- 6 months ago
Category
📺
TVTranscript
00:00KONIEC
00:30Pewien szachowy mistrz świata, nazwijmy go Aleksander Suliechin, rozgrywał partię ze swym wielkim rywalem, nazwijmy go Doktor Grewe.
00:57Szachy, jeżeli wierzyć legendzie, wymyślono przed wiekami w Persji. Jest to gra bez wątpienia szlachetna. Nie sposób, jak w kartach, mieć znaczone figury albo zapasowego króla w rękawie. A jednak namiętności graczy dowiodły i tutaj różnych możliwości.
01:17Mistrz świata, Aleksander Suliechin, po pięcioletniej nieprzerwanej serii sukcesów doznał nieoczekiwanej porażki ze swym wielkim rywalem, oddając tym samym tytuł mistrzowski.
01:27Sensacja? Hmm. Jednakże twórcą prawdziwej sensacji w świecie mistrzów szachowych i zapalonych kibiców był nikomu nieznany człowiek.
01:40A działo się to w roku 1932 w Labry.
01:43Wśród 34 tysięcy mieszkańców tego miasta znajdował się farmaceuta Pierre Renaud.
02:09Renaud. Zamieszkały przy Rion Ver 12.
02:14Ten czterdziestoparoletni pracownik miejscowej apteki uzupełniał swoją niewygórowaną pensję dochodami z gry w szachy.
02:20Całe popołudnia spędzał w barze Chateau Rouge, czyli pod Czerwonym Kotem.
02:25Zarobkował dość prosto, grając o stawkę 25 franków.
02:28Był bez wątpienia najlepszym graczem tego baru.
02:31Ba!
02:31Dziękuje za uwagę.
03:01Dziękuje za uwagę.
03:31Dziękuje za uwagę.
04:01Nikt ze mną nie chce grać.
04:05A zmniejszyć także.
04:07Jak to? Zwiększyć i zmniejszyć równocześnie?
04:10Co ty pleciek, plafier?
04:12Ja wiem, co ja mówię.
04:22Ja dość, dość dośpiłem już dzisiaj.
04:24Słuchaj, ja na twój miejsce dawałbym formę.
04:27Teraz jest modny.
04:29Słuchaj, to jest tak.
04:31Zaby gramy.
04:33Brałbym 10 franków.
04:35A jeżeli przegrasz partię, płacisz co 25, co?
04:37Trochę tracę w ten sposób.
04:39A widzisz, ale pozornie, bo jednocześnie zyskujesz partnerów.
04:42A jeśli musimy...
04:44Zgrasz...
04:45...byśmy nic.
04:47No przecież coś w tym jest.
04:49Słuchaj, w ogóle...
04:51Szkoda mi, czy nie, dla takich wiesz, partaczy jak ja, ale ja...
04:55Ci tu wszyscy.
04:57Ja byś się tak skupił, gdybyś mógł przylać nawet mistrzowi.
05:01Ale...
05:02Pojęcia nie masz brać, nie co ty gadasz.
05:03Przecież ci mistrzowie znają doskonale teorii.
05:05Bo ja mam całe opracowane systemy gry,
05:07że ja o tym wszystkim pojęcia zielonego nie mam wreszcie.
05:11Po prostu przestawiam figury.
05:13Naprawdę jest też taka różnica klasy?
05:15A dwóch albo trzech.
05:17A poza tym oni rozgrywają partię tylko między sobą.
05:19Słuchaj...
05:23To napisz im, że jesteś mistrzem.
05:25Ja?
05:26Czego?
05:27Chyba baru.
05:28Ja bym zaryzykował na przykład miasta...
05:31Le Brie.
05:32Co?
05:33No...
05:34Ja pierwsze podpisz.
05:36No mistrz...
05:37Mistrzowi nie odmówię.
05:38Zgubiliście panowie tego pionka.
05:41Ładnie byście grali.
05:44To...
05:45To wszystko przestępłeś.
05:49Czekamy na ciebie od wczoraj.
05:52Iwon już wyszła.
05:55Dziękuję.
05:57A!
05:58Rzemont.
06:01To nie jest tylko sprawa komina.
06:02Trzeba się będzie wziąć za ten piec.
06:04Długo to potrwa?
06:05Jakieś dwa, trzy dni. Cały piec trzeba rozebrać.
06:07Cały piec?
06:09No...
06:11Nie dostanę się inaczej do przewodu.
06:12Całą budę chcesz zamknąć?
06:14Zaczynają się chłody.
06:15Już dawno trzeba było to zrobić.
06:17Nie mogę was przecież tutaj uwędzić.
06:19Dwa, trzy dni wytrzymacie bez wina.
06:22Ależ...
06:23To by była dla Renostrata co najmniej 100 franków.
06:26Renostr, napisz w międzyczasie do któregoś mistrzu.
06:30O co chodzi?
06:31Zgadzasz się?
06:33Jakby się zawrzał, to bym mógł wygrać nawet z mistrzem świata.
06:37A przy jego talencie...
06:38A nigdy żyć.
06:39Zakładamy się?
06:40Zakładamy się?
06:42Zakładamy się.
06:43A co, boi się bawę?
06:44Czego?
06:45Pan przegrał.
06:46Nie, nie.
06:47Co to, to nie, ale...
06:49Wolałby się zakładać z kimś.
06:52Dajcie spokój z zakładami.
06:54Panie Żarmo!
06:55Nie będę do nikogo pisał.
06:56Polecenie dla pana.
06:57Pewnie znowu z urzędu podatkowego.
07:00O butelkę czerwonego.
07:02A że wygra?
07:03Nie, że przegrał.
07:04Kto wie...
07:06Kto wie...
07:08Może jednak wygram.
07:10Przekonałem cię.
07:11Ty nie.
07:12Ale co?
07:13Stoi?
07:14Stoi.
07:15Nie.
07:16Ale co?
07:17Stoi?
07:18Stoi.
07:19I w ten mniej więcej sposób zaczęła się ta historia.
07:365 października 1932 roku listonosz dostarczający listy na ulicy Rydepom niósł paczkę codziennej korespondencji dla mistrza świata Aleksandra Suliechina.
07:50Wśród korespondencji znajdował się list w szarej kopercie ze stemplem miasta Labrie.
08:06Wielce szanowny mistrzu Suliechin.
08:11Na wstępie bardzo uprzejmie proszę, by nie wyrzucał pan tego listu do kosza przed przeczytaniem go do końca.
08:17Jest pan niewątpliwie największym szachistą jakiego kiedykolwiek znał świat.
08:21Ja zaś jestem tylko skromnym aptekarzem.
08:24Krótko mówiąc, o co mu chodzi? O wsparcie?
08:28Raczej nie.
08:30Przepraszam za bezczelność, ale prosi o rozegranie korespondencyjnej partii.
08:35Rzeczywiście bez żadnych.
08:37Wyrzucić.
08:39Ponadto jest jeszcze zaproszenie na turniej w Baden-Baden.
08:42Niech pan im odpisze, że nie ma mnie w Paryżu.
08:55Dlaczego pan mi nie powiedział, że on proponuje pieniądze?
08:58Kazał pan list wyrzucić.
09:05Niech pan czyta dalej.
09:10Tak jest.
09:12Ponieważ jest oczywiste, że przegram, za porażkę tę i pański stracony czas oraz fatygę oferuje tysiąc franków.
09:22To już sam czytałem. Co dalej?
09:24Dla zwykłej formalności chciałbym jednak ustalić, przepraszam za tę śmiałość, że gdyby udało mi się osiągnąć remis, co jest oczywiście niemożliwe, mógłbym liczyć ze strony pana na sumę dwóch tysięcy franków.
09:37Gdyby zaś, z trudnością zdobywam się na odwagę, by pisać o tym, ale gdyby jakiś nadzwyczajny cud lub przypadek sprawił, że wygrałbym, i choć wiem, że to brzmi absurdalnie, dla zaspokojenia mojej próżności chciałbym liczyć na sumę trzech tysięcy franków, których jestem przekonany nigdy nie będzie mi pan musiał nadesłać.
09:55Licząc na pana wielką pobłażliwość, oczekuję niecierpliwie odpowiedzi, do której zechce pan dołączyć pierwszy ruch ewentualnej partii. Szczerze zobowiązany i z góry uszczęśliwiony Pierre Reno.
10:08To wszystko?
10:10Nie. Królewski Klub Szachowy Wielkiej Brytanii zapytuje.
10:14Mniejsza, kto zapytuje, kto zgłosił udział?
10:17Podobno Nimcowicz, Florr i Grewe.
10:20Grewe?
10:22Grewe?
10:24Grewe?
10:25Tak jest, doktor Grewe.
10:27Nie gram.
10:30Jeżeli mogę wtrącić małą uwagę.
10:34Tak, słucham.
10:35Przed trzech miesiącami odmówił pan udziału w turnieju w San Remo, również ze względu na obecność doktora Grewe.
10:41To może być w końcu źle zrozumiane.
10:44Ja się wcale z tym nie kryję.
10:47Grewe gram tylko wtedy, kiedy muszę.
10:51Szczupaka z płocią, jak mawiają w mojej ojczyźnie, tylko w sieci przyjacielstwo.
10:59Rozumiem.
11:01Svenska Tagebladet prosi o artykuł analityczny, jak pan wygrał z Niemcowiczem.
11:06To niech Niemcowicz im napisze, jak ze mną przegrał.
11:10Krótkie wyjaśnienie.
11:20Suliechin znany był z tego, iż niezbyt wysoko cenił swoich przeciwników.
11:25Zwłaszcza zaś doktora Grewe.
11:26Miał też go temu powody.
11:27Jak wykazują statystyki od roku 1927 do 1936 nie przegrał ani jednej partii.
11:32Tylko nieliczni arcymistrzowie osiągnęli niekiedy remis.
11:36Natomiast w ciągu tych pięciu lat nie było na świecie człowieka, któremu udałoby się powiedzieć Suliechinowi mat.
11:42Co do tego Renault, którego list pan jeszcze trzymał w ręku...
11:59Tak jest, przepraszam, zaraz muszę dobrze.
12:01Kiedy panu zaproponują tysiąc franków, będzie pan mógł je sobie wyrzucać do kosza.
12:07Z moim proszę tego nie robić.
12:09Więc pan z nim gra?
12:12Oczywiście.
12:13I car się schyli po kopiejkę, a po rubla nawet przyklęknie, jak powiadają u nas mądrzy ludzie.
12:21Może by pan napisać, że nawet hecję bym z nim przegrał, gdyby potrafił.
12:28Chociaż nie, nie. To może go urazić.
12:32Takie dowcipy można robić z doktorem Grewe.
12:35A ten w końcu chce uczciwie płacić.
12:38Może mu pan załączy do listu numer naszego konta, żeby wiedział, gdzie mam pieniądze przekazywać.
12:44Oczywiście jednocześnie poprosić o numer jego konta.
12:47Ano, shout out!
12:5012 października 1932 roku rozpoczął się ponoć ten nierówny i dziwny pojedynek między nieznanym nikomu aptekarzem z Labrie, a słynnym na cały świat mistrzem Suliechinem, grającym w tym meczu białymi.
13:05Suliechin rozpoczął partię ulubionym przez siebie debiutem Retiego, wychodząc skoczkiem.
13:11Szanowny panie Renno, raz panem zaczyna mi sprawiać...
13:17Zaczyna mi sprawiać...
13:19Przyjemność.
13:21To samo nadaje się do odpowiednia.
13:23Czyte, czyte dalej.
13:25Zapewnie zdaje pan sobie sprawy, że w rozgrywanym przez nas debiucie...
13:31Retiego.
13:32Retiego, przyjałbym czytać.
13:34Retiego, zastosowana przez pana obrona związana z trzecim posiłnięciem skoczek C6 należy do najbardziej szansowych, bo ja sam stosuję, grając to czarnymi.
13:51Gdybym potrafił pan kontynuować grę w tym stylu, uważałbym pochwałę pańskich przyjaciół, który pan donosił za uzasadnione.
13:59Nadzwyczajna.
14:00A kto to wymyślił?
14:02A kto to wymyślił?
14:04Co to zadanie?
14:05Dostał odpowiedź od Suliechina.
14:08Sam mistrz, wielki mistrz mówi, że mam rację.
14:11Nic go nie kosztuje taka pochwała.
14:14A ja się z tobą nie zgadzam.
14:16To nie jest grzecznościowa formu.
14:18On cię chwali za konkretne posunięcie.
14:20Ale posunięcie.
14:22Renata.
14:23Powiedz mi.
14:24Na czym to wszystko polega?
14:26Nie.
14:28W takim razie jesteś genialny.
14:31Grasz intuicyjnie.
14:33Żeby się go nie wygłupił się w następnym posunięciu.
14:36Nie, wygłupić to się nie wygłupię.
14:38Oto jestem spokojny.
14:40A ty już wiesz co możesz zrobić?
14:42Jeszcze nie wiem.
14:46Ale będę wiedział.
14:48A skąd masz pewność, że to będzie dobre?
14:51Wiesz, że to będzie dobre, ale że nie będzie złe to na pewno.
14:54Na pewno.
14:55A więc jednak nie wiesz.
14:57Powiedz.
14:58Powiedz, Renon.
14:59Mnie przecież możesz powiedzieć.
15:01Jaki będzie?
15:02No, jaki będzie?
15:03A to niemożliwe braciel.
15:05Tajemnicę.
15:06Tajemnicę.
15:07Nie.
15:08Po prostu...
15:11Sam jeszcze nie wiem.
15:16Na pewno sobie da radę.
15:21Na sobie da radę.
15:45To to daliś?
15:46Iść?
15:51Jak ona się nazywa?
15:53Ta holenderka.
15:55Iwon, zlituj się.
16:00Panie Pierre, Pani jest przecież filatelistą. Co to jest za znaczek?
16:03Holenderski.
16:07Na pewno?
16:09Mam ich zresztą ostatnio dzięki Panu Renault bardzo dużo.
16:13Często je Panu daje?
16:15No, dosyć często.
16:21Dzień dobry.
16:51Dzień dobry.
16:53Dzień dobry.
16:55Dzień dobry.
16:57Dzień dobry.
16:59Dzień dobry.
17:01Dzień dobry.
17:03Dzień dobry.
17:05Dzień dobry.
17:07Dzień dobry.
17:09Dzień dobry.
17:15Kolejny list aptekarza Renault do mistrza Suliechina zawierał znów odpowiedź najlepszą.
17:21Nie to jednak w tym liście było najważniejsze, lecz przesłana niejako w rewanżu, krótka odpowiedź analityczna ostatniego posunięcia Suliechina.
17:31Mistrzu.
17:33Proszę sobie wyobrazić, co ten Renault pisze.
17:39Odnoszę wrażenie, że przeoczył Pan moje posunięcie i zbyt ufa w swoją przewagę materialną i w posiadanie wolnego piona.
17:47A jednak nie wydaje się, żeby to uproszczenie pozycji obróciło się na Pańską korzyść.
17:51Różnopolowe gońce i aktywne wieże pozwalają mi liczyć na remis.
17:57To już zakrawa na bezczelność.
18:00Nie życzę sobie takich uwag.
18:03Traktowałem tę grę do tej pory jak zabawę.
18:06Ale nie będzie diagopa śpiewu uczył.
18:09Zwrócę sobie zauważyć, że jego uwaga nie jest pozbawiona sensu.
18:12Oczywiście.
18:13O tyle, że najwyższy czas dać temu Panu nauczkę, o którą się prosi od samego początku.
18:19O! Wieżą biję na D4.
18:23Z dwoma pionami przewagi wygrywam w kilku najbliższych ruchach.
18:32Suliehin, który mylił się niezwykle rzadko i tym razem był bliski prawdy.
18:38Istotnie, koniec tej partii nastąpił w kolejnych czterech posunięciach.
18:42Precyzyjna obrona czarnych postawiła Suliehina w trudnej sytuacji.
18:49Przegrał!
18:51Przegrał!
18:52Przegrał!
18:53Przegrał!
18:54Przegrał!
18:55Przegrał!
18:56Przegrał!
18:57Przegrał!
18:58Przegrał!
18:59Przegrał!
19:00Przegrał!
19:01Przegrał!
19:02Przegrał!
19:03Przegrał!
19:04Przegrał!
19:05Przegrał!
19:06Przegrał!
19:07Przegrał!
19:08Przegrał!
19:09Przegrał!
19:10Kolejka dla wszystkich
19:19Wygrałeś?
19:21To niemożliwe
19:22Wygrałeś?
19:23Dwa tysiące
19:24Iwan
19:28A gdzie kominia?
19:31A cóż to mnie może odchodzić?
19:34Ja mam u niego butelkę czerwonego wino
19:36Zdrowie, Reno!
19:37Zdrowie!
19:38Zdrowie, Reno!
19:40Kochani, bardzo jesteś zmęczony
19:42Najgorsze to ciągłe odczytywanie listów
19:44Zbyt skromny to Ty nie jesteś!
20:01Remisowałem!
20:03Kujmy się, to jest zwycięstwo
20:04Nawet podwójne zwycięstwo
20:06Chodźmy się, dla Sierzek
20:07Gdyby mi jeszcze raz przyszło zagrać
20:08O niczym bym nie marzył, jak o remisie
20:10O, Ty już jesteś rzutatą skromny
20:12Ja wiem, co mówię Iwan
20:14Ja wiem, co mówię
20:15Nawiasy mówiąc
20:17Proponuje mi rewanż
20:19Zagrę, co prawda pierwsze posunięcie już wysłałem
20:27No jak to? Przecież on już przysłał odpowiedź
20:43Skoczyk G8 na E6
20:45A jakie wybierzesz otwarcie?
20:49Jeszcze nic nie wymyśliłem, ale coś znajdę
20:53Eee, przecież to bardzo proste
20:59Najlepsze jest posunięcie pionkiem hetmainst
21:04Albo nie, wiesz?
21:08Zagraj mi tak, jak zagrał z Tobą arcymiestr
21:12W pierwszej partii
21:14Znowu? Panie Renon
21:17Mam dość tych zgromadzeń
21:21Tak jest w szefie
21:22Recepty niezrealizowane, a Pan tu jakiś klub towarzyski urządzał
21:27Czy krople inozemcowa gotowe?
21:30Jeszcze nie
21:31Więc co właściwie Pan tu robi?
21:35Znalazłem
21:36Bogolubow
21:37Inozemcow
21:38Rozumiesz coś z tego?
21:43Muszę by się tam wyznał na tych Rosjanach
21:46Co drugi gra w szachy
21:46Mistrz świata, grający w rewanżowej partii czarnymi
21:51Po bardzo przemyślanej obronie
21:52Osiągnął dość szybko zwycięstwo
21:54W ten sposób odzyskana została wprawdzie połowa straconej sumy
21:58Ale prestiż wciąż jeszcze był nadwątlony
22:02Następnie rozegrano jeszcze trzecią partię
22:05Również zakończoną zwycięstwem Suliechina
22:07Jednak partia czwarta
22:09Przyniosła Suliechinowi najbardziej niemiłe zaskoczenie
22:13Z dotychczasowych
22:15Co czytam?
22:36Nowego zawtochaże?
22:39Tak jest
22:39A co pisze?
22:41Nie wiem, jak to panu powiedzieć.
22:47Proponuję, żeby pan się poddał.
22:51Co?
22:56Suli Chin, słynący z tego,
22:58iż niezwykle szybko analizował pozycję
23:00i nigdy nie znalazł się w niedoczasie,
23:02w turniejach, zastanawiając się niedłużej niż 10 minut,
23:05tym razem nanuślał się aż do wieczora.
23:07To jest około 6 godzin.
23:11KONIEC
23:41KONIEC
23:43KONIEC
23:45KONIEC
23:47KONIEC
23:49KONIEC
23:51KONIEC
23:53KONIEC
23:55KONIEC
23:57KONIEC
23:59KONIEC
24:01KONIEC
24:03KONIEC
24:05KONIEC
24:07KONIEC
24:09KONIEC
24:11KONIEC
24:13KONIEC
24:15KONIEC
24:17KONIEC
24:19KONIEC
24:21KONIEC
24:23KONIEC
24:25KONIEC
24:27KONIEC
24:29KONIEC
24:31KONIEC
24:33KONIEC
24:35KONIEC
24:37KONIEC
24:39KONIEC
24:41KONIEC
24:43KONIEC
24:45KONIEC
24:47KONIEC
24:49KONIEC
24:51KONIEC
24:53KONIEC
24:55KONIEC
24:57KONIEC
24:59KONIEC
25:01KONIEC
25:03KONIEC
25:05KONIEC
25:07KONIEC
25:09KONIEC
25:11KONIEC
25:13KONIEC
25:15KONIEC
25:17KONIEC
25:19KONIEC
25:21Dzień dobry.
25:51To znaczy, że panu się poddaje.
25:58Masz pan te czeki i wyślij mu.
26:02A swoją drogą to zdumiewające. Skąd u takiego aptekarza nic tego nic owego gra w takim stylu?
26:08Jest dużo lepszy od niejednego z mistrzów. Ale dlaczegoż u diabła jak tracyc na tym trzy tysiące franków?
26:17Co ty robi ta brzydka? Co to ma znaczyć?
26:20Bo właśnie pan się golił.
26:23Jak to golił? O tej porze?
26:25Rano.
26:27Przecież już wieczór.
26:28W tym czasie w Labry aptekarz Pierre Reno oglądał domki, które aktualnie znajdowały się w sprzedaży.
26:49Krymasił przy tym i kaprysił, wysuwając wobec pośredników nieruchomości wciąż nowe zachcianki.
26:57Najbardziej pragnął posiadłości cichej, położonej możliwie za miastem, z niewielkim ogródkiem.
27:03KONIEC!
27:05KONIEC!
27:07KONIEC!
27:09KONIEC!
27:10KONIEC!
27:11KONIEC!
27:12KONIEC!
27:13KONIEC!
27:14KONIEC!
27:15KONIEC!
27:16KONIEC!
27:17KONIEC!
27:18KONIEC!
27:19KONIEC!
27:20KONIEC!
27:21KONIEC!
27:22KONIEC!
27:23KONIEC!
27:24KONIEC!
27:25KONIEC!
27:26KONIEC!
27:27KONIEC!
27:28SŚ 시간 YEAH!
27:29KONIEC!
27:30KONIEC!
27:31KONIEC!
27:32KONIEC!
27:33KONIEC!
27:34KONIEC!
27:35KONIEC!
27:36KONIEC!
27:36KONIEC!
27:37KONIEC!
27:38KION!
27:40KONIEC!
27:41KÓŚ AŹ!
27:42KONIEC!
27:44Świeżutkie.
27:47Już tak chodzisz koło tego domku, jak byś miał całą forsę w kieszeniach.
27:51Właśnie obliczyłem, że jeszcze cztery, pięć partii i będę dobry.
27:56Jeżeli to będą zwycięstwa.
27:59Ja bym nawet wolał, żeby to były remisy.
28:01Zwariowałeś? A jeśli wszystkie pięć przegrasz?
28:05No i tak wygram.
28:07Co ty pleciesz właściwie?
28:10Ja wiem, co mówię, Blasier. Ja wiem, co mówię.
28:17Zagramy?
28:21Niech pan siedzi, drogi panie Renault. Niech pan siedzi.
28:30Słyszałem, że kupuje pan dom.
28:33Wie pan, jak bardzo pana cenię. Po co dom?
28:37Niech pan kupi moją aptekę.
28:40Aptekę?
28:41I w ogóle siedzicie na tym chłodzie, można się przeziębić.
28:46Dlaczegoż nie zaprosi pan swoich przyjaciół do apteki?
28:50No to już może, jak się poprzeziębiają, sami przyjdą.
29:09Cześć, mama.
29:10A dlaczego właściwie nie posunie pan tej wieży do przodu?
29:20Szybciotko, na ufrem, bo ty.
29:32No i co?
29:43Wygląda na to, że pana załatwiłem panie Renault.
29:47Nie.
29:48Renault przegrał?
29:50Jak to?
29:51Przecież wygrywa z mistrzem świata.
29:54A co?
29:55A gorszy jestem?
29:56Niech jest?
29:59Dzień dobry.
30:29Dzień dobry.
30:59Dzień dobry.
31:29Dzień dobry.
31:59Dzień dobry.
32:29Dzień dobry.
32:31Dzień dobry.
32:33Dzień dobry.
32:35Dzień dobry.
32:37Dzień dobry.
32:39Dzień dobry.
32:41Dzień dobry.
32:43Dzień dobry.
32:45Dzień dobry.
32:47Dzień dobry.
32:49Dzień dobry.
32:51Dzień dobry.
32:53Dzień dobry.
32:55Dzień dobry.
32:57Dzień dobry.
32:59Dzień dobry.
33:01Dzień dobry.
33:03Dzień dobry.
33:05Dzień dobry.
33:07Dzień dobry.
33:09Dzień dobry.
33:10Dzień dobry.
33:12Dzień dobry.
33:14Dzień dobry.
33:15Dzień dobry.
33:16Dzień dobry.
33:17Dzień dobry.
33:18Dzień dobry.
33:19Dzień dobry.
33:20Dzień dobry.
33:21Dzień dobry.
33:22Dzień dobry.
33:23Dzień dobry.
33:24Dzień dobry.
33:25Dzień dobry.
33:26Dzień dobry.
33:27Dzień dobry.
33:28Dzień dobry.
33:29Dzień dobry.
33:30Dzień dobry.
33:31Dzień dobry.
33:32Dzień dobry.
33:33Dzień dobry.
33:34Dzień dobry.
33:35Dzień dobry.
33:36Dzień dobry.
33:37Dzień dobry.
33:38Dzień dobry.
33:39Dzień dobry.
33:40Dzień dobry.
33:41Dzień dobry.
33:42Dzień dobry.
33:43Dzień dobry.
33:44Dzień dobry.
33:45Dzień dobry.
33:46Dzień dobry.
33:47Dzień dobry.
33:48Dzień dobry.
33:49Dzień dobry.
33:50Dzień dobry.
33:51Dzień dobry.
33:52Dzień dobry.
33:53Dzień dobry.
33:54Dzień dobry.
33:56Zremisowałem.
33:58Ja również uzyskałem taki sam wynik,
34:01ale za to przegrałem następną.
34:05Co do mnie?
34:07Drugą partię wygrałem.
34:09Zresztą tak samo, jak i trzecią.
34:12A pan?
34:14Również przegrałem.
34:17Zaczynam w naszych wynikach dostrzegać,
34:19jakby to rzec, ciekawą symetrię.
34:23No.
34:23Zdobywam powoli pewność,
34:24że czwartą pan przegrał.
34:26Tak. Skąd pan wie?
34:28Czy pierwszą grał pan białymi?
34:29Tak, zgadza się.
34:30Debiut Retiego?
34:32Pan jest z Duniewa.
34:34Jestem w domu.
34:36Wystrychnięto nas na dudków,
34:38cały czas graliśmy za sobą.
34:39Ja z panem?
34:40A ten Pierryno był tylko skrzynką pocztową.
34:44A łobuz oszukał nas.
34:482 lutego 1933 roku
34:57wiceprokurator departamentu GER,
35:00przychylając się do powództwa dwóch arcymistrzów,
35:02wydał nakaz tymczasowego pozbawienia wolności
35:05Pierre Arena z zawodu farmaceuty.
35:08KONIECZANIE
35:22Muzyka
35:51Zobacz
35:52Ja nie mam pretensji do persów, że wynaleźli szachy, chociaż przez nie straciliśmy przyjaciela
36:04Natomiast mam pretensje do fenicjan, że wynaleźli pieniądze
36:11Tak jest, zapamiętajcie moje słowa, bo nie każdemu farmaceucie potrzebna jest słowa, ale prawie każdy potrzebuje gotówki
36:20Pisz mi to wino na kredyt, Żelmo
36:37Piszesz mi na kredyt?
36:50Dziękuje
36:52Dziękuje
36:53Dziękuje
36:54Dziękuje
36:56Dziękuje
36:58Dziękuje
37:00Dziękuje
37:02Dziękuje
37:04Dziękuje
37:06Dziękuje
37:08Dziękuje
37:10Dziękuje
37:12Dziękuje
37:14Dziękuje
37:16Dziękuje
37:18Dziękuje
37:20Dziękuje
37:22Dziękuje
37:24Dziękuję.
37:54Dziękuję.
38:24Dziękuję.
38:54Dziękuję.
Comments