Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
serialowo

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:02KONIEC
01:04KONIEC
01:06KONIEC
01:08KONIEC
01:10KONIEC
01:12KONIEC
01:14Panna Młoda, odcinek 21.
01:15KONIEC
01:17KONIEC
01:19KONIEC
01:24KONIEC
01:26KONIEC
01:27KONIEC
01:28Myślałam, że mówił jak się rozstali.
01:32Wybacz, że wypaplałam.
01:35Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam.
01:39To nie miało związku z tobą.
01:45Skąd mogłaś wiedzieć, że jego serce wciąż należy do pierwszej żony?
01:57Musisz go kochać, skoro tyle wycierpiałaś.
02:06Duma kobiety jest ważniejsza od miłości.
02:11Nie powinnaś była pozwolić, by w noc poślubną tak cię potraktował.
02:15Nawet jeśli umierasz z miłości, więcej na to nie pozwala je.
02:24To, co się wydarzyło, nie ma nic wspólnego z miłością.
02:29Więc co cię tu trzyma?
02:33To pewnie Dzihan, a jeśli ktoś z rezydencji nie mówi, że tu jestem.
02:44Pewnie szofer.
02:45Jedziesz dokądś?
03:06Przepraszam, jeśli jest pani gotowa, to możemy jechać.
03:09Nie pojadę.
03:11Kazał mi panią przywieźć.
03:13Przekaż, że nie chciałam.
03:14Niech nie czeka.
03:18Miłego dnia.
03:19Dzień dobry.
03:20Jedziecie?
03:29Ale pani Hanżer nie przyjedzie.
03:45Dzień dobry.
03:46Dzień dobry.
03:47Dzień dobry.
03:48Tak powiedziała.
03:49Dobrze, dzięki.
03:58Fadime, powiedz Hanżer, że zaraz będę, więc ma być gotowa.
04:02Pani Hanjer powiedziała kierowcy, że nie jedzie.
04:21Pan Dżihan sam po nią przyjedzie.
04:23Co zrobić?
04:28To, co kazał.
04:29Przekaż wiadomość.
04:32Ale boję się, że mnie również powie, że nie chce.
04:41Wyjaśnij tak, by zrozumiała.
04:43Jeśli nie będzie gotowa, Dżihan się wścieknie.
04:47Idź już.
05:02Dżemil, gratulacje.
05:06Hanjer wyszła za mąż?
05:08Życz jej szczęścia.
05:11Dziękuję.
05:13Tak została panną młodą.
05:16Dzięki Bogu doczekałem tego.
05:19Ponoć pan młody jest bogaty.
05:21Tak, lecz nie jest nadęty.
05:22Za to miły i szczery.
05:25Swój chłop.
05:28To miałeś szczęście.
05:30Spłaci wasze długi.
05:35Nie chcę jego forsy.
05:38Poza tym nie mam długów.
05:39Sędzia tak zdecydował.
05:41To było oszustwo i sprawa została oddalona.
05:43Uważasz, że to wystarczy?
05:49Ty tak myślisz.
05:51A gdzie werdykt sądu?
05:55Pokażę, gdy dostanę.
05:57Po co miałbym was okłamywać?
06:00Ja pamiętam wasze długi.
06:02Zapisałem w notesie.
06:06Spokojnie, ja też pamiętam.
06:09Proszę.
06:13Dawaj.
06:15Nie nawykłeś do pieniędzy, jeszcze złapiesz alergię.
06:20Dzięki szwagrowi jesteś przy forsy?
06:25Zastanów się.
06:27Miałbym cokolwiek od niego brać?
06:29Skąd konflikt już pierwszego dnia?
06:45Ostrzegałam ją.
06:46Może nie zrozumiała.
06:50Przejrzałaś ją już na początku,
06:52ale starasz się nie krzywdzić Jihana.
06:54Ona się nami bawi.
06:59Najpierw wyrzuciła nas z domu,
07:01potem błagała, by jednak ją przyjąć.
07:06Głupia uznała, że po ślubie zacznie rządzić.
07:11Również Jihanem.
07:14To on.
07:15Pokażę, gdzie jest jej miejsce.
07:41W razie czego wiem, co zrobić.
07:45Otwórz.
08:03Nie denerwuj mnie.
08:04EM.
08:13Nie było.
08:13KONIEC
08:43Ślicznie błyszczysz.
08:54Wkrótce dostaniesz koleżankę.
08:56Nie będziesz sama.
09:02Tu mieszka Jemil Yildes?
09:04Tak, jestem jego żoną.
09:06Mąż nie stawił się w sądzie.
09:09Jeśli policja go spotka, to go aresztują.
09:11Proszę o podpis.
09:13Miłego dnia.
09:21Dzięki wzajemnie.
09:27Jak mu to powiem?
09:28Hanczer, pospiesz się.
09:32Weź pieniądze, to przestaniemy się męczyć.
09:34Jak wolisz.
09:43Sen bilirsin.
09:44Jak wolisz.
09:45Acielem!
09:45Jemil.
09:58Oto mi to?
09:59Jemil.
10:02Jemil.
10:02Jemil.
10:03Jemil.
10:03Juw.
10:04Jemil.
10:05KONIEC
10:35Jakiś problem? O co chodzi?
10:41Nie pójdę do tej kliniki.
10:44Tak?
10:45Co to za gra?
11:05KONIEC
11:07Chciałaś pieniędzy, a ja się zgodziłem.
11:15A teraz chcesz.
11:23Bym poszedł z tobą do łóżka?
11:35Nie zbliżaj się, precz.
11:57Nie chcę cię oglądać.
11:59Nie pójdę do tego szpitala.
12:01Nic z tego.
12:02Znów podjęłaś decyzję bez zastanowienia.
12:09Wiesz, co się stanie tym razem?
12:16O czym mówisz?
12:19Poniesiesz karę i może wtedy zrozumiesz.
12:26Wieczorem bądź gotowa.
12:28Mam dla ciebie prezent.
12:32Co? Wieczorem?
12:38Skoro nie pójdziesz do kliniki,
12:40to zobaczymy się wieczorem.
12:46Bądź gotowa.
13:02Czego chcesz?
13:16Wypełnienia warunków umowy.
13:19Urodzisz dzieci.
13:20Metoda nie ma znaczenia.
13:22Do wieczora.
13:23Moje wallach.
13:33Do wieczorem...
13:40Łoo!
13:41Jak gra!
13:42Bekrzyj!
13:42Rau.
13:44Zatryk!
13:44Co tu robisz?
13:57Niosę jajka.
13:59Nie kręć się tu.
14:01Wracaj do pracy.
14:02Tak jest.
14:02Inaczej się nie opamiętasz.
14:29Co się dzieje?
14:31Najpierw kierowca, teraz ty.
14:33Zrobiła coś okropnego?
14:36Powiedz, a dam jej nauczkę.
14:39Nie wtrącaj się.
14:41Wieczorem będę w starym domu.
14:43Jak sobie życzysz?
14:55Nie rozumiem.
14:57Dużo krzyczeli.
14:59Pan Dżihon był bardzo zły.
15:01Chyba się kłócili.
15:02Panna Młoda nie jest taka niewinna.
15:08W jego obecności sprawia wrażenie niewinnej.
15:13O co jej chodzi?
15:15Nie wiem.
15:17Nie udało mi się dowiedzieć.
15:19Przy oknie też niewiele słyszałam.
15:21Czyżbyś podsłuchiwała?
15:31Nie, poszłam po jajka.
15:34Ona jest młoda i nie zna zasad.
15:40A ty zamiast ją ostrzec, słuchałaś z rozdziawioną gębą?
15:45Zapomnij o plotkach.
15:48Sprzątnij korytarz.
15:49Ja to zrobię.
15:53Dokąd to?
15:54Chciałam pomóc.
15:59Najpierw dokończ.
16:01O co im poszło?
16:02Niewiele zrozumiałam.
16:07Stałam przy drzwiach, pan był wściekły.
16:11Potem podeszłam do okna.
16:12Powiedział, że wróci wieczorem.
16:14Skoro lubisz podsłuchiwać, to dam ci zajęcie.
16:29Będziesz moimi oczami i uszami.
16:32Chcę wiedzieć o wszystkim, czego się dowiesz.
16:35Ale rób dokładnie to, co karzę.
16:38Albo stracisz pracę.
16:39Teraz pomóż, Fadime.
16:50Niedobrze.
16:54Ona nie rezygnuje.
17:09Urodzisz dzieci.
17:23Metoda nie ma znaczenia.
17:26Do wieczora.
17:26Boże, co robić?
17:49Im bardziej się sprzeciwiam, tym jest gorzej.
17:51Braciszku, bardzo mi cię brakuje.
18:01Człusznie się mówi, że przykład jest lepszy niż nakaz.
18:24Postarałaś się i wieczorem mąż cię odwiedzi.
18:26Tak, chcesz go przyjąć?
18:36Gdzie twoje rzeczy?
18:38W pokoju.
18:42Chodź.
18:43Nie nauczono cię, jak traktować się.
19:13W tym domu wszystko należy do Dżihana.
19:20Jak mogłaś się tu zamknąć?
19:24Niech tak zostanie.
19:27Te drzwi będą ci przypominać twój błąd.
19:29Wzięłaś tylko stare szmaty?
19:40Gdzie prezenty od nas?
19:43W domu.
19:45Bratowa zabrała?
19:46Mogłam się tego spodziewać.
19:49Nie, przyniosę, gdy pójdę do domu.
19:53Teraz to dom twojego brata.
19:54Twój jest tu.
19:55Weź prysznic.
20:05Porządnie się umyj.
20:09Co to za spojrzenie?
20:12Jedna płacząca to mało?
20:14Weź się w darść.
20:20Niedługo będziesz miała gościa.
20:21Jest to, co chciałaś, a nawet coś więcej.
20:50Moja kochana.
21:16Jak ja bez ciebie wytrzymam?
21:36Zawsze proszę o duży wybielacz, ale nie pamiętasz.
21:39Co tu robisz?
21:59Han Czer zapomniała wziąć.
22:03Może go potrzebuje.
22:05Zanieść jej?
22:05Daj spokój.
22:12Wyszła za wielkiego deweljolu.
22:15Po co jej stare ciuchy?
22:19Masz rację.
22:21Rozumiem.
22:22Szukasz pretekstu, by się z nią zobaczyć.
22:27To coś złego?
22:28Wyszła za mąż.
22:33Zaraz po ślubie nie składa się wizyt.
22:37Poza tym rodzinę deweljolu trzeba najpierw spytać, czy można.
22:41Słusznie.
22:42Czekaj.
22:42Idź po emirę.
22:44Czekaj.
22:45Zostaw to i chodź.
23:09Kazałam im sprzątać.
23:20Nie czas na to.
23:23Dziś Dżihan zostanie w starym domu.
23:25Sinem, zadzwoń do fryzjerki i powiedz, że proszę o przyjście.
23:34Dobrze, telefon mam w pokoju.
23:38Poproś, by wszystko rzuciła i przyszła jak najszybciej.
23:43Za dobrą zapłatą z pewnością nie odmówi.
23:45Jak się nazywa ten sklep ze stylowymi strojami na Viano?
23:58Co chcesz tam kupić?
24:01Jeszcze nie rozumiesz?
24:02Masz numer?
24:03Nie, nazwy też nie pamiętam.
24:07Może wy.
24:09Petek.
24:11Numer znajdziemy w internecie.
24:13Powiesz, że dzwonisz z rezydencji Develioru.
24:18Niech przyślą najpiękniejsze koszule nocne.
24:20I to szybko.
24:24Oczywiście.
24:26Czekaj.
24:27Potem obie przygotujecie ulubione dania Dżihana.
24:32Wszystko z zupą i deserem.
24:34Zanieście do starego domu.
24:36Łatwiej byłoby zaprowadzić pannę młodą do galerii handlowej.
24:48Uważaj, co mówisz.
24:50Nie miałam takiego zamiaru, ale skoro nie zależy ci na Dżihanie, ja o niego zadbam.
24:56Starałam się, ale tego już za wiele.
25:04Na moich oczach przygotowujesz tę dziewczynę do nocy z Dżihanem.
25:09Chcesz mnie upokorzyć?
25:12To ty masz złe zamiary.
25:15Chciałaś, by było jak dawniej, więc robię wszystko, byś brała udział w życiu tego domu.
25:20Z kupnem koszuli nocnej nie chcę mieć nic wspólnego.
25:33Dość.
25:35Ja pragnę jedynie znuka.
25:44Zamiast wpadać w szału,
25:46weź się w garść i módl o udany wieczór.
25:50Prawnik tamtej firmy przysłał list.
26:08Nie chcą z prawą w sądzie popsuć sobie reputacji.
26:11Zamiast to przeciągać, proponuję ugodę.
26:35Co ty na to?
26:39Słuchasz mnie?
26:43Tak, mów dalej.
26:46Ich prawnik chce ugody.
26:47Pani Dżemre, niech przyjdzie pan Ali, szef księgowości.
27:07Zatem będzie ugoda?
27:09Rób co uznasz za słuszne.
27:11Rodry ten na płyn.
27:24Pani Dżemre, niech po 10.
27:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
27:58DZIĘKI ZA OBSERWACIE
28:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
28:58DZIĘKI ZA OBSERWACIE
29:28Co to ma być?
29:38Bez dekoltu?
29:40Nie macie nic innego?
29:44Jest seria z koronką i rozcięciami.
29:47Pomyślałam, że to rzeczy dla pani i pani Bejzy.
29:50Obie panie lubią jedwab.
29:52Na prezent przyniosłabym całkiem inne.
29:58To był błąd.
30:00To osoba niegodna jedwabiu.
30:06Pokaż te z rozcięciami.
30:09Chwileczkę.
30:14Ta jest ładna.
30:23Nie dręcz się.
30:26Idź do siebie.
30:26Tu będziesz się denerwować.
30:30Powiesz coś i ciotka się przyczepi.
30:38Dość sztuczek dobrej szwagierki.
30:41Od rana z szerokim uśmiechem starasz się jej pomóc.
30:47Bejza, przeżywasz trudny okres.
30:50Mówię tak, gdyż nie chcę, byś cierpiała.
30:56Wyjdę, bo dłużej nie zniosę twojego udawania.
31:00Nie sprzeciwiłaś się temu pomysłowi, więc się nie podlizuj.
31:03Te są ładne.
31:21Dekolty, kolory również.
31:22Bezmę.
31:27Jest pani Ayshe Gül.
31:28Pani Mukadder, dawno się nie widziałyśmy.
31:32Ruszyłam zaraz po telefonie pani Sinem.
31:35Witamy.
31:40Od kogo zacząć?
31:42Tylko pani, czy także panie?
31:43Nie chodzi o nas.
31:49Gościmy kobietę, która wieczorem ma ważne spotkanie.
31:53Trzeba zadbać o jej włosy.
31:56Sinem zajmij się rachunkiem.
32:01Zapraszam.
32:06Proszę to zebrać.
32:07Ona nie umie się ubrać.
32:14Jest nieułożona.
32:16Trzeba zadbać o twarz i oczy.
32:19Niech nasza krewniaczka godnie reprezentuje nas wśród ludzi.
32:25Oczywiście.
32:26Zajmę się tym.
32:35Już zawsze będziesz mnie odbierał?
32:37Musisz do tego przywyknąć, skoro Han Czer odeszył.
32:43To niby dobrze, ale...
32:45Co?
32:49Wujku.
32:51Tęsknię za nią.
32:54Ja też.
32:56Powiedz.
32:58Zadzwonimy do niej?
32:59Pewnie.
33:01Dobra.
33:02Tylko ani słowa mamie, bo będzie zła.
33:07Dońka.
33:09Zadzwonimy do niej?
33:11Zadzwonimy.
33:11Muzyka
33:36Halo? Hanczer?
33:39Hanczer, jak się masz?
33:40Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
33:44Wszystko dobrze i nie przeszkadzasz.
33:48Niech ci się dobrze wiedzie.
33:51Poczekaj, przekażę telefon.
33:57Ciociu, stęskniłem się.
33:59Kiedy przyjedziesz?
34:02Ja również tęsknię.
34:06Emir, ona nie może. Oddaj.
34:09Kochanie, wybacz mu.
34:13To tylko dziecko.
34:15Trzymaj się w nowym domu
34:16i na razie.
34:21Bracie, ktoś puka.
34:24Muszę kończyć.
34:25Uważaj na siebie i ucałuj Emira.
34:27Dobrze, wpuść gościa.
34:33Kiedyś pogadamy.
34:38Chodź.
34:41Siostrzyczka.
34:45Kto tam?
34:48Otwórz drzwi.
34:48Zaraz oszaleję.
35:02Przy mnie stroją tę żmiję, by oddać ją Dżihanowi.
35:08Dość tego.
35:09Tak, tato.
35:25Wszystko w porządku?
35:25Oczywiście.
35:31Domownicy się uwijają, by ją przygotować.
35:33Ciotka zaprosiła fryzjerkę i właścicielkę sklepu z fatałażkami.
35:39Na mnie nikt nie zwraca uwagi.
35:41Tracę głowę.
35:42Tato jest niedobrze.
35:53Odchodzę od zmysłów.
35:58Najchętniej spaliłabym rezydencję
36:01razem z domownikami.
36:03Co ty wygadujesz?
36:04Ktoś może usłyszeć.
36:08Co z tego?
36:12Posłuchaj, uspokój się.
36:15Nie chcę, byś straciła Dżihana.
36:16Opanuj się i nie daj się znów wyrzucić z rezydencji.
36:24Rozumiem.
36:25Dobrze.
36:40Ogarniemy to polubownie.
36:41Tu jest wszystko.
36:42Później, teraz muszę wyjść.
36:47Tak wcześnie?
36:48Jest jakiś problem?
36:52Zmarła żona jednego z pracowników nocnej zmiany.
36:55Złożę kondolencje.
36:59Wyglądasz na zmęczonego.
37:00Może ja pójdę.
37:03Dzięki.
37:04Wolę osobiście.
37:06Chcę okazać wsparcie.
37:09Słusznie.
37:11Pojadę z tobą.
37:11Później.
37:12Asi.
37:13KONIEC
37:43Trzymaj.
38:09Panie Mukadder, jak tam? Kawa gotowa.
38:11Idziemy.
38:13Odłóż to i chodźmy.
38:27Dla pani również.
38:33Tak jak w zakładzie.
38:37Udawajmy, że tam jesteśmy.
38:39Byłaby pani świetną narzeczoną, gdyby mniej pani mówiła.
38:43Ale wie pani, jak postępować.
38:45Wszystko jest na miejscu.
38:47Poproszę dłoń.
38:49Wszystko jest na miejscu.
38:51Poproszę dłoń.
38:59Najpierw manikur i pedikur.
39:01Pani wygląda jak róża.
39:05Pani wygląda jak róża.
39:07Wystarczy podkreślić to i owo.
39:09Bez chodzenia na skróty.
39:11Czyste piękno dzikiej róży to za mało.
39:15Niech będzie śliczna jak róża w zadbanym ogrodzie.
39:19Niech będzie.
39:23Naturalne piękno trudno przecenić.
39:27Dzisiaj to rzadkość.
39:29Pani naprawdę taka jest.
39:31Nie wiem.
39:37Powiedziałam swoje.
39:39Rozumiem i proszę się nie martwić.
39:45Śliczne dłonie.
39:49Palce długie i proste.
39:51Pężatka?
40:01Dość pytań.
40:03Proszę robić swoje.
40:15Poproszę.
40:21Jak pani na imię?
40:25Zaprosiłam panią na pogawędki?
40:29Jakiś pomysł na fryzurę?
40:31Tylko bez ekstrawagancji.
40:33Ma wyglądać uroczo.
40:39Jedwabiste włosy jak u modelki.
40:47Proszę odstawić.
40:51Mogłabym powróżyć z fusów.
40:53Pani to lubi.
40:55Nie trzeba, spieszy się nam.
40:59Widać bez obrócenia.
41:01Widzę tu dziecko.
41:11Mam nadzieję.
41:15Pani Wejza w ciąży?
41:17Zdjęcia.
41:19Zdjęcia.
41:21Zdjęcia.
41:23Zdjęcia.
41:25Zdjęcia.
41:27Zdjęcia.
41:29Zdjęcia.
41:31Zdjęcia.
41:33Zdjęcia.
41:35Zdjęcia.
41:37Zdjęcia.
41:43Zdjęcia.
41:45Zdjęcia.
41:47Co tu się stało?
41:49Muszę ci się tłumaczyć?
41:51Nie.
41:53Tak spytałam.
41:55Dość bzdur.
41:57Po co przyszłeś?
41:59Przyniosłam z pralni ubrania pana dżihada.
42:03Podłóż i posprzątaj.
42:05Zdjęcia.
42:11Zdjęcia.
42:13Zdjęcia.
42:15Niemaw, że tu byłam.
42:17Dobrze.
42:19Zdjęcia.
42:21Zdjęcia.
42:23Zdjęcia i wiodatam.
42:26Zdjęcia.
42:27Zdjęcia.
42:29Zdjęcia.
42:31Zdjęcia.
42:33Co to?
42:44Jakiś stary zegarek?
42:48Brat panie Hanczer dał panu Dżihanowi.
43:03Do prawdy?
43:33KONIEC