Skip to playerSkip to main content
  • 3 months ago
Film szpiegowski po Polsku

Category

📺
TV
Transcript
00:00Muzyka
00:30Muzyka
01:00Muzyka
01:12Muzyka
01:24Muzyka
01:36Muzyka
01:48Muzyka
02:00Muzyka
02:18Muzyka
02:30Muzyka
04:10Muzyka
04:20Muzyka
04:30Muzyka
04:32Muzyka
05:02Dzień dobry
05:11Dzień dobry
05:12Ja chciałbym rozmawiać z dzielnicowym Grzechowiakiem
05:17To tam na wprost
05:18Ja wiem
05:19Dzień dobry
05:33Dzień dobry
05:35Dzień dobry
05:35Dzień dobry
05:37Panie Wdowiak
05:38No
05:38Co pana tak od rana przygnało
05:40Co pan taki przegrany
05:43Mam
05:45Bardzo ważną sprawę
05:48Chciałbym złożyć zeznanie
05:51Zeznanie?
05:54Tak
05:54Na jaką okoliczność?
06:00Na okoliczność mojego pobytu we Francji
06:03We Francji
06:05We Francji?
06:06Tak
06:06Siadaj pan
06:08No
06:15Zwal pan śmiało
06:18Chcieli mnie
06:20No wie pan nie?
06:25Chcieli mnie
06:26Do wywiadu
06:28Panie siorzancie
06:31Ja już dłużej nie mogę
06:34Jak byłem tam we Francji
06:36To przyplątał się do mnie taki jeden
06:38Przyczepił się jak rzep do psiego ogona
06:40Panie
06:40A teraz przed świętami paczkę mi przysłał
06:43Pomarańcze, czekoladę
06:45Listy do mnie pisze
06:47Pozdrowienia kurna od jakiegoś znajomego mi tu przysyła
06:49Panie
06:50Ja nie chcę się wplątać w żadną nową aferę
06:53Ja jestem spokojny człowiek
06:55Przecież pan mnie zna, nie?
06:57Raz mi się noga potknęła
06:58To prawda
06:58Ale to się każdemu może zdarzyć
07:01Ale odsiedziałem swoje
07:03I wrogowi nawet nie życzę
07:05I teraz nie chcę wdepnąć
07:07Żadne nowe gówno, panie
07:08Panie Henryku
07:11Dobrze, że pan z tym do nas przyszedł
07:15Z zawodu masaż
07:20Pracował kiedyś
07:22W zakładach mięsnych na Waryńskiego
07:24Ale były tam jakieś machloje
07:26Dostał trzy lata
07:27Odsiedział?
07:28Co do deka
07:29Spokojny
07:30Cieszy się wśród sąsiadów
07:31Duru Rokinio
07:32Żona ty, troje dzieci
07:34Córka dwadzieścia dwa lata
07:36Pracuje w bibliotece
07:37Syn dwadzieścia lat w wojsku
07:40Najmłodsza córka trzynaście lat
07:42Pochodzi z Poznańskiego
07:43Ma brata we Francji
07:45No to już wiecie
07:46Prowadzi kurzą fermę
07:47Niezbyt zamożny
07:49Ferma niewielka na rozruchu
07:51A w rodzinie?
07:53Co w rodzinie?
07:54No jak układają się stosunki
07:55Z żoną, z dziećmi
07:56Dobrze
07:57Główny macherem jest raczej żona
08:00Nie sprowadziłem tego
08:03Ale słyszałem, że lubi sobie skoczyć w bok
08:06Dziwkaż?
08:08Ej, jak to chłop
08:09Świeżyznę lubi
08:10A forse?
08:11A żeby tak bardzo
08:12Nie powiedziałbym
08:13Zresztą specjalnie się nim nie interesowałem
08:15Nie było powodu
08:16Piję?
08:19Statystycznie
08:20Gawędziarz?
08:24W miarę
08:24Tak, no dobrze
08:46Pan roaring
08:47Pani
09:01Pani odejsi głośno
09:04Bóg
09:05Wyje i nie wie
09:07Ona kłamie
09:09Śmieje się
09:10Wstrych słów
09:12Dzień dobry, panie Henryku.
09:34Co się banda chowa?
09:40Mam do pana sprawy.
09:41Nie, nic strasznego.
09:43Chcą z panem porozmawiać.
09:48Kto chce porozmawiać?
09:52No wie pan, sprawa poufna.
09:56Może być pan w komendzie jutro o dziesiątej?
10:00Mogę.
10:02To dobrze.
10:03O, wezwania nie będę panu dawał.
10:07Powie pan dyżurnemu nazwisko.
10:09Moje czy pańskie?
10:10Słoje.
10:12Przecież to z panem chcą ogadać.
10:14To bardzo ważne, co pan powiedział.
10:18Weźmie pan jajek?
10:20Nie, teraz nie.
10:22Mam jeszcze w terenie dużo roboty.
10:25Może jutro.
10:26Dobrze, to jutro żona panu przygotuję.
10:28Dziękuję.
10:29A, panie dzielnicowy.
10:34A jak pan myśli, wejdzie z tego większa draka?
10:37Z czego?
10:39No z tego, co panu zeznałem.
10:42No, jeżeli powiedział pan prawdę.
10:46Powiedziałem prawdę.
10:48To nie ma się pan czego obawiać.
10:49No, to jutro o dziesiątej.
11:07Wie pan, w jakiej sprawie chciałem z panem rozmawiać?
11:10Domyślam się.
11:11No właśnie.
11:12Papierosa?
11:14Nie, gdzie rzuciłem.
11:16Opowiedział pan sierżantowi, grzechowiakowi, różne ciekawe rzeczy.
11:21Ale czy wszystko?
11:23Mam nadzieję, że porozmawiamy sobie szczerze.
11:25Sergiusz Rubacki.
11:28Co pan może o nim powiedzieć?
11:30Co mogę powiedzieć?
11:31To jakiś nieruski, nipolak.
11:34To już starszały facet.
11:35Ma około siedemdziesiątki.
11:38Pracuje w firmie turystycznej Capella w Lille.
11:42I co jeszcze?
11:43Aha, jest tłumaczem przysięgłym, bo tam w okolicy mieszka wielu Polaków.
11:47No, a nie wszyscy znają dobrze język francuski.
11:51Jego żona to taka babka jeszcze na chodzie.
11:54Ona jest dużo młodsza od niego.
11:57Lubi kawior i lubi szampana.
11:59A jak sobie popije, to śpiewa i...
12:03Gra na gitarze.
12:15Bywał pan Ludzik w domu?
12:17Tak.
12:19Wiele razy.
12:21Spotkał pan tam kogoś?
12:23Nie, nikogo.
12:24Umówiliśmy się, że będzie pan mówił szczerze.
12:28Powiedziałem wszystko.
12:29Był tam raz jeden taki.
12:42Kto?
12:44Rubacki mówił, że to dziennikarz.
12:46Taki wysoki blondyn.
12:47Mój sały.
12:48I nieźle mówił po polsku.
12:50Pojechaliśmy do Lille na obiad.
12:53Rozmawiał z panem?
12:54Tak.
12:56Najpierw gadaliśmy o takich tam różnych duperelach.
12:58Paryż, takie tam różne.
13:03A potem...
13:04Potem pytał mnie, czy służyłem w wojsku, ile dworców jest w naszym mieście, czy jest lotnisko.
13:14Powiedział, że interesuje ich nasze miasto.
13:15Obiecał im pan coś?
13:20Nie, nic.
13:22Panie Wdowiak.
13:23Nic im nie obiecywałem, jak Boga kocham.
13:26Ale nie powiedział pan nie.
13:30Nie.
13:32Nie mówił pan tego dzielnicowemu?
13:34Nie.
13:35Dlaczego?
13:36Bałem się.
13:37No, to naprawdę nie jest tak.
13:42Ja tam cały czas kombinowałem, czym to się może skończyć.
13:45Bałem się, że po prostu mi nie uwierzycie i że będę musiał beknąć za to, że wszedłem w kontakt z tamtymi.
13:53No, niech pan mówi dalej.
13:55Co?
13:55No, wszystko.
13:57To, co tam pana spotkało?
13:59No, chcieliby, żebym pojechał do Paryża na jakieś badania, czy nie kłamie.
14:03I pojechał pan?
14:04Nie.
14:05Dlaczego?
14:05Bałem się.
14:08Ja, panie, nie wiem, jak tam pan...
14:10Poruszniku.
14:10Panie poruszniku, ja już raz w kryminale siedziałem.
14:16Rubacki pisze do pana?
14:18Tak.
14:18A co pisze?
14:20Różne takie.
14:22Pozdrowienia od znajomego przysyła, a to domyślam się, że to od tego Majka.
14:26Majka?
14:27No, od tego dziennikarza, nie?
14:31Rubacki zaprasza mnie, żebym przyjechał do Francji,
14:34ale tak, żeby mój brat nic o tym nie wiedział.
14:37O, tu jest list.
14:41Ponieważ pan jest bardzo sympatyczny Polak,
14:44my rzadko takich spotykaliśmy
14:45i mnie się podoba podtrzymać korespondencję z polską rodziną.
14:49Serdecznie zapraszamy pana do siebie,
14:51a jak pan zechce to z małżonką,
14:53bo z dziećmi to byłoby za drogo.
14:54Oczywiście dostanie go pan z powrotem.
15:07Nie, nie jest mi potrzebny.
15:10Może jeszcze coś?
15:11Masny.
15:16Erwin Masny.
15:18To jest ich znajomy.
15:20Jeździ z wycieczkami do Polski.
15:21Rubacka prosiła, żeby jej kupić kawioru.
15:23U nas, bo u nich jest cholernie drogi.
15:25I żeby przesłać przez Masnego.
15:27Dała mi adres jego znajomych w Poznaniu.
15:30Ja tego adresu nie pamiętam,
15:31ale nazwisko Wachowiak.
15:33Tak jak moja szwagierka.
15:34A, i jeszcze jakiś adwokat z Krakowa.
15:42To chyba wszystko.
15:44To dziękuję.
15:46Gdyby pan sobie jeszcze coś przypomniał, to...
15:48Jasne, może pan na mnie liczyć.
15:50Pojedzie pan do Francji?
15:51O nie, panie poruczniku.
15:54Za żadne skarby.
15:56Nigdy.
15:59No, chyba, że tego Rubackiego szlak trafi.
16:04Z uzyskanych ostatnio sprawdzonych informacji wynika,
16:10że bliżej nierozpoznanej komórce wywiadowczej NATO
16:13zależy na zorganizowaniu w Legnicy źródeł informacji.
16:17Prawdopodobnie chodzi tu o organizację wywiadowczą armii amerykańskiej,
16:22określano kryptonimem G2,
16:24specjalizującą się w rozpracowywaniu uzbrojenia
16:27i planów obronnych państw socjalistycznych.
16:30Fakt, że wobec Wdowiaka, który tylko jako mieszkaniec Legnicy
16:34stanowi jakąś wartość
16:35i podjęto próbę podejścia wyrubunkowego,
16:38zdaje się dodatkowo potwierdzać tę informację.
16:41Szczegółowe plany działań operacyjnych
16:43na jutro godzina dziesiąta.
16:46Co do Wdowiaka,
16:47mam pewien pomysł.
16:49KONIEC!
16:51KONIEC
17:21KONIEC
17:51To zadanie dla kadrowego pracownika kontrwywiadu.
17:56Nie, żaden zawodowiec nie będzie miał takiego wejścia jak wdowiak.
18:00Amerykanie obwąchali go, chcą go, a nam pozostanie tylko dobrze go przygotować.
18:07I to będzie twoje podstawowe zadanie.
18:10Tak jest.
18:21Dzień dobry, polska kontrola paszportowa. Proszę o okazanie paszportu.
18:44Przekroczył granicę zgodnie z rozkładem jazdy.
18:48Ojciec został.
18:51Do Poznania prowadzi go mama.
18:55Zaopiekujcie się nim na dworcu, żeby nam się nie zgubił w drodze do hotelu.
19:03Cześć.
19:12Idź spać. Za dwie godziny wracamy.
19:21Dworzec Poznań Główny.
19:33Godzina dziewiąta czterdzieści.
19:35Pociąg relacji Paryż-Moskwa wjeżdża na peron pierwszy zgodnie z rozkładem.
19:39Godzina dziewiąta czterdzieści osiem.
19:45Figurant nawiązuje kontakt z nieznanym mężczyzną w mundurze kolejarze.
19:49Zobaczymy.
19:51Zwróćcie uwagę, towarzysza,
20:21na lewą kieszeń płaszcza masnego.
20:24Laboratorium zrobiło stop klatka.
20:26Teraz?
20:41O, i ten moment.
20:47Mhm, to wygląda na BPM.
20:49Tak, ale niezbyt precyzyjnie wykonany.
20:53Godzina 9.51.
20:55Figurant i kolejarz podchodzą do stojącej na dworcowym parkingu
20:58szary taksówki osobowej marki Warszawa.
21:02Numer boczny Poznań 44.
21:05Numer rejestracyjny Paweł Barbara 2178.
21:11Godzina 9.53.
21:13Po przekazaniu kolejarzowi nieustalonej przesyłki
21:16figurant odjeżdża.
21:17Godzina 10.12.
21:32Taksówka zatrzymuje się przed hotelem Merkury.
21:35Figurant z bagażami wchodzi do hotelu.
21:38Na tym zakończyłem zgodnie z planem rejestracji filmową.
21:41Starszy wywiadowca, Bigniew Kozłowski.
21:44Ciekawe.
22:00Mhm, to może znaczyć bardzo wiele.
22:03Albo i nic.
22:04Co wiemy o tym kolejarzu?
22:05Feliks Janiak, lat 54.
22:08Od 20 lat pracuje na dworcu PKP w Poznaniu
22:10jako starszy ustawiacz na górce rozrządowej.
22:13Żonaty, dwoje dzieci.
22:15Opinia w pracy dobra.
22:17Trzeba będzie mu się dokładniej przyjrzeć.
22:20Z materiału filmowego wynika,
22:21że on i Masny to starzy znajomi.
22:25Co do Masnego.
22:26Pojedziesz z Towarzyszem Górskim do Poznania.
22:29Położemy wam.
22:31Chcę znać każdy krok Masnego.
22:35KONIEC
23:05KONIEC
23:35KONIEC
23:37KONIEC
23:39KONIEC
23:48KONIEC
23:49KONIEC
24:04Jest!
24:19Petra, Petra, głoś się.
24:25Tu Petra. Słyszę cię dobrze.
24:28Wujek wyszedł na spacer.
24:30Zrozumiałem.
24:49Zrozumiałem.
25:19Zrozumiałem.
25:49Tutaj trzy róże, proszę.
26:00Proszę bardzo.
26:11Proszę bardzo.
26:19Zrozumiałem.
26:31Zrozumiałem.
26:32Zrozumiałem.
26:49KONIEC
27:19KONIEC
27:25KONIEC
27:28KONIEC
27:34KONIEC
27:38No to oboczyliśmy. Z tego podwórka jest wyjście na stanie gracku i libelta.
27:42Libelta. Petra, Petra, w głosie.
27:45Wgłaszam się, Petra.
27:47Podaję Ci. Całkowity brak na S.I.L.
27:52Jak możesz to zabezpieczyć?
27:54Zrozumiałem. Całkowity brak na S.I.L.
27:56Możemy zabezpieczyć rejon wyjścia?
27:59Nie możemy.
28:03Nie mam tylu ludzi.
28:17Zrozumiałem.
28:47Zrozumiałem.
29:17Powinien się pan zdecydować.
29:20Panie poruczniku, mnie pan nie musi agitować.
29:24Widzi pan, ja się boję.
29:28Normalnie się boję.
29:29Ich.
29:31No i siebie też.
29:33Boję się, że nie dam rady.
29:36Rady.
29:37Bierze.
29:41Przecież nie będzie pan sam.
29:44Pomożemy panu.
29:45I zarobi pan coś przy okazji.
29:55Panie poruczniku.
29:57Ale widzi pan, to jest tak.
30:00Oni chcą płacić.
30:03Wy chcecie płacić.
30:05A dupę to ja będę nadstawiał, tak?
30:15Nareszcie, tak długo.
30:24Moje zdrowie, Elie.
30:27Zdrowie?
30:30A to przyjazd.
30:32Czy będziemy mieli przyjemność
30:33z dłuż pana gościć?
30:35Nie wiem, droga pani.
30:36Jestem tylko urzędnikiem.
30:38Ale mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu
30:40będę znowu.
30:41Miałabym do pana małą prośbę.
30:44Prośba pięknej pani
30:46jest dla mnie rozkazem.
30:47Nie wiem, czy wypada.
30:49Chodzi mi o perfumy.
30:51Drobiask.
30:52Najlepiej Diora.
30:54Często na bardzo.
30:55Często.
30:55Malvoro.
31:18Uprzaj mnie w górze.
31:25KOKIĆ CZEWIE ERWINIE!
31:34KOKIĆ CZEWIE ERWINIE!
31:34MI SIĘ TO PODOBAŁE!
31:36DOBRE, DOBRE!
31:39PANIA!
31:44PANIA ERWINIE!
31:48Właściwie, panie Erwinie,
31:51ja miałabym do pana
31:53na taką delikatną sprawę.
31:56Właściwie prośbę.
31:58Nie wiem, jak to wyrazić.
32:01Bo wie pan...
32:02Włacuś!
32:06Nie pamiętasz?
32:12Włacuś!
32:14Pan się chyba pomylił.
32:19Włacuś!
32:19No, no, no, no, no, no.
32:25To jakiś dziwak.
32:33Pan go zna?
32:35To jakiś idiota chyba.
32:38Szczęścia nie trzeba szukać daleko,
32:49kiedy jest blisko nas.
32:56Coś kiepsko wygląda.
32:59O co, wodę miałem pić?
33:01Mniej by ci zaszkodziło.
33:03No dobra, żarty na bok.
33:06Za godzinę od prawa.
33:07Chcę mieć szczegółowy raport.
33:10To była dobra robota.
33:22Ustalenie tych osób
33:23nie powinno wam zająć zbyt wiele czasu.
33:25O ile są mieszkańcami Poznania.
33:29Nie możemy zajmować się
33:30wszystkimi znajomymi Masnego.
33:34Interesują nas tylko ci,
33:35których charakter kontaktów
33:37wykracza poza zakres
33:39zwykłych stosunków towarzyskich.
33:42Co do szatniarza
33:43sprawa jest prosta.
33:45Z pozostałymi
33:46różnie to była, przepraszam.
33:48Masny wyjechł.
33:56Pod dobrą opieką.
34:02Nasze kamalerskie, panie Wittku.
34:04Choralu złotych,
34:18przynieś flaszkę.
34:20Spijemy się, panie Henryku.
34:21To nie pierwszy, nie ostatni rady.
34:23No i co tam jeszcze macie na przegryfę, co?
34:25A może być śledzik?
34:27O, bo kiełbaska na gorąco.
34:30Oj, to, to, to, to, kiełbaska na gorąco.
34:32Dobra.
34:35Uj, ona musi być dobra w te klocki, panie Wittku.
34:38Ech, ja się na tym znam.
34:41Dobra.
34:47Nie ciebie się panu.
34:50Ale sam pan wie.
34:52Ma pan radzie, panie Wittku.
34:54Ale żonie pan nie powie.
34:58Ech.
35:02Dawno pana nie było.
35:13Królowo złota,
35:15jeszcze dwie kawy,
35:16ale później.
35:21No dobra.
35:22Następnym razem spotkamy się
35:24w starówce w piątek.
35:25To jest numer telefonu.
35:29Na wszelki wypadek, gdybym mi pana potrzebował ekstra.
35:33Może pan dzwonić o każdej porze.
35:35Gdybym pana pilnie potrzebował,
35:38to wyślę kartkę.
35:41Zdrowie.
35:42Pociąg ekspresowy z Paryża,
35:47Nord, Aachen i Berlina
35:49do Warszawy Wschodniej
35:50wjeżdża na tor przy peronie pierwszym.
35:54Proszę odsunąć się od toru.
35:56Planowy odjazd pociągu
35:58godzina dziewiąta pięćdziesiąt pięć.
36:02A jesteś?
36:02Dzień dobry Erwin.
36:05Dzień dobry.
36:05Taksówka czeka przed dworcem.
36:12No, jest.
36:16No, jest.
36:21Jest to, o.
36:31Dzień dobry.
36:31Dzień dobry.
36:32Dzień dobry.
36:35A to jest prezencik dla ciebie.
36:40Dziękuję bardzo.
36:42No.
36:43Tu jest plan miasta.
36:45Hotel Merkury.
36:47Zbiórka o pierwszej recepcji.
36:49A teraz macie wolny czas.
36:50Dzień dobry.
36:50Dzień dobry.
36:50Dzień dobry.
36:51Dzień dobry.
37:05To jest zaświadczenie ze szpitala.
37:07Że pana córka była leczona na chirurgii urazowej.
37:10Wyślę to panu Lubackiemu.
37:12Niech pan napisze, że nie wykorzystał pan wtedy całego pobytu.
37:16I że w związku z tym firma Capella powinna panu zwrócić część kosztów.
37:23Niech pan koniecznie napisze, że w domu jest wszystko w porządku.
37:26I że chętnie by pan pojechał do Francji popracować, bo firma nie idzie dobrze.
37:32I że w ogóle w Polsce zarobki są marne, a panu mocno zależy na forsie.
37:38W porządku, panie korzyści.
37:41Panie Witku.
37:43Ja już z nim w tę mańkę grałem.
37:45Tylko niech pan zbyt nachalnie nie prosi o zaproszenie, żeby nie spalić.
37:48Panie Witku.
37:54Niech pan mi powie, ale tak...
37:56Tak zupełnie szczerze.
38:00Ta maszyna do wykrywania kłamstw to jest taki pic na wodę, czy to...
38:04Tak naprawdę, co?
38:06Bo Lubacki mówił, że taka maszyna to wykaże każde kłamstwo.
38:10To co? To ja od razu umoczę.
38:14No jakby to panu powiedzieć.
38:15Prawie każdy człowiek, kiedy kłamie, przeżywa takie zaburzenia emocjonalne,
38:23niepodlegające na ogół jego świadomej kontroli.
38:26Ręce się pocą, przyspieszone serce, brak śliny.
38:30O, to prawda?
38:32Ile razy ja chcę buźce coś tam zabajerować, to to mam tak sucho w pysku, że język kołk się wstaje.
38:38Pojedzie pan do Warszawy, potrenuje pan i nie będzie panu sucho.
38:43A nie znowu jej buźki?
38:45Aparat do wykrywania kłamstw jest po prostu urządzeniem, które rejestruje kilka reakcji.
38:57Fizjologicznych oczywiście jednocześnie.
38:59A diagnoza kłamstwa opiera się wyłącznie na interpretacji otrzymanych zapisów.
39:04To znaczy, że jeżeli ktoś powiedzmy tak wspaniale panuje nad sobą i umie kłamać jak znów...
39:14A to maszyna da się oszukać.
39:17To tylko kwestia odpowiedniego treningu.
39:22Panie Witku, a jeżeli ja będę kłamał tak...
39:26...perfekt...
39:28...jak zawodowiec...
39:32...to skąd będziecie wiedzieli, że ja wam mówię prawdę?
39:35Nie będziemy wiedzieli.
39:37Nie będziemy wiedzieli.
39:47No właśnie.
39:49Tak, słucham.
40:01Kto?
40:03Kto?
40:06Oczywiście, oczywiście.
40:10Powiedzmy o piętnastej.
40:13O piętnastej powiedziałem.
40:16Idiota.
40:21Co tu jest?
40:22Co tu jest?
40:43Witam pana.
40:44Dzień dobry.
40:47Czy pan oszalał?
40:48Kto panu zezwolił kontaktować się bez wywolania?
40:52Słucham panów.
40:53Kawy i dwa koniaki.
40:56Krótko.
40:58Mam bardzo dobre materiały.
41:00Myślałem, że się...
41:01Pan nie jest od myślenia.
41:02Pan ma wykonywać tylko polecenia.
41:05Do rzeczy.
41:07Ale obiecał mi pan wyjazd do Francji, nie?
41:09Zapomniał pan chyba na jakich warunkach?
41:11Kiedy ja nie mogłem, rozumie pan? Nie myślałem...
41:13Pańska sprawa.
41:17Proszę.
41:19I kawa.
41:22Dziękuję.
41:25Teraz kiedy nadalże się okazja?
41:27Ja nie mam żadnego kontaktu.
41:28Pan nas zawiodł.
41:30Sam pan sobie winien.
41:34Może jednak spróbowałby pan porozmawiać z przyjaciółmi.
41:39Ja już naprawdę nie mogę.
41:40Ja się duszę w tym zasaranym kraju.
41:42Niech pan nie robi przedstawienia.
41:48Czy pan zwariował?
41:49To jest moja szansa, rozumie pan?
41:50Moja prawdziwa szansa.
41:51Pan jest naiwny.
41:52Przekona się pan, że jestem naprawdę dobry.
41:54Bardzo naiwny.
41:55Bardzo naiwny.
41:56Bardzo naiwny.
41:57Bardzo naiwny.
41:58Bardzo naiwny.
41:59Bardzo naiwny.
42:00Bardzo naiwny.
42:01Bardzo naiwny.
42:02Przekona się pan, że jestem naprawdę dobry.
42:04Bardzo naiwny.
42:05Bardzo naiwny.
42:06Bardzo naiwny.
42:07Bardzo naiwny.
42:08Bardzo naiwny.
42:12Zrobimy jeszcze jedną próbę.
42:36Przekonam pana, że można niejako programować zapis.
42:40Odpowiadając na obojętne pytanie kontrolne, niech pan spróbuje na krótki moment czasu napiąć mięśnie przedramienia.
42:52No.
42:53Nie, nie.
42:54To za mocno.
42:55Bardzo delikatnie.
42:56Jeszcze.
42:57Tak, żeby nie było widać.
42:58O tak.
42:59Skurcz ten wywoła wzrost ciśnienia krwi i podniesienie się poziomu odniesienia.
43:05Ponieważ przeciwdziałanie symulacji polega głównie na parokrotnym powtarzaniu jednych i tych samych pytań, w pewnych odstępach czasu musi pan zapamiętać pytanie, przy których pan symuluje reakcje.
43:20Takie sztuczne kłamstwo.
43:21Jasne?
43:22To co?
43:23Zadam teraz kilka pytań, a na jedno z nich niech pan skłamie, symulując reakcję.
43:30To co zaczynamy. Jest pan gotów?
43:32Tak.
43:33Czy jest pan Polakiem?
43:37Tak.
43:38Czy był pan we Francji?
43:40Nie.
43:41Czy był pan w USA?
43:42Tak.
43:43Czy we Francji ma pan siostrę?
43:45Nie.
43:46Czy we Francji ma pan brata?
43:47Nie.
43:48Czy ma pan rodzinę w Niemczech?
43:50Tak.
43:51Czy jadł pan ślimaki?
43:52Nie.
43:53Czy jest pan żonaty?
43:54Tak.
43:55Czy zdradza pan żonę?
43:59Na to pytanie odmawiam odpowiedzi.
44:01Na pewno zdaje sobie sprawę ze znaczenia tego wszystkiego.
44:08stara się być jak najbardziej przydatny.
44:12Przypomina sobie i kojarzy różne fakty.
44:15Wykazuje przy tym duży stopień spostrzegawczości.
44:18I jakby to określić naszym językiem dobre wyczucie.
44:25Na pewno chce nam pomóc.
44:27Ale...
44:28Co ale?
44:29Mimo wszystko nie jest to najlepszy materiał.
44:32Dlaczego?
44:33Lubi popić.
44:34Lubi baby.
44:35A to pokusy, które zaślepiają.
44:38Pogorzałce może paplać.
44:40A paplał?
44:42Hmm...
44:43Na razie nie za wiele.
44:44No to trzymaj tak dalej.
44:46Mamy jeszcze czas.
44:49A potem zobaczymy.
45:16Szpiegostwo w każdej postaci jest i pozostanie jednym z najgroźniejszych dla interesów państwa przestępstw.
45:24Działalność szpiegowska obywatela Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przeciw własnemu krajowi nabiera charakteru zdrady.
45:31Postępowania odrażającego obcego naszej jedności narodowej.
45:34Tato, na drugim programie jest muzyka młodzieżowa.
45:37Spokój.
45:39Tato.
45:40Nie, nie przeszkadzaj mi.
45:42... nakazuje w imieniu państwa i narodu traktować szpiegostwo jako najcięszą zbrodnię i karać z całą surowością prawa.
45:49Kto to?
45:50Szpieg.
45:51Kiedy rozważać będziecie karę.
45:53Chyba dostanie czatę.
45:54Za co?
45:55Za co?
45:56Jak to za co?
45:58Za szpiegostwo?
45:59Za szpiegostwo.
46:00Za dużej dla państwa i narodu szkodliwości czynu oskarżonego.
46:03O tym...
46:06Zrób mi serbaty.
46:07Nie mogłeś pić jak wszyscy jedli. Cały dzień tylko przy garach.
46:10Ale mnie się teraz chce pić.
46:29Chyba znów pojadę do Francji.
46:31Do Władka?
46:32Nie tylko do Władka.
46:34Heniek, znów cię skóra swędzi?
46:37Zarzekałeś się, że więcej tam nie pojedziesz.
46:39Ale jak dostanę zaproszenie?
46:41Od kogo?
46:43Jak to od kogo?
46:45Co od kogo?
46:47Co ty prokurator jesteś czy co?
46:50Od znajomego dostanę zaproszenie i już.
46:53Od kiedy ty masz tam znajomych?
46:55Jezus Maria Heniek, w co ty się znowu pchasz?
46:57Mamusiu...
46:58Ty nie masz nic do gadania!
47:01Politykę będziesz robił?
47:04Za mały jesteś.
47:06Chryste panie!
47:07Ten chłop zupełnie już zdurniał!
47:13No, no, no.
47:15Heniuś, proszę cię, nie rób tego.
47:17No dobra, uspokój się buźka i nie donarwuj się.
47:19To z tamtą sprawą nie ma nic wspólnego, nic.
47:25No, ale jeżeli jest okazja wyjechać, to dlaczego nie skorzystać?
47:29Zawsze coś tam się do domu przywiezie.
47:32Tych parę papierków się przyda.
47:34Ty mi nie zawracaj głowy papierkami.
47:37Niczego nam nie potrzeba. Z głodu nie umieramy.
47:39Daj mi cukru.
47:43Zresztą rób jak chcesz.
47:44Niczego cię życie nie nauczyło.
47:50Tato, a ja nie mogłabym pojechać?
47:53Gdzie?
47:54Do Francji.
47:55Ciocia wszystkim przysyła zaproszenia.
47:57Jeździsz tylko ty.
47:59Tym razem nie. Kiedy indziej?
48:02Obiecanki, cacanki.
48:11Żądam uznania Jerzego z trawy winnym
48:15i wymierzenia mu najwyższego wymiaru kary.
48:17Kary śmierci.
48:28Tato?
48:29Co?
48:31Jest list z Tęcy.
48:47Jest zaproszenie.
48:52Tatusiu.
48:54Powiedziałem, że tym razem nie.
49:00Co znowu?
49:06Przyszło zaproszenie.
49:07Nie.
49:08Kiedy wyjeżdżasz?
49:09Jak dostanę paszport.
49:10A kiedy dostaniesz?
49:11Nie wiem.
49:13Zobaczysz, znowu do tyłu moczysz, zobaczysz.
49:16Zdurniał ten chłop zupełnie już.
49:17Wdowiak wyjeżdża do Francji osiemnastego.
49:18Uważam, że jest dobrze przygotowany pod każdym względem.
49:22Niepokoi mnie tylko jedna sprawa.
49:23Ostatnio jest jakiś przygaszony, zniechęcony.
49:24Prawdopodobnie powodem tego stanu są jego nieporozumienia domowe.
49:25Żona jest przeciwna temu wyjazdowi.
49:27Zastanawiam.
49:28Wdowiak wyjeżdża do Francji osiemnastego.
49:31Uważam, że jest dobrze przygotowany pod każdym względem.
49:37Niepokoi mnie tylko jedna sprawa.
49:41Ostatnio jest jakiś przygaszony, zniechęcony.
49:46Prawdopodobnie powodem tego stanu są jego nieporozumienia domowe.
49:50Żona jest przeciwna temu wyjazdowi.
49:53Zastanawiam się, czy w tym stanie psychicznym powinien wyjechać.
49:58A jakie masz wyjście?
50:00Wszystko zostało zapięte na ostatni guzik.
50:03A może choroba?
50:04Wykluczone.
50:06Nie możemy powtórzyć tego samego chwytu.
50:09Tak. Co jeszcze?
50:11Na czas podróży weźmie go pod opiekę Max.
50:15We Francji Ruben.
50:17Interwencja Rubena tylko w ostateczności.
50:19W razie nieprzewidzianego zagrożenia.
50:21To jest ten człowiek.
50:24Nie muszę ci chyba mówić, że wchodzisz do gry tylko w sytuacji wariant trzeci.
50:29Bez sygnału.
50:31No, nie musisz.
50:32Duszno psia krew pewno będzie burza.
50:45Co pan tam dźwiga, panie Heniu?
50:47Witaminy kupiłem dla swoich kokoszek.
50:49Zupełnie cholery przestały się nieść.
50:51W ogóle niech szlak trafi te fermezoły.
50:54Dawno już chciałem pana zapytać.
50:56No.
50:57Dlaczego pan nie wróci do swojego zawodu?
50:59Dlaczego?
51:00Evan, do państwowej maszary mnie nie przyjmą, bo jestem trefny.
51:04Prywatnych w naszym mieście nie ma, no a na swoją nie ma pieniędzy.
51:08I to jest cała filozofia właśnie.
51:10Tak myślałem, że może te kury, nie?
51:11Bo innym to jakoś wychodzi, a mnie cholera jak po grudzie.
51:14Jak w domu?
51:17W porządku.
51:19Buźkę odpuściło, jakoś tam ją zabajerowałem.
51:22Ma pan już paszport?
51:23Tak.
51:24Wczoraj wybrałem.
51:26Dalej to pan gra już sam.
51:28Mogą tam z panem wyrabiać różne sztuczki.
51:31Nie boi się pan?
51:35Jakby to panu powiedzieć.
51:38Raz mi się zdaje, że ja ich wszystkich wykołuję,
51:41a raz, że to oni mnie załatwią.
51:43Na perłowo.
51:45Ze szlaczkiem.
51:50Rany boskie, ale maszyna.
51:54To jest to, jak mówią Amerykanie.
52:01Panie Heniu.
52:04W porządku.
52:06To takie małe adieu.
52:09Mogą tam panu podsunąć jakąś panienkę.
52:11Niech pan uważa i ostrożnie zgorzałą.
52:17Te dwie rzeczy razem nie jednemu rozwiązały język.
52:21A propos.
52:23Jak się Polacy rozchodzili,
52:27to zawsze coś tam wypili.
52:31Idziemy?
52:32Po starej znajomości do lotki.
52:33Do lotki.
52:34Idziemy.
52:35Po starej znajomości do lotki.
52:38Do lotki.
52:39Idziemy.
52:40Hej.
52:41Pół litra i dwa śledziki.
52:42Przepraszam.
52:43I czekolada dla pani.
52:46Dla mnie?
52:47Hej.
52:48Pół litra i dwa śledziki.
52:49Przepraszam.
52:50I czekolada dla pani.
52:51Dla mnie?
52:52Hej.
52:53Hej.
52:54Hej.
52:55Pół litra i dwa śledziki.
52:57Przepraszam.
52:58I czekolada dla pani.
52:59Dla mnie?
53:00Hej.
53:01W życie, w życie.
53:02Płacę.
53:03Dziękuję.
53:04Do widzenia, królowo.
53:05Do widzenia.
53:06Do widzenia.
53:07No to...
53:08Powodzenia, panie Henryku.
53:09Do szybkiego zobaczenia.
53:10Do szybkiego zobaczenia.
53:40Pociąg ekspresowy z Moskwy i Warszawy do Paryża jeżdża na tor numer 1. Proszę odsunąć się od toru.
54:10Uwaga, uwaga.
54:36Uwaga, uwaga! Pociąg ekspresowy do Paryża odjeżdża z toru pierwszego.
54:42Podróżnych prosimy o zachowanie ostrożności.
55:06Dzień dobry!
55:36Dzięki za oglądanie!
56:06KONIEC
56:36KONIEC
56:40KONIEC
56:44KONIEC
57:14KONIEC
57:18KONIEC
57:22KONIEC
57:24KONIEC
57:28KONIEC
57:30KONIEC
57:32KONIEC
57:36KONIEC
57:38KONIEC
57:40KONIEC
57:42KONIEC
57:44KONIEC
Be the first to comment
Add your comment

Recommended