Skip to playerSkip to main content
  • 5 months ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00W rolach głównych
00:06Na miłość nie ma recepty.
00:17Odcinek 14
00:18W pozostałych rolach
00:30Wtrm
00:30
00:33Which algoritmo programó
00:34S interessante
00:35Ejole
00:37Fem gain
00:37Desta historia
00:38Mala medida
00:40Dije
00:40Los dos
00:42Un millón de viz
00:47Y miłość
00:49S automated
00:50Y mi alimenticia
00:51Y mi mão
00:52Te emotional
00:53Ya has cansado
00:54De dudar
00:55Ahora sí
00:56Ahora no
00:57
00:57Ahora no
00:59Si o si, estoy queriéndote
01:06Si o si, y tú me quieres a mí
01:13Es amor, cien mil veces más que amor
01:18No te vayas, por favor
01:21Esta noche es nuestra, quédate conmigo
01:25Si, si o si
01:29Puść mnie
01:46Zgul ją na łyso, gorylu
01:59Bóg zesłał nam Lunę nie bez powodu
02:06Kiedy kupuję jej ubranka, gotuję dla niej i trzymam ją za rękę
02:12Czuję się jakby była córką, którą mi odebrano
02:16Też myślę, że mogłaby być Marią
02:20Dlatego proszę cię o pomoc
02:25To niebezpieczne
02:27Ale nie dam rady sama
02:29Zrobię to dla ciebie
02:34Rozkocham w sobie Maura
02:36I sprawię, że uratujemy Lunę
02:38Będę tak sinna jak ty, siostrzyczko
02:42Dziękuję
02:46Gdzie może być małpka, kocyku?
02:54Musimy myśleć tak jak on
02:56Mam gruszkę
03:00Już wiem
03:02Chodźmy
03:03Proszę przeprosić
03:13Nie ma pani prawa jej bić
03:15Bronisz matki kucharki?
03:21Skoro obraża pani pas i jej matka ma prawo się za nią wstawić
03:25Twoja fascynacja pas nie jest normalna
03:30Pewnie czymś cię faszerują
03:32Jak pani śmie
03:34Znasz się na ziołach, wiedźmo
03:36Rodzina pas to dobrzy ludzie
03:39Czekamy na przeprosiny, Elviro
03:42Przełknie pani dumę
03:47Nie zamierzam zwolnić pas
03:48Czy to się pani podoba, czy nie?
03:51Będzie naszą kucharką
03:54Twoje zainteresowanie pas jest podejrzane
04:01Zapamiętaj sobie jedno
04:03Nigdy nie pozwolę, żeby pokojówka była macochą moich wnuków
04:08Dziękuję panu
04:15To ja dziękuję, że przejęła pani obowiązki pas
04:20I przepraszam za Elwirę
04:23Pas ma rację
04:26Jest pan dobrym człowiekiem
04:30Takich jak pan jest niewielu
04:33Masz krew na rękach
04:38Myślałam, że mnie kocha, ale prawda wyszła na jaw
04:46Wykupił ubezpieczenie na mnie i nasze dzieci
04:50Jeśli któreś z nas umrze
04:53Esteban ukradnie nam majątek
04:56Nie ma
05:07Wykupił ubezpieczenie na mnie
05:08Muzyka
05:10Będzie problem, jeśli Luna coś sobie przypomni.
05:40Kto zostawił otwarte drzwi?
05:42Luna?
05:47Nie ma jej.
05:50Spała, kiedy wychodziłam.
05:53Może jest w łazience? Sprawdźmy.
05:59Nie ma jej.
06:01Luna, gdzie się chowasz?
06:04Kocyku?
06:06Gdzie ona może być?
06:08Spokojnie.
06:10Oby nie wyszła, na mieście jest niebezpiecznie.
06:14Luna, koniec zabawy.
06:18Luna!
06:19Luna!
06:19A wiesz?
06:20Luna!
06:21No, aquí tampoco está.
06:23Nigdzie jej nie ma.
06:25Dijo lemana, aquí tampoco está.
06:27To ona zostawiła otwarte drzwi.
06:30Musimy poszukać jej na ulicy.
06:34Wałajsalo, Nandi i Pepe.
06:37Luna, nie może znów się zgubić.
06:39Luna!
06:41Luna!
06:43Luna!
06:45Luna!
06:46Luna!
06:46Nie widzieliście dziewczynki z kudłatym pieskiem?
06:50Luna!
06:51Luna!
06:51Luna!
06:52Luna!
06:53Luna!
06:53Luna!
06:53Luna!
06:53Luna!
06:54Luna!
06:54Luna!
06:55A wiesz, nie ma na wier!
07:00Nie wiem, dokąd iść, kocyku.
07:03Boję się.
07:06Nie wiem, gdzie jest dom pas.
07:08Chciałam tylko znaleźć małpkę.
07:11Powinniśmy spytać pas.
07:13Przepraszam.
07:15Gdzie jest dom pas?
07:17Nie wiem.
07:18Nie wiem.
07:18Nie wiem.
07:19Jak tam liczi?
07:26Ma pani u mnie dług.
07:29Odsetki ciągle rosną.
07:33Pan poczeka.
07:35Byle nie za długo.
07:39Czułam to samo, kiedy ukradli mi córkę.
07:42Nie uratowałam Luny, żeby ją stracić.
07:45Zaufaj Bogu.
07:46Wszyscy jej szukają.
07:47Znajdzie się.
07:49Luna!
07:49Luna jest malutka.
07:50Nie zna okolicy.
07:52Mogła się zgubić.
07:56Widzieliście dziewczynkę z kudłatym pieskiem?
08:00Nie.
08:01A pan?
08:02Też nie.
08:04Luna?
08:06Co robimy?
08:08Ty idź tam, a ja poszukam tam.
08:11Luna!
08:14Luna!
08:16Luna!
08:17Lunita!
08:19Luna!
08:19Widzieliście dziewczynkę?
08:24Krótkie włosy, zielone oczy.
08:27Madre mía, gracias.
08:29Luna!
08:30Lunita!
08:32Luna!
08:34Luna!
08:37Luna!
08:38Widzieliście dziewczynkę z brązowymi włosami?
08:42Nie było jej tu.
08:43Nie było jej tu.
08:45Dziękuję.
08:46Luna!
08:48Luna!
08:52Nie spotkaliście państwo dziewczynki z brudnym, kudłatym pieskiem?
08:56Niestety nie.
08:59Luna!
09:01Luna!
09:06Luna!
09:13Nie szła tędy dziewczynka z psem?
09:15Nie, brachu.
09:16Siemka
09:20Przyszedłeś przeprosić, czy mam wypalić ci neurony?
09:27Wyluzuj, pogadamy o tym później
09:30Nie widzieliście dziewczynki z małym psem?
09:35Pracujemy, Salo
09:36Wielkie dzięki
09:37Co to za mała?
09:40Później ci powiem
09:41Ciągle jestem na ciebie wściekła
09:44Dobra, na razie
09:46Widzieliście dziewczynkę z pieskiem?
09:59Szła tędy mała dziewczynka z psem?
10:02Niestety nie
10:03I jak?
10:06Ani śladu
10:07Nie mogła uciec
10:10Była z nami szczęśliwa
10:12Znalazła się?
10:14Nie
10:14Nie możemy iść na policję
10:17Pewnie poszła do parku szukać małpki
10:21To strasznie daleko
10:23Jedenaście zarośiadem?
10:27Jedenaście zarośiadem?
10:27Wszelkie z go Santa
10:32impre overstells
10:32Na KoDr.
10:44Dostałeś
10:44Dzień dobry.
11:14Twój piesek lubi gruszki?
11:17To kocyk. Gruszka będzie dla małpki.
11:22Księżniczko, mogę ci ją tanio sprzedać.
11:26Nie mam pieniędzy. Ja ci ją kupię.
11:32Jesteś przyjacielem pas?
11:35Dawno temu byliśmy małżeństwem. Mieliśmy córeczkę.
11:40Taką piękną jak ty.
11:44Dlaczego nie jesteś z pas?
11:46Wyszłam szukać małpki. Nie wiem jak wrócić.
11:50Pomogę ci. Nie martw się.
11:56Dziękuję, Fefe.
11:58Zaopiekuję się tobą tak, jak powinienem był opiekować się córeczką, kiedy się urodziła.
12:08Chodźmy, ślicznotko.
12:11Wszyscy się ucieszą, że się znalazłaś.
12:13Zabójca.
12:35Masz krew na rękach.
12:37Słyszałam, co się wydarzyło na konferencji.
12:58Jak się czujesz?
12:58Dziękuję. Szczerze mówiąc, jestem roztrzęsiony.
13:03Chciałabym zaprosić cię na kolację.
13:08To zły pomysł.
13:11Spotkajmy się chociaż na godzinkę.
13:14Dzieci będą już spać.
13:17To bardzo ważne.
13:21W porządku.
13:23Zjedzmy u mnie.
13:25Do zobaczenia.
13:33Mogę wejść?
13:42Sekundka.
13:51Wszystko w porządku.
13:52Moment.
13:58Wejdź.
14:03Kochanie, przepraszam.
14:08Nie musisz.
14:11To ty jesteś ofiarą.
14:14Jak się czujesz?
14:17To nic w porównaniu z bólem, który rozdziera mi serce.
14:21Twoi bracia już śpią.
14:23A ty jak się trzymasz?
14:28Ciągle mam przed oczami to nagranie.
14:30Mogę ci się do czegoś przyznać?
14:38Czasami czuję się bardzo samotna.
14:41Kochanie, nie jesteś sama.
14:43Zawsze będziesz mieć mnie, braci i babcię.
14:49Czasami czuję, że mam puste serce, którego nie da się niczym wypełnić.
14:53I nie wiem, jak długo to zniosę.
14:55Luna, kochanie, chodź tu do mnie.
15:12Nie powinnaś była wychodzić sama.
15:15Umarłabym, gdybym znowu cię straciła.
15:20Przepraszam.
15:21Chciałam poszukać małpki.
15:23Obiecaj, że nigdy więcej sobie nie pójdziesz.
15:28Obiecuję.
15:31Dobrze.
15:32Wejdźmy do środka.
15:40Opiekujesz się mną, jakbyś była moją mamą.
15:44I jesteś dla mnie bardzo miła.
15:45Nie strasz nas więcej.
15:50Kiedy będziesz chciała odwiedzić przyjaciela, to możemy ci go znaleźć.
15:56Po to nas masz.
15:58Nie jesteś na mnie zła za to, że ciągle mówię, że chcę znaleźć małpkę?
16:03Dlaczego miałabym być zła?
16:05Chcę dla ciebie jak najlepiej.
16:07Masz tu rodzinę.
16:09Zawsze będziemy cię chronić.
16:12Jesteśmy twoimi ludźmi.
16:16Fermin, dziękuję, że znalazłeś Luna.
16:19Do usług.
16:26Dobrze, że tu jest.
16:27Udało ci się wszystko załatwić?
16:44Powiedzmy, jutro będzie nowy dzień.
16:49Dobrze go z tobą dzielić.
16:51Pięknie wyglądasz.
16:55Chciałam się trochę rozweselić
16:56i przestać myśleć o tym, gdzie może być moja córka.
17:00Twój widok dobrze mi robi.
17:04Zjemy kolację?
17:06Wszystko mi opowiesz.
17:13Już po wszystkim gwiazdko.
17:15Odpocznij i niech ci się śnią same piękne rzeczy.
17:21Nie chcę ci zabierać łóżka.
17:24Możesz spać ze mną.
17:26Będę spać w fotelu,
17:30a kiedy dostanę wypłatę,
17:32kupię ci łóżeczko.
17:35A kocyk?
17:37Jemu też kupię,
17:38jak oszczędzę pieniądze.
17:43Zaśpiewam ci piosenkę,
17:45która chodzi mi po głowie,
17:46odkąd skradziono mi córkę.
17:48Żadnej nie pamiętam.
17:51Sama ją napisałam.
17:52Nauczę cię słów i melodii.
17:57Jeśli zaśpiewamy ją razem,
18:00może moja córka Maria nas usłyszy
18:01i dowie się, że jej mama kocha ją całym sercem.
18:06Pomogę ci.
18:09To jej słowa.
18:10Usiądź.
18:15Dziękuję.
18:21Szkoda, że przez moje leki na depresję
18:23nie wzniesiemy toastu winem.
18:25Czy butelka, którą dałaś Elwirze,
18:31nie wydawała ci się podejrzana?
18:34Tylko jej nie zdołaliśmy zwadać.
18:39Kazałam sprowadzić to wino z Bordeaux.
18:43Myślałam, że Pasroble jest winna.
18:46To fałszywe oskarżenia Elwirę.
18:50Cieszmy się kolacją.
18:52Mama pasją przyrządziła.
18:54Wznieśmy toast wodą za nas samych,
18:59abyśmy wypełnili naszą pustkę.
19:03Na zdrowie.
19:10Przed chwilą rozmawiałem o tym z córką.
19:13Rozumiem ją.
19:16Też dorastałam bez matki.
19:20Chciałbym być kompasem,
19:21który poprowadziłby ich przez życie,
19:24a czuje się zagubiony.
19:27Wszyscy bywamy zagubieni.
19:30Dlatego potrzebujemy ludzi świetlików,
19:33którzy rozświetlą nam ciemność.
19:37Tacy ludzie przypominają nam,
19:39że zawsze jest rozwiązanie.
19:41Dlatego muszę Ci coś powiedzieć.
19:50Chciałabym być świetlikiem dla Ciebie,
19:52Elwirę i Twoich dzieci.
19:56Jesteście dla mnie tacy dobrze.
19:59Chcę Wam pomóc, żebyście nie stracili firmy,
20:02na której sukces tak ciężko pracujecie.
20:04Dlatego kupiłam 30% udziałów.
20:17Zasługujesz na szczęście.
20:19Śmiejesz się cały dzień,
20:23bo sprzyja Ci los.
20:25Słońce uśmiecha się do Ciebie co rano.
20:30Dziękuję za to, że Cię mam.
20:32Jesteś skarbem, który dał mi świat.
20:39Proszę Cię, już zawsze bądź szczęśliwa.
20:45Pora iść spać
20:46i uśmiechać się w snach.
20:49Cudnie, gwiazdeczko.
21:06Twoja córeczka na pewno nas słyszała.
21:09Nie wiem, czy moja mama tak śpiewała.
21:15Co się stało?
21:16Przypomniała mi się twarz mamy.
21:26Nie powinnaś była kupować akcji spółki
21:30bez konsultacji ze mną.
21:33Owoje potrzebujemy pomocy.
21:36Twoja firma upada.
21:39Sępy czyhają, żeby zmiażdżyć Twoją rodzinę.
21:43Rozwiążę swoje problemy.
21:45Nie musisz się wtrącać.
21:49Ty i Elvira pomogliście mi,
21:51kiedy rodzina mojego zmarłego męża
21:53chciała mnie oszukać.
21:58Elvira jest dla Ciebie miła,
22:00a Ty mieszasz życie osobiste z pracą.
22:03Czego chcesz?
22:06Od śmierci męża sprawdzam giełdę,
22:08aby wiedzieć, jak działa Wasza firma.
22:10Postanowiłam pomóc.
22:12Nie pomagasz.
22:15Manipulujesz zaufaniem inwestorów
22:17i wartością firmy na rynku.
22:22Jesteś ślepy, Estebanie?
22:26Zaufanie do Waszej firmy spada.
22:28Ferrer Travesi i Pineda chcieli Was przejąć.
22:33Kupiłam akcję Waszej firmy,
22:35żebyście mogli ją zatrzymać.
22:38Nie uważasz, że to wrogie przejęcie?
22:42Grasz krótkoterminową spekulacją.
22:45Jak możesz tak o mnie mówić?
22:51Jak możesz być aż tak dumny,
22:54żeby nie przyjąć mojej pomocy?
22:56Dziękuję za Twoją hojność.
23:00Wiem, że przechodzisz ciężki kryzys,
23:02ale nie zgadzam się.
23:06Przykro mi.
23:09Estebanie, pomagam sobie,
23:13pomagając Wam wszystkim.
23:16To nadaje sens mojemu życiu.
23:19Proszę, nie odrzucaj mojej pomocy.
23:23Pozwól mi być częścią Waszej rodziny.
23:34Przepraszam.
23:36Nie wiem, dlaczego to zrobiłam.
23:43Spokojnie.
23:46Pamiętasz oczy swojej mamy?
23:47Nie.
23:49Może to ktoś inny.
23:51Nie wiem.
23:52Już jej nie widzę.
23:55Oddychaj głęboko i bardzo powoli.
23:59Spójrz.
23:59Tak jak ja.
24:01Zrób głęboki wdech,
24:02a potem wydychaj powietrze powolutku.
24:05Spójrz.
24:10Kocyk chce Ci pomóc.
24:12Przytul się.
24:15Zawsze mi pomaga.
24:19Pamiętasz oczy tej kobiety?
24:21Już nic nie widzę.
24:23Pas.
24:23Nie ma nic.
24:25Tranquilę, moja.
24:26Tranquilę.
24:29Twoje milczenie mnie zabija.
24:32Nie powinnaś mnie całować,
24:34zwłaszcza w tej sytuacji.
24:37To prawda.
24:38Mam mętlik w głowie.
24:43Twój mąż zginął,
24:45a córka zaginęła.
24:46Potrzebujesz pomocy psychologa.
24:48Nie sądziłam,
24:52że okażesz się typowym facetem,
24:54który wyśmiewa uczucia kobiety.
24:58Nie powiedziałem tego.
25:01Jest coś takiego jak podtekst.
25:03Potrafię go odczytać.
25:05Przed chwilą
25:06obraziłeś mnie.
25:09Zasugerowałeś,
25:10że chcę Cię skrzywdzić.
25:13Pokazałam Ci swoją wrażliwą twarz,
25:16a Ty insynuujesz,
25:17że jestem histeryczką.
25:18Powiedziałem tylko,
25:22że potrzebujesz pomocy,
25:23bo zachowujesz się impulsywnie.
25:26Próbowałaś odebrać sobie życie
25:28w moim biurze.
25:30Jestem bardzo smutna.
25:32Sytuacja jest skomplikowana,
25:35ale podejmuję świadome decyzje.
25:39Dokonałaś wrogiego przejęcia.
25:41Znów wyciągasz pochopne wnioski.
25:44Nawet kucharce ufasz bardziej niż mnie.
25:45Nie chciałam Ci mówić,
25:49ale Gatika i Vasquez
25:51były bardzo chętne do sprzedaży.
25:57A tak w hotelu nimi wstrząsnął.
25:59Może powinnam była to
26:00z Tobą skonsultować?
26:02Ale nie było czasu,
26:04a ja chciałam Ci pomóc.
26:08Wierzę, że akcje to tylko papierek.
26:13Przestań patrzeć na mnie z góry.
26:16Nie jestem głupia.
26:18Nie wykorzystuję Cię,
26:19nie spekuluję,
26:20nie krzywdzę.
26:21Kupiłam akcje,
26:24żeby je Wam oddać,
26:26kiedy firma będzie bezpieczna.
26:28Nie wyraziłem na to zgody.
26:36Nigdy nie pracowałam,
26:37bo Elias wymagał ode mnie,
26:39żebym była ładna
26:40i urodziła mu dzieci.
26:44Boli mnie,
26:44że Ty zrobiłbyś dokładnie to samo.
26:49Mylisz się,
26:50nie jestem taki.
26:51Po prostu Cię nie znam.
26:52Więc pozwól mi pokazać,
26:55kim jestem.
26:57Poznasz prawdziwą
26:58Chinebrę Nicoliti.
27:04Aniele Boży, stróżu mój,
27:06Ty zawsze przy mnie stój.
27:09Rano, wieczór, we dnie, w nocy.
27:11Bądź mi zawsze przy pomocy.
27:14Znów, gwiazdeczko.
27:22Jutro poszukamy małpki.
27:25Dziękuję, że mi wybaczyłaś.
27:28Nie chcę, żebyś się zgubiła
27:30i żeby ktoś zrobił Ci krzywdę.
27:34Dlaczego ktoś miałby to zrobić?
27:38Musimy się pozbyć Samary.
27:40Nie bój się.
27:45Tu jesteś bezpieczna.
27:48Ale ktoś zamknął Cię w skrzyni,
27:50a potem chciał dopaść w parku.
27:54Szkło na nas spadło.
27:56Dowiemy się,
27:57kto chce Ci zrobić krzywdę
27:58i dlaczego.
28:00A teraz śpij,
28:01moja gwiazdeczko.
28:02Eliaz zrobił ze mnie żonę trofeum.
28:22Nigdy mnie nie szanował.
28:24Wobec Samary też był oziębły.
28:29Bardzo mi przykro.
28:32Nie wiedziałem,
28:32że Twoje małżeństwo było nieszczęśliwe.
28:38Będę żyć w smutku,
28:39dopóki nie odnajdzie się moja córka.
28:41Ale chcę się czuć potrzebna.
28:43Czytałem CV Twoje i Maura.
28:49Tworzy Cię zgrany zespół.
28:53Nie chcę, abyś czuł się w obowiązku
28:54zatrudniać nas tylko dlatego,
28:57że jesteśmy udziałowcami.
29:02Muszę utrzymać firmę na powierzchni.
29:06Elvira zostawiła ją w moich rękach.
29:08Nie zrobisz tego sam.
29:14Jest ktoś, kto Was wszystkich nienawidzi.
29:18To okrutna osoba,
29:19która fabrykuje filmy,
29:21żeby Was zniszczyć.
29:22Estebanie, jest coś,
29:24o czym nie powiedziałam nikomu,
29:26nawet Maurowi.
29:28Męczy mnie to.
29:29Pocałowałam Cię,
29:38bo się z Tobą utożsamiam.
29:42Myślałam, że najgorsze jest to,
29:44iż nie wiem, gdzie jest moja córka.
29:47Ale dostałam anonim.
29:48Zabiłaś męża
29:57i upozorowałaś napaść.
30:00Jesteś winna.
30:01Nigdy nie zobaczysz swojej córki żywej.
30:07Czuję, że atakuje nas
30:09ten sam człowiek.
30:10Czuję, mamie.
30:40Musimy skończyć jak najszybciej.
30:49Jutro spotkam się z matkami,
30:51a potem jadę do Estebana.
30:54Do przystojnaczka.
30:56Co jest?
30:59Dodam ziemniaczka.
31:02Muszę Wam coś powiedzieć.
31:05Sądząc po Twojej minie,
31:07to nic dobrego.
31:10Miałam sprzeczkę
31:12z tą okropną Panią Elwirą.
31:15Uderzyła mnie w twarz.
31:17Nie dałam rady jej powstrzymać.
31:21Pożałuję tego.
31:24Załatwię wiedźbę.
31:28Najpierw myślcie,
31:30potem róbcie.
31:31Nie odpowiemy przemocą.
31:33Sprowokowałam ją,
31:34bo stanęłam w obronie pas.
31:38Dziękuję, mamusiu,
31:40ale poradzę sobie z nią sama.
31:44Sugerowała, że chcesz zaciągnąć Estebana do łóżka,
31:48żeby dostać awans.
31:51Pas w życiu by tego nie zrobiła.
31:55Ta rupucha myśli,
31:57że skromna, biedna kobieta
31:58zrobi wszystko dla pieniędzy.
32:00musiałam stanąć w twojej obronie.
32:08Potem wróciłam do pracy.
32:11Powinnaś na nią uważać.
32:13Esteban nas broni,
32:15ale ona żywi do ciebie urazę.
32:19Nie martw się.
32:20Trzymam głowę wysoko.
32:23Tak, nas wychowałaś.
32:27Nie pozwolę jej mnie obrażać
32:28i będę bronić swojej pracy.
32:30Do roboty, szybko.
32:36Rozmawiałaś z policją?
32:39Nie wiem, kto podrzucił ten list.
32:40Kamery nikogo nie zarejestrowały.
32:42To bardzo poważna sprawa.
32:47Wiem.
32:49Poskarżają mnie o coś okropnego.
32:53Jak mogłabym zabić własnego męża?
32:57Każdej nocy płaczę za moją córeczką.
33:00Teraz rozumiem,
33:01dlaczego tak bardzo się ze mną utożsamiasz.
33:05Chciałabym, żebyśmy byli sojusznikami.
33:08Jeśli odkryjesz,
33:09kto stoi za atakiem na ciebie,
33:12obiecuję, że dowiesz się jako pierwsza.
33:17Rozwiążemy tę sprawę.
33:20Dziękuję.
33:22Lżej mi na sercu,
33:23kiedy wiem, że mogę na ciebie liczyć.
33:28Naprawdę jestem dobrym człowiekiem.
33:32Jesteśmy dorośli.
33:34Zapomnę o pocałunku
33:35i zatrudnię cię na okres próbny.
33:42Skarbie, nie tak szybko zrobisz sobie krzywdę.
34:06Racja.
34:09Nie mogłam spać.
34:10Mam mętlik w głowie.
34:13Skoro jesteśmy sami,
34:15chciałbym porozmawiać z tobą
34:17o twoim związku z Salomonem.
34:19Pobudka śpiąca królewno.
34:29Czas na śniadanie.
34:34Twoje oczy świecą jak słońce,
34:37a twoje są piękne jak księżyc.
34:42Dobrze spałam w twoim łóżeczku.
34:45Nie miałam koszmarów.
34:46Gdyby przyszedł po ciebie potwór,
34:50załaskotałabym go na śmierć.
34:52A teraz na śniadanie.
34:54Wtto rano wstaję,
34:56temu Pan Bóg daje.
34:57Gdzie kocyk?
35:00Łobus pobudził nas wszystkich.
35:02Pewnie teraz się do kogoś tuli.
35:08Osiewiejemy przez niego.
35:10A skąd to powiedzonko?
35:12Nie wiem.
35:14Może goryl tak mówił?
35:16Albo małpka?
35:19Co chcesz zjeść na śniadanie?
35:32Powinnyśmy zgłosić chłopca na policję.
35:35Ktoś go postrzelił.
35:37Może być niebezpieczny.
35:38Poczekajmy, aż się obudzi.
35:42Dowiemy się, czy ma rodzinę.
35:44To tylko mały chłopiec.
35:49Włóż moją czapeczkę.
35:51Nazwiemy cię Luna.
35:52Pomocę.
35:55Nie wyrzucaj Lunę.
36:01Bardzo cię kocham.
36:02A ja ciebie.
36:07Nie chcę umierać.
36:09Rodzinko Luna czeka.
36:37Śniadanie na stole.
36:39Pyszne jajka z kiełbaską.
36:42Usiądź mamusiu.
36:44Przyniosę ci talerz.
36:46Królową należy obsłużyć.
36:49Ale pachnie.
36:52A smakuje jeszcze lepiej.
36:54Do tego tortille z fasolą.
36:56Palce lizać.
36:57Nigdy nie miałam takiej rodziny.
37:03W tym domu czekacie wiele wspaniałych dni.
37:07Mnie też prawie adoptowali.
37:11Byłaś mała jak ja.
37:14Odrobinkę większa.
37:15Dzień dobry rodzinko.
37:21Było otwarte, więc wszedłem.
37:24Cześć Fefe.
37:28Przysuń sobie krzesło.
37:32Najpierw powiedz, ile to jeszcze potrwa.
37:35Wiem, że obecność Fermina nie wszystkim się podoba.
37:46Ale chcę się odwdzięczyć za to, że pomógł nam znaleźć Lunę.
37:52Obiecał, że w ciągu kilku dni znajdzie sobie mieszkanie.
37:56Muszę się zgodzić tutaj z pas.
37:58Mam powód, żeby zmienić się na lepsze.
38:01Obiecuję, nie sprawię wam kłopotów.
38:05Nie popieram twojego związku z Salomonem.
38:13Bo jest biedny?
38:16Ja też kiedyś byłem biedny.
38:20Wierzę, że twoja babcia ma obsesję na punkcie klas społecznych.
38:24Nie odwracaj kota ogonem.
38:27Więc w czym problem?
38:30Za bardzo się spieszycie.
38:32Prawie go nie znasz.
38:35Rozmawiamy na kamerce i wysyłamy sobie memy.
38:40Salo jest mega zabawne.
38:43Bardzo się różnicie i wcale nie chodzi o status społeczny.
38:47Lubicie zupełnie inne rzeczy.
38:50Macie inny styl.
38:51Słuchacie innej muzyki.
38:52Lubię Salo właśnie dlatego, że jest inny.
38:59Mam dość chłopaków, którzy mówią to samo i chodzą w tych samych ciuchach.
39:06A czy Jeronimo nie był twoim wymarzonym facetem?
39:10Był.
39:12Teraz jest nim Salo.
39:14Proszę, pozwól mi podejmować własne decyzje.
39:17I jest fajnie.
39:22Martwię się o ciebie.
39:26Wczoraj powiedziałaś, że czujesz się samotna.
39:28To dlatego spotykasz się z Salomonem?
39:31Nie.
39:32Wiem, co robię.
39:34Jestem dziewczyną Salomona Roble.
39:37Słucham?
39:39Spotykasz się z tym obibokiem?
39:41Zabraniam ci widywać się z plebsem.
39:45Wersja polska, Kanal Plus.
40:07Tekst Eliza Sasin.
40:09Czytał Artur Bocheński.
40:10I tu me quieres a mi.
40:15Es amor.
40:17Cien mil veces más que amor.
40:20No te vayas, por favor.
40:23Esta noche es nuestra.
40:25Quédate conmigo, sí.
40:27Sí o sí.
40:29Ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja