- 1 hour ago
Category
📺
TVTranscript
00:27DZIKIE SERCE
00:47DZIKIE SERCE
01:28DZIKIE SERCE
01:38Oktavio, to ja do Ciebie piszę, Lucia.
01:45Demerwujesz się, że brat do Ciebie nie zadzwonił, ale na ranczu jest dużo pracy.
01:51Pozdrawia Cię i dodaje, że dzieje się tu coraz lepiej.
01:57Maricruz powoli wraca do Ciebie.
02:06Karmimy ją i ubieramy.
02:08Tak samo dziadka i ten imowy.
02:12Miguel buduje dom Maricruz.
02:15Ona prawie o Ciebie nie pyta.
02:19Nie wiem, czy jest zła na Ciebie, czy faktycznie o Tobie zapomniała.
02:24Może tak będzie lepiej.
02:27Wszystko jest w porządku.
02:29Uważaj na siebie.
02:32Przesyłamy Ci uściski.
02:41Lusia ma rację.
02:45Lepiej, żeby Maricruzom nie zapomniała.
02:54Oktavio, znasz go?
02:57Nie.
02:58On też Cię nie zna.
03:02Mówiłam o Tobie.
03:04Co za przypadek.
03:07Znałam kogoś o tym imieniu.
03:10To był Twój chłopak?
03:14Nie.
03:15Mogłabyś go poznać.
03:19Nie.
03:20Nie chcę poznawać żadnego chłopaka.
03:24Tym bardziej Oktavio.
03:27Twój wyrządził Ci krzywdę?
03:30Tak.
03:31Nie.
03:35Pyszne.
03:36Gdy masz mężatką?
03:40Na pewno miałaś kogoś bliskiego.
03:47Mam wrażenie, że jesteś w ciąży.
03:57Proszę.
04:04Proszę uważać na ulicy.
04:09Może mnie panowie podwiozą?
04:12Co?
04:13Poradziowozy.
04:18Szukam tego adresu.
04:21Awe.
04:25Proszę wsiadać.
04:27Jadę do Doni Serafina.
04:29Muszę coś oddać.
04:32Mam dotrzeć do okrągłego domu z kojotami.
04:36Tak mi powiedzieli na wsi.
04:53Musisz pójść do lekarza.
05:02Musisz pójść do lekarza.
05:08Tak?
05:13Pan Oktavio, chcę z panią rozmawiać.
05:16Pan Oktavio.
05:19Zaraz idę.
05:21Chodźmy do lekarza.
05:26Muszę pracować aż do wolnego dnia, więc niech oni cię zaprowadzą.
05:32Masz telefon, gdzie mogę zadzwonić?
05:35Przed wyjściem dam go pani.
05:41Sprawdzę, czego chce ten pilot.
05:44Pilot?
05:52To pilot i ma na imię Oktavio.
05:59Podobno chciał mnie pan widzieć.
06:02Wyjeżdża pan?
06:03Tym razem na trzy dni.
06:05Jak tylko przyjdzie mój przyjaciel.
06:08Otrzymałem już korespondencję.
06:12Cieszę się.
06:13Jeśli ktoś do mnie zadzwoni, zanotuję pani.
06:16Tak.
06:19Była mu Marie Cruz.
06:22Pozwoni mi jej dzisiaj przyjść, ale potem nie pojawi się aż do wychodnego.
06:30Niech pani nie naciślała.
06:33Nie chcę nikogo poznawać.
06:34To prawdziwe przypadek.
06:36Marie Cruz zdała.
06:37Muszę się spakować.
06:39Eduardo zaraz przyjdzie.
06:44Szczęśliwej podróży.
06:45Szczęśliwej podróży.
06:53Muszę iść do pracy.
06:56Tylko tak przeżyjemy.
07:00Trzeba płacić czynsz i kupować jedzenie.
07:10Wiem, że ciężko ci tu siedzieć samej.
07:14Ale później spędzę cały dzień z tobą.
07:19Ten miły pan na pewno pozwoli mi cię odwiedzać.
07:33Nie smuć się.
07:36Donia Sera będzie się tobą opiekować.
07:41Zostawię jej telefon do domu, w którym pracuję.
07:44Zostawię jej telefon do domu.
07:54Już dobrze.
07:59Obiecuję ci.
08:00Jeśli Donia Sera powie, że źle się czujesz,
08:03rzucę pracę i znajdę taką, w której będę mogła tu spać.
08:08Zostawię się z Tobą.
08:17Zostawię się z Tobą.
08:26Zostawię się z Tobą.
08:38Mówiła, że nie ma nawet butów.
08:47Powiedziałem, że dam jej zaliczkę na zakup odzieży.
08:53Przestraszyła się.
08:54Jak to?
08:55Stwierdziła, że jeśli wyda pieniądze, nie starczy jej na utrzymanie siostry i opłacenie pensjonatu.
09:04Powiedział jej pan, ile dostanie?
09:07Nie.
09:09Ty się tym zajmujesz.
09:14Tylko jej nie oszukaj.
09:19Zapłacisz tyle, co Benicie.
09:21Albo trochę więcej.
09:26Muszę już iść.
09:28Inaczej stracę pracę.
09:32Bądź spokojna.
09:36Poproszę mojego szefa, żeby pozwalał mi przychodzić co drugi wieczór.
09:41Kocham Cię.
09:43Zawsze o Tobie myślę.
09:46No dobrze.
09:56Eduardo.
10:02Długo czekasz?
10:03Dopiero przyjechałem.
10:05Napijecie się kawy?
10:07Chętnie.
10:08Mamy czas.
10:15Dziękuję.
10:16Dziękuję.
10:29To on.
10:33Octavio.
10:39Pyszna kawa.
10:41Z mojego regionu.
10:48Ten pilot to on.
10:54Łajdak, który ożenił się ze mną, aby ze mnie zakpić.
10:58To on.
11:01Dziękuję za karę.
11:04Idźcie z Bogiem. Do zobaczenia za trzy dni.
11:07Do zobaczenia.
11:13Eduardo?
11:14Eduardo?
11:15Wchodź.
11:28Już idziesz?
11:30Tak.
11:31Jesteś blada.
11:34Nic mi nie jest.
11:38Zobaczyłaś ducha?
11:39Zobaczyłaś ducha?
11:41Martwię się o Soli.
11:45Będę się nią opiekować.
11:53Nie wydam w kasynie ani centavo.
11:58Zobaczymy co powiesz na miejscu.
12:00Popatrz się.
12:02To jako steal, orуж kannst Kangata wybr merry.
12:06Zobaczymy się czy tak?
12:10Zobaczymy.
12:16Zobaczymy się zmy arrivé.
12:18Tak.
12:24никак nie hość.
12:27Tedesu %.
12:37Co z tą dziewczyną?
12:40Widziałeś jaka ładna?
12:44Przyjrzałeś jej się?
12:49Tak.
12:51To Marie Cruz.
12:59Pańskie lekarstwo.
13:08O czym myślisz?
13:14Spochmurniałeś, kiedy dowiedziałeś się, że przyjąłem tę dziewczynę.
13:22Nie spodobało ci się to.
13:23Nie wtrącam się do pańskich decyzji.
13:28Powiedz prawdę.
13:30Od dawna się znam.
13:35Widzisz wszystko w krzywym zwierciadle.
13:39Myślisz, że ta dziewczyna ma złe intencje?
13:43Nie powiedziałem tego.
13:45Ale pomyślałeś.
13:50Nie mógłbym patrzeć na taką dziewczynę jak na kobiety.
13:54Dzieli nas ogromna różnica wieku.
14:01Nie traktuję jej tak jak myślisz.
14:04Dla mnie jest jak tu.
14:12Nie gra utilizariem.
14:13Jakikolor.
14:13Interde.
14:14Zielone.
14:28Dziękuję.
14:30Dziękuję.
14:32Mi się.
14:46KONIEC
14:47KONIEC
15:12Maricruz?
15:13Maricruz.
15:16Co ci jest?
15:20Nic.
15:22Płaczesz.
15:24Tak mnie naszło.
15:26Dlaczego?
15:28Proszę nie pytać.
15:32Źle się czujesz?
15:34Nie.
15:36Mogę ci pomóc?
15:40Nikt mi nie pomoże.
15:45Zaufaj mi.
15:50Usiądź przy mnie.
16:02Traktuj mnie jak przyjaciela.
16:04KONIEC
16:11Co ci zrobili?
16:14Co się dzieje?
16:16Co się dzieje?
16:18Co się dzieje?
16:19Była podobna do Maricruz.
16:21Co tu robiła?
16:24Kto wie?
16:27Zdziwiła się na mój widok.
16:29Zdaje ci się?
16:31Była zaskoczona i chyba mnie poznała.
16:43Płacz ile chcesz.
16:46Płacz ile chcesz.
16:48Wyrzuć to z siebie.
16:52Kiedyś mi zaufasz i opowiesz o wszystkim co cię trafi.
17:01Chcę ci pomóc.
17:06Zrobię z ciebie kobietę, którą będą szanować i podziwiać.
17:11Będziesz wykształcona.
17:15Ale musisz ze mną współpracować.
17:28Obiecujesz?
17:34Nie, że Bóg pomoże mojej córce i kiedyś mi ją zwróci.
17:45Przestraszyła się na widok samochodu.
17:47A może robisz takie wrażenie na kobietę?
17:52Przestań.
17:54Gdybym nie zostawił Maricruz tak daleko, byłbym przekonany, że o mało co jej nie potrąciłeś.
17:59To jest Maricruz.
18:03Tobiasie, poznaj Maricruz.
18:17Co tam?
18:24Nowi klienti.
18:26O kim mówisz?
18:29Dwa piloci.
18:31Dobrze zarabiają.
18:35Przystojni.
18:37Uważaj.
18:39W tym biznesie nie warto mieć uczuć.
18:43Nie jestem aż tak naiwna.
18:47Użyj swojego uroku i inteligencji.
18:56Dobry wieczór.
18:58Blackjack?
18:59Czy ruletka?
19:02Ruletka.
19:10Przepraszam.
19:11Nie przywitasz się?
19:15Miło mi.
19:16Miło mi.
19:17Na pewno?
19:19Dlaczego tak mówisz?
19:22Znamy się.
19:23Wątpię, by cieszyła się na mój widok.
19:27To ta sama dziewczyna, która się tu zjawiła w poszukiwaniu pracy.
19:33Była bezczelna.
19:36Naprawdę?
19:38No?
19:40Może trochę.
19:42No proszę.
19:45Ta praca była ci przeznaczona.
19:49Za pierwszym razem nie zostałaś, ale za drugim agencja przysłała cię tutaj.
19:58Jeszcze jej nie poznałeś.
20:00Ja nie mogę narzekać na Maricruz.
20:04Nie jest bezczelna.
20:14Nie umiałeś jej docenić.
20:20Spokojnie.
20:22Zostaje z nami.
20:28Przynieś jeszcze jedno nakrycie.
20:32Maricruz zje ze mną kolację.
20:44Wolę obserwować, a nie grać.
20:47Mogę dołączyć?
20:55Widziałeś tę ślicznotkę?
20:58Nie palę, ale kupię od niej paczkę.
21:02I to?
21:04Ty palisz?
21:05No.
21:05Dziękuję.
21:06Nie.
21:08Usiądźmy.
21:11Jak chcesz.
21:34Dobry wieczór.
21:36Dobry wieczór.
21:39Dasz mi paczkę?
21:42Dasz mi paczkę?
21:43Tak.
21:46Jak masz na imię?
21:48Araceli.
21:50Ładnie.
21:51Dziękuję.
21:53Gdzie mieszkasz?
21:55Niedaleko kasyna.
21:57Masz telefon?
21:59Tak.
21:59Podasz mi go?
22:00Nie mogę.
22:03Dlaczego?
22:05Nie jest mój.
22:13Permiso?
22:19Permiso.
22:21Dziękuję.
22:24Najpierw serwetka.
22:37Trzymaj w ten sposób.
22:40Zawsze jadłam rękami.
22:43Próbowałam jeść widelcem i nie wyszło.
22:45Dlatego chcę cię nauczyć.
22:49Długo to potrwa.
22:51Nieważne.
22:53Grunt, żebyś się nauczyła.
22:56Przyszłam tu do pracy.
22:58Ale nie na miejsce Benita.
23:01Tobias poszuka kogoś innego.
23:05Zajmiesz się rzeczami, które wymagają więcej uwagi.
23:09Pomożesz Tobiasowi.
23:13Lepiej nie.
23:16Nie chce pan pomocy?
23:18Wyrzucą mnie.
23:21Nie jesteś tu potrzebna.
23:23On mnie nie chce.
23:25Tobias nie lubi okazywać uczuć.
23:31Zostajesz tutaj.
23:35Jeśli Tobias nie chce twojej pomocy,
23:38dam ci coś, co usprawiedliwi twoją pensję.
23:42Poza tym będziesz się uczyć.
23:46Pójdę do szkoły?
23:48Nie.
23:49Ja będę twoim nauczycielem.
23:52Za dwa dni zaczniemy lekcje.
23:57Dobrze.
23:59To tylko pan karze.
24:02Dziś wezmę tylko chleb.
24:06Zawstydziłem cię?
24:09Zawstydziłem cię?
24:10Na dziś wystarczy.
24:12Pójdź do pokoju, umyj zęby i idź spadnie.
24:15Dziękuję.
24:18Dobranoc.
24:19Dobranoc, don Tobias.
24:22Dobranoc.
24:30Dlaczego tak źle ją traktujesz?
24:36Jest tu jakieś kino?
24:38Chyba dwa.
24:40Mogę cię zaprosić?
24:43Nie chodzę z obcymi do kina.
24:47Znamy się od pięciu minut.
24:50Co cesz pan?
24:52Nie podobam ci się?
24:55Będziemy się dobrze bawić.
24:59Masz chłopaka?
25:01Nie.
25:03Ja też jestem wolny.
25:06Mam w to uwierzyć?
25:08Na kogo mam przysiąść?
25:10Na nikogo.
25:13Proszę jej dać spokój.
25:22Jest do niczego.
25:24Nie żal ci jej?
25:27Na pewno nie jest taka niewinna.
25:30Jest.
25:31Robi przedstawienie.
25:35Wątpię.
25:37Jeśli nie pokażę czegoś przeciwnego, będę jej wierzył.
25:43Obudziła we mnie uczucia.
25:50Kiedy jej słucham, myślę o córce.
25:56To ją proszę obdarzyć zasłużoną miłością, a nie te dziewczyny.
26:05Chciałbym kiedyś odnaleźć córkę.
26:10Ale do tego czasu pomogę Marie Croce.
26:13Zrobię z niej wspaniałą kobietę.
26:19Nikt mnie nie przekona do zmiany stanu.
26:21Zrobię z niej.
26:22Zrobię z niej.
26:27Zrobię z niej.
26:28Kim pan jest?
26:30Nieważne.
26:32Powiedz mu, że byli brat.
26:37Nie wierzę.
26:40Tym gorzej dla pana.
26:44Wiem, że ten przyjaciel ma problem.
26:47Tak.
26:52Jakiś problem?
26:54Co się dzieje?
26:56Nic, co może panią interesować.
27:00Araceli, wracaj do pracy.
27:02Zrobię.
27:06To wszystko.
27:07Zrobię.
27:15Co ci powiedział?
27:17Ten potwór jest jej bratem?
27:20Tak mówił?
27:22Skądże.
27:24Więc nie jest jej bratem. Skądże.
27:28Mówi tak, żeby ukryć swoją miłość do Araceli.
27:32Przejdźmy się.
27:35Skoro tak.
27:40Nie przyszliśmy tu ratować dzieci.
27:43To może zagrami.
27:46Nie mamy pieniędzy.
27:49Nie wierzę.
27:50Oktavio przesadza.
27:52Zagram w ruletku.
27:54Nie będę patrzył.
27:56Przyłączę się do Ciebie.
27:58Tak, tak, tak.
27:58Możemy iść z Tobą?
27:59Chodźmy.
28:10Mieszka w pensjonacie.
28:15Tak blisko mnie.
28:19Ale to łajda.
28:20Nie ma, kto mi nie ma nic.
28:22Nie ma nic.
28:23Nie ma nic.
28:26Jakbym nie była człowiekiem.
28:31Wiedział, że zawsze wiedział,
28:32że jestem w nim zakochany.
28:37Nigdy mu tego nie wybaczę.
28:39Nie ma nic.
28:48Czy kiedyś odnajdę Maricruz?
28:54Gdzie spędzę noc?
28:56To przede wszystkim.
28:59Przecież powiem.
29:01Nie ma nic.
29:02Mój Ciebie.
29:02Cuidame.
29:37Usiądź.
29:38Nie tak.
29:41Nie spadaj jak w urpiaku.
29:43Masz siadać z gracją.
29:47Plecy prosto.
29:49Pierś do przodu.
29:53Ale po kiego to?
29:55Nie mów po kiego.
29:58Mówi się po co.
30:00Nigdy się nie nauczę.
30:02Nauczysz się.
30:05Nikt nie rodzi się z wiedzą.
30:07Wszystkiego trzeba się nauczyć.
30:11Nie powinien się pan denerwować.
30:16Ta dziewczyna to nie pańska córka.
30:25Może przesadziłem.
30:28Odpocznij.
30:29Mogę iść do pokoju?
30:32Oczywiście.
30:34Dzisiaj zrobiliśmy znaczne potencje.
30:40W pół godziny przegrałeś całą wypłatę.
30:45Wiesz jak jest.
30:47Ale ktoś mi wynagrodził stratę.
30:50Araceli.
30:52Widziałeś jaka jest ładna?
30:55Poproszę żeby częściej mnie tu wysyłali.
30:58Nie nauczysz się.
31:00Wpadła mi w oko.
31:03Pracownica kasyna?
31:05Ty się zabujałeś w wieśniaczce.
31:08Nie wracajmy do tej sprawy.
31:13Co z tego, że spodobała mi się ta dziewczyna?
31:17Czy na śmietniku nie można znaleźć brylanku?
31:21W śmietnikach znajdują się śmieci.
31:25I do tego fałszywy prac.
31:29Myślisz, że przetrzymuje ją siłą?
31:40Mam dość bycia zwykłym służącym.
31:44Traktują mnie jak zero, choć jestem sto razy lepszy od tych wszystkich hazardzistów.
31:57Nie chcę żeby Araceli tam pracowała.
32:03Pewnego dnia w końcu komuś przyłożę.
32:07Oby ten pilot się nie uparł, bo pożałuję.
32:15Nie zwrócił Pan na coś uwagi.
32:17Na co?
32:18Ta dziewczyna ma dziwny brzuch.
32:22Zdaje mi się, że jest w ciąży.
32:25Co?
32:33To byłoby dla niej straszne.
32:36I dla Pana.
32:39Nie.
32:40To Twoje wymysły.
32:43Jestem niemal całkowicie pewien.
32:52Prosto.
33:02Zdaje mi się.
33:25Czego?
33:30Co chce Pan wiedzieć?
33:32Zależy mi jak najlepiej Ci pomóc.
33:35Już mi Pan pomaga.
33:41Czy Ty...
33:43Co?
33:47Kochałaś jakiegoś mężczyznę?
33:49No.
34:00Czekaj!
34:02Jaki.
34:03Co?
34:03Wydaje mi się.
34:05Czekaj!
34:09Czekaj.
34:18Taki.
34:20Lubisz ładnie wyglądać w kasynie.
34:24Nigdzie indziej nie wychodzę.
34:28Będzie Cię tam podziwiać wielu mężczyzn.
34:33Zrobiłbym wszystko, żebyś nie musiała tam pracować.
34:38Zarabiam pieniądze i nie muszę od Ciebie zależeć.
34:42Cieszę się, że pomagam Ci w wydatkach.
34:45Zamierzasz mi płacić?
34:46Nie o to chodzi.
34:50Nie masz wobec mnie żadnego zobowiązania.
34:58Wiem, nie musisz mi o tym przypominać.
35:03Ale to ja Cię przygarnąłem chorą i nieszczęśliwą.
35:13Zapomniałaś?
35:16Nigdy o tym nie zapomnę.
35:20Jeśli będziesz potrzebował kiedyś krwi, chętnie ją oddam.
35:25Aż tyle nie chcę.
35:28Wystarczy mi Twoja czułość i towarzystwo.
35:43Będziesz miała problem z Teobaldą.
35:46Trzeba było widzieć, jak się wściekło.
35:49To nieważne.
35:52Gościom trzeba dogadać.
35:53Jeśli on chce tę dziewczynę, niech ją stąd zabierze.
35:58To ona chce tu zarabiać.
36:01Czuję, że kiedyś Teobaldo będzie chciał nad nią panować.
36:05Wtedy go opuści.
36:13Dojdzie do tragedii.
36:16Nic nie mów.
36:20Kochałaś go, a on Cię zdradził.
36:24Kto Panu powiedział?
36:26Nikt.
36:27Nic o Tobie nie wie.
36:31Więc dlaczego mówi Pan te rzeczy?
36:35Czuję, że wiele przeszłaś.
36:39Wyrzuci mnie Pan?
36:41Nie.
36:42Nie zostawię Cię w biedzie.
36:48Kiepsko wyglądasz.
36:50Lepiej, żeby Cię zobaczył lekarz.
36:52Zaczyna.
36:54Wyrzył go!
36:56Czuję, że niepalają się.
36:59Zaczyna.
37:03Zaczyna.
37:17Wyrzył go!
37:31Dzień dobry.
37:53Co z tobą? Chciałabym, żebyś powiedziała, co cię tak dręczy. Masz gorączkę. Co robisz? Biedna dziewczyna.
38:14Nic mi nie jest. Po prostu mało śpię. Cały czas myślał o siostrze.
38:24Lekarz da ci coś na sej.
38:29Nie. Nie chcę mi iść do lekarza.
38:39Porozmawiajmy szczerze.
38:43Czy ten, którego kochałaś, był żonaty?
38:47Nie. Więc kawaler.
38:53Gdzie teraz jest?
38:57Nie wiem. I nie chcę wiedzieć.
39:02Nienawidzę go.
39:05A jednak...
39:06Co?
39:09Nic.
39:11Śpicz i sali.
39:19Przepraszam. Telefon do dziewczyny.
39:22Do mnie?
39:23Pani Serafina.
39:26Coś z moją siostrą.
39:28Gdzie z lewą?
39:30Tutaj.
39:39Pani Serafina?
39:41Si, Maricruz.
39:43Solita jest bardzo smutna.
39:46Dałam jej jeść, a ona wciąż płacze.
39:50To wszystko moja wina.
39:53Nie mów tak.
39:55Dotknęłam jej czoła.
39:57Ma gorączkę.
39:58Nie wiem, po co zostawiłam ją samą.
40:03Mam straszne wyrzuty sumienia.
40:07Nie mogę się nią zaopiekować.
40:10Zajmę się nią, ale może się rozkorować.
40:15Już tam jadę.
40:17Do zobaczenia.
40:24Co się stało?
40:29Z moją siostrą jest bardzo źle.
40:32Co jej jest?
40:33Płacze i ma gorączkę.
40:36Mogę pojechać?
40:38Potrzebuję.
40:45Pojadę stop.
40:46Nie, nie trzeba.
40:49To może być coś poważnego.
40:53To może być coś poważnego.
40:55Płacze.
40:56Płacze.
40:57Płacze.
40:58Płacze.
41:17Płacze.
41:17Płacze.
41:23Płacze.
41:28Płacze.
41:29Już jestem.
41:30Nie smuć się.
41:33Przyjechał ze mną mój szef.
41:38Wie pani, co jej jest?
41:41Był tu lekarz.
41:42Dał lek na zbicie gorączki.
41:45Co powiedział?
41:46Dziewczyna jest przerażona.
41:52Solito, nie chcesz, żebym cię opuszczała?
42:02Czuję się samotna i porzucona.
42:07Wybacz mi.
42:13Niech pan mi też wybaczy, ale nie mogę dalej dla pana pracować.
42:25Opracowanie wersji polskiej Agnieszka Figlewicz.
42:28Czytał Kacper Kaliszewski.
42:36Czytał Kacper Kaliszewski.
42:37Czytał Kacper Kaliszewski.