Skip to playerSkip to main content
  • 3 months ago
Seria szpiegowski po Polsku

Category

📺
TV
Transcript
00:00Muzyka
00:30Muzyka
01:00Muzyka
01:29Muzyka
01:30Muzyka
01:31Muzyka
01:32Muzyka
01:33Muzyka
01:34Muzyka
01:35Muzyka
01:36Muzyka
01:37Cieszę się, że pan już wrócił, panie Henryku.
01:39A ja? Ja myślałem, że tam cholery dostanę. Te wszystkie łajty, karle, majki i inne skurwysyny, panie to...
01:49Dla nich kraj, ojczyzna i patriotyzm to tylko kwestia ceny.
01:56Oni o tych sprawach gadają tak, że nóż w kieszeni sam się otwiera.
01:59Przedzałem pana.
02:01Tak, to jednak co innego jest mówić tutaj, a co innego jest usłyszeć od nich to tam.
02:09Wie pan, że ja naprawdę stręskniłem się za Polską, za naszą zimą, za grochówką, za czystą gorzałą.
02:22Pana samodzielne działanie jest już skończone, ale musi pan jeszcze nadal grać swoją rolę, panie Warren.
02:29Przede wszystkim musi pan to dokładnie opisać.
02:31Co? Rany boskie, panie Witku.
02:35Nie, nie, nie. Co chce się ze mnie Hemigweja zrobić?
02:38Nie, nie, nie no. Bez obawy. Razem jakoś sobie dam radę.
02:42To jest adres mieszkania, w którym będziemy się spotykać.
02:45Zapamięta pan?
02:51Hm.
03:15Pozwyczaj.
03:21A.
03:22Porucznik Marta.
03:23Wdowiak jestem.
03:25Panie Witku, znowu baba?
03:27Przecież jak moja buźka to wyniucha, to rozwali nam całą siatę.
03:30Co?
03:31Co?
03:32Co?
03:33Co?
03:34Co?
03:35Co?
03:36Co?
03:37Co?
03:38Co?
03:39Co?
03:40Co?
03:41Co?
03:42Co?
03:43Co?
03:44Co?
03:45Nie, nie, nie. Marta jest specjalistką złączności. Będzie się zajmowała tymi sprawami.
04:155, 6, 2, 2, 3. 3, 7, 1, 7, 6. 3, 7, 1, 7, 6. 5, 3, 8, 8, 1.
04:39Rubacki to stary lis. Wątpię, żeby w sejfie trzymał coś interesującego.
04:43Stary lis też czasami traci węch. Poszukaj mi kogoś, kto ma dostęp do niego.
04:50Bagacelka.
04:53W latach 55-60 z Francji do Polski powróciło wielu Polaków.
05:01Ustal mi tych, którzy mieszkali wtedy w departamencie Pat-Calais.
05:06A jeszcze lepiej w Noel Godot.
05:09Robota do emerytury.
05:10Nie przesadzaj. Jeżeli w Polsce jest ktoś, kto to mieszkał wtedy w Noel Godot, to jest 9 na 10 szans, że znał się z Rubackim.
05:22To przecież mała mieścina.
05:24Szukanie igły w Stogusiana.
05:25To szukaj.
05:26Kogo?
05:27Nie wiem.
05:28Znajomego, chrześniaka, krewnego, kuzyna.
05:34Chce wiedzieć, czy w Polsce mieszka ktoś, kto cieszył się.
05:38A może jeszcze cieszy się zaufaniem Rubackiego.
05:42Taki człowiek jest nam potrzebny.
05:44Pamiętasz, po sprawie Robino, Francuzi przekazali Rubackiego Amerykanom.
05:55A przez niego na pewno mieli wgląd do NATO w Brukseli.
05:59I ty jesteś przekonany, że to wszystko jest tam u niego w sejfie.
06:03A ja mam znaleźć człowieka, który pójdzie do Rubackiego jak gdyby nigdy nic,
06:08zajrzę mu do sejfu i wyjmie interesujące nas materiały.
06:12Właśnie tak.
06:33Dzień dobry.
06:35Ja do pana Piotra.
06:38Panie Magister.
06:45Jakaś sprawa do pana.
06:47Urzędowa.
06:51Dzień dobry, panie Piotrze.
06:52O, dzień dobry.
07:00No, cześć.
07:02Dzwoni mi w pańskiej sprawie z powiatu.
07:04Ma się pan tam stawić jutro o 10 rano.
07:08Coś pan tam przeskrował, co?
07:09Pewnie w sprawie paszportu.
07:12Może.
07:13Mnie tam nic nie mówili.
07:14No dobra, lecę.
07:15Dziękuję, panie Plutonowy.
07:17Nie dziękuję.
07:18Nie wiadomo, czy jest za co.
07:20Na razie.
07:21Na razie.
07:21Poznajcie się.
07:36To jest pan Stofański, a to moja córka Lilka.
07:40To jest pan Stofański, a to moja córka Lilka.
07:45Sama jesteś, czy umówiłaś się z kimś?
07:48No to siadaj z nami.
07:52Napijesz się kawy?
07:54Chętnie.
07:54Proszę pani.
08:01Można?
08:01Chwileczkę.
08:09Słucham.
08:10Poproszę kawę.
08:11Może ciastko?
08:12Są Napoleonki?
08:13Są.
08:14Poproszę.
08:15Napoleonkę.
08:16Dwie.
08:17Jedną kawę i dwie Napoleonki.
08:18Tak, tak.
08:25Chciałbym być dobrze zrozumiany.
08:29Proszę.
08:31Nie musi pan odpowiadać na moje pytania.
08:34Ale nie chciałbym też prowadzić monologu.
08:37Chciałbym, żeby to był dialog.
08:39Rozumiem.
08:40Nie muszę dodawać, że rozmowa ma charakter poufny.
08:44Pan chce wyjechać do Francji.
08:47Do kogo?
08:47Napisałem we wniosku.
08:50Tak, ale ja chciałbym trochę więcej.
08:54Kto to jest Susan Nowak?
08:56Dziewczyna.
08:58Znajoma.
08:59Znamy się jeszcze z dzieciństwa, kiedy mieszkałem we Francji.
09:04A czy ma pan jeszcze jakichś znajomych w dursz?
09:08Och, to było tak dawno.
09:11A Susan to więcej niż znajoma.
09:15Narzeczona.
09:17Chciałbym.
09:18A czy mówi coś panu nazwisko Rubacki?
09:28Wujek Sergiusz.
09:31Ale on nie mieszka w dursz.
09:32A gdzie?
09:34W Nua Jelgodo.
09:37Stary nauczyciel.
09:39Był bardzo zaprzyjaźniony z moimi rodzicami.
09:42Ciocia Tania też.
09:43Od czasu jak przyjechaliśmy do Polski...
09:47Którego dzisiaj mamy?
09:50Dziesiąty.
09:52Słucham, słucham.
09:54Od czasu jak przyjechaliśmy do Polski, przez jakiś czas przechodziły od nich listy.
09:59Potem kontakt się urwał.
10:03Panie Kwieciński.
10:06Czy zrobiłby pan coś dla nas?
10:09Dla nas?
10:11To znaczy dla kogo?
10:13Dla kontrwywiadu.
10:16Rozumiem, że jeśli odmówię, nie dostanę paszportu.
10:19Nie, źle pan rozumie.
10:21Te dwie sprawy nie mają ze sobą żadnego związku.
10:23A co miałbym zrobić?
10:33Nie odpowiedział pan na moje pytanie.
10:53Słyszał pan o aferze Robino?
11:19Robino był pracownikiem konsulatu francuskiego.
11:22Założył siatkę szpiegowską na terenie Polski.
11:28Kilkudziesięciu agentów.
11:31Między innymi działalnością tej siatki było spalenie
11:34wydziału łopatek turbinowych w fabryce w Elblągu.
11:40Była to jedyna fabryka w Europie konkurencyjna dla Francuzów.
11:44A przecież Francja i Polska.
11:45Tak, tak.
11:46Faktycznie stara przyjaźń, sentymenty, braterstwo broni.
11:49Ale w tej robocie nie ma sentymentów.
11:52Współpracownikiem Robino był człowiek, nazwijmy go X.
12:02Kiedy likwidowaliśmy siatkę, pan X był na ulopie we Francji i dlatego uniknął aresztowania.
12:12Jest to stary, wytrawny agent.
12:14A tym groźniejszy, że kilka lat mieszkał w Polsce i zna nasze zwyczaje, obyczaje,
12:20ułomności i słabości.
12:25Pracuję dla wywiadu amerykańskiego.
12:31Mamy niesprawdzone wiadomości, że w swoim mieszkaniu przechowuję coś na kształt archiwum.
12:40Te materiały bardzo nas interesują.
12:44Ja miałbym je wykraść.
12:46Nie.
12:47A więc co?
12:49Wystarczy odcisk klucza do sejfu.
12:52Pan mnie przecenia.
12:54Nie.
12:57Pan to może zrobić.
13:00Pan X
13:01Mieszka w Noe Jelgo Do.
13:06A jak nazywa się pan X?
13:14Sergiusz Rubacki.
13:18O nie.
13:20Pan kłamie.
13:31Niech pan to przejrzy.
13:48Niech pan to spokojnie przejrzy.
14:01Pan X
14:31Dzień dobry.
15:01Niech im pan to przekaże.
15:10I co, panie Witku, pan chce, żeby oni w to uwierzyli?
15:14Uwierzą, wierzą. Bądź pan spokojny.
15:17A co, znów sześć transportów?
15:23Sześć, ale tym razem na zachód.
15:25Aha. To robimy.
15:31Dzień dobry.
15:50A to pan. Dzień dobry.
15:55Dokąd to tak?
15:56Do domu.
15:58A bardzo się pani śpieszy?
16:00Nie, nie bardzo.
16:03No to może pójdziemy na kawę?
16:05Podrę?
16:06Podrę.
16:07A możemy to i tak nazwać.
16:09No więc?
16:10Jeżeli panu tak na tym zależy...
16:14Zależy.
16:16Idziemy.
16:16Uwaga, uwaga.
16:26Na peron pierwszy wjechał pociąg ekspresowy z Paryża do Moskwy przez Warszawę.
16:31Planowy odjazd pociągu.
16:33Godzina dziewiąta pięćdziesiąt pięć.
16:34Jak się masz panu?
16:36Przecież serwik.
16:38Tak, zesłuchaj.
16:40Tak.
16:41Adam.
16:42Którym do mnie?
16:43Którym do mnie?
16:44Którym do mnie?
16:44Jest to.
16:45Beba, ale to jest to.
16:46Którym do mnie?
16:47Mama.
16:47Którym do mnie?
16:48Którym do mnie?
16:49Którym do mnie?
16:49Którym do mnie?
16:50Którym do mnie?
16:51Jak tam wszystko porządnie?
16:52Pożądnie?
16:52Tak, słubeczka czekaj jak zwykle.
16:54No to dobrze.
16:54Którym do mnie stronie.
16:56Którym do mnie stronie.
16:57Którym do mnie?
16:58Co to też pasz?
16:59Którym do mnie?
17:00Właściwie nic o tobie nie wiem.
17:19A co chcesz wiedzieć?
17:21Teraz już idziesz wszystko.
17:24Ty coś przede mną ukrywasz.
17:27Znowu zaczynasz?
17:29Macie jakieś konszachty z ojcem?
17:31Nie przejmuj się.
17:33Na pewno nieprzestępcze.
17:35Niech mi zajmuje.
17:36Widzę przecież, że coś przede mną ukrywacie.
17:38To są męskie sprawy, Lilka.
17:40Nie mogę ci teraz o tym powiedzieć.
17:42Nie masz do mnie zaufania?
17:44Masz ci los.
17:45Zaczyna się typowo damskie rozumowanie.
17:47Taki jesteś doświadczony?
17:50Masz!
17:54Podaj!
17:59Proszę pana, zagrał pan ze mną?
18:01Zagrał, zagrał, zagrał.
18:03No, chodź tutaj podaj.
18:05Tak.
18:06Tam jest dalej bramka.
18:07No uważaj, ja będę strzelał teraz.
18:08Tak, dobrze.
18:09Teraz ja.
18:10No, hop!
18:11Niech.
18:12Niech.
18:41Niech.
18:42Niech.
18:43Podaj do tego deeper niż te.
18:48Cieszy.
18:49Niech.
19:10Cieszy czy burzy?
19:11O, co.
19:12KONIEC
19:42KONIEC
20:12KONIEC
20:21KONIEC
20:28KONIEC
20:32Une photo, messieurs d'or.
20:35Je n'ai pas l'été.
20:37Alors en haut, je...
20:40Dzień dobry, panie mężerze.
20:44Dzień dobry.
20:52Dzień dobry.
20:54Dzień dobry.
21:00Dzień dobry.
21:01Dzień dobry.
21:03W prawej kieszeni. Pozdrowienia od Jagody.
21:33Dzień dobry.
21:58Dzień dobry.
22:03Wiesz, jak to zrobić?
22:09Nauczli mnie.
22:11Musisz natychmiast się tego pozbyć, zaraz po wykonaniu roboty.
22:15Znasz dobrze miasteczko?
22:17Tak.
22:19Na lewo od kościoła jest wąska uliczka.
22:23Włożysz to w pudełko po żitanach i złożysz pod betonowym murem, przy drugim słupie.
22:30Dzień dobry.
22:31Dzień dobry, Marcel.
22:34Dzień dobry.
22:36Zobaczmy, że to jest bardzo, bardzo zapewniały.
23:06KONIEC
23:36KONIEC
24:06KONIEC
24:36No, a u Anki co?
24:40Wyszła za mąż.
24:43Pracuje.
24:45Jest nauczycielką.
24:48Rodzinny zawód.
24:55Zobacz, kogo tam niesie.
25:06Jak ty to sobie wyobrażasz?
25:12Weźmiemy ślub, pojedziemy do Polski.
25:14Do Polski?
25:15Ubitu gaj z Ivi'ego gaja.
25:17Ach, przestań.
25:21Żona powinna być tam, gdzie mąż.
25:24A dlaczego mąż nie może być tam, gdzie żona?
25:29To też znajdziesz pracę.
25:31Ale nie chodzi o to.
25:33A o co?
25:36Jestem Polakiem.
25:39Ale urodziłeś się tutaj.
25:42Tak.
25:44Urodziłem się tutaj.
25:46Tu spędziłem swoje dzieciństwo, ale ojczyzną moją jest Polska.
25:51Polski?
25:52Nie widziałam na oczy.
25:53Najwyższy czas, żebyś zobaczyła.
26:11Zostawić wszystko?
26:13Ja zostawiłem.
26:15Ale nie ty decydowałeś.
26:18Byłeś dzieckiem.
26:19Ja mam 23 lata.
26:21Nie przesadza się starych drzew.
26:23Oj, Piotr, nie bądź złośliwy.
26:25Po prostu ja nie popraszam sobie życia w innym, obcym świecie.
26:30Wiecie, w cząd wychodzi z obcokrajowców?
26:31Czasami nawet nie znając ich języka.
26:34My jesteśmy Polakami.
26:35Mówimy tym samym językiem.
26:36Ja mówię językiem swoich rodziców.
26:40Jestem francuską, Piotr.
26:44Dlaczego nie chcesz tego zrozumieć?
26:49Kocham cię, Susanna.
26:52Piotr, kochany.
26:59Słyszysz mczat za sani.
27:02Słyszysz sani mczat za.
27:09Chorosz zlubi mój w chule zatieriasna.
27:17Widzij rjok wiesniowy.
27:22Róbaki zastieńczy.
27:25Ciocia.
27:27Wujek.
27:28Bata i ja.
27:29Pan Diderot i Rita.
27:42Tato.
27:45Jak wručił z nimi volnę.
27:52A to ja, jak po pohody byłem.
27:55O, ile to lat.
28:06Tania, pamiętasz?
28:08Tania, pamiętasz?
28:14Trzydziesty piąty albo szósty.
28:18Tania, pamiętasz maintained.
28:35Pojedziemy, spróbujmy, co to takoje
28:40I stancięmy w mieście
28:45Pod talianku troje
28:50Nie wczoraj, ale młodość propił, rozlubił ja te pianie wczoraj.
29:20Zdjęcie.
29:35Zdjęcie.
29:41Zdjęcie.
29:50Taniuszka, zaprowadź sobie.
30:07Zajrów.
30:12Zabar, zabar.
30:20Zabar, zabar.
30:50Śniło mi się wczoraj, że umarłeś wtedy, jak jeszcze byłaś we Francji.
31:04Nikogo nie było na twoim pogrzebie, tylko ja.
31:08Wierzysz w sny?
31:14Nie wiem.
31:20Piotr.
31:26Obejmij mnie mocno jeszcze.
31:42Nie płacz.
31:50Boję się.
31:52Czego?
31:56Nie wiem.
32:00Nie myśl o tym.
32:02Nie wiem.
32:08Wyjeżdżać?
32:15To tak, jakby umierać?
32:21Zostań ze mną, Piotr.
32:22Przyjedziesz do mnie?
32:23Nie.
32:32Piotr.
32:34Pocałuj mnie.
32:52Piotr.
32:53Co ci jest?
32:54Nic.
32:55Mnie nie oszukasz.
32:56Powiedz prawdę.
32:58Piotr.
32:59Piotr.
33:00Co ci jest?
33:01Nic.
33:02Mnie nie oszukasz.
33:03Powiedz prawdę.
33:04Piotr.
33:06Piotr.
33:07Co ci jest?
33:08Nic.
33:09Mnie nie oszukasz.
33:10Powiedz prawdę.
33:11Piotr.
33:12Piotr.
33:13Co ci jest?
33:14Nic.
33:15Mnie nie oszukasz.
33:17Piotr.
33:18Piotr.
33:19Piotr.
33:20Piotr.
33:21Piotr.
33:22Piotr.
33:23Piotr.
33:26Piotr.
33:27Ademę.
33:42Do jutra.
33:57Do jutra.
34:27Do jutra.
34:39Do jutra.
34:42Do jutra.
34:48Do jutra.
34:57Piotr!
35:27Piotr!
35:43Dziękuję.
35:47To nie było całkiem fair.
35:50W tej grze nie można grać fair.
35:53Ale dlaczego właśnie ja?
35:57Bo tylko pan mógł to zrobić.
36:06Chciałbym w to wierzyć.
36:09Do widzenia.
36:234-3-7-7-0.
36:344-3-7-7-0.
36:404-3-7-7-0.
36:435-3-7-0.
36:49Heniek, otwórz.
36:51Rany boskie.
36:53To moja żona.
36:58Heniek, nie odejdź stąd!
37:00Odejdź stąd!
37:01Nie, kochany!
37:07Heniek!
37:10Heniek!
37:11O Jezu!
37:13Heniek!
37:15Wyjdziesz?
37:16Czy sama mam cię poszukać?
37:17Heniek!
37:19Heniek!
37:21Buźka.
37:22Buźka.
37:23Tylko spokojnie.
37:24Spokojnie.
37:25Spokojnie.
37:26Ja ci zaraz, zaraz wszystko wyjaśnię.
37:27Buźka, tylko spokojnie.
37:28Nie trzeba.
37:30Wszystko jest.
37:31To nie jest tak, jak pani myśli.
37:32Nie tak, jak myślę.
37:33Mało, masz samotny chłopot?
37:35Pan żona, czy ci się zachciało z Dziro jednak?
37:37Buźka?
37:38Proszę mnie nie obrażę.
37:39Żadna Buźka!
37:40O!
37:41To takie są te twoje sprawy, wyjazdy!
37:43Czekaj z dziro i z tobą dać się policzę do baty!
37:47Jezu!
37:55Normalka.
38:06A szlak wy to...
38:11...
38:21...
38:24...
38:29...
38:32...
38:37Co jest, pani Marciniak?
38:43Jak zwykle.
38:48Liz do pana z Francji.
38:50Do widzenia.
38:51Do widzenia.
39:07Do widzenia.
39:37Do widzenia.
40:07Do widzenia.
40:37Do widzenia.
40:39Do widzenia.
40:41Do widzenia.
40:43Łatwo panu mówić, ale ona nie chce ze mną rozmawiać.
40:46Zrób pan coś, panie Witku.
40:48Ona może wystąpić o rozwód.
40:56Niech pan powie, że Marta to pańska narzeczona.
41:02A Lilka?
41:03Co Lilka?
41:07Co ona sobie o mnie pomyśli?
41:11No tak.
41:13Jeszcze tego mi brakowało.
41:16Cholera, jasca mnie podkusiła, żeby się z wami zadawać.
41:19Narzeczony się znalazł, psiachrę.
41:23To wszystko moja wina.
41:26Ta kobieta to moja daleka kuzynka.
41:32Łączy mnie z nią nie tylko pogrywieństwo, ale i interesy.
41:36Wczoraj musiałem wyjechać nagle i poprosiłem panie myrza, żeby coś jej załatwił.
41:47I to wszystko.
41:49Proszę mi wierzyć, że mówię szczerą prawdę.
41:58Byłoby to zawsze jeden za drugim.
42:01Gdybym wiedział, że zrobi się z tego taka afera, to...
42:08Napije się pan kawy?
42:15Nie, nie, nie. Bardzo pani dziękuję. Już i tak narobiłem tyle ruszania.
42:19Napije się pan.
42:20Co to za kobieta? Co to wszystko ma znaczyć?
42:30Powiedziałem ci już.
42:32Jeżeli mi nie wierzysz, to właściwie nie mamy o czym rozmawiać.
42:34Te twoje interesy. Co to właściwie za interesy?
42:37Porozmawiajmy spokojnie.
42:42Jestem spokojna.
42:47Słucham.
42:48Kocham cię.
42:50I uważam, że jeżeli dwoje ludzi kocha się naprawdę, to powinni sobie nawzajem ufać.
42:55Właśnie ufać.
42:57Więc dlaczego nie chcesz mi wszystkiego powiedzieć?
43:01Nie mogę.
43:02A nie chcę cię okłamywać.
43:04A kiedy mi powiesz?
43:06Już niedługo.
43:08Proszę cię o jeszcze trochę cierpliwości.
43:11Nie.
43:13Byłem wystarczająco długo cierpliwa.
43:15Zbyt długo.
43:20Kiedy się zdecydujesz, wiesz, gdzie mnie szukać.
43:28Zamykamy sprawę turysta.
43:30Oczekuję od towarzyszy planów realizacji jej poszczególnych ogniw.
43:34Są pytania?
43:36Dziękuję.
43:37Poruszniku Sztefański, zostańcie chwilę.
43:43Chcę z tobą porozmawiać prywatnie.
43:53O córce wdowiaka?
43:54Tak.
43:56Spodziewałem się tej rozmowy.
43:58To dobrze.
43:59Ościędzi nam to wstępów.
44:01Słucham.
44:01Sprawa jest prosta.
44:05Kochamy się.
44:06Ostro poruczniku.
44:08A ci te amory nie przeszkadzają wam czasem w pracy?
44:11Nie.
44:12Jak na razie daję sobie radę.
44:14No przecież końców będziesz musiał jej powiedzieć, gdzie pracujesz.
44:18Oczywiście.
44:20Ale po zakończeniu sprawy turysta.
44:23Z raportami sam będziesz biegał.
44:26Tak jest?
44:27Odmoldowuję się dowarzyszu pułkowniku?
44:29Tak.
44:31Dziękuje.
45:01Tak, tak.
45:12Już idę.
45:21Zaraz wracam.
45:22Zaraz wracam.
45:24Zaraz wracam.
45:42Słucham.
45:43KONIEC
46:13KONIEC
46:43KONIEC
47:07Jest.
47:13KONIEC
47:21KONIEC
47:25KONIEC
47:27KONIEC
47:29KONIEC
47:31KONIEC
47:34Smarutka?
47:35Wszystko dobrze, ale innym razem.
47:38KONIEC
47:39KONIEC
47:41Dzień dobry.
47:50Przewodniczący.
48:11Przewodniczący.
48:41Przewodniczący.
49:00Dzień dobry, panu.
49:07Pan Erwin Masny?
49:09Tak.
49:11Służba bezpieczeństwa.
49:17Pójdzie pan spokojnie, czy mam założyć panu kajdanki?
49:27Dziękuję.
49:41Nie przeszkadzam ci?
49:51Nie przeszkadzam ci?
50:01Nie, wejdź.
50:03Nie przeszkadzam ci?
50:13Nie, wejdź.
50:15Coś kiepsko wyglądasz.
50:17To co?
50:29To co?
50:30Skończone?
50:31Tak.
50:33I znowu znalazłem się w punkcie wyjścia.
50:39Wiesz dobrze, że istnieje coś takiego jak konieczność wyższego rzędu.
50:47I że na to nie masz już żadnego wpływu.
50:52Proces agenta wywiadu to klęska oficera kodr wywiadu.
50:58To twoja teoria.
50:59Nie.
51:00Szpieg przez nas ujawniony, a jeszcze nie aresztowany nie musi być groźny.
51:06To pierwsze jest najtrudniejsze.
51:10Oznacza to właśnie u mnie szkodliwienie.
51:14Czasami warto go potrzymać jak rybę na haczyku.
51:19Niekiedy wykorzystać do gry z wywiadem.
51:22Nasze rozpoznanie Amerykanów, Anglików, Francuzów, Niemców i tych wszystkich innych z czego wynika?
51:31Z procesów?
51:32Nie.
51:33Zdejmiesz jednego, natychmiast przyślą ci dwóch innych.
51:37A znasz inne wyjście?
51:39Satuaż.
51:41Sprawa kryptonim Sejf.
51:45A kto prowadzi?
51:47Urbaniak.
51:48Trzeba odpocząć, stary. No, chodźmy.
52:00Zwariowałeś.
52:02Znowu go zaszukasz.
52:04Nie wtrącaj się, dobrze?
52:06To są męskie sprawy, ty się na tym nie znasz.
52:09Na czym?
52:10No, na polityce.
52:11Ty się znasz.
52:12Znam.
52:14Żebyś wiedziała.
52:16Przepraszam cię bardzo, ale nie muszę się ze wszystkiego spowiadać.
52:19Znowu mocz i skończy się ta cała twoja polityka.
52:23Buźka.
52:24Nie męcz mnie, dobrze?
52:25Śpij.
52:26Ja jutro mam ważne zadanie.
52:29Znowu.
52:30Znowu.
52:31Znowu.
52:32Znowu.
52:33Znowu.
52:34Znowu.
52:35Znowu.
52:36Znowu.
52:37Znowu.
52:38Znowu.
52:39Znowu.
52:40Znowu.
52:41Znowu.
52:43Znowu.
52:44Znowu.
52:45Znowu.
52:46KONIEC
53:16KONIEC
53:46KONIEC
54:16KONIEC
Be the first to comment
Add your comment

Recommended