Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Adaś Skalski ma problemy w szkole z językiem francuskim. Maksymilian Skalski decyduje się na zatrudnienie korepetytora. Ostatecznego wyboru kandydata dokonuje Frania. Pierwszym z nich jest przystojny Francuz – Philippe, którego Frania od razu przyjmuje do pracy. Philippe bardzo podoba się Frani, która zabiega o jego względy. Philippe także zwraca uwagę na ładną nianię. Na efekty wspólnego zauroczenia nie trzeba długo czekać. Philippe i Frania zaczynają ze sobą chodzić. Ich związek nie podoba się bardzo Maksowi, który po prostu jest zazdrosny. Philippe działa bardzo szybko i po kilku dniach oświadcza się Frani, która przyjmuje oświadczyny. Philippe podoba się także matce Frani. Urzędniczka ze Stanu Cywilnego robi wywiad środowiskowy z Philippe i Franią. Wyglądają na bardzo zakochaną parę. Urzędniczka jest pod wielkim wrażeniem ich miłości. Jak się okazuje Philippe ma jednak jedną wadę – jest bardzo kochliwy. Pod nieobecność Frani całuje się z Karoliną, co zauważa wszędobylski Konrad. Konrad naciska na Karolinę, żeby powiedziała o tym zajściu Frani przed ślubem. Karolina wietrząc w tym szansę na zbliżenie się do Maksa wyjawia Frani prawdę. Philippe nie zaprzecza – taki już jest. Frania wyrzuca go z domu. Maks zabiera Franię na ekskluzywną kolację.

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Tak przy okazji, nie cwaniakuj, mały.
00:36Co to jest? Pała z francuskiego? Dlaczego, kochanie?
00:40Jaka pała? Czwórka?
00:42Przeprawiona z pały, flamastrem. Jak tak można?
00:46No dobra, nie mów tacie o tej pale z Francuza.
00:49Ty wiesz, jak on potrafi przynudzać.
00:50Oj, wiem, wiem.
00:52Wiem, ale to się dzieje bardzo rzadko, a poza wszystkim
00:55twój tatuś to bardzo sympatyczny człowiek.
00:58Stoń za mną, tak?
00:59Mhm.
01:00Wszystko słyszałem, będziesz miał korypetycję.
01:02Panio Skalski, jakie korypetycje?
01:04Kto to słyszał, żeby jakikolwiek dzieciak nauczył się języka na korypetycjach?
01:08Bez przesady.
01:09Żeby się nauczyć języka, to trzeba pojechać do danego kraju, prawda?
01:12Wtopić się w kulturę, poznać ludzi.
01:15Nie, nie, nie, nie namówi mnie pani na wycięskę do Paryża.
01:18Tato, wiesz, ja tak w sumie nie mam nic przeciwko jakiejś
01:22atrakcyjnej nauczycielce w mini i szpilkach.
01:24Aha, już widzę jak twój ojciec zatrudnia jakąś atrakcyjną lalunię wyfiokowaną na szpilkach, żeby uczyła was francuskiego, tak?
01:33Już to widzę.
01:34Porzucił ją zimny drań
01:44Zoszaną sukiem ślubnych miał
01:46Nie miała dokąd udać się
01:48Jej świat zawalił się
01:51W tem skalskich dom
01:53To w nim znalazła kąt
01:55Choć nie było łatwo nie
01:57Choć nie było łatwo
01:59Ona ma swój styl
02:01Co rozbraja wszystkich, ona dobrze wie
02:05Ona w sposób zda, jak go zbawisz bliskich
02:11Ona ma swój wciek
02:15To mnie na zranie, to mnie na zranie
02:17To mnie na zranie, to mnie na zranie
02:22To mnie na zranie, to mnie na zranie
02:24Napředu niany czas, niania zrania bytala was
02:31Franiu, co ty robisz z prezentem dla swojej mamy?
02:36Zamalowuje dwa xy z rozmiaru XXL
02:39Wciśnięcie się w L-kę będzie dla niej najlepszym prezentem
02:43Franka, lepiej byś jej dała jakieś wnuki
02:48Nie modelejdzie z tego świata
02:50Kochanie, ile ona ci za to płaci?
02:53Nic, bo niby czego mi trzeba
02:55Mieszkam w pięknej rezydencji
02:58I dzięki Bogu nic mi nie dolega
03:01Nie wierzę
03:05Widziałaś to Jolka?
03:07Moja matka wykorzystuje cudze dzieci
03:09Po to, żeby postawić na swoim
03:11I dlatego właśnie ja też chcę mieć dzieci
03:13Tak Franka, dzieci to jest bardzo ciężka praca
03:16Ja nawet bym nie wiedziała od czego zacząć
03:18Może zacznij od randki
03:20Nie będzie mnie jakiś czas
03:23Idę na spotkanie ze starym przyjacielem
03:25Z Arturem Nowackim
03:27Po raz drugi się rozwodzi
03:28Jakiś czas temu ożenił się z taką blondaktoreczką
03:30Jego dzieci ją polubiły
03:31No i teraz on nie wie co z tym znowu
03:32A znowu dezynfekowałeś słuchawkę podczas mojej rozmowy, tak?
03:37Trzeba zabijać wirusy, grypa szalej
03:39Biedny Artur, a mi go bardzo szkoda
03:43Zwłaszcza w tej sytuacji
03:44I dlatego ja ożenię się dopiero kiedy dzieci podrosną i się wyprowadzą
03:47Ale pani Skalski
03:49Chwilunia, chwilunia
03:50To może być nawet za 10 lat
03:52A co będzie jeżeli w międzyczasie pozna pan tę jedną jedyną?
03:56No jeżeli ona jest jedyna to zrozumie
03:58Nie, nie zrozumie
03:59A Artur, idę
04:02A ten Artur ma samochód z różową tapicerką
04:05Bo jego nowa pali i mówi
04:06Niech pan weźmie szalik
04:08Z grypą nie ma żartów
04:10Pa, pa
04:11Hej
04:12Hej
04:14Nie, to jest naprawdę niesprawiedliwe
04:17Skalski idzie się relaksować
04:19A ja mam robić jakąś rekrutację nauczycieli od francuskiego
04:22A ta Nanet, która mu się tak podobała
04:24Nanet?
04:26Nie, nie
04:26Z drugiej strony może to nawet lepiej
04:29W odróżnieniu od Skalskiego ja nie zwracam uwagi na warunki zewnętrzne
04:33Dla mnie liczy się wyłącznie doświadczenie Jorka
04:36Bonjour
04:39Jesteś przyjęty
04:44Jest ma na 30 stopni, a ty zwiększyłaś ogrzewanie?
04:54Muszę sprawdzić jego kwalifikacje
04:56Dla mnie na 30 stopni, a ty zwiększyłaś ogrzewanie?
04:58Dla mnie na 30 stopni, a ty zwiększyłaś ogrzewanie?
05:00Dla mnie na 30 stopni, a ty zwiększyłaś ogrzewanie?
05:01Dla mnie na 30 stopni, a ty zwiększyłaś ogrzewanie?
05:03Kroissant...
05:05O!
05:07Kroissant!
05:09Kroissant...
05:11Coissant!
05:13O! Kroissant...
05:15Kroissant?
05:17O!
05:19O!
05:21O!
05:23O!
05:25Moi, j'ai...
05:27Kroissant...
05:29Kroissant...
05:31Myślałam jeszcze raz, tylko teraz...
05:36Prosto z serca.
05:40Żetem!
05:41No, no, no, no, mordujesz język.
05:44Spróbuj tak, jakbyś mówił do przepięknej kobiety.
05:51Żetem.
05:53Żetem.
05:58Żetem.
05:59Dobra, ludzie, jest sobota, ja nie chcę cały dzień przesiedzieć w domu i gruchać jak jakiś gołąb.
06:06Panie, radzę ci z dobrego serca, posadź te swoje dwa croissanty na krześle i poczuj się wreszcie jak w szkole.
06:12O, proszę, słuchaj swojej uroczynień.
06:16Żetem.
06:18Słyszałeś, żetem?
06:21Żetem, no, że temperatura jest za wysoka, proszę bardzo, proszę skręcić.
06:26Przerwa.
06:27Proszę, wybacz, że tak zerkam na ciebie, ale masz w sobie takie naturalne proporcje jak wieża Eiffla.
06:42Dobrze, że nie powiedziałeś, że jak Pałac Kultury, bo ten jest troszeczkę bardziej przysadzisty w dolnych partiach.
06:48W moim kraju taka piękna kobieta byłaby zaręczona albo rozbijała jedno małżeństwo za drugie.
06:59Co za drugi?
07:00O, milutki jesteś.
07:05Zjesz ze mną gdzieś kolację?
07:07Zjesz ze mną?
07:08Chérie?
07:09O, chérie, chérie, chérie.
07:10Słuchaj, chérie, dzisiaj wieczorem mam inne plany, ale zobaczę, co się da zrobić.
07:22Kądziu, moją mrożonkę do lodówki zjem dzisiaj na mieście.
07:32Natiolmo.
07:33Mo, mo, mo, mo, mo.
07:34Mo, mo, mo, mo.
07:35DZIĘKI
07:39Wow, Freniu, wyglądasz super, ale ja cię jeszcze nigdy nie widziałam w tej sknięcie.
07:56Wiesz, zakładam ją tylko wtedy, kiedy mój związek przechodzi na następny etap.
08:01No ale ja jeszcze naprawdę nigdy cię...
08:03Dziękuje, zrozumiałam.
08:06Otwórzę.
08:07OK.
08:12Filip.
08:13Bonsoir, Adam.
08:18Francuzi się tak witają, prawda?
08:22To myślę, że ja też się z nim przywitam, co?
08:24Jeszcze pomyślisz, jaka ignoruję.
08:26Hej, hej, hej, hej, hej, kochanie.
08:28To jest nauczyciel od francuskiego Adasia.
08:30Ty się zastanów, czy nie masz przypadkiem problemów z włoskim?
08:34Nie.
08:36A może powinnaś mieć?
08:39Zrozumiałam.
08:40Bosła?
08:41Uczysz się francuskiego po nocach?
08:42Mhm.
08:43Popatrz na to.
08:44Hmm.
08:45Czy egzamin ustny jest zdany?
08:46O, no, no, no, no, no, no, no.
08:47Widzę, że pokazuje pan mojej niani tajniki waszego rodzimego języka.
08:51Przepraszam, panie Skazgiel.
08:52Jest taki milutki, że musiałam mu się poddać.
08:53Poddać?
08:54No, no, no, no, no, no.
08:55Widzę, że pokazuje pan mojej niani tajniki waszego rodzimego języka.
08:56Przepraszam, panie Skazgiel.
08:57Jest taki milutki, że musiałam mu się poddać.
08:58Poddać?
08:59No to jak wszyscy Francuzi.
09:00Poddawali się w każdej wojnie, w której brali udział.
09:01Jesteśmy kochankami, a nie agresorami, messie.
09:02Wydaje mi się, że twój szef jest nieco zazdrosny.
09:04Mnie się wydaje, że ty jesteś taki trochę bezczelny, nie?
09:05Pies ogrodnik.
09:06Mhm.
09:07To lepiej za dużo nie mów, bo mi tutaj zaraz zginiłem serem garnitur przejdź.
09:09Przejdź.
09:10Przejdź.
09:11Przejdź.
09:12Przejdź.
09:13Przejdź.
09:14Przejdź.
09:15Przejdź.
09:16Przejdź.
09:17Przejdź.
09:18Przejdź.
09:19Przejdź.
09:20Przejdź.
09:21Przejdź.
09:22Przejdź.
09:23Przejdź.
09:24Przejdź.
09:25Przejdź.
09:31Przejdź.
09:32Przejdź.
09:33Przejdź.
09:34Twoje seriale lecą na kablówkach o siódmej rano.
09:37Coś ci powiedziała to?
09:38Hej, hej, hej, hej, hej.
09:39Uspokójcie się, o rany.
09:41Chyba już miałam kiedyś taki sem.
09:47Jak długo mamy tolerować jeszcze tego Francuzika?
09:50Czy on nie może wrócić do tej swojej żabolandii?
09:52Może racuszka?
09:53Nie, dziękuję za racuszkę.
09:55O, Max, nie bądź taki samolubny.
09:58Prania i Filip świetnie do siebie pasują.
10:00Musi ją strasznie kochać, żeby móc słuchać jej przez cały czas.
10:05Ha, ha, ha, ha, ha.
10:08Uch dalej.
10:09No dobrze, ale z drugiej strony, jak ona się zachowuje?
10:13Jakby w życiu nie widziała przystojnego mężczyzny.
10:15A ja też jestem niczego sobie.
10:17To jednak jest i momentnie wspaniałe.
10:21Taki Apollo z siwą grzywą.
10:24Ale może Frania chce czegoś więcej?
10:26Chce czegoś więcej.
10:27Jak czegoś więcej?
10:28Czegoś innego, czegoś ekstra.
10:30Czegoś takiego jak...
10:32Oświadczył mi się!
10:35Może właśnie tego.
10:37Ale jak to?
10:39Panie Skalski, sama nie wiem.
10:41Ale od rana coś wisiało w powietrzu, bo on ciągle żetem, żetem, żetem.
10:44I nagle...
10:45Po prostu przełamał się.
10:47A przepraszam, a pani mnie dziwi ten pośpiech?
10:50Pardonne moi?
10:52Chodzi mi o to, że przecież ją w ogóle pani nie znam.
10:55Panie Skalski, niektórzy po prostu wiedzą czego chcą w przeciwieństwie do tych, którzy boją się okazywania swoich uczuć za pomocą karatów.
11:03O, i co pani nie powie?
11:05A co pan powie?
11:07A ja nic nie powiem.
11:08A no właśnie.
11:09Bingo.
11:10Au revoir.
11:11No mów!
11:12Mów, mów!
11:13Co to za nowina, której nie mogłaś mi powiedzieć przez telefon?
11:18Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki, mamo.
11:21Jesteś w ciąży?
11:22Nie.
11:23Nie.
11:24Mamo.
11:25Jezu.
11:26Jak ja się cieszę, że w końcu pan Skalski oświadczył ci się.
11:30Ale mamo, to nie Skalski. Przestań. To Filip. Taki facet, z którym właśnie się spotykam.
11:36Jak to oświadczył ci się, uprzednio nie poznając teścioweń? Wiesz, jak się nad tym zastanowię? To właśnie mnie to nie dziwi.
11:58Panie, w ogóle mi się to nie podoba.
12:00Ale przestań, mamo. Filip na pewno przypadnie ci do gustu. Mówię ci, to jest cudowny facet. Najmilszy mężczyzna, jakiego w życiu poznałam.
12:07Boże, gdybyś ty widziała, jak on się rzucił na tą brzoskwinie. Jak on zaczął ją wgryźć, aż mu tak ten sok spływał po policzkach.
12:15A potem to wszystko tak wytarł rękawem. Zupełnie jak... jak nasz ojciec.
12:20Twój mąż musi sprostać moim wymaganiom.
12:24A nie...
12:25A nie...
12:26Syno!
12:28Syno!
12:30Syno!
12:32Hej, hej, hej!
12:33Hej, mamo!
12:34To Filip!
12:36Nie strasz go!
12:38Rzucmy się, że ja nie umiem rozmawiać z osobą z innego kraju.
12:41Bonjour!
12:42Dzień dobry!
12:43Bonjour, madame!
12:45Teresa!
12:47Maman!
12:48Maman!
12:49Franny!
12:50Ni!
12:51Ni!
12:52Ni!
12:53Ni!
12:54Ni!
12:55Ni!
12:56Maj!
12:57Majowie!
12:58Patrz mi tu na usta jak mówię.
12:59Z tych majów tam.
13:00A to!
13:01Widzisz?
13:02Te!
13:03To są takie na cześć!
13:05Cześć generał!
13:07Waszego napoleonki!
13:09Napoleonki!
13:11Napoleonki!
13:12W porządku, mama!
13:13Możesz iść i zażyć swoje...
13:15Cukiereczki!
13:16Dzień dobry, pani Teresa!
13:17Czas pojechać?
13:18Wszystko w porządku!
13:19Przynajmniej nie pluję sobie w brodę jak co po niektórych!
13:22Wszystko!
13:23My teraz jesteśmy...
13:26Yyy...
13:27Rodziną taką dużą!
13:29I...
13:30Filipek, my...
13:31My zapłacimy ten...
13:32No, no...
13:33Dorondo to...
13:34Wesele!
13:35Rozumiesz?
13:36Da!
13:37A ty załatw te...
13:39Miam, miam, miam papu i te...
13:41Drink!
13:42Drink!
13:43Moje gratulacje, Filip!
13:45Merci, Max!
13:46Weźlima, kożelca!
13:48Wasi piłkarze grają jak pierwszaki!
13:51Ej, ej, ej!
13:52Przestańcie, panowie!
13:53Znowu się zaczyna...
13:54Ale tym razem to panu dowalił, naprawdę!
13:57Musimy już iść, Frania!
13:58Pani z urzędu na nas czeka!
14:00A, tak, tak!
14:01Właśnie, Filipo!
14:02Miałem was zapytać, gdzie zamierzacie sobie uwić miłoste gniazdko?
14:05Ja chciałem, żeby Frania zamieszkała ze mną na zamku w Chambault,
14:10Ale ona woli być blisko pana dzieci!
14:14Właśnie!
14:15Wiesz, kochanie, szczerze mówiąc,
14:16Zamek w Szambo wydawał mi się jakiś podejrzanie nieprzyjemny!
14:21Szambo!
14:22Zamek!
14:23Małosi!
14:25To nie powinno potrwać długo!
14:28Naprawdę tylko kilka pytań!
14:30Muszę przeprowadzać takie rozmowy na mocy nowej ustawy o bezpieczeństwie zawierania związków małżeńskich z cudzoziemcami!
14:40Po prostu muszę sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z nielegalną presją!
14:45Proszę pani, mnie do tego nikt ani nic nie zmusza, poza oczywiście zegarem biologicznym!
14:52A więc, jak długo znaliście się państwo przed oświadczynami?
15:00Pamiętam tylko, jak rozpłynąłem się w jej oczach, potem słyszałem jej głos i trafił mnie piorun miłości!
15:10Okazuje się, że miłość jest nie tylko ślepa, ale i głucha!
15:16Czy zna pan datę urodzin panny Maj?
15:19Wiemy, że ma 26 lata.
15:25We Francji nie liczy się lat przestępnych. Dobra, co tam mamy dalej, że co?
15:31Jakie są jej preferencje kulinarne?
15:37My żywimy się wyłącznie miłością i wciąż jesteśmy spragnici!
15:45O Boże, mogłaby pani szybciej, zdaje się, że ma ochotę na deserek!
15:50To już ostatnie pytanie.
15:53Czy poszedłby pan ze mną, to znaczy z jakąś inną kobietą, na randkę?
16:00No, no, no, no, no. Proszę panią, strzała Amora trafiła mnie prosto w serce.
16:07Co to za pełkot? Ja nie mogę tego słuchać! Strzała Amora trafiła mnie w serce!
16:17Ma pan absolutnie rację, ten jego kwiecist...
16:21Daleko mu do pańskiej lapidarności!
16:24A ja przepraszam, ale ja jestem wyrąbany!
16:29A ja przepraszam!
16:58Bonjour, Kaka.
17:03Słucham?
17:04Kaka.
17:06Tu nie tak masz na imię?
17:07Tak mi mówił ten kamerdynar.
17:13Uczyniłeś mnie najszczęśliwszą kobietą na świecie.
17:17Jak to zrobiłem?
17:19Skarbie?
17:21Zabierając ten wyfiekowany ciężar z moich dłoni.
17:28Ramion?
17:32Barków?
17:37Twoja skucha jest jak biała czekolota.
17:42Zaraz, zaraz, przecież ty jesteś narzeczonym Frani.
17:45Oui.
17:46I myślę, że wplątałabym się w taką aferę?
17:50Oui.
17:53Monsieur, czuję się obrażona.
17:58Przestań.
18:08Au revoir, madame.
18:15Czy Kaka nie zrobiła jakiegoś fufu?
18:19Będę już musiała coś z tym zrobić.
18:21Na co ci chodzi?
18:23Trzeba powiedzieć Frani, że wychodzi za łajdaka.
18:25Nie możemy zmarnować jej życia.
18:27Ja mogę.
18:28Dlatego nic nie powiem.
18:29Szkoda.
18:31Gdybyś powiedziała, stałabyś się łakomym kąskiem dla pana Skalskiego.
18:37Jak to?
18:39Frania niedostępna stanie się bardziej pociągająca.
18:42No mów, mów.
18:46A Filip to kobieciarz.
18:47Małżeństwo nie przetrwa dwóch tygodni.
18:49Frania wpadnie w depresję.
18:51W czyich ramionach będzie szukała ukojenia?
18:53Małżeństwo nie przetrwa ukojenia?
18:57Max!
18:58Ej, uwielbiam jak się taki jąkasz.
19:06To takie milutkie.
19:09Stop!
19:11Stop!
19:12Panno Maia, czas skończyć to żenujące przedstawienie.
19:15Czy pani ma świadomość, że pani francuski narzeczony Filip to filuterny flirciarz?
19:19O, to dobre.
19:20Niech pan to powie jeszcze raz, tylko pięć razy szybciej.
19:24Wrzucie się na Karolinę.
19:25O, na pewno.
19:27Tak, to prawda.
19:29Chciał, żebym została jego miłosną zabaweczką.
19:34I po co tak kłamać bezczelnie?
19:37Ale to prawda.
19:40Jak mogłem się oprzeć takiej pięknej kobiecie?
19:44Powiedz jej to o mojej skórze, wiesz, to z białą czekoladą.
19:48A mi powiedział tylko, że jestem smaczną truflą.
19:52Jaki mężczyzna tak postępuje?
19:54Eee, francus.
19:55Ula, la, prania.
19:57Ja kocham wszystkie kobiety.
19:59Ale poślubię ciebie.
20:02Okej, a ja kocham wszystkich mężczyzn.
20:05Więc mam nadzieję, że poślubię.
20:08Nie będzie ci przeszkadzało na przykład to.
20:10Z daleka widać, że on cały jak frajer.
20:16Co, co, co frajer?
20:17A co powiesz na to, co?
20:18Mówię.
20:20Mówię.
20:22Okej, zrozumiał, zrozumiał.
20:24Paniu.
20:25We Francji wszystkie mężczyźny są jak pszczoły.
20:31One muszą zapylić każdy kwiatek w obrodzie.
20:36Rozumiem.
20:38Panie Bączku.
20:39Zabieraj się stąd razem ze swoim żądełkiem.
20:46Paniu.
20:48Rzeka.
20:50Sorry, ale już mnie nie bierze to twoje jąkanie.
20:52Pani Skalski.
20:57Pani Skalski.
21:00Panno Maj, niech pani tak się nie przejmuje.
21:02Nie zamartwia, no.
21:03Może pójdziemy coś zjeść.
21:05Nie.
21:06Nie mogłabym niczego przełkować.
21:09No może malutkiego homara?
21:10Mhm.
21:13No i po co ja cię słuchałam?
21:16Wrzuciłam ją prosto w jego ramiona.
21:18No to tylko dowód, że nie ma planów doskonałych.
21:21Po maluchu.
21:28Kaka.
21:51Kaka.
21:52Kaka.
21:52Kaka.
21:52MAMA.
21:55Mędziemy.
21:56Kaka.
21:56Dzięki za oglądanie!
Comments

Recommended