Skip to playerSkip to main content
  • 5 hours ago
Frania dostaje list ze zdjęciem dziecka swojego byłego narzeczonego, Daniela. Frania jest rozżalona, że wciąż nie ma własnego dziecka. W domu Skalskich pojawia się gość, gwiazda filmowa Monika. Monika opowiada Frani, że urodziła dziecko korzystając z Banku Spermy (sztucznej inseminacji nasieniem dawcy). Frania decyduje, że zrobi to samo. Odwiedza Bank Spermy, lecz nie może się na razie zdecydować na wybór dawcy (z katalogu). Maks obawia się, że to on ma być dawcą. Tymczasem Monika odwiedza ich ponownie, przyprowadzając synka Olafa (wiek ok. 2 lat). Frania zostaje w domu z Olafem, który, jak to dwulatek, przewraca dom do góry nogami. Po odebraniu Olafa Frania informuje Maksa, że zrezygnowała z planów macierzyńskich. Uważa, że dzieckiem się trzeba cieszyć we dwoje. Okazuje się też, że dawcą nie miał być Maks, przez co jest bardzo rozczarowany.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Krania list do ciebie!
00:05Wow, naprawdę od kogo?
00:07Od mężczyzny.
00:08Żartujesz, to niemożliwe!
00:10A jak on się nazywa?
00:11Pan rachunek?
00:14Aaa...
00:15To od mojego byłego.
00:17Pisze, że urodził mu się dzidziuś.
00:20Wow, jest zdjęcie!
00:22Jak ma dużo włosów na głowie!
00:25A nie, to nie głowa.
00:27To plecki, plecki!
00:29A to Daniel może być...
00:30Spokojnie, na pewno jego dziecko.
00:32Mmm...
00:33Kądziu, myślałeś kiedyś, żeby mieć dziecko?
00:35Kogoś takiego, o kogo mógłbyś się troszczyć?
00:37Kłaść do łóżka?
00:38Dawać syropek jak za...
00:40Ja mam kogoś takiego.
00:43Czy nie jest słodko?
00:45Ufff!
00:48Czego się martwisz?
00:50No nic, po prostu myślałam, że w moim wieku już będę miała dzieci.
00:53Gdyby nie to, że rozstałam się z Daniel...
00:55Ta rozdżurana przylepka byłaby moja.
00:58Masz jeszcze czas na dzień.
01:00O!
01:01Kądziu!
01:02Na moich jajnikach jest pieczątka z gwarancją.
01:05Nieprawne, dopóki nie wyglądasz jak twoja własna matka.
01:09Z mały mniej...
01:10To nie jest tak źle.
01:11Są kobiety, które lubią owłosionych mężczyzn.
01:14Jak ma na imię?
01:15Nie wiem.
01:16Nie wiem.
01:18Drotka.
01:20Nie wiem.
01:21Nie wiem.
01:22Nie wiem.
01:23Nie wiem.
01:25Nie wiem.
01:26Nie wiem.
01:27Nie wiem.
01:28Nie wiem.
01:29Nie wiem.
01:30Których miał.
01:31Nie miała dokąd udać się.
01:33Jej świat zawalił się.
01:35Mam oni.
01:36Nie wiem.
01:37Nie wiem.
01:38Nie wiem.
01:39Nie wiem.
01:40Nie wiem.
01:40Łatwo nie, choć nie było łatwo
01:43Ona ma swój styl
01:45Co rozbraja wszystkich
01:47Ona to przebie
01:50Kto na sposób zna
01:53Jak go zbawiš bliżej
01:55Ona ma swój styl
01:58Kto na sposób zna
02:00Kto na sposób zna
02:02Kto na sposób zna
02:04Kto na sposób zna
02:05Kto na sposób zna
02:07Kto na sposób zna
02:09Kto na sposób zna
02:10Njania, frania, witawas
02:15Zobacz co kupiłam dzidziusiowi
02:19Mawa szczote
02:20Mały grzebwyczek
02:22I mały depilatorek
02:25Kto na sposób zna
02:27Kto na sposób zna
02:29Kto na sposób zna
02:30Ekscytuje
02:31Ja widzę tylko
02:32Kudła tego misia
02:33Przestań
02:35Panno Maj
02:37W podziękowaniu
02:38Za Pani wspaniałą pracę
02:39W tym domu
02:40Mam dla Pani Bony
02:41Do galerii handlowej
02:42Proszę sobie zrobić
02:43Dzień wolnego
02:44A czy przychodzi dzisiaj
02:45Dzień wolny
02:45Jest tutaj do nas
02:46Ktoś słynny
02:47Owszem
02:48I nie chce Pan
02:49Żebym była w domu
02:50Bardzo
02:50To Panie Skalski
02:51Dlaczego
02:52Nadal nie może mi Pan
02:53Wybaczyć tego numeru
02:54Z Jerzym Pomocą
02:55Naprawdę
02:56Chciałam tylko
02:57Jeden kosmyk jego włosów
02:58Skąd mogłam wiedzieć
02:59Że odpadną wszystkie
03:00Błagam Panią
03:00Ja Panią bardzo błagam
03:01Wiem dobra przepraszam
03:02Ja i tak dzisiaj nie mam czasu
03:03Ja muszę pójść z Adasiem do ortodonty
03:05Muszę
03:05Kupić Zuzi lajstopy
03:06Muszę odwiedzić mamę
03:07I babcię
03:08No
03:09Świetnie się składa
03:10I wszystko to mogę zrobić
03:14I wszystko to mogę zrobić
03:15Zaraz po tym jak zobaczę
03:17Co to za swojna gwiazda filmowa
03:20Współpraca
03:23Aaaa
03:24Aaaa
03:25Nie
03:25Miko, peace!
03:28Uwielbiam cię!
03:30To mamy wiele wspólnego, kochanie.
03:32Naprawdę śledzę całą twoją karierę.
03:34Roma z producentem...
03:35Roman z gwiazdą serialu Uroczy Twardziel.
03:38Mówili też o romansie z Banderasem.
03:40Gdyby to były tylko plotki.
03:45Franiu, zaprosiłem Marysię na bal szkolny.
03:49Czy wypchaj się...
03:50Co się kozim bobkiem znaczy, nie?
03:52Dawać chłopkę.
03:54Cześć!
03:55Cześć Marysiu.
03:56Słyszałam, że idziesz na bal szkolny z Maćkiem Zakościelnym.
04:00Nie?
04:01A może z bratem Pitem?
04:03Nie, rozumiem.
04:05Słuchaj, czy w takim razie nie jesteś zdeczko za wymagająca?
04:09Jestem...
04:10Z totalnej desperacji pójdzie z każdym.
04:12Dzięki, Franiu!
04:15Czy ja...
04:17Wspomniałam już, że jestem słynną gwiazdą filmową,
04:20która...
04:20stoi w przedpokoju jak słup.
04:22A, jasne, wejdź!
04:24Zapraszam!
04:25Miły synek.
04:27A, nie, nie.
04:28To nie jest mój synek.
04:30Jestem jego nianią.
04:31Gdyby to był mój synek, miałby o wiele więcej włosów i całe życie...
04:35walczył bez nadwagą.
04:36A ja właśnie zostawiłam mojego olawka z jego nianią.
04:40Oooo!
04:41To niesamowite!
04:42Wszyscy dookoła mają dzieci!
04:45Słuchaj, mój były właśnie się ożenił i urodził mu się dzidziuś.
04:49Hehe.
04:50Muszą strasznie uważać.
04:51Karmią go butelką, bo boją się, żeby nie nawciągał się za dużo sylikonu.
04:55A czy to zdrowo tak opatulać dziecko kocykiem z misia?
05:00Oooo!
05:01Oooo!
05:04Oooo!
05:05No, tak czy siak, wiesz, chciałabym mieć dziecko.
05:08Ale z drugiej strony może to dobrze, że...
05:10pozbyłam się tych włochatych genów.
05:12Ja skorzystałam...
05:14z...
05:15Kliniki Nowoczesnej Prokreacji.
05:17Naprawdę?
05:18Ciekawe!
05:19Dziękuję.
05:20Jak to wygląda?
05:21Sterylnie, romantycznie.
05:24Tylko ty...
05:25i na sieniedawcy.
05:26I na sieniedawcy.
05:29No...
05:30Jeśli...
05:30chodzi o mnie, to wolałabym, żeby to się odbyło w bardziej klasyczny sposób, wiesz.
05:35Chciałam wyjść za mąż, mieć męża, zajść w ciążę i któregoś dnia zacząć mu suszyć głowę, że mam...
05:40dłości, to jest o wiele bardziej romantyczne.
05:43Też tak chciałam.
05:45Ale postanowiłam mieć dziecko, zanim zacznę wyglądać jak własna matka.
05:50Słuchaj.
05:52Czy robią tam zabiegi ekspresowe?
05:55To jest bardzo przyjemne.
05:59Ja wybrałam dawcę numer...
06:00dwieście pięćdziesiąt dwa.
06:02Małomówny żeglarz.
06:03O pooranej wiatry...
06:05Pięknie grający na banjo.
06:09Słuchaj, a czy mają tam...
06:10wysokich, przystojnych, szpakowatych producentów filmowych?
06:14Dzięki.
06:15Paniu, jesteś pewna, że tak się ubierała królowa...
06:20Bona?
06:21Kochanie...
06:22Po prostu kupiłam...
06:23...
06:24...
06:25...
06:25mało materiału, no.
06:28Dobra, no będzie parzeł.
06:30Ale ja patrzę jak ty pięknie szyjesz i ja myślę sobie, że ty będziesz świetną ma...
06:35uuuu...
06:36Naprawdę, dzięki.
06:39Kochanie, a jak ty uważasz?
06:40Będę dobrą mamą?
06:42No pewnie.
06:43To przecież łatwe.
06:45Słuchanka!
06:46No przecież wiesz, że ja robię wszystko, żebyś była szczęśliwa!
06:50Aaaa!
06:52Aaaa!
06:53Ale czy ja sobie wreszcie doczekam, wnuk?
06:55Szczepa!
06:56Za nim umre!
06:57Szczepa!
06:58Szczepa!
07:00No przejeść, Pobel!
07:01Ja mdlejeść!
07:05Jolka, to był ostatni raz, kiedy moja mama zajmowała się Zuzią.
07:08Przysięgam.
07:10Freniu, ale wiesz, ja ci muszę zadać jedno pytanie.
07:13Ty wiesz, że ja zawsze bardzo...
07:15Bardzo cię wspierałam, ale powiedz mi, czy ludzie nie będą zaszokowani, jak...
07:20Zobaczą ciebie w ciąży?
07:21No jasne, może nawet pomyślą, że miałam rentkę.
07:25Paniolka.
07:26Naprawdę jest mi obojętne, co pomyślą o tym ludzie.
07:28Chcę mieć to dziecko, rozumiesz?
07:30A nie wiem, czy znajdę tego jednego jedynego.
07:32No tak, no ale żeby od razu do tej kliniki...
07:34Ale co?
07:35Co ty masz przeciwko?
07:36A ty myślisz, że skąd ja cię wzięłam?
07:38No popatrz na moich rodziców, myślisz, że moja mama i ta...
07:40No przestań, że już wiadomo, że nigdy...
07:43Tylko ja nie mówię ci...
07:45Jak ty masz życie, twoje ciało należy do ciebie.
07:49Tak, dzięki Bogu.
07:50I właśnie dlatego będę musiała pójść po towar na wyrós.
07:54Kończ...
07:55Dziu, powiesz, jak uważasz, powinnam mieć to dziecko.
07:58Frania w ciąży?
07:59Myślę, że ludzki...
08:00Ludzkość nie jest przygotowana na widok tych workowatych, ciążowych strojów.
08:04Żad...
08:05Żadnych workowatych strojów, kądziu.
08:07Moje dziecko już w brzuszku będzie czuło, że jego mama nosi...
08:10I same markowe podróby.
08:11Bo Hanna...
08:12Nie, prawda będzie o wiele gorsza.
08:15Ty musisz się przygotować na ból, cierpienie i upokorzenie.
08:20A wy się wybieracie na jakiś wieczorek dla singli?
08:24Nie!
08:25Ja mam na myśli poród.
08:30Donnie...
08:30To jest, co, nie mówię...
08:32Do ciążymy, czy się by jakoś tam, milu?
08:34To...
08:35To jest...
08:35taką istotkę.
08:38No, no, wierzysz.
08:40Jeżeli położnik okaże się subtelny i delikatny, to nie będzie tak źle.
08:45Wyłaż wreszcie, no.
08:50Dziękuje za oglądanie.
08:55Dziękuje za oglądanie.
09:00Dziękuje za oglądanie.
09:05Dziękuje za oglądanie.
09:10Dziękuje za oglądanie.
09:12Dziękuje za oglądanie.
09:14Dziękuje za oglądanie.
09:16Dziękuje za oglądanie.
09:18Dziękuje za oglądanie.
09:20Dziękuje za oglądanie.
09:22Dziękuje za oglądanie.
09:24Dziękuje za oglądanie.
09:26Dziękuje za oglądanie.
09:28Dziękuje za oglądanie.
09:30Dziękuje za oglądanie.
09:32Dziękuje za oglądanie.
09:34Dziękuje za oglądanie.
09:36Dziękuje za oglądanie.
09:38Dziękuje za oglądanie.
09:40Dziękuje za oglądanie.
09:42Dziękuje za oglądanie.
09:44Dziękuje za oglądanie.
09:46Dziękuje za oglądanie.
09:48No to może zabierze pani menu do domu?
09:52A tak można?
09:53Świetnie, świetny pomysł, w końcu to była ważna decyzja, prawda?
09:55Dziękujemy pani bardzo.
09:58Chodź pójdziemy przez galerię, co?
10:00Może trafimy na jakąś degustację?
10:03Dziękujemy.
10:08Przepraszam, przepraszam, nic nie...
10:13Nie widziałam, nic nie widziałam, Boże Jolka, ale się najedłam w stydu, a ty?
10:18Jolka!
10:23Ja nie rozumiem.
10:28Ja nie rozumiem, dlaczego mamy w tym roku coraz gorsze wyniki, oglądalność spada, zyski maleją.
10:33Za to inne kategorie się powiększają.
10:38Sury, kojak!
10:43Po prostu zmiataj to, co masz do zamietania.
10:48Zacznę od pajęczyn po lewej stronie twojego łóżka.
10:53Ja wiem, dlaczego nasza produktywność spada, bo...
10:58Wy we dwójkę nie możecie się zamknąć!
11:02Po co...
11:03Na ten rywy!
11:04Dobra, no przepraszam, że żyję!
11:08Puk, puk, panie Skalski, to jak możemy porozmawiać?
11:12Nie mam teraz czasu.
11:13Panie Skalski, zawsze traktowałam pana jakoś inaczej, nie jak pracodawki.
11:18Panno Maj, ja pracuję.
11:19Właśnie my jesteśmy przyjaciółmi.
11:21Panno Maj, jestem bardzo zajęty.
11:24Dobra, wolę kawę na ławę.
11:25Panie Skalski, co pan na to, gdyby miała...
11:28Dobra, chciałam mieć dziecko.
11:32Przepraszam.
11:34Konrad, nie łącz do mnie żadnych rozmów.
11:37Dlaczego?
11:38Strasznie zajęty.
11:41Proszę mówić.
11:42To nacisk.
11:43Będziemy ich słyszeć, a oni nie będą słyszeli nas.
11:46Tylko nie wiem, czy to jest ten przycisk.
11:48Ten...
11:49Ten czerwony.
11:53Słucham panu Maj, skąd ten pomysł pani przyszedł?
11:58Szczerze mówiąc, po raz pierwszy o tym pomyślałam, jak zobaczyłam Esmeraldę, która powiła swoje...
12:03Mojego synka Julio w kościele San Jose de Dios...
12:06Panno Maj, Panno Maj, stop, stop.
12:07Nie, yyy...
12:08Jak pani chce mieć dziecko bez mężczyzny?
12:11Panie Skalski, bez przesad...
12:13Mamy dwudziesty pierwszy wiek.
12:15Skoro udało się wyhodować ludzkie ucho na grzbiecie myszy, no to może ja mogę...
12:18Mieć dziecko...
12:20Potrzebuję tylko dawcy.
12:22Dawcy?
12:23Dawcy?
12:24Dawcy?
12:27Dawcy?
12:28Dawcy?
12:28Dawcy?
12:29Dawca...
12:30Dawcy?
12:31Czyli ktoś, kto dostarczy...
12:32Po co
12:33z owocu swoich lędźwi.
12:35A!
12:37Ma pani już kandydat
12:38Idealnego, 41 lat,
12:40wysoki, przystojny,
12:42bujna czupryna, drudka
12:43Zoban, na to.
12:48Nooo...
12:53No wie a pani.
12:58To poważna sprawa.
13:00Tak, bardzo.
13:02Ja to muszę przemyśleć.
13:03Panie Skalski, tak mi miło.
13:07Tak się cieszę.
13:08Ja myślę, że pan poważnie potraktował moją sprawę.
13:10Wie pan, bardzo sobie cenię pański wkład.
13:13Panie Skalski.
13:15Panie Skalski.
13:17Panie Skalski.
13:18Boże.
13:20Co ją zrobić?
13:22KONIEC
13:27KONRAD, co ty o tym sądzisz?
13:32KONIEC
13:37KONIEC
13:39KONIEC
13:41KONIEC
13:42KONIEC
13:46KONIEC
13:47KONIEC
13:51KONIEC
13:52KONIEC
13:54KONIEC
13:56KONIEC
13:57KONIEC
13:57KONRAD
13:59KONRADIE
14:01KONRADIE
14:02KONIEC
14:04KONIEC
14:05KONIEC
14:06KONIEC
14:07KONIEC
14:08KONIEC
14:09KONIEC
14:10KONIEC
14:11KONIEC
14:12KONIEC
14:13KONIEC
14:14KONIEC
14:15KONIEC
14:16KONIEC
14:17KONIEC
14:18KONIEC
14:19KONIEC
14:20KONIEC
14:21KONIEC
14:22KONIEC
14:23KONIEC
14:24KONIEC
14:25KONIEC
14:26KONIEC
14:27KONIEC
14:28KONIEC
14:29KONIEC
14:30KONIEC
14:31KONIEC
14:32KONIEC
14:33KONIEC
14:34KONIEC
14:35KONIEC
14:36Pani powiedziała próżnego, zarozumiałego, niezdolnego włożyć skarpetem.
14:41Kolek do pralki, nawet gdyby od tego zależało jego życie.
14:44Nie.
14:45Czego pan się przejmuje?
14:46Konrad, mówię ci. Ona chce mnie. Ona chce mnie.
14:51Nie, nie na żarty.
14:55Musisz mi podać pomoc.
14:56Mocno dłoni.
14:59A czy pan zdaje sobie sprawę?
15:01Nie wiem, że to oznacza dużo...
15:04...prę mnie.
15:05Właśnie to bezpośrednika.
15:06Bez paniki. Ona musi by rozmawiać z kimś, kto ją uspokoi.
15:09Na szczęście mówili, to rozsąd, kurzu.
15:11Właśnie.
15:12Właśnie.
15:13Właśnie.
15:15Właśnie.
15:16Właśnie.
15:18Właśnie.
15:19Właśnie.
15:20Właśnie.
15:21Zabiję ją.
15:22Zabiję ją.
15:23Moja własna córka ukrywa przede mną, że ja...
15:26Wkrótce zostanę...
15:28...nieślubną babcią.
15:29Pani Tereso, już dobrze.
15:32Co mogę dla pani zrobić?
15:33Nic. Kompletnie nic.
15:36Może obiad.
15:38Tylko nie rybę.
15:41Wiedziałem, że pani o to zdenerwuje, ale uznałem, że pani musi wiedzieć.
15:44Tej dziewczynie zupełnie odbiło.
15:46Piąta klepka jej wyleciało.
15:47Tak.
15:48A kto ma być ojcem?
15:49Ha!
15:50Wygląda na to, że ja...
15:51Mógł pan gorzej trafić.
15:57A co ty tutaj robisz, mamo?
16:00Ja tu byłam w ogóle...
16:01W tej okolicy tak popilotkować.
16:03I właśnie usłyszałam, że moja niezamężna córka będzie mnie...
16:06Biała dziecko.
16:07Mamo, ja nie mogę planować swojej przyszłości czekając na męża.
16:11Może ja nigdy nie wyjdę za mąż.
16:13Dobrze.
16:14Umieram.
16:15Zakopcie mnie!
16:16Zakopcie mnie!
16:16Wszyscy mnie zakopcie!
16:18Uważaj.
16:19Spalij, Teresu!
16:21Czy ty wiesz co to znaczy dla dziecka wychowywać się bez ojca?
16:24Co ty gadasz?
16:25Nie widziałam mojej...
16:26odkąd założyli na Pradze kablówkę i co żyje?
16:29On tak lubi ten różowy kanał.
16:31I powiem panu nauczył się wielu takich fikuśnych rzeczy.
16:34Mamo!
16:35Dosyć, dosyć!
16:36Miej to dziecko!
16:39Nie, to znaczy czy ty wiesz ile...
16:41ile czasu stracisz na odzyskanie pięknej figury?
16:44Ze 30 lat z hakiem?
16:46Kochanie, ty nie zdajesz sobie sprawy co to znaczy opieka nad maluchem?
16:51Wychowujesz trójkę dorosłych dzieciaków, które świetnie sobie radzą bez ciebie, prawda?
16:55Co ty gadasz, mamo?
16:56Hamuj się, kto sobie radzi beze mnie?
16:58No zginą bez niej te pańskie kruszyny!
17:01Co ty gadasz?
17:03Co ty gadasz?
17:04Co ty gadasz?
17:05Co ty?
17:06Wiele osób mi mówiło, że jestem do pani podobna.
17:10Tak, po filmie...
17:11upiór zatchłań.
17:12Mówiłem bardzo.
17:13Mówiłem, idziemy na oficjalny obiad.
17:14Ja nie rozumiem dlaczego działaj się z...
17:16Całą dziecko.
17:17Niania zachorowała.
17:18Nie miałam go z kim zostawić.
17:20To...
17:21A może ja?
17:25Mamusia ciebie...
17:26Nie kocha, ale publiczność kocha mamusię bardziej.
17:32No to co, kochanie?
17:33Zrobimy sobie imprezkę, co?
17:34Hmm?
17:35Są tutaj takie...
17:36Zrobienie do wiarki, które uważają, że ja nie poradzę sobie z dzieckiem.
17:38Co ci zrobić na obiad?
17:39Golonkę?
17:40Spokaj!
17:41Zrobienie!
17:42Oh!
17:46Zrobienie!
17:48Zrobienie!
17:49Zrobienie!
17:50Zrobienie!
17:51Zrobienie!
17:52Zrobienie!
17:53Zrobienie!
17:54Cieka!
17:55Zrobienie!
17:56KONIEC
18:01KONIEC
18:06KONIEC
18:11KONIEC
18:16KONIEC
18:21KONIEC
18:26KONIEC
18:31KONIEC
18:36KONIEC
18:38Zmęczyłaś się?
18:39Hmmmm
18:41Kochanie, położymy się teraz spać, dobrze?
18:44No dobrze, no połóż główkę.
18:46Pójdziemy spać.
18:48Zaśpiewam Ci piosenkę, chcesz?
18:50Połóż główkę.
18:51Dada, dada, dada.
18:56Dada, dada, dada, dada, dada, dada.
19:01Dada, dada, dada, dada.
19:06Dada, dada.
19:11Dada, dada.
19:16Dada, dada, dada.
19:18Dada, dada, dada.
19:21Przepraszam.
19:26Przepraszam.
19:31Przepraszam.
19:36Dziękuję, Franiu. Mam nadzieję, że Olafek nie sprawił kłopotu.
19:40Nie.
19:41Nie, w ogóle.
19:43Chodź z nami się, chodź, chodź, chodź, chodź, chodź.
19:46Chodź, chodź.
19:48Pa, pa, kochanie.
19:50Pa, pa.
19:51Pa.
19:52Pa.
19:53Pa.
19:54Pa.
19:56Czy on jest kalski?
19:58Czy on nie jest słodki?
20:01Gdyby pan widział, jak on jeździł sobie tym swoim samochodzikiem po całym domu.
20:06Aha.
20:07Pamięta pan ten wazon z przedpokoju?
20:10Ma pani na myśli chiejską...
20:11Czy on nie jest słodki?
20:13Czy on nie jest słodki?
20:17Do twarzy pani z dzieckiem.
20:18A, dzięki.
20:20Może pan mnie zatrudnił?
20:21Konianie.
20:22Naprawdę.
20:23Daję pan Tysioka na rękę i mogę zrezygnować ze swojej starej roboty.
20:26Daję pan Tysioka na rękę.
20:29Aha.
20:30Pamięta pan Tysioka na rękę.
20:31Kalski przysięgam.
20:32Dzisiejszy dzień był jednym z najpiękniejszych dni w moim życiu.
20:36Wie pan, nauczyłam Olafka nowego słowa.
20:38Wie pan jakiego?
20:39Nie.
20:40Cittiliana.
20:42Nadal pani jest utwierdzona w swoim przekonaniu?
20:44Tak.
20:46Teraz już wiem na pewno.
20:48Nie będę się starać o dziecko.
20:50Jak to?
20:51Patrzyłam na Olafa jak spał.
20:53Był taki kruchy, malutki, słodki.
20:55Pomyślałam...
20:56Boże!
20:57Przecież ja nie mam nikogo, z kim mogłabym się dzielić takim widokiem.
21:01Wiem o czym pani mówi.
21:02Wiem o czym pani mówi.
21:05Mmm...
21:06Tak to siak.
21:07Tak to siak.
21:08Tak to siak.
21:10Tak to siak.
21:11Tak.
21:12A wie pan, ja podziwiam kobiety, które decydują się na taki krok.
21:15Wie pan jeżeli chodzi o mnie?
21:16Nie, to naprawdę.
21:17Bolałabym, żeby mój mąż wrócił do domu, wziął dziecka na ręce i żebym mogła mu powiedzieć
21:21No i...
21:22Teraz ja idę w Kimę.
21:23Twoja kolej.
21:24Hahaha.
21:26Muszę pani wyznać, że odetchnąłem z ulgą.
21:29Tak?
21:30Czemu?
21:31Mhm.
21:32Co pan miał z tym wspólnego?
21:34Jak to co wspólnego?
21:36Przecież...
21:37No to ja miałem być...
21:41No...
21:42No i pani.
21:43Hahaha.
21:44Hahaha.
21:45Hahaha.
21:46着gi.
21:47Zdjęło ja.
21:50Panãy rushing szybkie mi...
21:51Myślał, że ja chcę Pana na ojca mojego dziecka.
21:56Nie, wcale tak nie myślałem.
22:01Oooo!
22:06Mogła Pani gorzej trafić.
22:08Naprawdę jest Panem przykro.
22:11Może to nie Pan?
22:13Nie.
22:15Panie Skalski.
22:16Jeżeli Pan chce być ojcem moich dzieci, to musi Pan zrobić to w bardziej tradycyjny sposób.
22:21Jeszcze co pośrubić Panią?
22:23Nie.
22:26To też.
22:31Nie.
22:32Nie.
22:33Nie.
22:34Nie.
22:36Nie.
22:37Nie.
22:41Nie.
22:43Nie.
22:44Nie.
22:46Nie.
22:47Nie.
22:51Nie.
22:52Nie.
22:56Nie.
22:57Nie.
23:01Nie.
23:02Nie.
23:06Nie.
23:11Nie.
23:12Nie.
23:13Nie.
23:16Nie.
23:17Nie.
23:18Nie.
23:21Nie.
Comments

Recommended