Skip to playerSkip to main content
  • 4 weeks ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:02KONIEC
01:04KONIEC
01:06KONIEC
01:08KONIEC
01:10KONIEC
01:12KONIEC
01:14KONIEC
01:16KONIEC
01:18Miki nie ma, ale nied艂ugo powinna wr贸ci膰. Mo偶e pan wejdzie.
01:22A, dzi臋kuj臋.
01:24KONIEC
01:28Nie boi si臋 pani?
01:30No przecie偶 ja pana znam.
01:32Doktor Murek, prawda?
01:34Nazywam si臋 R贸偶a Kosicka. Mieszkam tu z Mik膮.
01:36Prosz臋.
01:42Przeszkodzi艂em pani.
01:44Bardzo dobrze pan zrobi艂. Niemal bez przerwy czytam.
01:46Co pani czyta?
01:48Prosz臋, mo偶e pan usi膮dzie.
01:54Pan jest marksistk膮?
01:56Usi艂uje by膰 komunistk膮.
01:58Dlaczego?
02:00Och, jest tyle powod贸w.
02:04A pan? Dosta艂 pan ju偶 prac臋?
02:08Niestety.
02:10Podobno pisa艂 pan do prezydenta. No i co?
02:12I nic.
02:14Wierzy艂 pan?
02:16W co艣 trzeba wierzy膰.
02:18No ale nie w nich?
02:20Mhm. A w kogo?
02:22W takich jak pan sam.
02:24O.
02:26Ja znam wielu takich.
02:28Nie mog膮 mi pom贸c.
02:30Bo ka偶dy z was patrzy nie dalej w艂asne konosa.
02:32Nie chc臋 pana urazi膰. My艣l臋 po prostu to, 偶e dzia艂aj膮c w pojedynk臋 niewiele si臋 osi膮gnie.
02:39S膮 r贸偶ne organizacje polityczne, spo艂eczne.
02:42Nie my艣la艂 pan o tym?
02:44Nie.
02:46Pan si臋 nie interesuje naszym ruchem?
02:50Owszem.
02:52Czytaj膮c sprawozdania z proces贸w komunistycznych.
02:54Uwa偶am, 偶e dla takich wywrotowc贸w s膮dy s膮 a偶 nadto pob艂a偶liwe.
03:01S膮dz臋, 偶e gdyby pan bli偶ej pozna艂 te sprawy, zmieni艂by pan zdanie.
03:05Prosz臋 panie, ja wierz臋, 偶e zwyci臋偶y sprawiedliwo艣膰.
03:08Zapewniam pana, 偶e ja tak偶e w to wierz臋.
03:16O, dzie艅 dobry panie Franku.
03:18Dzie艅 dobry.
03:20To dobrze, 偶e sobie pan o nas przypomnia艂.
03:22Powiedzmy, 偶e o nas zrobi臋 herbat臋.
03:24O, to nie ma znaczenia.
03:26A co si臋 z panem dzia艂o?
03:28Mia艂em k艂opoty, musia艂em si臋 ukrywa膰.
03:30Jak to, przed kim?
03:32Przed policj膮.
03:33A dlaczego?
03:34W domu noclegowym wybuch艂a awantura.
03:36Mnie uznano za inspiratora.
03:38Czy to by艂o w cyrku?
03:40Tak.
03:41A wi臋c to pan, to pan wyst膮pi艂 w obronie czerwonego sztandaru.
03:46A nie, prosz臋 pani, to nieporozumienie.
03:48Wyst膮pi艂em w obronie ch艂opca, kt贸remu musiano zabra膰 materia艂 na koszul臋, to wszystko.
03:52A czy偶by w gazetach pisano, 偶e wykryto tam jaczek臋 komunistyczn膮.
03:56G艂upstwa pisano.
03:58Nie by艂abym tego taka pewna.
04:00Panie Franku, a gdzie pan teraz mieszka?
04:02R贸偶nie, ostatnio w szopie przy sk艂adzie o po艂ow臋.
04:06To straszne. A dlaczego pan nie przyszed艂 do nas?
04:10R贸偶a, nie mo偶emy pana Franka zostawi膰 w takiej sytuacji.
04:14Pano Miko, ja sobie poradz臋.
04:16A czy policja wie, 偶e pan nazywa si臋 Murek, nie mecenas?
04:20Nie s膮dz臋.
04:22W porz膮dku.
04:23Wobec tego mo偶e pan przyjdzie jutro na Emilii Plater przy s艂upie og艂oszeniowym.
04:29Powiedzmy o czwartej. B臋d臋 tam.
04:34Prosz臋.
04:36Prosz臋 z
04:56Cze艣膰. Niech pan idzie za mn膮.
05:26Z Magla po koszyki.
05:45Cze艣膰. Witajcie towarzysza.
06:05Towarzyska Kosicka opowiedzia艂a mi o was wszystko.
06:09Prosz臋. Chcemy wam pom贸c.
06:13Dzi臋kuj臋. Gdzie mieszkacie? Nigdzie.
06:17Dawniej po domach noclegowych, a teraz gdzie si臋 da?
06:20Bez roboty. B臋so, p贸艂tora roku.
06:25Jest pan doktorem praw. Czy zastanawia艂 si臋 pan dlaczego tak si臋 dzieje?
06:30Owszem, ale to niczego nie zmienia.
06:33W艂a艣nie. To dobrze, 偶e zdaje pan sobie z tego spraw臋.
06:37呕eby co艣 zmieni膰 trzeba walczy膰.
06:40Tak.
06:42No, co pan umie?
06:44Jestem prawnikiem.
06:46Znam prawo administracyjne, samorz膮dowe.
06:49Wiem.
06:54A z rzemios艂a?
06:55Nic.
06:56To gorzej.
07:00Dam panu adres.
07:02Zg艂osi si臋 pan jutro do towarzysza liczki.
07:05Powie pan, 偶e przysy艂a pana kr贸tki.
07:07Nie trzeba niczego zapisywa膰.
07:08Wystarczy zapami臋ta膰.
07:10Liczk臋 znajdzie pan w lokalu zwi膮zku zawodowego Bednarzy.
07:14Jak nie b臋dzie liczki to b臋dzie podsiad艂.
07:16Wiedz膮 o was.
07:18No.
07:19呕ycz臋 powodzenia.
07:22Dzi臋kuj臋.
07:24Bardzo dzi臋kuj臋.
07:25Zobaczymy czy b臋dzie za co.
07:27No my艣l臋, 偶e jeszcze kiedy艣 porozmawiamy.
07:30Nigdy nie nale偶y opuszcza膰 r膮k.
07:33Bez wzgl臋du na sytuacj臋.
07:35A, dam panu co艣 co mo偶e pana zainteresuje.
07:52Rozpoczynacie walk臋 o dusz臋?
07:54Nie doktorze. O rozum.
08:05Zobaczmy.
08:35Zobaczmy.
08:36Zdj臋cia i monta偶
09:06Pan szanowny wzgl臋dem czego?
09:23Widzia艂em og艂oszenie, szukam pomieszczenia.
09:27Prosz臋.
09:30A zatrudnienie pan ma?
09:33Tak, pracuj臋 w warsztatach kolejowych.
09:36Ale p艂aci膰 trzeba z g贸ry.
09:37Ja tu 偶adnych latk贸w ani lapserdak贸w nie przyjmuj臋.
09:40Z po艣ciel膮 czy bez?
09:42Z po艣ciel膮 trzydzie艣ci, bez po艣cieli dwadzie艣cia pi臋膰.
09:47Taka cena, nie ma co si臋 targowa膰.
09:49Rozumiem.
09:50Ka偶dy tak m贸wi, a potem nie ma czym p艂aci膰.
09:53Tu.
10:00A kto tutaj sypia?
10:03Nie pa艅ski interes.
10:05Ludzie.
10:06Tacy za mnie jak pan.
10:07Te偶 groszem nie 艣mierdz膮.
10:09Ja z c贸rk膮 gniat臋 si臋 w kuchni,
10:10a tu same porz膮dne sublokatory.
10:13Pidalka!
10:16Pidalka!
10:17Zamknij okno chleppo, bo przeci膮g kusz robi.
10:21Je艣li pan masz lepsze rzeczy, to wezm臋 pod klucz do kom贸rki.
10:24Zawsze to bezpieczniej przed ludzk膮 pokus膮.
10:28P艂aci膰 trzeba z g贸ry.
10:29A my trzy z艂ote wystarczy?
10:33Sama m臋dza.
10:35I daj pan jaki dokument do zameldowania.
10:37Tylko nie lewy.
10:39Nie chce mie膰 nic z policj膮.
10:45Pani Kozio艂kowa mia艂a kiedy艣 mydlarni臋.
10:48Ale wysz艂a ze Szmirusa i pu艣ci艂 j膮 z torbami.
10:52Nie, porz膮dna kobita.
10:55Teraz 偶yje z wr贸偶enia.
10:57Na ca艂ym powi艣lu ka偶dy niejeden wie,
10:59偶e jak ona co艣 powie,
11:01to si臋 sprawdzi jak amen w pacierzu.
11:07No wy?
11:15Murek jestem.
11:18Piekutowski.
11:22W czym robisz?
11:23Pracuj臋 na kolei.
11:24Wchodziny b臋d膮?
11:26Ja nie pij臋.
11:33Idalka!
11:37W艂oszka!
12:07Spokojnie panowie.
12:13M贸wi艂em, 偶eby si臋 za s艂u偶b膮 nie zadawa膰.
12:22Myj臋 si臋.
12:26A r膮czki myj臋.
12:29N贸偶ki myj臋.
12:30N贸偶ki.
12:36N贸偶ki to ma arletka.
12:39Widzia艂e艣 arletk臋?
12:40Nie.
12:41To zobaczysz.
12:42Sypia za parawanem.
12:44Du偶a rzecz.
12:45I s艂odka.
12:46A panowie, panowie tylko si臋 nie podnieca膰.
12:49A pan szanowny,
12:50musisz by膰 poinformowany,
12:52偶e arletka ma narzeczonego,
12:54kt贸ry bardzo nie lubi,
12:55jak mu zagl膮da膰 w jego sprawy.
12:57Niestety.
12:59Panie Piekutowski,
13:00gasi膰?
13:01Ga艣.
13:07Dobranoc panom.
13:09Dobranoc.
13:10Dobranoc.
13:10Ech.
13:21Odczep si臋 no.
13:23Wyno艣 si臋.
13:26Wyno艣 si臋 krowo.
13:28呕ycie z t艂oika wyci艣niesz.
13:30Wyno艣 si臋.
13:53Pani Franku.
14:04Co pani tu robi?
14:06R贸偶a zosta艂a aresztowana.
14:08Mam pana ostrzec,
14:09偶eby pan si臋 z nikim nie kontaktowa艂.
14:12Jak to z nikim?
14:13No nie wiem.
14:14Tyle mi zdo艂a艂a szepn膮膰,
14:15jak j膮 zabierali.
14:16Kiedy to si臋 sta艂o?
14:17Wczoraj.
14:19Gdzie?
14:20W domu.
14:21Przewr贸cili dom do g贸ry nogami.
14:24Panu nic nie grozi?
14:25Nie s膮dz臋.
14:27A czy pan wst膮pi艂 do ich partii?
14:29Nie.
14:30Tego mi nie zaproponowa艂em.
14:32Ba艂am si臋 o pan.
14:34Musz臋 pani膮 zmartwi膰,
14:35pann膮 Mikor.
14:36Jak dot膮d nie udaje mi si臋
14:37zosta膰 bohaterem.
14:39Ja mam dziecko.
14:41W艂a艣nie id臋 na poczt臋
14:42wys艂a膰 pieni膮dze
14:42na jego utrzymanie.
14:46Ch艂opak ma prawie rok,
14:47a ja jeszcze go nie widzia艂em.
14:50Dziecko jest przy matce.
14:52Tak.
14:53Niech pan nie zapomina,
14:57gdzie mieszkam.
14:57Dzie艅 dobry.
14:59Dzie艅 dobry.
15:00Dzie艅 dobry.
15:00Dzie艅 dobry.
15:01Dobry wiecz贸r.
15:27Jeste艣my s膮siadami,
15:32a ja 艣pi臋 tutaj.
15:34Czy to propozycja?
15:36Gdybym nie 艣mia艂.
15:43Przepraszam,
15:44je艣li przeszkadzam,
15:45mog臋 wej艣膰 do kuchni.
15:46A nie,
15:47ja przebieram si臋 za parawan.
15:48Wychodz臋 o dziewi膮tej.
15:55Co pracuje pani
15:56na nocnej zmianie?
15:58Na zmianie?
15:59Dla mnie jest jedna zmiana.
16:01Dancingowa.
16:03Ha, ha.
16:04Weso艂a praca.
16:06Lepsza ni偶 偶adna.
16:07Dobrze,
16:08chocia偶, 偶e lekka.
16:11Ale pan,
16:11my艣l臋,
16:12偶e to lekka praca.
16:13Ta艅czy膰 ca艂膮 noc
16:14i dawa膰 si臋 艣ciska膰 pijanym.
16:17Do tego mam powodzenie.
16:18Wszyscy pytaj膮.
16:20Czarletka jest wolna?
16:22艁adne imi臋.
16:25Podoba si臋 panu?
16:26Tak mnie tylko nazywaj膮.
16:30Najbie mi Zo艣ka.
16:31Eee.
16:32Prosz臋.
16:34Jajecznice na s艂onince.
16:38A pan?
16:40Co pan dzisiaj taki rozmowny?
16:42Ja?
16:43A tak.
16:45I nie przeszkadzajcie mi teraz.
16:46Mam zaraz seans.
16:49No, gospodyni dba o pani膮.
16:54Jest ciotk膮 mojego narzeczonego.
16:56Mieszkam pod jej okiem.
16:58No, nie wydaje mi si臋,
16:58偶eby pani Kozio艂kowa by艂a
17:00zbyt surow膮 stra偶niczk膮 cnoty.
17:04My艣li pan o idalce?
17:06Idalka oporu nie uznaje.
17:08Ka偶dy dobry.
17:09Zreszt膮 偶al mnie i to choroba.
17:13Czym si臋 pan zajmuje?
17:15Pracuj臋 w warsztatach kolejowych.
17:18Ju偶 pan nie jest robotnikiem.
17:20Ja naprawd臋 pracuj臋 w parowazowni.
17:23S艂ysza艂a pani o cyrku?
17:26Mieszka艂em tam.
17:29A o cipaku, o grafie?
17:35Te偶 nie.
17:37Szkoda, mogliby udzieli膰
17:38odpowiednich referencji.
17:42Mnie tam nic nie obchodzi.
17:43To, co si臋 m贸wi.
17:46S艂ysza艂ej w par臋.
17:46Daj.
17:47Mnie tam nic nie obchodzi.
17:48Jednak prace od razu.
17:48Dzi臋kuj臋.
17:49K锟絘j.
17:49W ni膮.
17:54Pot circumstancejnie.
17:54Do kis贸w na b膮d藕.
17:55Tu piesz, co si臋 sta艂o.
17:56Chodz.
17:57To czy nami.
17:58Ni膮.
17:59Te偶 nie jas艂.
17:59K锟斤拷ucana to, co si臋 sta艂o.
18:00Nie mamy.
18:01To do kis贸w na b膮d藕.
18:01U niej.
18:02To.
18:03W niej.
18:03Nie ma.
18:04Niej.
18:04Mi.
18:05To.
18:05To jest reality.
18:06To jest to, co si臋 dzieje.
18:06To jest dla cieka.
18:07Do to.
18:08Do co si臋 najlepsa.
18:08Dobry wiecz贸r.
18:18Dobry wiecz贸r.
18:19Dobry wiecz贸r.
18:21Nasza gwiazda jeszcze tu?
18:27Odprowad藕 mnie, Piekut.
18:29Z szacunkiem i honorem.
18:38No i co?
18:41Wyk艂y frajer.
18:43Upad艂y inteligent.
19:08Kto tam?
19:22To ja, do偶orca.
19:27To ta pani.
19:30Pani Bo偶y艅ska?
19:32Tak.
19:33Ale kim panowie s膮?
19:34Niewa偶ne.
19:38Co to?
19:58Dorabiam przepisywanie.
20:00Ale mo偶e mi jednak panowie zechc膮 wyja艣ni膰, o co chodzi?
20:03Prosz臋 siada膰.
20:07Tu.
20:08Nazwisko?
20:15Przecie偶 panowie wiedz膮.
20:16Prosz臋 odpowiada膰 na pytania.
20:19Bo偶y艅ska.
20:19Imi臋?
20:21Miros艂awa.
20:22Zaw贸d?
20:23Malarka.
20:24Stan cywilny.
20:26Panna.
20:26Pani mieszka tu sama?
20:28Sama.
20:29Zameldowana jest jeszcze jedna osoba.
20:31Je偶eli panowie s膮 z policji, to powinni艣cie wiedzie膰, 偶e chwilowo nie mieszka.
20:34A co si臋 z ni膮 sta艂o?
20:37Je偶eli panowie s膮 z policji...
20:39Prosz臋 odpowiada膰 na pytania.
20:42Zosta艂a aresztowana?
20:44Za co?
20:45Nie wiem.
20:46Pani k艂amie.
20:48Podobno sprawy polityczne.
20:51No prosz臋.
20:54A m贸wi pani, 偶e pani nie wie.
20:56To mo偶e pani wie, dlaczego nie aresztowano i pani?
21:03Nie jestem komunistk膮, prosz臋 pana.
21:05Aha.
21:06A wi臋c tamta jest komunistk膮?
21:08Tego nie powiedzia艂am.
21:09Powiedzia艂a pani i powinna pani powiedzie膰.
21:13Jasne, 偶e b臋d膮c jej przyjaci贸艂k膮 i mieszkaj膮c razem, widzia艂a pani, jak przychodzili tu inni komuni艣ci, tworz膮c wywrotow膮 jaczejk臋.
21:19To nieprawda.
21:21Prosz臋 pana, tam s膮 moje rzeczy osobiste.
21:23Spokojnie.
21:24Niepotrzebna ma miast damska bielizna.
21:29A wi臋c...
21:31Nikt tu nie przychodzi艂, panienko?
21:34A ten?
21:36Mo偶e powiesz, 偶e go nie znasz?
21:38Przecie偶 to m贸j brat.
21:40Oczywi艣cie.
21:42Oficer Wojska Polskiego.
21:44Nie wiem, jak potoczy si臋 jego dalsza kariera.
21:46Jak pan 艣mie, to nieprawda.
21:53To te偶 nieprawda?
21:55To nie jest moje, tego nigdy u mnie nie by艂o.
21:58No c贸偶, nie by艂o, ale jest.
22:00Mo偶ecie mnie aresztowa膰.
22:02Zrobisz co艣 dla nas?
22:04Masz wiele do powiedzenia.
22:06Bardzo wiele, panienko.
22:08Nie zrobimy ci krzywdy.
22:10B臋dziesz 艣wiadkiem w procesie Kosickiej.
22:13Bardzo ch臋tnie, powiem prawd臋.
22:14Oczywi艣cie.
22:15Prawd臋, kt贸r膮 poznasz.
22:17Nie k艂amie i nie b臋d臋 k艂ama艂a.
22:19K艂amiesz i to jeszcze jak, ale nie szkodzi.
22:22Przypomn臋 ci wszystko.
22:24Macie rodzinnego pecha.
22:26Przypomn臋 ci afer臋 twojej 艣licznej kuzynki,
22:29panny Chorze艅skiej.
22:31Plajt臋 twojego ojca,
22:33kt贸ry zd膮偶y unikn膮膰 odpowiedzialno艣ci.
22:35Ojca niech pan zostawi w spokoju,
22:37on nie 偶yje.
22:38Jest jeszcze tw贸j brat.
22:39Oficer.
22:41Chyba wiesz, 偶e b臋dzie usuni臋ty z armii,
22:44je偶eli zostanie w艂膮czony do procesu.
22:45To jest szanta偶!
22:53Wr贸cimy tu za kilka dni
22:55po odpowiedzi.
22:57I radz臋 ci.
22:59Dobrze si臋 zastan贸w.
23:03Do zobaczenia.
23:04Po艂贸偶 jest r臋k臋 na sercu.
23:26Prosz臋 przycisn膮膰 jej r臋k臋 do serca
23:29i nie traci膰 kontaktu.
23:34My艣l i przekazuj.
23:41Jest w tobie b贸l i zw膮tpienie,
23:44ale to nie choroba.
23:48Kobieta chce zniszczy膰 w tobie
23:50wiar臋 w cel 偶ycia,
23:52na co przysi臋ga艂a艣.
23:54Wierzysz, 偶e on si臋 zmieni?
24:00Dobrze.
24:02Dop贸ki kochasz,
24:03jest jeszcze nadzieja.
24:05Tylko niepotrzebnie
24:06p艂aczesz po pracach.
24:12Trwa wielkie nabieranie.
24:16Wygl膮da na to, 偶e pods艂uchiwa艂e艣.
24:20Ju偶 si臋 nie martw.
24:21Ka偶dy z lokator贸w tego pokoju
24:24musi zaspokoi膰 swoj膮 ciekawo艣膰.
24:28Sprytna stara.
24:32Bierze za seans
24:33co najmniej pi膮tk臋.
24:33Kt贸ra godzina?
24:42Arletka, we藕miesz par臋 karton贸w?
24:44Ju偶 po 贸smej.
24:45Spa艂a pani ca艂y dzie艅.
24:47Zasn臋艂am nad ksi膮偶k膮,
24:48kt贸r膮 mi pan da艂.
24:50Uprzedza艂em pani膮,
24:51偶e to nie jest powie艣膰,
24:52tylko traktat filozoficzny.
24:53No jak, we藕miesz?
25:00Wezm臋.
25:01Je偶eli pan Murek
25:02zaniesie walizk臋 do klubu.
25:05B膮d藕 cz艂owiek, kolejarz.
25:06To tylko papierosy,
25:07a ja tam jestem spalony.
25:08No dobra.
25:09No fajnie.
25:11Ma pan kochank臋?
25:13Ju偶 trzy razy wyrzuca艂 pani dalk臋,
25:15kt贸ra pcha艂a si臋 do pa艅skiego 艂贸偶ka.
25:17Przyzna pan,
25:17偶e to nie jest normalny objaw.
25:20Wol臋 sobie sam wybiera膰 kobiety.
25:22A nie my艣la艂 pan o mnie?
25:25Mo偶emy ze sob膮 sp臋dzi膰
25:26wspania艂e chwile.
25:27Zdawa艂o mi si臋,
25:28偶e pani ma narzeczonego.
25:29O Jezus, co z tego?
25:31Mam si臋 wszystkiego wyrzec?
25:34Nie do twarzy pani
25:35z takim cynizmem,
25:36panno Arletko.
25:38Bzdury pan m贸wi.
25:39A zreszt膮
25:40zale偶y, kto z kim ulega.
25:52Jestem zaszczycony wyborem,
26:03ale przysi臋gam stokrotko,
26:04nie mam pieni臋dzy.
26:05To pan szans臋 je zarobi膰.
26:07Chod藕.
26:07Wszelkie prawa.
26:09KONIEC
26:39Mar prosi wypr changing factor
26:54Przysi臋gam nie ma mniej wg
26:56Podobasz mi si臋 inteligenciku i dlatego pomog臋 ci
26:59Zarobiesz troch臋
27:01Co? Ty zwariowa艂a艣
27:02Nie b贸j si臋 m贸j s艂odki nie ode mnie
27:04Poznajcie si臋, to jest w艂a艣nie pan Murek.
27:16Dzie艅 dobry.
27:17Dzie艅 dobry.
27:19Zostaw nas samych.
27:22Nie b贸j si臋, b臋d臋 czeka艂a na dole.
27:33Przepraszam za ten...
27:34spos贸b zawierania znajomo艣ci.
27:38Ale ulica nie jest miejscem do rozm贸w.
27:47Pan doktor zamierza odwiedzi膰 swego ch艂opaka.
27:53Kiedy? Chce pan tam pojecha膰?
27:57Wytro wieczorem.
27:59Ale nie rozumiem.
28:01Chodzi o przys艂ug臋.
28:02To na koszta podr贸偶y.
28:09A to po powrocie.
28:12Na miejscu uda si臋 pan na ulic臋 Kraszewskiego.
28:19Pami臋ta pan.
28:20Jest tam sklep i kolektura Kapelowicza.
28:29Idzie pan do niego i pyta, czy nie wygra艂em pi臋ciu tysi臋cy?
28:34Kapelowicz pana zapyta, a jaki jest pana numer?
28:39Odpowie pan, mam gdzie艣 zapisane.
28:42Na pude艂ku poegipskich.
28:47Wszystko jasne.
28:49Przeciwnie.
28:50Mnie to nie interesuje.
28:53Spokojnie.
28:53Po tym, co pan us艂ysza.
29:03Nie mo偶e ju偶 pan si臋 wycofa膰, panie doktorze.
29:08Dwie艣cie z艂otych nie jest sum膮 do pogardzenia dla pana.
29:12Je偶eli to jest wbrew prawu, nie skusz膮 mnie 偶adne pieni膮dze.
29:19To nie 偶arty, panie doktorze.
29:22Pan mi grozi?
29:25Nie panu.
29:28Ma pan syna.
29:31Nas nie sta膰 na luksus lito艣ci.
29:34Lito艣ci.
29:47Mam m贸wi膰 dalej?
29:51Prosz臋.
29:54Kapelowicz skontaktuje pana z cz艂owiekiem, kt贸ry m贸g艂 dyspyta, co s艂ycha膰 w Warszawie.
30:00Odpowie pan, przyjecha艂em po rachunek za we艂n臋.
30:04Nie wolno si臋 panu pomyli膰, bo to mo偶e kosztowa膰 偶ycie.
30:13Otrzyma pan zalakowan膮 paczuszk臋, z kt贸rej b臋dzie wystawa艂 sznurek.
30:18W razie niebezpiecze艅stwa wystarczy go szarpn膮膰 i odrzuci膰 paczk臋 za siebie.
30:24W sumie jednak ryzyko niewielkie.
30:26Tym bardziej, 偶e jedzie pan do swojego miasta, gdzie zna pan wszystkich.
30:33I gdzie pana znaj膮.
30:34Dlatego te偶 nasz wyb贸r pad艂 na pana.
30:41To pa艅ski depozyt.
30:45Na wszelki wypadek nazywa si臋 pan Franz Klem.
30:52To jest niemiecki paszport.
30:54I wskaz艂o si臋 pan znaj膮.
31:04To jest niemiecki paszport.
31:06KONIEC
31:36KONIEC
32:06KONIEC
32:36KONIEC
32:38KONIEC
32:40KONIEC
32:42KONIEC
32:44KONIEC
32:46KONIEC
32:52KONIEC
32:54Jest u mnie kto艣 kto wygra艂 5 tysi臋cy.
32:56Trzeba przygotowa膰 wyp艂at臋.
32:58Dobrze.
33:00Zobaczcie.
33:30Prosz臋, herba chysopi.
33:33Ojciec jest na zapleczu.
33:47O, no to jeste艣my w komplecie. Witam.
33:51To jest w艂a艣nie pan...
33:53Dobrze, dobrze, dobrze. Nie trzeba.
33:55Zostaw panu sam.
33:57W porz膮dku. Przepraszam.
34:00Odwiedziny na stare 艣miecie, co?
34:15A u nas troch臋 zmian.
34:21Pa艅ski przyjaciel, prezydent Niewiarowicz, od trzech miesi臋cy jest ci臋偶ko chory.
34:28M贸wi膮, 偶e Landa, pami臋ta pan Land臋, zostanie zatwierdzony jako prezydent komisaryczny.
34:39Mnie to ju偶 nie interesuje.
34:41Chorze艅skim zlicytowano fast贸wk臋.
34:46A willa pewnie te偶 nied艂ugo p贸jdzie.
34:49To mnie te偶 nie obchodzi.
34:51Tak.
34:52A co tam s艂ycha膰 w Warszawie?
34:55Przyjecha艂em po rachunek za we艂n臋.
35:00Przyjecha艂em po rachunek za we艂n臋.
35:05Przyjecha艂em po rachunek za everybody!
35:07Nie, wiesz pan pieni膮dze?
35:08Nie.
35:09Szkoda.
35:10Nie lubi臋 dok艂ada膰 do takich interes贸w.
35:14Przykro mi, nie moja sprawa.
35:15Nie lubi臋 dok艂ada膰 do takich interes贸w.
35:23Przykro mi, nie moja sprawa.
35:26Pa艅ska sprawa.
35:28Cwaniaki.
35:32Prosz臋 powiedzie膰 tym, czyja to sprawa,
35:35偶e wpakowa艂em w ten interes
35:36w w艂asnej kieszeni.
35:42Ostro偶nie.
35:43Ten sznurek.
35:43Wiem, do czego s艂u偶y.
35:46Zmieni艂 si臋 pan.
36:13A kto tam?
36:27A kto tam?
36:43Dzie艅 dobry.
36:47Ja, Murek.
36:49Jezus Maria.
36:51Bo偶e, ratuj.
36:52Co, nie poznaje mnie pani?
36:54Lito艣ci Bo偶e, Bo偶e, ratuj.
36:56Co, pani, pani 呕urkowa?
36:58Przecie偶 to ja, Murek.
37:00Nie.
37:01Przyjecha艂em do Stefanka i do Karolki.
37:04Nie, nie.
37:05To nie moja wina.
37:07To ona nas op臋ta艂a.
37:10To si艂a nieczysta, ta rozpustnica.
37:13Kto?
37:15Co?
37:17Ta diablica Karolka.
37:19Bo偶e, zmi艂uj si臋 nad rami.
37:23Wszystko powiem.
37:23A gdzie Stefany?
37:27Gdzie dziecko?
37:28Nie ma.
37:29I nie ma.
37:31Jak to?
37:32Nie 偶yje?
37:34Nie, nie.
37:36Nie ma.
37:37I nie by艂o.
37:38A ci膮偶a?
37:40Nie by艂o 偶adnej ci膮偶y.
37:43To wszystko oszustwo.
37:44To, to by tylko, aby od pana braci, a innych sobie sprowadza艂a.
37:55Kurwica przekl臋ta.
37:56O, zmi艂uj si臋, prawda?
37:58O, zmi艂uj si臋.
37:59Nie.
37:59O, zmi艂uj si臋.
38:01O, o.
38:02O, zmi艂uj si臋.
38:04O, zmi艂uj si臋.
38:05KONIEC
38:35Ty g艂upia, bezmy艣lna krowo, nabra艂a艣 mnie.
38:59Ludzie, co ja wam z艂ego zrobi艂em?
39:08Co ja wam z艂ego zrobi艂em?
39:10Dzie艅 dobry, panu. Poprosz臋 bil臋 do kontroli.
39:38Dzi臋kuj臋, panu.
39:40KONIEC
39:44Dzi臋ki za ogl膮danie!
40:14Dzi臋ki za ogl膮danie!
40:44Dzi臋ki za ogl膮danie!
41:14Dzi臋ki za ogl膮danie!
41:44Dzi臋ki za ogl膮danie!
41:46Dzi臋ki za ogl膮danie!
41:48Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:18Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:20Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:22Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:24Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:26Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:28Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:30Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:36Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:38Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:40Dzi臋ki za ogl膮danie!
42:42Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:12Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:14Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:16Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:18Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:20Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:24Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:26Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:28Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:30Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:32Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:34Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:36Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:38Dzi臋ki za ogl膮danie!
43:40Jeszcze raz, jeszcze raz spr贸bujmy dzi艣, a skoro jedn膮 drog臋 na ten nos
43:47P贸ki tango nam gra, p贸ki serca s膮 dwa, a doko艂a nas tylko noc
43:55P贸ki tango nam gra, p贸ki serca s膮 dwa, a doko艂a nas tylko noc
44:10Dzie艅 dobry
44:23艢licznie pani wygl膮da
44:25Naprawd臋?
44:27Jeste艣 zwariowa艂, to znajomy, no
44:33Dawno pan przyjecha艂?
44:35Przychodz臋 wprost do dworca
44:37Uda艂o si臋?
44:38Mhm
44:39Czekali na pana, powiedzieli, 偶e mam zadzwoni膰 jak pan przyjdzie
44:42W porz膮dku, ale po艣piesz si臋
44:45Co si臋 sta艂o?
44:48Czuj臋, 偶e jestem 艣ledzony
44:53Id藕 do telefonu tylko spokojnie
44:58Lokal jest czysty
45:09Dzie艅 dobry
45:15Halo?
45:16M贸wi Arletka
45:18Nasz znajomy przywi贸z艂 pozdrowienia
45:22B臋d臋 czeka艂a w hotelu ma艂ym
45:24Mamy dla siebie ca艂膮 godzin臋
45:39Podobasz mi si臋 babco?
45:41Dzie艅 dobry
45:42Dzie艅 dobry
45:43Dzie艅 dobry
45:44Dzie艅 dobry
45:45Dzie艅 dobry
45:47Dzie艅 dobry
45:48Dzie艅 dobry
45:49Dzie艅 dobry
45:51Dzie艅 dobry
45:52Dzie艅 dobry
45:57Dzie艅 dobry
45:58We藕锟絯w rodziny
45:59Dzie艅 dobry
46:00Dzie艅 dobry
46:01bite膰
46:02Dzie艅 dobry
46:03Mam ciebie. Masz pretensje?
46:05Wiedzia艂a艣, 偶e to jest 艣mierdz膮ca robota.
46:07Za pachn膮c膮. Nikt nie daje pieni臋dzy. O co ci chodzi?
46:11Niekt贸rzy wol膮 zdycha膰 z g艂odu, ni偶 macza膰 palce w takich aferach.
46:15Bzdolaj.
46:17No. Co robimy?
46:33Wiesz co?
46:49Dam takie og艂oszenie do gazety. Sumienie do wynaj臋cia.
46:55Za艂o偶臋 si臋, 偶e nie dostan臋 偶adnej oferty.
46:59呕y膰 trzeba dla siebie.
47:01Bez wrzut贸w sumienia.
47:03Krzywd膮 p艂aci膰 za krzywd臋, bra膰 to co si臋 da.
47:07Dobrowolnie czy podst臋pnie.
47:09Filozofia.
47:17Policja.
47:19Wiedzia艂a艣, 偶e to si臋 tak sko艅czy.
47:27Arletka! To oni!
47:31Co si臋 tu dzieje?
47:33Gdzie jest podziek?
47:35My艣la艂em, 偶e to policja.
47:39Idiota.
47:41Zostaw go!
47:43Zostaw go!
47:45Zostaw go ty bandytona!
47:47Zostaw go!
47:49Zostaw go!
48:05Zostaw go!
48:07Zostaw go!
48:09Kochani.
48:11O nie.
48:12O nie.
48:13Ale oberwam.
48:39Kochani.
48:41Kochani.
48:43Kochani.
48:45Zostawili pieni膮dze?
48:47Cieszy si臋, 偶e 偶yjesz?
48:49Cholera, 200 z艂otych.
48:51Och, ty idiota, chcesz mie膰 pieni膮dze?
48:54B臋dziesz mia艂 harmoni臋, forsy, kocham ci臋.
49:09W porz膮dku, majster.
49:18A co b臋dzie, je艣li kasa jest pusta?
49:21Nie chodz臋 tam, gdzie nie jestem pewien.
49:26Za p贸艂 godziny ruszamy.
49:31Emocja, co?
49:33Nie, my艣l臋, 偶e znalaz艂e艣 dobry interes.
49:36Z pl贸w臋 masz?
49:39Piek odda艅 mu.
49:43Piek odda艅 mu.
50:04To mi wystarczy.
50:09Spokojnie.
50:12Przed robot膮 trzeba chwil臋 posiedzie膰.
50:24Czas na nas, ch艂opcy.
50:26Zdj臋cia.
50:27Zdj臋cia.
50:28Zdj臋cia.
50:29Zdj臋cia.
50:30Zdj臋cia.
50:32Zdj臋cia.
50:33Zdj臋cia.
50:34Zdj臋cia.
50:36Zdj臋cia.
50:37Zdj臋cia.
50:38Zdj臋cia.
50:40Zdj臋cia.
50:41Zdj臋cia.
50:42Zdj臋cia.
50:44Zdj臋cia.
50:45Zdj臋cia.
50:47Zdj臋cia.
50:48Zdj臋cia.
50:50Zdj臋cia.
50:51Zdj臋cia.
50:52Zdj臋cia.
50:54Zdj臋cia.
50:55Zdj臋cia.
50:57Zdj臋cia.
50:58Zdj臋cia.
51:00Zdj臋cia.
51:01Zdj臋cia.
51:03Zdj臋cia i monta偶
51:33Zdj臋cia i monta偶
52:03Zdj臋cia i monta偶
52:33Zdj臋cia i monta偶
Be the first to comment
Add your comment

Recommended