- 2 hours ago
serialowo
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00Panna Młoda, odcinek jedenasty
01:30UŁUKUJĄCIE
01:32KONIEC
01:36KONIEC
01:38KONIEC
01:40KONIEC
01:42KONIEC
01:44KONIEC
01:46KONIEC
01:48KONIEC
01:50Byłabym zapomniała.
02:03Dziękuję.
02:04Jeszcze jej nie uprałam, ale pomyślałam, że chcesz ją odzyskać.
02:21Mam uprać?
02:26Nie trzeba.
02:34Nie będę •
02:51Nie Banda Wydławski
02:57Nie Banda Wydławski
03:03KONIEC
03:33KONIEC
04:03KONIEC
04:05KONIEC
04:07KONIEC
04:09KONIEC
04:11KONIEC
04:13KONIEC
04:15KONIEC
04:17KONIEC
04:25To dobry chłopak. Polubiłem go.
04:29Pomal tego nie popsułeś.
04:31Pięknie wyglądali.
04:33Boże, chroń ich przed złym okiem.
04:35Wydaje się oziębły.
04:47Zerknie i może człowieka zmrozić, ale Bóg inaczej to zaplanował.
04:53Znowu zrobimy grilla i przełamiemy lody.
04:57Byle dał szczęście Hanczer, to wreszcie zacznie się uśmiechać.
05:09KONIEC
05:11KONIEC
05:13KONIEC
05:15KONIEC
05:17KONIEC
05:19KONIEC
05:21KONIEC
05:23KONIEC
05:25KONIEC
05:27KONIEC
05:29KONIEC
05:31KONIEC
05:33KONIEC
05:35KONIEC
05:37KONIEC
05:39KONIEC
05:41KONIEC
05:43KONIEC
05:45KONIEC
05:47KONIEC
05:49KONIEC
05:51KONIEC
05:53KONIEC
05:55KONIEC
05:57KONIEC
05:59KONIEC
06:01KONIEC
06:03KONIEC
06:05KONIEC
06:07Dobry wieczór.
06:09Mówi Bejza de Veljolu.
06:13Wąż jest w firmie?
06:16Po południu miał gościa.
06:17Razem opuścili biuro.
06:22Sprawdzi pan, kto to był?
06:25Moment.
06:29Cemil Yeldys.
06:32Rozumiem, dzięki.
06:37Kto to jest?
06:44Cemil Yeldys.
06:47Hanczer Yeldys.
06:50Jej brat.
06:59Wychodzę.
07:02Najpierw ona, a teraz ten człowiek był w firmie.
07:05Sprawdziłam to.
07:07O kim mówisz?
07:09Stuknięty brat tej dziewczyny.
07:12Tak powiedział ktoś z ochrony.
07:16Miałaś nie robić takiej rzeczy.
07:18Ona nie odczepi się od Jihana.
07:20Cała rodzina wpadnie w jej sidła.
07:22Opanuj się.
07:29Siadaj.
07:34Nie dzwoń do Jihana, chyba że chcesz go do siebie zniechęcić.
07:41Nie rozumiesz mnie.
07:44Uspokoję się dopiero wtedy, gdy ją wykończę.
07:51Sugerowałem mu, by ją odprawił.
07:55Co powiedział?
07:56Wiesz, że zawsze dotrzymuje słowa.
08:02Do tego jest uparty.
08:05Gdy coś mu doradzę, zrobi na przekór.
08:08Dlatego musimy cierpliwie czekać.
08:10Wiesz,便
08:32Dobry wieczór. Przyniej rzeczy.
09:02Witaj, synu. Dobry wieczór. Głodny? Fadimę coś przygotuję. Jadłem.
09:25Dziwnie pachniesz. Dymem? Byłem zajęty.
09:34Z pewnością jesteś zmęczony. Odpocznij.
09:52Niech Bóg da wytchnienie. Tobie również.
10:02Dobry wieczór.
10:09Dzień dobry.
10:11Dzień dobry.
10:15Dzień dobry.
10:25Dzień dobry.
10:49Dzień dobry.
10:51Dzień dobry.
10:53Dzień dobry.
10:55Dzień dobry.
10:57Dzień dobry.
11:01Dzień dobry.
11:03Dzień dobry.
11:05Dobrze, że się zdecydowałaś i już go masz.
11:11Musiałam.
11:13Dzień dobry.
11:15Wciąż myślę o Dzemilu.
11:18Nie zdaj mu go.
11:21Braciszek dużo nas kosztował.
11:23Teraz jest szczęśliwy i niech tak zostanie.
11:25Po co to zostawiłeś?
11:37Weź, bo jeszcze zapomnisz.
11:39To ważne, byś regularnie zażywał leki.
11:45Bądź spokojna.
11:47Nie zapominam.
11:49Dzień dobry.
11:51Może dać ten zegarek Dżihanowi.
11:57Co wy na to?
12:03Takie byle co.
12:05Chcesz dać właścicielowi Holdingu Develiolu?
12:07Dopiero byśmy się nasłuchali.
12:13Dlaczego tak mówisz?
12:15Pamiątki rodzinne mają swoją wartość.
12:23Wiesz, ile jest wart jego zegarek?
12:25Pewnie trzy razy więcej niż nasze długi.
12:33Pamiątki po ojcu nie kupisz za pieniądze.
12:37To Antyk.
12:39Antyk.
12:45Dla ciebie ma wartość.
12:47Nie nosiłeś go, by nie zniszczyć.
12:49Lepiej by został w rodzinie.
12:59Nie dam obcemu, lecz szwagrowi.
13:03On już jest rodziną.
13:05Dobrze, skoro to cię uszczęśliwi.
13:21Zatem niech tak będzie.
13:23Przecież to Antyk.
13:25Dla ciebie.
13:27Dla ciebie.
13:29Dla ciebie.
13:31Od gétal.
13:32Od góry.
13:37Moż optimization tu.
13:39Nie róbmy z tego wielkich ceremonii.
13:54Ja to zrobię. Jestem tu najstarszym.
13:59Mam tylko jedną prośbę.
14:01Nigdy ich nie zdejmujcie.
14:03Mogłabym między wami przejechać ciężarówka.
14:05Zbliżcie się do siebie.
14:09Stracony wieczór.
14:23Kompletnie bezsensowna, rodzinna gadanina.
14:39To jedno wielkie kłamstwo.
14:53Przybył narzeczony.
15:13Niech zobaczą, kim jest.
15:15Mądrale będą zazdrościć.
15:22Derya, co robisz?
15:30Dziedzic rodziny Develiolu usiadł z nami przy stole.
15:35Mam nadzieję, że nam się to opłaci.
15:39Chcesz zrobić grilla również w ich domu?
15:44Boże litości.
15:45Wyraźnie powiedziałam.
15:47Nie ruszymy się stąd.
15:48To też załatwione.
15:56Wrzuciłam jego zdjęcie z Hancer.
15:59Wszystko robię dla niej.
16:04Czekaj.
16:05Ja też wrzucę.
16:07Nie rozumiem.
16:15Wiedziałam.
16:17Daj.
16:19Popatrz.
16:21Dotykasz fotki, potem udostępnij i gotowe.
16:26Łapiesz?
16:27On też zobaczy?
16:35Nie obserwuje nas.
16:39Dobrze mówisz.
16:43Lecz twoja piękna żona zadba jej o to.
16:47Znalazłam go.
16:53Ma prywatny profil.
16:56To nic.
16:58I tak wyślę zaproszenie.
17:00Niby dobrze, ale pomyśli, że się narzucamy.
17:05Jak to?
17:06Przecież zostaniesz jego szwagrem.
17:09Słusznie.
17:14Wysyłam.
17:17Zobaczy to zdjęcie?
17:20Oczywiście.
17:21Może jest również zdjęcie jego byłej.
17:29Szukałam, lecz nie znalazłam.
17:32Może jest zazdrosny.
17:33Nie wypada gmerać w przeszłości.
17:44Co chcesz wiedzieć o jego byłej?
17:47Dość.
17:49Śpijmy.
17:50Śpijmy.
18:20Nie moja sprawa, ale pani Bejza jest po rozwodzie, a wciąż tu mieszka.
18:25Nic nie mówi o tej nowej.
18:29Złości się tylko na mnie i na ciebie.
18:33Pani mu kadder nic nie powie.
18:35Ale zdjęcie wciąż jest w witrynie.
18:39Niedługo zorganizują ślub.
18:42Nowa, zobaczę zdjęcie i co?
18:44Nie mam pojęcia.
18:45Znam panią Bejzę.
18:52Nie pozwoli go schować.
18:57Dobrze mówisz.
19:01Zostanie tam, gdzie jest.
19:02A nawet gdy zniknie, ja tu będę.
19:12Pozostaję panią tego domu.
19:16Jeśli nadal chcecie tu pracować,
19:22pamiętajcie o tym.
19:25Co robiłyście, że stół jeszcze nie gotowy?
19:41Wszystko gotowe.
19:42Zaraz przyniosę herbatę.
19:43Najpierw zanieś śniadanie mojemu synowi.
19:49Będzie pracował w domu.
20:05Witaj, synowo. Gdzie bywasz?
20:09Odwiozłam Minę do szkoły.
20:11Skąd ten pomysł?
20:13Nauczycielka chciała się spotkać
20:15w sprawie konkursu plastycznego.
20:19Dżihan jest jej opiekunem.
20:22Przekaż, by w przyszłości dzwoniła do niego.
20:29On o tym wie.
20:33Interesuje się Minę,
20:34ale chyba doceniasz,
20:35że nie angażuje go w drobnych sprawach.
20:40Świetnie.
20:43Słucham.
20:50Nie trzeba.
20:54Rozpuściliśmy prostaków.
20:58Dobrze zajmę się tym.
20:59O co chodzi?
21:03O zwyczajowe sprawy dotyczące narzeczonego.
21:07Impertynenci.
21:08Po co to Dżihanovi?
21:10Tylko starają się jak mogą.
21:14Nie o to im chodzi.
21:15Chcą wejść do tej posiadłości.
21:25Ale dopóki żyje,
21:27nie przekroczą jej progu.
21:29Niech kierowca odbierze rzeczy,
21:39lecz nikogo nie przywozi.
21:41To.
21:42Wszystk игра.
21:43Alem do góathTrastu.
21:45Popatrzcie,
21:46to win.
21:46Co to termin jest teraz zabezpieczona.
21:48Po robocz!
21:49Taki minusre.
21:50Wfinitely tu mui?
21:51Toмен się go.
21:52Zezitchlossen,
21:52pozostый,
21:53LIKERY,
21:53JANWIEJouse,
21:54MIEyer'm a mover OK-ции.
21:55DZIĄD.
21:56Z�OSPN,
21:57Dr должны na everyday danski,
21:57ja już DVAC wierze.
21:59Bo más ogran bump.
22:04Tak,
22:04dla c spunem
22:05bo només NC.
22:07ather.
22:07Na przykład,
22:09prostu kim stałębiać się Panет.
22:09以上 recruitmentów,
22:10Co masz w dłoni?
22:24Pan Dzihan zapomniał.
22:29Zostaw ją tam.
22:36Strona narzeczonej ma jakieś dary.
22:39Pani Muqadder każe pomóc.
22:41Przywieź kobietę i jej brata.
22:44Wezmę drugie auto.
22:48Jedź tym.
22:51Nie jest potrzebne.
22:53Pan Dzihan będzie pracował w domu.
22:55Dobrze.
22:56Niech toś zainteresה.
22:58Dzihan zainteresu.
22:59Dzihan zainteresu.
23:01Zainteresu.
23:01Dzihan do niej.
23:03Tak.
23:04Zainteresu.
23:05I zainteresu.
23:05Nie zawsze.
23:06Nie steam ruszaj.
23:06Niezaz.
23:06Niezaz.
23:06Niezaz.
23:07KONIEC
23:37KONIEC
23:41Włóż
23:43Dziękuję
24:07KONIEC
24:09KONIEC
24:15KONIEC
24:17KONIEC
24:19KONIEC
24:21KONIEC
24:23Twoje śniadanie.
24:27KONIEC
24:29Dlaczego przyniosłaś?
24:33Nie ma nikogo?
24:34Co? Kobiety mają dużo pracy. Poza tym chętnie ci usługuję.
24:43Tyle zachodu? To nie kłopot.
24:57Rzadko pracujesz w domu.
25:01Źle się czujesz?
25:02Tak postanowiłem.
25:06Jesteś niespokojny.
25:09Oby to nie była choroba.
25:12Kobiety zapomniały o soku z pomarańczy.
25:20Nie trzeba.
25:24Pozwól mi pracować.
25:26Oczywiście.
25:31Nie przeszkadzam.
25:32Jest w złym nastroju.
25:58Pewnie czeka na nią.
25:59Jeśli przyjedzie, pożałuję tego.
26:02Nie tak cienko.
26:20Nasyć oczy, zanim się najesz.
26:22Jesteś bogata.
26:32Będziesz więcej wydawać.
26:34To bez znaczenia, skoro połączyła nas tylko umowa.
26:38Właśnie, ale z miliona nie zrezygnujesz.
26:51Daj spokój z tą swoją dumą.
26:54Nie najesz się nią.
26:55Dziękuj Bogu, że Jihan chce cię za żonę.
27:10Nigdzie jej nie ma.
27:13Zniknęła.
27:13Czego szukasz?
27:18Zdjęcie go byłej.
27:25W końcu mam.
27:28Cała rodzina.
27:31Ciekawe, która z nich.
27:36Obok niego matka, dalej bratowa.
27:39Nie, to nie może być ona.
27:59Huncher.
28:01Daj mi numer do Jihana.
28:09Nie mam jego numeru.
28:13Jak to?
28:15Nie masz numeru narzeczonego?
28:20Powinna bezczelnie o niego poprosić?
28:24Musi grać trudną.
28:27Albo pomyślą, że jest łatwa.
28:35Mówisz?
28:37Oczywiście.
28:39Bo Huncher jest inna.
28:45A po co ci jego numer?
28:49Chcesz do niego dzwonić?
28:53Tak myślisz?
28:54Oddaję mu siostrę.
28:55Staliśmy się rodziną.
28:57A może będzie trzeba...
28:58Dobrze, poproszę.
29:02Super.
29:03Super.
29:03Super.
29:09Zapiszę elegancko pod narzeczony.
29:18Nalej mi herbaty.
29:36W tej chwili.
29:37Mówisza.
29:46KONIEC!
29:46Zobaczmy.
30:16Mu kadder siedzi tam, oni tutaj.
30:26Dobrze widać.
30:29Będzie zabawa.
30:46Może z tymi rzeczami jechać taksówką, a nie tłuc się busami.
30:51Dużo już wydaliśmy, szkoda pieniędzy na taksówkę.
30:56Musisz skąpić tak samo jak on?
31:01Skąd w ogóle cały ten pomysł?
31:05Dobrze zrobiłaś.
31:07Wzajemne obdarowywanie się prezentami to stary zwyczaj.
31:13Nie chcesz jechać?
31:16Coś się stało?
31:18Nie.
31:19Ale po co ten pośpiech?
31:22Nie można się narzucać.
31:24Co ty mówisz, teraz są twoją rodziną.
31:28Ucałujesz dłoń matki, lepiej poznasz rodzinę i w ogóle.
31:47Ja się tym zajmę.
31:50Wypadł mi z dłoni.
31:57Z czasem zacznie wolno się ruszać.
32:00Przestanie chodzić i mówić.
32:02Emir do szkoły.
32:14Kanapka na drogę.
32:15Przygotuję się.
32:16Ty też, Hanjer.
32:18Przygotuję się.
32:20Ty też, Hanjer.
32:30Kochana, jedź się tam. Zrób to dla mnie.
32:36Dobrze, skoro chcesz.
32:39Dzięki.
32:41Zaprowadzę Emira.
32:43Gotowy?
32:45Niedługo wrócę.
32:46To nieodpowiedzialne. Jak ogarnąć dostawy w tak krótkim czasie?
33:01Ludzie mają się zaharować?
33:04To nieodpowiedzialne. Jak ogarnąć dostawy w tak krótkim czasie?
33:12Ludzie mają się zaharować?
33:14Jak to odwołać?
33:19Obiecałeś.
33:21To tak, jakbym ja sam obiecał.
33:25Mam złamać dane słowo?
33:28Nie ma takiej możliwości.
33:31Zwiększcie wysyłkę, ale nie zmuszajcie tych, którzy nie chcą zostać po godzinach.
33:37Pozostałym zapłaćcie podwójną stawkę i znajdźcie więcej ludzi.
33:41Zamówienie musi być gotowe.
33:42Jeśli to się nie uda, więcej się nie zobaczymy.
33:45Zobaczymy.
33:46Zobaczymy.
33:48Zobaczymy.
33:49Zobaczymy.
33:50KONIEC
34:20Widzę ją gdziekolwiek spojrzę.
34:50To auto Dżihanna. Dlaczego przyjechał?
35:20Dzień dobry. Przysłała mnie pani Mukader.
35:26Pomyślała o nas.
35:29Jaka szlachetna kobieta.
35:38Proszę.
35:39Dariya dokąd to?
35:46Do rezydencji z prezentami dla narzeczonego.
35:50Powodzenia.
35:51Czujesz tę zazdrość?
36:05Wielkie dzięki.
36:08Niech Bóg chroni przed złym spojrzeniem.
36:10Nie stój tak. Teściowa nie może czekać.
36:24Dzięki.
36:25Dzięki.
36:43Skręćmy tu w prawo.
36:45Nie prosto?
36:46Nie zna pan okolicy. Pojedziemy skrótem.
36:52Co ty kombinujesz?
36:56Przejedziemy się po sąsiedztwie, by wszyscy nas zobaczyli.
36:59Można otworzyć okno. Gorąco tu.
37:14Odetchniemy świeżym powietrzem.
37:19Trochę mi go brakuje.
37:29Góry.
37:37Nie próbujmy.
37:42Widzisz, że to związek aranżowany?
37:46Nie ma.
37:47Nie ma.
37:52Drodzymy się, żeby przedלmy się odpadł.
37:55Widzisz, że to związek aranżowany?
37:57Może zdjął, bo jest za mała. Nie obrażaj się.
38:05Ja się nie obrażam, ale przez te dary czuję się niezręcznie.
38:09Kogo to nie obchodzi.
38:10Proszę.
38:28Proszę.
38:31Engin.
38:40Przywiozłem papiery do podpisu.
38:59To wczorajsze wydarzenie.
39:02Brat Handjer za słabł.
39:03Mam nadzieję, że to nic poważnego.
39:07Nie. Wieczorem urządził grilla.
39:10Chwila, moment.
39:13Pojechałeś do nich na grilla?
39:18Nie mogłem odmówić, by nie urazić jej brata.
39:28Dżihande Veljolu, którego znałem, nigdy by się tym nie przejął, a tymczasem...
39:35To proste.
39:36Dżihande Veljolu, którego znasz, wie, kiedy i jak się zachować.
39:45Oczywiście.
39:47Poza tym stajecie się bardzo fajną rodziną.
39:50Nie potrzebuję tego.
39:53Mam już rodzinę.
39:56Brakuje mi tylko syna.
39:59Tak.
40:01Skoro to sobie poukładałeś, to...
40:04Skąd niepewność?
40:05Zawarła pewien układ.
40:13Ona to robi dla pieniędzy, a ja dla dziecka.
40:19Muszę jednak grać rolę narzeczonego, a potem męża.
40:23Nie mam innych zobowiązań i nie pozwolę sobie rozkazywać niczyjemu bratu.
40:31Wszyscy muszą znać swoje miejsce, bo stawka jest za wysoka.
40:36Cześć, Numan.
40:43U ciebie wszystko dobrze?
40:45Świetnie.
40:45A u ciebie?
40:47Tak samo.
40:48Gratuluję za ręczyn Hanjer.
40:50Dzięki.
40:52Wreszcie wyleci z gniazda.
40:55Niech jej się wjedzie.
40:56Właśnie szedłem do ciebie.
40:58Dlaczego?
40:58Poczyść go, zmień pasek i tak dalej.
41:04Nie ma sprawy.
41:06Mam zamiar dać go w prezencie narzeczonemu.
41:10Będzie wyglądał jak nowy.
41:14On jest bogaty, a ja nie mam forsy, więc dam mu pamiątkę po ojcu.
41:22Dobrze kombinujesz.
41:24Kto potrafi docenić ten gest, ten będzie zachwycony.
41:28Liczę na to.
41:30Daj znać, to przyjdę odebrać.
41:33Jasne.
41:35Dzięki i na razie.
41:44A niech to podpisałem w złym miejscu.
41:48To nic.
41:49Mam drugi egzemplarz.
41:58Jestem zły na brata, ale to jej wina.
42:17Zmusiła mnie do tej gry, tak by rodzina nie wiedziała.
42:26Róbmy swoje rodzinę trzymając na dystans.
42:29Chyba to rozumiesz.
42:32Może robi to, bo ma jakiś większy problem.
42:36Nie, zależy jej tylko na forsie.
42:43Po początkowym zgrzycie szybciutko się do mnie zgłosiła.
42:49Sam decydujesz.
42:51Lecz myślę, że ona nie jest takim człowiekiem.
42:56Wydaje się niewinna.
42:57Nieważne.
43:06Szkoda czasu dla tych, którzy nic nie znaczą.
43:11Zacznij procedurę.
43:12Dobra, szefie.
43:23Opracowanie Telewizja Polska.
43:50Tekst Władysław Wojciechowski.
43:52Czytał Paweł Straszewski.
44:22KONIEC!
44:24KONIEC