- 2 days ago
Category
📺
TVTranscript
00:00Telewisa presenta
00:58Telewisa presenta
01:28Telewisa presenta
01:32Telewisa presenta
01:38Alejandro nie chce, żebyś tu bywała. Nie ma pojęcia, że jestem jego córką. Podupadł na zdrowie, dlatego by nie powiedziała.
01:46Ale przyjeżdża na izla do Rada. Przypłaci to życie. Dlaczego? Od razu się dowie, że jego prawa ręka jest oszutką
01:55i złodziejką. Dość tego. Nie pozwoli.
01:58Jesteś złodziejką. To właściwe określenie. I jeszcze jedno. Pracuję w kasynie i nie przestanę, nawet w reforcji. Skoro nie mogę
02:09mu powiedzieć, że jestem jego córką, nie przejmę pełni władzy. Ale zrobię wszystko, żebyś postępowała uczciwie.
02:18Niby jak. Z pomocą emira.
02:37Przyszła. Jest bardzo piękna. Z daleka przypomina Dianę.
02:42Na zdjęciu wyglądała gorzej. Ze wszystkich moich dziewcząt Diana jest najbardziej podobna.
02:49Zdjęcie się, że mnie zwarnie z nas oczy.
03:06Jakie rozkaz panie, gdzie mochalant? Nie zgłasza się. Wyszedł mu jeszcze nie wrócił. Zadzwoń i powiedz, że go potrzebuję.
03:14Tim, nie zagrajał mi. Podróż się z nim. Zmieniam się z nim. Znajdź go. Zawiezie mnie do kasyna albo pojadę
03:19sam.
03:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:46DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:53DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:15DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:03DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:06DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:20DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:50DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:52DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:58DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:40DZIĘKI ZA OBSERWACIE
07:54Przyniosę Ci szczęście. Naprawdę?
07:56Mam amulet. Nie potrzebuję nic.
07:59Wygrę mudo.
08:01Szczęście może się odwrócić
08:03Szczęście jest jak kobieta, która na widok rywasi.
08:07Staje się zazdrosna i otworzy.
08:09Prawda?
08:12Czyli jestem niemile widziana.
08:15Dlaczego?
08:18Dama zawsze jest mile widziana, gdy towarzyszy mężczyźni.
08:22Możesz zostać.
08:23Tak, że możesz zostawić.
08:32Doktor Ortega nie chce, żebym się stąd ruszył.
08:36Ale muszę jechać na izle.
08:41Przygotuj wszystko.
08:48Chcę zdążyć przed śmiercią.
08:50Nie umrzę to.
08:53Ale proszę zaczekać, aż kryzys minie.
08:56Jeśli nie minie.
09:00Muszę załatwić kilka spraw, bo kiedyś zjawi się moje szuka.
09:18Nie spytałem. Chcesz zagrać?
09:20Dziękuję.
09:22Karty mnie nie kuszą.
09:25Wolę patrzeć na interesującego mężczyznę.
09:30Czyli na mnie.
09:34Masz żonę?
09:37Nie.
09:38Gdybym miał, nie bawiłbym się tak dobrze.
09:43To prawda.
09:48Z kim tak powiertuję?
09:51Uśmiecha się do mnie.
09:53Pozwolę na to.
09:56Karola wykorzysta sytuację, gdy zobaczy, że jest pan taki chory.
10:00Paniętka Marie Cruz da sobie radę.
10:06Znowu to samo.
10:08Marie Cruz jest dziecinna.
10:10Nie wiemy, co naprawdę tam robi.
10:13Przestałam mnie słyszać.
10:16Widocznie ma swoje powody.
10:19Dosyć.
10:20Pojadę, choćbym miał tam umrzeć.
10:23Nie załatwię wszystkie sprawy, żeby moja córka nie miała problemów ze spadkiem.
10:29Już postanowiłem.
10:31Nie traćmy czasu.
10:33Ani ty, ani lekarz.
10:34Nie zatrzymacie mnie w domu.
10:43Co mam zrobić?
10:45Już nie jestem ci kuską, która pobiłaby ją z zazdrości.
10:49I już go nie kocham.
10:52Nienawidzę go.
10:53Ale chcę, żeby za mną szalał.
10:55Nie zdołam się zemścić, jeśli go nie usidlę.
10:59Powoli i podstępem.
11:02Tak zrobiłaby Lucia Narvaez.
11:18Witaj.
11:20Cześć.
11:20Długo cię nie było.
11:23Przeganiałem krowy.
11:25Musisz tak wyglądać?
11:28Jak?
11:29Nieogolony, brudna koszula.
11:33Pracuję.
11:44Za dużo i za długo.
11:47Muszę.
11:48Co się dzieje?
11:50Porozmawiajmy.
11:51O co chodzi?
11:52Po Eusebio?
11:53Po Eusebio?
11:54Po Eusebio.
12:05Pasuje.
12:06Nie odchodź, piękna pani.
12:08Ja tu pracuję.
12:09Jeśli odejdziesz, szczęście mnie opuści.
12:12Niekoniecznie.
12:12Wkrótce się zobaczymy.
12:18Poproszę karty.
12:20Dla mnie jedna.
12:22Dziś ma pan szczęście.
12:28Przekonamy się.
12:30Jeszcze jedna?
12:31Otra karty.
12:32Poproszę.
12:33Dla mnie też.
12:38Co za gra.
12:42Przynosisz mi szczęście, mówiłam.
12:47Usiadła pani przy moim stoliku.
12:50Szczęście mnie opuści.
12:52W pańskim stoliku?
12:53Co to ma znaczyć?
12:56Pod tym uśmiechem kryje się niechęca mnie.
13:00Nie dam pani tej satysfakcji.
13:04Razy knuki.
13:10Idziemy?
13:12Dziękuję.
13:14Na wygraną proszę zapisać na mój daruch.
13:17Oczywiście.
13:18Miło było.
13:20Ale jesteś piękna.
13:42Mój chcesz słyszeć o tym draniu.
13:46Wybacz mi.
13:47Co takiego?
13:48Nigdzie nie znajdzie pracy.
13:51Jest grubiański, ale zawsze był wierny i pracowity.
13:56I chce mnie szantażować.
13:58Może nam bardzo zaszkodzić.
14:00Ty ponosisz winę.
14:03Zrobiłam to dla naszego spokoju.
14:06Nie podziękuję Ci.
14:08Mamy wyrzuty sumienia.
14:09Ja nie mam.
14:11Winisz mnie, bo obroniłam własnego szczęścia?
14:14Miałam do tego prawo.
14:16Nie za taką cenę.
14:19Za każdą.
14:22Byłam ogromna i podła, ale kto mnie do tego zmusi?
14:28Tój brat, Octavio, gdy wtargnął do mojego domu i sprowadził prostaczkę, żeby nas obrazić i ukarać.
14:39Co potem zrobił?
14:41Wyjechał zadowolony z siebie, a ją zostawił się na karku.
14:45Ty też łudziłeś się co do niej?
14:55Rozmawiamy, ale nie znamy naszych imion.
14:58Octavio Narvaez. Jestem pilotem.
15:01Ciekawe.
15:03Ja nazywam się Eva.
15:05Pracuję tu od niedawna.
15:08Twoje zajęcie nie jest ciekawe?
15:10A te mówiąc, nie bardzo.
15:15Kim jest dla Ciebie kobieta, która się do nas przysiadła?
15:21Jest dumna i antypatyczna.
15:24Zawsze mnie poniżała.
15:26Nie rozumiem, dlaczego dziś jest taka miła.
15:31Dobrze postąpiłeś, ucierając jej nosa.
15:36Odkąd tu pracuję, słyszę komentarze na jej temat.
15:41Jakie?
15:43Siostry Canseco jej nie znoszą.
15:45Uważają, że jest odpychająca i wyniosła.
15:48Co ty sądziś?
15:50Nie zamieniłam z nią słowa.
15:52Słyszałam tylko plotki.
15:55Wyobrażają mnie twoje insynuacje.
15:57Nie złość się.
15:59Obstawio prosił cię, żebyś zbudował dom dla tej prostaczki i się nią zajął.
16:04Nie oczekiwałeś od niej niczego w zamian?
16:07I dlaczego nie?
16:08A może też byłeś zbudowany, żebyś zrozumiałeś później, nie?
16:14Lucia!
16:16Nie poznaję cię.
16:17Mary Cruz wolała bogaczy, ani biedaków.
16:20Panów, panie pastów.
16:22A ty jesteś panem i to jest blisko.
16:27Dla mnie była zwykłą błyśniaczką.
16:30Może później byłoby inaczej.
16:34Dlatego zabolało cię jej odejść.
16:37Woli mnie twoje lekceważenie.
16:40Skończmy ten temat.
16:43Pozwól, żeby Euzebio wrócił do pracy.
16:47Twój wspólnik?
16:48Szantażysta.
16:49A ja walczę o twój prestiż.
16:52W tym celu nie musiałaś upadać tak nisko.
16:55Mam wrażenie, że czysty lustro, w którym zawsze cię oglądałem,
16:59zaszło mgłąb i przestało odbijać twój wizerunek.
17:03Nie zatrudnie Euzebia, bo jest zwykłą kanałem.
17:08Jeśli go nie zatrudnisz, opowie o faksach i nas oczer.
17:13Jeśli wróci na ranczo, zamknie usta i nie skompromituje nas obojga.
17:17Nie przestało odbijać jedną.
17:18Zasłapka, nie pomóc.
17:24Zasłapka, nie pomóc.
17:54Nie była zachwycona naszym pocałunkiem.
17:57Jej sprawa.
18:04To widziałeś, była nieobecna duchem, a chwilami zachowywała się lekceważąco, jak królowa, jakby nie chciała się do mnie przyznać przed
18:13ludźmi.
18:14Proszę pozwolić, żebym się z nią rozmówił.
18:17Nie bardzo rozumiem. Jestem dyplomatą.
18:20Dyplomacja wobec kobiet?
18:22Mało o nich wiesz.
18:25Proszę dać mi szerokie pielipotencje.
18:28Zapewniam, że wkrótce wpadnie w pańskie ramiona.
18:42Zawiadam Karolę, o której przyjadę.
18:47Na lotnictwu wiedzą, że biorę mój samolot?
18:49Wszystko załatwiono.
18:54Szkoć panu każdy wysiłek.
18:56Proszę nie mówić.
18:59Jestem słaby, bo od dawna nic nie robię.
19:02Niech pan posłucha lekarza.
19:04Już mówiłem, że i tak pojadę.
19:06Dlaczego pan nie ucha panience Marie Cruz?
19:09Jak w własnej córce.
19:10Bo nią nie jest.
19:12A gdyby była, ale nie jest.
19:14Chcę dla pana jak najlepiej.
19:16Podróż będzie męcząca.
19:18Na sytuację na Isla Dorada się panu nie spodoba.
19:24Muszę się z tym zmierzyć.
19:26Rozwiązać problemy.
19:28Albo umrzeć.
19:30Jeśli pan umrze, Karola zgarnie wszystko.
19:33Przejmie nawet te kasyna, którymi nie zarządzam.
19:36Nie posłuchaj się tak długo.
19:43Ma wpływy tylko na Isla Dorada, więc sprzedam kasę.
19:47Jest zdechu, polec wścieglizę.
19:50Mam nadzieję, że wszystko się uda.
19:52Dziękuję.
19:54Wiem, że życzysz mi dużo szczęścia.
20:00Oczywiście.
20:04Chodźmy.
20:08Dbaj o dom.
20:09Tak jest.
20:16Nie masz ojca.
20:19A ten łajdak podrywa dziewczynę w kasynie.
20:24Wydrapałabym oczy.
20:28Nie kieruję mną miłość, lecz nienawiść.
20:31A ten łajdak podrywa się, że nie pójdę.
21:14Porozumiałem się z tą damą.
21:16Naprawdę?
21:17Niejakim cudem.
21:19Jest tak, jak myślałem.
21:21Dama boi się, że ktoś znowie się o związku z jej wysokością.
21:26Mąż?
21:28Ktoś.
21:29Chciałem jej nie pytać.
21:31I?
21:33Postawiła twarde warunki.
21:35Jakie?
21:42I co?
21:44Wszystko przygotowane do uderzenia.
21:48Fartowny gracz?
21:51Kasyno musi być pełne ludzi.
21:53Nie boisz się?
21:54Czego?
21:56Choćby tego gracza.
21:58Dostanie tylko rzekony.
22:00Potem przyjdzie do biura i odbierze czek na pewną kwotę i posprawie.
22:06To na pewno dobry plan?
22:08Genialny.
22:09Z czasem straty będą coraz większe i Alejandro zechce sprzedać kasyno.
22:15Nie dostanie dobrej oferty, a ja będę wspaniałomyślna i odkupię.
22:25Zrobimy to w sobotni wieczór.
22:29Gdyby jeszcze była tam córka, domniemana córka Alejandra, na pewno będzie.
22:38A Gerardo czeka na mój rozkaz.
22:43Żąda absolutnej dyskrecji.
22:46Dba o swoją reputację.
22:48Gdzie odbędzie się spotkania?
22:51Na samotnej wysełce.
22:53Dama przyjmie pana w ciemnym pokoju i będzie milcząca.
22:57Dlaczego?
22:59Obawia się kbili jego wysokości.
23:01Lepiej w ogóle się nie odzywać.
23:07Nie zadłuża tej dyskrecji?
23:09To chyba przesadza.
23:11Takie postawiła warunki.
23:14Co chce w zamian?
23:16Pieniądze.
23:17Ile?
23:1825 tysięcy dolarów.
23:22A gdybym chciał to powtórzyć?
23:31Dlaczego jesteś smutny?
23:35Płaczesz?
23:36Po nic.
23:37Bez powodu.
23:40Mnie nie oszucasz.
23:43Przez tego drania, który nawet nie przyszedł do naszego domu, żeby cię przeprosić.
23:50Dłuj się pana.
23:52Nie, że znam jego intencje.
23:54Nie mogę z panem mieszkać.
23:57Wyprowadzam się.
24:01Dlaczego tak mówisz?
24:03Kocham Eduarda.
24:04On nie kocha ciebie.
24:06Nie lubi przymusu.
24:08Co pan słysza?
24:10Wierzysz w jego fałszywe słowa, a nie w moje?
24:12Szczere i pełne troski.
24:18Nie wiem, co będzie dalej.
24:23Umówiłem jedno spotkanie.
24:24Tyle wystarczy, gdy jego wysokość ją zobaczy i weźmie w ramiona.
24:31Zobaczę ją po ciemku.
24:34Oczyma wyobraźnię.
24:37Masz mnie za dziecko?
24:38Takie są kobiety.
24:42Zgadzam się.
24:44Podpierdź spotkanie.
24:47Natychmiast.
24:48Po co?
25:10Tak, że nie jest.
25:17Oczyma wyobraźnię!
25:18Nadciśnienie?
25:19Niewielkie.
25:21Zawieziemy pana taksówką.
25:24Dokąd?
25:25Ktoś na mnie czeka.
25:27Dziękuję.
25:28Leciał pan z nami?
25:31Prywatnym samolotem.
25:36Jeszcze raz dziękuję.
25:38Już mi lepiej.
25:49Chodź.
25:50Co?
25:51Robi się późno.
26:03Alejandro!
26:05Witaj.
26:06Dzień dobry.
26:08Miło cię widzieć.
26:09Jak się czujesz?
26:11Sama ocenię.
26:12Dobrze wyglądasz.
26:14Tak sądzisz?
26:16Chyba wręcz przeciwko.
26:18Nie mów tak.
26:19Tu poczujesz się lepiej.
26:21Odetchniesz świeżym powietrzem.
26:23Serce się uspokoi.
26:25Chodźmy do auta.
26:26Gdzie bagaż?
26:28Spytaj tego pana.
26:29Zajmę się tylu.
26:30Dziękuję.
26:33Znasz ten biznes.
26:35Są dobre i złe okresy.
26:41Przyjechałem, żeby zakończyć ten zły.
26:45Na zawsze.
26:49Mogę odkupić kasyno.
26:51Nie wątpię.
26:53Ale dam ogłoszenie i wystawię je na sprzedaż.
26:58Będzie twoje, jeśli złożysz najlepszą ofertę.
27:02Bardzo słusznie.
27:04Jesteśmy przyjaciółmi.
27:07Mogę zaoferować nawet więcej.
27:09Nie zawyżę ceny.
27:13Jak ta dziewczyna?
27:16Twoja córka?
27:19Córka?
27:20Tak się przedstawiam.
27:22Podobno o tym nie wiesz, bo jesteś zbyt chory.
27:27Za dużo sobie pozwalam.
27:29Chce się poczuć ważniejsza, silniejsza, zwłaszcza wobec mnie.
27:37Zapomnij o tym.
27:44Nigdy jej nie pozwoliłem, żeby udawała moją zaginioną.
27:51Twierdzi, że jesteś jej ojcem.
27:54Jest sprytna.
27:57Potrafi się o siebie zaproszczyć.
28:00W jakim sensie?
28:01W każdym.
28:03Nie zwracaj na nią uwagę.
28:05Nie broń jej.
28:06Bo całkiem tobą zapłatnie.
28:11Chodźmy.
28:39Ten starszy pan źle wyglądał.
28:41Nie przejmuj się.
28:43Widać, że jest bogaty.
28:45Poradzi sobie.
29:06Witam panów.
29:08Dzień dobry.
29:10Wszystko dobrze?
29:11Jak najbardziej.
29:12Ktoś na ciebie czeka.
29:20Co tu robisz?
29:23Podeszłam od Teowalda, bo nie pozwala mi cię kochać.
29:38Poprosiłam ją o twoje pisemne pełnomocnictwo.
29:42Chciała przejrzeć księgi.
29:45Odkąd jest na Izra Dorada, zyski kasy na wzrosły.
29:53Sytuacja się polepszyła bez jej udziału.
29:57Zawieź mnie do hotelu.
29:59Muszę odpocząć.
30:01Później przyjdę do biura.
30:03Dobrze.
30:05Na pewno dojdziemy do porozumienia.
30:07Ruszaj.
30:15Araceli jedna podeszła.
30:19Nic nie dało się zrobić.
30:21Nie mogłem zatrzymać jej siłą.
30:24Zabił mnie tego pilota, ale ona by cierpiała.
30:29Znienawidziłaby mnie.
30:32Niedługo się ją znudzi.
30:35Złamie jej serce.
30:37Zmienię ją w żywego trupa i będzie zakwycony sobą, jak jego przyjacie.
30:42Nie powstrzymam jej, skoro go wybrała.
30:49Ale nigdy jej nie potępie.
30:52A zbliwi mojego domu będą dla niej otwarte.
31:02Jest jeszcze jedna sprawa.
31:04Co się dzieje?
31:06Don Alejandro jest na miejscu.
31:14Bez konsultacji ze mną?
31:19Teobaldo zacznie się szukać.
31:21Jeśli Cię tu znajdzie, zabije mnie.
31:23Nieprawda.
31:24Powiedział, że mogę odejść.
31:27Nie możesz tu zostać.
31:30Nie zamierzam.
31:32Wynajęłam sobie pokoik w pensjonacie.
31:35Chciałam Cię zawiadomić.
31:39Pojadę z Tobą do stolicy.
31:41Kiedy tylko zechcesz.
31:45Pani Karola odebrała go z lotniska.
31:48Na pewno już tu jadą.
31:50Jak zwykle umieści go w hotelu.
31:56Muszę się z nim zobaczyć.
31:58Przywiozę go tutaj.
31:59Nie powiedział pani, że przyjeżdża?
32:01Ani słowa.
32:03Na pewno się obraził.
32:06Dobrze go znam.
32:08Jest pani ojcem.
32:10Nie chciał, żebym tu wracała.
32:11I nie wierzę, nim jest.
32:14Tłumaczyłam panu, dlaczego.
32:18Zaufała mi pani, ale...
32:21Wątpi pan w to?
32:23Nie.
32:26Pan też mi nie wierzy.
32:28Wierzę w każde pani słowo.
32:32Dobry Boże.
32:34Ale czy on mi uwierzy, gdy pozna prawdę?
32:38Musi zobaczyć jakieś dowody.
32:42Mam dowody.
32:44Ale od jego stanu zdrowia zależy, czy się przyznam.
32:50Pani Karola na pewno upowiedziała.
32:53Oby nie.
32:54Jeszcze nie czas.
32:56W razie czego zaprzeczę, bo życie mojego ojca jest najważniejsze.
33:08Halo?
33:10Mówi Marie Cruz.
33:19Auxerbio nie może wrócić na ranżu.
33:21Nie chcę go znać.
33:22Ty masz dług wdzięczności wobec tego bandyty.
33:26Nie mów tyle.
33:28Nie jestem świętym, ale pewnych rzeczy nie akceptuję.
33:32Przekroczyłaś granicę.
33:33Wroniłam naszego szczęścia.
33:36Nie wracajmy do tego.
33:38Nasze małżeństwo cię sypie.
33:41Ty babiś i nad nimi zglądwa.
33:43Nie pogarszaj sytuacji.
33:46Zmieniłeś się.
33:47Dużo pracujesz, ponad siły.
33:50Jestem zakończony.
33:52Do widzenia.
34:00Czego?
34:18Pracownik Kasyna powiedział mi o pańskim przyjeździe.
34:24Bardzo chcę pana zobaczyć.
34:26Proszę powiedzieć, kiedy?
34:28Możesz teraz przyjechać?
34:30Oczywiście.
34:31Za pół godziny w lobby.
34:33Zgoda?
34:34Jak najbardziej.
34:37Musimy poważnie porozmawiać.
35:01Źle się pan czuje?
35:04Mogę pomóc?
35:06Mogę pomóc?
35:07Zaraz mi przejdzie.
35:10Proszę mnie posłuchać i usiąść.
35:16Bardzo pan mię.
35:20Może pan czegoś potrzebuje?
35:22Nie.
35:23To tylko chwila słabości.
35:29Zawieźdź pana do lekarza?
35:34Zostanę tutaj.
35:37Jestem umówiony.
35:38Dziękuję.
35:42Oto ona.
35:58Alejandro da nieźle popalić temu babsztylu.
36:02W jakiej jest dyspozycji?
36:05Wymarzonej dla nas.
36:06To wchodzący trup.
36:10Zgodzi się na wszystko.
36:12Ma nadzieję, że sprzeda kasyn o zakrocie.
36:15Ale postaram się, żeby nie dostał żadnej oferty.
36:19Gdzie jest?
36:20W hotelu Imperial.
36:22Widział się z nią?
36:23Na pewno.
36:24Ale chyba ma jej dość.
36:29Jak sądzisz?
36:30To jego córka czy kochanka?
36:34Czas pokaże.
36:36Dzień dobry, don Alejandro.
36:40Miło cię widzieć.
36:42Dlaczego mnie pan nie uprzedził?
36:45Mówiłam, że przyjadę.
36:47Nie sądziłam, że tak szybko.
36:49Jestem niepotrzebny.
36:50Pójdź.
36:51Bardzo dziękuję.
36:53Ten pan mi pomógł.
36:54Dzięki.
36:56Do widzenia.
37:01Ty i ja musimy porozmawiać.
37:05Proszę zacząć.
37:09Wyjaśniesz mi, dlaczego udajesz moją córkę?
37:21Karola Canseco postępuje nieetycznie.
37:24Okrada pan i chce kupić kasyno za symboliczną cenę.
37:28Nie mam siły walczyć o to myszcie.
37:32Niech walczy pan dla córki.
37:35To nie ty, prawda?
37:37Nie ja.
37:40Mówiłam tak, żeby wzmocnić moją pozycję wobec tych chręci.
37:44Bezcjalnie pana oszukują.
37:47Zobacz.
37:48W chwilę miałem wątpliwości.
37:53Pomyślałem, że to prawda.
38:11Rozmawiałem z tą damą.
38:13Co ustaliliście?
38:14Wszystko gotowe.
38:17Kiedy ją zobaczę?
38:19Dziś o piątej.
38:29Co powiedział pani mąż?
38:31Nie chce cię znać.
38:33Ale pani chce.
38:35Ani trochę.
38:37Choć odrobinę mi cię żal.
38:39W okolicy niełatwo znaleźć pracę.
38:44Możesz wrócić na nasze ranczo.
38:49Wiedziałem, że pani to załatwi.
38:51Jeden warunek.
38:53Unikaj mojego męża.
38:55Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego.
38:58Nie musi.
39:00Wystarczy, że mi zapłaci.
39:03Nie przywróciłam cię do pracy ze strachu.
39:07Dobrze pani wie, że mogę zaszkodzić.
39:12Jestem okrutnym wrogiem.
39:15Ja ruszam.
39:17Ja dużo bardziej.
39:19Strzeż się.
39:21Zanim coś chlapniesz, będziesz martwy.
39:34Okłamałem siostry Canseco, żeby je powstrzymać.
39:38Musisz to odwołać.
39:41Będą pana oszukiwać.
39:43Niedrugo umrę.
39:45Po co taki kłopot?
39:47Po co mi to tacytło?
39:50Dla córki.
39:53Nie odnajdę jej.
39:55Już za późno.
39:59Muszę odpocząć.
40:02Skoda, że Tobias mi nie towarzyszy.
40:07Proszę pojechać ze mną.
40:09Z Tobą?
40:11Skoro jego nie ma, ja się panem zajmę.
40:15Ale gdzie?
40:16W moim domu.
40:17W Twoim domu?
40:19Proszę nie odmawiać.
40:23Zadbam o pana i ugoszczę jak prawdziwego ojca.
40:28Tak nie można.
40:30Lepiej zostanę w hotelu.
40:32Mam dla pana niespodziankę.
40:36Jeszcze jej nie ogłosiłam.
40:42Niemożliwe.
40:43Już?
40:43Tak.
40:45Tak.
40:47Cyna czy córka?
40:49Dziewczynka.
40:50Proszę jechać ze mną.
40:52Później przywiożą bagaż.
40:54Nie wybaczę sobie, jeśli coś się panu stanie, gdy będę daleko.
40:59Chodźmy.
41:00Co za szczęście.
41:07Co to za kobieta?
41:09Co ją łączę z tym człowiekiem?
41:17Proszę usiąść.
41:19Jest pan u siebie.
41:21Wróciłam, Juanito.
41:22Napije się pan wody, soku?
41:24Chcę zobaczyć.
41:25Przynieś małą.
41:27Proszę się rozgościć.
41:36Dzień dobry.
41:44Przedstawiam moją córeczkę.
41:48Potrzyma ją pan?
41:52Jest śliczna.
41:55Nie da jej pan buziaka?
41:57Nie ukocha jej?
42:22Proszę ją pocałować i pobłogosławić.
42:28Nie umiem trzymać dziecka.
42:32Pokażę panu.
42:34Na siedząco będzie łatwiej.
42:36Boję się.
42:38Ja też się bałam.
42:43Proszę podtrzymywać kręgosłup i główkę.
42:48A teraz buziak.
43:01Niech Bóg Cię błogosławi.
43:06Dziękuję.
43:10Jesteś wyjątkowa.
43:15Ale nie kocha mnie pan jak własną córkę.
43:20Nie mów tak.
43:26O co chodzi?
43:28Miałbym większe wyrzuty sumienia, gdybyś była moją córką.
43:33Bo wiedziałbym, ile wycierpiałaś z mojej widy.
43:37Nie.
43:40Nie.
43:41Nie.
43:42Nie.
43:46Nie.
43:46Nie.
43:48Nie.
43:48Nie.
43:49Nie.
43:50Nie.
43:51Nie.
43:52Nie.
43:53Nie.
43:53Nie.
43:54Nie.
43:56Nie.
43:57Nie.
44:01Nie.
44:02Opracowanie wersji polskiej
44:03Iwona Ufna
44:04Czytał Kacper Kaliszewski
44:12KONIEC