Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Transcript
00:01Mało kto skierował wzrok na wyspę, gdzie ja mam swój dom, to możesz nam odkryć, co kryje się na dnie.
00:14Chcę przez cały dzień być na morza dnie, mieć sobie ciebie mieć i zawsze pływać razem.
00:21Chcę przez całe dnie pływać z tobą gdzieś, nic nie liczę się na wieki wieków razem.
00:28W potrzebie mam ciebie dla siebie, nic nie powstrzyma nas.
00:35W potrzebie mam ciebie dla siebie, przez tobie mogę być kimkolwiek chciałem.
01:05O, hej. Ale dziś ładnie, co?
01:10To prawda.
01:18Jak tam?
01:20Świetnie.
01:21Serio?
01:23Mam milion powodów do radości. Plaża, idealna pogoda.
01:28Ty?
01:34Nowa siostra?
01:38Mam ciężki dzień, muszę lecieć. Widzimy się później w przystani.
01:49Byłaś tak blisko rodzonego brata.
01:52To jest niesamowite.
01:54Nic nie podejrzewałaś?
01:56Ja zawsze wiem, kiedy Akwata jest niedaleko.
01:58Czuję to w wodzie.
02:00Wszystko zaczęło się od wspólnych wizji.
02:03Już wiemy, czemu nie mogłyśmy odebrać Zakowi mocy.
02:06Nigdy nie był chłopcem z lądu.
02:10Hej, Yvi. Widziałaś gdzieś Zaka? Wszystko gra?
02:15Chyba tak.
02:17Na pewno? Mówił, że nie chce mieć z nami nic do czynienia.
02:21Był w stresie. Chyba już się z tym pogodził.
02:26Super. Chciałam się z nim zobaczyć.
02:32Zak, chyba pójdziemy zjeść obiad do klubu.
02:35Jest tak ładnie. Zarezerwowaliśmy stolik z widokiem na morze.
02:41Przejdziesz się z nami?
02:43Dawno nie jedliśmy razem.
02:44Wiem, ale jestem mega zajęty.
02:46Proszę, Zak. Moglibyśmy, no wiesz, pogadać.
02:51O.
02:53Dzień dobry.
02:54Chyba się nie znamy.
02:55Doktor Blakely. Tata Zaka.
02:57Jestem mamą Zaka.
02:59Lauren.
03:00Bardzo mi miło. Jestem Mimi.
03:03Zaka...
03:04Znajoma.
03:05To tylko znajoma.
03:07Zostaw. Ja to odstawię.
03:09Proszę, chodźmy razem.
03:10Chcemy...
03:12wyjaśnić parę spraw.
03:14Nie ma co wyjaśniać.
03:16Idźcie, bawcie się dobrze.
03:18Serio.
03:19Skoro tak wolisz...
03:25Miło było cię poznać, Mimi.
03:27Państwa też.
03:31Fajni są.
03:33Widać, że bardzo cię kochają.
03:38Chcesz coś porobić?
03:41Iść popływać?
03:44Jestem zajęty.
03:45Okej.
03:46To może później.
03:50Na pewno masz masę pytań.
03:53Tak jak ja.
03:55Przed nami tyle do odkrycia.
03:59Możemy szukać razem.
04:02Prawda?
04:03Mamy siebie nawzajem.
04:10Spadam stąd.
04:24Odlina.
04:26Muszę z tobą porozmawiać.
04:30Erik?
04:31Erik!
04:32Szóstka czeka na napoje.
04:35Okej.
04:38Ej, sirena!
04:42Powiedz mu.
04:43Ale co?
04:45Żeby zrobił imprezę.
04:46Dziś drugie urodziny przystani.
04:48Nikt nie chce świętować urodzin jakiejś tam knajpy.
04:51Cud, że jeszcze stoimy na nogach.
04:56Musimy coś zrobić.
04:57No chociaż ciasto.
04:58Robię genialny tort z alk morskich.
05:02David chyba wolałby taki zwykły lodowy.
05:05Ale ja nie umiem go przygotować.
05:07Spoko.
05:07Ja zrobię.
05:08To jego ulubiony.
05:10Zajmij się nim.
05:12Ja podskoczę do sklepu.
05:13To będzie najpyszniejsze ciasto świata.
05:30Hej, stary.
05:32Dokąd idziesz?
05:35Spotkam się z Ivi w przystani.
05:36Jak sprawy?
05:37Martwię się o ciebie.
05:39Daj spokój.
05:40Jest dobrze.
05:42Wiem już skąd ten talent pływacki.
05:45Jesteś trytonem, to niesprawiedliwa przewaga.
05:48Masz półkę pucharów, które ci się nie należą.
05:50Hej, Mitchell.
05:52Czemu nie jesteś na wieży?
05:54Weź się do roboty.
05:55Z ziomkiem gadałem.
05:56Co jest nie tak z tym gościem?
05:57Zero szacunku.
05:58Pewnie myślisz, że to rządzi.
06:00Błagam, zszedł tylko na sekundę.
06:02Kojarzę cię.
06:04Zach Blakely.
06:05Też byłeś kiedyś ratownikiem.
06:06I co, kiepsko ci szło?
06:08Łoł, Luka, wyluzuj.
06:09Wracaj na górę, inaczej będziesz sprzątać kible w klubie.
06:17Luzerzy.
06:24Superkolory są na ścianach.
06:25Tak to było, jak otwieraliście na początku?
06:27Mniej więcej.
06:28Gdzie Carly?
06:29Zajęta.
06:30I stoliki też super tu ogarnąłeś.
06:33Carly, możesz posprzątać salę?
06:35Tak, robi się.
06:36Muszę tylko wpaść do chłodni.
06:37A skąd to masz?
06:39No, kocham to.
06:42Sirena, to lodówka.
06:47Sirena.
06:49Naprawdę muszę porozmawiać z Ondiną.
06:51Wiesz, dokąd poszła?
06:53Jest na ciebie mega zła.
06:54Jak my wszystkie.
06:56Wiem, popełniłem błąd.
06:57I przepraszam.
06:58Chcę z nią tylko chwilę pogadać.
07:01Na miejscu Ondiny nie chciałabym cię widzieć.
07:04Jest tu Ridy.
07:05Tego nie powiedziałam.
07:06Dobra, dzięki.
07:12Hej, Ivi.
07:13Hej.
07:17Ja...
07:19Podziwiam cię za to, jak sobie radzisz.
07:21To taki ogromny szok, ale ty...
07:24Chyba jakoś to sobie poukładałeś.
07:26Ivi, już dość.
07:27I do tego odkryłeś, że masz siostrę.
07:29I drugą rodzinę w oceanie.
07:31Czy to nie jest niesamowite?
07:33Przepraszam, ja tak nie mogę.
07:35Zak!
07:39Zak!
07:41Co się dzieje?
07:44A jak myślisz?
07:45Zastanów się.
07:46Moja mama to nie moja mama.
07:48Mój ojciec to nie mój ojciec.
07:50I nie mam pojęcia, kim są moi prawdziwi rodzice.
07:53Chyba nawet nie jestem człowiekiem.
07:56Ja...
07:57Ja już nie wiem, kim jestem i tyle.
08:03Mój ojciech.
08:30Zak nie chce mnie zaakceptować.
08:35Potrzebuję czasu. Cały jego świat się zawalił.
08:40Czemu wszyscy się przejmują tylko Zakiem? Nasza mama mnie też zostawiła.
08:46Mimi...
08:46Dlaczego to zrobiła?
08:48Nie wiem, ale z tego co słyszałam, Nerissa była niezwykłą syreną. Na pewno bardzo was kochała.
08:56Ale i tak odeszła.
09:04To pewnie było dla niej jedyne wyjście. Poza tym upewniła się, że znajdziecie schronienie.
09:11Tylko przed czym?
09:13Podobno w północnej ławicy były wtedy kłopoty, ale to nie przypadek, że mieszkaliście blisko siebie.
09:20Zak tu na ziemi, a ty w ławicy przy Mako.
09:24Nerissa chciała, żebyście byli niedaleko siebie, bo w końcu i tak byście się odnaleźli.
09:30Tak myślisz?
09:32Mhm.
09:41No i jak?
09:42David oszaleje.
09:44Podasz mi pudełko?
09:55Tu go David nie znajdzie.
10:01Carly, co ty tutaj robisz? Mamy klientów.
10:05Co tygodniowe sprzątanko.
10:06Tak, no właśnie. No a wiesz ile to zajmuje.
10:10Wczoraj sprzątaliśmy.
10:11Jakoś miałam poczucie, że jest bałagan.
10:16Hej David. Staniesz za barem?
10:19Nagłe zamówienie i wiesz, muszę już wychodzić.
10:22Jakie zamówienie? Nic nie wiem.
10:23Ach, nie przejmuj się. Ogarniam to. Niedługo wrócę, dobra?
10:34Niestety to nie to co zwykle, ale proszę weź.
10:38Kilka langustynek i co? Mam wokół ciebie skakać?
10:41Chciałem ci pomóc.
10:42Okłamując mnie?
10:44Miałeś pomóc mi trzymać zakaz dala od komnaty, a ty zaprowadziłeś go prosto do celu.
10:48Bo musimy wiedzieć więcej.
10:50Tylko on jest w stanie uruchomić komnatę.
10:53Przy jego kontroli nic nam się nie stanie.
10:56Przecież tego nie wiesz. Wszystko się może zdarzyć.
11:00Zabieraj to i idź.
11:02Nie odejdę.
11:03Dobrze, to ja pójdę.
11:15Chciałem tylko, żebyś była bezpieczna.
11:18Może zrobiłem to nie tak jak powinienem, ale...
11:20No tu się zgodzę.
11:21To dlatego, że jesteś dla mnie najważniejsza.
11:23Ty też byłeś dla mnie ważny.
11:26Jak jeszcze nikt nigdy, Erik.
11:28Nigdy dotąd nie zbliżyłam się do nikogo tak bardzo.
11:31Pierwszy raz w życiu coś takiego poczułam.
11:35Tu nie chodzi tylko o Mako.
11:38Chodzi o mnie.
12:08Nie gramy dziś koncertu.
12:10Właściwie to myślałem, żeby dla odmiany zamknąć wcześniej.
12:13Nie możesz tak.
12:14Dlaczego?
12:15No bo my mamy późną rezerwację na dużą grupę.
12:20Wielką.
12:21Nie mamy rezerwacji.
12:24Nie chciałam odmówić tylu osobom.
12:29Może dajmy mu teraz ten tort.
12:32A goście?
12:33Musimy jeszcze poczekać.
12:34Będzie dobrze.
12:54Czego chcesz?
12:56Wiedziałam, że tu przyjdziesz.
12:59Szukając jakichś wskazówek.
13:02Musisz ze mną pogadać.
13:04Nie.
13:04Nie muszę.
13:05Tak.
13:06Musisz.
13:07Potrzebujesz tego.
13:08Wiesz czego nie potrzebuję?
13:10Twoich szlachetnych rad.
13:12Jestem twoją siostrą.
13:13Nie poddam się tak łatwo.
13:16Nigdy wcześniej nie miałem siostry.
13:18I nie zamierzam mieć jej teraz.
13:19Wiem, że ciągle próbujesz to wszystko jakoś przetrawić.
13:22Rozumiem to.
13:23Nie.
13:24To nie jest coś, z czym się tak łatwo pogodzę.
13:27Nie chcę być trytonem.
13:28A już na bank nie będę twoim zagubionym bratem.
13:53Nie.
13:54Nie.
13:55Nie.
13:57Krzyszell.
13:58Oh.
14:01Lecha.
14:08Wszystko gra?
14:10Co to jest?
14:13To miał być tort dla Davida.
14:17Ktoś go wyjął z chłodni, teraz zjezdę do niczego.
14:21To tyle? Myślałem, że ktoś ci umarł z rodziny.
14:28Ale impreza i tak będzie miła.
14:30Bez tortu nie ma imprezy przecież.
14:32Lepiej od razu odwołajmy to wszystko.
14:35Zrób drugi tort.
14:36Nie mam czasu i tak się namęczyłam przy tym pierwszym,
14:39żeby David się nie dowiedział.
14:46No hej!
14:48Daj mi chwilę, zaraz coś wymyślę.
14:51Dzięki.
15:05Wszędzie cię szukałam.
15:08Wyłączyłeś telefon?
15:10Bo nie chce mi się z nikim gadać.
15:12Nawet ze swoją dziewczyną?
15:15Iwi, proszę.
15:17Mam dość litowania się nade mną non-stop.
15:19Twoje życie wywróciło się do góry nogami.
15:21Chcę ci tylko pomóc.
15:23Nie chcę twojej pomocy.
15:26Dobrze.
15:26Idź sobie skakać do wody.
15:28Ej, Iwi!
15:29Rozprawić się z nim?
15:31Nie, jest dobrze.
15:32Nie brzmiało to dobrze.
15:34Powiedziała, że jest dobrze, okej?
15:36Nie wiem czemu w ogóle się z nim trzymasz.
15:39Bo to mój chłopak.
15:41Staćcie na kogoś lepszego.
15:43Nie potrzebuję twoich rad.
15:45Nie potrzebuję ciebie.
15:47Okej, chłopaki.
15:48Już dość.
15:49Daj spokój, Luka.
15:50Nie jest tego wart.
15:52Masz rację.
15:52Nie jest.
15:53Ten koleś to frajer.
15:55Ze wszystkiego rezygnuje.
15:57Zobaczysz.
15:59Chodź, stary.
15:59Spadamy.
16:03Tak, tak.
16:04Daj spokój.
16:05To idioci.
16:11Co ty wybrałeś?
16:12Spróbuję stanąć.
16:13Odciśnij hamulec.
16:14Wciskam.
16:20Przestań.
16:21Przecież to idioci.
16:23Idioci na to zasługują.
16:26Co jest z tym starym grzmotem?
16:30Tak, błagam.
16:32Odpuść sobie.
16:39Kierownica nie działa.
16:40Tak, proszę.
16:47Musimy skakać.
16:49Stary, nie dam tej kurze zatonąć.
16:59Nie, nie jesteś taki Zak.
17:01Bądź ponad to.
17:03Myślisz, że tylko ty cierpisz?
17:05Twoi rodzice nie ukłamywali cię przez całe życie.
17:08Nie, bo nigdy nie miałam rodziców.
17:11Do niedawna.
17:11Nie miałam żadnej rodziny.
17:13Ty masz mamę i tatę, którzy cię bardzo kochają.
17:16Jak śmiesz tak użalać się nad sobą.
17:19Nawet nie wiesz, jakie masz szczęście.
17:20Zatrzymaj się.
17:27Dawaj, dawaj!
17:38Zak, potrzebujesz rozmowy.
17:40Ze swoimi rodzicami.
17:53Może trzeba było mu powiedzieć prawdę wcześniej.
17:57Zrobiliśmy to, co uważaliśmy za słuszne.
18:02Zak!
18:07To kim jestem?
18:18Przez lata staraliśmy się o dziecko, ale bez skutku.
18:23Zrobiliśmy masę badań, ale spisali nas na straty.
18:28Zawsze sobie razem chodziliśmy tu po plaży.
18:30Jakoś to nas uspokajało.
18:35I tak patrzyliśmy na ocean, marząc o dzieciach.
18:41I nagle któregoś dnia...
18:48Nasze marzenie się spełniło.
18:53Jakby ocean nam ciebie dał, to był cud.
19:02I pokochaliśmy cię już na zawsze.
19:04Z całych sił.
19:08Próbowaliśmy znaleźć twoją matkę, ale nie udało się.
19:14Więc zaadoptowaliśmy cię.
19:19Ciężko ci zrozumieć, czemu ci nie mówiliśmy, ale...
19:22Jeśli o nas chodzi, to...
19:24Byłeś zawsze nasz.
19:26Ktoś gdzieś daleko musiał usłyszeć nasze wołania.
19:33Zawsze cię kochaliśmy.
19:35I zawsze będziemy.
19:47To totalna klapa.
19:49Jest dobrze.
19:50Nie musimy go jeść.
19:52To tort z Davida.
19:53Możemy patrzeć jak jego sam.
19:55Brzmi super.
19:59Powiedziałem, że coś wymyślę.
20:04Co się dzieje?
20:06Zaraz przychodzi ta grupa od Carly.
20:08Właściwie to wszyscy już są.
20:11Wszystkiego najlepszego!
20:14Tort lodowy!
20:16Mój ukochany.
20:17Wiem, że nie chciałeś dzisiaj świętować.
20:19Ale znasz mnie.
20:20Uparłam się.
20:21Więc ten jeden raz to my będziemy ci usługiwać.
20:24Pomyśl życzenie.
20:25Zanim się stopi.
20:32Moje życzenie już się spełniło.
20:35Kto chce ciasta?
20:36Ja!
20:43Przyszedłem w samą porę.
20:46Wszystko gra?
20:49Jest lepiej.
20:56Strasznie ci dziękuję.
20:58Nie wierzę, że to dla mnie zrobiłaś.
20:59Ja też lubię to miejsce.
21:02I ludzi, którzy tu pracują.
21:14Co to?
21:16Z zawodów regionalnych.
21:17200 metrów kraulem.
21:19Nie wezmę twojego medalu.
21:20Masz rację.
21:22Miałem niesprawiedliwą przewagę.
21:25Weź go.
21:26Jest twój.
21:31Teraz źle się czuję z powodu tych wszystkich ryb, które łowiliśmy.
21:35To tak jakby twoi krewni.
21:46Proszę, spróbuj.
21:47To tylko tort lodowy.
21:58Widzisz?
21:59Czasami mi się udaje.
22:02Czasami.
22:14Nowi rodzice byli mi przeznaczeni.
22:16Teraz to widzę.
22:17A my musieliśmy się znaleźć.
22:19Byliśmy tak blisko przez ten cały czas.
22:23Może mama wiedziała, że mam jakąś wień z Mako.
22:25Chciała, żebyś mógł podążać za swoim przeznaczeniem.
22:30Czymkolwiek jest.
22:31Znajdziesz je.
22:34My je znajdziemy.
22:36Dlatego tak bardzo chciała, żebyśmy byli razem.
22:39Potrzebujemy siebie nawzajem.
22:43Nigdy się nie poddajesz.
22:44Chce odpowiedzi.
22:48Chce znać prawdę.
22:49Tak jak ty.
22:51Uparta jako osioł.
22:53Zdaje się, że to u nas rodzinne.
22:57Najwyraźniej.
23:05Mało kto skierował wzrok na wyspę, gdzie ja mam swój dom.
23:12Pomożesz nam odkryć, co kryje się na dnie.
23:18Chcę przez cały dzień być na morza dnie.
23:22Przez sobie ciebie myć.
23:23I zawsze pływać razem.
23:25Chcę przez cały dzień pływać z tobą gdzieś.
23:29Nic nie liczy się na wieki wieków razem.
23:32Po trzebie mam ciebie dla siebie.
23:37Niebość trzyma nas.
23:39Po trzebie mam ciebie dla siebie.
23:43Na wieki wieków razem.
23:45Przez cały dzień być na morza dnie.
23:48Przez sobie ciebie myć.
23:50I zawsze pływać razem.
23:52Chcę przez cały dzień pływać z tobą gdzieś.
23:55Nic nie liczy się na wieki wieków razem.
23:59Po trzebie mam ciebie dla siebie.
24:03Niebość trzyma nas.
24:05Po trzebie mam ciebie dla siebie.
24:10Przez sobie mogę być.
24:12Być kimkolwiek chciałabym.

Recommended