Skip to playerSkip to main content
  • 22 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIKIE SERCE
00:30DZIKIE SERCE
01:00DZIKIE SERCE
01:30DZIKIE SERCE
02:00DZIKIE SERCE
02:29DZIKIE SERCE
02:32DZIKIE SERRE
02:33DZIKIE SERCE
02:38DZIKIE SERCE
02:39Te siostry są jak dzikie zwierzęta, zwłaszcza Marie Cruz, diabeł wcielony.
03:05Druga, solita, jest niewinna i cicha.
03:09Nie słyszy i nie mówi.
03:17Pewnego dnia cię dorwę.
03:19Co zrobisz z Octavią?
03:24Nie przejmuj się.
03:26Co zrobisz z Octavią?
03:41Nie przejmuj się.
03:44Przekonam go.
03:44Ile to potrwa?
03:48Ile będzie trzeba.
03:52Dlaczego nie sprzedasz rancha?
03:57Ile za nie dostanę?
03:59I co Octavio zrobi z pieniędzmi?
04:03Wydaje w mgnieniu łomka.
04:04Kupił parę siodłok?
04:09Tak.
04:10Weź jebi o siodła i konia.
04:14Jest mój brat?
04:16Nie wiem.
04:18Dopiero przyjechał.
04:19Kochasz tę ziemię.
04:30Mężczyzna ma władzę, kiedy posiada majątk.
04:35Byłbym nikim, gdyby nie ta ziemię.
04:37Nasza ziemię.
04:44Octavio nie myśli tak jak ty.
04:48Gdybym miał pieniądze, dałbym mu jego część.
04:58Rozmawiacie o mnie?
05:07Dziadek pewnie umiera z głodu.
05:14Chodźmy.
05:24Komentowaliśmy, że nie lubisz życia na ranczo.
05:29To nie sekret.
05:31Co tu robisz?
05:33Nie mam dokąd pójść.
05:35Dlaczego nie kochasz tej ziemi?
05:36Nie kłóćcie się.
05:41Zależy ci na spokoju?
05:44Lucio, jesteś święta.
05:47Mój brat miał szczęście, że cię poznał.
05:51Kpisz ze mnie?
05:53Dosyć.
05:58Dziadku, co robisz?
06:00Chcesz się zabić?
06:05Daj mi rękę.
06:06Nic się nie dzieje.
06:08Chciałem zerwać pomarańcze.
06:11Nie ma mowy.
06:13Schodź.
06:19Byłem głodny.
06:22Spróbuję zebrać trochę warzyw na obiad.
06:24Na razie zjedzcie owoce.
06:31Solito, zostań.
06:34Zaraz wracam.
06:35Jak twój brat mnie traktuje?
06:50Ma zły humor.
06:53Nienawidzi mnie.
06:54Nie podoba mu się, że zostałam panią tego domu.
07:02Nigdy nie zgadzał się na nasz ślub.
07:06O czym myślisz?
07:09Tylko jedno może go zmienić.
07:11Co?
07:12Ślub.
07:15Ślub.
07:16Jeśli panczo mnie złapie, poszczuję mnie psa.
07:44Chciel to są atrozywne.
07:45C miserza się z nimi.
07:45Nie się dzieje.
07:45Słuch, że poświęco mię.
07:46Wiele, osiągnij.
07:47Słuch, że zostaję z nimi.
07:48No, więc to się z nimi.
07:49Bóg na nie było, bo by się z nimi MALA myśli.
07:52Wllesza
07:57Śmiałej
08:00Śmiałej
08:02Wysok
08:04Śmiałej
08:05K起ảli
08:06Iśmiałej
08:08Wysok
08:09Wysok
08:10Wysok
08:11Mężczyź
08:12Wysok
08:13Wysok
08:13Wysok
08:14Wysok
08:14Wysok
08:15Czy Dziękuję
08:16Bardzo
08:17Dziękuje
08:18Dziękuję
08:19Jak to
08:20Uwija
08:20Biedarki, zaraz cię wyjmę.
08:32Jesteś jak ja i moja siostra.
08:34Nie masz mamy.
08:37Na pewno umierasz z głodu.
08:40Spokojnie, zaraz cię nakarmię.
08:44Tylko pozbieram ziemniaki.
08:50Widziałem cię.
08:54Stój, bo poszczuję cię psami.
09:00Twój brat musi się ożenić z Simoną Irasabal.
09:06To idealne wyjście.
09:10Jest milionerką.
09:12Co z tego, że ma kilka niedoskonałości.
09:15Wiele.
09:16Oktawio nie ożeniłby się dla pieniędzy.
09:21Choćby Simona była mistrz świata.
09:24Uda nam się.
09:25Zobaczysz.
09:27Znowu kradniesz.
09:29Nie.
09:32A to co?
09:34Kilka ziemniaków.
09:36Zaniosę je dziadkowi i solicie.
09:40Nie mają co jeść.
09:43Kradniesz.
09:43Dziadek musi coś jeść.
09:47Nie może chodzić do pracy, ani zbierać jedzenia.
09:54Pomóż mi.
09:58Daj mi je.
10:02W porządku.
10:04Dostaniesz je.
10:05Naprawdę?
10:06Niech Bóg ci wynagrodzi.
10:10Najpierw mnie pocałuj.
10:12Nie.
10:17Puść mnie.
10:18Zatrzymaj się! Zatrzymaj się!
10:20Zatrzymaj się!
10:38Cześć, Solito!
10:40Cześć, Solito! Pomóc Ci?
10:48Zatrzymaj się!
11:02Puszczaj!
11:04Nie lubię namolnych facetów.
11:06Ziemniaki są senniejsze niż Twój pocałuch.
11:10Więc weź je sobie.
11:12Nie chcę ich.
11:14Czekaj!
11:16Czekaj!
11:18Bardzo mi się podobasz.
11:20Gdybyś się częściej kąpała i lepiej ubierała, byłabyś jeszcze ładniejsza.
11:26Puść mnie!
11:28Zostaw ją!
11:30Zaproszę Simone na obiad.
11:46Spróbuję umówić ją z Octavio.
11:48Niech się przyzwyczaja do jej brzydoty.
11:50Każdy lubi pieniądze.
11:52Nawet Twój brat.
11:58Rób co chcesz, ale nie ucz się.
12:02Warto spróbować.
12:04Jak chcesz.
12:06Porozmawiam z Simoną.
12:12Kradnie mi ziemniaki.
12:14Chciał mnie pocałować.
12:16Naprawdę kradłaś?
12:18Nie.
12:20Tak.
12:21Nie mamy co jeść.
12:25Daj jej ziemniaki.
12:28I więcej jej nie napastuj.
12:30Dobrze.
12:56Obiad?
12:58Co świętujesz?
13:00Przyjazd mojego szwagra.
13:02Słyszałam, że jest na ranczu.
13:06Pamiętasz jak się bawiliście w dzieciństwie?
13:10Pamiętam.
13:14To będzie skromne spotkanie.
13:18Liczę, że przyjdziesz.
13:20Kiedy?
13:22Jutro.
13:23O której?
13:24Spadnij po pierwszej.
13:26Pędras?
13:30Twoje ziemniaki.
13:36Kim pan jest?
13:38Oktavio Narvaez.
13:40A ty?
13:42Jestem jedną z wnuczek Don Ramiro.
13:44Maricruz.
13:48Mieszkasz tutaj?
13:50Nad rzeką.
13:52Przychodzisz z tak daleka?
13:54Nie mamy co jeść.
14:00Nikt z rancza was nie karmi.
14:02Nie.
14:04Pewnie nie prosiłeś.
14:06Prosiłam setki razy.
14:08Ale zamiast dać mi jedzenie, obrzucali mnie wyzwiskami.
14:12A panczo mnie goni.
14:14Zauważyłem.
14:16Pójdę już.
14:18Czekają na mnie.
14:20Odprowadzę cię.
14:26Nie powinnaś samochodzić.
14:28Jestem przyzwyczajona.
14:30Tak czy owak?
14:32Tak łatwo się nie dam.
14:34A co z panczo?
14:36Złapał mnie z zaskoczenia.
14:40Mężczyzna zawsze będzie silniejszy od ciebie.
14:44Często tak chodzisz?
14:52Tak.
14:54Nigdy tu pana nie widziałam.
14:58Dopiero co przyjechałem.
15:00Mieszka pan na ranczu?
15:02Jestem bratem Miguela.
15:04Zdziwiona?
15:06Nie przypomina pan Don Miguela.
15:10Jestem czarną owcą rodziny.
15:12Co to znaczy?
15:14Nie lubię pracować.
15:16Nigdzie nie zagrzewam miejsca.
15:18I traktują mnie jakbym śmiercią.
15:24Pan nie śmierdzi.
15:26Wygląda pan bardzo czysto.
15:28Nigdy nie widziałam kogoś takiego.
15:30Co to jest?
15:32Co to jest?
15:34Co to jest?
15:36Co to jest?
15:38Co to jest?
15:40Co to jest?
15:42Twoja herbata.
15:44Dziękuję.
15:46Pójdziesz do Narbaensów?
15:48Jeszcze nie wiem.
15:50Nie możesz tu ciągle siedzieć.
15:54Rozerwij się.
15:56Obiad jest na cześć Octavio.
16:00Pamiętasz jak dobrze się bawiliście w dzieciństwie?
16:04Oczywiście.
16:06Oktavio Narvaez.
16:08Mój książę z bajki.
16:10Oktavio Narvaez.
16:12Mój książę z bajki.
16:14Oktavio Narvaez.
16:16Oprzywanie z moich dziećmi.
16:18Nie ma to nie.
16:20Nie ma to.
16:22Oprzywanie.
16:24Dalej nie mogę iść.
16:26Chyba nic Ci nie grozi.
16:28Chyba nic Ci nie grozi.
16:32Już Pan wraca?
16:34Nie mogę Cię odprowadzić do chatki.
16:38Dziękuję.
16:42Uważaj na siebie.
16:44Ślicznotko.
16:48Jestem ładna?
16:50Jak wszystkie dziewczyny w Twoim wieku.
16:52Nie wiedziałaś?
16:54Młodość i dzieciństwo zawsze są ładne.
16:56Młodość i dzieciństwo zawsze są ładne.
17:01Więc Pan też jest ładny.
17:05Jaki miły komplement.
17:09Żadna dziewczyna nie powiedziała mi czegoś podobnego.
17:11Dziękuję.
17:26Jaki miły komplement.
17:27OJ?
17:28OJ?
17:29OJ?
17:30OJ?
17:31OJ?
17:32WIH?
17:33WIH?
17:34WIH?
17:36Tak.
17:37Ktoś?
17:38WIH?
17:39OJ?
17:40Uważaj na siebie.
17:49WIH?
17:50Nazwał mnie ślicznotką.
17:51Coś?
17:52OJ?
17:53Dzień dobry.
18:23Przesuń się jeszcze kawałek.
18:29Muszę pozbierać pomarańczy.
18:31No idź.
18:37Dalej.
18:39Przesuń się Filemonię.
18:43Idź.
18:53Proszę.
19:11Uparty osioł.
19:13Zaprosiłam Simone na obiad na cześć Octavio.
19:25Ma zadzwonić wieczorem, żeby potwierdzić, czy przyjdzie.
19:33Jeśli Octavio ożeni się z Simoną,
19:37nie będzie potrzebował pieniędzy.
19:43Dalej o mnie mówicie.
19:47Na pewno chodzi o sprzedaż rancza.
19:53Mylę się?
19:55Aleś ty podejrzliwy.
19:57Co postanowiłeś?
19:59Na ile liczysz?
20:01Sądząc po liczbie hektarów.
20:03Sporo.
20:05Mylisz się.
20:07Obecnie ta ziemia jest niewiele warta.
20:09To dlaczego tak się jej trzymasz?
20:21Dziadku.
20:23Słucham.
20:25Czy tata był przystojny?
20:31To wie tylko twoja matka.
20:35Jestem bardziej podobna do niego, czy do mamy?
20:39Chyba do mamy.
20:43Była ładna?
20:45Tak.
20:47Śliczna.
20:53Ale umarła.
20:55Niestety.
20:57Miała też charakter.
20:59Jak to?
21:01Jak to?
21:05Ale tata żyje, prawda?
21:13Kocham tę ziemię tak jak nasz ojciec.
21:17Bez niej Narwaesowie są nikim.
21:19Nasze nazwisko błyszczy dzięki burę ziemi?
21:25Właśnie.
21:27Wolę monezy.
21:28Kim ty jesteś?
21:30W życiu różnie wydatki.
21:32Co zrobisz z kilkoma groszami?
21:34Bo tyle właśnie dostaniesz.
21:37Przechulasz je, a potem co?
21:42Zobaczymy.
21:44Gdybym miał pieniądze, dałbym ci je dla świętego spokoju.
21:48Ale ich nie masz.
21:50Tak jak ja.
21:52Możesz pracować ze mną.
21:55To również twoje rancho.
21:58Wokół mieszkają bogate dziewczyny.
22:01Jak Simona Irasabal.
22:04Paskudna milionerka.
22:06Wybieram wolność.
22:08Znajdź pieniądze.
22:14Chcę wziąć co moje i wyjechać.
22:17Mam gdzieś nazwisko.
22:20Nie będę czekał 100 lata, że ziemia nabierze wartości.
22:27Tata żyje czy nie?
22:31Możliwe.
22:33Chcę go poznać.
22:35Skąd wzięłaś te pyszne ziemniaki?
22:38Ukradłam.
22:44Pewnego dnia wpadniesz w kłopoty.
22:49Co byśmy jedli?
22:51Jesteś za stary.
22:53Solita też nie może pomóc.
22:58Biedaczka.
23:00Nie słyszy, nie mówi.
23:01Nie słyszy, nie mówić, nie mówić, nie mówić.
23:07Była taka, kiedy ją znalazłeś?
23:09Tak.
23:11Dlatego ją porzucili.
23:15Zrobiło nam się jej żal i przyprowadziliśmy ją tutaj.
23:22Daliśmy jej na imię Soledad, bo była sama.
23:27Solita jest dla mnie jak siostra.
23:28Zawsze będę o nią dbała.
23:29Tak jak o Ciebie.
23:30Oddałabym za Was życie.
23:31Ja za Was też.
23:32Muszę Ci coś powiedzieć.
23:33Co takiego?
23:34Dzisiaj poznałam przystojnego chłopaka.
23:35I bardzo chłopak.
23:36I bardzo chłopak.
23:37I bardzo chłopak.
23:38Zawsze będę o nią dbała.
23:39Zawsze będę o nią dbała.
23:41Tak jak o Ciebie.
23:43Oddałabym za Was życie.
23:45Ja za Was też.
23:50Muszę Ci coś powiedzieć.
23:52Co takiego?
23:53Dzisiaj poznałam przystojnego chłopaka.
24:03Szukałam Cię.
24:05Przyszłaś pomóc mężowi.
24:06Cierpi przez Ciebie.
24:09Jutro wydaję obiad na Twoją cześć.
24:13Na który przyjdzie tylko Simona.
24:17Aleś Ty niemiły.
24:19Postanowiłaś mnie z nią ożenić.
24:24A gdyby nawet?
24:27Inaczej miliony pójdą na sierociniec.
24:30A na co miałyby pójść?
24:32Na Ciebie.
24:35Nie bądź uparty.
24:37Simona to dobre rozwiązanie dla kogoś,
24:40komu zależy na pieniądzach.
24:43Zadowoli się byle czym.
24:45Od dzieciństwa była w Tobie zakochana.
24:48Przymknij oczy na brzydotę.
24:50Skup się na pieniądzach.
24:54Ożen się z nią.
24:59Masz rację.
25:01Spotkam się z Octavio Narvaesem i z nim porozmawiam.
25:05Wrócę do szczęśliwego dzieciństwa.
25:15Pójdę na ten obiad, żeby choć przez chwilę być blisko Octavio.
25:19Co ty na to?
25:20Szkoda, że mój brat nie jest kawalerem.
25:21Rozwiedź się z nim.
25:22Niech sam się ożeni z Simoną.
25:23Co ty na to?
25:24Szkoda, że mój brat nie jest kawalerem.
25:25Rozwiedź się z nim.
25:26Niech sam się ożeni z Simoną.
25:27Nie żartuję.
25:28Nie żartuję.
25:29Twój brat kocha tę ziemię tak jak twój ojciec.
25:30Ciężko przeżyje jej sprzedaż.
25:31Nie bądź okrutny.
25:33Nie bądź okrutny.
25:39A ty nie bądź hipokryzną.
25:43Chcesz być panią Rancha Narvaeco.
25:50Wszędzie będę panią.
25:56Chcesz być panią rancha Narvaezu?
25:59Wszędzie będę panią.
26:03Czy to coś złego?
26:08Miguel wysyła mnie ciągle do stolicy i nic z tego nie mam.
26:13Zbogacę się jedynie sprzedając rancha.
26:16Proszę, teraz sprzedamy ziemię za grosze.
26:21Ile potrzebujecie czasu? Jeszcze trochę.
26:24Nie chcę być wielkim dziedzicem.
26:28Potrzebuję części, która mi się należy.
26:31Tylko...
26:34Nie lubię, kiedy chodzisz z nieznajomem.
26:50Teraz nie jest jak dawniej.
26:52Ktoś może was skrzywdzić.
27:00Nie on.
27:02Z daleka widać, że jest dobry.
27:05Skąd się wziął?
27:08Jest bratem Don Miguela Narvaeza.
27:10Ma na imię Octavio.
27:11Octavio.
27:16Wiem, o kim mówisz.
27:20To zwykły trzpiot.
27:23Kto?
27:24Trzpiot.
27:27Kto to taki?
27:29Ktoś, kto tylko się włóczy i nic nie robi.
27:31Nie jest nic wart.
27:37Nie on.
27:38Jest przystojny i dobry.
27:42Nie jak inni chłopcy stąd.
27:43Nie tylko co nam sądzi noci.
27:45Octavio, jeśli jeśli chodzi o to.
27:47Zdjęcia i montaż
28:17Zdjęcia i montaż
28:47Zdjęcia i montaż
29:17Zdjęcia i montaż
29:47Zdjęcia i montaż
30:17Chcesz mnie przekonać, ale z twoich planów nic nie wyjdzie
30:21Nie interesują mnie zbiory ani krowy
30:26Może uda ci się zebrać trochę warzyw i owoców
30:30Zależy mi na zyskach
30:35Zadowalasz się tym, co masz
30:38Gdybym miał kasę, zostawiłbym ci rancho
30:44Zdjęcia i montaż
30:55Zdjęcia i montaż
30:57Szkoda, że nie możesz zniknąć, Octavio
30:59Tu będzie trzcina cukrowa
31:21Co się nazywa?
31:22Zdjęcia i montaż
31:23Zdjęcia i montaż
31:27Zdjęcia i montaż
31:29Zdjęcia i montaż
31:31Zdjęcia i montaż
31:41Zdjęcia i montaż
31:43Zdjęcia i montaż
31:44Oktavio
31:45Jestem ze swoim bratem
31:48Proszę pana
31:51Tu jestem
31:56Macha do mnie
31:59Podejść czy zaczekać?
32:05Może sam przyjdzie
32:06Machasz do niej?
32:09To dzikuska z nadrzeki
32:12Znasz ją?
32:15Wczoraj uratowałem ją przed jednym z twoich robotników
32:17Nie możesz jej ciągle chronić
32:20Ma rodzinę
32:23Starego dziadka i głuchoniemą siostrę
32:27Ciągle kradnie
32:29Częstujcie ją jedzeniem i mlekiem
32:36Wtedy nikt nie będzie jej wykorzystywał
32:39Potrąć to z mojej części
32:44Później inaczej jej pomożemy
32:47Spodobała ci się?
32:55Nie
32:57Idą
33:03Serce zaraz nie wyskoczy
33:07Co robić?
33:11Uciec?
33:16Nie mogę
33:16Dzień dobry Don Miguelu
33:21Don Octavio
33:23Dobrze, że cię widzę
33:26Od tej pory możesz do nas przychodzić po jedzenie i mleko
33:32Tylko ich potem nie sprzedawaj
33:40Skądże
33:41Przychodź codziennie
33:45Nie będziesz musiała kraść
33:47Proszę uprzedzić Eusebio i innych, żeby mnie nie pogonili
33:52Powiem im
33:56Widziałeś jakie ma ładne zęby?
34:02Ale szczoteczki pewnie nie zna
34:05Przychodź do nas
34:09A ciało?
34:13Wystarczy ją wykąpać i odpowiednio ubrać
34:16Chodźmy
34:18A oczy?
34:19Chodźmy
34:20Don Juan
34:22Dziewczyna może przychodzić tu po jedzenie i mleko
34:43Uprzedź kucharki
34:45Proszę wybaczyć, ale to kiepski pomysł
34:52Ona podobno ciągle kradnie zbiory
34:55Mojemu bratu zrobiło się jej żal
35:01Dajcie jej coś i niech wraca do siebie
35:04Dobrze proszę pana
35:12A wstrętna baba na pewno daje jej twarde tortiny
35:15Zezłościł się na mnie
35:24Pewnie już go nie zobaczę
35:27Ale powiedział, że mogę chodzić po jedzenie na ranczu
35:33I nikt mnie nie pogodzi
35:36Na pewno znów go zobaczę
35:39Zobaczmy
35:41Zobaczmy
35:43Zobaczmy
35:44Zobaczmy
35:45Zobaczmy
35:47Zobaczmy
35:48Zobaczmy
35:49Zobaczmy
35:50Zobaczmy
35:51Zobaczmy
35:52Zobaczmy
35:53Zobaczmy
35:54Zobaczmy
35:56Zobaczmy
35:57Dziękuję
35:59Dziękuję
36:00Smakował ci obiad?
36:03Był pyszny
36:04Przychodź częściej
36:06Miguelu
36:08Obejrzymy źrebaka, o którym ci mówiłam
36:11Chyba trzeba go zaprowadzić do weterynara
36:14Oczywiście
36:15Przepraszam
36:16To na pewno nic groźnego
36:18Zostawili nas, żebyśmy mogli powspominać
36:29Wspomnienia z czasem bledną
36:32Może twoje
36:34Ja żyję moimi
36:36Dlaczego nie podróżujesz?
36:39Gdy byłem pilotem, podróżowałem z obowiązku
36:42Dokąd może pojechać samotna kobieta?
36:48Może kogoś by poznała?
36:51Nie szukam łowców majątków
36:54Jeśli tak będziesz traktować kawalerów
36:57Nie mam żadnych
37:01A ja?
37:02A ja
37:11Oktawio
37:13Zaczekaj
37:19Sztąd widać dom
37:21Ty?
37:24Nie kpij
37:26Tego chce mój brat i szagierka
37:28Wiem
37:29Wiem.
37:32Gdybym nie był niebieskim ptakiem,
37:34może...
37:36Może co?
37:46Poprosiłbym cię o rękę.
37:54Wyszłabyś za mnie?
37:59Widzisz go?
38:03Idę do ciebie.
38:06Nie ruszaj się.
38:12Wątkisz.
38:13Już mnie tak nie pragniesz.
38:15Nie mów tak.
38:19Wiem, że mnie nie kochasz,
38:21ale wyszłabym na ciebie.
38:25Filemonie, idź już.
38:29Teraz pomarańcze nie uderzą mnie w głowę.
38:37Co ja mówiłam?
38:39Do przodu.
38:42No już.
38:43Kocham cię od dziecka.
39:09Nie zasługuję na twoją miłość.
39:11Wyszłabym za ciebie, żeby ci pomóc.
39:15Pewnie i tak zostaniesz na ranczu.
39:19Nie chcę tu zapuścić korzeni.
39:23Muszę być w ciągłym ruchu.
39:26Dlaczego?
39:28Zawsze taki byłem.
39:33Zapomnij o tym, co powiedziałam.
39:35Zrobiłam to ze względu na Miguela i Lucie.
39:39Dbają tylko o własne interesy.
39:41Nie pójdzie im tak łatwo, jak sądzę.
39:46Myślałam, że spadł na mnie Jaguar.
39:51Przepraszam.
39:53Osioł za ostro ruszył.
39:54Co tam robiłaś?
40:00Chciałam zobaczyć Don Octavio.
40:03Jestem jego przyjaciółką.
40:06Powiedział, żebym przyszła po jedzeniu.
40:09Przepraszam.
40:09To ty mieszkasz nad rzeką
40:13i kradniesz ziemniaki?
40:14Tak.
40:19Tylko trochę.
40:22Zanoszę je dziadkowi i siostrze.
40:26Dziadek jest już stary.
40:28To moja jedyna rodzina.
40:30Lucie, Miguel, co tu robicie?
40:45Mieliście się zająć z rebakiem?
40:48Nic mu nie jest.
40:51Wiedziałem.
40:56Powiedziałeś, żeby wpuszczali tu dziewczynę z nad rzeki?
41:00Zapomniałem.
41:05Lucie, opowiedz Eusebio, żeby ją wpuszczał.
41:10Te dzikuski?
41:12To wnuczka Ramiro.
41:15Przecież ona kradnie.
41:18Od dzisiaj jest protegowaną mojego braka.
41:30Spójrz.
41:34Rancho Narvaezów.
41:37Ładne, prawda?
41:39Przy ich domu nasza chatka to rudera.
41:43Ale wolę mieszkać w niej z solitą i dziadkiem.
41:51Chciałabym częściej widywać twojego imiennika.
41:53Wszyscy faceci stąd traktują mnie jak śmiecia.
42:03On mnie obronił.
42:07Mówił, że jestem ładna.
42:08Mężczyźni są hojni dla takich biedaczek, bo mają ukryte motywy.
42:26Pomyliłaś się.
42:27Lubię czyste i wykształcone kobiety.
42:31Maricruz nie dorasta do pięt naszym robotnikom.
42:36Jest mi wstyd, że żadne z was się nią nie zajęło.
42:42Nic o niej nie wiedziałam.
42:45Ona i ta niemowa są jak dzikie zwierzątka.
42:48Zaczekaj tu na mnie.
43:03Znowu ty?
43:05Nie wierzę, że nie wolno ci tu przychodzić?
43:11Ale ja...
43:13Dla moich państwa jesteś śmieciem.
43:16A oni nie chcą śmieci na swojej ziemi.
43:19Pan Octavio mi pozwolił.
43:22Mówił, że będziecie mi dawać jedzenie i mleko.
43:26Uważaj, bo ci uwierzę.
43:28Idź stąd.
43:30Nie dotykaj mnie.
43:32Idź porozmawiaj z nim.
43:36Na co czekasz?
43:41Nie zamierzam pomagać żmiom, które mogą mnie ukąsić.
43:46Nieładnie.
43:50Co się tam dzieje?
43:55O, Maricruz.
44:00Spróbuj mnie tknąć.
44:03Ani się paszy.
44:03Pani mąż i pan Octavio pozwolili mi tu przyjść.
44:14I dlatego robisz aferę?
44:18Dawajcie jej jedzenie i dwa litry mleka.
44:21Tygodniowo?
44:22Codziennie.
44:24Zostawiaj je przy stajniach.
44:25Dlaczego nie tutaj?
44:26Jeszcze pytasz?
44:30Spójrz na nią.
44:33To nie jej wina, że tak wygląda.
44:37Takich rzeczy człowiek uczy się sam.
44:42Nakarmcie ją.
44:44Idziemy na taras?
44:45Zostanę z Maricruz.
44:46Masz gościa.
44:51Simona mi wybaczy.
44:54Prawda?
44:55Oczywiście.
45:00Chodźmy do Stajni.
45:02Pokaż gdzie będziesz zostawiał jedzenie.
45:16Dzień dobry.
45:42Dzień dobry.
45:43Dzień dobry.
45:46Jest tu kto?
45:57Gdzie ten dziadek?
46:00Zostawię im ciepłe tortille i garnek z gulaszy.
46:08Później wrócę po naczynia.
46:16To nie, nie widziano.
46:17Kończycy.
46:19Zostawię im.
46:19Ale.
46:20Zostawię im.
46:28Zostawię im.
46:30Mówi.
46:30Zostawiam.
46:30-
46:33Tak.
46:34Mówi.
46:34To nie, nie.
46:35Zostawię im.
46:37Nie.
46:39Nie.
46:42Nie.
46:44Nie.
46:45Tu można zostawiać jedzenie.
46:51Dobrze.
46:54Przychodź codziennie.
46:58Dziękuję.
47:01Euzebio, przynieś jej dzisiejszą rację.
47:08Jak pan rozkaże?
47:15Ola!
47:45Opracowanie wersji polskiej Agnieszka Ciglewicz
47:51Czytał Kacper Kaliszewski
48:15Kacper Kaliszewski