- 2 weeks ago
Laska i jej brat Figlarz po napadzie na bank kradną samochód z trzyletnim dzieckiem zostawionym w pojeździe.
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00:08KONIEC
00:00:30Uwielbiam tatuaże, kobiety, wino i plaże
00:00:35A gdy się rozmarzę, grywam na gitarze
00:00:41Chodzę w lewisach i uwielbiam elwisa
00:00:47Zawsze noszę paki, bo elwis był taki
00:01:17Już od przedszkola kochała rock'n'rolla
00:01:22Miała kiedyś męża, lecz w kieszeni miał węża
00:01:28Przynosił jej kwiaty, a wola łamby, baty
00:01:33Pragnie orgazmu, by się wyrwać z marazmu
00:02:02Wtem poczuła dotyk na jednej z dyskotek
00:02:06Był dobrze opalony i świeżo umięśniony
00:02:14Świetnie mu szło, lecz nie mówił co
00:02:20Permanentne wakacje i wystawne kolacje
00:02:30Dzień dobry
00:02:31Dzień dobry
00:02:33Czy mogę pomóc?
00:02:37Chciałem zrobić przelew
00:02:43O, tu jest wszystko napisane
00:02:45Proszę
00:03:09Dzień dobry
00:03:14Chciałem zrobić przelew
00:03:19Czy mogę miłej pani pomóc?
00:03:24O, tu jest wszystko napisane
00:03:26O
00:03:44Wkładaj wszystko do torby
00:03:46Szybko
00:03:48Szybko, dalej, dalej, dalej, dalej
00:03:52Spokajnie
00:03:53Dalej, dalej, dalej
00:03:54Szybko
00:03:56Ej
00:03:57Spokajnie
00:04:09I nie próbuj kombinować
00:04:11Bo jeśli nie ja, to zrobię ten facet stojący na środku
00:04:15No śmiało wyjrzyj sobie
00:04:18Spokojnie
00:04:19I nie rób takiej minki
00:04:21Ten w ciemnych okularach
00:04:23Powin właśnie odchylać marynarkę
00:04:27Ale nie bój się na razie
00:04:28Tylko patrzę na ciebie
00:04:35Steju
00:04:36No, cigem MC
00:04:39Bedly
00:04:44Idzie
00:04:45Bo
00:04:47Có
00:04:47Nie
00:04:49Szybko
00:04:50Bo
00:04:51Bo
00:04:55KONIEC!
00:05:03KONIEC!
00:05:23KONIEC!
00:05:25Zabieraj go!
00:05:26Widziałam jak go zabili, Jezu!
00:05:28W prawo!
00:05:29Nie rozumiem jak da się nam iść na to całe gówno!
00:05:34Oddałabym wszystko, żeby
00:05:35zobnać ten gówno tyle gówno!
00:05:38W prawo!
00:05:44Jesteś pewien, że w prawo, a może w lewo.
00:05:46Dobrze to sobie wymyśliłeś.
00:05:48Ja wymyśliłem.
00:05:49W planie było zrobić okienko. Jedź prosto!
00:05:51Wypadać na genialny pomysł, drugie!
00:05:53A przy okiechani wymyślił coś jeszcze lepszego, że sobie postrzela!
00:05:57Nie no, kurwa. To wszystko moja wina.
00:06:00To, że go zabili, że nas zabią i zabiją wszystko przeze mnie.
00:06:03Ta pierwsza wioska się wpierdoliła!
00:06:14Jest! Jest!
00:06:17A jak będziesz uważać,
00:06:18to za pięć godzin będziesz
00:06:20po lepszku!
00:06:21Cały czas już prosto!
00:06:22Będzie po wszystkim! Nie dojdą do nas!
00:06:24Nie zdążą! Nie mają szans!
00:06:27Uspokój się i patrz jak jedziesz!
00:06:30Od osiemnastej będziesz patrzeć
00:06:32na to z góry!
00:06:34Nie rozumiesz jednego, że ktoś ważny dla mnie zginął?
00:06:37Wszystko się posrało!
00:06:38Może kogoś zabiłeś?
00:06:40Już się nie wycofasz!
00:06:41Mieści ci się to złebku!
00:06:42Zamknij mordę! Nie chcę tego słuchać!
00:07:01Będzie gorąco, gorąco, gorąco!
00:07:06Tak jak wczoraj i przedwczoraj będzie dziś,
00:07:08jutro i pojutrze!
00:07:10Nie spodziewajcie się od deszczu w ciągu najbliższych dni!
00:07:12Temperatura ciągle rośnie!
00:07:13Jutro będzie jeszcze cieplej!
00:07:19Czerwamy informacje o pogodzie!
00:07:20Podajemy komunikę policji!
00:07:22Jak wstępnie ustalono sprawcy napadu na bank,
00:07:24który zdarzył się w naszym mieście tuż po dwunastej,
00:07:25poruszają się starym, szaro-zielonym wyrzutem 305,
00:07:28którego numery rejestracyjne zaczynają się od liter
00:07:30Filip Anna Piotr lub Filip Anna Marek,
00:07:32a ostatnia cyfra numeru rejestracyjnego to dwa!
00:07:34Personalia banku tu nie są jeszcze znane!
00:07:35Wiadomo, że jest to kobieta i mężczyzna w wieku 25-30 lat!
00:07:39Prawdopodobnie nie udało im się do tej pory opuścić naszego miasta!
00:07:56Po słuchaj!
00:08:00Jakie jaja były dzisiaj u nas,
00:08:02to nie uwierzysz!
00:08:03Przylecieli do nas w południe, że na Podgórzu,
00:08:06no wiesz, przez zakładach,
00:08:07wypadek był i trup leży na drodze,
00:08:10że policja potrzebna, po afera i człowiek umiera!
00:08:14No to bierzemy z mrozem motory i jedziemy!
00:08:18Jesteśmy na miejscu,
00:08:20karetki jeszcze nie ma, patrzymy!
00:08:22Faktycznie!
00:08:25Jakiś leszczu leży na środku drogi i ledwo dycha!
00:08:30Pytamy co i jak!
00:08:32Madecki!
00:08:33To znaczy ten, co leżał na środku jezdni,
00:08:35bo Madecki się nazywa,
00:08:37jechał motorem do zakładu,
00:08:40a drugi to stał obok,
00:08:43wystraszony!
00:08:44To kolega jego z pracy,
00:08:46szedł na tę samą zmianę!
00:08:48No więc Madecki jedzie,
00:08:50a do tych zakładów w prawo trzeba!
00:08:52No to wystawił rękę, żeby pokazać,
00:08:54że chce skręcić!
00:08:55Ten kumpel, co szedł usłyszał motor,
00:08:58odwrócił się i patrzy,
00:09:00że Madecki jedzie i łapę wystawia!
00:09:07Pomyślał, że chce się z nim przywitać,
00:09:13to złapał go za rękę i przytrzymał!
00:09:16A Madecki zrobił motorkiem klasyczny cyrkiel,
00:09:20przyjebał słup!
00:09:21I leży teraz!
00:09:22Na intensywnej terapii!
00:09:26Stan krytyczny!
00:09:28Co jest w dupę?
00:09:30Gdzie obiad?
00:09:35Dosyć.
00:09:36Wychodzę.
00:09:41Gdzie wychodzisz?
00:09:42Głodny jestem.
00:09:43Co ty, ciotę masz?
00:09:47O co chodzi?
00:09:48Może mi powiesz,
00:09:49wracam zjebany z pracy,
00:09:50chcę coś zjeść,
00:09:51bo jestem głodny!
00:09:52A jak się pytam,
00:09:53gdzie jest obiad,
00:09:53to ty mi mówisz, że wychodzisz?
00:09:55Może mi chociaż powiesz,
00:09:56gdzie wychodzisz?
00:09:58Nawet mnie nie słuchasz.
00:09:59Nie powiedziałam, że wychodzę.
00:10:02Powiedziałam, że odchodzę.
00:10:06Chasz to.
00:10:07O co...
00:10:08O to kurwa ci chodzi?
00:10:09O to też, że jesteś wulgarny.
00:10:12Zamknij się!
00:10:13Co jest?
00:10:17Odchodzisz?
00:10:19Co jest?
00:10:20Koniec?
00:10:22Przestało ci się podobać?
00:10:23To znaczy, że co?
00:10:25Wyprowadzasz się bojęt do dupy, tak?
00:10:28Zgadza się?
00:10:29Może mi chociaż powiesz,
00:10:31gdzie się wyprowadzasz?
00:10:32Co?
00:10:33Chyba, że do jakiegoś fagasa.
00:10:36Co?
00:10:39Jest okazja, żebym wreszcie usłyszał.
00:10:42Do jakiegoś fagasa?
00:10:45Chyba, że nie jestem ci już potrzebny.
00:10:48Dalej, śmiało.
00:10:49Tak.
00:10:51Co? Tak?
00:10:54Masz fagasa, czy nie jestem już potrzebny?
00:10:57Wole powiedzieć, że mężczyzna, którego kocham.
00:11:13Zdjęcia
00:11:14Łukasz
00:11:18Zdjęcia
00:11:18Zdjęcia
00:11:19Zdjęcia
00:11:19Zdjęcia
00:11:35Ktoś pierdoli moją żonę.
00:12:03Kierowniku... za szybko, za szybko. Prawda taka jest. To co? Czy bańki 6 punktów? Czy jedna bańka nie piszemy?
00:12:32Pani kolego. Panie komentancie, zapomniał pan podpisać.
00:12:42Znowu piliście, czuję. Na dzisiaj zdajecie motor. I załóżcie okulary.
00:12:48Chciałem go od razu odstawić, szefuniu. Na parking, no poważka. Nie chciałem ją mać tych kółek.
00:12:54Zwyczajnie, no. Zobaczyłem fajny wózek, pomyślałem ile wyciąga. Siadłem. No wszystko, jak ten spowiedzi mówię, no.
00:13:09Co się gabisz? Kazał ci kto przerwać?
00:13:10Nie, no raz spoko. Mówiłem już. Nie chciałem kraść tej fury. Zwyczajnie. Kto by chciał kraść taki samochód? No. Po
00:13:16prostu.
00:13:17Chciałem się przejechać, sprawdzić ile wyciąga. Podjechać pod laskę, zatrąbić, wziąć ją ze sobą, przejechać się, podymać. Znowu się przejechać,
00:13:27podymać.
00:13:28Dobra, koleś. Wstać sobie palce w uszy i gadaj to samo, tylko głośniej.
00:13:33Że jak?
00:13:34Nie dyskutuj ze mną. Wkładaj palce i powtarzaj.
00:13:40Jak już wcześniej mówiłem, nie chciałem ukraść tego samochodu.
00:13:43Chciałem się przejechać, po prostu, wyjmij. Musim się napić.
00:13:47Stary, chciał zajebać moją autos pod komendę. Czujesz?
00:13:50Chciałem się przejechać, sprawdzić ile wyciągnę. Podjechać pod laskę, ząbić, wziąć ją ze sobą, przejechać się, podymać, znowu się przejechać,
00:13:58podymać.
00:13:59Głośniej, nie poczuchuj.
00:14:01Pojeździć z laseczką, podymać, potem znowu pojeździć, zakręcić parę razy na ręcznym, ominąć kilka...
00:14:06Jest okazja?
00:14:07Podymać, po prostu, podjechać pod laskę, sprawdzić ile wyciągnęło, podymać, zakręcić na ręcznym i podymać.
00:14:14I tak pojeździć, a potem oddać. Słowo honoru daje, nic nie ściemniał.
00:14:18Spierdalaj!
00:14:21I to już.
00:14:22Dziękuję.
00:14:25Tylko pieszo.
00:14:51Zatrzymaj!
00:14:53Co?
00:14:54Zatrzymaj samochód!
00:14:55Zwariowało się, czy ci mało?
00:14:57Zmienimy auto.
00:14:58Niech!
00:15:25Zostań tu, nie daj silnika i uważaj na forsę.
00:15:28Zostań tu, nie daj silny.
00:15:56Halo?
00:15:58Jest tam kto?
00:16:05Halo?
00:16:07Widzę cię!
00:16:09Dzień dobry!
00:16:10Bo i drodzy, odwiedziłem ostatnio...
00:16:19Ale się wystraszyłem!
00:16:26Gdzie jest tata?
00:16:29A ten pan jeszcze idzie za waszym autem.
00:16:40Dzień dobry!
00:16:42Dzień dobry!
00:17:09Dzień dobry!
00:17:18Dzień dobry!
00:17:23Dzień dobry!
00:17:26Dzień dobry!
00:17:33Dzień dobry!
00:17:36Dzień dobry!
00:17:41Dzień dobry!
00:17:49Dzień dobry!
00:17:57Rolf Dober!
00:18:09Sami nie damy sobie rady.
00:18:11Dzień dobry!
00:18:13Dzień dobry!
00:18:14Nie dążymy na samolot!
00:18:15Ktoś nas może zobaczyć!
00:18:17Musimy uciekać!
00:18:19Czym?
00:18:20Mamy Mercedes-a.
00:18:24Jakiś zły sen, kurwa mać.
00:18:45Nie wyśle, no dalej.
00:18:47Jak masz na imię?
00:18:52No śmiało.
00:18:54Musiał kłótas wiedzieć o pieniądzach.
00:18:59Taki duży i się boi.
00:19:02Wszystko będzie dobrze.
00:19:04Jezu, co siedzie! Cicho!
00:19:12Może jak się ustrasza, myślał, że co siedzie.
00:19:15Co jest kurwa?
00:19:20Musimy spalać!
00:19:21Co z nim zrobimy?
00:19:22Nie wiem!
00:19:23Za dużo widział!
00:19:43Ale nie, no! Co mam?
00:19:47Dzwonię tylko tak, co słychać?
00:19:49Ta-na-na-na-na-na!
00:19:51Bo kłóciliśmy się trochę.
00:19:55Jasne.
00:19:56Pewnie spa u koleżanki.
00:20:00Przecież to nie pierwszy raz.
00:20:06Nie no, mamo.
00:20:08Gdzie?
00:20:09Tylko dwa piwa.
00:20:12Z kolegą.
00:20:13Pozdrowia ode mnie serdecznie.
00:20:16Wszystko w porządku, dobra.
00:20:18No.
00:20:19Będę dzwonić, pa.
00:20:22Nie ma.
00:20:23Nie ma.
00:20:30Idę pod wątaściu.
00:20:32Musi przejść.
00:20:34Ja tylko czekam na cień.
00:20:36Przejdę sobie na piwko.
00:20:44Piwo też.
00:20:56Nie ma.
00:21:03Nie ma.
00:21:03Nie ma.
00:21:14Góna.
00:21:36Dzień dobry.
00:21:45Ha! Mamy szczęście!
00:21:50Przeliśnie mamy forsy.
00:21:54Dziesięć. Jedenaście.
00:21:57Trzynaście pięćdziesiąt.
00:22:00To wszystko.
00:22:03Nie ma szans!
00:22:04Kurwa!
00:22:05Niedobrze.
00:22:07Nie starczy benzyny. Niedobrze!
00:22:15Słuchaj, ty jesteś jej najlepszą przyjaciółką, a twój mąż jej bratem.
00:22:23Z domu dzwoni!
00:22:25A niby skąd?
00:22:27Nie zmieniaj tematu!
00:22:30Nie wmawiaj mi, że nie wiesz gdzie jest.
00:22:33Chcę tylko z nią porozmawiać.
00:22:36Nie! Nie chcę rozmawiać z twoim mężem!
00:22:40Tylko z nią!
00:22:43Już jestem spokojny.
00:22:45Dobrze, poczekam.
00:22:48Głupia pizda.
00:22:58Przy telefonie, dupku!
00:23:05Opinię na ten temat zachowaj dla siebie, bo przyjdę cię odwiedzić!
00:23:10Jak się zjawi, to masz zadzwonić!
00:23:13Rób co mówię i nie podskakuj!
00:23:15Powtórzę zrobić!
00:23:24W porządku.
00:23:40Koleś musiał wiedzieć o pieniądzach!
00:23:46Kto to w ogóle był?!
00:23:48Ile płaci za telefon?
00:23:56Koleś musiał wiedzieć o pieniądzach!
00:23:58Kto to w ogóle był?!
00:24:02Mały, jak masz na imię?
00:24:05No dalej!
00:24:13Ten pan pan mnie ukradł.
00:24:18No widzisz, jak ładnie mówisz.
00:24:20Nie musisz się bać.
00:24:21A skąd cię ukradł?
00:24:23No nie bój się, powiedz coś jeszcze.
00:24:26Fiku!
00:24:39Ktoś!
00:24:49Ktoś!
00:24:51Ktoś!
00:24:53Ktoś!
00:24:53Ktoś!
00:24:56Ktoś!
00:24:57Ktoś!
00:25:00Ktoś!
00:25:01Ktoś!
00:25:02Cześć!
00:25:04Ktoś!
00:25:10Ktoś!
00:25:34Dzień dobry.
00:25:42Anna Marek, a ostatnia cyfra numeru rejestracyjnego to dwa.
00:25:45Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że znana jest już tożsamość jednego ze sprawców,
00:25:48który w stanie śmierci klinicznej znajduje się w szpitalu.
00:25:51Lekarze określają jego stan jako bardzo ciężki.
00:25:53To co on, o marczy żyje?
00:25:56Może mi to jeszcze powie.
00:26:14Dzień dobry.
00:26:16Dzień dobry.
00:26:25Dzień dobry.
00:26:32Dzień dobry.
00:26:33Dzień dobry.
00:26:56Hej, żonie żyku.
00:27:02Dzień dobry.
00:27:02Dzień dobry.
00:27:08Dzień dobry.
00:27:19Dzień dobry.
00:27:40Dzień dobry.
00:27:41Tak.
00:28:22Z przegu.
00:29:01Kierowniczka, przepisów nie znamy.
00:29:04Nie wolno jeździć po pijaku.
00:29:09Dawaj torebkę.
00:29:10Dawaj, dawaj, dawaj.
00:29:42Wiola!
00:29:48Poczekaj, Wiola!
00:30:22Poczekaj, Wiola!
00:30:28Trójka zgłoś się, trójka zgłoś się, trójka zgłoś się.
00:30:31Trójka słucham.
00:30:33Mówi 1711.
00:30:35Sprawdź mi czerwoną Toyota Celikę.
00:30:37Numer Halina Danuta Cezary 306, zrozumiałeś?
00:30:41Halina Danuta Cezary 306.
00:30:44Daj mi sygnał na komendę albo do domu, pilna sprawa.
00:30:47Dzięki!
00:31:04Ale został wiadomość.
00:31:06No cześć stary, znalazłem tego gościa od Toyota.
00:31:09Jestem, jestem.
00:31:10No mów.
00:31:12Masz go.
00:31:13Niekradziony?
00:31:15Na pewno?
00:31:16Super.
00:31:17Dobra.
00:31:18Poczekaj.
00:31:19Jak?
00:31:20Drabik, Drabik.
00:31:21Tak, tak, tak.
00:31:22Powiedz mi jeszcze, gdzie mieszka.
00:31:24Asnyka 3.
00:31:25Numer mieszkania?
00:31:27Super.
00:31:28Dzięki.
00:31:29Cześć.
00:31:44Cześć, to ja.
00:31:44Dobra.
00:31:45Która?
00:31:46Dziesięć po siódmej.
00:31:48Nie, nie zwariowałem.
00:31:50Dobra, posłuchaj, chyba mam swaniaczka.
00:31:54Drabik.
00:31:56Ulica Asnyka 3.
00:31:58No nic, trzeba go odwiedzić.
00:32:00Przyjdziesz po mnie?
00:32:01No to czekam.
00:32:17Chyba zupełnie nie wiem, jak się tu znalazłem.
00:32:21To nawet lepiej, bo za 5 minut wychodzisz.
00:32:36Słucham pana?
00:32:38Jaki ładny.
00:32:41Ustawaj!
00:32:42Gdzie ona jest?!
00:32:43Gadaj!
00:32:43Gdzie ona jest?!
00:32:44Uciekaj!
00:32:45Giana!
00:32:48Uciekaj!
00:32:49Uciekaj z tygodnego!
00:32:50O, Józef!
00:32:51Spokój!
00:32:52Nie ruszę się!
00:32:54Co pan, co pan?
00:32:55Proszę go, proszę go zostawić.
00:32:57Zostaw go!
00:32:58Popojcie!
00:32:59Zostaw!
00:33:02Spokojnie! Policja!
00:33:05Nic wam nie grozi.
00:33:07Ty masz czerwoną Celikę?
00:33:09Co?
00:33:09Czerwoną Toyotę Celikę.
00:33:11Ukradli mi ją trzy tygodnie temu.
00:33:15Powtórz.
00:33:19Ukradli mi ją trzy tygodnie temu.
00:33:22Nie nawinaj się, bo ci śledztwo nie wychodzi.
00:33:24Kolega się denerwuje, ma zły dzień.
00:33:26Mów wszystko jak nas powiedzi, radzę.
00:33:28Trzy tygodnie temu obudził mnie w nocy telefon.
00:33:31Jakiś facet powiedział, że właśnie ukradli mi samochód z garaża.
00:33:33O co chodzi, Tadeusz?
00:33:34Idź, kochanie, idź.
00:33:35Panowie w sprawie samochodu.
00:33:36W porządku, jesteśmy z policji.
00:33:37Dalej!
00:33:38Powiedział, żeby nie zawiadamać z policji,
00:33:40bo wiedzą do jakiego przeszkola chodzi mój syn.
00:33:42A za pół miliarda, znaczy za samochód,
00:33:44byle rusek zamorduje dziesięć osób.
00:33:46A w skrzynce na listy znalazłem zdjęcie Maciusia.
00:33:49Nie kłam.
00:33:49Nie kłam.
00:33:52Nie kłamie.
00:34:01Wystać go.
00:34:04Teraz?
00:34:06No, a kiedy?
00:34:19My się teraz bardzo spyszymy.
00:34:21Widzisz tę stację?
00:34:23I ty, ty teraz zostaniesz.
00:34:26Pójdziesz tam i powiesz, że się zgubiłeś.
00:34:28Pamiętasz wszystko?
00:34:29Idź już.
00:34:30Ja się wcale nie zgubiłem, tylko uciekłem.
00:34:37Dobrze, to bądź grzeczny.
00:34:38Idź tam, powiedz, że uciekłeś albo co chcesz,
00:34:40ale idź już.
00:35:05No to jak ci się nie chce, siku,
00:35:08to nas nie oszukuj.
00:35:10Bierzesz się bardzo spieszny, że nie?
00:35:12Nie.
00:35:14No, następnym razem dostaniesz tyłek.
00:35:16O wiekuje.
00:35:16Już.
00:35:21Jedź.
00:35:29Dłagam.
00:35:38Spokojnie.
00:35:55Jego nie porwali, tylko uciekł.
00:35:58To co?
00:36:00Już nie pamiętasz, jak to jest?
00:36:07Ile masz lat?
00:36:08A ty?
00:36:10To powiedz mi chociaż, jak masz na imię.
00:36:13Jak powiem.
00:36:15No powiedz.
00:36:17A ty jak masz na imię?
00:36:18Możesz mówić do mnie ciocia.
00:36:21Masz już jakąś ciocię?
00:36:23Mam jedną.
00:36:25A gdzie mieszka ta ciocia?
00:36:27W naszym domu.
00:36:30Dobrze.
00:36:32To powiedz mi teraz, gdzie mieszka tata i mama.
00:36:35Tata mieszka w naszym domu.
00:36:38A mama nie mieszka w naszym domu.
00:36:43A gdzie jest wasz dom?
00:36:45A twój?
00:36:46Mój daleko.
00:36:49To powiedz mi chociaż, co robi tata, dobrze?
00:36:51Mój tata robi dobrze dużo rzeczy.
00:36:54A najlepiej zamki.
00:36:56Co?
00:36:57A gdzie mieszka tata?
00:36:59W domu.
00:37:01A gdzie jest dom?
00:37:03Ja wiem.
00:37:06Niemożliwe.
00:37:06Taki duży chłopczyk nie wie, gdzie mieszka.
00:37:08Chyba mnie oszukujesz, m?
00:37:10Mhm.
00:37:11Ale gdzie jechałeś z tym panem w samochodzie?
00:37:13A on się spalił niż uwan.
00:37:19Chyba tak.
00:37:24To jest teraz wasze auto?
00:37:28Tak, to jest teraz nasze auto.
00:37:30A on jest swoim mężem?
00:37:33Nie, on jest moim bratem.
00:37:35A gdzie jest mąż?
00:37:36Nie mam męża!
00:37:44Nie mam męża!
00:37:52Kurwa mać!
00:38:01Wysiadaj!
00:38:03Wysiadaj, no!
00:38:04Już!
00:38:05Już!
00:38:07Zwariowałeś?
00:38:07Chcę go tu zostawić, odbiło ci?
00:38:09Przed chwilą cała zabawa mi się przed niego skończyła.
00:38:10Ty ryczysz!
00:38:11Co można stać jej za trzy godziny i nie mamy forsy na benzynę!
00:38:15Nie no tobie komplet nie odbiło!
00:38:17Co on ci zrobił?
00:38:19Jakaś paranoja!
00:38:21Chcesz go adoptować?
00:38:22Pół policji pewnie, bo chora szuka!
00:38:24Ty nie wiesz, czy uciekł, czy go porwali!
00:38:27Powiedz, jak ma na imię.
00:38:28Proszę, no!
00:38:30Nie ma go!
00:38:31Koniec!
00:38:42Dobra, to wiesać go tutaj, a nie przy lotnisku i popraść go, żeby nikomu nie mówił to, co słyszał, kto
00:38:48go podwiózł i że uciekł.
00:38:52Posłuchaj, ja mam naprawdę dość.
00:38:56Nic nam nie idzie.
00:38:58Sami nie dajemy rady.
00:38:59Ja miałem tylko stać przy drzwiach i ubezpieczać.
00:39:03Tylko stać.
00:39:05Zostaliśmy sami.
00:39:08Nie pierwszy raz.
00:39:10Zawsze była matka.
00:39:13Ciekawe.
00:39:14Nie mów!
00:39:16Kochała nas.
00:39:18Tak?
00:39:19A po czym to poznałeś?
00:39:21Bo mi jej brakuje.
00:39:29Wsiadaj!
00:39:54Co koleś?
00:39:58Poznajesz to auto?
00:40:00To?
00:40:01Pierwszy raz.
00:40:02Widzę.
00:40:03Chce wryja?
00:40:04Nie.
00:40:05Więc słuchaj, koleś.
00:40:07Szukamy czerwonej celiki.
00:40:10HDC
00:40:123096.
00:40:13Przejdźcie.
00:40:16Skradli ją trzy tygodnie temu.
00:40:18Zgłoście na policję.
00:40:20Nie, nie, sorry.
00:40:21Żartowałem.
00:40:22Nic o tym nie wiem i nie chcę wryja.
00:40:25Słuchaj.
00:40:26Jak ją skradli,
00:40:27to zagrozili kolesiowi,
00:40:29że jak nam powie,
00:40:31to odwiedzą jego dzieciaka w przeszkolu.
00:40:34I co wie?
00:40:35Ja kroję polonezy.
00:40:36To nie jest mój format.
00:40:37Myślę, że wasz też nie.
00:40:40Nawet nie próbujcie.
00:40:41Podrywacie sobie rękawy.
00:40:43Od mundurów.
00:40:45Posłuchaj mnie.
00:40:46Uważnie.
00:40:48Albo nam powiesz, kto zwinął ten wózek,
00:40:50albo
00:40:52zrobimy ci kodupy tak,
00:40:54że wylądujesz w pierdlu z hasłem,
00:40:56że dymasz małych chłopców.
00:40:58I wiesz, co z tobą zrobią?
00:41:01Dobra, ja wiem, ty wiesz
00:41:03i całe miasto wiesz,
00:41:04że to działka kolesi z baru Wenus.
00:41:05Wejdź, pokaż blachę.
00:41:07Najpierw wypadnie blacha, potem ty.
00:41:08Możesz mi robić koło dupy.
00:41:09Dostanę najwyżej trzy miechy.
00:41:11Tyle mogę posiedzieć.
00:41:12Przyjdą następni i mnie wypuszczą.
00:41:14Jesteś krótki koleś.
00:41:15Ja nic nie wiem i nic nie mówię.
00:41:18Zawijacie mnie?
00:41:19Czy nie?
00:41:20Za dużo wódy.
00:41:29Taki bardziej eukaliptusowy.
00:41:31Gniecie pałe panowie.
00:41:33Jesteście policja, a nie hołota jakaś.
00:41:35Dlaczego dostaliśmy te motory z centrali?
00:41:37Ktoś docenił naszą robotę,
00:41:39miał do nas zaufanie,
00:41:40a wy dajcie dupy.
00:41:42Te skargi z miasta
00:41:43i ta woda.
00:41:44Ja ciągle widzę was najebanych w pracy.
00:41:46Ciebie to jeszcze akurat mogę zrozumieć.
00:41:48Faktycznie macie problem.
00:41:50Ale wy macie u mnie żółtą kartkę.
00:41:53Bo was nie lubię.
00:41:55Jesteście na widelcu,
00:41:56bo jesteście alkoholik.
00:41:58Dobra, skończyłem.
00:41:59Wynoście się obaj.
00:42:02Masz pracę, mieszkanie.
00:42:04Czas jest za darmo.
00:42:06Nowy motor.
00:42:06I że cię wszyscy szanują,
00:42:08albo przynajmniej się ciebie boją.
00:42:10Jesteś pan.
00:42:11Jeździsz całe życie nachlany.
00:42:12Pół życia.
00:42:13Pół życia nachlany
00:42:14i nikt ci nic nie zrobił.
00:42:15Lubisz to, że zgolisz leszcza,
00:42:17co łamie kodeks.
00:42:17I chlejesz za jego forse,
00:42:19albo walisz panienki.
00:42:21To jest twój dom, braciszku.
00:42:23Lubisz ten komisariat?
00:42:26Bo ja lubię.
00:42:27I to nawet bardzo.
00:42:30I tracę to ciepełko.
00:42:32Rozumiesz?
00:42:34Dlatego nie chcę się pakować
00:42:35w prywatne śledztwo żadne.
00:42:37Czyż to nawet nie jest na żre.
00:42:39Nie warto się narażać.
00:42:42Jak się wpierdolimy,
00:42:43to nas szczęszczą.
00:42:45Stary, ja rozumiem,
00:42:46że to jest twoja żona.
00:42:48Ale co myślisz?
00:42:49Że do ciebie wróci?
00:42:52Przecież się ją już ktoś pierdoli.
00:42:59Dużle, spasuj!
00:43:16Jestem spokojny.
00:43:22Położyć mi samochód.
00:43:26Położny.
00:43:27Uuu ambicjaty!
00:43:42Łatwija przyjśni!!!
00:43:52Aaaa...
00:43:53Ale się streszyłem!
00:43:55Nie starczy benzyny
00:43:57Koniec
00:44:00Jak spałaś przemyślałem
00:44:01Nie mamy żadnych szans
00:44:03Nie ma benzyny
00:44:06Jak się poddamy to nas chyba nie zabiją
00:44:09W radiu znowu było
00:44:10To wszystko przecież jakoś
00:44:12Pech jakiś
00:44:15Powiemy że to nie był nasz plan
00:44:16Zwalimy na niego
00:44:17Jemu to już wszystko jedno
00:44:18No
00:44:22Przepraszam
00:44:23Nie chcę jeszcze siedzieć
00:44:26Pić mi się chce
00:44:38Co tam masz w łapce?
00:44:42Pokaż
00:44:43Znaczek
00:44:45Bardzo ładny
00:44:47On dużo kosztuje
00:44:50Można dla niego kupić auto
00:44:52Albo dom
00:44:53Albo inny dom
00:44:55Albo kawałek gówna
00:44:57Trzeba się poddać
00:45:02Ciekawe
00:45:03Stare
00:45:04Pożółkłe
00:45:04Niezłe
00:45:06Pokaż
00:45:07To jakieś śmieć
00:45:09Wygląda staro
00:45:10Znaczek nie musi być stary
00:45:11Najważniejsza jest seria i rocznik
00:45:13Ten w dodatku jest ustemplowany
00:45:16Zmyśla gówniarz
00:45:18Mały skąd go masz?
00:45:19Dostałem od taty
00:45:22Słyszałaś?
00:45:22Od taty który buduje zamki
00:45:24Dostał znaczek za który można kupić samochód
00:45:26To gówno!
00:45:44Samoła 1914
00:45:49Piękny okaz
00:45:50W dodatku z unikalnym stemplem z powodu śmierci następcy tron
00:45:55Podobno jest ich tylko dziewięć na świecie
00:45:59O!
00:46:00Guma nie naruszona
00:46:03Naprawdę piękny
00:46:06No cóż
00:46:08Nie mam tyle pieniędzy
00:46:10Rozumiem
00:46:11A ile pan mógłby za niego dać?
00:46:12A czy ty wiesz chłopcze
00:46:14O jakich ty sumach mówisz?
00:46:17Wie pan
00:46:17Tak zwany niefart
00:46:20Potrzebuję natychmiast pieniędzy i
00:46:22Przypomniał mi się znaczek
00:46:24Który dostałem z kolekcji
00:46:25Dziadka
00:46:26Jestem w stanie dość dużo opuścić
00:46:28Zależy mi na czasie
00:46:29W takim tempie nie zdołam sprawdzić
00:46:31Czy nie jest kradziony
00:46:36Dwieście osiemdziesiąt milionów
00:46:39To wszystko co mogę zaproponować
00:46:42Trudno
00:46:44Zgadam się
00:46:45Potrzebuję natychmiast tych pieniędzy
00:46:48Dwieście
00:46:50Osiemdziesiąt milionów
00:46:55Proszę przyjść jutro
00:46:59Z samego rana
00:47:01Jutro?
00:47:02Mam gardową sprawę
00:47:03Potrzebuję teraz
00:47:07Stapięćdziesiąt
00:47:08Za godzinę
00:47:09Na więcej nie licz kolego
00:47:11Dobra
00:47:11Będę za czterdzieści minut
00:47:13Najwyżej trochę poczekam
00:47:14Zgadam się
00:47:18Zgadam się
00:47:26Zgadam się
00:47:29Zgadam się
00:47:38Zgadam się
00:47:58Zgadam się
00:47:59ILE?!
00:48:02150 BANIEK!
00:48:05150 BANIEK!
00:48:08Co jest, Riko?
00:48:14Dobra, ja stawiam tutaj na kolejkę.
00:48:18Bilet wstępu, prezesie.
00:48:21ILE?
00:48:22Dliszka.
00:48:23Co tak drogo?
00:48:24Występ artystyczny.
00:48:29ZAP?
00:48:423 Riko
00:48:441
00:48:451
00:48:461
00:48:5212
00:48:583
00:49:16Może drinka?
00:49:17A na którą półkę ci stać, przyjacielu?
00:49:23Którą chcesz?
00:49:24To może trochę koniaczku?
00:49:31Wzięłaś ją? Przypadkiem?
00:49:34Tam z milicji.
00:49:37Nie, żony po prostu szukam.
00:49:40Nie, nie widziałam jej tutaj.
00:49:50Nie ma żonę, to może pocieszyć.
00:49:55Może. A drogo?
00:49:57Może Hiszpań?
00:50:08Pańka?
00:50:11Alaska?
00:50:13Pańkę dwieście.
00:50:19A może...
00:50:21po kociemu?
00:50:28Co jest?
00:50:33Może...
00:50:35Bańkę pięcy?
00:50:47Może pół bańki?
00:50:49Może...
00:51:05Zajrzę tu jeszcze.
00:51:08Może jutro.
00:51:18No stop ście mnie.
00:51:20Raz, że go ktoś porwał na stacji benzynowej, jak ojciec wyszedł kupić mu loda.
00:51:25Drugi, że uciekł z domu, bo ciocia go nie lubi.
00:51:28A potem, że ukradli auto, a on w nim spał.
00:51:31Jak wyszedł, toś w ogóle dziób mu się nie zamykał.
00:51:33Mówił skąd ma znaczek?
00:51:36Raz puścił farby, że jego stary to zbiera, ale szybko się z tego wycofał, że nie zbiera.
00:51:40Tylko, że dostał i że nie pamięta, czy to stary, czy to ktoś inny.
00:51:44A potem tu już zaczął ściemniać na maksa.
00:51:46Musiał wyczaić starą najdroższą i gorąbną.
00:51:49Ale po co?
00:51:52Wiesz, w tym wieku do dzieci różne rzeczy z domu wynoszą.
00:51:55A, jeszcze, że nie powie, jak ma najmi, gdzie mieszka, bo go odwieziemy do domu.
00:52:03Co on kombinuje?
00:52:08Jak miałem pięć lat, to też pierwszy raz uciekałem z domu.
00:52:12Tylko po dziesięciu minutach, jak minąłem trzy bloki, to wracałem szybciutko tak, że nawet ty o tym nie wiedziałaś.
00:52:23Ale plalec przez sen sałeś tak samo.
00:52:27I mówiłeś przez sen.
00:52:29Co mówiła?
00:52:31Nie, bałboga, nie!
00:52:37Ja pierdolę, jakie dzieci są głupie.
00:52:40I naiwne.
00:52:42I naiwne.
00:52:54Wiedziałem, że kłamiesz.
00:52:56Wziąłem pożyczkę z banku na otwarcie salonu na pięćdziesiąt procent.
00:52:59Przykryło mnie.
00:53:01Poszedłem do farsy do tych zbaru...
00:53:05Poszedłem po pieniądze do tych zbaru Wenus.
00:53:09Odsetki rosły, salon nie szedł.
00:53:11Dostałem ostrzeżenie, potem drugie, a w zeszłym miesiącu wzięli mi samochód.
00:53:15To jest szefem.
00:53:16Nie wiem, taki łysy niewysoki.
00:53:19Przystojny.
00:53:20Ja tam nie wiem, nie wiem, nie wiem.
00:53:22A ci co, przyszli po auto?
00:53:24Łysy był z nimi i reszty nie znam.
00:53:26Mówiłeś im coś o mnie?
00:53:27Nic.
00:53:29Na pewno?
00:53:30Ja nic im nie mówiłem.
00:53:32Człowieku, przecież ja im forse wiszę.
00:53:33Jeszcze z synami porwą.
00:53:35Zresztą i tak wywiozłem małego na wieś na szakie paty.
00:53:39A jak kłamiesz, to będzie wpierdol.
00:53:52Muzyka
00:54:22Dzięki za oglądanie!
00:54:53Dzięki za oglądanie!
00:54:53Dzięki za oglądanie!
00:55:36Dzięki za oglądanie!
00:56:09Dzięki za oglądanie!
00:56:37Dzięki za oglądanie!
00:56:40Dzięki za oglądanie!
00:57:26Dzięki za oglądanie!
00:57:33Pierwszy to Łysy, Czerwieński, co go ten od Celichina dał.
00:57:37Niezły kutas.
00:57:38Prócz Lombardu ma jeszcze dwa kantory.
00:57:40Na bankiera pozuje, lewe pożyczki, zakłady.
00:57:42Bo na żużlu za często siedzi.
00:57:46Potem taki przystojniaczek, co z nim trzyma.
00:57:47Bolo, bolo, dzieduszycki, sywacipas.
00:57:49Siedział kilka lat za napad, musisz go kojarzyć.
00:57:52Teraz niby spokojny taki.
00:57:53Najmłodszy 26 lat.
00:57:55Zna się tylko na dupach, ale pomaga chłopakom jak potrafi.
00:57:58Dwa dni za mędą łaziłem.
00:57:59A kaszaloty jakie ty ma?
00:58:05Potem ten Rudy, Michta.
00:58:07Niby najczystszy.
00:58:07Dwójka dzieci, żona, mieszkanie w bloku.
00:58:09To on ma warsztat samochodowy.
00:58:11Zatrudnia kilku leszczy, co numery biją i blachy wycinają.
00:58:14I puszcza między ludzi.
00:58:18Czwarty, to gruby.
00:58:19Ma firmę przewozową.
00:58:20Jak popytałem co i jak, to wyszło, że dla odmiany w Niemczech siedział trzy lata.
00:58:25Fałszy ma dokumenty.
00:58:26Spirytusem jeszcze na boku, przed tamtymi kręci.
00:58:30Na jego teścia bar Wenus ustawili.
00:58:36I strasznie mu z ryja wali.
00:58:44Ale wszystko to chuj.
00:58:53Wiesz skąd mają dokumenty, na które wpuszczałem auta do obiegu?
00:58:57Pamiętasz te ściemy, jak zginęły blankiety rejestracyjne?
00:59:01Że z wojewódzkiej ministerstwa jeździli?
00:59:03Nie może je.
00:59:05No nie żarty.
00:59:05Komendant?
00:59:06Ja pierdolę.
00:59:11Można na nich zrobić haki.
00:59:13Są jak na tacy komendant też.
00:59:14Można zgarnąć kogo chcesz, jak chcesz i odstawić do wojewódzki.
00:59:18Ja pierdolę.
00:59:19No to komendant mi może naskoczyć.
00:59:22Jest tylko jeden problem.
00:59:24Jaki?
00:59:25Nie wiem, który z nich pierdoli moją żonę.
00:59:39Jak ten facet powiedział, że do sto pięćdziesiąt baniek.
00:59:46Nie wiem.
00:59:48To jak sen.
00:59:50We wszystko można uwierzyć.
00:59:54Ja pierdolę jak...
00:59:56Nasz samochód z Worsą.
01:00:06Kiedyś pamiętasz, zbiłem lustro w domu.
01:00:10Pamiętasz?
01:00:12Byłem chory, nie poszedłem do szkoły.
01:00:15Brzuch mi wtedy bolał, to bawiłem się i zbiłem duże lustro.
01:00:19To wszedł pokoju.
01:00:21To był najgorszy dzień.
01:00:23Myślałem, że umrę ze strachu.
01:00:30Biegłem do pokoju, modliłem się na głos i za chwilę leciałem na korytarz i sprawdzałem, czy Bóg już ja naprawił.
01:00:38To samo miałem dwie godziny temu.
01:00:41Naprawdę, jeszcze zdążymy.
01:00:47Słuchałaś radia?
01:00:50Znaleźli samochód.
01:00:53Ale nic nie wiedzą.
01:00:55Podali rysopisy zupełnie bez sensu, o dziesięć lat za dużo.
01:00:59Już dobrze, spokojnie.
01:01:01Wszystko będzie dobrze.
01:01:04Nawet nie chcę wiedzieć, co się z nim stało.
01:01:06Czy umarł.
01:01:10W ogóle już o nim nie myślę.
01:01:14To było tak dawno.
01:01:19Pierwszy raz widziałam trupa.
01:01:24A ja się boję, czy zdążę na samolot, czy się uda.
01:01:28Spokojnie.
01:01:30Miałam z nim skrubankę.
01:01:35Wtedy, jak wyjechałam.
01:01:39To dlatego tak wszystko się pierdoli przeze mnie.
01:01:45Nawet mu nie powiedziałam.
01:01:49To bym nie powiedziałam.
01:01:57Rozchodniacze.
01:01:59Zrobimy to, stary.
01:02:00Zrobimy.
01:02:02No.
01:02:02Będziesz komendant.
01:02:04No, chodź.
01:02:05No, dzierkę paszło.
01:02:17Młyszy.
01:02:19Na lejesz.
01:02:23Mordesz.
01:02:25Będziesz komendant.
01:02:27To jest.
01:02:33Będziesz komendant.
01:02:44Zostały nam jakieś dwie godziny.
01:02:47Będziemy zasuwać, ale zdążymy.
01:02:49150 paniek to żadna rewelacja.
01:02:51Ale damy rady.
01:02:54Przejechaliśmy pół kraju.
01:02:56Lotnisko musi być czyste.
01:02:58A kiedy mnie odaznaczasz?
01:03:03Mówiłem, że poszedłem pokazać koledze,
01:03:05co też ma kolekcję i odda nam wieczorem.
01:03:07Musisz jeszcze trochę poczekać.
01:03:09Chciał pooglądać.
01:03:10Czy mogę jeszcze tu bawić?
01:03:12Możesz, ale nie odchodź za daleko.
01:03:25Niezła z nas rodzina.
01:03:28Ty, ja i mały.
01:03:34Naprawdę niezła.
01:03:49Cholera cały czas krwawiał.
01:03:55Lubię Mercedes.
01:03:57To naprawdę niezłe auto.
01:03:59Nawet ten stary typ.
01:04:01Mówią szakrowa, ale to nieprawda.
01:04:04Co myślisz?
01:04:06Wiesz, co myślę, jakby wziąć małego z nami na ten bilet, co mamy.
01:04:11Nie byłoby super.
01:04:15On też nas lubi.
01:04:17Nie chciałbyś.
01:04:27Zostawimy go przed lotniskiem, tak jak ustaliliśmy.
01:04:33Będzie z nami najdłużej, a ja faktycznie trochę o nas wie.
01:04:36Zaraz za miastem zatankujemy benzynę.
01:04:38Jest fajnie, ale tak musimy zrobić.
01:04:41Mamy szansę.
01:04:51Spokojnie, w los na pewno za murek.
01:04:53Zostań tu.
01:04:54Pójdę go szukać.
01:05:03Cholera.
01:05:05Poczekaj, co?
01:05:06Przyślę go tu i pójdę powoli po szmalę.
01:05:07Wole być trochę wcześniej.
01:05:09He?
01:05:10He?
01:05:11No.
01:05:12No.
01:05:13Mamy szansę.
01:05:18Mamy szansę.
01:05:32Mamy szansę.
01:05:34Mamy szansę.
01:05:53Owszem, panie dowódzco.
01:05:55Owszem, był taki młody, interesujący znasz.
01:06:02Góra za piętnaście.
01:06:18Góra za piętnaście.
01:06:43Mamy szansę.
01:07:03Myślałam, że jesteś w pracy.
01:07:04We wtorki zawsze miałeś dyżur.
01:07:06Nie chciałam ci przeszkadzać.
01:07:13że określają nie dostanie poprań do ciężki.
01:07:15Twierdzi, że w polisku pozostaje.
01:07:18Ale chlew.
01:07:25Przyszłam po swoje rzeczy.
01:07:45Chlew.
01:07:52Chlew.
01:08:02Jest.
01:08:22Fajnie, że dałaś przez te trzy tygodnie sygnał, co się z tobą dzieje.
01:08:29W ogóle się nie denerwowałem.
01:08:31To nie tak.
01:08:32Ja musiałam odpocząć.
01:08:35Zastanowić się nad sobą, pomyśleć.
01:08:38Poza tym zrozumiałam, jak bardzo byłam nieszczęśliwa.
01:08:46Nie pierdol chociaż.
01:08:49Kako, nie chcę ci uśmiech.
01:08:57Kako, nie chcę ci uśmiech.
01:09:01Nie chcę ci uśmiech.
01:09:09Nie chcę ci uśmiech.
01:09:10Kako, kako.
01:09:13I love you, and I...
01:09:19No.
01:09:48KONIEC
01:10:24KONIEC
01:10:44KONIEC
01:10:45KONIEC
01:10:45KONIEC
01:10:46KONIEC
01:10:46KONIEC
01:10:47KONIEC
01:10:48KONIEC
01:10:48KONIEC
01:10:48KONIEC
01:10:52KONIEC
01:11:03I co?
01:11:05No dobra.
01:11:07Na pewno on?
01:11:08Gdzie?
01:11:09KONIEC
01:11:11Jestem za 10 minut
01:11:15KONIEC
01:11:15I tobie się wydaje, że to był podatek jak się ma.
01:11:17A ja mówię, że my spadam.
01:11:19Co ty mówisz?
01:11:20KONIEC
01:11:34Który?
01:11:35Z lewej, w żółtej koszuli.
01:11:37Lewy stolik, żółta koszula.
01:11:40Który?
01:11:42Lewy stolik, żółta koszula.
01:11:44Siedzi tyłem z bójką kolesi.
01:11:47Ale to żaden z czurki.
01:11:50Frezjer jakiś.
01:11:55To ten frezjer niemożliwy.
01:11:56Sto procent.
01:11:58Całowała go.
01:11:59Żartujesz, to zwykły leszcz.
01:12:01Przewiał numeru ludego.
01:12:03Debil jakiś.
01:12:04Pionek.
01:12:06Na pewno on.
01:12:07Tak się nie całuje kolegą.
01:12:10Ja pierdolę.
01:12:11Jaki fryzjer.
01:12:13Pionek.
01:12:18To pedał jakiś.
01:12:20No ale posuwa wiele.
01:12:23Wyluzuj.
01:12:25Jest już skup.
01:12:26Zgarniemy go.
01:12:28Trochę zbierze w ryj i biaja.
01:12:30Potem przepydamy co i jak.
01:12:32I nakrycimy sprawy z prokuratorem.
01:12:35Musi dużo wiedzieć.
01:12:37A jak Cienias dużo puści.
01:12:40Zgarniemy wszystkich.
01:12:41Razem z medalami, okej?
01:12:45Jeszcze puścimy go na chwilę,
01:12:46żeby spuścił Wioli w pierdol.
01:12:49Jaki wiesz, nie za mocno.
01:12:51Albo nie, mocno.
01:12:53I co zrobi?
01:12:55Wróci.
01:12:56Spod kulanym ogonem.
01:13:18Byś widziała ritego Leszczca w sklepie.
01:13:21Nawet nie drgnął.
01:13:23Hahaha!
01:13:39Lej za 30, idę zapłacić.
01:13:40A ten pan nam tutaj odda znaczek?
01:13:44Mówiłem, że tu albo będzie czekał kawałek dalej.
01:14:00Dzień dobry!
01:14:00Hej, kuk faj!
01:14:07Dziękuję, coś jeszcze?
01:14:09Piątki proszę.
01:14:23Piątki 68.
01:14:31O cholera!
01:14:39A ja ci mówię, że to jest to dziecko.
01:14:44Nie...
01:14:44Jakie dziecko?
01:14:51To dziecko, co było w telewizorze, no...
01:14:54Nie opowiadaj, skąd by się tu wzięło.
01:14:57Nie pamiętasz? Oglądaliśmy przecież razem, nie?
01:15:00Ale to jest smokój.
01:15:01Słuchaj, trzeba coś zrobić.
01:15:02Uspokój się! Co... Co zrobić?
01:15:05No przecież to jest porwane dziecko, no coś trzeba zrobić, nie?
01:15:08Zrobi z siebie pośmiewisko i tyle!
01:15:11Ludzie!
01:15:12Ludzie, łapcie to dziecko!
01:15:14To jest ten porwany, co go w telewizorze pokazał!
01:15:17Hej, hej, hej!
01:15:17Ja go widziałam! Łapcie go!
01:15:20Ludzie!
01:15:20Łapcie go, nie zapłaci!
01:15:22Tu jestem, dlaczego?
01:15:24Łapcie to dziecko!
01:15:25Chodź, tu malutki...
01:15:26Łapcie jej!
01:15:27To do mnie!
01:15:28Puszcz mnie, ty chemie!
01:15:30Puszcz mnie!
01:15:30Ludzie, łapcie go!
01:15:31Zabiegajcie na mnie!
01:15:33Puszcz mnie!
01:15:35Puszcz mnie!
01:15:35Puszcz mnie!
01:15:37Puszcz mnie!
01:15:38Puszcz mnie!
01:15:38Puszcz mnie!
01:15:41Puszcz mnie!
01:15:43Dzicz gerek ich potrzebne!
01:15:46Puszcz mnie chodź.
01:15:48Puszcz mnie!
01:15:49Puszcz mnie!
01:15:51Puszcz mnie na contracz cucie!
01:16:02Puszcz mnie!uent
01:16:13Chodźcie, spokojnie.
01:16:24Ale się pięknie wyłoży.
01:16:26Wodzu, ale o co chodzi, co?
01:16:28O co?
01:16:29Siad, siad.
01:16:36Jesteś gotowy?
01:16:39Tak, tak.
01:16:46Właśnie.
01:16:48Tak!
01:16:51No dobrze, bo wpierdol dostałeś przy okazji.
01:16:56Pytaj pan.
01:16:58On cię będzie pytał.
01:17:00Mnie to będziesz słuchał.
01:17:13Wystarczy mi.
01:17:21Biorę motor, muszę się przejechać.
01:17:24Zgolę leszcza, kupię gaz i wrócę.
01:17:29Trzeba się napić.
01:17:31Jest okazja.
01:17:34Wypytam, co i jak.
01:17:36I nie słuchaj tych brzdet.
01:17:41Dzięki.
01:17:45Powiedz wszystko koledze.
01:17:47Właśnie.
01:17:48Właśnie za godzinę.
01:17:59Chcę go jeszcze zobaczyć.
01:18:03Czy żyje?
01:18:10Tylko raz.
01:18:15Napierdolę.
01:18:16Napierdolę.
01:18:51Zagierowca.
01:18:52Przepisów nie znamy.
01:18:53Pasy niezapięte.
01:18:55Proszę wyłączyć silnik.
01:18:57Dokumenty pana i wozu.
01:19:24Karta wozu proszę.
01:19:25Karta wozu proszę.
01:19:29Niedobrze.
01:19:34Odwróć głowę.
01:19:42O!
01:19:44O!
01:19:47O!
01:19:49O!
01:19:50O!
01:19:52O!
01:19:53O!
01:19:54O!
01:19:56O!
01:19:58O!
01:19:58O!
01:20:01Może jeszcze zdążymy.
01:20:04O!
01:20:06Iwa.
01:20:08O!
01:20:11O!
01:20:13O!
01:20:14O!
01:20:15O!
01:20:16O!
01:20:20O!
01:20:24O!
01:20:26O!
01:20:27O!
01:20:28O!
01:20:28O!
01:20:28O!
01:20:38KONIEC
01:21:10KONIEC
01:21:28No mi jeba, no ja się ktoś razy!
01:21:32Pierdolet, rozdaję łeb!
01:21:33Pójdź mnie!
01:21:35Rozdaję łeb!
01:21:36Pani krokodale!
01:21:37Pójdź mnie!
01:21:45Pójdź mnie!
01:21:46Pierdolet, ale dostał.
01:21:52Zajdź na lewej.
01:21:53A broń? A broń?
01:21:55Mamo...
01:22:01Już po nim.
01:22:06Jezus, kacowany dzisiaj jestem, stary.
01:22:08A co, było coś wczoraj?
01:22:09Stary, jaka akcja, niezła historia.
01:22:12Mi raz do mnie wpadł wczoraj wieczorem i powiedział, że są takie dwie pielęgniareczki do zrobienia.
01:22:15Co my tu mamy dzisiaj?
01:22:17No i co było dalej?
01:22:18No co, no że są do zrobienia, wiesz, tylko trzeba flaszkę kupić, nie?
01:22:21No to wiesz, zadzwoniłem proszę na ciebie do domu, że mam ostry dyżur, no i poszliśmy, nie?
01:22:24Takie, wiesz, ciasne mieszkanko, małe wynajmują w bloku, no ale całkiem zdrabne.
01:22:28Wypiliśmy tę flaszkę, wiesz, szybciutko, jakoś tak, bracie, szybko poszło, nie?
01:22:30No to one, bach, wyciągnęły taką wielką butelikieru, nie?
01:22:32Bo wszyscy niedopisi byli, nie?
01:22:34Wiesz, ja nie wiem, morelowy czy brzeskwiniowy, no straszne gówno syf, nie dało się tego pić w ogóle.
01:22:38No i zaraz potem mi raz tą jedną lalą wyszli, a ja z tą drugą zostałem, nie?
01:22:42Ponawijałem z nią trochę i poszliśmy się kąpać, nie?
01:22:44Ciasna ta łazienka jak cholera, no ale wiesz, wanna była, nie?
01:22:48No to chciałem w tej wodzie coś tam, wie, zacząć, nie?
01:22:50Ale stary, kompletnie mi nic nie szło, takie plany były.
01:22:53No to wiesz, wyszliśmy z tej wody i poszliśmy do wyra, nie?
01:22:56No to chciałem jej buzi dać, no wiesz, pocałować, nie?
01:22:58O, no nie, nie, nie, nie, nie, że się jej całuje, wie.
01:23:01Co to, jakiś wypadek?
01:23:04Tak, las zła nachlana pod samochód kilka dni leżała w rowie, podobno jakaś kurwa.
01:23:09Kurwa?
01:23:09Tak.
01:23:10No nie powiem, niezła.
01:23:11Tirówka, u nas w zajęście z rumunkami robiła, cały czas najebana.
01:23:14No ładna, ładna dupcia, szkoda.
01:23:16No i co tam dalej było?
01:23:18Buda się rano po tym wszystkim, wiesz, skacowany kompletnie, no nie?
01:23:21Patrzę, a ona ma brodę, stary.
01:23:23To co, to facet był?
01:23:24No nie, no baba, ale z brodą, dlatego nie chciała się całować, bo się bała, że podrapie, nie?
01:23:28Więc wiesz, zajrzałem pod kołderkę, żeby sprawdzić baba czy facet, nie?
01:23:31No i patrzę, patrzę, zaglądam.
01:23:33No i jak zaglądałem, stary, to pomyślałem, że to jest koniec, stary.
01:23:38Absolutny koniec.
01:24:14Nie tak, nie tak, to miało być inaczej, dla ciebie, bracie, nie wydarzy się już nic.
01:24:25To co się stało, już się nie odstanie raczej.
01:24:31Nie tak, nie tak, nie tak, to miało być.
01:24:37Życie jest dziwką, a potem się umiera.
01:24:43Mokre ulice, czule pieśni, siły dym.
01:24:49Jestem zmęczony, całą noc się poniewierał.
01:24:54Wiem, że już śpisz, tylko jeszcze nie wiem z kim.
01:24:58Nie tak, nie tak, nie tak, to miało być inaczej.
01:25:05Dla ciebie, siostro, nie wydarzy się już nic.
01:25:12To co się stało, już się nie odstanie raczej.
01:25:17Życie jest dziwką, zupełnie tak jak ty.
01:25:46Coś dzieje się wokół, a ja kogoś mam na oku.
01:25:52Żaden leszcz nie będzie mówił mi jak żyć.
01:25:57Od zmierzchu po świt i od świtła aż do zmroku.
01:26:04Życie jest dziwką, zupełnie tak jak ty.
01:26:08Nie tak, nie tak, nie tak, to miało być inaczej.
01:26:15Nie tak, nie tak, nie tak, to miało być.
01:26:21To co się stało, już się nie odstanie raczej.
01:26:27Życie jest dziwką, zupełnie tak jak ty.
01:26:30Ha!
01:26:32Muzyka
01:26:38Muzyka
01:26:39Muzyka
01:26:44Muzyka
01:26:47Muzyka
01:26:50Muzyka
01:26:51Muzyka
01:26:52Muzyka
01:26:52Muzyka
01:26:53Muzyka
Comments