn
30:24Mam nadzieję, że żartujesz
30:30Wracaj do siebie
30:32Pójdź jeśli chcesz
30:35Pójdzie, bo ja tak mówię
30:38To również moja posiadłość
30:40Nie musimy znosić kogoś, kogo nie lubimy
30:44Zachowujecie się jak dzieci
30:46Lepiej już pójdę
30:49Odprowadzę cię
30:51Nie trzeba
30:52Nie chcę rozgniewać pani Lucie
30:54Zaczekaj
30:58Co robisz?
31:04Tylko tak Marie Cruz nie powie twojej żonie tego co myśli
31:08Zostaw go
31:19Chodźmy
31:30Dzień dobry
31:43Jest tu kto?
31:49Nigdy ich nie ma
32:00Ciaśniej niż w mojej wiosce
32:20Przecież zamknąłem drzwi
32:30Sprawdzę kto to
32:35Musiałam wejść
32:39Nigdy ich nie ma
32:42Ręce do góry
32:52Do licha
32:55Dlaczego pani Lucie
33:02Tak się zachowała?
33:05Zobaczyła, że jesteś ładna
33:06Kobiety są zazdrosne
33:09Przecież byłam miła
33:12Wyglądasz bardzo ładnie
33:18I to wkurza moją szwagierkę
33:21Myśl o moim bracie
33:24Nie rozumiem
33:26Nie przejmuj się
33:28Mam prośbę
33:33Nie przychodź więcej do naszego domu
33:36Zauważyłeś to?
33:46Maricruz mu się podoba
33:50Chyba go nie znasz
33:52Padła mu roko
33:54Bzdury
33:57Octavio chce tylko pieniędzy
34:00Przemyśl to
34:01Jest ładna
34:04Nie chcę jej tu widzieć
34:07Nie byłoby dobrze
34:10Gdyby urodziła kolejnego Narvaesa
34:12Dlaczego mam cię nie odwiedzać?
34:27Wkrótce wyjadę
34:28Lepiej nie przywiązuj się do mnie
34:33I nie rób sobie wrogów
34:34Dobrze?
34:42Wyjeżdżasz?
34:45Być może niedługo
34:47Nie rób tego
34:49Proszę
34:52Nie zostawiaj mnie samej
34:54Nie zostawaj mnie samej
34:55Nie zostawaj mnie
34:59Nie zostawaj mnie
34:59Nie zostawaj się teraz
34:59Proszę
35:00Mogłem to przewidzieć
35:13Mój brat i Lucia mieli rację
35:17Jestem pierwszym mężczyzną
35:22Który dobrze cię traktuje
35:23Ale kiedyś znajdzie się ktoś inny
35:31Kto będzie cię bronił
35:33I cię uszczęśli
35:34Nie wyjeżdżaj
35:40Proszę
35:41Simona
35:52Simona, siadaj
35:54Napijesz się czegoś?
35:56Nie, dziękuję
35:57Gdzie Oktawio?
36:03Wyszedł
36:03Z Miguelem?
36:05Nie
36:06Z Maricruz
36:08Bardzo dba o nią i jej rodzinę
36:11Po chrześcijańsku
36:17Nigdy nie interesowali go biedracy
36:19Maricruz brzydko się ubiera
36:22Nie czesze się
36:23Ale jest sympatyczna
36:25Oktawio się w niej zakocha?
36:32Skąd?
36:34Ale każdy facet lubi się zabawić
36:36Nie masz się czym martwić
36:40Chyba, że Miguel
36:41Miguel jest dżentelmenem
36:43To niczego nie zmienia
36:45Ta dziewczyna zakochała się w Oktawio
36:50Kilka razy był dla niej miły
36:54Muszę się jej pozbyć
36:57Nie chodź, bo się rozgniewam
37:04Przed chwilą byłaś taka ładna
37:08Zezłościłeś się tym, co powiedziała Donia Lucia?
37:17Nie
37:17Ale przestań błakać
37:19Powiedz, że nie wyjedziesz
37:23Jeszcze zostaje
37:26Obiecaj, że nigdy nie wyjedziesz
37:29Traktuj mnie jak swojego obrońcę
37:51Jak kogoś, kto chce ci pomóc
37:53Tylko tyle
37:59Rozumiesz?
38:02Byłeś dla nas taki dobry
38:04Polubiłam cię
38:07Posłuchasz mnie?
38:14Więcej nie zbliżaj się do posesji
38:17Przychodź tylko do stajni
38:20Raz dziennie
38:24Jasne?
38:26Tak
38:26Zgoda
38:27Dzisiaj Eusebio chciał mi dać kanapkę i zaczął mnie opłacywać
38:33Powiedziałam mu, że nie ma mowy
38:36Mówił, żebyśmy się spotkali na drzegu
38:39Co za łajdak
38:42Podobno, kiedy wyjedziesz, nikt mi niczego nie da
38:47Tylko Solita, dziadek i ty mnie kochacie
38:52Zajmę się
38:56Obiecuję, że ziemia, na której mieszkasz, będzie twoja
39:00Wszyscy będą cię szanować
39:03Ale mnie pan przestraszył
39:15Moją chrzestną nastraszył kiedyś Indianin
39:20Powiedział, że nigdy nie wyjdzie za mąż
39:22Bo ma być tylko jego
39:23Babcia zestarzała się i nie wyszła za mąż
39:28Ale pewnego dnia poszła sprzedawać kukurydzę przed cyrkiem
39:33I uciekła streserem lwów
39:37Jeśli się kochali
39:42Miłość nie zna wieku
39:47Jest nawet przysłowie
39:50Kto do miłości skory nie zważa na rygleń i zapory
39:54Ja się nie znam
40:03Dziękuję za jedzenie
40:06Pracuje pani u narwaesów?
40:16Nie chcę pani sprawiać problemów
40:19Wszystko już zrobiłam
40:25Teraz tylko pozbieram resztki z kolacji i nakarmię świnie
40:30Jutro przyniosę wam świeżą kukurydzę
40:37I trochę owoców
40:43Co za gaduła
40:52Czym ja zapłacę?
40:59Niczego nie chcę
41:00Jestem Maria Nicolasa Cruz
41:04Do usług
41:05José Antonio
41:14Słucham
41:16Gdzie jest Eusebio?
41:19Pojechał do Bocatoma
41:20Daj mi znać kiedy wróci
41:23Simona weszła?
41:33Chwilę temu
41:33A twój brat nie wraca
41:35O wilku mowa
41:42Miguel
41:43Poślij Maricruz krowę
41:46Żeby nie musiała przychodzić tu po mleku
41:48Dziadku
42:02Obudź się
42:04Co się dzieje?
42:07O co chodzi?
42:11Porozmawiajmy o tacie
42:12Znowu?
42:15Chciałabym, żebyś do niego napisał
42:17Mam jej dać krowę?
42:28Tak, z cielakiem
42:29Oszalałeś
42:31To dobry pomysł
42:34Dzięki temu nie stłuchę Eusebio
42:37Co zrobił?
42:39Nie pytaj
42:40Powiedz
42:40W zamian za jedzenie
42:43Chciał obmacywać Maricruz
42:44Jesteś zazdrosny?
42:56Dziadku, napisz do taty
42:58Nie wiem gdzie jest
43:01Dowiedz się
43:05Chyba jest bardzo daleko
43:08Może nawet poza Meksykiem
43:11Wiem, że jeśli zechcesz znajdziesz go
43:15Jeśli mnie kocha przyjedzie tu
43:19Kupi mi sukienkę, buty i pośle do szkoły
43:25Co ci odbiło?
43:28Wstydzę się, że jestem taka głupia i brudna
43:34Chcę się lepiej ubierać
43:38Chodzić w butach
43:39Nigdy nie chciałaś ich nosić
43:42Wszystko się zmieniło
43:46Przestańcie
43:49Tylko tego brakowało
43:51Nie znoszę twoich żartów
43:55Wyślij jej krowę z cielakiem
43:58I wykup ziemi
43:59Żeby nikt nie mógł jej wygonić
44:01Pokryj to z mojej części
44:03Sprawa jest poważniejsza niż sądziłem
44:08Mario, wyjdź
44:11Nie będzie musiała się nikomu oddawać z głodu
44:20Tylko dla przyjemności
44:23Przestańcie
44:23Octavio może robić co mu się podoba
44:29Racja
44:34Z każdym dniem robi się mniej sympatycznie
44:38Kiedy dostanę to co mi się należy
44:41Nigdy więcej mnie nie zobaczycie
44:43Octavio jest nieznośny
44:57Ale lepiej mu się nie sprzeciwiać
44:59Ten się śmieje
45:03Kto się śmieje ostatni
45:04Panie Octavio
45:10Co się stało?
45:17Słyszałam niechcący, że nie chce pana
45:19By Marie Cruz przychodziła tu po jedzenie
45:20Mogę jej je zanosić
45:28Świetny pomysł
45:33Zawsze był pan dobrym człowiekiem
45:39Proszę pana
45:44Euzebio wrócił
45:46Gdzie jest?
45:47Przystań
45:48Euzebio
45:54Słucham
45:56Podoba ci się Marie Cruz?
45:58Poszukasz taty?
46:08Nie bądź uparty
46:10Nigdy cię o nic nie proszę
46:13Czekaj
46:14Muszę się zastanowić
46:18Dzień
46:28Opracowanie wersji polskiej
46:39Agnieszka Figlewicz
46:40Czytał Karlar Kaliszewski
46:41KONIEC
46:43KONIEC
46:44KONIEC
46:45KONIEC
46:47KONIEC