- 2 days ago
Charlie and the Hot Latina
Ed i Martin proszą Charliego o pomoc w walce z ich meksykańskimi sąsiadami. Charlie odwiedzając blok ojca orientuje się, iż jedną z sąsiadek jest seksowna Meksykanką, z którą rozpoczyna romans, by następnie spróbować przekonać jej rodziców do ugody. Meksykanin (Cheech Marin) nie zamierza jednak dogadywać się z Edem, którego uważa za rasistę. W międzyczasie Sean pomaga Jordan w jej badaniach nad seksem.
Ed i Martin proszą Charliego o pomoc w walce z ich meksykańskimi sąsiadami. Charlie odwiedzając blok ojca orientuje się, iż jedną z sąsiadek jest seksowna Meksykanką, z którą rozpoczyna romans, by następnie spróbować przekonać jej rodziców do ugody. Meksykanin (Cheech Marin) nie zamierza jednak dogadywać się z Edem, którego uważa za rasistę. W międzyczasie Sean pomaga Jordan w jej badaniach nad seksem.
Category
📺
TVTranscript
00:01Lekarz mówi, że mam za wysokie ciśnienie krwi.
00:05Naucz się relaksować.
00:10Kup sobie przesło łasujące.
00:15Nolan, wczoraj ubiegałeś się o pracę. Jak poszła rozmowa?
00:23Wyłączysz to?
00:25Czuję się jak na terapii w seks-shopie.
00:30Powinniśmy tego spróbować.
00:33Przełożyłem to na jutro, albo na piątek, lub poniedziałek.
00:38Może w ogóle zrezygnuję.
00:40Boję się, że przez telefon wyjdę na niezdecydowanego.
00:47Zabawne się.
00:49Lacey udaje zatrudniającą.
00:52Nolan, zazwań do niej.
00:59Mówi Nolan Johnson. Dzwonię w sprawie pracy.
01:04Proszę poczekać.
01:05Patrick?
01:06Tak, proszę pani.
01:09Przełóż mój lunch.
01:11Drugi raz.
01:14Nie podoba mi się ten ton. Zwalniam cię.
01:16I dobrze. Do twojego dietetycznego latte wlewałem tłuste mleko i mieszałem je palcem.
01:23Zgadza się. Powodzenia z tymi oponkami.
01:28Właśnie dlatego nie będziemy się tak więcej bawić.
01:33Znów to samo, Ed.
01:35Sąsiedzi wyrzucili nasze mokre pranie na ziemię.
01:39Użyję twojej suszarki.
01:42Przeszkadzasz nam.
01:44Nie mam na sobie majtek.
01:45Wiesz, jakie to niekomfortowe?
01:48Zwłaszcza dla nas.
01:51Możemy już iść?
01:53Pewnie. Zostawcie mnie z ojcem, który nie nosi majtek.
02:00Mam dość tych cholernych Meksykańców.
02:03Mówisz o sąsiadach?
02:05Czy to zwykła rasistowska ułaga?
02:07Tak.
02:08Tu nie chodzi o rasizm.
02:12Mogłaby to być dowolna rodzina, która puszcza głośną muzykę latynoską przez całą noc.
02:18Po całym dniu wrzeszczenia podczas relacji z meczu piłki nożnej.
02:25Twój tata musiał mnie odwieźć, bo zastawili mój samochód.
02:30Myślałem, że parkowanie aut to jedyna rzecz, na jakiej znają się Meksykanie.
02:36Nie możecie się z nimi dogadać?
02:39Ed pewnie wolałby ich zlinczować w parku.
02:44Cały czas rozwiązujesz takie sprawy.
02:47Wpadnij do nas wieczorem i pogadaj z tymi śmieciami.
02:51Nie chcę się wtrącać.
02:53Dostaniesz prezent.
02:56Dziś butelkujemy pierwszą partię naszego bimbru.
03:01Pędzicie bimbe?
03:03Lekarz mówił, że za dużo bije i powinienem znaleźć sobie hobby.
03:09Przechytrzyłeś go.
03:16Jest Charlie?
03:17Nie, idź sobie. Nie lubię cię.
03:22Każda dziewczyna tak mówi, a potem idzie ze mną do łóżka.
03:26Po czym znów cię nienawidzi.
03:28Wybieram krótszą drogę.
03:31Poczekam.
03:39Wielokrotny męski orgazm to...
03:42Chodzi o krzyżówkę?
03:44Nie.
03:45Dziękuję twojej matce.
03:52Co porabiasz?
03:55Opisuję interakcje między parami, które uprawiają seks przed naszymi kamerami.
04:01Uwielbiam amatorskie porno.
04:03Szukacie aktorów?
04:05Jeśli nie wyjdziesz, wezwę ochronę.
04:08Nie mają broni.
04:09Są grubi i wolni.
04:11Boisz się, że zobaczę, jak się podniecasz oglądając te filmiki?
04:15Nie znoszę ich.
04:17Podniecam się tylko będąc w sypialni z ukochanym.
04:21Szkoda mi tego gościa.
04:26Dzwonię po ochronę.
04:28Masz godzinę, żeby stąd wyjść.
04:30Odłóż słuchawkę.
04:32Droczę się tylko.
04:33Obejrzę filmy za ciebie.
04:36Jestem dorosła.
04:38Poradzę sobie.
04:45Żaden problem.
04:47Nagi facet.
04:50Naga babka.
04:53Facet się pochyla.
04:54Poddaje się.
05:06Czy to ogłoszenie mówiące o awarii windy, do której mam zamiar wsiąść?
05:11Nie.
05:13Ale ja chodzę schodami.
05:15Certyfikat bezpieczeństwa do dziecięcego menu z restauracji Dennis.
05:19Dziękuję.
05:20Jestem Charlie.
05:22A ja Livy.
05:23Wezmę ulotko.
05:25Chętnie przyjdę na wyprzedaż.
05:27Pomogę ci znaleźć psa albo z tobą zamieszkam.
05:31Nie jesteś lokatorem.
05:33Nie.
05:34Chyba, że kogoś szukasz.
05:37Próbuję pozbyć się stąd tych gości.
05:43Powiedzmy cześć, palantom, spot 206.
05:46Wpada w ucho.
05:51Łysy.
05:52Wciąż czepia się moich homoseksualnych kuzynów.
05:59Co za potwór.
06:01Masz piękne oczy.
06:03Dziękuję.
06:05Poprosiłabym cię o pomoc, ale przyszedłeś tu do kogoś.
06:10Już nie.
06:13Wiesz, gdzie powinnaś to wywiesić?
06:16We włoskiej knajpie na rogu.
06:18Dobry pomysł.
06:19Mieszkańcy często tam chodzą.
06:23Jeśli będziemy musieli zjeść kolację, wypić butelkę wina i wrócić do mnie, trudno.
06:29Warto się poświęcić, by pozbyć się tych gości.
06:34Jeden gniewny Charlie.
06:40Dziękuję, że pomogłeś mi z ulotkami.
06:44Cel był szczytny.
06:50Muszę coś wyznać.
06:52Wiedziałem, że w domu nie mam taśmy klejącej.
06:56Też ci coś wyznam.
06:58Mam spory zapas w samochodzie.
07:02Niełatwo załatwić eksmisję.
07:04Nie możecie ignorować tych męczących starców?
07:08Nie znasz ich.
07:11Wyobrażam ich sobie.
07:15Strasznie hałasują.
07:17Wciąż krzyczą.
07:19Ten z włosami skarży się na swojego niewdzięcznego syna,
07:22któremu tylko kobiety w głowie.
07:25To jakiś bełkot wariata.
07:30Łysy jest wściekłym, rasistą.
07:34Chodzi do terapeuty, ale gość musi być beznadziejny.
07:39Pewnie jest świetny.
07:41Niektórych nie da się naprostować.
07:46Zapomnijmy o nich.
07:50W ojczyźnie mamy duży dom,
07:52ale płacimy za niego straszny podatek.
07:55Zawsze chcieliśmy przyjechać do Ameryki
07:57i wynająć jakieś małe mieszkanko,
07:59które nie byłoby nasze.
08:07Gdybym mógł,
08:08wpuściłbym tu wszystkich waszych pięknych
08:10i niezrozumiałych rodaków.
08:13Mam problem, który chcę omówić.
08:17Mów.
08:18Jak wiesz, od 2004 jestem miejscowym dystrybutorem
08:22własnoręcznie wykonanych win i alkoholi.
08:26Wciąż trzymam butelkę twojego wina
08:29toaletowego rocznik 2007
08:31na specjalną okazję.
08:34Okazało się, że któryś z latynoskich bossów
08:37robi mi konkurencję.
08:39Ich wina są ponoć lżejsze, świeższe
08:42i mniej toaletowe.
08:46Latynoscy bossowie
08:47przerzucili się na wino?
08:49Słyszałem wiele dobrego
08:50o ich tekili spotu.
08:57Gdy zawierali pokój z arianami,
08:59w prezencie dostali moje wino.
09:02Od kiedy robią własne,
09:03pokój jest zagrożony.
09:07Wystarczył prezent,
09:08by zakończyć wojnę rasową?
09:11Daliśmy im wino toaletowe,
09:13a oni nam bakłabę z krupek serowych i tytoniów.
09:19Też to zrobię.
09:22O czym mówię?
09:23Dziewczyna, z którą się spotykam,
09:25nienawidzi mojego ojca.
09:27Gdy się pogodzą,
09:28nie wkurzy się na wieść,
09:29że jestem jego synem.
09:32Podobnie czułem się grając Marię
09:33w więziennej wersji West Side Story.
09:36Grałem też policjanta
09:38i martwego portorykańczyka numer cztery.
09:43Szkoda, że tego nie widziałem.
09:46Nagrodą był Tony.
09:48Teraz szpięk ode mną.
09:50Gdy wyjdzie, dostanę Oscara.
09:58Co jest?
09:59Gdzie opis nagrań?
10:03Już kończę.
10:06Parę hipsterów oglądałem za cztery razy,
10:09bo nie wiedziałem,
10:09czy orgazmy są prawdziwe, czy ironiczne.
10:12Już prawie północ.
10:13Muszę porównać notatki z wynikami badań.
10:18Wyślę Ci to, co już zrobiłem.
10:20Resztę podyktuję przez telefon.
10:25Zgoda.
10:27Para numer 223.
10:32Mów.
10:32Po dwóch minutach i 37 sekundach
10:36delikatnie ją obraca
10:37i zaczyna głaskać jej kark.
10:44Teraz całuję ją po plecach
10:46i niżej po...
10:52kontynuuj.
11:01Naprawdę?
11:05Dalej.
11:13Ona wygina plecy.
11:17Wszystko w porządku?
11:19Dziwnie oddychasz.
11:22Nic mi nie jest.
11:24Nie przestawaj.
11:26Co robi teraz?
11:30Na pewno chcesz wiedzieć?
11:33Mów.
11:40Szewcze jej do ucha,
11:42a jej się to podoba.
11:47I to ja.
11:52Charlie, jesteś na diecie?
11:56Jem wszystko poza fasolą,
11:57serem i ryżem.
11:58Żartuję.
12:00Uwielbiam Waszą kuchnię.
12:01Jest meksy smaczne.
12:05Pochodzimy z Salwadoru,
12:07a ja salvadoruję Waszą córkę.
12:12Zabawne.
12:13Słyszałem to w Brazylii on razy.
12:17Dziękuję za zaproszenie.
12:20To ponoć coś ważnego.
12:23Słyszałem, że nie dogadujecie się z sąsiadami.
12:26Pomogę Wam.
12:27Za kogo on się ma?
12:31Charlie potrafi rozwiązywać konflikty.
12:33Jest terapeutą.
12:35Lekarzem.
12:36Zawsze chciałam, żeby moja córka
12:38poznała lekarza z Ameryki.
12:41Lekarz i małe, wynajmowane mieszkanie.
12:44Ociągnęliśmy sukces.
12:46Uważam, że powinniście wręczyć sobie
12:48jakiś dar na zgodę.
12:53My jesteśmy w więzieniu.
12:57Myślałem raczej o pielgrzymach
12:58i Indianach, pomijając kwestie ludobójstwa.
13:03Jeśli mnie przeproszą, mogę to rozważyć.
13:07A jeśli powiem, że już przeprosili?
13:10Naprawdę?
13:10Pozwoliłem sobie z nimi porozmawiać.
13:14Wstydzą się swojego zachowania.
13:17Wolność bywa zdradliwa.
13:21Przyjeżdżasz do Stanów,
13:23znajdujesz wymarzone mieszkanko,
13:25a twoimi sąsiadami stają się zgryźliwi
13:28tetrycy z mapetów.
13:29O jakim darze myślałeś?
13:33Może o jedzeniu.
13:35Oni daliby wam swój bimber.
13:38Od razu byście się dogadali.
13:42Warto spróbować.
13:46Wędzą tam bimber?
13:49Na jednym baku dojechałbyś do Vegas.
13:54To nielegalne.
13:55Już wiem, jak się ich pozbędziemy.
13:58Dziękujemy, doktorze Charlie.
14:01Mój ojciec cię pokochał.
14:04Przyda mi się nowy ojciec.
14:07Twój jest chory?
14:09Jeszcze nie.
14:16W idealnym momencie.
14:18Napij się.
14:22Nowa partia.
14:24Prosto z tego czegoś.
14:29Nie przeżarł się przez szkło.
14:31To dobry znak.
14:33Zamontowaliśmy nowy system oczyszczania.
14:41Zdrówko.
14:48Pachnę jak salon manikurzystki.
14:54Zrobimy na tym fortunę.
14:57W tej sprawie przychodzę.
15:00Wasi sąsiedzi wiedzą o bimbrze.
15:04Skąd?
15:05Przecież bym im nie powiedział.
15:07Co?
15:11Cała szóstka jest zła i chcę was stąd eksmitować.
15:15Mieszkają tam w szóstkę, a mogą tylko we czwórkę.
15:19Wyrzucimy ich stąd.
15:26Bełkoczysz czy śpiewasz hymn?
15:30Musicie porozmawiać.
15:33Zgoda.
15:35Poddasz się bez walki?
15:37Nie mogą wiedzieć, że jestem twoim synem.
15:42A jesteś?
15:46Pomyślą, że jestem stronniczy, choć oczywiście jestem po waszej stronie.
15:49Macie nazywać mnie doktor Goodson.
15:56Miło pana poznać, doktorzy.
16:03Oto nagrania.
16:05Dziękuję.
16:07Dobra robota.
16:09Jak na kogoś, kto nie lubi świętuszenia, sprawiałaś wrażenie zachwyconej.
16:14Podobało ci się aż do końca?
16:18Wynocha.
16:20Myślę, że to był twój pierwszy orgazm.
16:24Akurat.
16:26Zamówię tort.
16:27W kształcie litery O.
16:32Miałam atak astny.
16:35Dlatego ciężko oddychałam.
16:37Potem intensywnie kichałam.
16:43To ma sens.
16:45Wiesz, że Charlie ma tu kamery?
16:48Co?
16:50I wszystko jasne.
16:54Jeśli mam być mediatorem, nie mogą wiedzieć, że spotykam się z waszą córką.
16:59Pomyślą, że jestem stronniczy, choć oczywiście jestem po waszej stronie.
17:03Dobry pomysł.
17:06Ładnie tu, ale uważaj.
17:08Ten z włosami gada o wynoszeniu rzeczy z domu własnego syna.
17:16Mówisz o przenośnym radiu?
17:22Doceniam twoją pomoc.
17:25Wieczorem podziękuję ci osobiście.
17:28A potem ja powiem, że nie ma za co.
17:32Albo przed.
17:33Jak wolisz.
17:44Miło znów pana widzieć, doktorzy Goodson.
17:50Wzajemnie.
17:51Zapraszam.
17:54Jestem tu pierwszy raz.
17:57Piękny dom.
18:00Dziękuję panie Goodyear.
18:05Jak producent opon?
18:07To nasza rodzinna firma.
18:10I mieszka pan w takim miejscu?
18:13Pewnie pana wydziedziczyli.
18:15Rozumiem ich.
18:21Siedzisz na moim miejscu.
18:23Byłem tu pierwszy.
18:25Każdy może siedzieć, gdzie chce.
18:29Nie usiądę na fotelu Lacey.
18:33Nie znam takiej firmy.
18:35To zwykły zamsz.
18:40Różnimy się od siebie, ale dziś spróbujmy się porozumieć.
18:45Wyłącznie po angielsku.
18:46Jest pan odrażający.
18:48Wzajemnie.
18:51Wystarczy.
18:55Jeśli się nie dogadacie, wylądujecie na ulicy.
18:58Wyrzucisz ojca na ulicę?
19:00To twój ojciec?
19:02Gdzie?
19:05Idziemy.
19:09Jak mogłam tego wcześniej nie dostrzec?
19:13Jesteście identyczni.
19:22Tamten jest grubszy.
19:25Chodzi o tego trzeciego.
19:32Teraz widzę.
19:39Nie wierzę, że mnie oszukałeś.
19:41To twój ojciec?
19:42Nikogo nie martwi to bardziej ode mnie.
19:46Nie zwiążesz się z synem człowieka, który suszy swoje gacie na stole ping-pongowym w świetlicy.
19:51Ten stół jest wielofunkcyjny.
19:55Mam dość oszczerstw.
19:58Wybieraj, Charlie.
19:59Ja czy twoja panienka?
20:01To proste.
20:02Ona.
20:04Naprawdę?
20:06Odwracasz się od własnego ojca?
20:08Jest złodziejem i bimbrownikiem.
20:12Dlaczego pan tak mówi?
20:15Bo go znam.
20:18Wszystko jasne.
20:20Własny syn uraził pana tak bardzo, że wyładowuje się pan na sąsiadach.
20:25W Salwadorze nie byłoby to możliwe.
20:28Tak jak zbudowanie dobrego samochodu.
20:33Macie mnie słuchać.
20:34Jestem lekarzem.
20:36Akurat.
20:37Oddawaj radio.
20:42Martin, wiedz, że jeśli nie jesteś kochany i szanowany przez rodzinę, my cię ich zastąpimy.
20:48Możesz na nas liczyć.
20:51Bolę moją meksykańską rodzinę od tej białej.
20:58Genialny plan.
21:00Stworzyłaś trzeciego wroga, który ich zjednoczył.
21:03Nie chcę cię więcej oglądać.
21:05Dobrze, że wczuwasz się w rolę.
21:07To koniec.
21:08Okłamałeś mnie.
21:11Nie jesteś nawet doktorem.
21:13Nie przestawaj.
21:14Zadzwonię później.
21:29Nie łapki.
21:29Zadzwonię.
21:30Nie żałani.
21:30Nie jesteś nawet doktorem.
21:30Zadzwonię.
21:30KONIEC
Comments