- 6 months ago
Category
😹
FunTranscript
00:00W rolach głównych
00:07Na miłość nie ma recepty
00:17Odcinek 16
00:18W pozostałych rolach
00:30W пож15
00:32W zJO
00:35W zJO
00:37W zJO
00:44W zJO
00:45W zJO
00:50W zJO
00:54KONIEC
01:24Przyszli mnie zabić.
01:34Pewnie mają moją córkę.
01:37Policja zaraz tu będzie.
01:43Nikt cię nie skrzywdzi.
01:54Myślisz, że moja mama istnieje?
01:59Oczywiście.
02:01Każdy ma mamę.
02:03A gdzie jest moja?
02:05Szuka mnie?
02:08Ani na chwilę o tobie nie zapomniała.
02:13Pewnego dnia pojawi się miłość,
02:15której potrzebuję, twoje serce.
02:17Dziękuję za piękne słowa.
02:21Już czuję, że bardzo cię kocham.
02:23Ja ciebie też.
02:26Bardzo.
02:29Moja siostra Ginebra chce odnaleźć córkę.
02:32Jedyny trop to słowa pani siostry Paz.
02:39Czy ktoś z was widział dziewczynkę z kładki dla pieszych?
02:48Nie.
02:49Nie widzieliśmy jej.
02:52Przykro mi.
02:53Jest pani pewna?
02:56Tak.
02:59Użyłaś broni męża?
03:02Tak.
03:06Nie jestem z tego dumna,
03:08ale Elias zabrał mnie kilka razy na polowanie.
03:11Znam się na broni,
03:12choć nigdy nikogo nie zabiłam.
03:15Ojciec nauczył mnie posługiwać się bronią,
03:20żebym mógł bronić rodziny i ziemi.
03:23Estebanie,
03:24dziękuję bardzo.
03:28Uratowałeś mnie.
03:29Zawsze będę ci wdzięczna.
03:30Nie dziękuj mi.
03:32Trzeba ustalić, kto przysłał drani.
03:35Znajdziemy twoją córkę.
03:39Jesteś bezpieczna, żyjesz.
03:42Zlecę wzmocnienie ochrony.
03:45Nie jesteś sama.
03:46Nie jestem najlepszą sekretarką w Meksyku,
03:59ale nauczę się szybko pisać.
04:01Panno Nandi, proszę napisać
04:05podołam wyzwaniu.
04:13Mówiłaś, że nie umiesz obsługiwać komputera.
04:17Nauczyłam się w kafejce internetowej
04:19blisko domu PAS.
04:21Interesuje mnie makijaż i moda.
04:25Jesteśmy przyjaciółmi,
04:27a przyjaciele wspierają siebie nawzajem.
04:29Jeśli chcesz się rozwijać,
04:32możesz na mnie liczyć.
04:34Dziękuję.
04:36Chcę się rozwijać.
04:38Zwłaszcza przy tobie.
04:44Do boju.
04:45Tak jest.
04:50Bardzo dobrze.
04:56Cóż za niespodzianka.
04:57Chcesz pogadać, czy telefon wybrał numer?
05:00Na imprezie byłem trochę oschły.
05:03Nie zauważyłam.
05:05Byłam zajęta.
05:09Od kiedy masz chłopaka?
05:12Byłaś w patrona we mnie.
05:15Macie otwarty związek?
05:19Wybacz, zależy mi na salo.
05:20Jest niesamowity,
05:24choć...
05:25Biedny.
05:28Wygląda skromnie.
05:30Nie ma pieniędzy,
05:32ale ma potencjał.
05:33Jest mądry,
05:35pracowity,
05:35odpowiedzialny,
05:36wierny.
05:37Ma świetne ciało.
05:39Poprawia mi nastrój.
05:40Pójdziemy na kawę?
05:47Czy twój chłopak się ze złości?
05:50Nie ma problemu.
05:51Sprawdzę w kalendarzu
05:52i dam ci znać.
05:56Rozłączyła się?
05:57Dałeś się nabrać.
06:15Nie zawiodę ciebie ani pas.
06:17Będę pracować na dwa etaty.
06:20Nie martw się o laptopa.
06:23Wyślę memo,
06:24żeby ci go pożyczyły.
06:25Co?
06:27Memo.
06:28Wiem.
06:29Nie jestem taka głupia.
06:33Jak ci się układa z synami?
06:41Będzie przyjęcie piżamowe.
06:44Może tam się wszystko rozwiąże?
06:46Oby.
06:48Jesteśmy jak mydło.
06:50Wszystko po nas spływa.
06:55Tutaj?
06:57Tak.
06:59Ostrożnie?
07:00Jak to możliwe,
07:02że moja wnuczka
07:02to ten dom?
07:05Tak.
07:07Co ona widzi w tym chłopaku?
07:09Nie rozumiem.
07:11Chcą, żebyś otworzyła lokal,
07:14żeby mogli pracować.
07:15Kazałaś mi go zamknąć,
07:17teraz otworzyć?
07:17Salo się to nie podoba.
07:19Salo się to nie podoba.
07:21Uważaj.
07:22Ulice nie są prywatne.
07:27To dzicz.
07:28Zaczekaj, kocyku.
07:37Przewrócicie mnie,
07:38a do tego modelu
07:39nie ma części zamiennych.
07:41Co to znaczy?
07:42Jeśli się połamie,
07:45trudno będzie mi wyzdrowieć.
07:47Kocyk mnie nie słucha.
07:50Już idę.
07:50Do pani?
07:57Do pani?
08:13Dobrze, pani Estebanie,
08:14popilnuję dzieci.
08:16Proszę na siebie uważać.
08:17Dlaczego ochrona
08:22kazała nam opuścić ogród?
08:25Znów napadnięto o tatę?
08:29Mogę wam jedynie powiedzieć,
08:31że nic mu nie jest
08:31i niedługo wróci.
08:34Zajmę się wami.
08:36Tata woli rozmawiać
08:38z kucharką niż z dziećmi?
08:40Jesteś pracownicą.
08:42Za kogo ty się uważasz?
08:44Co z tobą?
08:45Nigdy nie byłam
08:48wobec ciebie niegrzeczna.
08:49Dlaczego tak bardzo
08:50mnie nienawidzisz?
08:58Gdybyście porządnie
08:59wykonywali pracę,
09:00nic by nam nie groziło.
09:02Jak to możliwe,
09:03że przestępcy są
09:03lepiej zorganizowani od was?
09:06Muszę wiedzieć,
09:07czy zabójcy mojego męża
09:08porwali też moją córkę.
09:09Zdejmijcie im kominiarki.
09:18Poznaje pani kogoś?
09:20Muszę to obrócić
09:21na moją korzyść.
09:30Dobrze się czujesz?
09:35Jeszcze ten.
09:35Poznaję go.
09:45Zabił mojego męża.
09:51Nie każdy mnie lubi,
09:53ale staram się,
09:54żeby mnie nie obrażano.
09:57Mówienie prawdy
09:57jest niegrzeczne?
09:59Ugotuj coś
09:59i idź do domu.
10:02Ciszej, proszę.
10:04Przesadziłeś z nienawiścią.
10:08Przystopuj.
10:09Jesteś kucharką,
10:11nie opiekunką,
10:12nauczycielką
10:13ani moją przyjaciółką.
10:14Tylko pracownicą.
10:17Przestań.
10:21Nie miałam okazji
10:22zdobyć dyplomów,
10:23bo od dzieciństwa
10:24musiałam pracować.
10:26Ty i twoja babcia
10:27wypominacie mi,
10:28że jestem kimś gorszym,
10:30że nie będę należeć
10:31do waszej klasy.
10:32Staram się żyć
10:34jak najlepiej.
10:36Dlatego skończyłam
10:37kurs kulinarny.
10:41I dobrze,
10:43ale po pracy
10:45masz wracać do domu.
10:47Nie wtrącaj się
10:48w sprawy,
10:49które cię nie dotyczą.
10:52Może nigdy nie zrozumiecie,
10:54co znaczy mierzyć się
10:54z przeciwnościami losu.
10:56po prostu nie zrozumieć.
11:06Prawie się popłakała.
11:07Dlaczego tak ją traktujesz?
11:09Skąd ta złość?
11:11Dlaczego jesteś niegrzeczny?
11:13Nie widzieliście tego,
11:14co ja.
11:14Tata i pas
11:15prawie się pocałowali.
11:17Musisz wytrzymać pas.
11:31Jesteś tu dla rodziny.
11:34Wytrzymaj dla bliskich.
11:39To on z innymi przestępcami
11:42porwali moją córkę.
11:44Dla kogo pracujecie?
11:47Kto jest waszym szefem?
11:49Kto was nasłał?
11:51Kto przysłał anonim z groźbami?
11:53Zabraliście mi dwie ukochane osoby.
11:55Czego jeszcze chcecie?
12:03Blondyn miał rację.
12:04Jest pani wariatką.
12:06Blondyn?
12:07Ten przestępca?
12:09Zawieziemy ich do prokuratury.
12:11Złożą zeznania.
12:14Możecie iść.
12:16Niech powiedzą,
12:18kto za tym stoi.
12:20Muszą zeznać,
12:20gdzie jest córka Ginebry.
12:24Wszystko będzie dobrze.
12:32Niech pani otworzy.
12:34Nie zamierzam tu zostać
12:36dłużej niż muszę.
12:39Widzę panią
12:40i słyszę pani oddech.
12:41Chodźmy do osypialni.
12:45Tylko cicho.
12:50Musimy się dobrze zachowywać.
12:53Nie hałasujcie.
12:54Co ona robi?
13:05Jakby miała jakiś cel w życiu.
13:07Niech pani otworzy.
13:11Idę.
13:15Dlaczego tak długo?
13:17Chciała się pani uczesać?
13:18Mojej córki nie ma.
13:25Pracuję w pani rezydencji.
13:27Nie musi pani przychodzić
13:29w moje skromne progi,
13:30żeby mnie poniżać.
13:32Dom jest skromny,
13:33ale nie szukam pas.
13:35Nie chcę rozmawiać o życiu.
13:37Dzięki Bogu.
13:41Nie podam pani kawy.
13:42Proszę wyjść.
13:42Chcę porozmawiać
13:48z pani wnukiem Salomonem.
13:50Niech się trzyma z dala
13:50od mojej wnuczki.
13:54Dobrze, że przyszłaś.
13:56Zajmij się tą panią.
14:01Skoro to babcia tego chłopaka,
14:03nie mam wątpliwości,
14:04dlaczego to prostak.
14:07Proszę nie obrażać mojego syna.
14:09To pani syn?
14:10Owszem.
14:12Kończy mi się cierpliwość.
14:15Proszę nie gadać głupot.
14:19Nie chcemy,
14:20żeby nasze rodziny się połączyły.
14:23Proszę mi pomóc
14:24zakończyć tę absurdalną relację
14:26Salomona i Gali.
14:28Nikt nie będzie nami pomiatał,
14:30jak byle kocykiem.
14:32Kocykiem?
14:33Tak.
14:34Kocyk?
14:35Kobycha!
14:36Kobycha!
14:37Kobycha!
14:38Aby, aby,
14:39tak, co chcesz?
14:40Spokojnie.
14:43Popałam nosorożce,
14:45więcej się nie boję,
14:46ale ten worek pcheł
14:47może mnie zarazić.
14:48Zabierzcie go.
14:50Kocyk jest zdrowy.
14:52To pani przyniosła tu wściekliznę.
14:55Ja, ja, ja.
14:55Nie zacznijmy tontas.
14:57Nie nienawidzi pani mojej córki
14:59i całej rodziny.
15:00My nie będziemy takie.
15:03Jeśli mój Salo nie jest godzien
15:07miłości księżniczki Gali,
15:09to pani sprawa.
15:18Chodź.
15:18Czas działa na naszą niekorzyść.
15:22Pakuj wszystko.
15:24Co robimy u blondyna?
15:28Milcz.
15:30Policja nas złapie.
15:31Milcz i słuchaj.
15:32Ruchy.
15:33Weź to.
15:39Na razie.
15:50Jest pan aresztowany.
15:58Zatrzymani są w drodze do prokuratury.
16:01Musi pan uzupełnić zeznania.
16:04Dobrze, ale chcę dostać adres blondyna.
16:06Może znajdę dowody,
16:08które przyspieszą śledztwo.
16:10Złożyłem wniosek o nakaz przeszukania.
16:13Może uda się coś ustalić
16:14w sprawie zaginięcia córki pani Nicoliti.
16:18Ma pan moje słowo.
16:20Jak to możliwe,
16:21że dranie weszli do mojego domu?
16:24Nie tak miało być.
16:26To zawodowce.
16:28Wszystko pod kontrolą.
16:30Nie pogrążą nas.
16:31Oby.
16:35To ułatwi plany Maura.
16:37Nikt nie może nic zwiedzić.
16:58Świetnie.
17:00Bardzo dobrze.
17:01Czy ja oszalałam?
17:11Słyszałeś?
17:12Chcieli mnie zaszantażować.
17:14To oni was napadli.
17:19Słyszałaś o blondynie?
17:21Nie.
17:23Mam nadzieję, że uda się go zatrzymać.
17:27Umieram ze strachu,
17:28bo łotry mogą chcieć zemstę
17:30i zabić moją córkę.
17:32Spokojnie.
17:34Spokojnie.
17:37Dowiemy się, kto chce cię skrzywdzić.
17:39Obiecuję.
17:40Wszystko dobrze?
17:57Tak.
18:00Przyszła pani Elvira.
18:04Widziała dziewczynkę?
18:06Na szczęście nie.
18:09Jest z nią Mireja.
18:11Luna, Kucyk i ja
18:13siedzimy w twoim pokoju.
18:16Nie może jej zobaczyć,
18:17bo wtedy powie pani Hinebrze.
18:20Przepraszam za kłopot,
18:22ale nic nie poradzimy.
18:24Pora, żebyś wyznała pani Hinebrze prawdę.
18:27Muszę kończyć, żeby pracować.
18:34Zrób o co proszę, mamo.
18:36Oddaj dziewczynkę,
18:37bo inaczej będą kłopoty.
18:46Jak się czujesz?
18:49Przepraszam za brata.
18:51Wiem, że ci przykro.
18:54Dziękuję.
18:55Mam wiele powodów,
18:57żeby być zdenerwowana.
18:59Nienawiść boska jest jedną z nich.
19:01To żadne usprawiedliwienie,
19:04ale mamy wiele kłopotów.
19:09Pora, żebyś wyznała pani Hinebrze prawdę.
19:15Co wiesz o rodzinie Baral Nicoliti?
19:19Niewiele.
19:20Tata pracował z Eliasem.
19:24Hinebry nie znam.
19:27Myślałam, że wszyscy bogacze się znają.
19:32Poznaliśmy się lepiej po tragedii.
19:36Dlaczego pytasz?
19:37Wiem, jak się czuję pani Hinebra.
19:45Chcę odzyskać córkę
19:47i obdarzyć ją miłością.
19:49Mój syn ma dobre serce.
19:56Może to urzekło pani wnuczkę.
19:59Gala jest wrażliwa.
20:01Nic dziwnego, że wpadła w sidła cwaniaka,
20:03który okazał jej trochę uczucia.
20:05Mój syn nie jest cwaniakiem ani pasożytem.
20:10Jest pracowity, uczciwy, wyjątkowy.
20:14Są pełnoletni.
20:16Sami o sobie decydują.
20:20Omamił ją dla pieniędzy,
20:22które chce od niej wyciągnąć.
20:23Wszyscy chłopcy z tej dzielnicy są tacy.
20:29Mój syn nie jest wyrachowany.
20:32Powinna się pani cieszyć,
20:33że Gala zwróciła na niego uwagę.
20:35Miała powód.
20:37Mama ma rację.
20:39To Gala wybrała mnie.
20:44Jej torebka jest warta więcej
20:45niż cały ten dom z restauracją.
20:49Nie jesteście sobie równi.
20:52Proszę wyjść albo panią wyproszę.
20:58Idę, chcesz, żeby ją zostawić.
21:00Może to więcej niż zarabiasz przez cały rok.
21:07Weź.
21:08Jestem jego matką.
21:10Mam więcej.
21:11Proszę.
21:11Wiedziałam.
21:12Wiedziałam.
21:14Biedni zawsze wezmą pieniądze.
21:16Skończyła pani?
21:18Bo co?
21:19Nie jesteśmy zainteresowani pani brudnymi pieniędzmi.
21:22Oto co z nimi zrobię.
21:23Miłość mojego syna
21:27nie ma ceny.
21:30Jeśli z Galą łączy go uczucie,
21:33będę ich wspierać.
21:35Szantaż drogo panią kosztował.
21:37To nic w porównaniu z tym,
21:42ile pas i jej rodzina zapłacą
21:43za wtrącanie się do naszego życia.
21:46Oficjalnie was nienawidzę.
21:50Idziemy?
21:52Oby, szybko.
21:54Wynocha.
21:56Musimy oczyścić dom.
22:02Co to za mina?
22:06Głowa do góry.
22:07Jesteś wspaniały.
22:09Matka zawsze cię obroni.
22:12Dziękuję.
22:14Nie dziękuję.
22:16Nie płacz.
22:25Gotowe?
22:27Chodźmy stąd.
22:28Blondyn mnie zastrzeli.
22:33To ja decyduję, kiedy pójdziemy.
22:36Milcz.
22:41I zdejmij rękawiczki.
22:43O co?
22:46Zgodziłeś się dla nas pracować.
22:49Zaprzedałeś duszę diabłu.
22:52Przyszliśmy tu, bo głupi blondyn
22:53i grał z ogniem.
22:56Atakiem na moją siostrę
22:57przypieczętował swój nos.
22:59Na początku się stawiałem,
23:01ale was nie zawiodę.
23:05Ruszaj.
23:07Chcę mieć pewność,
23:08że nie zrobisz tego samego.
23:11Twoja dusza należy do nas.
23:14Zawsze byłem wierny jak pies.
23:16Oddałem wam córkę.
23:18Zobaczmy.
23:23Jestem jak pajac.
23:24Kto?
23:25Pajac.
23:25Jesteś zabawna.
23:30Zostaw odciski palców
23:31na dowodach na stole.
23:35Nie chcę, żeby policja mnie zatrzymała.
23:36Nie jestem zabójcą.
23:38Już.
23:41Bo inaczej wyjdzie na to,
23:43że popełniłeś samobójstwo.
23:44Dalej.
23:47Już.
23:48Zrób to.
23:52Stój.
23:57Świetnie.
24:04Jesteś wiernym psem.
24:07Chciałem zobaczyć, na co cię stać.
24:11Na razie nie chcę, żeby cię złapali.
24:13Dziękuję.
24:14Zrobię, co trzeba.
24:17Jeśli mnie okłamiesz,
24:19skończysz gorzej niż blondyn.
24:23Możemy powiedzieć twojej byłej,
24:25że sprzedałeś nam ukochaną córkę.
24:38Co to jest?
24:42Dlaczego są tu zdjęcia Berenice?
24:44I naszych rodzin.
24:59Blondyn i jego ludzie
25:00mieli was na celowniku.
25:02Wyślemy to do analizy.
25:06Słusznie podejrzewałam.
25:09Mamy wspólnych wrogów.
25:11Chcę porozmawiać z zabójcą żony
25:14i spytać, dlaczego ją zabił.
25:27Wstawaj.
25:28Przyszedł twój adwokat.
25:30Nareszcie.
25:32Wyciągnij mnie stąd.
25:33Nie powinieneś był
25:44i grać z ogniem.
25:47Masz zeznać to, co powiem inaczej.
25:49Twoja żona i córki
26:03zapłacą za twoje błędy.
26:06Gotowe.
26:24Dali ci wyniki?
26:25Tak.
26:27Udało się.
26:28Na podstawie analizy wyniku badań
26:41prawdopodobieństwo macierzyństwa
26:43wynosi
26:4399%.
26:47Chinebra to moja córka.
26:55Zobacz.
27:02Wynik jest pozytywny.
27:07Jak długo mam czekać,
27:09żeby z nim porozmawiać?
27:11Nie mogę czekać do jutra.
27:13Rozumiem, co czujesz.
27:19Spojrzysz w twarze zabójcy żony.
27:24Mam mieszane odczucia.
27:27Nie wierzę, że stanie przede mną drań,
27:29który zabił mi żonę
27:30i odebrał szczęście.
27:34Muszę uważać na dzieci.
27:37Panią Elwirę.
27:41Co się stało?
27:42Czekam z duszą na ramieniu.
27:46Nie chciałem martwić pani ani dzieci.
27:49Zostaliśmy napadnięci w domu Chinebry.
27:52Zabójcy mojego męża,
27:53którzy porwali moją córkę,
27:55zostali aresztowani.
27:57Mam winnych.
27:58To dobra wiadomość.
28:01Teraz muszą mi oddać córkę.
28:06Przypomniałam sobie twarz mamy.
28:08Pora, żebyś wyznała pani Chinebrze prawdę.
28:12Muszę powiedzieć pani coś ważnego.
28:24Możemy porozmawiać?
28:26Tak, oczywiście.
28:28Ujdę do dzieci.
28:29Powiedz im, że zachowałeś się jak bohater
28:35i mnie uratowałeś.
28:37Będą z ciebie dumne.
28:40To był mój obowiązek.
28:41Wybaczcie.
28:45Po twoim spojrzeniu i tonie
28:47domyślam się, że to poważna sprawa.
28:49Nie mogę się zajmować psem
28:58i pełną energii dziewczynką.
29:02Dobrze, ustalimy zasady.
29:06Chodź, kocyku.
29:12Tylko nie mój fotel.
29:13Co zrobiłeś, kocyku?
29:16Kto ci pozwolił ruszać moje rzeczy?
29:21To boli.
29:24Wystaw je.
29:30Przepraszam, kochanie.
29:33Nie chciałam podnosić głosu.
29:36To nie twoja wina.
29:37Wybacz mi.
29:38Pamiętam, że mama biła mnie paskiem
29:46po rękach.
29:52Upuściłam jej kosmetyki,
29:54a ona mnie skrzyczała.
29:58Kazała mi wystawić ręce
30:00i biła paskiem.
30:03To bolało.
30:08Prosiłam, żeby tego nie robiła,
30:11ale nie słuchała.
30:15To naprawdę bolało.
30:18Dlaczego mama mnie uderzyła?
30:24Wszystko będzie dobrze.
30:26Nie płacz.
30:26Cieszę się, że nic się pani nie stało.
30:40Dziękuję,
30:41ale chyba nie to chciałaś mi powiedzieć.
30:46Widziałaś moją córkę?
30:49Muszę pani coś powiedzieć
30:51o córce.
30:54Przepraszam.
30:56Dzwoni mama.
31:01Wiem, że pracujesz,
31:03ale to pilne.
31:04Nic nie mów pani Hinebrze
31:06o jej córce.
31:08Co się stało?
31:11Mała przypomniała sobie,
31:12że mama ją biła.
31:14Miałaś rację.
31:15Nie możemy oddać Luny.
31:17Musimy sprawdzić,
31:18czy Hinebra naprawdę ją kocha.
31:23Rozumiem.
31:24Dziękuję.
31:25Do zobaczenia wieczorem.
31:26Wszystko dobrze z mamą?
31:32Chcesz mi coś powiedzieć
31:33o mojej córce?
31:39Umówiłam panią
31:40z matkami szukającymi dzieci.
31:43Przedstawi im pani informację
31:45o Samarze
31:45i powie, co trzeba.
31:47do zobaczenia wieczorem.
31:48Ja.
31:49Dobrze?
31:52Oczywiście.
31:55Tato, jesteś ranny.
31:57Spokojnie.
31:58Rana niedługo się zagoi.
32:00Postrzelono cię.
32:02Co teraz?
32:03Mam zostać bez taty?
32:05Nie chcę, żeby tata umarł.
32:09Nie umrze.
32:10Tak się mówi.
32:11Nie możemy być spokojni.
32:14Nie chodzimy do szkoły.
32:16Znów coś ci grozi.
32:18Babcia i ty zawsze coś ukrywacie.
32:21Powinniśmy wiedzieć, co się dzieje.
32:23Ja też chcę zrozumieć.
32:24Mieliśmy być zjednoczeni.
32:26Powiedz, co się stało.
32:30Słusznie?
32:33Jestem o krok od odkrycia,
32:35kto zabił waszą mamę.
32:41Wiesz, kto to zrobił?
32:43Chcę wiedzieć.
32:48Spokojnie.
32:50Sprawdzę, czy to ten podejrzany.
32:54Mauro i ja zostaliśmy porzuceni przez rodziców.
33:09Świadomość, że Hinebra jest moją córką,
33:12wszystko zmienia.
33:13Nie mogę w to uwierzyć.
33:16Moja pierwsza córka,
33:19którą mi odebrano, wraca.
33:24Jestem Elvira Monkada.
33:27Nie wiem, czy mnie pamiętasz.
33:30Cóż za ironia.
33:35Zaproponowałam jej pomoc,
33:36nie wiedząc, że to moja córka,
33:38której szukałam całe życie.
33:41Jest blisko mnie.
33:43Kiedy odkryję prawdę,
33:53znienawidzi mnie.
33:55I słusznie.
34:07Przyznasz się do winy
34:09za wszystkie zbrodnie.
34:10Wszystkie.
34:15Jesteście zdrajcami.
34:16Moi ludzie nigdy by mnie nie skrzywdzili.
34:20Mylisz się.
34:23Jestem mistrzem wywierania presji.
34:26Każdy z ocalałych będzie ze mną współpracować.
34:32Zdradziłeś nas.
34:33Jeśli spróbujesz się wyłamać,
34:38twoja rodzina i każdy,
34:40kto z tobą rozmawiał,
34:42prawi do piekła.
34:48Wcale nie muszę ich zabić.
34:54Zdecyduj.
34:55Albo współpracujesz i żyjesz,
34:58albo będziesz błagał na kolanach,
35:01żebym cię zabił.
35:10Zgoda?
35:11Zrobię, co każecie.
35:13Świetnie.
35:14Świetnie.
35:18Nie wiedziałam,
35:21że w firmie jest taki kącik.
35:24Dbamy o pracowników.
35:27Tu się ciężko pracuje,
35:28ale i odpoczywa.
35:31Mów, jak poszło?
35:33Jestem wykończona,
35:37ale cię nie zawiodę.
35:41Może zagramy w ping-ponga
35:45i porozmawiamy?
35:49Zgoda?
35:52Praca tu dużo dla mnie znaczy.
35:55Zarobisz i dołożysz się
35:57do wydatków domowych.
36:01Nie tylko.
36:03Nikt nie traktował mnie
36:05tak poważnie.
36:08Nie lubię o tym mówić,
36:09ale oprócz rodziny Roble
36:10jesteś pierwszy,
36:13który we mnie uwierzył.
36:17Zawsze patrzono na mnie
36:18jak na dziwo Longa.
36:19Oceniano mnie.
36:22Mówiono, że stanowisko jest zajęte
36:24i mnie nie przyjmowano.
36:27To boli,
36:27kiedy jesteś oceniany po wyglądzie.
36:31Nikt nie dał mi szansy,
36:32żeby sprawdzić,
36:33co potrafię.
36:37To cię wzmocniło.
36:46Zbudowałam mur,
36:47żeby nikt mnie nie zranił.
36:50Nie powiedziałam ci tego wprost.
36:54Pewnie się domyślasz,
36:56ale jeśli mam tu pracować
36:57i mamy się przyjaźnić,
37:01chcę, żebyś wiedział.
37:05Możesz powiedzieć mi wszystko.
37:10Definiują nasze słowa.
37:12Powiem ci.
37:13Urodziłam się jako Fernando.
37:20Dziś mam na imię Nandi.
37:23Jestem kobietą transpłciową.
37:25jak tylko dowiesz się,
37:39kto odpowiada za tę tragedię,
37:42przestaniesz dźwigać ciężar,
37:44który nosiłeś od lat.
37:47Zjesz z nami?
37:48Policja zbiera dowody
37:51w twoim domu.
37:53Chętnie spędzę
37:54czasy z twoją rodziną.
37:57Zawsze będziesz tu
37:59mile widziana.
37:59O czym chciała
38:02rozmawiać z tobą PAS?
38:05Jest bardzo miła.
38:08Znalazła mi miejsce
38:09w grupie matek
38:10poszukujących dzieci.
38:12Bardzo mi trudno
38:13otworzyć się
38:13przed nieznajomymi,
38:15ale muszę to zrobić.
38:26Mała przypomniała sobie,
38:28że mama ją biła.
38:29Powiedz, że jesteś
38:33bohaterem
38:33i mnie uratowałeś.
38:36Będą z ciebie dumni.
38:39Im ona jest.
38:48Dodałam za dużo chili.
38:50Zdrętwiałyby im języki.
38:55Spróbuj tostów.
38:59Pycha.
39:01Przepraszam za to,
39:03co zrobił kocyk.
39:04Nie umie mówić,
39:06ale pewnie jest mu przykro.
39:11Nic się nie stało.
39:13nie można siadać na fotelu,
39:18bo będziemy wyglądać
39:19jak dalmatyńczyki.
39:23Znacie moją mamę?
39:24pas to sprawdza.
39:29Dobiemy się wszystkiego.
39:31Nie chcę stąd odejść.
39:36Chcecie, żebym sobie poszła?
39:39Nie.
39:39Będę uważać, żeby kocyk był grzeczny.
39:46On też nie chce odejść.
39:48Nie porzucajcie nas.
39:50Nie wiem, dlaczego pamiętam,
39:53że mama mnie uderzyła.
39:54Czy jest zła?
39:58Może była mnie grzeczna
40:00i mnie porzuciła.
40:03Nie mów tak.
40:07Dopiero odzyskujesz pamięć.
40:09Masz mętlik w głowie.
40:14Nawet jeśli będziesz ze swoją rodziną,
40:17zawsze będziesz nasza.
40:18Nie łączą nas między krwi,
40:22ale kochamy Cię.
40:24Nie smuć się.
40:26Przytulę Cię.
40:36Wersja polska Kanal Plus
40:38tekst Ewa Śmietanka
40:39czytał Artur Bocheński.
40:48Stoję南
41:00CS13
41:05Nie zmuszałam.
41:08Stoję?
41:10Stoję?
41:11Saj?