- 2 months ago
Category
😹
FunTranscript
00:00Z jednej tkani my wszyscy jesteśmy, co się wyciera, strzępi przez lata.
00:12Lecz jeśli chcemy te wszystkie dziury, miłością da się załatać.
00:23Lecz jeśli chcemy te wszystkie dziury, miłością da się załatać.
00:46Cześć.
00:48Cześć.
00:49No coś okropnego, no. Ja też poproszę.
00:56Przepraszam, co? Poproszę?
00:58No zaraz podejdziesz do barku, nalejesz sobie drinka. No, to skoro już tam będziesz, co?
01:04To proszę, żebyś im nie nalał, no to tak trudno się domyślić, no naprawdę.
01:08A, no tak, a stało się coś, że jesteś taka zdenerwowana?
01:12Nie, nic się nie stało, nic się nie stało. Tylko znowu artykuł o tym świetlickim.
01:19No i co z tego? Co z tego? Jędrula, czy naprawdę nie ma innych poetów w tym kraju, o których warto by było pisać?
01:28Albo poetek.
01:35O to chodzi o nim. No wiesz, piszą o nim, bo on podobno jakiś kryminał napisał, czy coś takiego, nie?
01:45Ale jaki kryminał? Żaden kryminał, tylko dwa. I to z kryminałem nie ma nic wspólnego. To są jakieś powieści oniryczno-pijackie.
01:54A co, niedobre?
01:56Matko kochana, może i dobre, Jędrula. Może i dobre, no. Ale to jest niesprawiedliwe, żeby o jednym tyle pisali, a o innych nic.
02:06No, ja na przykład. Przecież ja na pewno napisałam więcej poematów niż on.
02:11No tak, tak. To może napisz jakiś kryminał, no. Bo wiesz, powieści pijackie, nie. Ty się absolutnie na tym nie znasz.
02:19Kryminał. Kryminał. Żeby powiedzieli, że papuguje. No bardzo dziękuję ci za takie rady.
02:26No to nie wiem.
02:30Nie wiem, nie wiem. No właśnie, właśnie, właśnie nie wiem. Ty nigdy nic nie wiesz, Jędrula.
02:36Ja, poetka z dorobkiem, żona producenta telewizyjnego i zupełnie ignorowana przez media.
02:45Ale, a Ludka, co ja mogę?
02:48Nie no, ty nic nie możesz. Ty nigdy nic nie możesz. Inny mąż, Jędrula, to by program ze mną zrobił.
02:53Cykliczny, raz w tygodniu. Albo na inne sposoby mnie lansował. Ale ty nic nie możesz.
02:59Ja wiedziałem, że to się na mnie skrupi. Ja nie wiedziałem jakim cudem, ale od początku to przeczuwałem.
03:09Nie gapcie się w telewizor, tylko jedzcie zupę, bo zaraz podaję drugie.
03:18Nie gapimy się w telewizor, bo nie ma na co.
03:21Właśnie ci, a czemu nas jest tak mało programów?
03:24No bo mieszkamy na oboczu i kablówce nie opłaca się nas okablować.
03:40No wiem, ale czemu nie mamy cyfrówki?
03:42Bo nas na to nie stać. Jedzcie.
03:44Ale cyfrówka wcale nie jest taka droga.
03:47Akurat.
03:48I ma dużo dobrych programów i edukacyjnych, i Discovery, i Discovery Science, i Civilization.
03:53No bardzo dużo. Jakbyśmy takie programy oglądali, to z wielu przedmiotów by nam pomogło.
03:58Wiesz co? Ty mnie nie traktuj jak dziecko.
04:01Wy byście na pewno wszystkie programy oglądali, tylko nie edukacyjne.
04:05A jak ktoś sobie chce Cartoon Networky oglądać? To co? Zbrodnia?
04:09Nie, to nie jest zbrodnia, ale w szkole by to wam na pewno nie pomogło.
04:13Ale ciocia.
04:14Mówiłam, w sprawach finansowych do wujka.
04:17Ale wujek mówił, że do cioci.
04:19A właśnie. I na tym polega zgodne małżeństwo.
04:32Alutka, proszę cię, słowo daję. Kiedy ty ostatni raz poetę w telewizji widziałaś?
04:37No właśnie, nie widziałam. W ogóle nie widziałam, ale to tylko potwierdza moją teorię.
04:42A to ciekawe jak?
04:44No, że ponieważ nie ma przesytu poetów w telewizji, to tym łatwiej byłoby ci mnie wylansować.
04:51Alutka, dlatego nie ma poetów w telewizji. Bo są mało medialni, rozumiesz?
04:56A poezję w tym kraju to parę tysięcy osób czyta. Najwyżej.
04:59No bo nikt poetów nie lansuje, no!
05:02Może i tak, ale stacją zależy tylko na oglądalności.
05:06Właśnie, właśnie. I ostatnio już tylko same złe informacje nadają.
05:11Same katastrofy, afery i ogólnie krytyka.
05:15A nie mogliby znaleźć pięciu minut, żeby pochwalić poetę.
05:22To znaczy w tym wypadku poetkę.
05:26No wiesz, był nawet jeden minister, który mówił, że tylko go krytykują, więc wykupił duże ogłoszenie w gazecie, że jest dobry i świetnie pracuje.
05:36Naprawdę?
05:38Mhm. Nawet takie zdjęcie duże zamieścił.
05:42No to fascynujące jest. To jest zupełnie tak, jak ja bym zamieściła ogłoszenie, że jestem wybitną poetką.
05:50Alutka, bardzo cię proszę. Takie ogłoszenie jest strasznie drogie.
05:55Jędrula. Poetów i polityków łączy to, że są egocentrykami.
06:07Na pewno ich to łączy. Ale pozostaje jeszcze olbrzymia różnica smaków.
06:14Tu się cieszę. Cieszę się.
06:24A nie mówiłam.
06:29Dzień dobry. Cześć.
06:32Cześć.
06:33Cześć.
06:34Czemu nie mamy cyfrowki?
06:37No to jest naprawdę świetne pytanie.
06:43Prawda, Anusiu? Dla człowieka, który u tyrany wraca z pracy.
06:49To jest właśnie to coś, o czym marzysz, żeby sobie porozmawiać.
06:53Dlaczego nie mamy cyfrówki?
06:55No ale dlaczego?
06:57Tłumaczyłam im, że nas na to nie stać, ale widocznie nie zrozumiały.
07:01Wujek, niecałe dwie stówy i wujek ma normalnie dekoder, taler i wszystko.
07:09A czy ja mówiłem, że mi do szczęścia brakuje talerza i dekodera?
07:13No to są eurosport i polsasport. Wujek lubi transmisje oglądać, nie?
07:17Mhm. No lubi, no. Pewnie, że lubi. Tylko jest czasu coraz mniej. Tak zresztą jakieś pieniędzy, Anusiu. Prawda, kochanie?
07:25Wujek, dwie stówy tylko.
07:27Dwie stówy, tak? A to jest, twoim zdaniem, niedużo dwie stówy?
07:32No.
07:33Aha. Czyli dwie stówy to jest taka właściwie niewarta wzmianki sumka.
07:38No, no to jak to jest niewarta wzmianki sumka, to proszę pójść, zarobić sobie dwie stówki i kupić cyfrówkę.
07:45I to jest wszystko, co ja miałem dzisiaj do powiedzenia w tym towarzystwie.
07:50Ale wujek!
07:52Jak usłyszę jeszcze jedno pytanie, mogę się strasznie zdenerwować.
07:57Skrytykowałabyś mnie. Spójrz na swoją minę.
08:03Jędrula.
08:07Tak?
08:08A te wszystkie aktoreczki, które obsadzasz w swoich serialach.
08:14Tak?
08:16To jak one to robią, że prasa kolorowa ciągle o nich pisze?
08:21No wiesz, one nie muszą nic specjalnego robić.
08:24No po prostu ludzie oglądają, chcą czytać o nich różne głupoty.
08:28No to, no to piszą.
08:30Hmm.
08:32Czyli to jest taki zaklęty krąg.
08:36Jak cię pokazują w telewizji, to o tobie piszą.
08:41A jak o tobie piszą, to chcą cię pokazywać w telewizji.
08:45No tak można powiedzieć.
08:47No tak, ale najpierw muszą pokazać cię w telewizji.
08:54No chyba tak.
08:55Jędrula!
09:04A dlaczego ty mnie właściwie nigdy nie obsadziłeś w żadnym ze swoich seriali?
09:11No bo ty nie jesteś aktorką.
09:16No tak, ale amatorów też obsadzasz.
09:19Czasem tak, ale przecież ty nigdy nie chciałaś.
09:25No bo nigdy nie było dla mnie odpowiedniej roli, ale gdyby tak napisali rolę młodej, wybitnej poetki, to nawet mogłoby być olbrzymie wydarzenie poetka, która gra poetkę.
09:38Zapewniam cię, że to nie byłoby żadne wydarzenie.
09:41A dlaczego?
09:42Dlatego, że nikt nie chce oglądać poetów w telewizji, rozumiesz?
09:47A poza tym ty byś, no, nie wytrzymała dwunastu godzin na planie w ciasnocie i w zaduchu.
09:53Po drugim dniu dostałabyś migreny i tak to by się skończyło.
09:58Dwanaście godzin?
10:01No to rzeczywiście mogłoby mi nie odpowiadać.
10:05Na pewno.
10:08Mogę już spać?
10:09Śpij, śpij.
10:12Co gadałeś z Filipem?
10:18No, najpierw nie chciał, ale potem powiedział, że nie będzie taki jak wujek, co nie pozwala grać na giełdzie. Pięć dyjda.
10:24Wow, super. A na jaki procent?
10:26Bez procentów na miesiąc.
10:28Dzieciaczki, jedzcie szybko, a jak wam czegoś zabraknie, to same sobie dokrujcie, dobrze?
10:34Ja jeszcze mam okropnie dużo pisania.
10:36Ekstra, to co kupimy?
10:39Batony różne, lekkie są.
10:41I długo się nie psują.
10:43I batony najlepiej sprzedać, nie?
10:45A jak się nie sprzedać, no to sami zjemy, nie?
10:47Młoda, o biznes chodzi, a nie o to, żeby się batonami opychać.
10:51No tak.
10:53Dzień dobry.
11:03Dzień dobry.
11:04Można?
11:05Dzień dobry, panie Ludko, to znaczy pracę mam dosyć taką pilną, a do tego w redakcji kazali mi się na laptopa przesiąść i wolno mi idzie.
11:15Przepraszam.
11:17I nie znajdzie pani czasu dla załamanej przyjaciółki?
11:25Nie no, dla załamanej to oczywiście, że znajdę, proszę bardzo.
11:29Co?
11:35Co się stało?
11:39Pani Aniu, ja jestem poetką zapoznaną!
11:45Nie no cóż, takie rzeczy w historii literatury się zdarzały.
11:49Ale mnie nie odpowiada to, żeby być jakimś Norwidem odkrytym po latach przez jakiegoś Mirjama, no.
11:57Może ja nie jestem wystarczająco głęboka, no trudno no, ale ten wariant zupełnie mi nie odpowiada.
12:03Trudno mi coś pani poradzić, takie czasy, niełaskawe dla poetów.
12:07Ale o Świetlickim jakoś piszą.
12:09Ale o Świetlickim to z okazji wydania prozy, to nie jest dobry przykład, ale ogólnie to czasy mamy takie nie bardzo poetyckie.
12:21Dawniej jak nie czytali, to przynajmniej szanowali poetów.
12:26Matko kochana, w jaką stronę ten świat zmierza?
12:30Nie wiem, może za dużo kanałów telewizji czy tych komputerów, bo rzeczywiście w tym starszym pokoleniu to ludzie na pamięć pierwszą księgę pana Tadeusza znali, albo nawet i całość.
12:41A teraz to dzieci nawet czytać tego nie chcą, moje też.
12:44Nudne i koniec, i się nic na to nie poradzi.
12:47A dziady?
12:49A dziady trochę lepiej, ale tylko trochę.
12:53Przez te nowe technologie to...
12:56To...
12:57Percepcja jakoś nam się chyba zmieniła, myślę, wie pani.
13:00Tylko my jeszcze nie zdajemy sobie z tego sprawy, jak ona się zmieniła.
13:05Hm.
13:06Jakie...
13:07Jakie wyrodne pokolenie nam rośnie, no.
13:09Nie, no przecież to pokolenie to jest takie samo dobre, jak...
13:13Jak te poprzednie wszystkie, tylko że świat się niesamowicie zmienił.
13:17I to dorośli powinni wymyśleć, jak inaczej do młodych dotrzeć, a nie jak ci pedagodzy z Bożej łaski, którzy chcą przywrócić przedwojenne metody, bo niczego innego nie potrafią.
13:30Pani Aniu, a pani myśli, że ja uprawiam sztukę... archaiczną?
13:37Nie, pani Aniu, nie. Tylko to jest taki okres trudny dla poetów.
13:44Ale to mi nie.
13:47Na przykład na ostatniej maturze to był już poema takiego przedstawiciela młodego pokolenia poetów.
13:55Tak?
13:57Mhm.
13:58A kogo?
13:59Tomasza Różyckiego.
14:01Różyckiego?
14:03To tylu poetów mieli do wyboru.
14:07I poetek.
14:09A oni tego Różyckiego wybrali.
14:13Znaczy, ale to bardzo fajny poemat był.
14:16Egzaminatorzy, zdaje się, pomyśleli, że to jest nowa wersja pana Tadeusza, co myślę, że nawet do głowy Różyckiemu nie przyszła.
14:24Nie przyszła, ale poemat bardzo fajny.
14:27Fajny?
14:28No.
14:29Fajny.
14:30To mnie pani pocieszyła, naprawdę.
14:34Strasznie mnie pani pocieszyła.
14:38Ale to chyba nic złego, że fajny był poemat. Pani Aludko.
14:43Kiszka.
14:54Może za duże przebicie chcemy dostać.
14:57No a jak ludzie muszą po baton biegać do sklepu i dawać dwa złote, a u nas na miejscu mają po cztery to drogo?
15:06No w sumie to drogo.
15:08No może tanio nie jest, ale jak opuścimy to ile będziemy musieć zbierać na tą cyfrówkę?
15:13Młoda, jak nie opuścimy to nigdy nie uzbieramy.
15:16To promocję lepiej zrobić.
15:18Niby jaką?
15:19Drugi baton za pół ceny.
15:21Wtedy każdy kupi po dwa.
15:23Pierwszy za cztery.
15:25Drugi za dwa.
15:26Wtedy baton wyjdzie po trzy.
15:28A zawsze dwa następne będą sprzedane.
15:31Jak nikt nie chce kupować jednego to po dwa będą kupować?
15:34Człowieku, jak ludzie słyszą promocja to małpie go rozumu dostają.
15:38O matko kochana.
15:52Kto umarł?
15:56Moja poezja umarła.
15:59Ale dlaczego?
16:13Wiesz, że na ostatniej maturze dali Różyckiego.
16:20Nie wiem, no i co z tego?
16:23A ilu maturzystów było w tym roku?
16:26No Ludka, błagam cię. Skąd ja mam to wiedzieć?
16:32Ale ja sprawdziłam.
16:35W internecie.
16:39Czterysta sześćdziesiąt tysięcy.
16:42Aha.
16:45No i co?
16:47I co?
16:49Czterysta sześćdziesiąt tysięcy czytelników, a ty mnie pytasz co?
16:54Ale wiesz, Szalutka to trochę tacy przymusowi czytelnicy, prawda?
17:00A jakie to ma znaczenie?
17:02Oni zapamiętają jego nazwisko do końca życia. Rozumiesz?
17:09No fakt, fakt.
17:11Ja...
17:13Ja pisałem z Reymonta.
17:15Do końca życia będę pamiętał.
17:17A widzisz...
17:20Tak.
17:22A w Tobą.
17:26Ach...
17:27Ach...
17:37Jędruna?
17:41A kogo my znamy w Ministerstwie Edukacji?
17:44To znaczy... my...
17:46Nie znamy nikogo, wiesz?
17:47Nie mieliśmy dzieci, nie było takiej potrzeby po prostu.
17:50A właśnie.
17:52Nikogo nie znamy, bo nie znalazłeś takiej potrzeby.
17:57A przecież mój poemat mogli wybrać.
18:00Ty wiesz, ile ja poematów napisałam?
18:04Dużo.
18:06Właśnie.
18:08Dużo.
18:10I było z czego wybierać.
18:13Oczywiście, że było z czego wybierać, tylko ja na to nic nie poradzę.
18:18No oczywiście.
18:20Ty nic nie poradzisz.
18:23Bo ty nigdy nic nie radzisz.
18:27Wszystko muszę robić.
18:30Sama.
18:36Dobry wieczór.
18:38A, dobry wieczór.
18:40Jeżeli jest pani do czegoś potrzebny Kuba, to ja go zaraz zawołam.
18:43A nie, nie, nie. Ja do siebie.
18:45Do mnie?
18:47To proszę bardzo. Może kawę zrobię?
18:49A jaką masz?
18:51Rozpuszczalną.
18:53A nie, to nie, to nie. Wody bez gazu, poproszę.
18:56Dobrze, już dobra.
19:00Słuchaj Majka.
19:01Czy ty w tej swojej gazecie to przeprowadzasz czasem jakieś wywiady?
19:07No przeprowadzam, proszę.
19:09A z kim?
19:11No to różnie, no zależy od tematu.
19:13Z politykami, z urzędnikami, z jakimiś aferzystami.
19:17A z twórcami kultury?
19:19No rzadziej. No chyba, że popkultury.
19:22Aha.
19:24O tak.
19:26Pani Alutko, bo pani tak krąży, nie może pani po prostu powiedzieć o co pani chodzi?
19:31Mogę, mogę. O wywiad chodzi. Ze mną. Taki duży, ze zdjęciami.
19:36A z jakiej okazji?
19:39Z okazji mojej twórczości.
19:41Pani Alutko, no ja mogę z panią przeprowadzić ten wywiad, ale nikt mi go nie puści.
19:45A to dlaczego? Tyle macie wywiadów z poetami?
19:50Nie no, właśnie o to chodzi, że w ogóle nie mamy, ale to jest tak, że jeżeli poeta pobija kogoś ważnego albo na przykład wywoła jakąś awanturę popijanemu, to wtedy tak, wtedy prosimy go o wypowiedź.
20:04A jak napisze coś wybitnego?
20:07No nie wiem, no może gdyby Nobla dostał?
20:13Pani Alutko, no my mamy kilkaset tysięcy czytelników. I ilu z nich może czytać wiersze? Ja nie wiem, czy jeden procent?
20:21Fascynujące, naprawdę. Matko kochana, w jakim ja świecie żyję. W dżungli pełnej zdziczałych troglodytów i technokratów, no. To koszmar jakiś jest.
20:40No przykro mi, ale naprawdę nie mogę pani pomóc.
20:5112 złotych.
21:01Cześć.
21:08Co jest? Przylufiliście z czegoś?
21:11Nie, pomysł, a to nam się nie udało.
21:14Promocję zrobiliśmy i też nic. 12 złotych z zysku na cały dzień.
21:17Co robi handlowiec, jak mu towar nie idzie?
21:22Lajtuję.
21:24Nie no, młody trochę więcej entuzjazmu.
21:27W biznesie najważniejsze jest to, żeby się nie poddawać i myśleć.
21:31A co ten handlowiec robi?
21:33Asortyment zmienia.
21:34Znaczy co?
21:36Zmienia towar na taki, którego klienci bardziej potrzebują.
21:40To skąd mamy wziąć kasy na ten towar?
21:42Dzieciaki, co jest ludziom w szkole najbardziej potrzebne?
21:44Piwo mamy sprzedawać fajki?
21:47Nie no Dorotka, ty nie bądź taka radykalna.
21:50Ludziom w szkole najbardziej potrzebne są pomoce naukowe.
21:53To co, cyrkle jakieś albo linijki?
21:55To nie są pomoce, tylko narzędzie.
21:58A jak spietrany kolo idzie na klasówkę, to co jest mu najbardziej potrzebne?
22:02Zwolnienie lekarskie?
22:04No tego nie zdobędziesz, ale idziesz w dobrą stronę.
22:06Aaaa!
22:09Eee, widzisz jaka ładna nisza rynkowa?
22:12Ale kto nam to zrobi?
22:14Za udział w zyskach?
22:15Nie opędzisz się od chętnych i od liski zacznij.
22:18Uczy się, dobre stopnie dostaje, no to niech wreszcie z tego jakiś puszcz tak będzie.
22:21Cześć kochanie!
22:23Cześć!
22:25O, jaka radykalna zmiana lektur widzę zawsze. Dialog, twórczość, a teraz no proszę, proszę.
22:40Usiłuję sprawdzić dlaczego o niektórych bez przerwy piszą w tych gazetach, no.
22:45I co?
22:46Policzyłam.
22:49123 razy z powodu rozwodu albo zmiany partnera, ewentualnie plotek na ten temat.
22:5667 razy z powodu ciąży albo urodzenia dziecka i 23 razy to jest kłótnia albo nadużywanie alkoholu.
23:07Ale ani razu z okazji wydania nowego tomiku, no.
23:12No, no sama wisz jak to wygląda.
23:14Ale co ja mam robić w tej sytuacji?
23:19Znaczy, wiesz, wolałbym żebyś nie robiła żadnej z tych trzech rzeczy, no.
23:25Chyba, że ta ciąża ostatecznie.
23:28I no szalałeś, no. Mam zejść w ciążę, żeby o tym w gazetach napisali, no.
23:39Ciszę się, że tak mówisz.
23:40No tak, bo napiszą gdzieś na czterdziestej stronie, a ja potem będę męczyć się całe życie.
23:45Och, no tak.
23:47Och.
23:48Tak się zastanawiam. Między zdradą a nadużywaniem alkoholu.
23:57Bo, bo zdanie mediów tylko, tylko to jest warte publicznej uwagi.
24:01Chyba nie mówisz tego poważnie.
24:06No nie wiem, Jędrula, nie wiem. Sam widzisz jakie są czasy.
24:11Artysta musi walczyć, żeby się przebić.
24:13Liska, sprawa jest.
24:28Nie teraz uczę się.
24:32No właśnie o to chodzi, żebyś się tak bez sensu nie uczyła.
24:35O, to znaczy?
24:37Żebyś jakąś korzyść miała z tej nauki. Finansową.
24:39Finansową.
24:41Finansową powiadasz?
24:43No mów Wojtuś, mów.
24:45Bo mnie akurat dwa złote do końca miesiąca zostały.
24:48Mówiłam ci, że się z nią dogadamy.
24:52Mamy, słuchaj, jest jakaś taka dziwna sprawa.
24:55Przed chwilą dzwoniła do mnie pani Alutka i prosiła, żebym przyszła do was na balkon i wyglądała na ulicę.
25:01Słucham?
25:03No ja też nic z tego nie rozumiem.
25:05No i co?
25:07No nie wiem co, no mamo.
25:09Taksówka przyjechała.
25:13I panu nie zapłacę.
25:16No co pani? Co pani? Jak to, jak to nie zapłacę?
25:20A nie zapłacę, nie zapłacę, nie zapłacę na pewno. A tak to, tak to, tak to, tak to nie zapłacę. Tak.
25:26O, o, o, o.
25:27Matko kochana przecież. On ją napadł?
25:28Mamo, to chyba raczej ona jego napadła. No nie, w każdym razie na pewno trzeba kogoś ratować.
25:41Panią bardzo przygroszam pani Alutko. Dlaczego pani nie chciała zapłacić temu taksówkarzowi?
25:51Bo tak musi być pani Aniu. Skandal musi być. Prawda, Pańka?
25:59No, no tak.
26:00No, to teraz masz już o czym pisać?
26:04Nie, niestety nie pani Alutko.
26:07Jeszcze za mało? Jeszcze za mało? To bardzo proszę.
26:13Proszę bardzo.
26:14Znana poetka po pobiciu taksówkarza zdemolowała własny dom.
26:27Malutka.
26:29A potem, potem wstanie...
26:36Opojenia alkoholowego zaatakowała własnego męża.
26:43Ludka!
26:49Pani Alutko, no!
26:51Co?
26:53Teraz ze mną przeprowadzisz ten wywiad?
26:55Nie. Bardzo panią przepraszam, ale niestety nie.
26:58A to dlaczego, nie?
26:59Niesie pani na mnie nieobrazie, ale jest pani za mało znana, żeby cokolwiek o pani napisać.
27:03Nawet jeżeli zrobi pani pięć razy większą awanturę.
27:13No, zrobiła całą historię.
27:26Super, co teraz robi?
27:27Matmę, ale ręka ją boli i mówiła, że pięćdziesiąt procent to za mało.
27:32Chce siedemdziesiąt.
27:33Powiedz jej, że się zastanowimy.
27:35Co? Ty chcesz prawie całą kasę jej oddać?
27:37Nie, ale jak jej powiem teraz, to nie zrobi matmy.
27:40No tak. A ty właściwie po co to przepisujesz? Przecież możemy skserować, nie?
27:46Na komputerze czcionkę można zmniejszyć. I powiedz jej, żeby wyraźnie pisała, bo nie wszystko można odczytać.
27:52Dobra.
27:53Jędrula. Jędrula. A jakbyś w telewizji konkurs poetycki uruchomił, co?
28:12Ludka, mówiłem ci, w telewizji tego nie chcą.
28:15Ale ja nie myślę o takim normalnym konkursie, tylko o takim poetyckim idolu.
28:24Młodzi poeci pisaliby wiersze, jury by oceniało, telewizowie głosowali i potem najlepsi przechodziliby do następnej rundy.
28:34No i co, chciałbyś wystąpić w takim konkursie?
28:38No Jędrula, ja bym w tym jury siedziała.
28:41Lansuk, oczywiście. Wiesz, w takich programach tylko jury się, Lansuk.
28:48Ale mówiłem ci, że telewizja tego nie kupi. No nie da rady, nie da rady.
28:53Ale mnie się wydaje, że taki program miałby kolosalną oglądalność.
28:58Ale oni tak nie myślą.
29:03Programu nie kupią? Na skandal jestem za mało znana.
29:07To jest jakiś zaklęty krąg, no.
29:19Jędrula, ale ty i te twoje seriale to jesteście bardzo znani, prawda?
29:27Co?
29:28Nic, nic, nic. Śpij, śpij, śpij.
29:36Czuję, że jakoś sobie poradzę.
29:45Dobrze, rozumiem, ale co się stało?
29:47Rozumiem, ale proszę mi przynajmniej powiedzieć, o co chodzi.
29:53No to chyba nie jest dziwne, że chcę wiedzieć, prawda?
29:58Ale o kogo chodzi? O Wojtka czy o Dorotkę?
30:02Rozumiem, dobrze. Najdalej za godzinę będę.
30:05Cześć Anysiu.
30:07Cześć.
30:09Właśnie dzwonili ze szkoły, że dyrektorka chce się ze mną natychmiast widzieć.
30:13O uwielbiam, to naprawdę człowiek wraca do domu i od progu taka wiadomość, no uwielbiam.
30:19A o które z naszych pociech chodzi?
30:22O Dorotkę i o Wojtka.
30:24Nie są w domu?
30:25I tak po prostu, założyliście sobie sklepik, tak?
30:38No, ale co wyście sprzedawali w tym sklepie?
30:41Potony i...
30:43Tak i tam rzeczy.
30:45A powiedzieliście o tym dyrektorce? Zapytaliście o zgodę?
30:49No pięknie, w tym wieku i już szara strefa.
30:52Jacek, może głupio rzeczywiście zrobili, że nie zapytali, ale w końcu nic takiego strasznego się nie stało.
31:00Wykazali przedsiębiorczość po prostu.
31:03Ale Anusiu, za taką przedsiębiorczość bez płacenia podatków to się przechodzi na państwowy wikt.
31:09No nie w jej wieku.
31:11Pójdę do szkoły, porozmawiam z dyrektorką.
31:13Ona jest bardzo rozsądna.
31:15No przecież w końcu naprawdę ani nic nie ukradli, ani niczego nie zniszczyli.
31:19No niby nic.
31:20Ale na drugi raz, jak wam coś takiego przyjdzie do głowy, wpadniecie na taki pomysł, to proszę zapytać.
31:26Albo o cioci, albo mnie. Czy to jest legalne w ogóle?
31:29No to ja idę i... A wy za karę zmywacie po obiedzie, bo ja nie zdążę.
31:34A potem możemy wyjść na trochę, bo mamy sprawę jedną.
31:37Aha, no możecie, ale na krótko.
31:40Jak wrócę, to chcę, żebyście byli. Wszyscy, ty też.
31:42Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry.
31:54Dzień dobry. Dzień dobry.
32:08Dzień dobry.
32:10Dzień dobry. Świetnie, że jesteś Jędrula. Chodź, to pomożesz.
32:14A Rutka, co się tutaj dzieje?
32:17Zwołałam konferencję prasową.
32:19O matko kochana, dlaczego?
32:22A co robią politycy, jak chcą być w telewizji?
32:25Zwołują konferencję prasową, no. Niektórzy nawet co drugi dzień.
32:30No tata, ale oni zawsze mają jakiś powód, prawda?
32:33Nie rozśmieszaj mnie.
32:34O Rutko, przecież nikt do ciebie nie przyjdzie.
32:38No, żebyś się nie zdziwił.
32:41Pani O Rutko, to prawda?
32:45Oczywiście.
32:47A mogłaby mi pani udzielić krótkiego wywiadu przed konferencją?
32:51Taki ekskluzji.
32:53Kochanie, ja proponowałam ci wywiad ze mną, ale nie byłaj zainteresowana.
32:59Teraz musisz poczekać na konferencję prasową, tak jak wszyscy.
33:02Proszę.
33:04Dzień dobry.
33:09Dzień dobry.
33:11O, dzień dobry.
33:13No i co Anusi, udało się dzieci obronić?
33:15Nie, zupełnie.
33:17Możesz je zawołać?
33:19A, no ja wiedziałem, że to tak będzie.
33:21Ja coś czułem, to z tymi batonami, to no.
33:25Za dobrze wyglądało.
33:26Ja wiedziałem, że tak będzie.
33:29Dora, Dora, Wojtek, proszę bardzo.
33:34Chodźcie, chodźcie.
33:35Idziemy, idziemy, idziemy.
33:36Idziemy.
33:37Siadamy.
33:38Dzieciaczki moje kochane, możecie powiedzieć, co to jest? To znaczy wujkowi, bo ja wiem.
33:48O, to to mi wygląda na bank ściąg.
33:51Właśnie.
33:52I macie coś do powiedzenia na ten temat?
33:53Batony nie szły.
33:54No, nawet w promocji.
33:55Aha.
33:56I trzeba było znaleźć inny towar, na który jest większy popyt, tak?
33:57No, jak się ludzie dowiedzieli, to na ostatniej przerwie, to chyba ze sto osób w kolejce stało.
34:11I dlatego nas dyrektorka przywołażyła.
34:13Ty im powiedz coś, bo ja jestem bezradny.
34:15Wujek jest bezradny.
34:16Wujek jest bezradny.
34:17Sam nam wujek kazał.
34:18Jasne.
34:19No pewno, ja jestem świadkiem.
34:21Słuchajcie, czy wy możecie jakoś to bliżej wytłumaczyć?
34:24Wujek powiedział, że jak chcemy cyfrowkę, to musimy sami zarobić.
34:28No nie no.
34:29I co, może kazałem wam ściągi robić i później to sprzedawać w szkole?
34:32No a powiedział nam wujek, jak inaczej zarobić?
34:35Właśnie, te cholerny batony wcale nie szły.
34:38Ale nie mów cholerny, nie wyrażaj się.
34:41Sorry.
34:42No dobrze, może rzeczywiście w tym jest trochę mojej winy, bo ja nie wiedziałem, że w tym wieku się wszystko na serio bierze przecież.
34:49Dobra, idźcie do siebie, dobrze?
34:51A ja tutaj ściocią muszę porozmawiać przez chwilę.
34:54Tak, proszę bardzo, lekcje odróbcie, a my się z wujkiem doradzimy.
35:05Dzień dobry. Dzień dobry, bardzo proszę. Dzień dobry. Dzień dobry, bardzo proszę. Proszę. Proszę. Proszę. Proszę bardzo. Bardzo proszę. Proszę.
35:29Panie Drula, to może chociaż pan udziel mi jakiejś wypowiedzi przed tą konferencją, dobrze?
35:34No co ty, Majka, oszalałaś? Przecież ja nawet nie wiem, o czym ta moja żona będzie mówić.
35:38No jak to? No przecież o panu.
35:41O mnie?
35:42No tak, no.
35:44Nie no, oszalałaś kompletnie.
35:46Ja oszalałam, tak? Ja, na pewno, nie? Co najwyżej pani Alutka, proszę. Zaraz panu coś pokażę.
35:53Proszę bardzo. Sensacyjna konferencja prasowa Alicji Kosoi na temat
35:57Ciemne strony finansowania Z jak Zazdrość i innych polskich seriali. Cała prawda o moim mężu, producencie. Proszę bardzo.
36:03Proszę bardzo.
36:05Co? Co?
36:10Przyniesie mi wodę?
36:11Już, już.
36:12Już, już.
36:13Fajdko.
36:14Ściąganie jest nielegalne. Prawda?
36:16Więc handlowanie ściągami, ściągawkami jest jeszcze bardziej nielegalne. Czy to trafiło tutaj, tu?
36:24jest jeszcze bardziej nielegalne.
36:26Czy to trafiło tutaj? Tu?
36:29Dyrektorka chce wam dać na ganę i ma rację,
36:33ale my was karać nie będziemy,
36:35bo wujek rzeczywiście, no, jakoś was niechcący oczywiście sprowokował.
36:40A pieniądze niestety, ale musicie oddać i...
36:45damy je w szkole na komitet rodzicielski.
36:47No i powiedzmy, że przyszły miesiąc będzie troszeczkę lepszy od tego, który minął.
36:54to może, może pomyślimy o wymarzonej cyfrówce,
36:59ale powtarzam, może.
37:01Znaczy, kasy nie możemy oddać.
37:04No nie tylko możecie, ale musicie.
37:10Nie, no ja mam siły, słuchaj, no przecież nie...
37:13No mam, mam iść do nich?
37:14No ale tylko delikatnie.
37:16Przecież one chyba w ogóle sobie nie zdają sprawy z sytuacji.
37:24Bo wujek już nie musi nic kupować, wszystko jest.
37:39Z tym, że kasy nie możemy oddać, bo wydaliśmy.
37:41Matko kochana,
37:43to wyście w jeden dzień zarobili na ten zestaw?
37:46Ciocia, jakby nas jeszcze dyrektorka przez tydzień nie przyuważyła,
37:49to by i na nowy telewizor starciło.
37:51Na plazmę nawet.
37:53No wiesz co, znowu nie doceniliśmy przedsiębiorczości naszych dzieciaków.
38:00Ale przepraszam bardzo,
38:01czy za to nie trzeba płacić aburamentu co miesiąc przypadkiem?
38:04Wujek tylko mówił, żebyśmy na zestaw zarobili.
38:06A jak wujek weźmie familiny, to tylko trzydzieści pięć zeta miesięcznie.
38:11Weźmie. Nie weźmie.
38:14Właśnie.
38:15Poczekajcie, ale to nie jest w porządku.
38:17Albo oddajecie tę cyfrówkę,
38:20albo jeszcze raz zarabiacie pieniądze,
38:23tylko legalnie i wpłacamy je na komitet rodzicielski.
38:27Jak legalnie? Legalnie się nie da.
38:29Jak się chce, to się da.
38:31Kuba może znajdzie wam jakąś pracę,
38:32albo wujek coś zaproponuje ciekawego.
38:35No wujek, to się najpierw trzy razy zastanowi.
38:39Nim coś przy was powie.
38:40To jest Pedry.
39:00Dobry wieczór.
39:02Dobry wieczór.
39:03Dobry wieczór.
39:05Dobry wieczór państwu.
39:30Jak państwo zapewne wiedzą,
39:35a przynajmniej ci z państwa,
39:37którzy obcują z kulturą wyższą,
39:41jestem poetką,
39:45autorką siedmiu tomików poezji,
39:49z których ostatni pod tytułem Orli Krzyk Duszy jest ciągle do nabycia w księgarniach.
39:58Bardzo proszę zapisać Orli Krzyk Duszy.
40:05Zapisali państwo?
40:06Zapisali państwo?
40:08Dobrze.
40:13To możemy teraz przejść do tematu konferencji.
40:18Chciałabym państwu powiedzieć, że tutaj chodziło tylko o taki happening artystyczny,
40:24który miał wyrazić protest przeciwko postawie mediów,
40:31które to media zainteresowane są wyłącznie polityką, aferami, skandalami i przestępstwami.
40:38A zjawiska pozytywne, do których należy poezja, w ogóle państwa nie zajmują.
40:49Dobrze, dobrze, ale co z tymi przekrętami przy Z jak zazdrość?
40:53Chcielibyśmy wiedzieć.
40:54No przecież ja właśnie tłumaczę, prawda?
41:01Nie ma żadnych przekrętów.
41:02No ale gdybym ja to napisała na zaproszeniu, to przecież nikt z państwa by nie przyszedł, prawda?
41:10A ja...
41:12A ja chciałam państwu uświadomić, że pisanie tylko o rzeczach negatywnych
41:18pokazuje nieprawdziwy obraz świata,
41:23a eliminowanie poezji odbiera światu duszę.
41:31No...
41:33A teraz bardzo proszę o pytania.
41:36No jeszcze nie jest koniec, bo teraz przecież nie...
41:42Być...
41:43Pytania...
41:45Poezji bądź.
41:58Ładny numer, Pani Anutka.
41:59Pani Anutka.
42:00No i co z tego?
42:02Jak wszyscy uciekli?
42:04Uciekli, ale niech się pani nie martwi na pewno.
42:06Każdy z nich coś napisze.
42:08Myślisz, że ich przekonałam?
42:10Nie, no to nie o to chodzi.
42:13Po prostu każdy tutaj przyjechał, poświęcił swój czas i każdy będzie chciał mieć z tego jakiś materiał.
42:19Ja na przykład napiszę prowokację znanej poetki.
42:24Znanej?
42:25Napiszesz, że... że znanej?
42:28Napiszę.
42:29Pani Anutka, może ja wody przyniosę?
42:36Nie, nie, nie.
42:37Podwójno łyski to szybko!
42:39Ale kochany, ja nie wiem dlaczego ty się tak denerwujesz.
42:43Przecież ja wyraźnie im powiedziałam, że w tym twoim serialu nie było żadnych przekrętów.
42:47Powiedziałaś? Ale przedtem powiedziałaś co innego.
42:51A prokuratura teraz tak się śpieszy, że na pewno posadzą mnie na parę miesięcy, zanim to się wszystko wyjaśni.
42:57No słyszysz Majka jakie indrule główstwa opowiada.
43:01No ja nie byłabym taka pewna.
43:10Z jednej tkaniny wszyscy jesteśmy.
43:15Co się wyciera, strzępi przez lata.
43:21Lecz jeśli chcemy te wszystkie dziury, miłością da się załatać.
43:45KONIEC!
43:47KONIEC!
43:49KONIEC!
43:51KONIEC!
43:53KONIEC!
43:55KONIEC!
43:57KONIEC!
43:59KONIEC!
Be the first to comment