Skip to main content
  • 15 hours ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00Telewizja Polska
00:30Na motywach opowiada艅 Artura Conan Doyle'a
00:36Scenariusz Sheldon Reynolds i Ray Allen
00:40Muzyka Irving Drake
00:44Re偶yseria Val Guest
01:00Sprawa Harry'ego Rigby
01:04Muzyka
01:14Muzyka
01:24Sprawa, kt贸ra si臋 wymkn臋艂a
01:45艢mieszny, nonsens
01:48W sercu zamordowanego tkwi艂 n贸偶, za艣 w r臋ku trzyma艂 on kartk臋 z nazwiskiem i adresem Sherlocka Holmesa Baker Street 221 B
01:56Czyta艂e艣 ten artyku艂?
01:58Tak
01:58To zniewaga
02:00To prawda
02:02Prawda?
02:09Pisz膮, 偶e potrafisz wyja艣ni膰 zbrodni臋, ale nie potrafisz jej zapobiec
02:13W艂a艣ciwie, to prawda
02:16Dzie艅 dobry, doktorze
02:19Pan inspektor, prosimy
02:21Dzi臋kuj臋, dzie艅 dobry
02:23Jak si臋 pan biewa?
02:26Jak nigdy
02:26Pi臋kny poranek
02:27Sami panowie widz膮
02:28Kawy?
02:29Nie, dzi臋kuj臋
02:30Taki dzie艅 jak dzi艣 sprawia, 偶e
02:31Czuj臋 si臋
02:33Strasznie
02:36Dlaczego?
02:38Oto jest przyczyna
02:39Ten artyku艂?
02:41Ten trup
02:42Nie wie pan, kto to jest?
02:45Inspektor wie
02:46Sk膮d pan wie?
02:48A wie pan?
02:49Tak
02:49Sk膮d wiedzia艂e艣?
02:52Niezidentyfikowane zw艂oki, to irytuje
02:54Ale nie martwi
02:56A inspektor jest zmartwiony
02:58Nie jestem
02:58Ale偶 tak
03:00Wie pan, kim jest zamordowany?
03:02Wiem
03:02Wiem nawet, kim jest morderca
03:04Tak
03:05Wi臋c o co chodzi?
03:06Nie wie, jak morderca to zrobi艂
03:09W gazecie pisz膮, 偶e no偶em
03:12Jak si臋 nazywa morderca?
03:15Harry Rigby
03:16Trzy lata temu obrabowa艂 bank
03:18Jest w wi臋zieniu
03:19Wyszed艂 wczoraj
03:20Nie odnaleziono ani pieni臋dzy, ani wsp贸lnik贸w
03:22To prawda
03:23Wi臋c od chwili, gdy wyszed艂 z wi臋zienia
03:25Obserwujecie go
03:26Pi臋tnastu moich ludzi
03:27Niezbite alibi
03:31Gdzie jest Rigby, inspektorze?
03:33Mieszka na Batrosi
03:34Pa艅scy ludzie wci膮偶 go 艣ledz膮?
03:36Bez przerwy
03:37A mo偶e by pan tam si臋 wybra艂
03:40Popatrzy艂 na ten dom
03:41I powiedzia艂 mi, kt贸r臋dy Rigby wychodzi
03:43I wraca niepostrze偶enie
03:44Zrobi pan to dla mnie?
03:51Odm贸wi艂bym, gdyby mi pan tego zabroni艂
03:53Tam jest jego mieszkanie
04:09Te zas艂oni臋te okna
04:10Mam trzech ludzi na podw贸rzu
04:13Trzech na ulicy od frontu
04:14Trzech na ty艂ach
04:15Dw贸ch na korytarzu przed jego drzwiami
04:17O kt贸rej godzinie zgasi艂 wczoraj 艣wiat艂o?
04:20O 11.35
04:21Dok艂adnie pi臋膰 minut po 艣mierci Rodgersa
04:24Kt贸ry zgin膮艂 dziesi臋膰 mil st膮d
04:25艢ciskaj膮c w r臋ku kartk臋 z pana nazwiskiem
04:28By艂 jaki艣 zwi膮zek pomi臋dzy Rodgersem i Rigbym?
04:31Rodgers by艂 wsp贸lnikiem Rigbiego
04:33Tylko nie mogli艣my mu tego udowodni膰
04:35Rigby mia艂 trzech wsp贸lnik贸w, prawda?
04:38Teraz jest dw贸ch
04:39A wi臋c ka偶demu z nich przypadnie wi臋ksza dola
04:42Nic nie dostan膮, poniewa偶 Rigby ich zabije
04:45To niemo偶liwe
04:46Niemo偶liwe jest to, 偶eby przeszed艂 obok moich ludzi
04:50Ma pan kogo艣 na dachu?
04:52Czterech
04:52Musi by膰 jakie艣 oczywiste, proste wyja艣nienie
04:56Jak my艣lisz?
04:58Proste by膰 mo偶e
04:59Ale oczywiste?
05:02Jeszcze nie
05:03Panholms?
05:25Jaka艣 wiadomo艣膰?
05:37Pilna sprawa
05:38Dzi艣 wiecz贸r w p贸艂 do 贸smej
05:39Prosz臋 by膰 w domu
05:40Niepodpisane
05:42O w p贸艂 do 贸smej?
05:44O 贸smej mamy by膰 na kolacji u Lady Maidwin
05:47Nie mo偶emy zn贸w sprawi膰 jej zawodu
05:49Nie martw si臋, b臋dziemy tam
05:50O 贸smej?
05:53Oczywi艣cie
05:54Czeka nas u Lady Maidwin
05:58Uroczy wiecz贸r
05:59Ona ma 艣wietnego kucharza
06:01Kto to?
06:12Nasz zapowiedziany go艣膰
06:13Znasz go?
06:16Nie
06:17Ale to drugi w ci膮gu doby
06:20Kt贸ry chcia艂 si臋 ze mn膮 widzie膰
06:21I nie zd膮偶y艂
06:22To Alfie Simmons
06:25Nale偶a艂 do bandy Rigbie'ego?
06:27Tak, podobnie jak George Rogers
06:29To sprawka Rigbie'ego
06:31Dlaczego go nie aresztujecie?
06:34Pracujemy nad tym, prosz臋 pani
06:36Sk膮d pani zna艂a tych dw贸ch zamordowanych?
06:39To znajomi mojego m臋偶a
06:40By艂 ich wsp贸lnikiem
06:41Policja wie o tym
06:42Gdzie jest pani m膮偶?
06:45Pierwszy raz w 偶yciu co艣 rozs膮dnego
06:47Ukrywa si臋
06:48Nie chc臋, 偶eby znalaz艂 go Rigbie'y
06:51Chcia艂bym porozmawia膰 z pani m臋偶em
06:54Nie s膮dz臋, 偶eby on mia艂 na to ochot臋
06:57Ci, kt贸rzy usi艂uj膮 si臋 z panem zobaczy膰
06:59Zaraz umieraj膮
06:59On si臋 z panem nie zobaczy
07:02Czy pani si臋 boi ze mn膮 rozmawia膰?
07:11Mam restauracyjk臋 pod koron膮 na Allyn Street
07:14Prosz臋 tam przyj艣膰
07:17A wi臋c Rigbie zn贸w si臋 wymkn膮艂
07:24Nie rozumiem, jak moi ludzie mogli go nie widzie膰
07:26Rano pan m贸wi艂, 偶e rozwi膮zanie jest proste i oczywiste
07:30Holmes twierdzi, 偶e nie jest oczywiste
07:34Teraz ju偶 nawet nie jest proste
07:56Dobry wiecz贸r panom
08:09Czym mog臋 s艂u偶y膰?
08:13S膮dz臋, 偶e pani wie, gdzie ukrywa si臋 pani m膮偶
08:15Powinien zobaczy膰 si臋 ze mn膮
08:20Nawet gdybym wiedzia艂a, gdzie jest
08:23Nie przekaza艂abym mu pa艅skiego zaproszenia
08:25I nawet gdyby chcia艂 zobaczy膰 si臋 z panem
08:27Nie pozwoli艂abym mu na to
08:29Chodzi przecie偶 o jego bezpiecze艅stwo
08:33Je偶eli zale偶y wam na jego bezpiecze艅stwie
08:35Aresztujcie Harry'ego Rigby
08:37Policja nie ma podstaw, by go aresztowa膰
08:39Przecie偶 zamordowa艂 ju偶 dw贸ch ludzi
08:42Ilu jeszcze ma zabi膰, zanim uznacie, 偶e jest to podstawa?
08:47Nie rozumiem was
08:49Jest jasne, 偶e Rigby nie chce dzieli膰 si臋 pieni臋dzmi z rabunku
08:53Wi臋c zabija wsp贸lnik贸w
08:54Tak, m贸j m膮偶 by艂 jednym z nich
08:57Wszyscy o tym wiedz膮
08:59Dw贸ch nie 偶yje, jest motyw
09:01Ale policji to nie obchodzi
09:03A wiecie dlaczego?
09:06Policja chce tylko odzyska膰 te pieni膮dze
09:08A m贸j Charlie niewiele ich obchodzi
09:11Kiedy Scotland Yard aresztuje Harry'ego Rigby
09:15Porozmawiamy o pa艅skiej propozycji
09:18Dobranoc
09:22Trudno jej mie膰 to za z艂e
09:41Mo偶e z艂apiemy doro偶k臋 na rogu?
09:53Nie boj臋 si臋 rozmawia膰 z panem
09:56Prosz臋 tu by膰 po p贸艂nocy
09:58Charles Bailey
09:59KONIEC
10:29KONIEC
10:59Nie by艂 najm膮drzejszy ten m贸j Charlie.
11:21Nie ba艂 si臋 nikogo poza Harrym Rigby.
11:25Sam mi to m贸wi艂.
11:27Dlatego si臋 ukrywa艂.
11:29I nosa by nie wysun膮艂 z kryj贸wki, gdyby pan si臋 nie zjawi艂.
11:36S艂ynny Sherlock Holmes.
11:39On wiedzia艂, 偶e policja go nie obroni przed Rigbym.
11:42Ale 艂udzi艂 si臋, 偶e s艂ynny Sherlock Holmes go uchroni.
11:45Ale przeliczy艂 si臋.
11:48Przykro mi, pani Bailey.
11:50Pewnie, 偶e panu przykro.
11:52Ciekawe tylko z jakiego powodu.
11:54Czy dlatego, 偶e zawi贸d艂 pan Charlie'ego, czy mo偶e dlatego, 偶e ucierpi na tym pana S艂awa.
11:59A pan, inspektorze Lestrad ze Scotland Yardu, przyrzekam pani Bailey.
12:06Niech mi pan niczego nie przyrzeka, panie inspektorze.
12:09Ja panu co艣 przyrzekn臋.
12:13Zabij臋 Harry'ego Rigby.
12:15Chyba pani nie m贸wi powa偶nie.
12:17Zabij臋 go.
12:23Wiem, 偶e obserwujecie go w dzie艅 i w nocy.
12:25I 偶e dalej b臋dziecie go obserwowa膰.
12:28A on jest sprytny.
12:30W ko艅cu jednak zaniechacie tej obserwacji.
12:33Wtedy go zabij臋.
12:34Albo on zabije mnie.
12:45Nadal nie wiemy, kt贸r臋dy on wychodzi i wraca.
12:47Mo偶e jest ukryte przej艣cie.
12:50Nie ma nic takiego.
12:51呕adnych ukrytych drzwi, ani podziemnego przej艣cia.
12:53Gdy si臋 wykluczy to, co niemo偶liwe,
12:56w贸wczas to, co zostanie, cho膰by nieprawdopodobne, jest prawd膮.
13:03Co on powiedzia艂?
13:05Gdy si臋 wykluczy to, co niemo偶liwe,
13:08w贸wczas to, co zostanie, cho膰by nieprawdopodobne, jest prawd膮.
13:11S艂ysza艂em.
13:12Ale jak to rozumie膰?
13:14Nie wiem.
13:17Nigdy dot膮d nie widzia艂em Holmesa w takim stanie.
13:20Tym razem to by艂o co艣 wi臋cej ni偶 zagadkowa zbrodnia.
13:23To by艂 dla niego twardy orzech do zgryzienia.
13:26Trzej ludzie chcieli si臋 z nim zobaczy膰
13:28i zanim zd膮偶yli, zostali zamordowani.
13:30Po raz pierwszy w karierze Holmesa
13:32zwr贸cenie si臋 do niego o pomoc oznacza艂o 艣mier膰.
13:36A przecie偶 nie by艂o tajemnicy.
13:37Wiedzieli艣my, 偶e morderc膮 jest Harry Rigby.
13:39Tylko, 偶e w艂a艣nie on mia艂 niezbite alibi.
13:42Pi臋tnastu detektyw贸w ze Scotland Yardu
13:44przysi臋g艂oby, 偶e nie wychodzi艂 z mieszkania.
13:47W贸wczas, gdy Holmes spacerowa艂 po ulicach Londynu,
13:50rozmy艣laj膮c nad t膮 spraw膮,
13:52wydawa艂a si臋 ona nie do rozwi膮zania.
13:54Ale jak m贸j przyjaciel powiedzia艂,
13:56gdy si臋 wykluczy to, co niemo偶liwe,
13:58w贸wczas to, co zostanie,
13:59cho膰by nieprawdopodobne,
14:01jest prawd膮.
14:22Inspektorze, chcia艂bym jeszcze raz obejrze膰 zw艂oki tych trzech.
14:29Prosz臋, ale zapewniam pana, 偶e oni nadal nie 偶yj膮.
14:32Dam panu kogo艣 dla pomocy.
14:33Jakiego wzrostu jest Rigby?
14:35Chyba takiego jak dr Watson.
14:37Dzi臋kuj臋.
14:40Co艣 jeszcze?
14:40Nie.
14:42Tak.
14:43Niech ten pa艅ski cz艂owiek we藕mie ze sob膮 linijk臋.
14:46Co?
14:48Linijk臋.
14:49Nie przes艂ysza艂em si臋.
14:51Linijk臋?
14:53Po co?
14:54Linijk臋 mi powie, czy Harry Rigby wychodzi艂 z domu.
14:57Linijk臋 panu powie?
14:59W艂a艣nie.
15:01A wi臋c i tym razem si臋 nie przes艂ysza艂em.
15:03Dlaczego linijka panu powie?
15:10W jaki spos贸b linijka panu to powie?
15:13Chc臋 wymierzy膰 alibi Harry Rigby'ego.
15:15To ma by膰 jaka艣 specjalna linijka?
15:16Nie, zwyczajna, na 12 cali.
15:19Zwyczajna, gadaj膮ca linijka.
15:22W艂a艣nie, 艣wietnie pan to zrozumia艂.
15:24Oczywi艣cie.
15:26B臋d臋 teraz w moim biurze.
15:29Czy mog臋 zapyta膰?
15:31Nie ma sensu, 偶eby艣 czeka艂 na mnie, Watsonie.
15:33To potrwa, spotkamy si臋 w domu.
15:34Dobrze, ale linijka?
15:36Mo偶e by艣 wst膮pi艂 do biura Lestrada
15:38i dowiedzia艂 si臋, czy Rigby jest prawo czy lewor臋czny.
15:41Prawo czy lewor臋czny?
15:44Jeszcze co艣?
15:45Nie, chocia偶...
15:46Tak, m贸g艂by艣 kupi膰 s艂oik marmelady.
15:52Na 艣niadanie?
15:54Tak, oczywi艣cie.
15:59Dobry wiecz贸r, Watsonie.
16:22Nie s艂ysza艂em, jak wszed艂e艣.
16:26Zupe艂nie poch艂on臋艂a mnie ta ksi膮偶ka.
16:28Naprawd臋?
16:29My艣la艂em, 偶e z zapartym tchem czekasz na m贸j powr贸t.
16:34Jeste艣 zarozumia艂y, Holmes.
16:35Chyba tak.
16:37Podoba ci si臋 Platon po grecku?
16:42Urzekaj膮cy.
16:43Wprost urzekaj膮cy.
16:44No wi臋c, co?
16:54Na mi艂o艣膰 bosk膮.
16:56Powiedz, jak Rigby to robi?
16:59To by艂 nasz b艂膮d, Watsonie.
17:01Co by艂o naszym b艂臋dem?
17:04Wierzyli艣my w niemo偶liwo艣膰,
17:06nie wierzyli艣my w oczywisto艣膰.
17:08A co jest takie oczywiste?
17:11Policjanci twierdz膮, 偶e Rigby nie m贸g艂by si臋 ko艂o nich przemkn膮膰.
17:14Ale si臋 przemkn膮艂.
17:16Nie.
17:16Harry Rigby nie wychodzi艂 z mieszkania.
17:19Czy to znaczy, 偶e on w og贸le tam nie by艂?
17:22By艂, Watsonie.
17:24Jest nawet bardzo zadowolony, 偶e tam siedzi,
17:25tym bardziej, 偶e pilnuje jego policja.
17:27呕e go nie tylko chroni,
17:29ale i daje mu alibi.
17:32Przecie偶 jest i Rigby trzech pchni臋tych no偶em,
17:34jeden w piersi.
17:36Wiesz przecie偶, 偶e wszyscy oni bali si臋.
17:38Nie dopu艣ciliby mordercy do siebie tak blisko,
17:40chyba, 偶e...
17:41chyba, 偶eby to by艂 ich znajomy.
17:44Rigby go znali,
17:46ale uciekali przed nim.
17:47Nie dopu艣ciliby go tak blisko.
17:49Nie, Watsonie.
17:50To nie by艂 Rigby.
17:51Czy to w艂a艣nie powiedzia艂a ci linijka?
17:54Linijka powiedzia艂a mi tylko to,
17:56偶e Rigby jest za wysoki,
17:57jak na tego morderc臋.
17:58Co ma wzrost?
17:59K膮t zadania rany, Watsonie.
18:01A w艂a艣nie, czy Rigby jest prawo czy lewor臋czny?
18:06Prawor臋czny.
18:07Czego wyklucza ca艂kowicie?
18:10K膮t zadania rany?
18:11W艂a艣nie.
18:14Wiesz, kto jest morderc膮?
18:16Wiem, Watsonie, ale udowodnienie tego to ju偶 inna sprawa.
18:19Tymczasem poinformujemy o tym pani膮 Bailey.
18:22B臋dzie nam potrzebna jej pomoc.
18:25W膮tpi臋, czy pani Bailey zechce ci pom贸c.
18:28Naprawd臋 w膮tpisz w to?
18:30W膮tpi臋.
18:31A ja s膮dz臋, 偶e ona nam jednak pomo偶e.
18:34Jestem tego pewien,
18:35szczeg贸lnie gdy jej wyja艣ni臋 pewne fakty.
18:37Pomog臋 pani pozamyka膰.
18:47Nie, id藕 ju偶 do domu.
18:48Sama zamkn臋.
18:50Dzi臋kuj臋 pani.
18:53Dobranoc.
18:59Zamykamy ju偶, panie Holmes.
19:01Wiem, chcia艂bym tylko pani powiedzie膰
19:03o najnowszych odkryciach.
19:04Nie obchodzi mnie to, co pan ma do powiedzenia.
19:07Tak te偶 s膮dzi艂 doktor Watson.
19:09Jest m膮drzejszy ni偶 pan.
19:13Sprawa ju偶 wyja艣niona, pani Bailey.
19:15A wi臋c aresztowali Rigby'ego?
19:17Nie, policja przesta艂a go obserwowa膰.
19:20Jest wolny.
19:22Wolny?
19:23Tego pani chcia艂a, prawda?
19:25Policja nie ma dowod贸w, 偶eby go aresztowa膰.
19:28Teraz pewnie b臋dzie go pani chcia艂a zabi膰.
19:31Czy mamy odprowadzi膰 pani膮 do domu?
19:33Nie.
19:37Mieszkam tu偶 za rogiem.
19:41Harry Rigby nie odwa偶y si臋 tu przyj艣膰.
19:44Naturalnie.
19:45Zreszt膮, czego偶 on m贸g艂by chcie膰 od pani?
19:54Dobranoc, pani Bailey.
19:55Dobranoc.
20:03Dobranoc.
20:04Dobranoc.
20:05KONIEC
20:35KONIEC
20:37KONIEC
20:39KONIEC
20:41KONIEC
20:45KONIEC
20:49KONIEC
20:51KONIEC
20:53KONIEC
20:55KONIEC
20:57KONIEC
20:59KONIEC
21:01Nie mo偶esz mnie zabi膰, Harry.
21:05Je艣li mnie zabijesz, nie b臋dziesz mia艂 nic.
21:08Tylko ja wiem, gdzie s膮 te pieni膮dze.
21:14Tamci nie 偶yj膮.
21:16Wszyscy.
21:18Nie musimy dzieli膰 tego na cztery cz臋艣ci.
21:21Jest nas dwoje, Harry.
21:23Podzielimy na p贸艂.
21:24Jest nas tylko dwoje.
21:25Zrobi艂am to dla nas.
21:26呕eby艣my mieli te wszystkie pieni膮dze.
21:29Wiedzia艂am, 偶e mnie zrozumiesz.
21:32Zgodzisz si臋, Harry, prawda?
21:33Harry, zrozum mnie.
21:40Rozumiem, pani Bailey.
22:03Holmes, jeste艣 got贸w?
22:06Powinni艣my wyj艣膰 dziesi臋膰 minut temu.
22:10Chwileczk臋, Watsonie.
22:12Chod藕my ju偶.
22:14Obiecali艣my, Lady Medwin, 偶e tym razem, 偶eby nie wiem, co przyjdziemy punktualnie.
22:18Chod藕my wi臋c, Watsonie.
22:20Wprost nie wierz臋.
22:21Idziemy do Lady Medwin?
22:25Naprawd臋 idziemy?
22:26Ty pierwszy.
22:31Nie, ty pierwszy.
22:33Dobry wiecz贸r, doktorze.
22:43Mam problem.
22:44Wiedzia艂em.
22:47Komisarz na pi艣mie pogratulowa艂 mi za rozwi膮zanie sprawy Rigby'ego.
22:51Napisa艂 inteligentna dedukcja.
22:53Zgadzam si臋.
22:54S艂ysza艂, jak m贸wi艂em, 偶e kluczem do tej sprawy jest k膮t zadania rany.
22:59Zaprosi艂 mnie do siebie do domu, 偶ebym mu to wyja艣ni艂.
23:02Jaki wi臋c problem?
23:04Nie wiem, co znaczy k膮t zadania rany.
23:06To zupe艂nie proste, inspektorze.
23:09Wyt艂umacz臋 to, panu.
23:11Lady Medwin, czeka.
23:13Chwileczk臋.
23:14Inspektor jest w k艂opocie.
23:17Ot贸偶, czy kto艣 jest wysoki czy niski, zadaj膮c cios no偶em zatacza r臋k膮 艂uk.
23:24Jedyna r贸偶nica to, gdzie zadano rany i pod jakim k膮tem.
23:34Podoba艂 Ci si臋 seans bez reklam?
23:36Chcesz wesprze膰 kana艂?
23:39Postaw kaw臋 korzystaj膮c z kodu QR lub linku w opisie filmu.
23:44Zdj臋cia Gabor Poga艅
23:51Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:59Opracowanie tekstu Joanna Klimkiewicz
Be the first to comment
Add your comment

Recommended